Dodaj do ulubionych

o ergonomii w pieleszach ...

17.10.14, 12:35
Czy Ty, Kobieto Forumowa, zwracasz uwagę, mniej lub bardziej podświadomie, na to, żeby dostęp do układanych przez Ciebie przedmiotów (w szafie, w lodówce, w piwnicy ..., gdziekolwiek) był w miarę możliwości najłatwiejszy? Czy na przykład wieszaki w szafie wieszasz dziobem do ściany, coby go, tego wieszaka, potem jednym, pdonośno-dosiębiernym ruchem wyciągnąć? Czy lubisz wyjmować pół lodówki, coby dojść do ulubionej kiełbasy? Jak to jest z Tobą?
Obserwuj wątek
    • varia1 Re: o ergonomii w pieleszach ... 17.10.14, 12:44
      z kobitą się pokłóciłeś o to czy wyciskać pastę do zębów od początku tubki, czy tam, gdzie się akurat nacisnęło? ;)
    • piataziuta Re: o ergonomii w pieleszach ... 17.10.14, 13:16
      Tak. I położ
      enie przedmiotów musi być ustalone przeze mnie, inaczej się nie liczy.
      A ulubionym przedmiotom urządzam W szafkach mieszkanko.
    • slottka.ja Re: o ergonomii w pieleszach ... 17.10.14, 13:57
      hehe a Pan Clito jawi mi się jako szczególarz:) oczyma wyobraźni już widzę ten porządek w bagażniku i skrytce samochodowej :P
    • berta-death Re: o ergonomii w pieleszach ... 17.10.14, 14:14
      Naoglądałeś się perfekcyjnej pani domu?
      • eat.clitoristwood Re: o ergonomii w pieleszach ... 17.10.14, 18:07
        berta-death napisała:
        > Naoglądałeś się perfekcyjnej pani domu?
        Eeee tam.
        Nie chodzi o perfekcję ani o porządek a o moje lenistwo. Lubię, kiedy przedmioty są w zasięgu ręki i kiedy można po nie jak najłatwiej sięgnąć, najlepiej jedną ręką. Nie znoszę się schylać, kucać, grzebać, w ogóle wykonywać więcej ruchów, niż to absolutnie niezbędne.
        (Nie mówimy o frykcyjnych.)
    • arogancka_agrafka Re: o ergonomii w pieleszach ... 17.10.14, 15:14
      Mam ważniejsze sprawy na łbie, niż tę cholerną ergonomię.
      I niech mówią o mnie co chcą :)
      • wilowka Re: o ergonomii w pieleszach ... 17.10.14, 18:42
        Układam sztućce w szufladzie zawsze w określonej kolejności - łyżki, widelce, noże. Jak gotuję - na ślepo sięgam (małżonek mój często zamienia lokatorów korytek, czym mocno się naraża ;) ) i te wieszaki dziobem do ściany wieszam - poza tym nic mi nie przychodzi do głowy.
      • horpyna4 Re: o ergonomii w pieleszach ... 18.10.14, 10:53
        Ale o tym się nie myśli, to się robi odruchowo. Przynajmniej jak człowiek jest tak leniwy, jak ja - nie znoszę dokładać sobie niepotrzebnej roboty. I nie jestem pedantką, po prostu ergonomię mam we krwi jako nieodłączną lenistwu.

        Za to mój małżonek jest w ergonomii bardzo kiepski. Co zresztą wcale nie oznacza, że jest pracowity...

    • obrotowy najbardziej lubilem kobiety... 18.10.14, 14:36
      - ktore nonszalancko rzucaly ubrania (a zwlaszcza majtki) na krzeslo,
      miast grzecznie je na nim ukladac.

      oczywiscie dotyczylo to kwalifikacji kochanek - a nie Slubnej.

      - masz jeszcze jakies podobne pytania ?
      • babciajadzienka Re: najbardziej lubilem kobiety... 18.10.14, 14:54
        Kazdy lubi porzadek. W kuchennych szafkach, szufladach z bielizna, w lazience, na polce z ksiazkami, w portfelu, na koncie i w sypialni tez :). To ulatwia zycie. Porzadek w sypialni? hmm mysle raczej o porzadku w zwiazku. Jest wtedy latwiej. Wiesz gdzie co jest.
        W lodowce dobrze jest jak sa na biezaco uzupelniane zapasy. Mozesz cos zjesc na szybko i mozesz ugotowac cos smacznego kiedy bedzie czas.
        • obrotowy doprawdy ? 18.10.14, 15:02
          babciajadzienka napisał(a):
          > Kazdy lubi porzadek.

          Doprawdy ? - To wpadnij do mnie z wizyta do piwnicy (Slubna nie ma tam wstepu).
          - to zobaczysz, ze rzeczy maja tam nogi i same zmieniaja miejsca swojego pobytu.
          • anus-hka Re: doprawdy ? 18.10.14, 16:16
            Lubię nieład artystyczny
    • leanne_paul_piper Re: o ergonomii w pieleszach ... 18.10.14, 16:47
      Każdy ma zwyczaj układania rzeczy po swojemu. I ok., ja to akceptuję, że różni ludzie, którzy u mnie bywają, robią tak, jak umieją, albo jak uważają, że będzie dobrze. Problem się zaczyna, kiedy ja nie mogę później przez pół roku znaleźć tej rzeczy, która akurat jest bardzo mi potrzebna a której nie ma w tym miejscu, gdzie zawsze była. Ja np. bardzo się cieszę, jak mój R. rozładuje mi zmywarkę, bo jest to wydarzenie na miarę zapisania go białą kredą w kominie, ale ja później jeszcze przez wiele tygodni znajduję naczynia w zaskakujących miejscach.
      Albo nie chcesz nawet wiedzieć, czego można użyć do umycia kotu tyłka, jak ma sraczkę;).
      Tak że ten to nie logika kobiet jest powalająca, tu panowie biją nas akurat o głowę.
      • kolba.kukurydzy Re: o ergonomii w pieleszach ... 18.10.14, 19:16
        Albo nie chcesz nawet wiedzieć, czego można użyć do umycia kotu tyłka, jak ma sraczkę;).
        Czym, czym? :)
      • six_a Re: o ergonomii w pieleszach ... 18.10.14, 19:34
        > Albo nie chcesz nawet wiedzieć, czego można użyć do umycia kotu tyłka, jak ma s
        > raczkę;).
        zmywarki?

        gdzieś był ciekawy wątek o tym, co ludzie myją w zmywarce,
        i otóż podobno szczotki do kibla. więc może tyłek kota też.
        • leanne_paul_piper Re: o ergonomii w pieleszach ... 19.10.14, 00:08
          Nieeee, on to raczej z tych, co to 5 x dziennie sprawdzą pralkę, czy aby koteczek się tam przypadkiem nie zaplątał, bo mogłoby mu być niewygodnie.
          Użył mojego płynu do higieny intymnej i poprawił do sucha ręcznikiem do naczyń kuchennych:).
    • six_a Re: o ergonomii w pieleszach ... 18.10.14, 19:42
      wieszaki tak, ale innych zboczeń nie odnotowałam. nie mam też motywacji do ogarniania ew. bałaganu, bo nic nie szukam. chociaż nie, ostatnio szukałam płyty od drukarki, taa to wsiąkła na ament. ale i tak jest w internecie, więc niech się goni w tej tam dziurze, co w nią wlazła.
      niedługo wszystko będzie w chmurze, łącznie z szafami na ubrania. wówczas wystarczy tylko wpisać w pole wyszukiwania i bingo (po zapamiętaniu pierdyliarda loginów i haseł na 48 znaków (bezpieczne hasło to takie, które zapominasz w trzy minuty od wprowadzenia, dzięki czemu każde kolejne logowanie jest z procedurą odzyskiwania. o czym to ja pisałam w ogóle? nieważne.
      • eat.clitoristwood Re: o ergonomii w pieleszach ... 18.10.14, 19:53
        six_a napisała:
        > (...)(bezpieczne hasło to takie ...)

        o którym nie wiesz, że istnieje
        • kalllka Re: o ergonomii w pieleszach ... 18.10.14, 20:20
          Password w chmurze?
          -" co słonko widziało "

          W temacie porządku( ergonomii )
          Mnie ciekawi czy wolicie sweterki na wieszakach w szafach czy w piramidki w komodzie (?)
          • eat.clitoristwood Re: o ergonomii w pieleszach ... 18.10.14, 21:57
            kalllka napisała:
            > W temacie porządku( ergonomii )
            > Mnie ciekawi czy wolicie sweterki na wieszakach w szafach czy w piramidki w
            > komodzie (?)

            Z piramidki oczywiście biorę to, co na wierzchu.
      • eat.clitoristwood Gacie w chmurze ... 18.10.14, 19:56
        był odwłok_w_szpodniach, znaczy "abłako w sztanach", plagiat?
    • znana.jako.ggigus nie dokręcam zakrętek - 18.10.14, 22:31
      bo to strata czasu, tak ciągle zakręcać i odkręcać. Butelki biorę za szyjkę i to działa. Ale trzeba uprzedzać otoczenie.
      Kiedy jestem sama, stosuję zasadę jednego talerza i kubka, po to aby ograniczyć mycie.
      Zbieram makulaturę i rzucam papiery do korytarza i idąc w stronę torby na papier, zbieram wszystko. Ale pod koniec dania zabawnie to wygląda.
      Myję co dwa dni podłogę w kuchni i łazience, bo wolę co dwa dni 10 min. niż raz w tyg. 30 min. na mycie.
      Przecieram kafle w łazience tylyko octem i spukuję, szybciej niż mleczko do czyszczenia i działa. Colą zalewam spalone granki, piecyk, blachy i wszelkie trwałe brudy, następnego dnia tylko spłukuję.
      • znana.jako.ggigus i jeszcze nie prasuję prawie wcale 18.10.14, 22:59
        - są tricki na unikanie i przy gotowaniu myślę i używam mało rzeczy, bo nie chcę tracić czasu i wody na zmywanie.
    • miau.weglowy Re: o ergonomii w pieleszach ... 19.10.14, 17:08
      no ukladam/ustawiam/wieszam tak, zeby bylo jak najszybciej gdy musze uzyc. nawet Jim Beam stoi teraz w lepszej pozycji startowej...
      • eat.clitoristwood Re: o ergonomii w pieleszach ... 19.10.14, 20:43
        miau.weglowy napisała:
        > no ukladam/ustawiam/wieszam tak, zeby bylo jak najszybciej gdy musze uzyc. nawe
        > t Jim Beam stoi teraz w lepszej pozycji startowej...

        O, to rozumię!
        P.S.
        Niedawno odkryłem wiśniowego drżimabima, z mineralką bardzo smaczny, polecam.
    • to.niemozliwe Re: o ergonomii w pieleszach ... 19.10.14, 20:16
      Nie wiem, czy męska odpowiedź się liczy, ale koszule zawsze wieszam w ten sam sposób na wieszakach, tą samą stroną, ułożone ... kolorami od czarnych po białe.
      Coś ze mną nie tak? :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka