Gość: kolka
IP: *.anonymizationservice.com
24.08.04, 09:55
Tej wieśniaczce, która wczoraj w jechała za mną czarnym lub granatowym VW po
Siekierkowskim, usiłując mnie zepchnąć z lewego pasa (jechałam co najmniej
120), chciałabym uprzejmie przekazać, że swoje frustracje i kompleksy ma
wyładowywać gdziekolwiek, byle nie na drogach publicznych.
Nie pozwolę więcej na siebie trąbić i migać światłami ani podjeżdżać pod sam
kufer, a jak jeszcze raz ktoś spróbuje, to mu zahamuję przed nosem i będzie
jego wina.