Gość: facior
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.08.04, 21:15
mam tego dosc od 6 miesiecy daje jej do zrozumienia ze jestem z nia tylko dla
tego ze nie spisałem intercyzy , juz nie moge zniesc wiecznego odpychania jej
gdy co wieczor sie do mnie probuje przytulac , gdy mnie chwyta za krocze, gdy
prubuje mnie całowac, zanim sie pobralismy była szczupła i piekna teraz
doszła chyba do wniosku ze skoro ma meza to nie bedzie o siebie dbac bo po co.
Mam nocne koszmary w ktorych kładzie sie na mnie i ja sie dusze od jej
ciezaru, jej twarz juz mi nie przypomina praktycznie kobiety a jakies
dziwadło.
Jej czułosci odbieram jako ochydne molestowanie.
zbliza sie noc a ja jest juz chory, spanie nie w łozku odpada bo ja musze sie
wyspac bo jutro mam spotkania biznesowe , ona sie nie zgodzi na psanie obok
łozka i tak trwam i trwam w tym cholernym zwiazku!