Pani Renata

31.08.04, 10:57
Pani Renata 82 lata postanowiła wyleczyć w Ciechocinku swoje zgrabiałe dłonie
(reumatyzm), tam tez poznała pana Henryka 85 lat. Henrykowi spodobała sie
Pani Renata do tego stopnia, że zaczął ja namawiać na wspólną randkę. Po
tygodniu Renata uległa, po randce Pan Henryk zaczął dopominać się o zrobienie
mu dobrze przy pomocy ręki (Pani Renaty). Reumatyzm dłoni nie pozwalał
Renacie na wywiązanie się z arcytrudnego zadania, ale czekoladki i butelka
taniego wina zrobiły swoje. Henryk doszedł. Jakież było zdumienie Pani Renaty
kiedy po 4 dniach zobaczyła Henryka na ławce z niejaką Adelą 47 lat. Mocno
zbulwersowana zrobiła na deptaku scenę Henrykowi , wykrzykując - "co ma ta
Adela, czego nie mam ja?" Parkinsona, parkinsona odpowiedział Pan Henryk
    • niedzwiedzica_sousie Re: Pani Renata 31.08.04, 11:03
      pozostaje pogratulować Henrykowi sprawności seksualnej :P
      • kopov Re: Pani Renata 31.08.04, 11:05
        albo raczej doboru partnerki z bardziej sprawną ręką:))))))
    • zbyszek.st Re: Pani Renata 31.08.04, 11:31
      "ale czekoladki i butelka
      > taniego wina zrobiły swoje. " Dobrze że nie był to KONIAK. Pewnie słyszałeś
      jak się 80-letnia babci porąbało "KOŃJAK nie może 3 krople na wiadro wody".
      Chyba wiesz co było dalej
      • kopov Re: Pani Renata 31.08.04, 11:34
        ch.. stoi cała noc?:)


        przy zlewie i pije wodę?:)
    • marta.uparta Re: Pani Renata 31.08.04, 11:54
      :)))))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja