samuela_vimes
21.03.14, 15:58
tak mnie natchnęła paniusia z wątku obok, która odrzuciła oświadczyny, bo nie spodobał jej się sposób w jaki jej się absztyfikant oświadczył.
Ja nie należę do romantycznych i zamiast słów i romantycznej otoczki, wolę czyny. To mnie kręci o wiele bardziej, czyny i to jaki mój partner dla mnie jest sprawiają, że kocham na zabój bez pamięci.
A jak jest z wami drogie panie? Potrzebne są wam czułe słówka, zapewnienia, niespodzianki, kwiaty, romantyczne kolacje? Jeśli tak to po co tego potrzebujecie?
Wolicie bardziej burzliwy związek, gdzie czasami wasz partner wasz rani, ale ułaskawia was romantyczną gadką/ kolacją/ zapewnieniami o miłości? Czy związek, gdzie zdecydowanie zawsze i w każdej sytuacji możecie liczyć na swojego partnera, nie raz udowodnił, że jest was w stanie wesprzeć i wspomóc w najgorszych chwilach, ale nie zaskakuje co chwilę słodkimi słówkami, upominkami i romantyczną scenerią?
W początkowej fazie związku facet musi być romantyczny, opiekuńczy i czarujący by związek rokował dobrze?
Jeśli potrzebujecie tego całego romantyzmu, to krótko napiszcie dlaczego i wam to daje? :)
Pytam z ciekawości, bo w rozmowie z moją sis nawet wyszło, że my bardzo nieromantyczni jesteśmy z moim niemężem ;-) a ja mam mało kobiece potrzeby. :-P