behind_these_hazel_eyes Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 03.12.13, 19:07 Nie wiem jaki musiałby być, żeby mówić coś takiego 'bo jest zły'... On Cię ekonomicznie terroryzuje. Odejdź od niego, idź nawet do jakiejkolwiek pracy by mieć swoje pieniądze, a on i tak będzie musiał Ci płacić na dziecko... Mimo wszystko uważam, że lepiej byłoby dla Ciebie uniezależnić się od niego finansowo... rodzicom też nie możesz siedzieć na głowie wiecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
sl.13 Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 03.12.13, 19:34 Chora sytuacja - ty bez pracy, on wydziela kasę i to dopiero po złożeniu wniosku, poza tym nie szanuje cię i obraża, a ty jeszcze szukasz winy w sobie. Nawet nie wiem, co poradzić.:/ Odpowiedz Link Zgłoś
sl.13 Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 03.12.13, 19:35 Tzn. wiem, co poradzić - nie ratuj tego, bo to jakiś kanał i wiej, skoro masz taką możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
zajonc.o.poranku Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 04.12.13, 11:41 Nie wiem co chcesz ratować. Twój mąż to prostak i cham. Mieszkanie - jeśli zakupione po ślubie i pomijając sporadyczne inne przypadki - jest własnością wspólną, czyli połowa jest Twoja. Bierz swoją połowę i zaczynaj od nowa pókiś młoda. Powyższą radę traktuj oczywiście jako radę nieznanego gościa z internetu, który za Twoje decyzje nie poniesie żadnej odpowiedzialności. Poniesiesz je tylko Ty. Ale może warto. Odpowiedz Link Zgłoś
amj6 czas wziąć się w garść 04.12.13, 13:48 współczuję mam nadzieję, że już się wyprowadziłaś a nie dopiero pytasz o radę czy to zrobić... mąż Cię nie szanuje, i raczej już nie zacznie - nawet jeśli uda Ci się znaleźć jakąś pracę, to będzie się jedynie Tobie lepiej żyło bo nie będziesz musiała go o wszystko prosić - ale w waszych relacjach nic się nie zmieni, no może on też będzie bardziej zadowolony że wydaje na "Ciebie" mniej pieniędzy, ale to tyle gdzie tu miłość? szacunek? lepiej już go skreśl ze swojego życia - bo ta sytuacja najwidoczniej nie trwa od wczoraj może mąż już ma inną i jak syn podrośnie to Twoje walizki szybko znajdą się przed drzwiami? nie czekaj na jego ruch, zacznij zbierać swoje życie do kupy i w złości to można wiele rzeczy powiedzieć, ale i tak zwykle rzeczy te odzwierciedlają choć odrobinę naszych przemyśleń, po prostu niesamowicie je wyolbrzymiając ja nie wyobrażam sobie bym mogła np teraz w złości powiedzieć coś takiego mojemu mężowi podczas kłótni - nie ważne jak bardzo by mnie nagle wkurzył- nigdy po prostu nie przyszło mi do głowy że jest najgorszym błędem w moim życiu - więc nie sądzę bym nagle pod wpływem emocji coś takiego mu rzuciła w twarz - raczej byłoby to coś co sobie gdzieś tam już kiedyś myślałam, a nigdy o tym nie mówiłam Odpowiedz Link Zgłoś
li_lah Przemoc 04.12.13, 18:47 Twoj mąż stosuje wobec Ciebie przemoc ekonomiczną i psychiczną. Masz prawo do alimentów na siebie i dziecko jeszcze przed rozwodem. Załóż najlepiej wątek na forum forum.gazeta.pl/forum/f,24087,Rozwod_i_co_dalej_.html tam osoby doświadczone w temacie udzielą konkretnych rad. Wydaje mi się, że sama do końca nie wiesz w jakie wdepnęłaś gó.wn.o, nie tłumacz sobie, nie szukaj usprawiedliwień jego zachowania, zauważ, że znęca się nad wami, nie tylko nad tobą. on nawet zakupów nie potrafi zrobić sam, tylko Ty masz składać "zamówienie" ? nosz k.ur.wa! Nie obchodzi go, że dziecko przez 2 dni nie ma co jeść? Zbieraj dowody na to zachowanie, sąd weźmie to pod uwagę, nie będzie tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 04.12.13, 20:07 małżeństwo to jest dłuższa historia. dziś jesteś na jego utrzymaniu, jutro on może być na twoim. i zanim pomrzecie, może się to zmieniać dowolną ilość razy. więc może tekst przysięgi małżeńskiej powinien sobie dupek przypomnieć, czy coś? ty zresztą też. Odpowiedz Link Zgłoś
za.don Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 04.12.13, 21:00 makkapaka napisał(a): > "gdyby nie Młody (chodzi o syna) to już bym cię stąd wypie...ł, wystawił walizk > i za drzwi", tydzień wcześniej powiedział mi że byłam najgorszym błędem w jego > życiu. > No i właśnie podjęłam decyzję, że jeśli ktoś mówi mi najpierw, że jestem najwię > kszym błędem w jego życiu, nieudacznikiem i gdyby nie dziecko to dawno by mnie > wypie...ł (tak to głównie jego mieszkanie-największy wkład pieniężny)no to ja p > odziekuję za taki interes i wyporwadzam się z dzieckiem do rodziców. I teraz mo > je pytanie. Dobrze robię czy nie? Próbować to ratować ? Może powiedział to w zł > ości a wcale nie miał na myśli ? Co sądzicie? Wygląda na to, że to koniec. Szkoda, że nie masz za wielu środków do życia, ale ja bym tego nie ratował, chyba że był pijany. Bywa, że wtedy przemawiają przez człowieka jakieś demony, a nie on sam. Mogę Ci to wyjaśnić, jeśli chcesz. Trzymaj się -`@'- siostra Odpowiedz Link Zgłoś
moni_la Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 04.12.13, 22:26 Wspólczuję Ci serdecznie.Ja bym z nim nie siedziała nawet jednego dnia.To nie życie,to oboz koncentracyjny.Z niego mąż i mężczyzna jak z koziej........Prawdziwy kochajacy mąż nie ma węża w kieszeni jesli chodzi o żonę.Dla mnie to kawał drania jesli tak traktuje kobietę z która ma dziecko.Jego obowiazkiem jest zarabiac i utrzymywać dom a nie wydzielać a z Ciebie robić służbę,zostawic pustą lodówkę i isc do pracy.Widać wyznaje zasadę,kto ma pieniądze ten rządzi. Uciekaj gdzie pieprz rośnie,dżentelmenem nie jest i nie będzie.To on jest błędem w twoim życiu a nie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazetopolaczek Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 05.12.13, 08:07 Może to będzie brutalne, ale ktoś to powinien już dawno powiedzieć. Swoją walizkę możesz spakować, jesteś wolnym człowiekiem. Ale z walizką dziecka, to już nie jest taka prosta sprawa. Mąż (zakładam, że on jest ojcem), ma takie samo prawo do decydowania o dziecku jak i Ty. To, że jest skończonym chamem i w dodatku jeszcze bezczelnym "przemocowcem ekonomicznym", który ma czelność nie przynosić Ci w zębach wypłaty, nie pozbawia go jeszcze praw do dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
brak.slow Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 05.12.13, 19:03 brak towaru w lodówce oraz celowe i złośliwe pozbawianie dziecka produktów spożywczych a także wydzielanie pieniędzy matce sąd potraktuje jako znęcanie się nad rodziną. prawa do dziecka mogą mu zostać nawet odebrane. Odpowiedz Link Zgłoś
anielka5 Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 05.12.13, 19:31 Ale to może zrobić sąd a nie ona sama, przed wyrokiem to jest niemalże porwanie dziecka. Zarówno ona jak i on nie maja prawa zabrać sobie dziecka bez wiedzy i zgody drugiego rodzica. Odpowiedz Link Zgłoś
miau.weglowy Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 05.12.13, 20:05 makkapaka napisał(a): .w ogóle przez 3-4 dni po lodówce pał > ętały sie 2 pasztety i mleko. i przez 3-4 dni zylas z dzieckiem o mleku i 2 pasztetach? trolle, dbajcie o szczegoly! Odpowiedz Link Zgłoś
makkapaka Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 05.12.13, 22:22 dziecko nie je rzeczy z lodówki bo ma rok, jego jedzonka to osobna sprawa, zawsze są w odpowiednich ilościach, a napisałam że wyskrobywałam po 20 gr na bułki z biedry. Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 05.12.13, 22:31 mniejsza o te 20 groszy, co zamierzasz robić? Odpowiedz Link Zgłoś
moni_la Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 05.12.13, 22:41 Pewnie nic nie zamierza.Bo gdyby miała zdrowe podejscie do tej sytuacji to już dawno by coś z tym zrobiła. No ale przeciez ona męża kocha wiec nie chce go krzywdzić,woli być krzywdzona. Ma w domu pana i władcę, Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 05.12.13, 23:41 kobieta nie ma pracy, nie ma pieniędzy i nie ma dokąd pójść . albo pójdzie do domu opieki, albo wróci do rodziców, albo zaciśnie zeby i znajdzie prace nawet sprzątaczki. małe kroczki ale zaprowadza tam gdzie trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
smutas13 Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 06.12.13, 08:45 gree.nka napisała: > kobieta nie ma pracy, nie ma pieniędzy i nie ma dokąd pójść . > albo > pójdzie do domu opieki, albo wróci do rodziców, albo zaciśnie zeby i znajdzie p > race nawet sprzątaczki. małe kroczki ale zaprowadza tam gdzie trzeba Makkapaka Tak żyć się nie da. Musisz coś zrobić, wcześniej czy później. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
makinetka82 Re: Mąż powiedział mi dzisiaj tak: 07.12.13, 11:01 Co ratowac? Bierz nogi za pas, spadaj z tego zwiążku i składaj pozew o alimenty na siebie i dziecko. Wsparcie psychiczne od męża będziesz miała takie samo jak teraz, uczucie takie jak teraz, może przynajmniej nie będziesz chodzila głodna, a poznasz kogos, komu będzie na tobie zależało. To co robi twój mąż jest chore, dosłownie . Odpowiedz Link Zgłoś