Dodaj do ulubionych

mój facet :( ...

IP: *.torun.mm.pl 28.08.04, 00:49
wkurza mnie, że dla niego każda kobieta, która miała dużo facetów - nie wiem
ile to jest dużo, pewnie już z pięć - to od razu kurwa i szmata. Jeśli chodzi
o facetów - tłumaczy, że tak są biologicznie skonstruowani, zresztą kobieta
ma więcej do stracenia, bo może zajść w ciążę, a facet wtedy ryzykuje
wychowaniem nie swojego dziecka... No i tak godzinami potrafi.
Jest kochający, czuły, w ogóle super. Ale boję się, że z takim podejściem
łatwo i bez problemów może mnie zdradzić, łatwo usprawiedliwić siebie przed
samym sobą i jeszcze mi to ładnie wyjaśnić. Tłumaczy mi, że nie zrobi
niczego, żeby mnie stracić. A ja się jeszcze bardziej boję, że w takim razie
bardziej będzie się starał żeby tę zdradę ukryć, i to wszystko :( w końcu dla
faceta seks to tylko sport.
Naukową podbudowę ma solidną, ale jakiś "ludzki czynnik", uczucia, myśli -
ignoruje. Tak łatwo przychodzi mu oceniać :(
Obserwuj wątek
    • panidanka Re: mój facet :( ... 28.08.04, 07:25
      może w takim razie nie traktuj Go jako "mój facet", a po prostu "Facet dla
      mnie"?
      i czas pokarze czy rzeczywiście On jest "dla Ciebie"

      danka
      • Gość: weronika Re: mój facet :( ... IP: *.acn.pl 31.08.04, 01:01
        Danka!
        Jak Ty coś palniesz to szkoda gadać...
        Wypisujesz wstrętne idiotyzmy. "Facet dla mnie" - dobre sobie! Może wibrator
        sobie kup!
    • Gość: kina Re: mój facet :( ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 08:25
      a ty mu muwisz co myslisz??on ci daje do zrozumienia ,że według niego jest tak
      czy inaczej,a ty powiedz ,ze ty masz odmięnne zdanie,...
    • on0212 Re: mój facet :( ... 28.08.04, 11:12
      A co to znaczy "mój facet". Kupiłaś go?? Jaką miał cenę?? Zdążył się już
      zamortyzować?
    • on0212 Re: mój facet :( ... 28.08.04, 11:27
      Mam pomysł. Poinformuj "Twojego faceta", że jest tu taka z niewinną twarzą, o
      wyglądzie "postulantki zakonu kontemplacyjnego". Może będzie jej pierwszym.
      Dziewictwo proirytetem!!!
    • Gość: virtuallady Re: mój facet :( ... IP: *.vline.pl 28.08.04, 11:32
      taaa, moja przyjacióka męczyła się z takim przez cztery lata. W końcu ją
      zdradził, bo to dla nigo nie było nic istotnego, w końcu on jest męzczyzną i
      takie tam.. zerwała z nim a on teraz rozpowiada o niej, że była szmatą, że się
      puszczała (miała przed nim jednego) i w ogóle szkoda na nią było czasu, i tak
      nie była wcześniej dziewicą..
    • Gość: Piglet Re: mój facet :( ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 12:07
      Powiem krotko: mnie by trafilo gdybym uslyszala takie pseudonaukowe wywody
      usprawiedliwiające męskie puszczanie się i tyle. Podziwiam za wytrwalośc i
      cierpliwość.
      • on0212 Re: mój facet :( ... 28.08.04, 12:13
        Głupia kobieto, wytłumacz proszę co znaczy "męskie puszczanie się". Czy w
        spodniach, czy w spódnicy, głupota zawsze będzie głupotą. To samo
        z "puszczaniem się", z kurestwem. NIezależnie od nstopnia wyrafinowania
        kurestwo zawsze będzie kurestwem a kurwa zawsze pozostanie kurwą (bez podziału
        na płeć i ilość poprzednich znajomości)
        • panidanka Re: mój facet :( ... 28.08.04, 12:25
          on0212 napisała:

          > Głupia kobieto, wytłumacz proszę co znaczy "męskie puszczanie się". Czy w
          > spodniach, czy w spódnicy, głupota zawsze będzie głupotą. To samo
          > z "puszczaniem się", z kurestwem. NIezależnie od nstopnia wyrafinowania
          > kurestwo zawsze będzie kurestwem a kurwa zawsze pozostanie kurwą (bez
          podziału
          > na płeć i ilość poprzednich znajomości)

          ŚWIĘTA RACJA!!!
          Amen
      • Gość: kozborn Re: mój facet :( ... IP: *.torun.mm.pl 28.08.04, 13:35
        psudonaukowe? jakie pseudonaukowe?!!!! skąd wiesz o czym opowiadam?
    • Gość: Piglet Re: mój facet :( ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 12:32
      Nie wiem o co sie tak spieniles, puszczanie sie to jest kurestwo dawanie na
      prawo i lewo i inne, kwestie lingwistycznie nie maja tutaj znaczenia. A
      dlaczego zostalam glupia? Nie wiem ale to juz kwestia twojego mrocznego umyslu.
      Nie podoba mi sie to co tenkoles do niej wciska, ale to co ona z tym zrobi to
      juz jej sprawa. Na pewno nie powinna szukac pomocy na forum tylko sie sama nad
      tym zastanowic bo to JEJ facet i JEJ życie i JEJ rozum.
      • on0212 Re: mój facet :( ... 28.08.04, 12:38
        Życie z pewnością, ale też w duuuuużym cudzysłowie. Facet, z zależności od tego
        na co sobie pozwoli. Ale rozum............wybacz ale chyba mylisz pojęcia
    • Gość: Piglet Re: mój facet :( ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 12:40
      Strasznie szybko oceniasz
      • on0212 Re: mój facet :( ... 28.08.04, 13:00
        To nie jest ocena.
        Już sama treść wątku sugeruje toksyczny układ. Jak ktoś tego nie widzi...
        Przepraszam, może nie jesteś głupia, tylko ślepa. Ale to też nie twoja wina
    • Gość: Piglet Re: mój facet :( ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 13:13
      No to jestem glupia- nie wiem dlaczego zalozyles ze nie widze toksycznosci tego
      co sie tam dzieje. Badz pozdrowiony itd.
      • on0212 Re: mój facet :( ... 28.08.04, 13:21
        "Powiem krotko: mnie by trafilo gdybym uslyszala takie pseudonaukowe wywody
        usprawiedliwiające męskie puszczanie się i tyle. Podziwiam za wytrwalośc i
        cierpliwość"
        Co tu podziwiać
        • Gość: kozborn Re: mój facet :( ... IP: *.torun.mm.pl 28.08.04, 13:38
          on0212 pozdro!!! tak trzymać inaczej baba Ci na łeb wlezie!
    • Gość: Piglet Re: mój facet :( ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 17:55
      Podziwiam bylo a duzym cudzyslowiu- dziwie sie ze Ty jako mistrz niuansow
      lingwistyczno- niewiadomojakich nie zauwazyles tego.
    • carlabruni Re: mój facet :( ... 28.08.04, 19:30
      Zastnów sie lepiej jaki on jest. Teraz jest wszystko ładnie, pieknie, a potem
      wyjdzie szydło z wora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka