Dodaj do ulubionych

spanie z kolezankami

04.11.13, 23:10
ostatnio czuje sie samotny i zaczełem sypiac z kolezankami- raz sie przespie tam raz gdzie indziej lubie sie przytulic do kobiety i zasnac- wczesniej napijemy sie wina pogadamy- na seks nie mam ochoty- sypiacie ze swoimi kolezankami ? cz tylko ja znam takie fajne dziewczyny:)
Obserwuj wątek
    • nie.mam.20 Re: spanie z kolezankami 04.11.13, 23:17
      zapros ktoras do siebie, pomoze ci posprzatac.
      isc do lozka z kobieta i nic, to wstyd. mamusi ci brakuje?
      ogarnij sie, chlopie.
    • gyubal_wahazar Re: spanie z kolezankami 04.11.13, 23:17
      Cyca byś possał przynajmniej. Kultury trochę !
    • six_a Re: spanie z kolezankami 04.11.13, 23:23
      ja nie sypiam ze swoimi koleżankami, ale też są fajne.

      po drugie, jak zaczełeś, to wiadomo, że nie będziesz umiał skończyć, tak że se laski odpuściły.
      • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 07:02
        a z kolegami?
        • sibeliuss Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 08:55
          Z kolegami też sypiasz?
    • kombinerki.pinocheta Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 00:04
      Przez ostatnie kilkanaście lat nie zadbałem o to aby mieć koleżanki, więc śpię jedynie ze skórożarłoczkami skrytymi.
    • system.tzw.edukacji Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 00:27
      > ostatnio czuje sie samotny i zaczełem sypiac z kolezankami- raz sie przespie tam
      > raz gdzie indziej lubie sie przytulic do kobiety i zasnac- wczesniej napijemy
      > sie wina pogadamy- na seks nie mam ochoty

      That sounds kinda gay. :/
      • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 07:06
        nie jestem gejem- poprostu nie chce sie ładowac w jakis zwiazek z kolezankami bo z doswiadczenia wiem ze to srednio wychodzi-szczegolnie jak to kolezanki nie swieze tylko zna sie je pare lat
        • kalllka Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 17:59
          Nieswiezi koledzy to prawdopodobnie byłyby zbuki.
          Ale jaki symonin dla " nieswiezych" koleżanek?

          Ty mnie szmino niezwykle zadziwiasz.niezwykle.
        • maly.jasio spanie z kolezankami po kolezensku jest niezle 05.11.13, 19:13
          minasz napisał:
          poprostu nie chce sie ładowac w jakis zwiazek z kolezankami

          ale kto ci kaze ?
          spanie z kolezankami po kolezensku jest niezle
          i wystarczy tego sie 3miec.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 07:49
      > Sypiacie ze swoimi kolezankami ?

      Owszem, ale w ten sposób tylko z zajętymi.
    • a_nonima Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 08:33
      Jak koleżanki nieświeże, należy je odświeżyć ;)

      Jak będziesz tak tylko spał zepsujesz sobie opinię.
      • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 19:13
        wale to chce sie zakochac
        • rybka.11 Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 19:26
          minasz napisał:

          chce sie zakochac
          ______________________
          Bardzo nieracjonalne podejście :P
          Bardzo;)
          Jak się zakochasz to bedziesz miał problemy :P
    • feel_good_inc Zostaw jądra na stoliku przy wychodzeniu 05.11.13, 08:36
      Skoro i tak z nich nie korzystasz, to już nie będą ci potrzebne.
      Przestań w końcu jęczeć i zachowuj się jak facet, a nie robisz z siebie ofiarę wykastrowaną przez byłą.
      • dziala_nawalony Re: Zostaw jądra na stoliku przy wychodzeniu 05.11.13, 19:31
        feel_good_inc napisał:

        > /../ nie będą ci potrzebne.
        > Przestań w końcu jęczeć i zachowuj się jak facet, a nie robisz z siebie ofiarę
        > wykastrowaną przez byłą.

