08.10.13, 22:43
własciwie to ja szukam jakiegoś poradnika, książki, która wyjaśni, objaśni : dlaczego czasami ludzie są sami.
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: poradnik 08.10.13, 23:00
      Wyjaśnienie, że lubią, jest nie dość satysfakcjonujące?
      • gree.nka Re: poradnik 08.10.13, 23:04
        lubią bo co mają powiedzieć?
        chcę dla siebie, może jak przeczytam jeszcze jedną książkę to nie będę sama?
        tylko czy ci co nie są sami to aż tak dużo przeczytali książek?
        • ipsetta Re: poradnik 08.10.13, 23:11
          >lubią bo co mają powiedzieć?

          niektórzy lubią.
          samej źle, z kimś też źle, ale dopiero po pewnym czasie. w sumie to każdemu pewnie jest źle. :)

        • jan_hus_na_stosie2 Re: poradnik 09.10.13, 00:42
          są sami bo unikają sposobności spędzenia czasu z innymi ludźmi i wolą siedzieć w domu? :)
    • paco_lopez Re: poradnik 08.10.13, 23:29
      bo myślą, ze są wspaniali, a są do kitu.
      • marguy Re: poradnik 08.10.13, 23:48
        klepiesz, paco.
        Ja jestem, bo lubie.
        • paco_lopez Re: poradnik 09.10.13, 06:18
          ja tez lubię a nie jestem. w szerszym kontekście każdy jest sam.
    • fiigo-fago Re: poradnik 08.10.13, 23:51
      Nie dość się starają.
      - by nie być sami
      - by też dawać, a nie głownie brać
      - by być atrakcyjnym fizycznie
      - by nawiązać przyjaźnie

      Wiadomo iż są rzeczy niezależne od nas, ale w tym wypadku „każda potwora znajdzie swego amatora” gdy wystarczająco mocno chce – czyli coś robi w tym kierunku. :)
      • gree.nka Re: poradnik 09.10.13, 06:21
        no ale co mam robić jeszcze?
        jestem wysoką, szczuplutką i długonogą blondynką. przez wiele lat ratowałam zwierzaki, później ludzi - czyli sama dobroć. Przeczytałam stos książek, lubię film, teatr i cały ten chłam kulturalny(muzyka, malarstwo,poezja). obecnie zajmuję się szeroko rozumianym IT( zakres od programowania, bazy, systemy) ze sprzętem też dam radę. pirkę świetne ciasta, lubię pracę w ogrodzie, no ludzie co ja jeszcze powinnam robić? rakietą latać?
        • stephanie.plum Re: poradnik 09.10.13, 07:36
          ... i jeszcze do tego wstajesz przed świtem!

          wszystkich zamurowało i jakoś przystopowali z mądrościami...
        • poezja1983 Re: poradnik 09.10.13, 07:59
          też się czasem zastanawiam od czego zależy samotność.
          jak się rozejrzeć po znajomych to fajne dziewczyny (młode, rozgarnięte, tętniące życiem) są same.a jakieś pustogłowe lalunie znajdą amatora. często jakiegoś niezłego faceta, jak człowiek z boku patrzy to aż sie kłóci
          • allatatevi1 Re: poradnik 09.10.13, 12:51
            oj oj, z tymi fajnymi facetami od pustych laluń to popłynęłaś mocno.
            Rzeczywiście lale najczęściej płynnie wchodzą z jednego związku w drugi, bardzo rzadko bywają same... ale co do jakości tych ich facetów, to bym mocno dyskutowała.

            Najczęściej są to mężczyźni naprawdę żenujący, za których kobieta na poziomie na okrągło by się wstydziła.
            Fajni, mądrzy, empatyczni faceci są z fajnymi, mądrymi, empatycznymi kobietami.
          • ipsetta Re: poradnik 09.10.13, 20:49
            > jak się rozejrzeć po znajomych to fajne dziewczyny (młode, rozgarnięte, tętniąc
            > e życiem) są same.a jakieś pustogłowe lalunie znajdą amatora. często jakiegoś n
            > iezłego faceta, jak człowiek z boku patrzy to aż sie kłóci

            tak? nie zauważyłam.
        • zajonc.o.poranku Re: poradnik 09.10.13, 08:10
          gree.nka napisała:

          > no ale co mam robić jeszcze?
          > jestem wysoką, szczuplutką i długonogą blondynką. przez wiele lat ratowałam zwi
          > erzaki, później ludzi - czyli sama dobroć. Przeczytałam stos książek, lubię fil
          > m, teatr i cały ten chłam kulturalny(muzyka, malarstwo,poezja). obecnie zajmuję
          > się szeroko rozumianym IT( zakres od programowania, bazy, systemy) ze sprzętem
          > też dam radę. pirkę świetne ciasta, lubię pracę w ogrodzie, no ludzie co ja je
          > szcze powinnam robić? rakietą latać?

          Zamawiam!
        • grassant Re: poradnik 09.10.13, 09:23
          jestem wysoką, szczuplutką i długonogą blondynką.

          ? wrzuć fotę.
        • uniwersalny_login Re: poradnik 09.10.13, 09:40
          gree.nka napisała:

          > obecnie zajmuję się szeroko rozumianym IT( zakres od programowania, bazy, systemy) ze sprzętem

          to chyba wyjaśnia dlaczego jesteś sama :P
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: poradnik 09.10.13, 09:59
          Ale masz na myśli samotność ogólnoludzką, czy męsko-babską?
        • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: poradnik 09.10.13, 10:54
          no ludzie co ja je
          > szcze powinnam robić? rakietą latać?

          Poznawać mężczyzn. Robisz coś w tym kierunku?
        • znana.jako.ggigus wrzuc fote:)) a poza tym 09.10.13, 11:19
          moze masz w oczach taki glod: chce kogos miec!! to paalizuje, tacy ludzie robia wszystko z mina podoba ci sie? oczywiscie ja tylko teoretyzuje
          moze pochlaniasz, ratujesz a teraz robis IT z mysla - czy widzicie, jaka jestem fajna??!!
          ja np. lubie byc sama, mozesz jesc co chcesz i kiedy chcesz, mozesz isc biegac rano bez mysli, ze on wstal i bebniac palcami po stole, czeka, az ja sfrune, mozesz isc do kina o 22.30 i nikt nie powie, ze to stanowczo za pozno, mozesz obejrzec 5 odcinkow Sex and the city
        • aardwolf_ge Re: poradnik 09.10.13, 11:20
          Wyjedź za granicę (zachodnią).
          Typowy widok z niemieckiej bądź szwajcarskiej ulicy w weekend wieczorem przypomina psie "wesele".
          Jedna kobieta i biegnące z nią stadko mężczyzn.
        • marguy Re: poradnik 09.10.13, 19:19
          nie rakieta tylko na miotle ;)
        • mila2712 Re: poradnik 09.10.13, 19:54
          nic szczególnego...być cierpliwą osobą
          :)
        • simply_z Re: poradnik 09.10.13, 21:24
          to pojechalas:
          zawsze wyobrazalam sobie ciebie jaką tęgawa i nieciekawą babkę pracującą w urzędzie...
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 09.10.13, 23:08
          gree.nka napisała:

          > no ale co mam robić jeszcze?
          jestem wysoką, szczuplutką i długonogą blondynką. przez wiele lat ratowałam zwierzaki, później ludzi - czyli sama dobroć. Przeczytałam stos książek, lubię film, teatr i cały ten chłam kulturalny(muzyka, malarstwo,poezja). obecnie zajmuję się szeroko rozumianym IT( zakres od programowania, bazy, systemy) ze sprzętem też dam radę. pirkę świetne ciasta, lubię pracę w ogrodzie, no ludzie co ja jeszcze powinnam robić? rakietą latać?

          :)))
          Pod warunkiem, że byłoby to Twoje hobby.
          Ludzi zbliżają podobne hobby i zainteresowania. Zainwestuj czas w pogłębianie swoich.
        • allerune Re: poradnik 10.10.13, 17:25
          > jestem wysoką, szczuplutką i długonogą blondynką

          co wcale nie oznacza, że jesteś atrakcyjną kobietą

          Ogólnie masz o sobie sama opinię bardzo wysoką... tylko coś nie potrafisz do tego samego przekonać facetów... coś im więc musi w Tobie nie pasować

          nie wiem czy książka tu pomoże... sugerowałbym przypomnieć sobie komentarze na swój temat, każdy w życiu usłyszał coś przykrego... może tu zawarta jest cała przyczyna

    • lena_80 Re: poradnik 09.10.13, 09:04
      gree.nka napisała:

      > własciwie to ja szukam jakiegoś poradnika, książki, która wyjaśni, objaśni : dl
      > aczego czasami ludzie są sami.

      Są sami bo są zbyt wygodni i leniwi żeby starać się, dbać i zabiegać o związek.
      • gree.nka Re: poradnik 09.10.13, 09:15
        tak, lenistwo mam we krwi
    • triismegistos Re: poradnik 09.10.13, 09:20
      a) bo chcą
      b) bo nikt ich nie chce
      c) bo nikt im się nie podoba
      Albo dowolna kombinacja powyższych.
    • wez_sie Re: poradnik 09.10.13, 10:22
      nie napisalas ile marz lad
    • magadanskaya z reguły 09.10.13, 10:23
      osoby takie są same sobie winne
    • wez_sie samotne kobiety sa samotne 09.10.13, 10:25
      samotne kobiety sa samotne, bo nie widza dla siebie innej perspektywy.
      po kilku/nastu latach posuchy juz sie przyzwyczaily i boja sie zmian.
      nie sadze zeby im bylo dobrze, ale mimo wszystko nie chca zmian, bo i po co.
      ciebie jeszcze to jakos denerwuje, ale za pare lad juz do tego przywykniesz i okaze sie, ze takie zycie wcale nie jest najgorsze (oczywiscie wg ciebie). poswiecisz sie opiece nad starymi rodzicami, zaadoptujesz jeszcze z dwa kotki i jakos zycie minie.
      • gree.nka Re: samotne kobiety sa samotne 09.10.13, 10:40
        zapewne masz rację, scenariusz ten jest bardzo możliwy.
      • obrotowy zara... 10.10.13, 17:53
        wez_sie napisał:
        zaadoptujesz jeszcze z dwa kotki i jakos zycie minie.

        zara...
        a kochanek jaki, przynajmniej raz na jakis czas - to pies ?
    • sootball Re: poradnik 09.10.13, 10:38
      Bo lubią? Przynajmniej czasem.


      "Był sobie raz pewien Paszczak, który pracował w lunaparku, co przecież nie musi od razu znaczyć, że było mu bardzo wesoło. Dziurkował bilety odwiedzających lunapark, żeby nie mogli się przypadkiem zabawić więcej niż raz, a już tylko taka rzecz może przyprawić o smutek, jeśli się ją robi przez całe życie.
      Paszczak dziurkował wciąż i dziurkował, i podczas tego zajęcia marzył o tym, co będzie robił, kiedy wreszcie pójdzie na emeryturę.
      (...)
      Paszczak miał ogromnie dużo krewnych, całą masę olbrzymich, hałaśliwych i gadatliwych Paszczaków, którzy klepali się wzajemnie po plecach i wytaczali z siebie kolosalne kaskady śmiechu.
      Lunapark był ich wspólną własnością; poza tym grali na puzonie, rzucali młotem lub opowiadali wesołe historyjki, czyli, ogólnie rzecz biorąc, zajmowali się straszeniem wszystkich dookoła.
      Nie mieli jednak złych zamiarów.
      (...)
      - Jesteś samotny i nie masz nic do roboty - mówili życzliwie jego krewni.
      - Rozruszasz się trochę, jeśli nam co nieco pomożesz, a poza tym będziesz w towarzystwie!
      - Ja nigdy nie jestem samotny - próbował im tłumaczyć Paszczak. - Nie mam na to czasu. Tyle jest osób, które chcą mnie rozruszać. Przepraszam, ale ja bym tak chętnie...
      - Dobrze - mówili krewni, klepiąc go po ramieniu. - Tak być powinno. Nigdy sam, zawsze na pełnych obrotach!
      Paszczak dziurkował więc dalej i marzył o wielkiej, cudownej, cichej samotności, w nadziei, że postarzeje się możliwie jak najszybciej."
      • gree.nka Re: poradnik 09.10.13, 10:50
        no więc Paszczak - to ja.
        tylko właśnie zaczełam czytać mądrą książkę i piszą w niej o równowadze między pracą a rodziną. No i właśnie mój problem to pewnie taki, że ja ciągle pracuję a jak nie pracuję to się znów czegoś uczę ( tak, tak kiedyś będę wielka i bogata obrzydliwie). No i piszą, że aby być takim wielkim i zadowolonym człowiekiem to trzeba by było jeszcze mieć rodzinę. No ale jak tu znaleźć tego chłopa coby wespół stworzyć rodzinę?
        Więc sobie pomyślałam, że przeczytam kolejną książkę i trochę poćwiczę i będę miała własną, prywatną rodzinę. Ewentualnie mogłabym się czegoś douczyć, poznać coś lub zmienić.
        Tylko co ja jeszcze mogłabym poznać, jak się zmienić ?
        a wracając do początku - jestem Paszczakiem i dobrze mi z tym. Tylko jak ja mam tą równowagę zrobić?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: poradnik 09.10.13, 11:12

          gree.nka napisała:

          > no więc Paszczak - to ja.
          > tylko właśnie zaczełam czytać mądrą książkę i piszą w niej o równowadze między
          > pracą a rodziną. No i właśnie mój problem to pewnie taki, że ja ciągle pracuję
          > a jak nie pracuję to się znów czegoś uczę ( tak, tak kiedyś będę wielka i bogat
          > a obrzydliwie). No i piszą, że aby być takim wielkim i zadowolonym człowiekiem
          > to trzeba by było jeszcze mieć rodzinę. No ale jak tu znaleźć tego chłopa coby
          > wespół stworzyć rodzinę?

          Trzeba chcieć. I żeby mieć samozaparcie aby działać.
          Bo widzisz, o ile w sprawach zawodowych nie szukasz łatwego rozwiązania tylko się uczysz i rozwijasz, o tyle w życiu prywatnym najwyraźniej szukasz rozwiązania-wytrychu.

          Magicznej książki/porady która wszystko zmieni.
          Ale tak nie będzie. To jest taka sama praca nad sobą jak każda inna.

          Btw - ten filmik o randkowaniu online z mojego wątku powinien ci się spodobać.
        • po-trafie Re: poradnik 09.10.13, 12:37
          Wydajesz sie bardzo skupiona na sobie i swoich celach - i nie pisze tego w jakims negatywnym swietle. Dzialania zadaniowe jest bardzo rozasdne, przynosi spore korzysci, pozwala zorganizowac, zrealizowac, zaplanowac..
          Tylko ze w relacjach miedzy ludzmi bardzo niewiele jest takim sztywnym procesem: wyznaczyc cel, zaplanowac, zrealizowac. Trzeba sie samemu w ludziach zanurzyc, wyjsc troche ze swojej skorupki i zobaczyc co przyplyw przyniesie.
          Podejscie: douczyc, poznac, zmienic - sugeruje ze wszystko moze byc od Ciebie zalezne lub pod Twoja kontrola. Nie ma miejsca na ryzyko, jest miejsce na plan. Teraz zdajesz sie szukac kolejnego planu, ktory jest przewidywalny, ktory zaprowadzi Cie do konkretnego celu.

          A stosunki miedzyludzkie, budowanie z ludzmi wiezi, relacji - to wszystko jest plynne, zmienne i zalezne tez od innych.
          Trzeba sie wystawic na ich wplyw, zaryzykowac, pogodzic sie z tym, ze ktos ma taki sam wplyw na sytuacje jak ty. Moze nie miec zadnego planu ani celu, ale ma wplyw.
          Mozesz zwiekszyc szanse na spotkanie kogos, ale to jak wam sie uda zbudowac relacje, zalezy od tego na ile oboje dacie rade sie otworzyc, wystawic, troche odslonic a troche zaslonic. I czy to, co odslonicie bedzie do siebie pasowalo.

          Wydaje mi sie, ze koniec koncow ludzie zostaja czasem samotni z tego samego powodu, z ktorego zostaja w nieszczesliwych zwiazkach: ze strachu.
          Ci w zwiazkach boja sie zmiany i samotnosci.
          Ci samotni boja sie zmiany i towarzystwa.
          Dlatego sporo jest osob przechodzacych ze zwiazku w zwiazek, sa wrecz nalogowymi monogamistami (pewne nawyki 'wspolnosci', dogadywanie sie, wyrobione 'dzielenie') i tacy, ktorzy przechodza z samotnosci w samotnosc (swoj wlasny zamkniety swiat, problemy z wpuszczeniem kogos do niego, brak zaufania, niechec do procesu 'docierania sie').
          • gree.nka Re: poradnik 09.10.13, 12:48
            bardzo trafne.
            pozostaje tylko się z tym pogodzić.
            • po-trafie Re: poradnik 09.10.13, 13:01
              Mozna tez probowac pokonac strach :-)
        • azja35 Re: poradnik 09.10.13, 23:24

          Tylko co ja jeszcze mogłabym poznać, jak się zmienić ?
          > a wracając do początku - jestem Paszczakiem i dobrze mi z tym. Tylko jak ja mam
          > tą równowagę zrobić?

          Wyjdź na jakąś imprezę / do kina itp. itd. Znajdź jakiegoś faceta, który wydaje się / wyglada na rozgarnietego i który - w miarę - będzie się Tobie podobał. A potem tylko spróbuj go totalnie zmienić ;P
          Reszta potoczy się sama.

          Robisz to - w mniej więcej - taki sposób : (kiedyś napisałem to gdzie indziej, pozwoliłem sobie więc na skopiowanie; pytanie było podobne ;), coś w stylu "gzie poznać fajnego faceta"? )


          "...to bardzo proste, jak przysłowiowy „świński ogon”.

          Potrzebujesz : dostępu do netu, drukarki ( ew. kartka papieru, długopis ), jeśli chcesz sięgnąć do źródeł – kilku ksiązek ( ale wystarczy wyobraźnia, w gruncie rzeczy ).

          1. Pytasz wujka google o ankietę piotrusiową ( żeby nie teafić na tzw. "Piotrusia pana"). Prawdopodobnie wyskoczy także hasło „Czarny Piotruś”, w sumie – możesz połączyć z „piotrusio-panem”. Drukujesz, ewent. spisujesz.

          2. Udajesz się do miejsca, gdzie bywają fajni faceci ( FF ) i całkiem fajni faceci ( CFF ). Podpowiedź : wujek google wie wszystko, wystarczy zapytać.

          3. Siadasz sobie spokojnie w miejscu gdzie bywają FF i CFF i odpalasz program „oblukator” ( ściągnij z netu, zaaplikuj do smartfona, ewent. wykuj procedury na pamięć ).

          4. Robisz AKCJĘ. (Np. w stylu { cyt. z pamięci za tekstem Janusza Meissnera „Żądło Genowefy" } : a) „… idzie sobie dama i ma się rozumieć, koło mnie upuszcza rekawiczkie. A noogi to miała takie, że… niech Królikoszczak potwierdzi. Królikoszczak potwierdza, że „faktycznie” „. b) „… bezczelne indywiduum chwyciło kelnera za połę marynarki i nie zważając na jego gadaninę pokazało paluchem talerz z dymiacą baraniną na stole sąsiada. „Pardon, pofcit mi to twoja rumuńska niedola, comprende? Dawaj w try miga!”. Sąsiad uśmiechnął się zakłopotany, jego małżonka raczyła obdarzyć osobnika przelotnym uśmiechem, a , na oko 17 letnia córeczka, wymalowana na rumuńską modę jak wielkanocne jajo zaszczebiotała do niego wcale niezłą francuszczyzną. Bezczelny typ, bez wstydu przystawił sobie krzesło do ich stolika i posilkując się swoim „op, pardon” wyszczerzył zęby do damulki z pieskiem na ręku, ściągając przy tym serwetę z różą w wazoniku…”

          Wszyscy FF i CFF zapewne zwrócą na Ciebie uwagę. I o to chodziło.

          5. Korzystając z „oblukatora” od razu odsiewasz tych tylko pięknych, przystojnych, którzy do Ciebie uderzają. Równocześnie rozgladasz się dyskretnie i łapiesz westchnienia i spojrzenia tych, którzy nie mieli odwagi ( albo byli zbyt dobrze wychowani ) by do Ciebie podejść. Zapraszasz gestem nieśmiałego calkiem fajnego faceta ( NCFF ) / skinieniem, usmiechasz się itd. itp.

          6. Nawiązujesz kontakt z tymi mniej śmiałymi, wymieniacie się telefonami itp. Wstawiasz gadkę ( np. ) o chorej ciotce i… znikasz… zostawiaąc oniemialego goscia. Ufff, pierwszy etap ZA TOBĄ…

          7. Spotykasz się z NCFF, w czasie ( ? ) posiłku / kolacji „na mieście” wyciągsz ankietę anty-piotrusiową. Oczywiście , po kilku pytaniach jego mina mówi WTF, chociaż grzecznie ( tzn. z powodu posiadania jako – takich manier ) słucha. Wyjasnij mu, że to test anty-piotrusiowy ( m.in. co zrobi w takiej, a takiej sytuacji, ile zarabia, jaki ma stosunek do dzieci, czy będzie tolerował teściową itp ).
          Nie przejmuj się jego miną ( ” że k… co” ???? ), tylko przeprowadź rozpoznanie do końca. O ile uzyska zadowalająca liczbę punktów – możesz sie z nim umówić na następną randkę. Np. na wrotki. Wywal się i zacznij płakać, daj się mu soba zaopiekowac, reszta „się potoczy”… sama.

          8. Jesli gosciu ( NCFF ) zwieje w trakcie –> nie zastanawiaj się ani sekundy : pędęm za nim i przywal sierpowym. Gdyba przypadkiem przechodził patrol strazy miejskiej / policji – zarzucasz mu białą chustkę na głowę i krzyczysz : „mój ci on”…

          Jeśli coś pójdzie „nie tak” i kandydat nie osiągnie minimum punktów z ankiety, albo – mimo wszystko okaże się chamem ( wtedy walisz na odlew, z ta róznicą, że nie zarzucasz chustki na glowę z okrzykiem „mój ci on”, tylko wylewasz {mu } na spodnie czarną polewkę ) – powtarzasz procedurę do skutku.

          Proste, prawda?
          ;)
    • bar.anek Re: poradnik 09.10.13, 10:50
      Przyczyną może być brak chęci na bzykanie na drugiej randce.
      • gree.nka Re: poradnik 09.10.13, 10:51
        bar.anek napisał:

        > Przyczyną może być brak chęci na bzykanie na drugiej randce.

        żeby była druga najpierw musi być pierwsza :)
        • bar.anek Re: poradnik 09.10.13, 10:54
          A po co tracić czas na pierwszą?
          • ursyda Re: poradnik 09.10.13, 17:45
            A po co tracić czas na randki?:)
            • tymon99 Re: poradnik 09.10.13, 19:15
              ursyda napisała:

              > A po co tracić czas na randki?:)

              no i te nerwy :)
    • twojabogini Re: poradnik 09.10.13, 10:59
      Książki na ten temat nie znam prawie żadnej, ale czytałam kiedyś taki oto wywiad:

      zwierciadlo.pl/2012/seks/partnerstwo/wojciech-eichelberger-mezczyzni-sa-do-niczego
      Być może to wcale nie jest twój przypadek, ale tak czy siak parę interesujących obserwacji o szukaniu partnera, trudności w nawiązywaniu trwałych relacji pewnie w tej rozmowie znajdziesz.

      Jest jeszcze taka książka: ELLEN FEIN, SHERRIE SCHNEIDER Zasady. Sekretny poradnik, jak zdobyć mężczyznę właściwego (nakład wyczerpany i dość trudno ją dostać, na chomiku mają w pdf-ach).

      Powiem tyle, działa. Parę moich wielkomiejskich singielek przełamało się i zaczęło stosować "zasady" i faktycznie osiągnęły cel (nie jest nim ołtarz i biała sukienka z byle kim tylko znalezienie odpowiedniego partnera :)
      Z drugiej strony każda współczesna rozumna i szanująca się kobieta, kiedy czyta Zasady po raz pierwszy dostaje szału na myśl, że miałaby je stosować w praktyce. Wydają się dość staroświeckie. Z drugiej strony, gdyby je podsumować, to jest to przypomnienie starej dobrej sztuki flirtu (a nie prowokacji erotycznej), nauka szanowania własnych granic w relacjach z mężczyznami oraz dokonywania rzetelnej oceny mężczyzny jako potencjalnego partnera. Rady są dość zdroworozsądkowe - autorka zaleca m.in. dać sobie spokój z mężczyzną jako kandydatem na męża, jeśli ma problemy seksualne (co oznacza jej zdaniem, że potrzebuje już na starcie związku dodatkowych bodźców poza nagim ciałem kobiety), nie zaleca zabiegania o mężczyznę, któremu najwyraźniej nie zależy (częsty błąd wielu kobiet). Sensownie też radzi jak sprawić, żeby mężczyźnie zaczęło zależeć na związku, a nie przygodnej znajomości i jak postępować, aby zostać uznaną za osobę wyjątkową - a nawet jak stać się osobą wyjątkową.

      Wiem, nienowoczesne, głupie itp. ale i tak polecam. Po prostu skuteczne.
      • solaris_1971 Re: poradnik 09.10.13, 11:06
        Greenka, a Ty masz w ogole jakis wady ?

        Tylko nas tu wszystkich w kompleksy powpedzalas wyliczeniem swoich zalet.
        Bo dla mnie IT to czarna magia.
        • gree.nka Re: poradnik 09.10.13, 11:45
          solaris_1971 napisała:

          > Greenka, a Ty masz w ogole jakis wady ?

          no mam...
          czasami przez kałużę chciałabym iść godzinę albo dłużej
          • stokrotka_a Re: poradnik 09.10.13, 21:52
            To może twoj poziom doskonałości jest powodem braku kandydatów doruwnujacych ci doskonałością... ;-)
            • gree.nka Re: poradnik 09.10.13, 21:57
              stokrotka_a napisała:

              > To może twoj poziom doskonałości jest powodem braku kandydatów doruwnujacych ci
              > doskonałością... ;-)

              nie, nie chciałam pisać, że jestem doskonała, bez wad, przecudnej urody. Tak nie jest, ale nie jest też tak, że jestem leniwym, tępym czy głupim kocmołuchem. Nie jestem brzydka i nie jestem głupia. Tego samego oczekuję od mężczyzny, że nie będzie zapuszczonym kretynem.
              • stokrotka_a Re: poradnik 09.10.13, 22:23
                Za błąd ortograficzny przepraszam - nie ciebie, tylko tak ogólnie. ;-) A co do twojego problemu - brak niezapuszczonych niekretynów?
              • maly.jasio ale zrozum gree.nka : 10.10.13, 15:05
                gree.nka napisała:
                > Nie jestem brzydka i nie jestem głupia. Tego samego oczekuję od mężczyzny, że n
                > ie będzie zapuszczonym kretynem.


                Ale zrozum gree.nka: - no nie ma chlopa na rynku.

                Wszystko, co mialo rence i nogi i jako-taka glowe - to wyjechalo do Londynu.

                A niedobitki do Warszawy.
      • stokrotka_a Re: poradnik 09.10.13, 21:49
        No, nie ma to jak sekretny poradnik, który zawiera odpowiedzi na nurtujące nas pytania i jeszcze do tego podaje gotowe recepty na sukces.
    • mariuszg2 Re: poradnik 09.10.13, 12:42
      gree.nka napisała:

      > własciwie to ja szukam jakiegoś poradnika, książki, która wyjaśni, objaśni : dl
      > aczego czasami ludzie są sami.

      książki tego nie wyjaśniają.... to trzeba doświadczyć.... a jak się doświadczy to już się wie....
    • mila2712 Re: poradnik 09.10.13, 19:51
      To czysty przypadek.....jak wszystko w życiu.

      • soulshuntr Re: poradnik 09.10.13, 20:51
        pacz pani, a tylu samotnych ksiezy jest na swiecie...
    • stokrotka_a Re: poradnik 09.10.13, 21:44
      Przykro mi, nie znajdziesz uniwersalnych odpowiedzi w mądrych księgach. Odpowiedź możesz znaleźć sama, bo ona jest w twojej głowie.
    • gree.nka Re: poradnik 09.10.13, 22:12
      tak podejrzałam sobie co mnie czeka
      forum.gazeta.pl/forum/w,12248,147026723,,Czym_sie_zajmuja_starsze_singielki_.html?v=2
      no nie wiem co myśleć
      • maly.jasio i slusznie... 09.10.13, 22:21
        gree.nka napisała:
        > tak podejrzałam sobie co mnie czeka

        i slusznie...
        tylko poza TRZEPANIEM ogrodka - co osobsicie bardzo cenie
        (pomidory, ogorki...)
        - nie ma chlopa na rynku..
        i nikt tu nie jest winien.
        nie zalapalas sie
        po prostu...
        • stokrotka_a Re: i slusznie... 09.10.13, 22:28
          No, załapanie się na chłopa z rynku to jak złapanie Pana Boga za nogi! A nobilitacja jaka!
    • astrofan Re: poradnik 09.10.13, 22:21
      po co masz czytać? z Tobą jest ok,

      otoczenie widac masz niewłaściwe, można to też nazwac brakiem szczęścia

    • light_in_august Re: poradnik 10.10.13, 18:13
      Bo są brzydcy. Nudni. Marudni. Mało pociągający erotycznie. Zbyt zdystansowani. Nieśmiali. Mają wadę wymowy lub/i zbyt wysokie wymagania co do potencjalnego partnera. Są egoistami. Itd. Itp.
      A tak poważnie :) Tacy jak ww. też bywają "sparowani"... Więc poza skrajnymi przypadkami (kiedy ktoś ma naprawdę straszny feler) o byciu samemu lub w parze najczęściej decyduje przypadek.
    • x.i Re: poradnik 10.10.13, 21:15
      gree.nka napisała:

      > własciwie to ja szukam jakiegoś poradnika, książki, która wyjaśni, objaśni : dl
      > aczego czasami ludzie są sami.


      czy muszę wyjaśniać dalej..?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka