Dodaj do ulubionych

Jestem okropna

20.09.14, 18:37
Siedzę w domu, mam otwarte drzwi na balkon i słyszę jak na sąsiednim pani chwali się, że jest w drugiej ciąży - temat się zaczął dlatego, że ktoś zaproponował jej wino.
Wszyscy jej gratulują, dziumdziują i takie tam a ja tu siedzę i rzygam tęczą, jednak drzwi nie zamknęłam ;)
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Jestem okropna 20.09.14, 18:40
      zamknij, zamknij, chłodno już się zrobiło..
      • ursyda Re: Jestem okropna 20.09.14, 18:43
        Fakt, chłodno - przed chwilą uciekłam z balkonu bo tam czytałam ale już za zimno.
    • vandikia Re: Jestem okropna 20.09.14, 19:10
      jestem okropniejsza
      dzisiaj widziałam koleżankę z podstawówki z bachorwiem w wózku i stwierdziłam, że chyba jako jedyna z klasy nie mam dziecka, a 3 ciąże za mną i tak mnie to jakoś wkur*iło, że dojść do siebie nie mogę, a myślałam że już mam względny psychiczny spokój
      • stephanie.plum Re: Jestem okropna 20.09.14, 22:30
        eee tam,
        porównywanie swojego życia z życiem innych, na przykład z klasy, to generalnie słaby pomysł.

        ale fakt, temat ciąż - lub ich braku - bywa ciężki.
        był czas, kiedy nie mogłam słuchać, że ktoś jest w ciąży, i równie wkurzały mnie zachwyty, co utyskiwanie na ciężki los macierzy.
        • vandikia Re: Jestem okropna 20.09.14, 22:45
          no tak ale ja w tym roku straciłam 2 z czego przy jednej należałam się całe wakacje w szpitalu i widzę, że zaczynam reagować alergicznie, jest to ponad tym co myślę na codzień o takich sprawach, taka dysfunkcja mi się włączyła
          • stephanie.plum Re: Jestem okropna 20.09.14, 23:02
            :~(

            żadna dysfunkcja, masz święte prawo być wkur.rwiona, moim skromnym.

            mam przyjaciółkę, która po analogicznych przejściach głosiła, że wszystko jest ok., i w ogóle nic się nie stało. na wynos był dziarski uśmiech, a gdzieś w środku - wir, który wciągnął ją w wieloletnią depresję.

            nie ma co być takim cywilizowanym.
            • vandikia Re: Jestem okropna 20.09.14, 23:12
              eh mogłabym długo na ten temat i o podejściu szpitalnym lekarzy imbecylów itd.. nie ma co, pozwalam sobie na obniżony nastrój, byle nie trwał zbyt długo
              • stephanie.plum Re: Jestem okropna 20.09.14, 23:30
                ostatnio mam takie obserwacje, że szpital to jest paralelny wszechświat, gdzie istnieje panteon bóstw (jedne okrutne, inne złośliwe, jeszcze inne - nieco przychylne). to lekarze.
                i zanoszący do nich modły śmiertelnicy, wiecznie oczekujący na słowo objawienia albo cud (badanie, lek, wypis...)

                w sytuacjach, kiedy czułam się, że tak powiem, zdradzona przez własne ciało, pomagało mi podjęcie jakiegoś durnego i nieracjonalnego wyzwania.
                pojechałam w listopadzie w Tatry, żeby popływać nago w Czarnym Stawie.
                głupie, ale pomogło, i to na długo.

                polecam zrobienie czegoś głupiego.
                • vandikia Re: Jestem okropna 20.09.14, 23:36
                  no to obserwacje mamy podobne ;)
                  ja chyba napiszę skargę (po namyśle) na jedną głupią flądrę, która oczywiście trafiła mi się w dniu, w którym potrzebowałam kogoś normalnego, na ból podczas którego można sobie żyły przegryźć dała mi jeden paracetamol, na non stop dzwonienie dzwonkiem i prawie zejście dała mi po 2 h łaskawie drugi, niestety nie byłam w stanie kogokolwiek prosić, awanturować się itd.. o cokolwiek innego, następnego dnia inna laska na ból głowy pogodowy dostała z marszu ketonal
                  i w sumie czemu takie jędze mają pracować i zabawiać się w Pana Boga na oddziale wrr

                  głupot to ja już wystarczająco dużo narobiłam po poprzednich traumach ;) ale pomysł kąpania się nago TAM interesujący, nie ma Cię na youtubie? :) ja sobie wynalazłam coś takiego na odbicie:
                  www.flyspot.com/
                  może polecę

                  jak na złość susza i grzybów nie ma, byłam 2 razy dłużej w lesie, odżywam ale na marne nie chce mi się chodzić
                  • stephanie.plum Re: Jestem okropna 21.09.14, 15:22
                    kosmiczna jakaś rozrywka, to co sobie wynalazłaś!

                    opisz wrażenia.

                    ja byłam dziś w lesie, grzybów niet.
                    za to przywiozłam śliwki z babcinego sadu.

                    zrobić powidła, czy co...?
                    • vandikia Re: Jestem okropna 21.09.14, 15:48
                      nie byłam jeszcze, przymierzam się :)
                      zrób chutney !
                  • straszny.upal Re: Jestem okropna 21.09.14, 16:07
                    Polskie szpitale to masówka, pacjenci czesto sa traktowani jak jakieś roboty, maszyny. Mnie to tez zawsze przeraza. bardzo Ci wspolczuje, vandikia. Mam nadzieje, że się trzymasz.
                    • vandikia Re: Jestem okropna 21.09.14, 16:58
                      no rzeźnicy jak słowo daję
                      trzymam, jakbym się nie trzymała to kto by tu pisał, duchy chiba nie
                • six_a Re: Jestem okropna 20.09.14, 23:59
                  > pojechałam w listopadzie w Tatry
                  oooo, wiedziałam, że skądś Cię znam;)

                  www.youtube.com/watch?v=x9siJunGe2k
                  • stephanie.plum Re: Jestem okropna 21.09.14, 09:40
                    ha! więc
                    ludzi głupiej woli jest więcej!

                    złamałam prawo w tym samym miejscu, tylko że lał deszcz i było pusto.
                    nie wrzeszczałam też tak jak ten pan, żeby nie płoszyć zwierzyny...

                    na jutubie nie zaistniałam, a jedynie
                    niszowo
                    • ursyda Re: Jestem okropna 21.09.14, 11:48
                      Mam wyrzuty sumienia przez was.
                      • sl-14 Re: Jestem okropna 21.09.14, 12:07
                        Gdyby to któraś z pań zaczęła wątek na temat swoich problemów, a ty odpowiedziałabyś postem w klimacie startowego, to pewnie słusznie. Ale kolejność była jakby odwrotna, więc może nie przesadzajmy, chociaż oczywiście do swoich odczuć masz prawo.
                        • ursyda Re: Jestem okropna 21.09.14, 16:36
                          Ano właśnie.
                      • vandikia Re: Jestem okropna 21.09.14, 14:25
                        a tak właśnie miałam Ci wczoraj napisać, że Ci zje*am wątek :P
                        • ursyda Re: Jestem okropna 21.09.14, 15:09
                          Nie-e.
                          Skłoniłaś do refleksji raczej.
                          • vandikia Re: Jestem okropna 21.09.14, 15:51
                            no życie
                            • ursyda Re: Jestem okropna 21.09.14, 16:25
                              No życie.
                              Ale.
                              Dosrywać tu nikomu nie chciałam.
                              • vandikia Re: Jestem okropna 21.09.14, 17:10
                                ale że wątkiem? eeee tam
                          • mazgalis Re: Jestem okropna 21.09.14, 23:03
                            ursyda napisała:

                            > Nie-e.
                            > Skłoniłaś do refleksji raczej.

                            No jak nie, jak tak. Zje*ała.
                            Ja na ten przykład jak zacząłem czytać wpisy vandzi, to natychmiast zapomniałem, że ty jesteś okropna. A przecież nie o to chodziło, żebym zapomniał. :>

                            Nikt nie mówi, że problemy vandzi są nieważne. Wiadomo, że byśmy jej nieba przychylili.
                            Ale wątek ci zje*ała i cześć. :P
                            • vandikia Re: Jestem okropna 22.09.14, 19:18
                              "Wiadomo, że byśmy jej nieba przychylili. "

                              oh jak słodko :)
                    • six_a Re: Jestem okropna 21.09.14, 23:15
                      > ha!
                      poczucie wspólnoty ważna rzecz.

                      a kaczce kto stan przedzawałowy zafundował? ja?:)
          • best.yjka Re: Jestem okropna 21.09.14, 01:08
            Następnym razem się uda ;) Trzymam kciuki.
            • vandikia Re: Jestem okropna 21.09.14, 15:57
              jeśli to do mnie (bo drzewko się rozwaliło), to dzięki
              już tam się sztab lekarzy nade mną głowi, może coś wymyślą
              • best.yjka Re: Jestem okropna 21.09.14, 21:24
                Do ciebie :)
                • vandikia Re: Jestem okropna 22.09.14, 19:18
                  :)
    • varia1 Re: Jestem okropna 20.09.14, 20:43
      nie martw się
      my wszystkie tu na forum jesteśmy okropne;)
      a propos ciąży - oczywiście mnie odkąd jestem w związku z aktualnym mężem wszyscy notorycznie namawiają żebym "sobie z nim dziecko zrobiła" bo śliczne będzie... a ja z uporem maniaka pytam: podobają ci się dzieci mieszane? to zrób sobie dziecko z moim mężem, ja nie mam nic przeciwko temu :)
      no pooooowiedz że też jestem okrropna ;)
      • stephanie.plum Re: Jestem okropna 20.09.14, 22:31
        no i co, ktoś skorzystał...?
        • varia1 Re: Jestem okropna 21.09.14, 09:23
          wśród znajomych - nikt;)
          jak dotąd, oczywiście
      • best.yjka Re: Jestem okropna 21.09.14, 01:10
        > nie martw się
        > my wszystkie tu na forum jesteśmy okropne;)

        Lubię to!

    • sl-14 Re: Jestem okropna 20.09.14, 20:58
      Przypomniało mi się, jak kuzynka zaciążyła wpadkowo i młodo ze swoim facetem, który na wieść o szczęściu, na miesiąc schował się w mysią dziurę i nie wychodził. Też wszyscy gratulowali, bo przecież ciąży się gratuluje.:)
    • pomorzanka34 Re: Jestem okropna 21.09.14, 07:55
      oj tam okropna czasami psychika niektórych kobiet nie wytrzymuje tego ciśnienia i tej całej presji a szczególnie już nie daje rady przypadkowych spotkań koleżanek z gromadką dzieci ;) u mnie ostatnimi czasy jakoś tak mi się poprzestawiało ,ze po stracie 1-wszej ciąży minie jakieś 5 lat z czasem zastanawiam się czy rzeczywiście chcę mieć dzieci owszem cieszę się jak u brata czy siostry rodzi sie maleństwo ale jak patrzę jak to życie wygląda po urodzeniu to czasami mam ogromne wątpliwości i to mnie najbardziej przeraża a nie kolejna ciąża przyjaciółki :)
    • straszny.upal Re: Jestem okropna 21.09.14, 15:50
      Zupelnie nie rozumiem. Komus sie najwyrazniej spelnily marzenia. W dodatku ta pani nie przyszla do Ciebie do domu i nie wmusza Ci tej informacji, sama uslyszalas, a wlasciwie podsluchalas. To o co kaman? Zamknij wszystkie drzwi i okna na swiat, skoro cudze radosci tak Cie wkurzaja.
      • vandikia Re: Jestem okropna 21.09.14, 16:03
        dobre dobre :)
      • ursyda Re: Jestem okropna 21.09.14, 16:23
        Tak właściwie to siedziałam w swoim domu i miałam otwarte moje drzwi na balkon więc tekst o podsłuchiwaniu bez sensu.
        Poza tym sama stwierdziłam, że jestem okropna bo normalnie takie wiadomości mnie cieszą, stąd wątek na forum bo nie zrozumiałam swojej reakcji więc wyluzuj upale i napij się wody.
        • straszny.upal Re: Jestem okropna 21.09.14, 16:30
          Spoko, ja sie moge napic, to niczego nie zmieni :)
          • ursyda Re: Jestem okropna 21.09.14, 16:32
            Może jej po prostu pozazdrościłam.
    • paco_lopez Re: Jestem okropna 21.09.14, 18:15
      E tam ula nie jestes okropna, widzialem cie dwa razy
    • anna_sla normalnie jak tak możesz to ja nie wiem 22.09.14, 09:54
      ;)
      • ursyda Re: normalnie jak tak możesz to ja nie wiem 22.09.14, 13:55
        Przez to wszystko dziś w pracy jestem uprzedzająco dla wszystkich miła i już miałam dwa pytania co mi jest.
        • anna_sla Re: normalnie jak tak możesz to ja nie wiem 22.09.14, 14:10
          to rzeczywiście podejrzane ;)
    • mozambique Re: Jestem okropna 22.09.14, 10:50
      ciąza to jeszcze nic
      ja kiedys w hotelu bardzo wyrażnie slyszlam jak w sąsiednim pokoju pan mocno nachalnie namawia panią do seksu , on sie wymiguje ze sie na cos tam kobiecego leczy i nie może , potem mu ulega bo facet przekonujący , potem jak on ją tego -tego a potem ona ze szczególami mu pokazuje co jej właśnie cieknie , skąd i czym to grozi

      nie podsłuchiwałam -= lato bylo i wszyscy mieli szeroko otwarte okna
    • mariuszg2 Re: Jestem okropna 22.09.14, 11:37
      ursyda napisała:

      >dziumdziują i takie tam a ja tu siedzę i rzygam tęczą, j
      > ednak drzwi nie zamknęłam ;)

      wnioskuję dwie możliwości;
      Skoro rzygasz to znaczy jesteś w ciąży a balkonu nie zamykasz bo masz nadzieję na aborcję metoda wyrzygania tęczą przez balkon.

      Druga możliwość jest taka, ze skoro rzygasz to nie jesteś w ciąży tylko CI cos zaszkodziło i liczysz, że jakiś amant wdrapie się po piorunochronie i przez balkon doprowadzi CIę do rzygania ciążowego...
      ale tu uwaga...
      jest haczyk...
      w postaci kota....
      kot się wdrapuje doskonale i wpada przez balkon.... a kot to najlepsza antykoncepcja zwłaszcza jak kot jest nabuzowany jodem bo wrócił z wakacji nad Bałtykiem ze swoją Panią.
      • akai73 Re: Jestem okropna 22.09.14, 12:35
        a może to grypa żołądkowa którą chce zarazić pół osiedla????
    • light_in_august Re: Jestem okropna 22.09.14, 21:50
      Ja bym sobie wino otworzyła i się cieszyła, że mogę obalić pół flachy ;)
    • wiarusik Re: Jestem okropna 22.09.14, 21:51
      a gdy robiono tę ciążę to drzwi od balkonu również uchylone? ;)
    • best.yjka Re: Jestem okropna 23.09.14, 02:31
      https://dl.ziza.es/upload//image/022014/28/reco/fotorecopilatorio%20%2819%29.jpg
    • alienka20 Re: Jestem okropna 26.09.14, 16:32
      Spoko, ja ostatnio powiedziałam znajomej z problemami z zajściem, że z takim podejściem, jakie ma do leczenia i lekarzy, nie zasługuje na własne dziecko :P.
      Człowiek stara się pomóc, daje namiary na sprawdzonych specjalistów, dzieli się wiedzą (chorujemy na to samo) a ona kręci nosem, że lekarz obleśny, że taki, że śmaki.
      Obraza jak nie wiem :D.
    • ursyda Re: Jestem okropna 27.09.14, 09:10
      No i pambuk mnie pokarał robotnikami na dachu od 6 rano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka