Dodaj do ulubionych

błagam o porade

08.01.14, 22:27
Co mam zrobić?nie wiem gdzie się zwrócić...Ale zacznę od początku:Mój tata zmarł prawie 6lat temu, mama się mną kompletnie nie interesuje, bracia też. Nie mam nikogo, zero kolezanek,znajomych no niby przyjaciolka jest ale teraz kiedy poznala swojego faceta to kontaktuje się ze mną raz w tygodniu. Mam faceta, o 20lat starszego, którego nie kocham. Jestem atrakcyjną dziewczyną, mam 24lata i wyższe wykształcenie. Dlaczego jestem taka samotna? Chciałabym odejść od tego faceta i ułożyć sobie życie, ale jak?W obcym mieście nie mając kompletnie nikogo?
Obserwuj wątek
    • system.tzw.edukacji Re: błagam o porade 08.01.14, 22:32
      > błagam o porade
      > Co mam zrobić?nie wiem gdzie się zwrócić...

      Blagam o pomoc!
      • allatatevi1 Re: błagam o porade 09.01.14, 17:53
        To chyba nagranie z jakiegoś numeru alarmowego.
        Ktoś zdecydowanie powinien stracić pracę.

        Takich rzeczy nie wolno upowszechniać, nie wspominając o tym, że to chamskie wyśmiewać się z ludzi chorych na schizofrenię.
    • kseniainc Re: błagam o porade 08.01.14, 22:48
      hmmm,wspolczuję bardzo.Nie wiem co masz zrobić, nie wiem jakie masz możliwości,wiem natomiast ze w przeciagu jakieś niedługiego czasu musisz tozmienić bo "zwariujesz"
      • system.tzw.edukacji Re: błagam o porade 08.01.14, 22:56
        > nie wiem jakie masz możliwości

        Może na ten przykład temu, co ma lat czterdzieści i cztery, powiedzieć, że nie jest niestety obecnie gotowa na związek. Jeśli on również ma wyższe wykształcenie, to pewno prędko sobie znajdzie kogoś nowego (mężczyźni z wyższym wykształceniem mają na ogół znaczne powodzenie u płci przedziwnej).
    • chinski_czosnek Re: błagam o porade 08.01.14, 23:09
      Też nie wiem gdzie masz się zwrócić. I z czym ? Ze skargą, że mama się tobą nie interesuje ?
    • miau.weglowy Re: błagam o porade 08.01.14, 23:22
      24 to dorosly czlowiek
      a mysli jak czterolatka
    • czoklitka Re: błagam o porade 08.01.14, 23:28
      > ale jak?

      Normalnie, tak jak robi to większość Twoich rówieśników - poszukaj pracy, wynajmij pokój. Słowem - usamodzielnij się. Znajomi pojawią się z czasem.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: błagam o porade 09.01.14, 00:06
      facet 20 lat starszy... to tyle co moja mama ode mnie, masakra :)

      • thesloth Re: błagam o porade 12.01.14, 21:36
        A wiesz, że jakoś mnie to nie dziwi.:)
    • horpyna4 Re: błagam o porade 09.01.14, 08:32
      Nic nie rozumiem. Po co Ci ten facet? Jako sponsor?

      Jeżeli tak, to chyba nie najlepiej ustawiłaś sobie życie, więc nie jęcz. Najpierw trzeba stanąć na nogi, utrzymywać się samej i być niezależną. Dopiero wtedy, kiedy będziesz sobie samodzielnie radzić w życiu, przyjdzie czas na wszystko inne. W dodatku przyjdzie samo - znajomości, przyjaźnie i miłość. Bo tak to już jest, że dostajemy to, o co nie zabiegamy.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: błagam o porade 09.01.14, 10:22
      Kto ci powiedział że jesteś atrakcyjna?

      Bo z tego postu nic atrakcyjnego nie wynika.
      Tylko perspektywa problemu w razie nawiązania relacji z tobą.
      • system.tzw.edukacji Re: błagam o porade 09.01.14, 10:29
        > Kto ci powiedział że jesteś atrakcyjna?

        Chyba wywnioskowała na podstawie swojego wieku i wykształcenia.
        • lanou Re: błagam o porade 09.01.14, 23:13
          Ten fragment wskazuje że to chyba jest troll. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że wykształcona, atrakcyjna młoda kobieta bez nagabującej rodziny na karku może mieć problem w dzisiejszych czasach. Po prostu nie mogę tego zrozumieć, przecież to jest opis kobiety wręcz IDEALNEJ, młoda, ładna, wykształcona (czyli w perspektywie będzie pewnie dobrze zarabiać), w dodatku rodzina nie będzie zawracać tyłka, a koleżanki nie będą wbijać do głowy głupich pomysłów. Dziewczyna jak marzenie. Dlaczego miałaby więc zadawać się z gościem 20 lat starszym, którego nie kocha? Śmierdzi mi to na kilometr. Przecież KAŻDY młody i niemłody facet szuka takiej kandydatki.
          • system.tzw.edukacji Re: błagam o porade 09.01.14, 23:17
            > wykształcona (czyli w perspektywie będzie pewnie dobrze zarabiać)

            Coś Ty wymyślił?
            • lanou Re: błagam o porade 09.01.14, 23:25
              No takie jest skojarzenie u części społeczeństwa, że jak ktoś ma wyższe wykształcenie to będzie kiedyś zbijał kokosy. Inna sprawa, że mi magister potrzebny jest do podawania frytek w McD...
              A to i tak tylko fragment wypowiedzi.
          • czoklitka Re: błagam o porade 09.01.14, 23:35
            >Ten fragment wskazuje że to chyba jest troll.

            z kolei ja odniosłam wrażenie, że wątek założył mężczyzna.
          • marty-na23 Re: błagam o porade 10.01.14, 15:54
            Pracuję, ale kokosów nie zarabiam. Mogłam skończyć inny kierunek, który dałby mi większe pieniądze, ale nie narzekam bo finansowo jest jako tako, a robię to co lubię i to w czym jestem dobra.
            • lanou Re: błagam o porade 10.01.14, 21:03
              To dlaczego nie zerwiesz z facetem, z którym nie jest Ci dobrze? Nawet, jeżeli mieszkasz w małym mieście, to chyba są tam jakieś kluby czy inne miejsca gdzie można kogoś poznać? Są też "internety".
              • marty-na23 Re: błagam o porade 10.01.14, 21:12
                mieszkam w stolicy,a większego zobojętnienia na innych i patrzenia wyłącznie na własne cztery litery to chyba nigdzie nie ma...
                • lanou Re: błagam o porade 10.01.14, 23:11
                  To ciekawe, bo ja też mieszkam w stolicy i jakoś obserwuję, że tutaj ludzie wyjątkowo łatwo zmieniają swoje życie. Nie zawsze na lepsze. Mieszkając w Warszawie nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem lokum i nowego grona znajomych, nie uważasz?
                • kseniainc Re: błagam o porade 11.01.14, 11:01
                  z takim nastawieniem jak Twoje marty nigdy i nigdzie i z nikim nie bedzie Ci tak dobrze jak ze staruszkiem,widać ze facio zbiera żniwo teraz.Ładnie Ci w glowie napaskudził.
                  • marty-na23 Re: błagam o porade 11.01.14, 14:22
                    wcale nie jest mi z nim dobrze.Chcę się z tego wyrwać tylko brakuje mi wsparcia i odwagi. Sądzę, że przydałaby mi się pomoc psychologa bo sama się z tego nie wyrwę...Niewiarygodne jak w ciągu trzech lat się zmieniłam :( A raczej on mnie zmienił...Zawsze byłam otwartą, pewną siebie, zaradną i umiejącą stawiać na swoim dziewczyną. Czas odzyskać dawną siebie.Mam nadzieję, że psycholog mi w tym pomoże
                    • thesloth Re: błagam o porade 12.01.14, 21:38
                      Powodzenia.:)
                • thesloth Re: błagam o porade 12.01.14, 21:38
                  Masz rację, ale większych możliwości chyba też nigdzie nie ma. No i nawet w stolicy nie mieszkają same dupki.:)
      • neojeriomina Re: błagam o porade 09.01.14, 21:22
        Myśli tak, bo pewnie jest klonem tych wszystkich panienek 20+ które w tym wieku wyglądają na 35+
        Wystarczy rozejrzeć się dokoła, codziennie tabuny takich zmierzają we wszystkie strony :)
        • marty-na23 Re: błagam o porade 10.01.14, 15:50
          Mylisz się bo wyglądam na młodszą.
          • neojeriomina Re: błagam o porade 10.01.14, 16:13
            No to co Cię trzyma przy starym dziadu, skoro go nie kochasz? Pieniądze?
            • marty-na23 Re: błagam o porade 10.01.14, 16:17
              Bo tylko Jego mam...nikogo więcej
              • chinski_czosnek Re: błagam o porade 10.01.14, 16:31
                To w dużym stopniu wynik jego działań, a nie twoja niezdolność do nawiązania innych relacji. Musisz wyrwać się z tej złotej klatki, jaką ci stworzył, żeby mieć cię na własność i wrócić do normalnego życia.

                • marty-na23 Re: błagam o porade 10.01.14, 17:00
                  Łatwo powiedzieć...Raz chciałam się od niego wyprowadzić, nawet już znalazłam pokój, ale uświadomiłam sobie, że będę kompletnie sama. Zero wsparcia w kimkolwiek, zdana wyłącznie na siebie. Tym bardziej, że on wciąż powtarza, że koleżanki to tylko podstępne żmije, a faceci chcą mnie jedynie wykorzystać
                  • chinski_czosnek Re: błagam o porade 10.01.14, 17:13
                    Robi ci pranie mózgu, stwarza sztuczną rzeczywistość, żebyś była od niego zależna. Wyprowadz się i przekonaj, że świat nie czeka na to, żeby zrobić ci krzywdę. Znajomych sobie znajdziesz, gdy przestaniesz się bać reakcji tego faceta na nowe kontakty, z wchodzeniem w nowy związek nie śpiesz się, na to przyjdzie czas, gdy poczujesz się silniejsza.
    • twojabogini Re: błagam o porade 09.01.14, 17:18
      Wiesz czego chcesz, to dobrze. Chcesz zakończyć związek i ułożyć sobie życie. Pytanie brzmi jak i faktycznie dotyka niełatwej kwestii.

      Z twojego postu wynika, że brakuje ci tzw. zaplecza społecznego, osób które udzieliłyby ci wsparcia pomocy. Nic nie piszesz o swojej sytuacji materialnej - czyli czy posiadasz zaplecze materialne, które pozwoliłoby ci odejść.

      Być może jest tak, że zaplątałaś się w trudny związek i utraciłaś w nim niezależność. Czasem dzieje się tak niejako siłą rozpędu, czasem jest wyrazem przemyślanej strategii mężczyzny, który np.nie chce stracić młodszej atrakcyjnej partnerki, więc buduje jej klatkę (niekoniecznie złotą).

      Dwie rady: jeśli doświadczasz przemocy w jakiejkolwiek formie,fizycznej, psychicznej,nadmiernej kontroli lub seksualnej, odejdź już - po postu weź najpotrzebniejsze rzeczy, telefon i wyjdź z zamiarem, że nigdy już nie wrócisz. Potem dzwoń po kolei - do znajomych rodziny, ktoś cię w takiej sytuacji przyjmie. Awaryjnie miej też telefon od OIK (ośrodki pomocy dla ofiar przemocy). Jeśli nie masz pieniędzy to np. w pociągu możesz poprosić o wypisanie biletu kredytowego. Zawsze jest wyjście.

      Jeśli sytuacja nie jest tak dramatyczna, a jesteś po prostu uwikłana, a partner cię nie krzywdzi - przygotowuj systematycznie swoje odejście (zgromadź pieniądze, znajdź pracę, odnów kontakty z rodziną, nawet dalszą, przyjaciółmi, znajomymi). Wyznacz sobie na to czas. Jeśli w tym czasie miałabyś problem ze współżyciem - zawsze możesz iść do gina i potem powiedzieć że masz infekcję i nie możesz (jest cała masa globulek bez recepty, które możesz wykupić i bez szkody sobie aplikować). Nie przeciągaj tylko odejścia - to niszczące,wyznacz sobie góra trzy miesiące na zdobycie tego czego potrzebujesz.

      Zastanów się też czy przed odejściem nie powstrzymuje cię obawa przed reakcją partnera. Zastanów się czego dokładnie się boisz, jak możesz się ochronić. Taka obawa powinna być kolejnym impulsem żeby odejść - nie zostać.
      • marty-na23 Re: błagam o porade 10.01.14, 16:03
        Nie doświadczam przemocy fizycznej, ale nadmierna kontrola o której wspominasz jest. Przez trzy lata z nim jestem, a w tym czasie nie mogłam spotykać się nawet z koleżanką(poza domem) bo od razu były awantury i podejrzenia o zdradę. Dla świętego spokoju przestałam się umawiać z kimkolwiek, a teraz widzę jak wielki błąd popełniłam...Pracuję, ale niestety boję się, że bez niego sobie nie porodzę. Przez ten cały czas opiekował się mną jak "ojciec". Odpowiadało mi to, bo po stracie taty było mi bardzo ciężko. Jednak coraz częściej widzę, że ta relacja nie jest taka jaka być powinna. Doszukuję się w nim bardziej "ojca"niż partnera...Nie wiem czy ktoś kto nie jest w podobnej sytuacji potrafi to zrozumieć...Straciłam tatę dla którego byłam oczkiem w głowie w wieku 18lat, czyli w momencie kiedy wchodziłam w dorosłe życie i chyba troszkę się pogubiłam...
        • chinski_czosnek Re: błagam o porade 10.01.14, 16:27
          Nie ma przemocy fizycznej, ale jest psychiczna, bo tym jest nadmierna kontrola. Uzależnił cię od siebie.
    • light_in_august Re: błagam o porade 10.01.14, 20:11
      Jesteś młoda, atrakcyjna (cokolwiek to znaczy), samodzielna (bo masz pracę, zarabiasz) - żyć, nie umierać. A Ty tkwisz w związku z jakimś - z Twojej perspektywy - staruszkiem? Naprawdę nie ma fajnych facetów w Twoim wieku, z którymi mogłabyś się spotykać/związać? Naprawdę nie ma znajomych w pracy, koleżanek ze studiów, z którymi można się spotkać i na których można liczyć? Mam wrażenie, że sama tworzysz sobie problemy... Zostaw tego dziadka, który Cię trzyma na łańcuchu i zacznij żyć jak każdy normalny młody człowiek. A że samotnie trochę? Może na początku, dopoóki nie zdobędziesz grona przyjaciół. Ale w końcu dorosły człowiek jest zdany sam na siebie i nikomu krzywda się z tego powodu nie stała.
    • whitney85 Re: błagam o porade 11.01.14, 14:55
      Nie marnuj swoich najlepszych lat. Wynajmij na początek pokój. Jeśli w pracy trudno o znajomych, zatrudnij się dodatkowo na weekendy do jakiejś gastronomii lub hotelu. Tam pracuje dużo młodych ludzi, z którymi dobrze się imprezuje :-)
    • lanou Re: błagam o porade 12.01.14, 21:27
      Odpiszę jeszcze raz, tym razem zacznę swoje drzewko żeby nie odnosić się do cudzej, konkretnej wypowiedzi.
      Na Twoim miejscu zamiast chodzić po psychologach i szukać pomocy u lekarzy, poszukałbym jakiegoś kręgu znajomych, ludzi o podobnych pasjach, podobnym charakterze i w podobnym wieku. Osobiście wizytę u psychologa traktuję jako ujmę na własnym honorze, może dlatego że w wieku 17 lat zostałem zmuszony do serii wizyt z powodu problemów w szkole (kolejna szkoła i znowu ze wszystkimi się lałem i nie umiałem dogadać), i byłem wtedy w jeszcze bardziej złej kondycji psychicznej, dominowała myśl "nie dość że z nikim nie mogę się dogadać to jeszcze muszę płacić za to, żeby ktoś chciał ze mną rozmawiać". Z mojego punktu widzenia to nie polecam, pewnie inni się nie zgodzą.
      Na pewno masz jakieś pasje, prawie każdy ma. W sieci są fora zrzeszające ludzi o danych pasjach, to może zarejestruj się na takim i wkręć w jakieś towarzystwo. Fora organizują zloty, na których mogłabyś znaleźć ciekawą grupkę osób odpowiadających Tobie.
      Po trosze znam Twoją sytuację bo ja sam zadaję się głównie z własnym odbiciem w lustrze i średnio mam możliwość "wyrwania się" z domu rodzinnego, mimo wieku wskazującego na to. Z większością ludzi nie dogaduję się, a finanse nie pozwalają na wynajęcie mieszkania samodzielnie. Różnica jest taka, że mi niespecjalnie to przeszkadza, zawsze byłem typem samotnika. Na Twoim miejscu zakręciłbym się za znajomymi w robocie, na jakimś forum, zlocie. Jest tyle miejsc, w których możesz poznać ludzi nie musząc zaczepiać ich w supermarkecie "ej siema poznajmy się". Przykładowo, gdyby nie uwzględniać najbliższych przyjaciół (około dwójki) to mam dziesiątki znajomych z siłowni, z forum poświęconemu marce auta jakim się poruszam, z zespołów w których grałem/gram itd. Dla osoby CHCĄCEJ się zmienić, ale takiej naprawdę chcącej, nie jest problemem, żeby z takiej grupy wyłowić kilka osób, z którymi można zadać się bliżej. Psycholog w mojej opinii bardzo Ci nie pomoże, bo tylko będzie z Tobą rozmawiał, a Ty powinnaś podjąć konkretne kroki. Jest wiele miejsc, gdzie poznasz nowych ludzi nie narzucając im się.
    • tymon99 Re: błagam o porade 13.01.14, 00:20
      marty-na23 napisał(a):

      > Mam faceta, o 20lat starszego

      czyli młodszego ode mnie. co pozwala mi zadać pytanie - z jakiego powodu zadajesz się z nim, zamiast z kimś ze swojego pokolenia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka