kopov
31.08.04, 10:57
Pani Renata 82 lata postanowiła wyleczyć w Ciechocinku swoje zgrabiałe dłonie
(reumatyzm), tam tez poznała pana Henryka 85 lat. Henrykowi spodobała sie
Pani Renata do tego stopnia, że zaczął ja namawiać na wspólną randkę. Po
tygodniu Renata uległa, po randce Pan Henryk zaczął dopominać się o zrobienie
mu dobrze przy pomocy ręki (Pani Renaty). Reumatyzm dłoni nie pozwalał
Renacie na wywiązanie się z arcytrudnego zadania, ale czekoladki i butelka
taniego wina zrobiły swoje. Henryk doszedł. Jakież było zdumienie Pani Renaty
kiedy po 4 dniach zobaczyła Henryka na ławce z niejaką Adelą 47 lat. Mocno
zbulwersowana zrobiła na deptaku scenę Henrykowi , wykrzykując - "co ma ta
Adela, czego nie mam ja?" Parkinsona, parkinsona odpowiedział Pan Henryk