        ...ba, ale to juz chyba za trudne dla kolegi. Latwiej płodzic wątki-smątki...chyba,ze w koncu jakaś sie zlituje i ostro zerżnie gostka, o co sie tak bezskutecznie jak widać stara..zieeew, dobranoc
    • kolonistka Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 12:04
      chcialam zauwazyc, ze ten post zostal wykonany przed wypadkiem rowerowym z utrata przytomnosci na troche ...
      teraz to juz tylko pozostalo sie bac :)
    • allatatevi1 Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 14:01
      Jakoś mi się nie wydaje, żeby te koleżanki były fajne, wg mnie te kobiety są niespełna rozumu.
      Rozumiem, że ktoś ma ochotę na seks, na rozładowanie napięcia.
      Ale spać tak, tylko po to, żeby się powtulać w faceta, który jest tylko kolegą, chore to.
      • kombinerki.pinocheta Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 14:19
        hahahaha

        Oto przykład forumowej tolerancji.

        To co wydaje się naszym forumowym gwiazdom za objaw tolerancji jest chwalone lub przyjmowane z udawanym luzem - seks jako recepta na rozładowanie napięcia.
        Jednak wystarczy, że światowym panienkom pokroju alllatatevi nie wystarczy wyobraźni i już pewne zachowania wydają się chore.

        Kolejna forumowa hipokrytka. Do piekła.
        • stokrotka_a Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 14:22
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > Kolejna forumowa hipokrytka. Do piekła.

          Pobożne życzenie, ale najpierw trzeba piekło zbudować. ;-)
          • kombinerki.pinocheta Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 14:34
            Jeżeli Bóg istnieje to sama dołożysz swoją cegiełkę.
            • stokrotka_a Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 14:40
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > Jeżeli Bóg istnieje to sama dołożysz swoją cegiełkę.

              Problem w tym, że w tej kwestii nie ma żadnego "jeżeli". Natomiast cegiełki do piekła na ziemi ludzie nawzajem albo nawet sami sobie dokładają niezależnie od wyznawanej wiary lub jej braku.
              • kombinerki.pinocheta Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 14:48
                Ale ty jesteś uczona w piśmie.Bogatą wiedzę posiadasz. Może znasz lekarstwo na raka?

                Zresztą po co ja z tobą dyskutuje. Trzymaj się ruda.
                • stokrotka_a Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 14:55
                  kombinerki.pinocheta napisał:

                  > Ale ty jesteś uczona w piśmie.Bogatą wiedzę posiadasz. Może znasz lekarstwo na
                  > raka?

                  A po co te uwagi ad personam? Czy ja napisałam coś o tobie?

                  > Zresztą po co ja z tobą dyskutuje. Trzymaj się ruda.

                  Masz rację. Lepiej nie dyskutować tylko przyjmować "prawdy" od tych, którzy wiedzą i wierzą. No bo co, jeśli jednak istnieje? Trzeba się zabezpieczać prawda? A ja uważam, ze trzeba myśleć samodzielnie, a nie przyjmować od innych wiarę w rzeczy niestniejące.
      • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 15:04
        nie lubisz spac na golasa na łyzeczke? ja to lubie sie przytulic wtedy mi sie dobrze spi:)
        • berta-death Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 16:36
          Ranyboskie Minasz, to wy tak na golasa w tym łóżku śpicie? I jeszcze na łyżeczkę? Nie mów, że jak byłeś żonaty to też tak robiłeś i liczyłeś, że żona nie będzie mieć nic na przeciwko.
          • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 18:13
            jak byłem zonaty to nie sypiałem z kolezankami
            • berta-death Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 18:21
              Ale odkąd nie jesteś, to na golasa z nimi sypiasz?
              • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 18:59
                jak nie maja nic przeciw temu to tak lubie sie przytulic do ciepłej skóry jak pingwin
                • berta-death Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 19:35
                  A koleżanka to kto? Skąd je bierzesz? I jak to robisz, że są chętne na takie zabawy.
                  Wieki temu był podobny wątek na podobne tematy i forumowiczka pisała jak w studenckim mieszkaniu tak sobie z kolegami sypiali, ale to była dość barwna postać. No i studenci nie dorośli ludzie umawiający się na wspólne spanie.
        • allatatevi1 Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 17:06
          Na golasa, na łyżeczkę z kolegami i tylko po to, żeby się poprzytulać?
          Dla mnie to jakaś kompletna abstrakcja.
          Nigdy nie miałam potrzeby spania przytulona do kolegi.
          • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 18:15
            a ja mam potrzebe bliskosci to zupełnie cos innego niz seks- lubie sie przytalac do ciepłych kobiet trzymac je za piersi i usypiac:)
            • rybka.11 Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 18:16
              minasz napisał:
              lubie sie przytala
              > c do ciepłych kobiet trzymac je za piersi i usypiac:)
              ______________________________________________-
              A to trzymanie za piersi nie powoduje ochoty na więcej?;)
              • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 19:01
                nie - ja musze byc zakochany- u mojej byłej wystarczyło ze pokazała mi stope i juz miałem prawie orgazm:)
                • rybka.11 Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 19:06
                  minasz napisał:

                  > nie - ja musze byc zakochany-
                  ______________________________
                  Zadziwiasz mnie jako mężczyzna ;)

                  Na ogół jest tak (albo tylko takie jakies przekonanie:P), że mężczyzna nie musi być zakochany ;)
                  • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 19:17
                    ja musze
                • nie.mam.20 Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 03:00
                  u mojej byłej wystarczyło ze pokazała mi stope

                  przyslij focie, zobaczymy , czy masz racje?
                  • miau.weglowy nie sprecyzowales koledze 06.11.13, 08:17
                    focie czego? ;)
                    • nie.mam.20 Re: nie sprecyzowales koledze 06.11.13, 10:46
                      ty czarovny stopy, poczebuje nowych bodzcow ;)
                      • coffei.na te!! 06.11.13, 11:17
                        nie.mam.20 napisał:

                        > ty czarovny stopy, poczebuje nowych bodzcow ;)

                        sie nie zapominej ja??
                        widza,że Ci downo żodym michy nie wyklupoł

                        sie pilnuj!
            • berta-death Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 18:28
              W dzieciństwie cię mało przytulali, do łóżka nie wpuszczali czy jak? Rozumiem, to były lata 70 i dość specyficzne poradniki dotyczące hodowli niemowląt, ale żaden rodzic przy zdrowych zmysłach z tego nie korzystał.
              • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 19:05
                e tam mieszkasz sama i sie przyzwyczaiłas ze sie do nikogo nie przytulasz a ja sie przyzwyczaiłem ze sie przytulam i tyle i to lubie
    • maly.jasio spanie z kolezankami - wspaniala opcja... 05.11.13, 14:22
      marzenie...

      i napisz cos wiecej - jak ci sie to udaje...

      bo mnie to pytaly nieustajaco: - czy jestesmy juz razem ?
    • fiigo-fago Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 15:09
      Jak bywałem singlem to i owszem. Ale że koleżanki miewałem atrakcyjne, a jestem zbyt seksualną istotą by tylko sypiać z takimi koleżankami, to generalnie na spaniu się nie kończyło. :) Choć rozumiem ideę, bo często takie „spanie” było nie głownie dla seksu, ale by pobyć z kimś blisko, a seks był tu raczej miłym uprzyjemniaczem niż meritum spotkania.
    • pomorzanka34 Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 16:03
      a koleżanki zadowolone ,że Ty tylko z nimi sypiasz ???
      • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 19:10
        no lubie robic jeszcze masaz pleców:) nieraz po takim masazu ktoras powie ze jest mokra ale razem dochodzimy do wniosku ze seks nam wszystko popsuje
        • rybka.11 Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 19:12
          minasz napisał:

          > no lubie robic jeszcze masaz pleców:) nieraz po takim masazu ktoras powie ze je
          > st mokra ale razem dochodzimy do wniosku ze seks nam wszystko popsuje
          _______________________
          :))
          nawet tzw. "przyjacielski seks" nie wchodzi w grę?;) :P
          • minasz Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 19:33
            nie wiem jak to bedzie wygladało za miesiac czy 2 -ja jestem niedawno po rozwodzie a niedawno jeszcze chciałem wrocic do byłej zony bo kocham naszego synka - a jak kocham synka to ciezko mi do niej nic nie czuc
            • rybka.11 Re: spanie z kolezankami 05.11.13, 19:38
              minasz napisał:

              > nie wiem jak to bedzie wygladało za miesiac czy 2 -ja jestem niedawno po rozwod
              > zie a niedawno jeszcze chciałem wrocic do byłej zony bo kocham naszego synka -
              > a jak kocham synka to ciezko mi do niej nic nie czuc
              _______________________________________-
              juz nie chcesz wrócić do niej?
        • pomorzanka34 Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 15:12
          minasz napisał:

          > no lubie robic jeszcze masaz pleców:)

          nooooo toż to istny diament taki facet ;)
          dobrze ,ze chociaż wiesz co dobre swoją drogą polecam masaż stóp jest kapitalny :D

          >nieraz po takim masazu ktoras powie ze jest mokra ale razem dochodzimy do wniosku ze >seks nam wszystko popsuje

          z punktu widzenia kobiety to powiem Ci ,ze te Twoje koleżanki to istne masochistki jakieś są
          nie wiem.. ja bym chyba takiego faceta pogryzła i wywaliła z łóżka jakby mnie do takiego stanu doprowadził i tylko się przytulił ;)
          Wiesz wstrzemięźliwość seksualna jest szkodliwa a jeszcze w takim wydaniu
          ;)
    • gree.nka nie piszcie, tylko że wszyscy 05.11.13, 19:53
      tak robią
      • berta-death Re: nie piszcie, tylko że wszyscy 05.11.13, 19:56
        Ja nie piszę. Bogowie mi świadkami, że jeszcze nie spałam na golasa i na łyżeczkę w jednym łóżku z żadnym kolegą.
        • gree.nka Re: nie piszcie, tylko że wszyscy 06.11.13, 07:38
          nie o to mi chodzi.
    • coffei.na Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 10:29
      spokojnie spać to można z mężem,z kolegami? toż to chore!!
      • nie.mam.20 Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 10:49
        jo myslo, ze spokojne spanie z chlopem, to prowadzi do spania z kolegami.
        jak sie ma nietuzinkowy fetysz (feet-ish?) to zycie sie komplikuje.
        o czym we wsi mowia?
        • coffei.na Copy...bejbe moje... 06.11.13, 11:16
          nie.mam.20 napisał:

          > jo myslo, ze spokojne spanie z chlopem, to prowadzi do spania z kolegami.
          > jak sie ma nietuzinkowy fetysz (feet-ish?) to zycie sie komplikuje.
          > o czym we wsi mowia?

          po pierwsze primo : nie kalecz Ślonki mowy ja? :P

          oo jak miło,że coś Cię interesi poza forumowymi romansami...i to bez mie??!!
          moc całusków i gilgania fonsikiem tu i ówdzie a najlepiej jeno tam!!
          i to już!!!
          • nie.mam.20 bo widzisz, z meskich rozrywek to mi jeno 06.11.13, 12:00
            golenie i forum zostalo ;-{)
            zaniedbaly mnie Slonzaczki, to i jezyka w gebie nie starcza...
            gilgac nie moglem, kolejka stala, nie moglem sie przebic. moze matke karmaca by przepuscili, ale nie konkurencji :P
            • coffei.na Re: bo widzisz, z meskich rozrywek to mi jeno 06.11.13, 12:11
              nie.mam.20 napisał:

              > golenie i forum zostalo ;-{)

              nie gól się!! pozostań jak Amazonka nietkniętym!! :P

              > zaniedbaly mnie Slonzaczki, to i jezyka w gebie nie starcza...

              ja uhm..toś Ty nas olał..nawet nie sikiem prostym-choć wiesz co lubimy!
              nie piszesz...nie dzwonisz....a do tego golić się kce...a fe!!kangur po Ciebie poskokoł czy kiz dioboł czorny?

              > gilgac nie moglem, kolejka stala, nie moglem sie przebic. moze matke karmaca by
              > przepuscili, ale nie konkurencji :P

              no wiesz...kolejka jest nadal-acz bardziej wytrwała,choć może faktycznie już czas przystopować..i zostać Matką Polką?skoro tak napomknąłeś o kobiecie karmiącej....
              • nie.mam.20 Re: bo widzisz, z meskich rozrywek to mi jeno 06.11.13, 12:22
                > nie gól się!! pozostań jak Amazonka nietkniętym!! :P

                Amazonka juz dawno rozprawiczona i rzna ja szybciej niz kiedykolwiek :(
                nastepny maccostam moze byc stamtad...
                >
                > ja uhm..toś Ty nas olał..nawet nie sikiem prostym-choć wiesz co lubimy!
                > nie piszesz...nie dzwonisz....a do tego golić się kce...a fe!!kangur po Ciebie
                > poskokoł czy kiz dioboł czorny?
                Hedzia sie rozpukla, Ty wolisz motory, mialem stac i sie przygladac, czy sie calujecie?
                Jak mam dzwonic, jak nie wiem, czy sie aparat nie popsul? A w pracy pewnie spory ruch, nie bedzie czasu na czcze rozmowy :P

                > no wiesz...kolejka jest nadal-acz bardziej wytrwała,choć może faktycznie już cz
                > as przystopować..i zostać Matką Polką?skoro tak napomknąłeś o kobiecie karmiące
                > j....
                pracujesz na swoja przyszlosc? To juz zmajstruj z siedmioro.
                • coffei.na strachu nie miej.... 06.11.13, 12:32


                  > Hedzia sie rozpukla,

                  znów zaczynasz??jeszcze Cie po grzybowym sosiku nie zemdliło?

                  > Jak mam dzwonic, jak nie wiem, czy sie aparat nie popsul? A w pracy pewnie spor
                  > y ruch, nie bedzie czasu na czcze rozmowy :P


                  ino dzwoń!!póki jeszcze jestem....
                  • nie.mam.20 wejdz na VPN :-{) /nt 06.11.13, 13:46

                    • coffei.na kaj?? 06.11.13, 14:02
                      za mondry za seksowny...ja nie wiem :(
                      • nie.mam.20 Re: kaj?? 06.11.13, 23:25
                        skoro 69© nie pracuje, to normalny priv.
                        VPN Virtual PRIVATE Network, btw.
    • praktyczna Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 10:37
      a te kolezanki sa takie nadmuchane?
    • twojabogini Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 12:30
      To zabawne, gdyby napisał, że odreagowuje stres zaliczając na lewo i prawo, większość pokiwała by głową, no tak, świeży rozwodnik, niech sobie tam życia użyje. Ale spanie bez seksu, nago, przytulanie? Toż to nienormalne!
      Zdarzyło mi się, zanim zostałam mężatką spać z innymi dorosłymi osobami, tylko po to, żeby się przytulić, pocieszyć kogoś, albo czasem siebie. Nie nago - bo w moim odczuciu nagość wprowadza erotyczny kontekst, a ja lubię jasne sytuacje.
      Co do nagości minasza i koleżanek i tego, że dochodzi do rozmów, że "seksu to jednak lepiej nie" - jakiś kontekst erotyczny we wszystkim jest. Tylko co z tego? To dość normalna reakcja, że dorośli ludzie otwarcie rezygnują z aspektu seksualnego znajomości - np. minasz dlatego, że nie czuje się gotowy, a koleżanki, bo np. nie chcą pakować się w głębszą relację z mężczyzną, który jeszcze nie doszedł do siebie po przejściach.
      • berta-death Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 12:53
        Wszystkim wypowiadającym chodzi raczej o to, że nikt w te minaszowe opowieści i spaniu na golasa na łyżeczkę nie wierzy. A nie wierzy, bo mało kto czegoś takiego doświadczył. Nawet z opowieści takie rzeczy są nieznane.
        • twojabogini Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 14:11
          berta-death napisała:

          > Wszystkim wypowiadającym chodzi raczej o to, że nikt w te minaszowe opowieści i
          > spaniu na golasa na łyżeczkę nie wierzy. A nie wierzy, bo mało kto czegoś taki
          > ego doświadczył. Nawet z opowieści takie rzeczy są nieznane.

          Bo minasz jak to minasz zapewne przesadza: nie tabuny koleżanek, ale jedna (a on już sobie postanowił, że tak będzie też z innymi), nie na golasa, ale pewnie w majtach, coby uniknąć problemów technicznej natury itp. Chociaż niczego nie wykluczam.
          Niemniej jednak bliskość fizyczna, jako sposób na pocieszenie, przy celowym i świadomym wyłączeniu erotyki nie wydaje mi się niczym niezwykłym. Jeśli naprawdę niewielu ludzi tego doświadcza, a jako dorośli bliskości doświadczają głownie w kontekście erotycznym to bardzo im współczuję. To musi nie tylko zubażać seks, który musi pełnić funkcję emocjonalnego zaspokajacza, ale też czynić ludzi bardzo samotnymi.
          Za to w kontekście dyskusji zaczynam rozumieć o czym pisał Starowicz, gdy pisał, że kobiety często i czasem mężczyźni potrzebują emocjonalnego zaspokojenia w seksie.
          • allatatevi1 Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 15:13
            > Niemniej jednak bliskość fizyczna, jako sposób na pocieszenie, przy celowym i ś
            > wiadomym wyłączeniu erotyki nie wydaje mi się niczym niezwykłym. Jeśli naprawdę
            > niewielu ludzi tego doświadcza, a jako dorośli bliskości doświadczają głownie
            > w kontekście erotycznym to bardzo im współczuję. To musi nie tylko zubażać sek
            > s, który musi pełnić funkcję emocjonalnego zaspokajacza, ale też czynić ludzi b
            > ardzo samotnymi.
            > Za to w kontekście dyskusji zaczynam rozumieć o czym pisał Starowicz, gdy pisał
            > , że kobiety często i czasem mężczyźni potrzebują emocjonalnego zaspokojenia w
            > seksie.

            Nie ogarniasz różnicy między facetem/potencjalnym facetem, a kolegą?
      • maly.jasio bogini, ja Tiebia praszu... 06.11.13, 13:30
        twojabogini napisała:
        nie chcą pakować się w głębszą relację z mężczyzną, który jeszcze nie do szedł do siebie po przejściach.


        bogini, ja Tiebia praszu...
        minasz nigdy do siebie nie dojdzie, bo dochodzi tu na foro latami...
        i efektow nie widac.
        a przeciez seksic sie trzeba.
        porzuc zatem mysl o glebszych relacjach i skup sie na tych plytszych.
        • twojabogini Re: bogini, ja Tiebia praszu... 06.11.13, 13:58
          maly.jasio napisał:

          > bogini, ja Tiebia praszu...
          > minasz nigdy do siebie nie dojdzie, bo dochodzi tu na foro latami...
          > i efektow nie widac.
          > a przeciez seksic sie trzeba.
          > porzuc zatem mysl o glebszych relacjach i skup sie na tych plytszych.

          Dojdzie, dojdzie. Na razie targają nim emocje, co raczej w jego sytuacji jest normalne. Z czasem przychodzi refleksja, a sądząc po wpisach, jest to człowiek do refleksji zdolny. Z refleksja przychodzi pytanie nie tylko o to co świat mi uczynił, ale i co tez ja spaprałem. niektórym udaje się nie tylko dojść, ale i dojrzeć :)

          A seks, jak seks, serduszko się zagoi, libido wzrośnie. O to najmniej bym się martwiła. Jak szybko skoczy, to bez należytej refleksji można szybko wpaść w kolejny związek, zazwyczaj także zakończony katastrofą.
    • nosorozecwlochaty Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 15:05
      Kiedyś istotnie spałem z koleżanką bez niczego więcej :)

      Tak wyszło, zasiedziałem się u niej, sporo wypiłem i już nie chciało mi się wracać do domu.
      A dlaczego nie spróbowałem czegoś więcej??? Cóż do rozmów była fajna ale fizycznie mnie nie kręciła. A ponieważ jakiejś wielkiej chuci nie czułem to stwierdziłem że nie będę sobie komplikował tej znajomości.

      Do tej pory nie wiem czy liczyła na coś więcej czy podchodziła do sprawy tak jak ja :)
    • paco_lopez Re: spanie z kolezankami 06.11.13, 15:20
      ładne nam tu historyjki opowiadasz. ciekawy jestem czy jak ja bym się pożarł na zawsze z kryską, to która kolezanka by mnie na golasa przytulała. kurde nie widzę jakoś tego.
    • to_tylko_facet Re: spanie z kolezankami 07.11.13, 09:18
      Tez mam takie fajne koleżanki i kolegów, jeżdżę sobie do nich na kolację i śpię na kanapie przed telewizorem ;-)
      Czasem śpimy zbiorowo...
      To moja rodzina zastępcza....

      minasz napisał:

      > ostatnio czuje sie samotny i zaczełem sypiac z kolezankami- raz sie przespie ta
      > m raz gdzie indziej lubie sie przytulic do kobiety i zasnac- wczesniej napijemy
      > sie wina pogadamy- na seks nie mam ochoty- sypiacie ze swoimi kolezankami ? cz
      > tylko ja znam takie fajne dziewczyny:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka