Dodaj do ulubionych

Perfumy (wiosna i lato)

25.03.15, 17:16
Nawiązując:
forum.gazeta.pl/forum/w,16,155483417,,Perfumy_jesien_i_zima_.html?s=0
Z nowości podobają mi się Cacharel Anais Anais Premier Delice i Hermes Le Jardin De Monsieur Li.
Poza tym cięgle posiadam już prawie nieosiągalny Alien Sunessence Or d'Ambre, ale kusi mnie też zeszłoroczny Alien Eau Extraordinaire. W oszczędniejszej wersji, lecz utrzymując potrzebę posiadania zapachu z nutą herbaty, na dniach pójdę obczaić nową zieloną herbatę z Yves Rocher.

Dawajcie wasze typy.:)
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 17:29
      zona uzywa the ONE D&G i lubie jak nim pachnie
    • vandikia Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 17:36
      ja jestem nudna ale od lat jestem wierna Emporio Armaniego i naprawdę nic innego mi nie pasuje, dostaję czasem jakieś perfumy ale to nie to, nie jestem w stanie ich nawet używać, bo mnie "uwierają". Czasem ale to czaaaaasem odpowiada mi na lato zwykła różowa "Puma".
      • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 18:14
        I nie nudzą Ci się?:) Ja nawet jednorazowo muszę mieć przynajmniej dwa zapachy (najczęściej mam 3-4), bo nie lubię używać ciągle jednego.
        • vandikia Re: Perfumy (wiosna i lato) 26.03.15, 19:13
          no nie nudzą :)
      • jaquline1 Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 18:15
        Emporio Armaniego to jest to! Różne były i żadne nie pachną tak subtelnie.
        • vandikia Re: Perfumy (wiosna i lato) 26.03.15, 19:13
          i na szczęście tyle lat są produkowane, mam nadzieję że nigdy ich nie wycofają ze sprzedaży
    • czoklitka Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 17:36
      od wielu lat, niezmiennie Dolce Vita Diora
      • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 18:16
        Latem też? One są takie słodko-ciężkawe, chociaż wiem, że niektóre kobiety to nawet Angel latem używają.:)
        • czoklitka Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 18:19
          Latem też. Zawsze :-)
          • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 18:22
            No proszę, kolejna wierna i wytrwała.:)
            • czoklitka Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 18:30
              często bywam w perfumeriach i wącham, ale nic tak mi nie podchodzi jak właśnie Dolce Vita. Choć może teraz na wiosnę coś nowego wypróbuję, może Modemoiselle kogoś tam.
              • coffei.na Chanel 25.03.15, 18:46
                Coco Mademoiselle...też mi sie marzy!!! Boszz cudowny zapach...ale niestety nie dla nas kwitnie ananas..znaczy dla mnie osobiście...stary mi rzekł w tej kwestii wielce pocieszające słowa : aż tak cię nie kocham :/

                ze wzajemnością!

                ale fak fakiem...cena zabójcza!
                • sid-15 Re: Chanel 25.03.15, 18:47
                  W necie taniej, ale i tak drogo. Raz w życiu upolowałam 100 ml za równowartość około 330 zł (bezcłówka na lotnisku) i więcej się nie powtórzyło, ech...
                • czoklitka Re: Chanel 25.03.15, 18:50
                  Stary? Eh, niedobry stary!
                  • coffei.na Re: Chanel 25.03.15, 19:04
                    Dobra,młodszy ode mnie..to.."pieszczotliwie " tak...
                    a daj spokój Szoko...nie masz może jakiejś nadwyżki kapuchy? wiem! na spółkę sobie kupimy,co Ty na to??
                    • czoklitka Re: Chanel 25.03.15, 19:08
                      kapustę chętnie. Ale po co Ci kapucha? Głodna jesteś?
                      • coffei.na tak Bejbe ... 25.03.15, 19:12
                        jestem wygłodniała...Chanela!
                        kupujemy na spółkę,ale Ty dajesz wiecej,bo nadziana Jesteś-na first class Cię stać to mówi samo przez się!

                        okeeeej -ja zapłacę za przesyłkę
                        • czoklitka Re: tak Bejbe ... 25.03.15, 19:14
                          cwaniara ;-) taka nadziana to ja też nie jestem, a worek ma dno.
                          • czoklitka Re: tak Bejbe ... 25.03.15, 19:16
                            a w ogóle to już Ci chiałam zaproponować pierożki po rusku z kupa posypki z boczusia na kolację
                            • coffei.na telepatia czy miłość dozgonna? 25.03.15, 19:20
                              Szokoooo dzisiaj zrobiłam pierożki ruskie najlepszejsze na całym świecie! wręcz na świecie całym :D tak wymiętosiłam ciasto,że musiały tak pysznie wyjść! a farsz...idę do lodówy no łowy mniaaam
                              • czoklitka Re: telepatia czy miłość dozgonna? 25.03.15, 19:20
                                :D
                              • sid-15 Re: telepatia czy miłość dozgonna? 25.03.15, 19:26
                                Mniam, dawno nie jadłam, a lubię.:)
                                • coffei.na to zapraszam! 25.03.15, 19:30
                                  zrobimy sobie babski wieczór,naźremy się jak świnki,opijemy wińskiem,a rano będziemy umierać :)
                                  • czoklitka Re: to zapraszam! 25.03.15, 19:48
                                    nie mam czym się naźreć - zostały mi trzy śledziki i jabłko. Buuuu
                                    Może w piątek?
                                    • coffei.na jesteśmy umówione! 25.03.15, 19:58
                                      ale tym razem Ty przygotujesz-pszesz napisałam wyraźnie,ze moje były obłędne!
                                      • sid-15 Re: jesteśmy umówione! 25.03.15, 21:36
                                        Aha, dobra, to w piątek. :)
                                  • sid-15 Re: to zapraszam! 25.03.15, 21:36
                                    Ok, ale jutro, bo pierogi po 21:00 to zbrodnia. :)
                        • sid-15 Re: tak Bejbe ... 25.03.15, 19:25
                          > okeeeej -ja zapłacę za przesyłkę

                          Do paczkomatu. :P
                          • coffei.na Re: tak Bejbe ... 25.03.15, 19:29
                            no raczej,impostem najtaniej :)
                            • coffei.na Inpostem!n/t 25.03.15, 19:30

            • miau.weglowy Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 18:32
              mnie tez dolicz, od 2006 stella mccartney peony. niesttey pare lat temy przesta;li produkowac, a juz nie wierze,ze wszystko co jeszcze mozna dostac w tym roku online jest oryginalne (bo jedna sztuka z zeszlego roku po raz piwreszy cos mi niezupelnie pasowala z zapachem).
              na lato sobie znalazlam nowe ghost eclipse
              • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 18:44
                Znam kilka osób, które mają swoje ukochane, używane od wielu lat perfumy, ale żeby te i tylko te i żadne inne, to już tłum robi się mniejszy.:)
                • miau.weglowy Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 00:29
                  ja bym chciala, zeby latami produkowali moje ulubione, bo juz tak mam, ze jak cos idealnie wspolgra, to nic innego mi sie az tak bardzo nie podoba. niestety, rynek dziala inaczej i co jakis czas musze usilnie poszukiwac zastepcy ulubionego zapachu.
                  • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 10:11
                    Niestety, zmieniła się polityka firm perfumiarskich w kierunku szybciej, więcej, lżej, łatwiej. Flanker goni flankera, pozycje, które zdobyły uznanie znikają, chyba po to, by konsument uganiał się za ulubionym zapachem poszukując w rozpaczy " zamiennika", czy, jak piszesz- następcy i w efekcie kupował więcej.
                    W związku z tymi trendami słusznym jest czynić zapasy, tuż po uznaniu, że dany zapach nam odpowiada. Nie tylko dlatego, że może on zupełnie zniknąć z rynku, ale i dlatego, że tzw reformulacje, czyli gmeranie w zapachu i nanoszenie zmian przez producenta najczęściej okalecza zapach ujmując mu urody.
              • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 17:39
                Spróbuj inne pozycje Stelli. Perfumy sygnowane jej imieniem pięknie odwzorowują zapachy kwiatów. Linia różana jest bardzo ceniona, nawet kapryśne skóry pięknie oddają jej aromat, a z trafieniem w swoją różę nie jest tak łatwo.
    • mendigo Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 17:36
      U mnie bez zmian, oprócz jednej, mianowicie przeprosiłam się z Halle Halle Berry. Na wiosnę szalenie zaczęła mi się podobać ta woda, choć przez zimę stała praktycznie nieużywana.
    • coffei.na Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 18:15
      moja miłość to Diesel fuel of life
      drugi na liście jest Beyonce Heat Rush egzekwo z Bvlgari Jasmin Noir
    • six_a Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 18:48
      ponieważ zimy nie było, nabyłam zen sun.
      ekstralekkie, ale przyjemne.
    • znana.jako.ggigus klasyka 25.03.15, 18:50
      CK one i ten bezalkoholowy Armani, ulubieniec os.
      Następnym razem w Pl kupię soboę tę starą wodę kolońską, co tak ładnie pachnie i przebojem zdobyła NY.
      • sid-15 Re: klasyka 25.03.15, 19:00
        > Następnym razem w Pl kupię soboę tę starą wodę kolońską, co tak ładnie pachnie
        > i przebojem zdobyła NY.

        A która to?
        • znana.jako.ggigus i po ptokach 25.03.15, 19:06
          woda kolońska prastara, nieprodukowana od paru lat.
          Miałam swego czasu buteleczkę.
          • mendigo Re: i po ptokach 25.03.15, 20:03
            A ja jeszcze mam. Po babci. I nie dam. Bo to naprawdę po babci.
            • znana.jako.ggigus a sprzedać? 25.03.15, 20:05

              • mendigo Re: a sprzedać? 25.03.15, 20:06
                Nie. Serio po babci. Zapach dzieciństwa, rozumiesz. Poza tym to stare jak świat.
                • znana.jako.ggigus Rozumiem i zazdroszczę babci 25.03.15, 20:07

                  • znana.jako.ggigus stare jak świat, ale już nie produkują 25.03.15, 20:10
                    a pamięTam jak w drogerii u mnie na dzielnicy leżało parę buteleczek i jak zareagowała pani, kiedy chciałam kupić jedną z nich.
                    • mendigo Re: stare jak świat, ale już nie produkują 25.03.15, 20:26
                      Obruszyła się biedaczka? Czy zasłoniła własną piersią?
                      • znana.jako.ggigus pani się obruszyła, że chcę kupować takie staro 25.03.15, 20:29
                        cie. A ja wówczas wyczytałam w Elle (kiedy w polskiej edycji Elle jeszcze czasem ukazywały się art.), że ta woda podbiła NY.
                        • sid-15 Re: pani się obruszyła, że chcę kupować takie sta 25.03.15, 21:36
                          Halo! Co to za perfumy? Bo czuję się niedoinformowana...
                          • znana.jako.ggigus woda kolońska o przyjemnym cytrynowym aromacie 25.03.15, 23:20
                            idealna na lato
                            • sid-15 Re: woda kolońska o przyjemnym cytrynowym aromaci 26.03.15, 18:54
                              Ale nazywa się jakoś?
                              • znana.jako.ggigus prastara w wiklinowym koszyczku 27.03.15, 18:34
                                nie to co pokazuja na auckji w allegro!
                                • sid-15 Re: prastara w wiklinowym koszyczku 28.03.15, 08:52
                                  Aha, czyli nie mają nazwy. No trudno.
                                  • znana.jako.ggigus Woda prastara to nazwa!!!! 28.03.15, 11:49

                  • mendigo Re: Rozumiem i zazdroszczę babci 25.03.15, 20:25
                    Zazdrościsz? Znaczy co? Suicydalna jesteś?
                    Bo, wiesz, babcia nie żyje.
                    • znana.jako.ggigus zazdroszczę babci, która używała tego, 25.03.15, 20:28
                      tego, że zosał Ci zapach w pamięci i masz pamiątkę.
                      • mendigo Re: zazdroszczę babci, która używała tego, 25.03.15, 20:32
                        No wiem, wiem. Taki żarcik, rozumisz. Dawno nie piłam kawy i już dziś pić nie będę. Zaczyna mi się faza.
    • zmienna_elfka Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 21:10
      Ja właśnie szukam czegoś inspirującego.... stare zapachy którym byłam wierna 'wysłużyły' się, potrzebuję nutkę świeżości. Oki umiarkowanej, bo mój bezapelacyjny typ (wciąż) to Givenchy ange ou demon. Ale to bardziej wieczorowe niż na co dzień :) Więc jeśli macie coś świeżego, owocowego, lekkiego chętnie spróbuję!!
      • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 21:35
        Givenchy Ange Ou Demon Le Secret Elixir nie jest aż tak wieczorowy i właśnie jest trochę herbaciany.:) Hmm...
        • zmienna_elfka Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 21:39
          Brzmi ciekawie... przyznam z ręką na sercu, że nie wąchałam. Czy to lżejsza wersja pierwotnego zapachu? Bo jeśli tak to w weekend lecę sobie sprawić zasłużony prezent ;)))
          • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 21:43
            Dla mnie to zupełnie inny zapach - musisz przetestować.:)
            • zmienna_elfka Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 21:49
              Chętnie sprawdzę :) zobaczymy. Poza tym nie wiem jak to działa ale te same perfumy na mojej skórze pachną zupełnie inaczej niż na skórze koleżanki :) Więc trzeba trafić w swój zapach :)) Zastanawiam się poza tym jak wchodząc do perfumerii jesteście w stanie rozpoznać więcej niż 3-4 zapachy. Ja właśnie po 3-4 przestaję wyczuwać różnice. Nawet poperfumowanie paseczków nic nie daje - później gubię się co było co ;))
              • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 21:52
                Z tym, że perfumy różnie pachną na różnych osobach, to normalne, zależy od ph skóry itp.:) A w niektórych perfumeriach stoją ziarna kawy do powąchania - po takim niuchnięciu można dalej wąchać perfumy i nos się nie przyzwyczaja.:)
                • zmienna_elfka Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 21:59
                  Dobry patent. Następnym razem po wejściu pierwsze co to będę lokalizować położenie kawy, serio. Dzięki za radę i perfum, dam znać po spróbowaniu :) dobrej nocy!
                  • znana.jako.ggigus kawa orzeźwia węchu 25.03.15, 23:19
                    ale i tak masz na dwóch przebubach miejsce na dwa rodzaje perfum. paseczki nie dają żadnych inform. o tym, jak reaguje Twoja skóra na zapach.
                    • fuzja-jadrowa Re: kawa orzeźwia węchu 26.03.15, 12:26
                      > ale i tak masz na dwóch przebubach miejsce na dwa rodzaje perfum. paseczki nie dają żadnych inform. o tym, jak reaguje Twoja skóra na zapach.

                      Można psiknąć poniżej przebubów.

                      Paseczki pozwalają na orientacyjne zapoznanie się z rodzajem zapachu, częściowo także z jego trwałością.
                      • znana.jako.ggigus jeśli popsikasz jedną rękę dwoma 26.03.15, 12:30
                        zapachami, to one się wymieszają. Węch jest bardzo wrażliwym zmysłem.
                        Ponadto łatwo się przekonać, że ten sam zapach latem i zimą. ba o tej samej porze roku rozwija się inaczej na skórze.
                        I nie sensu na uleganie tej dziwacznej modze próbowania setki nic nie mówiących zapachów, jakie co sezon zapełniają półki drogerii.
                        Polecam też zaprzyjaźnić ze sprzedawczynią. Jeśli ktoś zna Twój gust i zna zasoby sklepu, łatwiej mu doradzić.Ja miałam taką, która mi genialnie doradzała. Niestety potem zniknęła.
                      • znana.jako.ggigus paseczek papieru nie daje żadnej informacji 26.03.15, 12:41
                        o trwałości!
                        O trwałości zapachu decyduje reakcja Twojej skóry i perfum. Poza tym to co mylnie odbieramy jako trwałe zapachy, to zwyczajnie nowe zapachy. Węch to zmysł jednocześnie wrażliwy, a z drugiej strony łatwo przystosowalny (inaczej byśmy oszaleli) i po paru dniach się przyzwyczajasz. Nie czujesz perfum, bierzerz więcej, albo w ciągu dnia poprawiasz. Nienawykłe otoczenie czuje. Wiem, bo sama kiedyś słynęłam z roztaczania chmury CKOne, a sama nic nie czułam. Poprawiałam dawkę w ciągu dnia też!
                        Wystarczy sobie uświadomić, że po paru dniach nie czjesz np. zapachu nowego kremu.
                        Tak samo bajką jest to, że do próbek dają większe stężenie perfum. Po prostu nowy zapach łatwiej, dłużej i intensywniej zostaje w pamięci.
                        • fuzja-jadrowa Re: paseczek papieru nie daje żadnej informacji 26.03.15, 13:15
                          > o trwałości!

                          Napisałam "częściowo". Test paska daje nam częsciowo taką informację - wiesz, czy zapach jest np. z tych lekkich i krótkotrwałych, czy nie. Nie mówię o dokładnym czasie, wiadomo, że każdy ma inną skórę. Np. sprawdziłam w ten sposób Gucci Si. Od razu wiedziałam, że to gó... szybko wyparuje, co potwierdził test nadgarstka. Pod dwóch godzinach, przykładając nos do nadgarstka, prawie nic nie czułam, co potwierdziła osoba towarzysząca.

                          Ty piszesz o przyzwyczajaniu się do zapachu, który nosimy na sobie w ciągu dnia. Wtedy wiadomo, że nawet do tych mocniejszych człowiek się przyzwyczaja.
                          • znana.jako.ggigus sprawdzałaś raz, prawda? 26.03.15, 13:21
                            A może niedokładnie psiknęłaś? Albo w rurce była mała porcja zapachu. Albo był to zapach dawno próbowany i się ulotnił (wczoraj miałam tak z dawno używanymi perfumami Red). Albo tego dnia Twoja skóra tak zareagowała.
                            Mogę się mądrzyć, bo dwa lata sprawdzałam jedne perfumy o wiele razy pachniały inaczej, parę razy się szybko ulotniły.
                            Ta sama pora roku i inna pogoda oznacza inną reakcję skóry na zapach.
                            Ale Wy wolicie testować 30 zapachów w ciągu miesiąca i ciężko zrozumieć wówczas, że perfumy i skóra to wbrew pozorom bardzo skomplikowana sprawa.

                            Pisanie per gó.. o czymkolwiek jest mało eleganckie. Tak przy okazji.
                            • fuzja-jadrowa Re: sprawdzałaś raz, prawda? 26.03.15, 13:30
                              Nie. Perfumy, którymi jestem zainteresowana, sprawdzam na sobie więcej niż jeden raz.

                              > Ale Wy wolicie testować 30 zapachów w ciągu miesiąca

                              Zwracanie się do kogoś w liczbie mnogiej jest mało eleganckie.

                              Skąd informacja, że testuję 30 zapachów miesięcznie? Wypowiadałam się na temat użyteczności pasków we wstępnej selekcji zapachów.
                              • znana.jako.ggigus bo Ty (i parę innych osób w tym wątku) 26.03.15, 13:33
                                piszesz podobnie o szukaniu perfum.
                                Poza tym ciężko sprawdzać jest coś parę razy, skoro ciągle piszesz o nowych zapachach. Sprzeczność sama w sobie.
                                Z Twojej wypowiedzi nie wynika, że ten łatwo ulatniający się zapach sprawdzałaś parę razy. Zapewne rozczarowana nie zrobiłaś tego, co mogę zrozumieć.
                                30 było liczbą orientacyjną:) Mogło być i 60 i 15. Albo 10!
                                • six_a Re: bo Ty (i parę innych osób w tym wątku) 26.03.15, 13:44
                                  ggigus, ty lubisz pasztetową z garmażerii postpeerelu czyli jakieś ohydne świństwo typu red, które jedzie niezależnie od skóry, paska i pory roku i koloru włosów.
                                  a inni chcą różne bo im szkoda życia na jedną pasztetową i jakieś tam red honor włoszczyzna.

