Dodaj do ulubionych

Ja , on i jego siostra

21.10.13, 10:01
Mój związek wisi na włosku. Jesteśmy razem 2 lata.l
Mieszkam z chłopakiem w mieszkaniu, które kupili jego rodzice dla niego i jego siostry. Od początku ten pomysł mi się nie podobał, bo byliśmy razem już jakiś czas i planowaliśmy wspólną przyszłość, a on chciał się angażować w kredyt na to mieszkanie. Mimo odmiennego zdania kredyt wziął z rodzicami i siostrą.
Teraz mieszkamy razem, my ona i jej przyjaciółka. I z tego powodu dochodzi do wielu konfliktów, głównie między mną a chłopakiem spowodowanych zachowaniem siostry. Po pierwsze nie odpowiada mi jej wchodzenie do pokoju pod naszą nieobecność na balkon, bo z racji tego, że mieszkamy we dwoje mamy największy pokój z balkonem. Kiedy zwróciłam jej na to uwagę to stwierdziła, że 2 m2 balkonu są jej. Sama decyduje o współlokatorach, jednego wyrzuciła, bo chciała psiaspiółę. Co więcej nie informuje o imprezach, które robi w mieszaniu, akurat chłopak wyjechał na weekend, ja zostałam, ale chyba stwierdziła, że nie ma potrzeby informacji. Teraz do współlokatorki przyjechał chłopak, będzie mieszkał tydzień w tym mieszkaniu, o czym dowiedziałam się ja i mój chłopak kiedy już przyjechał i się zadomowił. O wszystkim zdecydowała siostra i nie poinformowała, a co dopiero mówić o skonsultowaniu tego pomysłu.
Najgorsze jest to, że mój chłopak jest całkowicie obojętny na to co się dzieje, czy ktoś obcy nocuje w mieszaniu, czy ktoś wchodzi do pokoju czy robi imprezę. A kiedy proszę go do interwencję zaczyna się atak na mnie, bo on tego nie może zrozumieć, że mi coś takiego przeszkadza.
Proponowałam przeprowadzkę, ale nie on nie chce opuszczać SWOJEGO mieszkania.
Co wy sądzicie o tym, co zrobilibyście na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • tonik777 Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 10:33
      Nie rozumiem. W końcu to rodzice kupili to mieszkanie czy on razem z nimi i siostrą?
      Jedyne jakie widzę konstruktywne rozwiązanie to takie, żebyście razem z chłopakiem kupuli sobie mieszkanie dla siebie, a swoją część on nich odsprzeda siostrze. Pytanie tylko czy ona się zgodzi odkupić i czy będzie ją na to stać? Ewentualnie w drugą stronę. Tym możesz odkupić udział siostry i wtedy mieszkanie będzie Twoje i chłopaka.
      • zproblemem Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 11:26
        Niestety, nie stać nas na na kupno mieszkania, jej na odkupienie. Nawet o kredyt nie ma co się starać, bo on już jeden ma.
    • piataziuta Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 10:33
      Alez to jest proste i oczywiste.
      Siostra moze robić sobie co chce, bo to jej mieszkanie, a ty jestes tylko gościem, wiec albo respektujesz obecne warunki, albo się wynosisz.
      Chłopak, o ile mu na tobie żalezy, moze wyprowadzić się razem z toba i wynająć komus pokój za kwotę, która pokryje polowe kosztów wynajmowanego przez was mieszkania/pokoju.
      • urko70 Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 12:47
        piataziuta napisała:

        > Alez to jest proste i oczywiste.

        Pięknie: krótko i na temat. :)
      • ingeborg Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 16:21
        Jeżeli ona ponosi inne koszty niż partycypacja w czynszu i opłatach (= jeśli płaci też wynajem) to ma prawo wymagać. Jeśli rzeczywiście jest gościem, tzn mieszka za darmo, tylko ponosi swoją część opłat to nie ma prawa wymagać, co nie znaczy, że siostra nie zachowuje się po buracku, bo się zachowuje. Jak ja zapraszam gości i daję im osobny pokój to nie myszkuję w nim pod ich nieobecność.

        Myślę, że autorka powinna zakomunikować chłopakowi, że jej potrzeby nie są w tym mieszkaniu zaspokajane (= potrzeba prywatności i własnego kąta, nie wspominając o świętym spokoju), w związku z tym rozważa wyprowadzkę. Zakomunikować i obserwować co się stanie. Jeśli facet na to przystanie to niech spada na drzewo, najwyraźniej nie traktuje tego związku tak poważnie jak ona (na co może też wskazywać kupno mieszkania wbrew jej protestom).
        • piataziuta Re: Ja , on i jego siostra 22.10.13, 12:03
          > Jeżeli ona ponosi inne koszty niż partycypacja w czynszu i opłatach (= jeśli pł
          > aci też wynajem) to ma prawo wymagać.

          Tak, w normalnych warunkach wynajmowania.
          Ale ona nie wynajmuje pokoju, tylko zamieszkała w nim z chłopakiem. Siostra nie miała nic do powiedzenia.

          Jak ja zaprasz
          > am gości i daję im osobny pokój to nie myszkuję w nim pod ich nieobecność.
          Jak wyżej.
    • aardwolf_ge Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 10:37
      Sądzę, że albo się uspokoisz albo chłopak znajdzie sobie dziewczynę która nie ma problemów wyssanych z palca.
      • mozambique Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 10:50
        brak prywatnosci w mieskzaniu , w kórym mieskza sie z męzczyzną to nei jest zadna bzdura

        wyobrazasz sobei ze ktos tzreci wchodzi do pokoju zapalić fajke wlasnie gdy uprawiasz seks ???

        a ze facec sa ogólnie mniej delikatni i wrazliwi w kwestiach intymnosci osobistej i "związkowej" to juz wiadomo od dawna
        • aardwolf_ge Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 10:56
          9 lat mieszkałem w akademiku.
          Natomiast rzeczywiście - gdybym uprawiał seks a ktoś by mi wszedł "zapalić fajkę" to by mi się to bardzo nie podobało - nie cierpię palenia.
          • urko70 Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 12:46
            aardwolf_ge napisał:

            > 9 lat mieszkałem w akademiku.
            > Natomiast rzeczywiście - gdybym uprawiał seks a ktoś by mi wszedł "zapalić fajk
            > ę" to by mi się to bardzo nie podobało - nie cierpię palenia.

            ROTFL
            Mało co nie zaplułem monitora!
    • naiwnababa12 Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 11:45
      no to jestes w bardzo niefajnej sytuacji... Siostra zachowuje sie jak cham, bo prawdopodobnie cie nie lubi. No albo po porstu jest chamem z urodzenia.
      Twoj chlopak nie rozumie Twojej potrzeby prywatnosci, to jeszcze raz sprobuj mu ja wytlumaczyc, ale tak na powaznie, usiadz z nim I porozmawiaj. Nie chce ci doradzac drastycznych rozwiazan, ale powiem Ci, co ja bym zrobila. Ja bym znalazla sobie osobny pokoj czy mieszkanie (zalezy na co Cie akurat stac) I postawilabym sprawe na ostrzu noza, jesli on nie pogada z siostra I nie ustawi jej do pionu. Wyprowadzasz sie sama, a jesli on chce, to moze z Toba. Jesli nie chce, to prawdopodobnie bedzie to koniec zwiazku...
      Druga opcja to zmien prace na taka, zeby Cie bylo stac na kredyt I kupno lwasnego, nawet malego mieszkania... No ale wiadomo, ze to nie jest takie latwe.
      • dreemcatcher Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 12:38
        naiwnababa12 napisała:

        > no to jestes w bardzo niefajnej sytuacji... Siostra zachowuje sie jak cham, bo
        > prawdopodobnie cie nie lubi. No albo po porstu jest chamem z urodzenia.
        > Twoj chlopak nie rozumie Twojej potrzeby prywatnosci, to jeszcze raz sprobuj mu
        > ja wytlumaczyc, ale tak na powaznie, usiadz z nim I porozmawiaj. Nie chce ci d
        > oradzac drastycznych rozwiazan, ale powiem Ci, co ja bym zrobila. Ja bym znalaz
        > la sobie osobny pokoj czy mieszkanie (zalezy na co Cie akurat stac) I postawila
        > bym sprawe na ostrzu noza, jesli on nie pogada z siostra I nie ustawi jej do pi
        > onu. Wyprowadzasz sie sama, a jesli on chce, to moze z Toba. Jesli nie chce, to
        > prawdopodobnie bedzie to koniec zwiazku...
        popieram najlepsze rozwiązanie to wyprowadzenie się , siostra jej nie akceptuje i się to nie zmieni. Niezależnie gdzie jest balkon jakaś prywatność i zasady obowiązują. Nie ma co tkwić w takim chorym układzie. Jeśli autorka mieszka i dokłada się do czynszu to niestety ale ma też prawa, jeśli nie to musi zaakceptować buraka siostrę . Do pokoju można wejść po uprzednim zapukaniu jeśli nie to wyprasza się delikwenta. Osobiście bym wynajął pokój gdzieś a nie tkwił w paranoicznym układzie.
        > Druga opcja to zmień prace na taka, żeby Cie było stać na kredyt I kupno lwasne
        > go, nawet malego mieszkania... No ale wiadomo, ze to nie jest takie latwe.
        :) trochę humorystyczna podpowiedź , załóżmy z góry że autorka to nie idiotka i woli pracę lepiej płatną od mniej płatnej
        • zproblemem Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 12:55
          haha, praca mi odpowiada, może nie pozwoli mi na wynajem czegoś luksusowego, ale własne cztery kąty zapewni.
          Oczywiście dokładam się do czynszu i to nie są jakieś "promocyjne" stawki, dlatego boli mnie traktowanie jak dzikiego lokatora, którego zdanie się nie liczy.
          Boję się, że nasz związek ucierpi na wyprowadzce, a jestem pewna, że on się nie ruszy z tego mieszkania.
          • dreemcatcher Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 13:05
            w takim razie nie pchaj się w związek w którym facet nie wytyczył granic własnego terytorium . Konflikt w takim układzie między bratem a siostrą to tylko kwestia czasu.
            A to nie jedyny facet na świecie, jak kocha to zadba jak dupa to nie warto.
            • ingeborg Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 16:26
              No niestety facet wytyczył granice swojego terytorium, ale nie siostrze, tylko swojej partnerce - trzy rzeczy mi mówią, że on ma ją gdzieś i nie zamierza się dla niej poświęcać: kupił mieszkanie mimo, że jej się to nie podobało (jeśli sobie planujemy życie z drugą osobą to mój kredyt będzie też jej problemem), nie zamierza mediować z siostrą czy też w ogóle zadbać o komfort swojej dziewczyny w sytuacji, w której jej jest niezręcznie to zrobić, oraz nie wyprowadzi się z mieszkania nawet jak ona to zrobi.

              Droga autorko, to chyba Ty jesteś w tym związku osobą zabiegającą, co? Wierz mi, będzie tylko gorzej, wyprowadź się i znajdź sobie kogoś, komu na Tobie zależy mniej więcej tak samo jak Tobie na nim.
    • triss_merigold6 Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 12:52
      Sorry cherie, ale nie masz nic do gadania. Zwracać uwagę siostrze może jej brat - współwłaściciel lokalu.
      • zproblemem Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 12:56
        też tak myślałam i go o to proszę, ale słyszę to twój problem i rozwiąż go sama
        • urko70 Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 13:00
          W sumie możesz spróbować reprezentować przed siostrą Was oboje tyle że to stawianie sprawy na ostrzy noża bo możesz usłyszeć jak się nie podoba to fora ze dwora.
        • dreemcatcher Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 13:08
          jeśli tak stawia sprawę to spieprzaj z tego związku bo w nim nie będziesz mogła na niego liczyć > Dał ci wyraźnie do zrozumienia jak się nie podoba to wypad .
        • piataziuta Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 15:57

          >też tak myślałam i go o to proszę, ale słyszę to twój problem i rozwiąż go sama
          Uuu no po takiej odpowiedzi to faktycznie rozwiazalabym problem sama i wyprowadziła się. A pana pożegnała czule.
          Kopem w dupę.
      • facettt Nie do konca. 21.10.13, 14:07
        triss_merigold6 napisała:
        > Sorry cherie, ale nie masz nic do gadania. Zwracać uwagę siostrze może jej brat
        > - współwłaściciel lokalu.

        Nie do konca.
        Moze protestowac wobec brata i siostry przeciw wychodzeniu na balkon przez jej pokoj.
        Nigdzie nie jest powiedziane, ze balkon jest wspolny.
        Jezeli przylega tylko do jednego pokoju - to jego gospodarzem jest ten , kto w tym pokoju mieszka, a pozostali lokatorzy (mieszkajacy w innym pokoju) , nawet gdy sa wspolwlascicielami mieszkania, nie maja prawa naruszac dobra lokatorow.

      • lonely.stoner Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 23:07
        jesli placisz za rachunki i nie mieszkasz tam na krzywy ryj to masz prawo wymagac prywatnosci, spokoju itd. A twoj chlopak dziwnie reaguje. Moim zdaniem- nie worzy to najlepiej na przyszlosc z nim.
    • urko70 Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 12:56

      Śmierdzi mi ta opowiastka bo:
      rodzice kupili mieszkanie
      ale
      on wziął je na kredyt z rodzicami i siostrą

      Co prawda to prawda jakoś musi dojść na ten balkon - prawda?

      O współlokatorach właściciele powinni decydować wspólnie, tylko że kij ma dwa końce i wiesz siostra mogłaby się nie zgodzić na Ciebie jako współlokatorkę.

      I bardzo dobrze, że się kłócisz z chłopakiem, mówię serio: albo znajdziecie porozumienie albo zakończycie związek przed wchodzeniem w małżeństwo czy dzieci.
      • facettt nie... 21.10.13, 14:09
        urko70 napisał:
        Co prawda to prawda jakoś musi dojść na ten balkon - prawda?

        tak, moze po drabinie z zewnatrz.
        przez pokoj nie ma prawa.
        • dreemcatcher Re: nie... 21.10.13, 14:11
          pokój na klucz i po sprawie albo jakieś winiety za tranzyt :)
        • urko70 Re: nie... 21.10.13, 14:53
          facettt napisał:

          > urko70 napisał:
          > Co prawda to prawda jakoś musi dojść na ten balkon - prawda?
          >
          > tak, moze po drabinie z zewnatrz.
          > przez pokoj nie ma prawa.

          Możesz wskazać przepis zakazujący jej poruszanie się po wspólnym mieszkaniu?
          Bo jeśli nie to możesz się opierać tylko na wspólnych uzgodnieniach, a tutaj o takich nie było mowy, ani siostrze ani bratu czyli osobom decyzyjnym to nie przeszkadza.

          Poza tym takie stawianie sprawy może się skończyć zamiana pokoi i autorka ze swym lubym stracą duży pokój z balkonem i nikt im nie bedzie przechodzil przez pokoj.
          • facettt Re: nie... 21.10.13, 15:05
            urko70 napisał:

            > Możesz wskazać przepis zakazujący jej poruszanie się po wspólnym mieszkaniu?

            - oczywiscie. masz go wypowiedzi powyzej.
            - do zamknietego pokoju lokatora wschodzic nie wolno

            > Poza tym takie stawianie sprawy może się skończyć zamiana pokoi i autorka ze sw
            > ym lubym stracą duży pokój z balkonem i nikt im nie bedzie przechodzil przez pokoj.

            - kluczem do sprawy (czego nie wiemy) jest zapodanie - czy brat zgodzil sie na wychodzenie siostry na balkon.
            jezeli sie nie zgodzil, to w wypadku zamkniecia pokoju na klucz nie ma zadnego prawa tam wejsc.
            • urko70 Re: nie... 21.10.13, 15:15
              facettt napisał:

              > urko70 napisał:
              >
              > > Możesz wskazać przepis zakazujący jej poruszanie się po wspólnym mieszkan
              > iu?
              >
              > - oczywiscie. masz go wypowiedzi powyzej.

              Powyżej to ja mam nazwę forum, prosiłem o wskazanie konkretnego przepisu
              > - do zamknietego pokoju lokatora wschodzic nie wolno
              >
              > > Poza tym takie stawianie sprawy może się skończyć zamiana pokoi i autorka
              > ze sw
              > > ym lubym stracą duży pokój z balkonem i nikt im nie bedzie przechodzil pr
              > zez pokoj.
              >
              > - kluczem do sprawy (czego nie wiemy) jest zapodanie - czy brat zgodzil sie na
              > wychodzenie siostry na balkon.
              > jezeli sie nie zgodzil, to w wypadku zamkniecia pokoju na klucz nie ma zadnego
              > prawa tam wejsc.

              Otóż nie, wiemy że mieszkanie jest wspolne, nie bylo mowy o tym ze prawnie synopwi dostal sie duży pokój z balkonem, a córce mniejszy pokoj. Tak więc jesli jest wspolne to można się zamienić.
              Wiem,y też że bratu to kompletnie zwisa i powiewa i nie widzi w tym problemy czyli można wchodzić.
              "mój chłopak jest całkowicie obojętny na to [...] czy ktoś wchodzi do pokoju "
              • facettt I dalej nie... :) 21.10.13, 15:24
                urko70 napisał:
                > Otóż nie, wiemy że mieszkanie jest wspolne, nie bylo mowy o tym ze prawnie syno
                > pwi dostal sie duży pokój z balkonem, a córce mniejszy pokoj. Tak więc jesli je
                > st wspolne to można się zamienić.
                > Wiem,y też że bratu to kompletnie zwisa i powiewa i nie widzi w tym problemy cz
                > yli można wchodzić.
                > "mój chłopak jest całkowicie obojętny na to [...] czy ktoś wchodzi do pokoju "


                - pokoi nie przydzielano chyba losowo ?
                - tylko byly jakies uzgodnienia ?
                zatem bez powodu nie mozna ich zmienic.

                natomiast inna sprawa jest ochrona PRYWATNOSCI - do czego dziewczyna ma prawo.

                jezeli faciowi jest to obojetne - to pora sie pozegnac...
                ja opisuje PRAWA STRON i pod wzgledem prawnym mam racje.
                - a nie realia, ktore moga byc inne.
                • urko70 Re: I dalej nie... :) 21.10.13, 15:38
                  facettt napisał:

                  Nie wskazałeś przepisu o który prosiłem.


                  > - pokoi nie przydzielano chyba losowo ?
                  > - tylko byly jakies uzgodnienia ?
                  > zatem bez powodu nie mozna ich zmienic.

                  Nie podoba się mieszkańcom dużego pokoju przechodzenie na balkon, mieszkali już jakiś czas w dużym pokoju - to wystarczający powód i teraz można to zmienić i będą mieszkali w małym pokoju i nie im nie bedzie przechodził.
                  Z jakiego powodu siostra ma być pozbawiona balkonu?


                  > natomiast inna sprawa jest ochrona PRYWATNOSCI - do czego dziewczyna ma prawo.

                  Mniej więcej trakie samo jak siostra ma prawo do części balkonu.

                  Kwestia to TYLKO i wyłącznie uzgodnienie, że przed wejsciem pukamy - szczególnie wtedy kiedy ktoś w srodku jest.

                  > ja opisuje PRAWA STRON i pod wzgledem prawnym mam racje.

                  I tego chciałbym się dowiedzieć dlatego propsiłem o wskazanie przepisu na którym sie oparłeś.
                  Mam nadzieję że go wskażesz.
                  • facettt wskazalem. 21.10.13, 15:43
                    wskazalem.
                    pokoje zostaly podzielone (uzgodnienie ustne wystarczy)
                    jezeli w uzgodnieniu nie bylo mowy o swobodnym dostepie do balkonu (o czym tu nie wspomniano)
                    to lokator zamyka drzwi na klucz i nikt , nawet wspolwlasciciel nie ma prawa tego pokoju otworzyc.

                    - to jest wlasnie podstawa prawna.
                    ochrona prywatnosci lokatora.
                    • urko70 Re: wskazalem. 21.10.13, 16:01
                      facettt napisał:

                      > wskazalem.

                      Nie wskazałeś przepisu.

                      > pokoje zostaly podzielone (uzgodnienie ustne wystarczy)
                      > jezeli w uzgodnieniu nie bylo mowy o swobodnym dostepie do balkonu (o czym tu n
                      > ie wspomniano)
                      > to lokator zamyka drzwi na klucz i nikt , nawet wspolwlasciciel nie ma prawa te
                      > go pokoju otworzyc.
                      > - to jest wlasnie podstawa prawna.
                      > ochrona prywatnosci lokatora.

                      To nie jest podstawa prawna to ogólnik nie poparty konkretnym przepisem.
                      Mowa to powinna być o zakazie wstępu do pokoju o czym tu nie było mowy.
                      • facettt meczysz czlowieku... 21.10.13, 16:28
                        jakbys sam nie potrafil poszukac.
                        masz tam ostatnie zdanie:
                        wynajmujacy ma prawo do kluczy (na wypadek pozaru np.)

                        ale NIE WOLNO mu tam wchodzic bez powodu, bez zgody najemcy:
                        e-prawnik.pl/porady-prawne/prawo-cywilne/ochrona-prywatnosci-najemcy.html
                        • urko70 Re: meczysz czlowieku... 21.10.13, 19:51
                          facettt napisał:

                          > jakbys sam nie potrafil poszukac.

                          To Ty twierdziłeś, że podałeś przepis podczas gdy go nie podałeś.
                          Ja nie będę szukał argumentów na poparcie Twoich tez.
                          Musisz być bardzo słabym człowiekiem skoro zmęczyło Cię postawione pytanie. :)
                          A nawet to co teraz wskazaleś nie zakazuje wspolwlascicielce wchodzenia na balkon przez pokój w którym mieszka brat.
                          • facettt urko, nawet cie poniekond lubilem... 21.10.13, 19:57
                            urko70 napisał:
                            > A nawet to co teraz wskazaleś nie zakazuje wspolwlascicielce wchodzenia na balkon przez pokój w którym mieszka brat.

                            ZAKAZUJE.
                            konczymy kontakty
                            - gdyz mekolenia nie lubie :)

                            J.K.
                            • urko70 Re: urko, nawet cie poniekond lubilem... 22.10.13, 11:43
                              facettt napisał:

                              > ZAKAZUJE.

                              ""mój chłopak jest całkowicie obojętny na to [...] czy ktoś wchodzi do pokoju " "

                              Jeśli ktoś lubi innych wtedy kiedy się z nim zgadzają i przestaje lubić gdy mają inne zdanie to obojętnie czy to poniekąd czy poniecocoinnego to do .... z takim lubieniem.
                              ;)
                              • facettt Swieta Pravda. 15.07.14, 09:57
                                urko70 napisał:
                                > Jeśli ktoś lubi innych wtedy kiedy się z nim zgadzają i przestaje lubić gdy maj
                                > ą inne zdanie to obojętnie czy to poniekąd czy poniecocoinnego to do .... z tak
                                > im lubieniem.
                                > ;)

                                Swieta Pravda.
                                Ljubov swoje - a Interesy swoje.
    • light_in_august Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 14:53
      Nie no, niezła padaka - facet uwiązany przy mieszkaniu, które ma na spółkę z siostrą i rodzicami... I on juz do końca życia planuje tak mieszkać w komunie? A jak dzieci będą, mężowie, żony - to nadal będziecie wszyscy na kupie żyć? Bez sensu.
      Zrozumiałe, że skoro to jego siostra, czyli bliska osoba, to on nie ma poczucia takiego naruszenia prywatności, jakie Ty masz. Tylko że jeśli mu na Tobie zależy, to zdecydowanie powinien się z Twoimi odczuciami liczyć...
      Albo się wyprowadź, albo się przystosuj.
    • fomica Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 18:59
      Dla mnie to kosmos. Juz na sam fakt zakupienia mieszkania na spółke z siostrą (bo jeszcze przy wsparciu rodziców się zdarza, większośc w jakimś zakresie pomaga dzieciom w usamodzielnieniu) - brak słów, cisna mi się tylko niecenzuralne. O czym oni mysleli, cała ta rodzina, że brat i siostra nigdy nie założa rodzin? Będa mieszkac razem do śmierci? Masakra, nie mieści mi się w głowie taki układ.
      Siostra jest współwłaścicielem więc zachowuje się jak u siebie a ciebie traktuje jak intruza, a co najmniej obcego. Niestety raczej niewiele możesz w tej sprawie żądać.
      Radze postawić sprawe z facetem na ostrzu noża - albo chce się związać z tobą, z tobą dzielić życie i mieszkanie, nie narażając cię na przykrości i brak prywatności, albo zostaje w komunie ale bez ciebie.
      Jeśli facet nie dba o wasze wspólne dobro, samopoczucie, nie zależy mu na tym żebyście byli sami, czuli się swobodnie - to nie rokuje na przyszłość. Atak na ciebie? Za skargi na brak prywatności?? No prosze cie... Nie mówiąc juz o tym niewypale z zakupem wspolnego mieszkania, facet chyba nie jest geniuszem interesów.
      • zuzi.1 Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 19:49
        dziewczyno, Ty od dawna nie jestes w żadnym związku, Tobie się tylko tak wydaje, pożegnaj pana czule i wyprowadź się chocby i do wynajmowanego pokoju i poszukaj sobie kogos normalnego, ten facet jest nie halo
    • truskawka2013 Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 20:00
      Ok ale co on mówi o waszej wspólnej przyszłości ? Ja bym proponowała wynajac wasz pokój parze i wyprowadzić się do kawalerki :) Para pokrywała mi część wynajmu kawalerki. Ty nie masz mozliwości kupna czegoś swojego ?
      Ja czuję, ze on srednio planuje coś z tobą...
    • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 20:05
      Facet lojalny bardziej w stosunku do swojej rodziny niż do Ciebie - źle to rokuje. Uciekaj.
    • horpyna4 Re: Ja , on i jego siostra 21.10.13, 20:41
      Pytasz, co zrobiłybyśmy na Twoim miejscu? W życiu nie znalazłabym się na Twoim miejscu, bo nie mam zwyczaju pakowania się w chore sytuacje. I nie trzymałabym się kurczowo faceta, który ma mnie gdzieś.

      No, ale Ty zrobisz, jak uważasz. Chociaż najrozsądniejsze byłoby zerwanie z takim gościem i wyprowadzenie się.
    • system.tzw.edukacji Re: Ja , on i jego siostra 22.10.13, 12:04
      > Mieszkam z chłopakiem w mieszkaniu, które kupili jego rodzice dla niego i jego
      > siostry. Od początku ten pomysł mi się nie podobał, bo byliśmy razem już jakiś
      > czas i planowaliśmy wspólną przyszłość, a on chciał się angażować w kredyt na
      > to mieszkanie. Mimo odmiennego zdania kredyt wziął z rodzicami i siostrą.

      Tak bardzo gardzę...
    • kasianarozdrozach Re: Ja , on i jego siostra 22.10.13, 17:42
      Idiotyczny uklad, w zyciu bym na cos takiego nie poszla. A jak to rozwiazac? Trudno bedzie. Chlopakowi wszystko jedna, zreszta od poczatku chcial mieszac z siostra, inaczej by tego mieszkania nie kupowal, co do Ciebie nie ma raczej sprecyzowanych planow. Siostra chce miec dostep do balkonu i nie chce byc ograniczana we wlasnym mieszkaniu i ma do tego prawo. Na to wychodzi, ze nie jestes dla nich partnerem do rozmow, wypisalabym sie z tego i to szybko.
    • zproblemem Re: Ja , on i jego siostra 22.10.13, 19:52
      Dzięki za odpowiedzi, potrzebowałam obiektywnych opinii, bo już miałam mętlik w głowie czy rzeczywiście robię z igły widły czy jest to "dziwna" sytuacja, w której raczej mało osób czułoby się komfortowo
    • zproblemem Re: Ja , on i jego siostra 14.07.14, 14:54
      Dla wszystkich, którzy zaangażowali się w wątek, weszłam trochę przez przypadek i napiszę Wam co była dalej. Otóż w marcu zostałam wyrzucona z mieszkania w czasie kłótni. Mieszkałam po kątach u koleżanki. Byłam w bardzo złym stanie psychicznym i wszystkie swoje rzeczy zabrałam po 2 tyg. Te z części wspólnych tj. przedpokoju zostały spakowane przez siostrzyczkę, z tekstem wyjaśniającym - przypominam już któryś kwietnia, powinnaś mi być wdzięczna za pomoc.
      Teraz na balkonie się opala i chwali na fb.
      • triss_merigold6 Re: Ja , on i jego siostra 14.07.14, 16:17
        Zdziwiona?
        • zproblemem Re: Ja , on i jego siostra 14.07.14, 20:30
          Nadzieja umarla ostatnia, przykro bardzo
    • damajah Re: Ja , on i jego siostra 15.07.14, 09:38
      i co - będziecie sobie tak mieszkali razem z jego siostrą do końca życia (o ile planujecie wsp. przyszłość) ?

      Idiotyczne rozwiązanie. Kompletnie. Kupić wspólne mieszkanie z siostrą. Totalnie od czapy.

      Jedyne sensowne rozwiązanie to WYPROWADZIĆ SIĘ. Jeśli facetowi zależy - wyprowadzi się. Jeśli Cię zostawi bo mieszkanie będzie ważniejsze to naprawdę mała strata (wiem, łatwo się pisze a strasznie trudno zrobić ale na serio takie rozwiązanie jak wspólne mieszkanie z siostrą i to na kredyt który ich wiąże i nie pozwala na kupno własnych mieszkań jest tak idiotyczne że szkoda gadać)

      A co z mieszkaniem w takiej sytuacji? Ja chyba bym wynajęła komuś ten pokój, niech na siebie to mieszkanie chociaż zarabia.
      • damajah oo, doczytałam końcówkę 15.07.14, 09:42
        przykro mi ale tak naprawdę to tym lepiej dla Ciebie bo sytuacja chora.
        • iza25o7 Re: oo, doczytałam końcówkę 16.07.14, 21:14
          No i wszystko jasne.Trzeba się było wcześniej wyprowadzić a nie czekać jak cię siostrunia chłopaka wyrzuci.
    • ikunia.9779 Re: Ja , on i jego siostra 13.01.21, 08:01
      Po pierwsze wiem że facet jest dla Ciebie ważny Ale on powinienem z jednej strony Ciebie zrozumieć gdyż Ty chcesz resztę życia spędzić z nim A nie z nim i jego siostra , i możliwe że to nie jest jego niechęć do zwrócenia siostrze uwagi tylko bezsilność pewnie jest mu też źle z faktem że nie mógł wam sam zapewnić godności bytu tylko na współe z siostrą, jeżeli dalej będzie miał takie zachowanie to do niczego dobrego nie prowadzi jak chce z Tobą spędzić resztę życia A jego siostra chce się bawić to weźcie razem kredyt + siostra was musi spłacić za połowę mieszkania i kupcie coś swojego jesli na to nie pójdzie twój facet to już chyba tylko świadczy o nim .. nieznośne siostrunie nienawidzę ich tak samo jak ty
      • tt-tka Re: Ja , on i jego siostra 13.01.21, 08:40
        Watek sprzed siedmiu lat. Zapewne autorka juz problem rozwiazala lub pozbyla sie go wraz z chlopakiem.
        • stasi1 Re: Ja , on i jego siostra 15.01.21, 11:26
          Tak rozwiązał się problem sam, została wyrzucona z mieszkania. Pewnie od chłopaka też
        • stasi1 Re: Ja , on i jego siostra 15.01.21, 16:40
          Znaczy on pozbył się jej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka