Dodaj do ulubionych

Moja mama nie chce sprzątać

28.12.14, 19:40
Witam, wiem, że na tym forum można czasem uzyskać dobrą poradę, więc może i mi coś poradzicie. Sytuacja przedstawia sie tak: jestem 30latką, której - jak to potocznie mówią- sie w życiu nie udało. Nie mam partnera, mam bardzo kiepską pracę i nie usamodzielniłam sie jeszcze. Mieszkam z moją mamą i od niedawna z jej partnerem. Mieszkamy wszyscy w bardzo ciasnej kawalerce, trochę szokiem dla mnie była wprowadzka jeszcze jednej osoby (partnera mamy), gdyż już nam we dwie było strasznie ciężko się pomieścić, no ale to nie ja tu jestem panią domu, więc już nic nie mówię. Do rzeczy:
Problem jest w tym, że mama w ogóle nie chce sprzatać i prać po sobie i po swoim mężczyźnie. Co rano czeka na mnie góra naczyń w zlewie, a jak śpiesze sie do pracy to chciałabym szybko zrobić sobie śniadanie, co jest trudne przy takim brudzie i nieładzie. To samo jest z praniem, góry ich brudnych rzeczy zalegają w pralce. Dodam, że mamy pralkę półautomatyczną, więc pranie jest nawpół ręczne i zajmuje dużo czasu i energii. Niedawno oznajmiłam mamie, że nie będę więcej prała rzeczy jej i jej faceta, a jedynie swoje i tak też robię. Niestety żeby wyprać swoje rzeczy muszę wyciągnąc wszystko z pralki by nalać wodę, a tyle tego narosło, że powoli nie daję rady fizycznie, już nie mówiąc o obrzydzeniu brudami które po prostu zaczynają gnić i śmierdzieć... Mama nic sobie z tego nei robi, tylko po prostu kupuje nowe rzeczy, a tymi z pralki się nie przejmuje. Jedyne co ją interesuje to nowe ciuchy, malowanie paznokci i wychodzenie ze swoim mężczyzną. W domu może zarastać brudem. Dla mnie to jest niepojęte jak można mieć w łazience skupisko pleśni i smrodu, jak można nie myć śmierdzącego garnka przez kilka dni, ale mamie to w ogóle nie przeszkadza,najważniejsze że paznokcie pomalowane i wystrojona.

Niezliczone ilości razy próbowałam ją przekonać, żeby zaczęła sprzątać i prać, to się wymawia tym, że w tygodniu nie może bo pracuje, w sobotę nie, bo idzie po zakupy, a w niedziele się nie robi prania. Ja pracuję dużo więcej godzin w tygodniu i mam tylko jeden dzień wolny od pracy i nie robię z tego wymówki.
Niestety nie mogę tupnąć nogą czy coś w tym stylu, bo mama ma niezbity argument- utrzymuje mnie. Przez długi czas nie miałam stałej pracy, chwytałam się dorywczych prac i wtedy nie przeszkadzało mi to, że po niej sprzątam, (jeszcze wtedy facet z nami nie mieszkał, więc było mi też łatwiej) i nawet z chęcią to robiłam, bo miałam przynajmniej jakieś zajęcie w domu i czułam się potrzebna. Ale teraz pracuję na prawdę dużo i chciałabym mieć też trochę czasu na odpoczynek, czy porobienie czegoś innego.
Nie piszcie proszę, żebym się wyprowadziła i usamodzielniła, bo mam bardzo niską pensję i pracę na umowę zlecenie, nie zanosi się tez na zmiany w tej materii. I nie piszcie, żebym porozmawiała z tym facetem, żeby on na mamę wpłynął, bo on jest pod mamy pantoflem i nic nie zdziała.
Moi drodzy, mam wątpliwości czy czasem nie przesadzam, bo mama zawsze mówi: "przecież cię żywię" no i ma racje, kobieta po 30stce powinna żywić się sama i mieszkać na własnych włościach, a mnie się nie udało. Może w zamian za pełną lodówkę i dach nad głową powinnam przejąć na siebie obowiązki domowe. Ale ja już nie wyrabiam, też bym chciała czasem sobie gdzieś wyjść, odpocząć, a nie tylko praca i sprzątanie. Napiszcie proszę kto tu ma racje, bo ja już nie wiem nic :(
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 19:46
      Jakąś menelicą jest? Wywal paskudztwo z pralki i zlewu, nawet nie zauważy. W zupełności wystarczy wam jeden komplet talerzy i sztućców, żeby każdy miał po kubku, talerzu i łyżce. Ciuchów też macie za dużo. Pieniędzy jak widać też.
      • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:20
        Moja mama nie jest menelicą, zachowaj takie komentzrze dla siebie. Jest po prostu leniwa a poza tym jest przekonana że skoro mnie utrzymuje, to ja powinnam wokół niej (nich) robić. I nie wiem czemu wywnioskowałaś, że mamy za dużo pieniędzy, skoro napisałam, że gnieździmy się we troje w ciasnej kawalerce a ja mam za małą pensję na usamodzielnienie się. Mądralo.
        • vandikia Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:37
          skoro jak sama napisałaś mama ma tyle pieniędzy, że woli kupić jak uprać, to raczej ma ich dużo.
          • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:42
            No ma na tyle, żeby mogła sobie pozwolić na zakupowe szaleństwa i co z tego wynika? Czy to mi w czymś pomoże? Ja zarabiam najniższą krajową i mnie zwyczajnie nie stać na wyprowadzkę, a mamy pomimo lepszej pensji nie stać na większe mieszkanie.
            • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:43
              a mamy pomimo lepszej pensji nie stać na większe miesz
              > kanie.

              To może niech użyje kalkulatora. Ile wydaje na ciuchy zamiast je prać?
              • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:48
                ALE TY MNIE TO MÓWISZ? Myślisz, że ja mam jakś wpływ na to? Ja doskonale wiem że trzebaby użyć kalkulatora i przemyśleć pewne rzeczy, ale nie ja tu żądze!! Moja mama ma już taki charakter, nie przeszkadza jej małe mieszkanie ani syf w nim, a przeszkadzałoby gdyby musiała założyć dwa razy tę samą bluzkę i ja nic nie mogę na to poradzić!!!
                • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:54
                  Mo
                  > ja mama ma już taki charakter, nie przeszkadza jej małe mieszkanie

                  Zaraz, jej przeszkadza, że nie ma na większe, czy tobie?
                  • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:00
                    Mamie nie przeszkadza. Mnie przeszkadza, bo mieszkam w ciasnej kawalerce z matką i obcym dla mnie dziadem.
                    • leptosom Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 11:05
                      Polub go.
          • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:42
            vandikia napisała:

            > skoro jak sama napisałaś mama ma tyle pieniędzy, że woli kupić jak uprać
            NIŻ uprać wandycja, niż!!!


            , to ra
            > czej ma ich dużo.

            Tyż prawda.
    • leanne_paul_piper Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:16
      Heh, to jakaś współczesna wersja kopciuszka jest?
      Ta pralka półautomatyczna mnie zafascynowała szczególnie. Chociaż... jeszcze tak z 13 lat temu jak mieszkałam na stancji, to facet miał pralkę franię, więc jeśli to nie nędzny trolling, to proszę o wybaczenie i już radzę najlepiej jak umiem: WYPROWADZIĆ SIĘ! Pokój w mieszkaniu studenckim kosztuje kilkaset złotych, a wbrew pozorom można znaleźć niesyfiastych współlokatorów. Jak pensji nie wystarcza, to polecam dorabianie np. weekendowe kelnerowanie, od razu z napiwków zrobi się przyjemniejsza sumka.
      • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:24
        leanne_paul_piper napisała:

        > Heh, to jakaś współczesna wersja kopciuszka jest?
        > Ta pralka półautomatyczna mnie zafascynowała szczególnie.

        Mnie to nie fascynuje, znam taki wynalazek, ale znam też formę oddawania różnych rzeczy (w tym pralek) półdarmo lub darmo. Trzeba umieć szukać ogłoszeń.

        Aczkolwiek i tak uważam, że wątek założył troll.

        • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:27
          Dla czega zaraz troll?? Ludzie, czy mój problem jest aż tak kuriozalny, że myślicie, że to żart?? Serio? Mało to niezaradnych 30letnich kobiet, którym się nie poszczęściło mieszka z rodzicami? A pralka to nie żart, co pradwa nie jest to Frania, a półautomat, z wlotem od góry, z tych nowszych. Niestety trzeba wodę wlewać prysznicem, nie wiem, czy to takie dziwne?
          • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:40
            wieslawa.proch napisał(a):

            > Dla czega zaraz troll?? Ludzie, czy mój problem jest aż tak kuriozalny, że myśl
            > icie, że to żart?? Serio?

            Tak, tak właśnie myślimy.

            Mało to niezaradnych 30letnich kobiet, którym się nie
            > poszczęściło mieszka z rodzicami?

            Nie, ale raczej niewielu rodziców do tego stopnia zapuszcza chałupę.


            A pralka to nie żart, co pradwa nie jest to
            > Frania, a półautomat, z wlotem od góry, z tych nowszych. Niestety trzeba wodę w
            > lewać prysznicem, nie wiem, czy to takie dziwne?

            Nie, to nie jest dziwne. Dziwne jest to, że mając internet nie załatwiłaś sobie darmo albo półdarmo używanej pralki automatycznej.
            • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:45
              Skoro się tak już uparliście na tą pralkę:p Otóż to nie jest takie proste załatwić sobie za półdarmo pralkę, bo jeszcze trzeba by robić remont w łazience, bo nie mamy tej rury co jest niezbędna do podłączenia jej do pralki automatycznej, nie wiem czemu tak jest, nie pytajcie mnie, moze poprzedni własciciel coś namieszał, nie znam się na tym. Jedyne co wiem, to to, że nie stać nas na remont całej łazienki.
              • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:47
                własciciel coś nami
                > eszał, nie znam się na tym. Jedyne co wiem, to to, że nie stać nas na remont ca
                > łej łazienki.

                To ile mamusia wydaje na te ciuchy mniej więcej?
                • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:50
                  ja jej nie zaglądam w portfel, ale podejrzewam, że gdyby przycisnęła pasa to udałoby się wyremontować łazienkę, kupić pralkę a może i zamienić mieszkanie na większe. Jeszcze raz napisze: nie ja o tym decyduję!
                  • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:55

                    > iększe. Jeszcze raz napisze: nie ja o tym decyduję!

                    Nie dorzucasz się do chałupy? Pytam serio, bez złośliwości.
                    • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:02
                      Nie, obie z mamą uznałyśmy, że skoro ona ma dość dobrą pensje a ja bardzo niską, to ona wszystko opłaca a ja po prostu zbieram pieniądze na start w dorosłość. Wiem, że powinnam pół pensji jej oddawać, ale uznałyśmy, że to bez sensu przy takiej dysproporcji zarobków.
                      • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:03
                        Z resztą dodam tylko, że gdybym mamie oddawała pół pensji to mama nie zrobiłaby nic pożytecznego, tylko po prostu kupowała jeszcze więcej ubrać... Więc jest dobrze jak jest.
                      • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:05
                        wieslawa.proch napisał(a):

                        > Nie, obie z mamą uznałyśmy, że skoro ona ma dość dobrą pensje a ja bardzo niską
                        > , to ona wszystko opłaca a ja po prostu zbieram pieniądze na start w dorosłość.
                        > Wiem, że powinnam pół pensji jej oddawać, ale uznałyśmy, że to bez sensu przy
                        > takiej dysproporcji zarobków.

                        Mnie nie o to chodzi. Nie dasz rady wynająć pokoju, choćby z kimś? Na czym ma niby polegać ten start, na który zbierasz?
                        • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:09
                          Wynajęłabym coś gdybym miała stałą umowę, w tej chwili jest tak, że jutro mogę przyjśc do pracy i dowiedzieć się że za tydzień wylatuję. To po pierwsze a po drugie: czy na prawdę myślicie, że z pensją 980zł na rękę ma sie jakieś szanse przeżyć samodzielnie? Ja nie mówię o surwiwalu.
                          • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:14

                            czy naprawdę myślicie, że z pensją 980zł na rękę ma sie jakieś szanse p
                            > rzeżyć samodzielnie?

                            Jak gdzie, zależy od miasta.

                            To na czym polega to odkładanie na start? I z czego?
                            • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:18
                              Trudne pytania zadajesz. Nie wiem. Liczę na to, że kiedyś uda mi się usamodzielnić i te pieniądze sie przydadzą. Nie wiem, może jak mamy zabraknie a ja zostanę na lodzie, nie wiem.
                              • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:24
                                wieslawa.proch napisał(a):

                                > Trudne pytania zadajesz. Nie wiem. Liczę na to, że kiedyś uda mi się usamodziel
                                > nić i te pieniądze sie przydadzą.

                                Odkładasz na nie wiadomo kiedy i nie wiadomo na co?

                                I jakim cudem odkładasz mając 980 na rękę?


                                • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:27
                                  To proste- mało kupuję. Żadnych ciuchów, wakacji, kina, rozrywek. Da się.
                              • akle2 Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:53
                                Skoro się nie dorzucasz, bo "zbierasz", to idealnym rozwiązaniem byłoby zakasanie rękawów w każdą sobotę i samodzielne posprzątanie za całą trójkę. To byłby Twój niefinansowy, ale jednak wkład, który da się przeliczyć na pieniądze, bo obca sprzątaczka kosztuje. Zapuszczoną chałupę tylko na początku trudno sprzątać (jakieś zwijanie dywanów, szorowanie na kolanach), potem wystarczy tylko przejechać raz na tydzień ścierką i odkurzaczem. Pomalowanie ścian to też nie jest jakaś straszna finansowa ruina, jeśli robi się to samemu, choć jednak z malowaniem warto poczekać do wiosny bo teraz to będzie Ci długo schło, zacznie się skraplać para albo co gorsza zrobi się grzybek. Do tego jakieś nowe zasłony, nowe narzuty i może być całkiem przyjemnie. Co do pralki automatycznej to ja osobiście używanej bym nie chciała, bo nie wiadomo ile ona ma na liczniku, jakie ma usterki i czy za miesiąc nie siądzie, tym bardziej, że obecnie koncerny specjalnie postarzają swoje produkty, żeby kupować więcej i więcej. Ale przy dzisiejszych cenach (ok 1000 zł/szt) mogłabyś wziąć taką pralkę na raty zero procent po kilkadziesiąt zł/mc. Przecież nie masz zobowiązań i i tak wydajesz wszystko na siebie. Nigdy nie namawiałam nikogo na kredyty (dobry zwyczaj-nie pożyczaj), ale w tym przypadku jakby tak się udało namówić matkę na wzięcie kredytu na remont łazienki i późniejsze spłacanie rat (przy założeniu, że Ty pierzesz jej ciuchy i ogarniasz chałupę), to by się mogło wszystko udać i mieszkałoby się na pewno przyjemniej i bardziej cywilizowanie.
                                Takie tylko pytanie: jaki wkład ma w mir domowy przyjaciel mamy? Czy chociaż wbija przysłowiowe gwoździe?

                                PS. Też się zastanawiam, czy to nie stażyści z Agory ten post napisali, żeby rozruszać gnuśniejące po Świętach forum.
                                • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 22:06
                                  haha, stażystka Agory odpowiada: :DDD
                                  mamy facet czasem coś tam naprawi, czasem śmieci wyrzuci, ale to sporadycznie, po sobie niestety nie sprząta. Nawet kubka po herbacie nie ma w zwyczaju umyć.
                                  Wiesz, wszystko dałoby się pozałatwiać, gdyby dwie osoby chciały (a nawet trzy, bo ten facet nie powinien czuć sie jak gość, którego się obsługuje, a niestety tak jest). Gdybyśmy sie z mamą złożyły, ja bym sie dorzuciła, mama kuoiłaby kilka ciuchów mniej i też wyłożyła kaskę, facet by wyłozył trochę to i by się wszystko jakoś dało poremontować, porobić, ale z ich strony nie widać żadnych chęci. Owszem, zrobili remont w ich pokoju, wymienili całkiem dobre meble na stylowe i nowoczesne. Wszystko, żeby im przyjemnie było. Ale pralka, łazienka ich nie interesują. A dla czego ja mam ze swojej nędznej pensji zbierać miesiącami na remont?
                                  • six_a Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:10
                                    > Owszem, zrobili remont w ich pokoju, wymienili całkiem dobre meble na stylowe i nowoczesne.

                                    to gdzie ty mieszkasz w tej kawalerce? w łazience?
                                    • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:11
                                      W małym pokoiku. To kawalerka 2pokojowa, 38 m
                                      • luczija74 Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:13
                                        Nie ma takiego pojęcia jak "kawalerka dwupokojowa"!
                                        • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:15
                                          Nie? No to może coś pomyliłam, przepraszam w takim razie. Dla mnie kawalerka to mieszkanie o bardzo małym metrażu, dla jednej osoby, "kawalera" np. To w takim razie sorki.

                                          ;p
                                          • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:18
                                            he he, w tym kraju to jest dom dla całej rodziny, wymarzony i do starości spłacany.
                                          • taki-sobie-nick 38 m to jest bardzo mały metraż? 29.12.14, 17:34
                                            Rozumiem, że dla TRZECH osób, ale żeby dla jednej?

                                            "kawalerka to mieszkanie o bardzo małym metrażu, dla kawalera"

                                            Czyli jaki metraż jest dla samego kawalera:

                                            - mały,

                                            - średni,

                                            - duży?
                                        • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:15
                                          czasami jest wnęka w tym jednym pokoju, którą możesz odgrodzić drzwiami. znam się trochę na polskich dziuplach.
                                          • luczija74 Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:19
                                            Ale wnęka to nie pokój :)
                                            • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:20
                                              może być pokojem, jeśli jest tam osobne okno.
                                      • kino.mockba Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:25
                                        > To kawalerka 2pokojowa, 38 m

                                        Albo kawalerka albo dwupokojowe.
                                        • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:26
                                          Już to wyjaśniałam, pomylilam się, to nie kawalerka.
                                          • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:31
                                            mam takie niedyskretne pytanie-czy matka z konkubentem hałasują czasem w nocy? ;)
                                            • six_a Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:56
                                              tak, rano dzwonią na mszę.
                                              • leptosom Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 11:55
                                                Dzwonnik z Naszej Kawalerki?
                                                • six_a Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:40
                                                  albo z garsoniery nawet;)
                                        • leptosom Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 11:53
                                          widziałem mieszkanie 34m2 przerobione z kawalerki: pokoik z kuchenki, kuchenka z części pokoju.
                          • kino.mockba Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 16:42
                            > z pensją 980zł na rękę

                            Pytanie dodatkowe: sześciodniowy tydzień pracy i 980 zł miesięcznie? W jakim regionie mieszkasz?
              • tymon99 Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 11:14
                wieslawa.proch napisał(a):

                > nie mamy tej rury co jest niezbędna do podłączenia jej do pralki automatycznej

                jeśli nie macie rury z zimną wodą, to jak działa łazienka?
                • akle2 Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 21:33


                  Hallo, autorko-stażystko, odpowiedz na to pytanie!







                  tymon99 napisał:

                  > wieslawa.proch napisał(a):
                  >
                  > > nie mamy tej rury co jest niezbędna do podłączenia jej do pralki automaty
                  > cznej
                  >
                  > jeśli nie macie rury z zimną wodą, to jak działa łazienka?
                  >
                  • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 23:18
                    Poczekaj, bo nie wiem co mi szef Angory każe odpowiedzić;p
                    Jezuuu, nie wiem, nie znam sie na remotach, jakiś fachowiec powiedział nam, że żeby podłączyć pralkę automatyczną trzeba mieć rurę, którą wlewa sie woda do tejże pralki a my tej rury nie mamy albo jest jakaś niesprawna i trzeba założyć nową, nie wiem. Co to wg za pytania, czy każdy sie musi znać na... orurowaniu? :p
                    • tymon99 Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 09:38
                      może to moja wina, może nie sformułowałem pytania dość jasno. spróbuję jeszcze raz.
                      jeśli ktoś ma ochotę umyć się w łazience, to:
                      a) nosi wodę wiaderkiem, czy może
                      b) przekręca takie kółko wystające ze ściany i woda sama leci?
                      • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 16:19

                        > b) przekręca takie kółko wystające ze ściany i woda sama leci?

                        Tymon, uprość jeszcze, bo na ogół nikt nie odkręca zaworu za każdym razem.
                        • tymon99 korrrrekturrrra: 30.12.14, 16:31
                          b) przekręca takie kółko albo podnosi dźwigienkę i woda sama leci?

                          lepiej?
                          • taki-sobie-nick Re: korrrrekturrrra: 30.12.14, 16:38
                            tymon99 napisał:

                            > b) przekręca takie kółko albo podnosi dźwigienkę i woda sama leci?
                            >
                            Nie ma się co nabijać, ja "przekręcanie kółka" odebrałam jako odkręcanie ZAWORU.

                            A czy lepiej, to już się dogaduj z autorką wątku, wszechmędrcze złośliwy.
                            • akle2 Re: korrrrekturrrra: 30.12.14, 19:58
                              Ludzie, przecież to jakiś troll napisał, a Wy się podniecacie. Porównajcie sobie z wpisem "Genowefy" - matki na Oślej, tylko konkubenta Ździśka brakuje do tego towarzystwa, któremu ne ma kto prać przepoconych ciuchów, myć garów i zmieniać butelek po browarze.
                              Ja się dopisałam, bo mimo wszystko wiele ludków nieprzystosowanych życiowo po tym świecie chodzi w całkiem analogicznej sytuacji i może moje słowo otuchy komuś się przyda.
                              • taki-sobie-nick Re: korrrrekturrrra: 30.12.14, 20:35
                                akle2 napisała:

                                > Ludzie, przecież to jakiś troll napisał, a Wy się podniecacie.

                                E tam, troll też rozrywka.
                              • tymon99 Re: korrrrekturrrra: 30.12.14, 23:43
                                E, z tym podniecaniem to bez przesady...
                                • akle2 Re: korrrrekturrrra: 31.12.14, 19:59
                                  A kto was tam wie, króla Sobieskiego pociągała niedomyta Marysieńka, to może i panna z zasyfiałej dwupokojowej kawalerki życie sobie ułoży :P
                            • tymon99 Re: korrrrekturrrra: 30.12.14, 23:39
                              Toż wlaśnie o otwarcie zaworu czerpalnego mi chodziło. Przy każdym myciu otwieram zawór i leci, zamykam - przestaje!
                    • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 16:17

                      > Jezuuu, nie wiem, nie znam sie na remotach

                      Jezuuu, ja też się nie znam, ale potrafiłam opanować ruroznawstwo podstawowe, a jak się podłącza pralkę, to znalazłam WCZORAJ W GUGLU, zainspirowana twoim wątkiem

                      i wprawdzie nie potrafiłabym jej podłączyć (uszczelki, pakuły i inne przyjemności), ale ocenić, czy jest to możliwe


                      , jakiś fachowiec powiedział nam, że
                      > żeby podłączyć pralkę automatyczną trzeba mieć rurę, którą wlewa sie woda do te
                      > jże pralki a my tej rury nie mamy albo jest jakaś niesprawna i trzeba założyć n
                      > ową, nie wiem.

                      I nie mogłaś zapytać tego fachowca. Albo jakiegoś innego.

                      "Wg" to według Najnowszego Słownika Skrótów Smartfonowo-Netowych "według".

                      "W ogóle", jeśli kogoś przerasta 6 znaków + spacja, piszemy "wgl".
      • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:24
        Wiem, wyprowadzka by się przydała, ale to nie takie proste. W weekendy z chęcią bym dorobiła jako kelnerka, ale.. ja pracuję w weekendy, a jeden dzień w tygodniu chciałabym mieć wolny, żeby odetchnąć, pozałatwiać inne sprawy, własnie posprzątać (po sobie!), nie wiem, nawet po prostu podładować akumulatory. Poza tym nie mam stałej pracy tylko na umowe zlecenie i w kazdej chwili mogę wylecieć.
        • vandikia Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:41
          zacznij od szukania lepszej pracy, jak Ci czegoś brakuje w wykształceniu, to idź na kurs i się dokształć ( masa jest ogólnodostępnych kursów w urzędach miast, o gminach nie wspomnę - bo całkiem niedawno dowiedziałam się, że dla chętnych są naprawdę dobre szkolenia, niezłe możliwości podniesienia kwalifikacji zawodowych - kwestia chęci i pracy)

          siedzenie na umowie zlecenie i banie się, że się z niej wyleci, to kiepska perspektywa, tak samo jak pranie zasranych gaci matki i jej faceta, musisz się ogarnąć i nie zwalać wszystkiego na "w życiu mi nie wyszło", bo życie to jeszcze przed Tobą i jeśli Cię to pocieszy, wielu ma gorzej od Ciebie, a mimo to są w stanie wyrwać się z marazmu
          • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:45
            vandikia napisała:

            > zacznij od szukania lepszej pracy, jak Ci czegoś brakuje w wykształceniu, to id
            > ź na kurs i się dokształć ( masa jest ogólnodostępnych kursów w urzędach miast

            Pewnie, że masa, ale zatrudnienie jeszcze z nich nie wynika.



            • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 20:52
              Robię co mogę, mam ukończone studia, umiem ciężko pracować, nie lenię się, no ale też nie wszystko można zdziałać. Na usamodzielnienie się po prostu mnie nie stać, może za kilka lat, ale nie wiem czy wytrzymam...
              • to.niemozliwe Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:12
                A co by było, gdybyś zaproponowała, że są trzy pytania w tygodniu, dwa wstawia twoja mama :swoje rzeczy i faceta, a jedno ty :swoje i wspólne (ręczniki, itd..)?
                • to.niemozliwe Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:12
                  trzy prania
                • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:17
                  To samo co dotychczas, gdy próbowałam z nią rozmawiać, czyli najpierw wymigałaby się, że nie ma czasu (a wiem, ze ma, bo pracuje góra po 5 godzin dziennie i po pracy się leni), że w soboty nie może, bo jest zmęczona po zakupach a w niedziele sie nie robi porządków, tylko odpoczywa. A jak bym ją mocniej przycisnęła to by się zdenerwowała i wyrzuciła mi, że mnie żywi i powinnam się cieszyć, że mam dobrą matkę, a nie się kłócić.
                  • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:25
                    wieslawa.proch napisał(a):

                    > To samo co dotychczas, gdy próbowałam z nią rozmawiać, czyli najpierw wymigałab
                    > y się, że nie ma czasu

                    A ile zajmuje operacja wsadzenia i wyjęcia tego prania? Kwadrans? To mówisz "ale to tylko kwadrans".
                    • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:31
                      Hm, no nie, nie kwadrans:/ Nie wiem czy wiesz, ale z pralką półautomatyczną nie jest tak łatwo jak z automatem. Trzeba najpierw wyciągnąć całe góry zalegającego w niej prania, potem trzymać prysznic żeby pralkę napełnić, potem wodę wylać rurką do miski i do kibla (co jest ciężkie, bo micha pełna wody swoje waży) i tak kilka razy, następnie znów napełnić prysznicem pralkę w celu pierwszego płukania a potem jeszcze raz w celu drugiego płukania. Rzeczy wsadzić do wirówki, rurkę do miski, wylać wywirowaną wodę, rzeczy rozwiesić, włożyć niewyprane pranie spowrotem do pralki. No to nie jest 15 min:)
                      • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:32
                        wieslawa.proch napisał(a):

                        > Hm, no nie, nie kwadrans:/ Nie wiem czy wiesz, ale z pralką półautomatyczną nie
                        > jest tak łatwo jak z automatem. Trzeba najpierw wyciągnąć całe góry zalegające
                        > go w niej prania

                        Pod warunkiem, że tam zalegają.

                        , potem trzymać prysznic żeby pralkę napełnić, potem wodę wylać
                        > rurką do miski i do kibla (co jest ciężkie, bo micha pełna wody swoje waży) i
                        > tak kilka razy, następnie znów napełnić prysznicem pralkę w celu pierwszego płu
                        > kania a potem jeszcze raz w celu drugiego płukania. Rzeczy wsadzić do wirówki,
                        > rurkę do miski, wylać wywirowaną wodę, rzeczy rozwiesić, włożyć niewyprane pran
                        > ie spowrotem do pralki. No to nie jest 15 min:)

                        To ile?
                        • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 21:37
                          Jedno małe pranie (czyli np tylko ręczniki) zajmuje ok godziny. Zazwyczaj jak piorę to po kilka "rzutów", czyli 3-4 godziny. Ale nawet gdyby zajmowało to te 15 minut tak jak mówisz, to moja mama i tak by tego nie zrobiła, przecież mycie naczyń po obiedzie też zajmuje 15 min a jej się po prostu tego nie chce robić.
    • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 22:28
      znasz takie urządzenie na osoby, które nie spełniają naszych oczekiwań, co się nazywa bat?
      • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 22:30
        ?
        • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 22:38
          zdarza się. jest ich wiele typów, np.:
          img.sadistic.pl/pics/ca34d868f653.jpg
          3.bp.blogspot.com/_BknMOsJyvy0/TDZHyj7ktWI/AAAAAAAAAQo/0WYWhoth0qY/s1600/DSC05451.JPG
          www.amimperial.pl/pictures/0015200/0015122mini3.jpg
          • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 22:47
            wydaje mi się, że najporęczniejszy jest typ środkowy. stajesz z nim przed irytującą osobą, robisz srogą minę i podniesionym głosem mówisz "skoczę na dół do kiosku po papierosy. jak wrócę ma tu lśnić". spróbuj.
            • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 22:50
              No ok:p A jakieś realne pomysły?;p
              • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 22:56
                bat możesz kupić przez internet, jeśli nie masz w pobliżu sex shopu lub się wstydzisz. najtrudniejsza do zagrania jest rola osoby złej i zdeterminowanej, charakternej-i tu może się nie udać. o tą realność ci chodzi?
    • luczija74 Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:03
      Czytam to,czytam i nie wierzę!Jak mogą mieszkać w kawalerce 3 osoby? Skoro to matki mieszkanie to ma prawo mieszkać ze swoim facetem!Wg mnie,ona chce swoją postawą pokazać Ci,że czas żebyś się usamodzielniła-świadczy o tym choćby fakt,że pokój w którym mieszkają(sorry,mieszkacie)wyremontowali i zmienili meble!Nie czas na płacz i uskarżanie się,tylko na wzięcie odpowiedzialności za własne życie.
      • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:13
        Chcą mi pokazać czym? Tym, że nie sprzątają po sobie? Ja dobrze wiem, że powinnam już dawn być na swoim, ale co ja zrobię jak mi się nie ułozyło po mojej myśli. Przecież nie pójdę na ulice kraść, żeby opłacać sobie wynajem pokoju.
        • luczija74 Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:16
          Życie nie daje nam tego co chcemy,lecz to ma dla nas.Jednak czas na zmiany.Ludzie z mniejszym wykształceniem dają radę,dasz i Ty!
          • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:19
            jeśli jest ładna i zadbana, to może pomyśleć o sponsoringu.
            • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:25
              hehe, nie znam żadnych bogatych panów, niestety :p
              • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 28.12.14, 23:30
                chciałaś chodzić po znajomych i pytać czy przygarną? godności trochę.
                ogłoszenie, ładne zdjęcie z zakrytymi oczami, napisz że lubisz sprośny seks i potrzebujesz miłego, kulturalnego, zadbanego sponsora. jeśli fotka będzie ok, to długo nie będziesz czekać.
                • wieslawa.proch Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 00:12
                  Ale ja nie jestem prostytutką.
                  • ol-dom Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 05:42
                    Na brudasa nie ma rady. Musisz żyć w tym brudzie skoro jesteś od niej zależna. A próbowałaś podziałać poprzez koleżanki matki, sąsiadki, księdza, jej szefa????
                  • malwa200 Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 08:37
                    najlepiej będzie jeśli pogodzisz się z losem i tyle skoro nie ma wyjscia
                  • leptosom Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 12:03
                    utrzymanka to nie prostytutka.
                  • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:05
                    wieslawa.proch napisał(a):

                    > Ale ja nie jestem prostytutką.

                    o jakie słooodkie maleństwo! =) jeszcze takie niewinne :*
                    pooglądaj "pretty woman"-amerykański sen ;)
              • leptosom Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 12:02
                bywa tu niejaki lew
    • beverly1985 Re: Moja mama nie chce sprzątać 29.12.14, 10:01
      Moja mama tez nie sprząta- sprzątanie to dla niej odkurzenia dywanów i umycie naczyń. Takie rzeczy jak np. umycie piekarnika albo kuchenki nie przychodzą jej do głowy. Dawno się wyprowadzilam i tyle.
    • agrypina6 Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 10:36
      Odgruzuj kuchnię i łazienkę, a później sprzątaj na bieżąco. Ostatecznie mieszkasz za darmo, więc co innego Ci zostaje?
    • baba503jaga Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 11:29
      Kochana Wiesławo!
      Osobiście uważam, ze zaistniała sytuacja to motywacja dla Ciebie, aby zacząć szukać dodatkowego zarobku lub lepeiej płatnej pracy.
      Można też pomyśleć o tym, co mogłabyś robic w życiu innego, co by si stało Twoją prawdziwą pasją a z czasem mogło zacząć przynosić prawdziwe zyski?
      Siedzisz za przeproszeniem na tyłku, może Twoja mam chce odrobiny niezależności? Zamieszkała z ukochanym mężczyzną, pora aby aż tak dorosła córka wyprowadziła się na swoje!

      Zobacz, ilu młodych wyjechało z kraju w poszukiwaniu lepszych zarobków?
      Twoja mama ma prawo na własne życie!
      Życzę pozytywnych zmian w 2015 roku, Tobie i Twojej Matce!!!!!
      Działaj, kobieto!
    • wez_sie mnie zastanawia jedno 30.12.14, 11:53
      mnie zastanawia tylko jedno
      jak oni to robia przy tobie?
    • kanna Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 12:27
      bo mama ma niezbity argument- utrzymuje mnie.

      I to jest kluczowe zdanie.

      Skoro mieszkasz u niej, NIE dokładasz się do czynszu itp., to możesz dołożyć choć swoją pracę (czytaj sprzątanie, pranie). Dla mnie wymagania Twojej mamy są jak najbardziej ok.
      • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 13:01
        A to już jest przemoc ekonomiczna i to jest karalne. 80% Polaków zarabia grubo poniżej średniej krajowej. Niemal na granicy pensji minimalnej. Wierząc oficjalnym statystykom. Nie dlatego, że są słabo wykwalifikowani czy leniwi, tylko dlatego, że pracy innej w PL nie ma. A to oznacza, że te 80% Polaków jest na utrzymaniu 20% Polaków, którym udało się załapać do lepszej pracy. Bo ta minimalna pensja to co najwyżej na to, żeby z głodu nie umrzeć i boso nie chodzić, wystarczy. Może czasem na jakieś leki da się odłożyć, byle nie chorować za często i na zbyt drogie choroby. Całą resztę, z mieszkaniem na czele, takie osoby muszą użebrać u krewnych, którym na rynku pracy bardziej się poszczęściło. Najczęściej też się nie poszczęściło, tylko załapali się na życie za PRL, więc mają mieszkania i stałą pracę przez zasiedzenie. A to jeszcze nie oznacza, że te 20% ma prawo poniewierać tymi 80%, traktować ich jak bydło, darmową pomoc domową i jeszcze robić im piekło z życia.
        • kanna Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 15:03
          Przemoc ekonomiczna (i emocjonalna :P ) to jest to, co ta dorosła kobieta robi swojej matce.
          • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 16:08
            Jej wina, że nie ma lepiej płatnej pracy i nie stać ją na własne mieszkanie? 80% Polaków nie stać.

            Weź taką hipotetyczną sytuację. Stara Gienka za komuny skończyła liceum ekonomiczne, bo się jej uczyć nie chciało a do tego było łatwo się dostać i równie łatwo skończyć. Dostała skierowanie do pracy w urzędzie miasta do działu księgowości, gdzie pracowała w trybie czy się stoi czy się leży. Bardziej ta druga opcja jej odpowiadała, więc ciągle na zwolnieniach i urlopach siedziała, albo wychodziła wcześniej, żeby zdążyć do fryzjera, kosmetyczki albo na bazarek z ciuchami, bo tylko to ją interesowało. Utrzymywał ją mąż cinkciarz, mieszkanie dostała spółdzielcze z zakładu pracy. Międzyczasie, za długimi namowami szefa, skończyła zaocznie ekonomię marksistowsko leninowską, czyli de facto zapisała się na studia i co dwa tygodnie jeździła na zjazdy, na których zamiast siedzieć na wykładach, to się imprezowała a dyplom zaoczny i tak wskoczył, takie to czasy były. Dzięki temu awansowała na główną księgową i przewala te faktury do dzisiaj, wyciągając 3tys na rękę,bo jej doszły wszelakie dodatki z tytułu stażu pracy itp. Przeszła też na wcześniejszą emeryturę, dzięki czemu pobiera dodatkowo 2tys emerytury. Mieszkanie wykupiła za złotówkę, ma na lokatach oszczędności po mężu i 5tys na rękę. Żyć nie umierać.
            Ma też córkę Wiesię, która zaradność życiową odziedziczyła po mamusi ale urodę po tatusiu, więc ani do biznesu, ani do wyścigu szczurów ani do zamążpójścia bogatego raczej się nie nadaje. Ale za to nauka nie szła jej źle, skończyła mat-fiz w prestiżowym liceum, potem mechanikę na politechnice i okazało się, że jedynie 10% absolwentów tego wydziału znajduje pracę w zawodzie a reszta chowa dyplom do szuflady i szuka szczęścia jako maturzysta. Wiesia mimo iż była pracowitą prymuską, nie znalazła się wśród tych 10%, więc zaczęła rozsyłać cv gdzie tylko znalazła ofertę pracy. Po wysłani tysięcy cv, na które nikt nie odpisał, Gienia się nad nią zlitowała i za łapówkę, po ciężkich znajomościach załatwiła jej robotę na poczcie w okienku, w końcu na coś się przydało te 40lat pracy w budżetówce. Teraz Wiesia wyciąga 1100pln/ mies. Jak kupi za to żarcie, leki na cukrzycę bo jeszcze się jej choroba przytrafiła, buty na zimę, kartę miejską, kartę do komórki, to w połowie miesiąca kończą się jej środki do życia a tu jeszcze dentystę trzeba opłacić, bo nfz coraz mniej refunduje, i inne rzeczy. O mieszkaniu mowy nie ma. No i idzie Wiesia mieszkać do matki i korzystać z matkowych pieniędzy i oszczędności. Naprawdę uważasz, że Gienia ma moralne prawo poniewierać córką i żądać od niej, żeby ta jeszcze prała jej brudne gacie i szorowała zaplute talerze? Że to jest sprawiedliwe społecznie?
            • kanna Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 16:31
              Uważam, ze przeciętna 30-o latka BEZ chorób przewlekłych i upośledzeń jest w stanie się sama utrzymać.

              I tyle w tym temacie.
              • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 16:42


                > Uważam, ze przeciętna 30-o latka BEZ chorób przewlekłych

                Niektórych, jak rozumiem?

                i upośledzeń

                Upośledzeń... jakie miłe słowo...
                .
                >
                > I tyle w tym temacie.

                Bo przez neta widzisz, czy autorka jest zdrowa. :-P Aha, skoro może w ogóle pracować, to zapewne jest. Błędne wnioskowanie.



                To świetnie, ale nie o tym pisałam, tylko że matka NIE WYMAGAŁA WPROST DBANIA O DOM.
                • kanna Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 17:05
                  Rodzice nie mają obowiązku obsługiwać/utrzymywać dorosłych dzieci. Przeciwnie - mają prawo od owych dzieci oczekiwać pomocy, czy wsparcia. Oczywiście, czasem nie potrafią powiedzieć wprost, ale to inna bajka.
                  • six_a Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 19:15
                    >oczekiwać pomocy, czy wsparcia.
                    pomoc i wsparcie to nie jest całodobowa obsługa matki i jej gacha.
                    po drugie opieka nad swoim dzieckiem nie przekłada się na prosty "zwrot", gdy dziecko dorośnie, bo wtedy już masz dwie osoby dorosłe, a nie zamianę ról, gdzie matka staje się dzidzią, a córka będzie ją prowadzać za rączkę. takie roszczenia są absurdalne.
                    • kanna Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:32
                      Dwie dorosłe osoby PARTYCYPUJĄCE w utrzymaniu mieszkania.

                      A nie właścicielkę i roszczeniową dziumdzię, którą nie dokłada się do czynszu, a wstawienie pralki ja przerasta.
                      • six_a Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:40
                        > a wstawienie pralki ja przerasta.
                        skąd ty to wytrzasnęłaś? z opisu raczej wynika, że matka i jej partner mają dwie lewe ręce, laska po prostu nie chce sprzątać po obcym typie i robić z matki niepełnosprawnej niemoty.
                        jak już się ktoś ma dokładać to chyba ten absztyfikant. bo laska może nie ma z czego albo wydaje na swoje jedzenie i po pensji.

                        z czego i tak nie wynika, że dziewczyna ma po nim myć gary. bez przesady. jak matka chciała mieć współlokatorkę do płacenia czynszu, to trzeba było kuśwa bachorów nie robić, tylko myśleć.
                        • kanna Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:21
                          ak matka chciała mieć współlokatorkę do płacenia czynszu, to trzeba było kuśwa bachorów nie robić, tylko myśleć.

                          rotfl :D
                          Bo zadaniem każdej matki jest utrzymywać dziecko do śmierci. Jego albo jej własnej.
                          • six_a Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:32
                            > Bo zadaniem każdej matki jest utrzymywać dziecko do śmierci.
                            po pierwsze zwróć łaskawie uwagę, że "utrzymywanie" jest argumentem matki. więc to ona żąda zwrotu z inwestycji. czyli jest dziecinna, jeśli tego nie ogarniasz. córka nie żąda od matki niczego, poza tymi czynnościami, którą ta sama matka (być może) ją nauczyła. Od dorosłych ludzi można oczekiwać znacznie więcej niż sprzątania swoich brudów, a ty z tego robisz, jakiś rodzaj usług, do których świadczenia są zobowiązane dzieci. oczywiście, że są, ale wyłącznie w sytuacji, gdy rodzic tego wymaga + chce, bo nie wszyscy chcą. rodzic to nie jest dziecko, którym jak dzieckiem trzeba się zajmować.
              • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 18:48
                To źle uważasz. Ja np uważam, że ktoś kto załapał się na życie w PRL i niczego się nie dorobił, to menel. 7tysPLN kosztowało 50m mieszkanie w dużym mieście. To pół roku siedzenia na zmywaku, albo innej pracy, która naprawdę leżała na ulicy. I żeby własnemu dziecku czegoś takiego nie zapewnić jak już komuś na własnej wygodzie nie zależało? 100$ to czysty zysk z jednorazowej rundki w celu handlowym do Turcji, czy jakiegoś innego kraju, na który akurat koniunktura była. Pensje były 20$/mies, więc opłacało się wsiąść w autokar i poprzywozić to i owo. To tylko ten najmizrniejszy fragment peerelowskich biznesów. Ludzie jeździli na kontrakty z zakładów pracy, gdzie po 2latach wielgachne domy sobie budowali, samochody kupowali itp. Jeszcze mniej legalna działalność była, ale to już wyższa szkoła jazdy i faktycznie nie każdy ma do tego predyspozycje. Natomiast cała reszta to klasyczna kasa leżąca na ziemi. I co można sądzić o kimś komu się po nią schylić nie chciało? A jak tak, to niech teraz płaci alimenty i męczy się z dorosłymi dziećmi w kawalerce. Teraz mieszkanie kosztuje minimum 70tys$ i nie da się tego zarobić szorując gary przez pół roku. Teraz nie da się zarobić 5-krotności pensji minimalnej w ciągu weekendu, żeby mieć z czego to mieszkanie utrzymać i nie musieć rodziców prosić o wsparcie. Teraz socjał nie da darmowego mieszkania, pracy gwarantującej pensję z której można przeżyć do pierwszego, ani niczego innego.
                • six_a Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 19:17
                  tobie w peerelu to chyba tylko pieluszki zmieniali, więc co możesz wiedzieć o możliwościach "dorabiania się"? aaaa, z opowieści 73-letnich znajomych pewnie. i jak dorobiły się? chyba nie, skoro emerytura nie starcza na życie. a czy już im przekazałaś, że są menelami? wypadałoby.
                  • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:24
                    Emeryturę mają wyliczoną z peerelowskiej budżetowej pensji, nie z tego co na lewo ciągnęli. Ale domy prawie wszyscy mają pobudowane i mieszkania pokupowane.
                    • six_a Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:41
                      aha. to ile oni mają teraz lat, jak emerytura jeszcze z peerelu? jakieś 120 chyba?
                      berta, po prostu podziwiam cię, naprawdę. przyjmij wyrazy.
                      • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:04
                        Jak ktoś jest koło 70, to w jakim okresie rozpoczynał pracę i wyrabiał emeryturę?
                        • six_a Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:36
                          jak jest koło siedemdziesiątki, to pięć lat temu przeszedł na emeryturę, więc w jakim czasie wyrabiał?
                        • six_a Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:48
                          zresztą, jeśli chodzi o kobiety koło siedemdziesiątki, to przypomniałam sobie, że to były menelice z fas pochodzące z chowu wsobnego w ogóle niepracujące i uwieszone na mężach, a jak pracowały, to głównie zajmowały się siedzeniem na zwolnieniach i bieganiem do fryzjera, tak to szło?
                          tak że tak niestety. przerąbane.
            • baba503jaga Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 16:58
              Wydaje mi się, nikt tu nie mówi o winie.
              Chodzi o to, że osoba 30letnia jest na tyle młoda (jeszcze, chwilowo:)) że może pomyśleć o dodatkowym zarobku , a nawet emigracji, jak wielu młodych, ale na tyle dorosła, aby zadbać o siebie samą a mamie dać spokój.
              • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 18:37
                Nie może pomyśleć o dodatkowym zarobku, bo nie ma dodatkowych etatów. Nawet do sprzątania jest więcej chętnych niż obiektów wymagających uporządkowania. Na zmywak w UK też można się nie załapać, bo kto miał tam pojechać to pojechał. Poza tym wcale nie jest tak różowo, często jest to wyjazd z deszczu pod rynnę. Jakby to wszystko było takie proste to 80% Polaków nie klepałoby biedy. Komuna się skończyła, pieniądze przestały leżeć na ulicy, socjał też się skończył, podobnie jak i praca na życzenie.
                Łatwo mówić z perspektywy kogoś komu prl wszystko dał za darmo.
                • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:02
                  dlatego też zaproponowałem dziewczynie usługi seksualne. jestem realistą w tej białej afryce :)
                  • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:03
                    nie że dla mnie te usługi, ale ogólnie niech się zakręci (tyłkiem).
                    • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:22
                      Dobrze, że powiedziałeś, że nie dla ciebie. Bo już się zaczęłam zastanawiać jakim cudem archeologa stać na seksusługi? Jakiś skarb wykopaliście z chłopakami czy co?
                      • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:45
                        oczywiście, że nie stać, nad czym ubolewam.
                        • six_a Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:49
                          stań pod kościołem.
                          latarni ci nie proponuję.
                          z empatii.
                          • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:51
                            dziękuję dobra kobieto ;) okres okołoświąteczny to czas, kiedy serduszka mocniej biją a ludzie są życzliwsi ;)
                            • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:01
                              To chyba chodziło o to, żebyś się wikaremu przypodobał. A jak się uda to i samemu proboszczowi.
                              • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:02
                                wykluczone. z przyczyn religijnych.
                                • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:03
                                  Co ci zależy, wyspowiadasz się.
                                  • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:05
                                    nie. ksiądz w konfesjonale będzie miał nieczyste myśli. czyli spowiadając się znowu zgrzeszę.
                                    • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:15
                                      Ksiądz też ma swojego spowiednika. Spowiednik też ma spowiednika i tak aż do samego papieża. A papież jest odporny na grzeszne myśli.
                  • bialeem Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:37
                    Dziwne. Moja szefowa już pół roku szuka dwójki konkretnych ludzi z dość konkretnymi umiejętnościami i jakoś znaleźć nie może. Nawet nie fizyka kwantowa tylko zarządzanie małym zespołem, znajomość kilku ogólnodostępnych narzędzi i umiejętność ich zastosowania. Facet od pół roku szuka grafika. Wszystko na etaty i za niemałą kasę. Etaty są. Po prostu nie ma ludzi, którzy posiadają odpowiednie umiejętności. No ale zdobywanie tych umiejętności jest trudniejsze niż marudzenie, że dla mnie nie ma:)
                    • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:45
                      może ludzie z konkretnymi umiejętnościami wolą zakręcić się na zachodzie za pieniądze, a nie tutaj za pietruszkę?
                    • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 20:59
                      No ale zdobywanie tych umiejętności jest trudniejsze niż marudzenie
                      > , że dla mnie nie ma:)

                      Bo jak wiadomo każdy może zarządzać małym zespołem. Albo być grafikiem komputerowym.
                      • wiarusik Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:01
                        patrząc na tych polskich, to kuropas ma większe kwalifikacje.
                      • bialeem Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 23:59
                        Większość - tak. Serio. To nie jest trudne i wymaga trochę praktyki, którą w przypadku grafika można wałkować na własną rękę, a w wypadku zarządzającego - zwykle bierze się osoby posiadające pozostałe kwalifikacje i wdraża się w resztę u boku kogoś doświadczonego stopniowo przejmując te obowiązki. W małych zespołach produktowych to nie jest trudne. Każdy może.
                    • berta-death Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 21:03
                      To może niech szefowa zrobi dobry uczynek i weźmie kogoś na przyuczenie, bo z tego co mi wiadomo, takich rzeczy nie można się nauczyć ani na kursach ani w szkole. Mam na myśli konkretne, praktyczne umiejętności.
                      • bialeem Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 23:54
                        Tak to się skończy. Pewnie i lepiej. Też wolę wdrożyć kogoś niż ścierać się z nowymi wszystkowiedzącymi lepiej, ale tacy wszystkowiedzący lepiej wnoszą nowe spojrzenie. Coś za coś. Ogólnie meritum - pracy jest sporo.
      • taki-sobie-nick Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 16:20
        Dla mnie wymagania Twojej mamy są
        > jak najbardziej ok.

        Z opisu wynika, że mama nie formułuje żadnych wymagań, tylko jej się zwyczajnie nie chce.
    • lew_ Re: Moja mama nie chce sprzątać 30.12.14, 14:09
      Wieska rzuc ten polske w diably i przyjezdzaj:)
    • baba503jaga Re: Moja mama nie chce sprzątać 31.12.14, 14:26
      Forum jest jak papierek lakmusowy... pokazuje, who is who :)))
      Wiadomo, że ludzie młodzi bez doświadczenia życiowego staną po stronie Wiesi. A jak że, przecież rodzice z racji popełnienia tragicznego błędu urodzenia nas - są nam wszystkiego winni! Mają zrezygnować z własnego życia i tyrać aż do śmierci tylko dla nas, dla naszego dobra! Im już nic od życia się nie należy, co nie?
      Niestety, sami sobie chowamy roszczeniowe pokolenia! Przecież nasz krąg kulturowy nakazuje postawę Matki Polki. Wyrzeczenia w imię dobra dziecka, a potem oczekiwania, że to z kolei dzieci będą wyrzekać się własnego życia po to, aby dbać o nas w starości... Pamiętam, jak moja babcia była osądzana przez kobiety z otoczenia, ponieważ głosiła niepopularną tezę, że dziecku od najmłodszego należy pokazywać, że dorosły - taki sam człowiek, Dlatego też nie należy dawać dziecku ostatniego jabłuszka, tylko połówkę tego jabłuszka i zjeść razem z nim. Wtedy dziecko się uczy, że Ty - tez masz swoje potrzeby.
      We wszystkim ważne jest utrzymywanie złotego środka, inaczej mówiąc - harmonii. Inaczej popadamy w tragiczne skrajności, tak jak z tym lanie na goły tyłek za byle przewinienie aż do obecnie drugiej skrajności wychowania tak zwanego bezstresowego, kiedy panuje całkowita bezkarność.
      Ważne, aby nie tresować dzieci, lecz kochać. I aby ta miłość była wzajemna.
      Bez przeciągania kołdry na swoją stronę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka