Dodaj do ulubionych

Problem z kierowniczką

16.11.13, 08:29
Witam, bardzo proszę o obiektywne spojrzenie na mój problem, bo już nie wiem, co mam zrobić.

Pracuję w budżetówce, mam nad sobą kierowniczkę, siedzimy dwie w jednym pokoju. W czym jest problem? Ano na przykład w tym, że jest poranne spijanie kawki (przychodzi jeszcze parę osób), dzwoni telefon, ja idę odebrać, ktoś chce rozmawiać z kierowniczką, więc proszę ją do telefonu. Nierzadko podchodzi z wielką łaską i fochem, bywa, że powie "mogłaś powiedzieć, że mnie nie ma". Nie przerywam jej przecież ważnych obliczeń, tylko towarzyskie pogaduchy. Idąc tym tropem, musiałabym kilka razy dziennie mówić, że jej nie ma, bo kilka razy dziennie niestety przerywam jej towarzyskie rozmowy. Doszło do tego, że kiedy dzwoni telefon, jestem cała w nerwach, bo muszę podjąć decyzję, czy ona chce akurat rozmawiać, czy nie. Niektórym z Was pewnie wydaje się to dziwne i pytacie pewnie, o co ten cały szum, a dla mnie to naprawdę problem. Też lubię pogadać przy kawie, ale jak ktoś przychodzi i trzeba go obsłużyć albo dzwoni telefon, robię to bez problemu, a nie z wielkim fochem. Doszło do tego, że najlepiej się czuję, kiedy ona ma wolne, nie wspominając już o tym, że praca idzie mi dwa razy szybciej, niż kiedy ona jest. Nie umiem z nią o tym konkretnie porozmawiać, bo raz, że to moja przełożona, paręnaście lat starsza, a dwa, że charakterek ma niestety raczej wredny i jak jej coś nie pasuje, to potrafi pokazać. Bardzo proszę o rady, bo mam coraz mniejszą ochotę chodzić do pracy, kiedy ona tam jest. Odejście z pracy raczej nie wchodzi w grę, bo szukałam bardzo długo zatrudnienia i nie chcę znowu tego przerabiać, poza tym lubię swoje zajęcie, jest zgodne z moim kierunkiem studiów.
Obserwuj wątek
    • nie.mam.20 Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 08:45
      rob to co mowi. Podnosisz sluchawke, pani naczelnik nie ma, czy cos przekazac?
      Po jkims czasie wszyscy beda wiedziec, ze jedzy w pracy nie ma. Przeciez ona tez ma szefa?
      Nic ci nie zrobi, bo przeciez - albo jej nie bylo, a skoro byla, to czemu domagala sie "niebycia?" A na pytanie, kiedy lepiej zadzwonic? No, o tej samej porze, jutro, albo pojutrze.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 08:59
        nie.mam.20 napisał:

        > rob to co mowi. Podnosisz sluchawke, pani naczelnik nie ma, czy cos przekazac?

        źle jej radzisz, jeśli po jakimś czasie dojdzie do afery, że kierowniczki ciągle nie ma w pracy to ta jędza zapewne się wszystkiego wyprze i cała wina spadnie na dziewczynę, że kłamała iż kierowniczki nie ma, choć ona była...

        poproś kierowniczkę aby dała Ci na piśmie informacje kiedy masz mówić, że jej nie ma a kiedy prosić do telefonu, NA PIŚMIE! Jeśli nie dostaniesz tego na piśmie przerywaj jej każdą taką pogaduchę, każdą a jej fochy staraj się mieć głęboko w dupie, niech jędzy gul skacze ;)

        • nie.mam.20 Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 09:08
          mozna raz, ale nie stale...

          w przypadku podwladnej informujacej o nieobecnosci szefowej, techza szefowa powinna sama sprawe zalatwic od reki. Jesli nie zrobila tego wielokrotnie, to .....?
          Czy normalny czlowiek kabluje przelozonego w jego/jej nieobecnosci?
          Puknij sie w glowe, jaki przelozony da ci cos na pismie? Za sama sugestie, ta jedza da jej popalic, przeciez to oczywiste.
          Zawsze moze powiedziec - pani kierowniczka jest zajeta, w czym moge pomoc. Wkrotce beda dzwonic do dziewczyny, nie kierowniczki, bo beda miec sparawe zalatwiona szybciej.
          Ten staly fragment gry mam przecwiczony, nic mi nie sprawialo takiej frajdy, jak pozwolenie, by szef sam wpuscil sie w maliny.
        • six_a Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 10:19
          wystarczy, że za każdym razem będzie wracała do tego towarzycha kawiarnianego i pytała, czy kierowniczka ma aktualnie fantazję podejść do telefonu. nie to, nie. ona się nie musi zajmować rozkładem pracy przełożonego.
    • elskerinne87 Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 10:19
      Tylko muszę dodać, że często dzwoni akurat jakaś koleżanka z innego działu na pogaduchy do mojej kierowniczki, a nie służbowo. Raz kierowniczka chce z nią gadać, innym razem nie. Skąd ja mam wiedzieć, jak jest akurat tym razem? Była raz taka sytuacja, że dostałam rano zjebkę, bo ją poprosiłam do telefonu, gdy dzwonił - nazwijmy go X. Ten X przyszedł potem po południu osobiście i był do rany przyłóż, po prostu najlepszy jej kolega, jak ona mu słodziła! Mi się czasem - przepraszam za wyrażenie - rzygać chce, jak na to wszystko patrzę....
      • six_a Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 10:21
        temu, kto dzwoni mów, że musisz sprawdzić, a ją pytaj, czy idzie do tego telefonu czy nie. czym się stresujesz, to ja nie rozumiem.
        • elskerinne87 Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 10:27
          Tym się stresuję, że widzę jej minę, jak jej przerywam pogaduchy ;/ Może jestem przewrażliwiona, nie wiem, ale mam już tego dosyć.
          • vandikia Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 13:10
            nie może, a na pewno jesteś przewrażliwiona, zakładam że jak większości ludzi w tym i mnie załączy Ci się niebawem "tumiwisizm" i przestaniesz odbierać telefon albo będziesz nawykowo mówiła, że jej nie ma itd.. musisz mniej emocjonalnie do tego podchodzić i czy ona spojrzy na Ciebie z fochem, czy nie, co Ci zależy, to jej problem że ma muchy w nosie, a nie Twój, głowa do góry
          • gree.nka Re: Problem z kierowniczką 18.11.13, 18:58
            no fakt, trudna sprawa :)
            może odbierz telefon, spytaj się kto dzwoni , idziesz do kierowniczki na tych nasiadówkaach i mówisz, że dzwoni kowalski i czy odbierze telefon. Jeśli przy psiapiółkach powie, że jest zajęta idziesz i mówisz, że nie ma i czy w czymś pomóc, przekazać albo prosisz o ponowny telefon za kilka minut. No jakaś kierowniczka jest kuzynką królika - powyżej dupy nie podskoczysz jej. Przynajmniej psiapiółki będą widziały jaka jest chętna do roboty. Jeśli one też są kuzynkami królika to ją albo ustawią albo wygryzą. Sama masz być miła, grzeczna i mówić tak proszę pani, dobrze proszę pani. Jako pracownik z naboru nie masz innego wyjścia. Króliki rządzą!
    • sl.13 Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 12:09
      Ciężko radzić nie będąc w danym miejscu i nie wiedząc dokładnie co i jak. To jest twoja kierowniczka, ale czy ty jesteś jej sekretarką lub asystentką? Jeśli nie, to raczej nie masz obowiązku odbierać telefonów w jej imieniu, szczególnie kiedy kobieta siedzi w pokoju. Jeśli sobie tym nie zaszkodzisz, to się postaw. Może to coś da, a kierowniczka jest z tych, którzy będą się czepiać, dopóki protestujesz?
      • elskerinne87 Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 13:17
        > Jeśli nie, to raczej nie masz obowiązku odbierać telefonów w jej imieniu, szczególnie
        > kiedy kobieta siedzi w pokoju.

        No tak, siedzi w pokoju, ale jest zajęta towarzyską rozmową z kimś...
        Raz ktoś mi powiedział, że nie mógłby z nią pracować, bo - cyt. "to leń śmierdzący jest". I wiem, że moja poprzedniczka głośno mówiła o tym, że odwalała za nią całą robotę. Beznadzieja. Na osiem godzin pracy może przez 3 pracuje... reszta to kawki, pogaduchy i Internet.
        • sl.13 Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 16:22
          No ale zobacz, jak to brzmi - kierowniczka siedzi w pokoju i plepla towarzysko, ty odbierasz jej telefony, a ona jeszcze ma focha, że źle odebrałaś. Chyba za bardzo się dajesz.
          • elskerinne87 Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 16:26
            > No ale zobacz, jak to brzmi - kierowniczka siedzi w pokoju i plepla towarzysko,
            > ty odbierasz jej telefony, a ona jeszcze ma focha, że źle odebrałaś. Chyba za
            > bardzo się dajesz.

            Faktycznie, daje do myślenia ;) Chyba zacznę zlewać jej humory.
            • gree.nka Re: Problem z kierowniczką 18.11.13, 19:01
              zlewać, ale grzecznie :)
    • lonely.stoner Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 12:19
      powiedz jej ze wykonujesz poprawnie swoje obowiazki- i zapytaj jej czy moze w ogole w takim razie nie odbierac telefonow skoro jej 'nie ma'.
    • system.tzw.edukacji Re: Problem z kierowniczką 16.11.13, 12:58
      > Bardzo proszę o rady, bo mam coraz mniejszą ochotę chodzić do pracy, kiedy ona tam jest

      Zasadniczo polecam sektor prywatny.

      > poza tym lubię swoje zajęcie, jest zgodne z moim kierunkiem studiów.

      Aha, to sorry. :D
      • gree.nka Re: Problem z kierowniczką 18.11.13, 19:01
        ta, sektor prywatny, za 2,50 zeta za godzinę może?
        Takie stawki w gazecie podają ostatnio
    • kikimora78 Re: Problem z kierowniczką 18.11.13, 15:45
      Uwaga - porady dnia od osoby, która zawodowo od prawie 15 lat odbiera takie telefony i teoretycznie powinna zgadywać w locie czy i z kim szef ma ochotę gadać teraz, z kim później, z kim wcale, kto chce go zamordować a kogo on :)

      - nie przyjmuj wiadomości, bo to za dużo roboty (chyba, że to wyraźnie należy do twoich obowiązkó) - mów, że zapiszesz numer i nazwisko/firmę i szefowa oddzwoni.

      - jeśli dzwoni ktoś o kim wiesz, że raz szefowa chce z nim rozmawiać a raz nie, albo nie możesz sama zdecydować (albo zawsze na wszelki wypadek) to nie mów, że jej nie ma, tylko że bardzo, bardzo zajęta albo rozmwia z drugiego telefonu, albo ma spotkanie albo właśnie wychodzi na ważne spotkanie "o, już w płaszczu stoi"... ale sprawdzisz jeszcze czy przyjmie rozmowę i spytaj jej - jak będzie chciała gadać to luz, a jak nie, to powiedz, że bardzo chciała, ale zupełnie, zupełnie nie może i oddzwoni potem.
      • kikimora78 Re: Problem z kierowniczką 18.11.13, 15:49
        a jeszcze jej powiedz, ze wpadlas na taki pomysl i bedziesz tak robic, bo trudno ci czasem ocenic waznosc telefonu i co ona na to - powinna sie ucieszyc, ze o niej myslisz, jak tu jej ulatwic (jesli nie jest kompletna kretynka)
      • gree.nka Re: Problem z kierowniczką 18.11.13, 18:59
        matko, jak te ludzie kłamią :/
    • paco_lopez Re: Problem z kierowniczką 18.11.13, 15:52
      raszpla w budzetówce. żadna nowość czy zdziwienie. podaj jej namiary, to ktoś z tutejszych troli-specjalistów zrobi jej ze skrzynki mailowej jesień średniowiecza. chcesz ?
      • marguy Re: Problem z kierowniczką 18.11.13, 20:06
        Odpowiadaj, ze chwilowo jest nieobecna, zapisuj na kartce namiary i niech oddzwania.
        "Chwilowo" moze oznaczac 5 sekund lub 3 godziny wiec bedziesz miala z glowy.
    • 10iwonka10 Re: Problem z kierowniczką 18.11.13, 20:24
      A po co ty te telefony odbierasz???? Jesli nie jest zajeta tylko pieorzy o d...marynie z psiapsolami to ignoruj te telehony I tyle.
    • ppo Nie ty jesteś od kontrolowania kierowniczki! 23.11.13, 03:02
      Trochę pokory, dziewczyno! To ona jest twoim szefem i ona ciebie rozlicza z pracy, a nie ty ją. Pilnuj siebie, rób swoją robotę a kierowniczce daj spokój bo nic ci do jej pracy. Ona ma swojego szefa i przed nim się będzie tłumaczyć, jak coś w jej dziale pójdzie źle (także za twoje błędy!). Na razie chyba idzie dobrze, skoro nadal jest kierowniczką. Kierownik nie jest od zapie...nia na równi z wami, tylko od nadzoru nad wami i może to robić przy kawie, byle robił skutecznie. "Pilnuj siebie, będziesz w niebie!"
      • gree.nka Re: Nie ty jesteś od kontrolowania kierowniczki! 23.11.13, 07:29
        widać kierownika bo niewiele zrozumiał z wpisu dziewczyny.
      • haneke_29 Re: Nie ty jesteś od kontrolowania kierowniczki! 23.11.13, 10:00
        No już widać z jakim typem kierownika mamy do czynienia w powyższym poście...
      • iga_koch Re: Nie ty jesteś od kontrolowania kierowniczki! 23.11.13, 21:51
        No ale jednak za nasze podatki pije tę kawkę.
    • haneke_29 Re: Problem z kierowniczką 23.11.13, 10:07
      Jeśli kierowniczka tylko czasami jest wredna, zaryzykowałabym zapytanie jej (bardzo starannie dobierając słowa) co masz mówić w takich sytuacjach, bo jesteś nieco skołowana. Być może uświadomi jej to, że stawia Cię w trudnej sytuacji...

      Jeśli jest bardzo wredna, wtedy nie ma sensu jej pytać, tylko wcielić w życie rady forumek: 'szefowej akurat nie ma/właśnie wyszła/zaraz wróci/jest bardzo zajęta i prosiła, żeby nie przeszkadzać, czy coś przekazać?
    • wiarusik Re: Problem z kierowniczką 23.11.13, 22:10
      roz..doliła mnie twoja historia, ale sytuacja przedstawiona mnie tak naprawdę nie dziwi.
      powiedz kierowniczce tego burdelu, że dzwoni Urząd Bezpieczeństwa i jeśli natychmiast nie przyprowadzi swoich 4 liter do słuchawki, to oni tu przyjadą tu nie na darmo z pistoletem którego użyją.
      ciekawe co zrobi;)
      • pia.ed Re: Problem z kierowniczką 24.11.13, 13:32
        elskerinne87

        Pracuję w budżetówce, mam nad sobą kierowniczkę, siedzimy dwie w jednym pokoju. W czym jest problem? Ano na przykład w tym, że jest poranne spijanie kawki (przychodzi jeszcze parę osób), dzwoni telefon, ja idę odebrać, ktoś chce rozmawiać z kierowniczką, więc proszę ją do telefonu. Nierzadko podchodzi z wielką łaską i fochem, bywa, że powie "mogłaś powiedzieć, że mnie nie ma"



        Z tego opisu wyobrażam sobie, ze siedzicie w olbrzymim pokoju ...
        Kierowniczka nie siedzi z towarzystwem przy swoim biurku tylko gdzieś w głębi, przy stole. Ty musisz za kazdym razem wstawać od swojego biurka, podchodzić do jej biurka ... odbierać telefon i podchodzić do stołu przy którym pije kawę.
        Czy tak?
        • elskerinne87 Re: Problem z kierowniczką 24.11.13, 13:48
          Ona siedzi raczej wraz z towarzystwem w takim zapleczu socjalnym. Ja też nie raz i nie dwa się przyłączam (ale nie siedzę z nimi przez 3/4 dnia), ale jednak kiedy dzwoni telefon, to ja ruszam się z miejsca, żeby go odebrać. Nie wiem, chyba mi się po prostu JESZCZE chce pracować, ale wydaje mi się, że prawdopodobnie za te kilkanaście lat będę miała podobne do niej podejście....
    • gyubal_wahazar Re: Problem z kierowniczką 24.11.13, 14:03
      Odbierasz telefon i mówisz ' - Chwileczkę, spytam ją czy jest'
      • elskerinne87 Re: Problem z kierowniczką 24.11.13, 14:10
        Hehe, dobre.... :)
    • chienne_mechante_1 Re: Problem z kierowniczką 24.11.13, 14:18
      Ja bym poprosiła o wyjaśnienie zasad, na jakich mam udzielać informacji. Spisałabym sobie w tabelce. I już.
      • usiakk Re: Problem z kierowniczką 26.11.13, 09:29
        Odbieraj, mów, że szefowa jest zajęta "z petentem", "rozmawia z drugiego telefonu", lub coś innego - wiarygodnego i spytasz czy w tej chwili może rozmawiać. Idziesz i ją pytasz i albo rusza d...ę do telefonu, albo wracasz i mówisz, że niestety nie i żeby później dzwonić. A ja pytasz, czy później chce z tą osobą rozmawiać, czy nie. Jak nie to spławiasz, ze wyszła na chwilę z pokoju itp.

        Swoją drogą - zazdroszczę pracy, w której możecie sobie siedzieć gromadnie na zapleczu i kawę popijać... Budżetówka... Znam ludzi w budżetówce pracujących i ryjących nosem z powodu nadmiaru obowiązków i takich właśnie co mają czas na internet, kawusie, ploty...
        Ale nikt nie mówił, że życie jest sprawiedliwe...
    • dreemcatcher sposób na kierowniczkę 26.11.13, 10:26
      połóż słuchawkę tak żeby nie można było się do niej dodzwonić a zeby sie nei rzucało w oczy, będziesz miała spokój
    • kanna Re: Problem z kierowniczką 26.11.13, 10:49
      Odpowiadasz "Sekundka, sprawdzę czy może podejść"
      Mówisz kierowniczce: dzwoni pani X.
      Ona wstanie, albo nie, albo zrobi cokolwiek.

      Jak podejdzie, sprawę masz z głowy, jak nie - zapisujesz kto dzwonił i dajesz kierowniczce.

      Fochować będzie, bo jej przerywasz pogaduszki :p Kiedyś posłańca, co przynosił złe wieści się zbijało, teraz mamy cywilizowane czasu, więc się tylko posłańcowi fochuje.
      • dreemcatcher Re: Problem z kierowniczką 26.11.13, 11:12
        tak tylko ona robi za sekretarkę ...a tego nie chce
        • kanna Re: Problem z kierowniczką 26.11.13, 12:33
          Cóż, taką ma rolę - kierowniczka ustawiła ją w roli sekretarki. jej chcenie nie ma tu nic do rzeczy - stoi niżej w hierarchii służbowej i tyle.
          • sl.13 Re: Problem z kierowniczką 30.11.13, 13:04
            Nie do końca, bo kierowniczka mogłaby sobie ustawić ją w roli np. szofera albo osoby sprzątającej gabinet i co, dziewczyna ma się na wszystko zgadzać?
    • tully.makker Proste 26.11.13, 11:44
      Gdy dzwoni telefon, odpowiadasz: sprawdze, czy pani kierowniczka jest dostepna, wyciszasz telefon i pytasz: dzwoni x, czy moze pani rozmawiac. I w zaleznosci od odpowiedzi albo przekazujesz telefon, albo odpowiadasz: pani kierowniczka jest zajeta / ma spotkanie, czy ja moge w czyms pomoc?
      • yenna_m Re: Proste 29.11.13, 12:03
        no dokłanie
        mówisz: proszę poczekać chwilę, sprawdzę, czy pani kierownik może rozmawiać
        idziesz do kierowniczki i pytasz, czy może teraz rozmawiac przez tel, bo dzwoni ta i ta osoba.

        nie moze? odpowiadasz, ze przykro ci, ale pani kieronik jest w tej chwili bardzo zajeta i nie moze pojdejsc do telefonu, i czy ty mozesz wobec tego w czyms pomoc. a jak nie mozesz - prosisz, zeby ta osoba sprobowala zadzwonic w innym terminie, albo bierzesz numer telefonu i przekazujesz pani kierownik
    • kerkopithekion a ja... 29.11.13, 16:50
      ... współczuję tej twojej kierowniczce
      siedzieć w jednym pokoju z osobą tak pełną pogardy i poczucia wyższości ("poranne spijanie kawki", hmm) - to musi być średnia przyjemność

      rada praktyczna żeby nie było że się tylko wyzłośliwiam: zepsuj telefon
      wystarczy obluzować wtyczkę tego kabelka co idzie do ściany
      • pandzik Re: a ja... 29.11.13, 21:35
        Jest jeszcze lepiej - panna ma wielkie pretensje, że kierowniczka uskutecznia "poranne spijanie kawki", przy czym rusza ją nie to, że ona sama nie pije, ale to, że ona podczas tego picia kawki w towarzystwie kierowniczki i jej znajomych na zapleczu socjalnymi MUSI wstać i odebrać, kiedy dzwoni telefon:
        " Ja też nie raz i nie dwa się przyłączam (ale nie siedzę z nimi przez 3/4 dnia), ale jednak kiedy dzwoni telefon, to ja ruszam się z miejsca, żeby go odebrać. "
        Skandal prawdziwy. Czyż to nie kierowniczka powinna się ruszyć, żeby pracownica mogła spokojnie siedzieć na plotach 3/4 dnia, o czym ewidentnie marzy...?
    • wyjadacz_parkietuf Re: Problem z kierowniczką 29.11.13, 23:28
      Jak tak czytam sobie te wszystkie odpowiedzi na tak "poważny" problem, to ciśnie mi się na usta tylko jedna odpowiedź: "Do roboty się, KU... WASZA MAĆ weźcie!!!!!" Takie poważne dylematy macie w budżetówce???? To przebranżowić się na kasjerkę w supermarkecie czy magazyniera w cross-docku - będzie ciekawiej. BTW: piszesz, że twoje dotychczasowe zajęcie jest zgodne z kierunkiem studiów. To co studiowałaś? "Baristykę" czy "Telefonistykę"?
      • sl.13 Re: Problem z kierowniczką 30.11.13, 13:03
        Niestety to nie jest takie proste, że "do roboty", bo w budżetówce to problem systemowy + brak samodzielności - każda tzw. sprawa musi przejść przez co najmniej kilka szczebli i na każdym może utknąć. Żeby to zreformować, potrzebny byłby chyba cud lub całkowita wymiana kadry i zmiana sposobu zarządzania.
    • gryzli Re: Problem z kierowniczką 05.12.13, 09:04
      poproś jakiegos koleg, kolezanke, by dzwonili do przełozonych ze skargą, że nie mogą sie dodzwonić bo szanowna pani od rana to jest zajęta kawkowaniem.... kierownik sam to sprawdzi i babka bedzie miala nakaz odgórny.
      • yes2mike Re: Problem z kierowniczką 05.12.13, 13:28
        Wygrzała sobie tyłek w budżetówce i chyba straciła świadomość - nie ma ludzi niezastąpionych i kiedyś przyjdzie kryska na Matyska.
        W Krakowskim ZUSie, dyrektor miał "cieńsze" papiery niż większość pracowników i zaczął wywalać jak leci, począwszy od takich jak Twoja kierowniczka darmozjadów.
        Niestety poleciały naprawdę wartościowi pracownicy i to jest ta gorsza strona medalu.
        Budżetówka to budżetówka.

        Znam pewną szkołę, w której nauczyciele od dziecka znali się z dyrektorem i poza uczeniem robili co chcieli... Zmienił się dyrektor i skończyła się sielanka. Część odeszła a pozostali chodzą jak zegarki.

        Poczekaj, jeszcze tą kawą kierowniczka się udławi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka