my.rose
20.12.14, 22:00
Witam,
Jestem w stałym kilkuletnim związku, od ponad dwóch lat mieszkamy razem, jesteśmy zaręczeni, ślub jest w jakiejś bliżej nieokreślonej perspektywie, dziecko kiedyś tam, może...Mój wybranek jest miłym, ciepłym, dobrym, opiekuńczym człowiekiem, i pewnie większość z Was pomyśli to czego idiotka chce..., no właśnie, ale jest pewne, ale...Jako, że to mój jedyny partner (seksualny także), zastanawiam się, czy to co wymieniłam powyżej wystarczy...Wiem, że kocham go na swój sposób, ale na przykład bardziej są mi bliscy rodzice i siostra, gdy pomyślę, że mogłoby ich zabraknąć nie wyobrażam sobie życia, jego kocham, ale tu nie mam aż takich obaw...Nie zamartwiam się gdy nie ma go dłużej z pracy, lubię się przytulać, ale seks nie jest mi niezbędny, może go nie być...Czy dla Was Wasz partner jest najważniejszą osobą w życiu?