Gość: miriam
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
02.04.02, 02:36
Sytuacja w maksymalnym skrocie wyglada tak:
1. bylam z facetem
2. dowiedzialam sie ze mnie zdradza od jakiegos czasu z jedna dziewczyna i
natychmiast z nim zerwalam (co bylo wystarczajaco bolesne)
3. i co dalej:
tak, jakby chcial jeszcze bardziej mnie dobic - zaczal rozpowiadac o mnie
totalne bzdury, najgorsze rzeczy, jakie moze uslyszec kobieta, nie omieszkal
tez naublizac mi prosto w oczy. Jednym slowem zrobil ze mnie totalna szmate i
ku....
Pytanie brzmi:
Czy za to wszystko jak mnie ponizyl - nalezy mu sie porzadne zbicie pyska
(dodam ze do tej pory bylam przeciwniczka jakiejkolwiek przemocy)
Czy ktos ma moze jakies inne propozycje?
(bo to, ze jest niedojrzalym, egoistycznym frajerem juz wiem, ale AMBICJA nie
pozwala mi, zeby ktos plul mi w twarz i psul opinie. Dlatego tak tego nie
zostawie.)