skonany
12.11.14, 12:12
Poradźcie.
Poznałem wreszcie, po dlłgich poszukiwaniach, dziewczynę marzen. Jest naprawdę świetna. Porozumienie od razu, inteligentna, dowcipna, a przy tym piekna, seksowna, zgrabna. Jest tylko jeden problem. Jesteśmy juz po kilku randkach. Powiedziała mi kiedys, ze pól życia spędzila w sekcie. O bardzo surowym moralnym rygorze. Nie chce wymieniac nazwy, ale wszyscy ja znacie, bo to ci co po domach chodza. I tutaj sie zaczyna moj problem. Jak sobie pomyślę, że ona też chodziła po domach, to mi słabo. No i seks. Cholernie wazna sprawa, a ja się juz nie mogę doczekać, ciągnie mnie do niej, mysle o tym non stop, co bym z nią robił. Boje sie, ze ona może być dziewicą! Niby ma bardzo swobodny styl bycia i nie widać nieśmialosci, ale kto tam wie. Co robić. Odpuścić sobie to marzenie, czy próbować? szczerze, nie mam siły uczyc dziewczyny wszystkiego od zera, wolałbym w łożku taką, która w lot zgaduje wszystko... no i boje sie, ze ona poza klasyka to w ogole na nic nie pójdzie...
Poratujcie.