Dodaj do ulubionych

Do chamicy drogowej

IP: *.anonymizationservice.com 24.08.04, 09:55
Tej wieśniaczce, która wczoraj w jechała za mną czarnym lub granatowym VW po
Siekierkowskim, usiłując mnie zepchnąć z lewego pasa (jechałam co najmniej
120), chciałabym uprzejmie przekazać, że swoje frustracje i kompleksy ma
wyładowywać gdziekolwiek, byle nie na drogach publicznych.
Nie pozwolę więcej na siebie trąbić i migać światłami ani podjeżdżać pod sam
kufer, a jak jeszcze raz ktoś spróbuje, to mu zahamuję przed nosem i będzie
jego wina.
Obserwuj wątek
    • Gość: Asik Re: Do chamicy drogowej IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 24.08.04, 10:22
      Boże, to jakaś ciężka choroba autorkę zaatakowała:-)))))))
      I, co Ci to pomoże?:-)))))))
    • f.l.y Re: Do chamicy drogowej 24.08.04, 10:31
      masz rację....
      ja takie chamskie zachowanie traktuję leciutkim nacisnięciem hamulca...
      zazwyczaj tamtemu kierowcy rośnie ciśnienie i złość na mnie co widać po ruchu
      ust owego... :)
      zazwyczaj zjeżdżam szybszemu, ale zachowanie o którym piszesz - miganie
      swiatłami, podjeżdżanie, machanie łapskami traktuję jw...
    • Gość: Lena Re: Do chamicy drogowej IP: 80.48.96.* 24.08.04, 10:31
      Gdybyś ją wczoraj przepuściła tym lewym pasem to dzisiaj nawet nie pamiętałabyś
      incydentu. Nie rób nigdy czegoś co samą Cię stresuje, blokuj swoją niewielką
      prędkością np.120km/h po mieście jeśli Cię to bawi i jesteś na luzie.
      • Gość: kolka Re: Do chamicy drogowej IP: *.anonymizationservice.com 24.08.04, 10:41
        Nic nie blokowałam, przede mną jechały samochody! Normalnie, jak ktoś jedzie za
        mną szybciej to zjeżdżam. W przeciwnym razie nie zakładałabym tego wątku.
        Ale odbywa się to tak, że widzę samochód jadący szybciej i zjeżdżam.
        A nie że ona mi podjeżdża na 5 centymetrów i trąbi.
        W życiu czegoś takiego nie widziałam!


        Nie przemawia przeze mnie duma, nie chcę być najszybsza i nie jestem
        nieustępliwa. Ale czegoś takiego nie będę tolerować!
        • im13 Re: Do chamicy drogowej 24.08.04, 10:51
          Fakt, że na takie egzemplarze szkoda nerwów, ale jak się nie ma gdzie zjechać,
          to ciśnienie skacze od razu. Hamulce to baaaaardzo dobry pomysł. Poparte
          uśmiechem (bo przecież nie odfruniesz ;-), a ona jak się spieszy, to niech
          sobie śmigło kupi :-P. Powodzenia.
    • Gość: Ewa Re: Do chamicy drogowej IP: *.chello.pl 24.08.04, 14:05
      Generalnie masz rację, ale.......szkoda nerwów. Twoich nerwów. Chama nie
      wychowasz. Jeśli dojdzie do stłuczki- nawet z jego winy- Ty także będziesz
      miała kłopot. Wątpliwej przyjemności kontakt z rzeczonym chamem, samochód w
      warsztacie, czekanie na policję( strata czasu), spadek wartości samochodu przy
      sprzedazy ( wiadomo, że po stłuczce ceny są niższe), stłuczka może być
      silniejsza niż przypuszczasz i ucierpi Twój kręgosłup itp. Po co Ci to? Lepiej
      olać, puścić i niech się cham rozwali na najbliższym drzewie.
      Serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: kolka Re: Do chamicy drogowej IP: *.anonymizationservice.com 24.08.04, 19:22
        Dzięki wszystkim! Już mi przeszło! Nie ma to, jak puścić temat na forum. A może
        i trafi do tych, co innych spychają z dróg, kto wie...
        • Gość: Ewa Re: Do chamicy drogowej IP: *.chello.pl 24.08.04, 19:34
          Szerokiej drogi. Omijajmy szerokim łukiem wszystkich chamów i chamice!
          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka