Dodaj do ulubionych

Boję się przyznać do tego co czuję.

21.12.13, 15:27
Od kilku miesięcy spotykam się z pewnym facetem, na stopie koleżeńskiej. Widzę jednak, że jemu zaczyna na mnie zależeć. Mi również na nim zależy ale boję się przyznać do własnych uczuć. Mam 26 lat i nigdy nie miałam faceta, zawsze wszystkich odpycham. Boję się, że tym razem zrobię to samo tylko dlatego, że będę się wstydziła swoich uczuć. Wychowałam się w domu, w którym ani rodzice nie okazywali sobie uczuć, ani dzieciom, nikt nikomu nie mówił, że go kocha. Jak mam więc teraz się tego nauczyć? Jak przełamać lęk? Mój problem nie dotyczy jedynie miłości, ale wyrażania wszelkich innych uczuć jak złość, smutek, radość.
Obserwuj wątek
    • gocha033 Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 21.12.13, 15:36
      kupujesz jakis poradnik (sa tego tuziny)
      nastepnie zaliczasz terapie...

      any questions more ?
      • system.tzw.edukacji Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 21.12.13, 15:53
        > kupujesz jakis poradnik (sa tego tuziny)
        > nastepnie zaliczasz terapie...

        W sumie logiczne: po przeczytaniu kretyńskiego poradnika dla popaprańców to i ja bym musiał poddać się terapii.

        > any questions more ?

        Owszem, jedno: którą z kilkuset modalności psychoterapeutycznych polecasz? Tylko proszę o konkretną odpowiedź, bez uciekania się do wybiegów retorycznych, uników i innych alpejskich sztuczek.
      • mm969696 Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 21.12.13, 17:24
        no, dlaczego piszesz po polsku i po angielsku w jednej wyppowiedzi?
      • neojeriomina Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 01:28
        > any questions more ?

        Niezwykle mi przykro ale to zdanie (pytające) jest do poprawki.
    • genderless rob to co robisz 21.12.13, 15:38
      mariolaola8 napisał(a):

      > wyrażania wszelkich innych uczuć

      Jak ci jest z nim przyjemnie to cwicz na sobie samej odczuwanie przyjemnosci. Tak czy owak da sie to zauwazyc, odczuc. Nie musisz nic na sile, w szczegolnosci zamieniac (rozmieniac) na slowa. Ewentualnie mozesz nosic ze soba jakies elektroniczne urzadzenie, ktore bedzie z entuzjazmem takim jak w USA mantrowalo "kocham ciebie". Szczegolnie milo bedzie karaluchom i pajakom, ktorych sie boisz.
      • gocha033 ja mam dwa pajaki... 21.12.13, 15:47
        genderless napisał(a):
        Szczegolnie milo bedzie karaluchom i pajakom, ktorych sie boisz.


        ja mam dwa pajaki... w ciemnej piwnicy bez okien...
        k... co one tam jedza ?
        • miau.weglowy Re: ja mam dwa pajaki... 21.12.13, 15:59
          spis inwentarza przeprowadzalas?
          • gocha033 Re: ja mam dwa pajaki... 21.12.13, 16:06
            do trzech to nawet kura umie liczyc...
            • miau.weglowy Re: ja mam dwa pajaki... 21.12.13, 16:13
              nie pytam, do ilu umiesz ale ok
              • gocha033 Re: ja mam dwa pajaki... 21.12.13, 16:16
                ja to umiem do 200 - bo Stary nigdy mi nie daje wiencej na zakupy...
      • sl.13 Re: rob to co robisz 21.12.13, 17:37
        :)
        Zgadzam się, jeśli czujesz coś do drugiej osoby, to nie musisz wyznawać tego ostentacyjnie, po prostu nie uciekaj od niego, spędzajcie razem czas.
    • martinsam1 Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 21.12.13, 15:39
      nie wstydż się swoich uczuć ,spoko bedzie dobrze, nie bój się,
      On na pewno chce raju dla Ciebie:)
    • babciajadzienka Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 21.12.13, 15:47
      Dzieciaczki moje kochane. Skarby najmilsze. Zachwycamy sie wspolczesnym swiatem. czy aby na pewno? Kiedy dorosle dzieci z takim sentymentem spedzaja czas swiateczny w gronie rodzinnym, gdzie wszystko jest pewne. Wiesz od czego jest Ojciec, wiesz od czego jest Matka. Wspolczesnosc to latwosc anonimowej komunikacji, bo tak bezpieczniej, latwiej(?). Mozesz mowic glupoty zdawaloby sie bezkarnie. Wszystko ma swoj czas, swoje miejsce. Popatrzmy takie foum. Hi hi, ha. Ale po pewnym czasie widzisz co dla kogo jest wazne.
      • gocha033 babciu, powoli... 21.12.13, 15:50
        babciajadzienka napisał(a):
        Popatrzmy takie foum. Hi hi, ha. Ale po pewnym czasie widzisz co dla kogo jest wazne.

        babciu,
        wazne to sa pieniondze, a potem rzondze.
        - ale to drugie to chyba jusz nie dla Ciebie ?
        • maitresse.d.un.francais ważna jest władza! 22.12.13, 00:23
          potem pieniądze, a potem żądze
          • maly.jasio ta ja jusz wole krasc... 22.12.13, 17:34
            maitresse.d.un.francais napisała:
            > najpierw wladza, potem pieniądze, a potem żądze


            to ja jusz wole krasc, miast babrac sie wladza dla zdobycia pieniendzy i zaspokojenia rzondz.

            • maitresse.d.un.francais Kradzenie daje pieniądze 22.12.13, 17:52
              ale władzę nie. :-P

              • maly.jasio Re: Kradzenie daje pieniądze 22.12.13, 17:58
                maitresse.d.un.francais napisała:
                > ale władzę nie. :-P


                i wystarczy :)
                mialem kiedys wladze i to dosc spora - przez rok czasu...
                i powiedzialem sobie: - nigdy wiecej...
                wladza to odpowiedzialnosc i zawsze komus zrobisz krzywde (chcac nie chcac...)

                - gdy przyznalem mieszkanie jednemu potrzebujacemu,
                to nie moglem go juz przyznac innemu - tez potrzebujacemu...


        • neojeriomina Re: babciu, powoli... 22.12.13, 01:31
          Maly jasio, o jak mi niemiło :)
          • maly.jasio to moze byc tylko lepiej. 22.12.13, 17:32
            neojeriomina napisała:
            > Maly jasio, o jak mi niemiło :)

            to moze byc jusz tylko lepiej.
            - jak sie przyzwyczaisz, to bendzie Ci obojetnie.
      • miau.weglowy Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 21.12.13, 15:55
        babciajadzienka napisał(a):

        > Dzieciaczki moje kochane. Skarby najmilsze. Zachwycamy sie wspolczesnym swiatem
        > . czy aby na pewno?

        ja sie zachwycam w tym momencie facetami ganiajacymi w wyscigach psow np. na alasce (zachwycam sie na pewno, bo nawet poszlam dziecku o tym powiedziec). samymi psami zreszta tez sie zachwcam na pewno.

        iditarod.com/
        • genderless to przewspaniale psy 21.12.13, 16:05
          miau.weglowy napisał(a):

          > psami zreszta tez sie zachwcam na pewno.

          To przewspaniale rasy bo najblizej dzikich.

          Tez lubie gdy mnie oglupiaja endorfiny.
          • miau.weglowy Re: to przewspaniale psy 21.12.13, 16:14
            ja nie lubie jak mnie cokolwiek oglupia
            • gocha033 Re: to przewspaniale psy 21.12.13, 16:17
              miau.weglowy napisał(a):
              ja nie lubie jak mnie cokolwiek oglupia

              ale gdy polubisz - to poczujesz sie od razu lzej...
              • miau.weglowy Re: to przewspaniale psy 21.12.13, 16:29
                ile kilo?
                bo nie wiem czy warto
        • six_a Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 21.12.13, 16:29
          ja się dziś zachwyciłam umytą podłogą,
          niestetyż zachwycił się nią także mój kot
          i to tak, że na nią wyrzygał.

          czekam teraz na fidbek w sprawie podłogi od drugiego kota i psa.
          • miau.weglowy Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 21.12.13, 16:31
            ja bym raczej zaryzykowala teze, ze sie nei zachwycil ;)
          • mariuszg2 Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 21.12.13, 17:16
            ja swoje koty wciągnąłem do odkurzacza.... były mocno opasle i rozbestfione...
            potem potraktowałem podłogę szmatą.... zadowolony uczciłem to....i dziś cały dzień mi się rzygać chce....
        • maitresse.d.un.francais Którymi psami? 22.12.13, 00:25
          bo tych północnych jest kilka ras
          • miau.weglowy Re: Którymi psami? 22.12.13, 12:51
            powiedzmy ze wszystkie huskopodobne
            zadne greystery mnie nie ruszaja, chocby i najszybsze byly
            • maitresse.d.un.francais Re: Którymi psami? 22.12.13, 17:51
              miau.weglowy napisał(a):

              > powiedzmy ze wszystkie huskopodobne

              przepiękne i bardzo sympatyczne piesy!
    • mariuszg2 Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 21.12.13, 17:20
      eeee. to nie problem....jakbys wpadkę zaliczyła i bała się do tego przyznać...a nie daj Boże chciał usunąć dziecko....to byłby problem!
    • seryjny.uwodziciel Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 21.12.13, 17:28
      mariolaola8 napisał(a):

      > Jak przełamać lęk? Mój problem nie dotyczy jedynie mił
      > ości, ale wyrażania wszelkich innych uczuć jak złość, smutek, radość.

      Ja już dawno nie słyszałem, żeby kobieta powiedziała do mnie: "Bardzo lubię spędzać z tobą czas." Uwielbiam ten tekst, a chyba nie jest zbyt zobowiązujący, więc śmiało z niego korzystaj.
      • maitresse.d.un.francais Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 00:25

        > Ja już dawno nie słyszałem, żeby kobieta powiedziała do mnie: "Bardzo lubię spę
        > dzać z tobą czas."

        No wiesz, skoro jesteś seryjnym uwodzicielem... :-P
        • seryjny.uwodziciel Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 00:43
          maitresse.d.un.francais napisała:

          >
          > > Ja już dawno nie słyszałem, żeby kobieta powiedziała do mnie: "Bardzo lub
          > ię spę
          > > dzać z tobą czas."
          >
          > No wiesz, skoro jesteś seryjnym uwodzicielem... :-P

          No wiesz, do generałów w stanie spoczynku nadal się mówi per panie generale ;-)
        • neojeriomina Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 01:30
          "Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje" :P
          • seryjny.uwodziciel Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 01:36
            neojeriomina napisała:

            > "Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje" :P

            Byki nie dają w ogóle mleka, więc to powiedzenie wydaje się nie pasować do sytuacji, bo dotyczy zdecydowanie płci słabej :P
            • neojeriomina Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 11:10
              Słaba to jest Twoja logika :)
              • seryjny.uwodziciel Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 14:06
                neojeriomina napisała:

                > Słaba to jest Twoja logika :)

                No przepraszam, widziałaś kiedyś byka dającego mleko? ;)
                • neojeriomina Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 14:37
                  Wiesz, co to takiego metafora? Polecam słownik.
                  • seryjny.uwodziciel Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 14:45
                    neojeriomina napisała:

                    > Wiesz, co to takiego metafora? Polecam słownik.

                    Myślałem, że się przekomarzamy, a tu się okazuje, że Ty wszystko traktujesz tak poważnie :)
                    To pewnie przez lepienie pierogów jesteś taka spięta :D
                    • system.tzw.edukacji Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 14:58
                      > Myślałem, że się przekomarzamy, a tu się okazuje, że Ty wszystko traktujesz tak
                      > poważnie :)

                      A Ty, uwodzicielu, żebyś mnie się nie rozpędzał w pobliżu mojej konkubiny.
                      • seryjny.uwodziciel Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 15:10
                        system.tzw.edukacji napisał:

                        > A Ty, uwodzicielu, żebyś mnie się nie rozpędzał w pobliżu mojej konkubiny.
                        >

                        Nic się nie martw. Jestem już na etapie, że to cudze konkubiny się przy mnie rozpędzają. Ja mogę sobie tylko stać.
                        • system.tzw.edukacji Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 15:34
                          > Nic się nie martw. Jestem już na etapie, że to cudze konkubiny się przy mnie
                          > rozpędzają. Ja mogę sobie tylko stać.

                          https://i.imgur.com/dDNxl.gif
                          • seryjny.uwodziciel Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 18:03
                            No to możesz spać spokojnie, bo jeżeli Twoja konkubina lubi głupie miny, to ja Cię w tym na pewno nie przebiję ;)
      • marguy Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 00:33
        mariolaola8 napisał(a):
        Wychowałam się w domu, w którym ani rodzice nie okazywali sobie uczuć, ani dzieciom, nikt nikomu nie mówił, że go kocha.

        Wspomnij o tym podczas rozmowy z nim. Przy okazji mozesz zastosowac sie do powyzszej rady seryjnego uwodziciela. Chlopak z pewnoscia doceni. W kazdym razie bedzie wiedzial, ze nie jestes zbyt sklonna do wyznan. Przynajmniej dzis, bo nigdy nic nie wiadomo. Byc moze blokada nie wynika z twojego charakteru tylko ze stosunkow panujacych w twojej rodzinie i w koncu odblokujesz sie czego szczerze tobie zycze :)
      • nie.mam.20 Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 00:36
        kiedyz uslyszalem w lozku-
        co bys powiedzial, gdybym powiedziala, ze cie kocham?
        - Bardzo lubie spedzac z toba czas.
    • maitresse.d.un.francais ćwicz na znajomych? 22.12.13, 00:27
      "Basiu, męczy mnie twoje ględzenie".

      "Kasiu, cieszę się, że cię widzę".

      Skoro wiesz, co czujesz - werbalizujesz to w myślach, a potem wypowiadasz.

      Nie wiem, czy pomoże, tak mi przyszło do głowy. Nie jestem psychologiem. :-PPP

      No i nie musisz od razu dużo - wyrażaj parę razy dziennie (jak masz okazję), z czasem staraj się częściej.
    • kk55aa Re: Boję się przyznać do tego co czuję. 22.12.13, 19:22
      Wpierw go rozkochaj w sobie, a potem będzie czas na przyznawanie się do uczuć. Jak będziecie się spotykać dalej tak jak teraz to do tego dojdzie, w swoim czasie. Możesz go wypłoszyć zbyt wczesnymi deklaracjami.
      A to że w domu wszyscy nie rzucali się sobie na szyję, to nie znaczy że tego nie potrafisz. Jak będziesz w odpowiedniej sytuacji znajdą się słowa i gesty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka