Dodaj do ulubionych

ratunku, wirusy w pracy :)

21.10.13, 13:11
Idziecie do pracy, jak jestescie zasmarkani, z katarem, kichaniem etc? Co myslicie o tych, co przylaza do pracy zawirusowani I rozsiewaja wirusy wokolo?
Dzisiaj moj szef przyszedl zakichany totalnie I chodzi tu kolo mnie I smarka I kicha, a ja siedze cala w nerwach, bo mam za pare dni urlop I nie chce byc chora :( Pare razy musialam sie odsunac od niego, jak do mnie mowil, ale to pewnie I tak nic nie da...
Ja jak jestem tak chora, ze zarazam, to nie ide. Tym bardziej, ze wiekszosc osob w moim zespole moze sie logowac I pracowac z domu, jakby co...
No ale co ja sie dziwie, moj szef przychodzi do pracy nawet, jak ma urlop...
Obserwuj wątek
    • facettt mondra... 21.10.13, 13:19
      naiwnababa12 napisała:
      > Ja jak jestem tak chora, ze zarazam, to nie ide. , jakby co...
      > No ale co ja sie dziwie, moj szef przychodzi do pracy nawet, jak ma urlop...

      - wlasnie nie wiem, dlaczego nie tylko sie dziwisz, ale i po co to piszesz.
      - kazdy by tak chcial, przy byle przeziebieniu moc zostac w domu.
      • naiwnababa12 Re: mondra... 21.10.13, 13:36
        ok facettt, sorry, ze musiales to czytac I jeszcze tracic swoj cenny czas na napisanie komentarza :) no przykro mi, ze musisz chodzic chory do pracy.

        Moja kalkulacja jest taka, ze chory czlowiek, nawet jesli to tylko przeziebienie, pracuje byle jak I mysli tylko o tym, zeby isc do domu I do lozka. W dodatku zaraza innych pracownikow, co zagraza jeszcze wiekszym zmniejszeniem efektywnosci.

        A czemu ty nie mozesz zostac w domu jak masz przeziebienie? Powaznie pytam... Firma sie bez Ciebie zawali czy jak? :)
        • facettt Re: mondra... 21.10.13, 13:41
          bo mam, k... "terminowe" prace do wykonania
          i podejrzewam, ze to Ty jestes tym "luxusowym" wyjatkiem, a nie ja.
          - ale bez zazdrosci - gratuluje.
    • kalllka Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 13:56
      A wiesz babo ze to rzeczywiście problem z tym nieświadomym zarazaniem, w pracy?
      Myśle ze wynika z deprecjonowania roli szczegółów, które niestety decydują o jakości naszego życia
      Niemniej jest szansa na uwolnienie sie tak od wirusów jak i nieodpowiedzialnosci...
      bowiem jak donosi bryt. prasa wlasnie "wynaleziono"szczepionke nazwana " holy grail"
      ktora ( podobno) zabezpiecza przed nastepnymi mutantami ( grypy)
      I boss bedzie zadowolonym i ty bardziej wypoczeta, czego na urlopie tobie i innym bez ,
      Życzę.
      • naiwnababa12 Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 14:20
        Dzieki za zyczenia, mam nadzieje, ze sie nie rozchoruje ... ;)

        Bardzo dobry news z ta szczepionka, mam nadzieje, ze nie bedzie miala za bardzo skutkow ubocznych, jak inne szczepionki na grype.
        www.express.co.uk/news/health/437959/EXCLUSIVE-Jab-to-end-super-flu-Holy-grail-vaccine-will-give-lifetime-protection
        tu wyczytalam, ze bedzie dopiero dostepna w 2018... hopefully...

        A z tym zarazaniem w pracy to tez sa na to zrobione badania, ze to jest bardzo duzy problem, ktory znacznie zmniejsza wydajnosc pracy. Problem nazywa sie 'presenteeism'.

        A moj boss jest bardzo nadgorliwy, bo on tu w ogole dzis nie musi byc, sami bysmy sobie poradzili, a on mogly pracowac z domu, jakby chcial. To jest niestety typ czlowieka nadgorliwego I kontrolujacego :) On np. bierze urlop I potem przychodzi do pracy I mowi, ze przebukowal bilety na wakacje, bo chcial jeszcze cos tam dokonczyc... No taki typ po prostu. On nawet nie jest wlascicielem ani wspolwlascicielem, jest tylko pracownikiem, ktory za wszelka cene stara sie podlizac wlascicielom :) no ale nie wazne...
        • kalllka Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 14:49
          Z tego co wiadomo szczepionka ma chronić system immunologiczny.jak to bedzie okaże sie w użyciu. Lepiej zapobiegać, tak jak wynika z twojego postu, niż leczyć. I takie podejście powinno realizować sie w kontaktach interpersonalnych ( pisząc biurowo)
          Pracuje poza Polska wiec w innych standardach zarządzania; nie bardzo wiec rozumiem jakie stanowisko zajmujesz piszac , ze "twój szef nie jest szefem" Niemniej życzę tobie, zdrowia , a jemu tanich biletów:)
          • naiwnababa12 Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 14:56
            on jest moim bezposrednim przelozonym, ale ze firma jest duza a struktura hierarchiczna, to nad nim I pod nim jest jeszcze kilka stopni :)
            Tobie tez zycze zdrowia, mam nadzieje, ze u Ciebie pogoda lepsza I mniej wirusow ;)
    • light_in_august Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 14:46
      Też nie czuję się komfortowo, jak ktoś na mnie kicha i smarka. Ale cóż, choróbsko można złapać wszędzie, trzeba by z domu nie wychodzić, żeby się ustrzec. A gdyby wszyscy z katarem zostawali w domu - a jesienią i zimą całkiem ich sporo - to gospodarka by chyba padła i ulice opustoszały ;)
      • naiwnababa12 Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 15:56
        mysle, ze jakby ludzie chodzy siedzieli w domu, to mniej byloby zarazonych I gospodarka prosperowalaby lepiej ;) ale nie mam na to zadnych obliczen ani dowodow :)

        tez lubie Ezra Pounda ;) pozdr!
    • sweet_pink Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 15:17
      Mnie to doprowadza do szału.
      W biurze pracuje 6h 10 osób w jednym pomieszczeniu, ciasno. Praktycznie wszyscy na umowę o pracę, wiec L4 przysługuje. Oprócz tej pracy mam drugą i studia zaoczne...dla mnie choroba oznacza zaległości które bardzo ciężko będzie odrobić. A nie ukrywajmy kilka godzin pracowej ekspozycji na drobnoustroje to lekko co innego niż jada autobusem z kimś zakichanym.
      Jestem więc dla smarkaczy i kichaczy średnio uprzejma, a przedewszystkim mówię wprost żeby się trzymać ode mnie na dystans.
      • naiwnababa12 Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 16:00
        ooo girl after my own heart :) ja staram sie siedziec jak najdalej od niego, ale mysle, ze to I tak za blisko I obawiam sie, ze zlapie tego wirusa :( caly czas chodze myc rece, nie dotykam twarzy, wypilam juz multiwitamine, zjadlam mandarynki... no staram sie jak moge, ale najchetniej to bym mu dala w pysk :(
        • simply_z Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 18:30
          cóż L4 nie jest płatne 100% ,więc patrząc na polskie zarobki to te 200 ,300 zl robi różnicę w budżecie. Kiedyś byłam na L4 ale nie doszła do siebie przez tydzień i musiałam wrócić.
    • samuela_vimes Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 18:58
      nie wiem, ale w pl to na porządku dziennym było i jakaś taka wielka celebracja= patrzcie chory/ a jestem a pracuje, bierzcie przykład... brrrr nie lubię takich durnowatych ludzi, a szefów to już zwłaszcza
      • simply_z Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 19:26
        i to teatralne wzdychanie ,byle do piątku.
    • truskawka2013 Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 20:03
      jak jestem chora to nie ide do pracy
    • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 20:13
      Dbaj o swoją odporność, to się nie zarazisz.
    • mila2712 Re: ratunku, wirusy w pracy :) 21.10.13, 20:27
      Jeśli trzeba to idę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka