Gość: anita1
IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.*
06.08.04, 14:01
Bardzo proszę o rady. mieszkam z kims kogo bardzo kocham ale nie potrafie mu
zaufac. za kazdym razem gdy gdzies wychodzi mam ochote go sprawdzac. jak mam
dac sobie z tym rade? w momencie gdy wiem ze on gdzies ma sie z kims spotkac
albo nawet zalatwic jakas sprawe czuje ze sie cala trzese i musze brac
tabletki uspokajajace. przeciez nie moge go cale zycie sprawdzac.co robic?