                                  a Ty, fuzja, wiedz, że ta dyskusja potrwa do końca świata. więc szykuj przebuby.
                                  • znana.jako.ggigus w perfumach mam akurat spory rozrzut 26.03.15, 13:50
                                    lubię i Red i świeże, mydlane zapachy. Owocowe też.
                                    Nie wiem, skąd wiesz jak pachnie Red. Dyskutowałyśmy sobie o tych perfumach i nie ma ich od paru lat w sklepch. Poza tym nie zaskoczę Cię (masz przecie książkę o perfumach), ale te same perfumy po latach, po prau mies. przerwy można odebrać inaczej.
                                    Tak, teraz będzie dykusja między six_ą i mną.
                                    • six_a Re: w perfumach mam akurat spory rozrzut 26.03.15, 14:04
                                      kupiłam se próbkę, ggigus. śmierdzą tak, że nikt ich nie chce. może ci przesłać?
                                      • znana.jako.ggigus a kiedy kupiłaś? 26.03.15, 14:06
                                        nie pasują Ci. Zdarza się. Na pewno w mądrej książce o perfumach pisali, że nie ma takiej kategorii śmierdzące perfumy, że to kwestia in-dy-wi-du-al-na. Tyko jeszcze nie doszłaś do tego miejsca:)))
                                        • znana.jako.ggigus Red to mocny zapach, nie dla każdego 26.03.15, 14:07
                                          nie dla jakichś sissy!
                                          • six_a Re: Red to mocny zapach, nie dla każdego 26.03.15, 14:17
                                            och, jakaś ty nie każda. zazdraszczam.
                                            • znana.jako.ggigus jak już pisałam - nie ma perfum śmierdzących 26.03.15, 14:20
                                              musisz doczytać mądrą książkę.
                                              Takie pisanie - ależ te perfumy śmierdzą - wynika z braku wiedzy i doświadczenia. A to Ci wybaczam, rzecz jasna.
                                              No i może jest jeszcze parę innych, mniej eleganckich powodów, by tak pisać. Mniejsza.
                                        • six_a Re: a kiedy kupiłaś? 26.03.15, 14:15
                                          15.11.2014.
                                          możesz to cytować.
                                          i nie nie pasują mi, tylko nikomu nie pasują, a dawałam wielu osobom do sztachnięcia się.
                                          są ohydne, od góry do dołu oraz wzdłuż i wszerz.
                                          • znana.jako.ggigus hm Red zniknął ze sklepów przed dwoma 26.03.15, 14:16
                                            (albo i trzema, bo czas leci) laty i pozostawił grono zrozpaczonych fanek.
                                            Nie wiem, co kupiłaś...
                                            • six_a Re: hm Red zniknął ze sklepów przed dwoma 26.03.15, 14:19
                                              no, może nawet nie wiesz, co ty masz. może masz coś innego, niż byś chciała mieć, i tylko ci się wszystko wydawało. bo w dyskusjach głównie ci się wydaje.
                                              dobranoc.
                                              • znana.jako.ggigus niestety, zniknęły i już 26.03.15, 14:22
                                                Wówczas przedstawiciele handlowi wycofują ze sklepów całe partie towaru. Błyskawicznie.
                                                Część takiej wycofanej produkcji ląduje w sieci na aukcjach.
                                                Dobranoc o tej porze...?
                                                Zaćmił Cię jakiś mocny (modny?) zapach..?
                                                Idź na świeże powietrze.
                                                • six_a Re: niestety, zniknęły i już 26.03.15, 14:24
                                                  niestety jesteś w błędzie, w krajach trzeciego świata takich jak peel i na aukcjach te prehistoryczne śmierdziele mają się całkiem dobrze.
                                                  • znana.jako.ggigus towar ląduje na aukcjach całego świata 26.03.15, 14:28
                                                    nie pisałam gdzie.
                                                    Kupiłaś na aukcji próbkę?
                                                    Ej no nie wierzę:))
                                                    Zwyczajnie.
                                                    Tym bardziej że szukałam swego czasu REd i pisałam w innym wóątku, czym się takie poszukiwania kończą. Na aukcji jest Red, klikasz na to, a sklep sprzedaje inny zapach. Albo kiedy chcesz zapłacić, już nie ma tych perfum.
                                                    Nie chcę się powtarzać.
                                                    A może kupiłać podróbkę? Pełno tego w internetach. Wczoraj czytałam o podróbce starej, kochanej Wody staropolskiej na Allegro.
                                                  • six_a Re: towar ląduje na aukcjach całego świata 26.03.15, 14:30
                                                    ojej, to nie wierz. ja kupiłam próbka w oryginalnym kartoniku jak nowa, leżą u mnie w torebce i czekają na dewianta, skłonnego to wziąć.
                                                    gorąco polecam.
                                                  • znana.jako.ggigus na pewno ktoś się znajdzie 26.03.15, 14:33
                                                    musisz lepiej zareklamować. Chyba nie są aż takie złe, skoro leżą w torebce.
                                                    No i mam nadzieję, że to nie podróbka. Pisałaś swego czasu o podróbkach Red, może sama trafiłaś niechcący....
                                                  • six_a Re: na pewno ktoś się znajdzie 26.03.15, 14:54
                                                    nie wydaje mi się, żebym pisała o podróbkach red. ale zawsze możesz zacytować.
                                                  • znana.jako.ggigus mogę, ale nie muszę:)) 26.03.15, 15:01
                                                    A Ty lepiej myśl, jak zachęcić do kupna próbki Red!
                                                  • six_a Re: mogę, ale nie muszę:)) 26.03.15, 15:10
                                                    oddam tego śmiecia za darmo.
                                                    pierwszemu chętnemu.
                                                  • znana.jako.ggigus wyslij mi! Pokryje koszta przesylki 26.03.15, 15:15
                                                    pocztowej
                                                  • six_a Re: wyslij mi! Pokryje koszta przesylki 27.03.15, 20:31
                                                    no i gdzie ten adres mi wysłałaś?
                                                    bo już lista społeczna na to jest.
                                                  • znana.jako.ggigus niedawno nie mogłaś się ich pozbyć 28.03.15, 11:50
                                                    a tera lista.
                                                    Adres na priv.
                                                    Podaj namiary bankowe, bo wysyłanie kaski w liście rzadko kiedy kończy się pomyślnym finalem.
                                                    serdeczne dzięki.
                                                  • six_a Re: niedawno nie mogłaś się ich pozbyć 28.03.15, 13:17
                                                    przelew cię będzie więcej kosztował niż ta przesyłka.
                                                    przyślij ten adres, jak chcesz, a jak nie chcesz to nie.
                                                    dziękuję za uwagę.
                                                  • znana.jako.ggigus mnie przelew do EU nie kosztuje nic 28.03.15, 14:32
                                                    ale robisz, jak chcesz.
                                                    Z góry dzięki za nieuzwględnienie listy społecznej.
                                    • sid-15 Re: w perfumach mam akurat spory rozrzut 26.03.15, 18:57
                                      > lubię i Red i świeże, mydlane zapachy. Owocowe też.

                                      Aż boje się zacząć, ale świeże nie jest tożsame z mydlane.
                                      • znana.jako.ggigus nie musisz zaczynać 28.03.15, 11:52
                                        kwestia zapachu to jest indywidualna sprawa. Dla mnie świeży to mydlany, a nie ten jak ja to nazywam ozonowy Kenzo bodajże. W latach 90 powszechnie używany.
                                  • fuzja-jadrowa Re: bo Ty (i parę innych osób w tym wątku) 26.03.15, 14:03
                                    > a Ty, fuzja, wiedz, że ta dyskusja potrwa do końca świata. więc szykuj przebuby.

                                    Mnie to na rękę, mam dużo pracy, potrzebowałam umysłowej odskoczni. :)
                                    • znana.jako.ggigus no to nie narzekaj, że ktoś przeciąga 26.03.15, 14:05
                                      dyskusję:))
                                      • szadet Re: no to nie narzekaj, że ktoś przeciąga 30.11.15, 12:38
                                        Mi najbardziej podoba się kwiatowa nuta na ubraniach. Lubie mieć zapach lata niezależnie od tego jaka pogoda jest za oknem
                                  • znana.jako.ggigus przebuby?? co to jest six_o? 26.03.15, 14:08

                                    • six_a Re: przebuby?? co to jest six_o? 26.03.15, 14:19
                                      a ja skąd wiem? pisałaś o przebubach, to może opowiesz.
                                      • znana.jako.ggigus hm, ale to u Ciebie znalazłam 26.03.15, 14:23
                                        przebuby.
                                        • six_a Re: hm, ale to u Ciebie znalazłam 26.03.15, 14:26
                                          bo u siebie byś baobabu nie zauważyła.
                                          albo nie czytasz, co piszesz, jest to bardzo możliwe, sądząc po rozwoju dyskusji.
                                          idź poszukaj przebubów, kontrol ef.
                                          • znana.jako.ggigus co ja u siebie widzę, to moja sprawa. 26.03.15, 14:30
                                            Co Ty doczytasz (dyskusja na temat ciągle i zawsze np.) to już inna sprawa.
                                            Ale mało eleganckich dyskusji nie ciągnę.
                                            • six_a Re: nienienie 26.03.15, 14:57
                                              to jest sprawa nasza i twoich przebubów.
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,16,157088485,157092691,kawa_orzezwia_wechu.html
                                              nie dziękuj.
                                              • znana.jako.ggigus to mało elegancki sposób prowadzenia dyskusji - 26.03.15, 15:00
                                                wytykanie błędów komuś.
                                                Ba nawet już napisałam Ci taki post, a potem nie wysłałam. Błąd był to.
                                                Oprócz mądrych książek o perfumach polecam też parę książek o zasadach dobrego wychowania. I książkę o perfumach i te o kindersztubie należy jednak przeczytać do końca. Choćby po to, aby nie pisać o śmierdzących perfumach czy po to, aby nie wytykać błędów.
                                                • znana.jako.ggigus PS: Ale Ty rób, jak uważasz. 26.03.15, 15:03
                                                  Mało elegancki sposób bycia, choćby w internetowym wydaniu, to też jakiś sposób:)
                                                • fuzja-jadrowa Re: to mało elegancki sposób prowadzenia dyskusji 27.03.15, 23:35
                                                  > wytykanie błędów komuś.

                                                  Coś Ty, Ggigus, taka poważna? Znana na forum jesteś ze strzelania literówek, tym razem "przebuby" po prostu wyszły zabawnie. :)
                                                  • znana.jako.ggigus zależy jak to ktoś robi. Six_a ma irytujący mnie 28.03.15, 11:48
                                                    sposób traktowania mojej osoby.
                                                  • six_a Re: zależy jak to ktoś robi. Six_a ma irytujący m 28.03.15, 12:25
                                                    moja osoba wyraża głęboki żal z powodu poirytowania twojej osoby.
                                                    czy chociaż masz od tego bąble albo wysypkę?
                                                    może jaka maść na to pomoże.
                                                  • mendigo Re: zależy jak to ktoś robi. Six_a ma irytujący m 28.03.15, 14:30
                                                    Moja osoba kibicuje i już biegnie po paluszki celem nerwowej, mechanicznej konsumpcji towarzyszącej emocjonującej lekturze.
                                                    Mam nadzieję, że wątek się rozwinie. Jak na razie na mojej liście ulubionych wszystkie odnogi idą łeb w łeb. Czy któraś wysunie się na prowadzenie? Która wygra? Która przegra? Ku..., te emocje...
                                                  • znana.jako.ggigus muszę Cię rozczarować 28.03.15, 14:33
                                                    z mojej strony w tej odnodze dalszego ciągu nie będzie.
                                                  • mendigo Re: muszę Cię rozczarować 28.03.15, 14:35
                                                    E tam, zaraz pękniesz. Tylko siksa coś dopisze. Już trzeszczysz, przecież słyszę.
                                                  • znana.jako.ggigus Ty też forumowa wróżka czy posp. pies Pawłowa? 28.03.15, 14:44
                                                    psy szczekają, karawana idzie dalej.
                                                  • mendigo Re: Ty też forumowa wróżka czy posp. pies Pawłowa 28.03.15, 16:41
                                                    He, he. Co tam, nerwy puszczają, dzidziuś?
                                                  • znana.jako.ggigus za słaba riposta jak na Ciebie 28.03.15, 16:46
                                                    zabawy z nickiem są takie banalne, że nie podam mojej wersji Twojego nicka. Chociaż się o to tak mocno prosisz:)
                                                  • znana.jako.ggigus mendigo - ciągle ta sama projekcja 29.03.15, 16:49
                                                    i głupawe zabawy z nickiem.
                                                    Przykro mi, a myślałam, że stać Cię na więej - rzeczową wymianę poglądów.
                                                  • mendigo obsesja jakaś? 29.03.15, 20:49
                                                    Coś ci się pomyliło - już odpowiedziałaś na ten post. Poza tym rozmawiać to ja mogę z kimś, z kim da się spokojnie pogadać bez obawy, że zaraz strzeli focha o nic na sto kolejnych postów.
                                                  • sid-15 Re: zależy jak to ktoś robi. Six_a ma irytujący m 28.03.15, 14:59
                                                    Nieee, odnoga papierek kontra korek trochę już straciła na mocy, teraz przoduje odnoga eksperci vs. laicy vs. snoby, gdzieś tam jeszcze hipsterzy się przewinęli i pies Wardęgi. Ojaciejaciejacie...
                                  • sid-15 Re: bo Ty (i parę innych osób w tym wątku) 26.03.15, 18:57
                                    > a Ty, fuzja, wiedz, że ta dyskusja potrwa do końca świata. więc szykuj przebuby

                                    już nigdy nie założę wątku o perfumach
                                    już nigdy nie założę wątku o perfumach
                                    już nigdy nie założę wątku o perfumach
                                    już nigdy nie założę wątku o perfumach
                                    już nigdy nie założę wątku o perfumach

                                    Na tablicy napiszę to 100 razy.:P
                                    • znana.jako.ggigus poczekamy do jesieni..;)) 27.03.15, 18:35

                                    • razydwa Nie zakładaj :) 27.03.15, 23:09
                                      Już kiedyś pisałam, zajrzyj na www.fragrantica.pl, tam naczytasz się o perfumach i nagadasz do woli z ludźmi zakręconymi na punkcie perfum. Trochę tu w tym temacie gwiazdujesz, a warto wiedzieć więcej, jeśli chce się uchodzić za "eksperta" :)
                                      • fuzja-jadrowa Re: Nie zakładaj :) 27.03.15, 23:40
                                        Czy ja wiem... Odbieram ją jako osobę, która lubi perfumy, nieustannie poszukuje nowych, wiele się nawąchała, do perfumerii często jej po drodze. W którym miejscu wg Ciebie sidney tak gwiazduje?
                                        • razydwa Re: Nie zakładaj :) 27.03.15, 23:53
                                          Poznaj ludzi w miejscu, które wskazałam, poczytaj tamtejsze forum, poczytaj recenzje perfum a zrozumiesz o czym napisałam.
                                          Widzę, że dziewczyna lubi perfumy, widzę, że zna ich kilkanaście ;), czytam, że zagląda czasami do perfumerii, panienki przy stoiskach mając ( o zgrozo!) za ekspertki, ale tak serio to bardzo niewiele o perfumach wie. Zderzenie z wiedzą innych działa "uskramniająco", a ile radości z poznania nowego!
                                          • fuzja-jadrowa Re: Nie zakładaj :) 27.03.15, 23:59
                                            > Poznaj ludzi w miejscu, które wskazałam, poczytaj tamtejsze forum, poczytaj rec
                                            > enzje perfum a zrozumiesz o czym napisałam.

                                            Podczytuję angielską wersję fragrantiki. Fakt, wiele można się dowiedzieć.

                                            Tutejsze dyskusje traktuję bardziej na zasadzie - co Wam się podoba w danej chwili. Taka gadka o gustach, wymiana opinii na poziomie podstawowym. Lubię te wątki i cieszę się, że ktoś je na fk zakłada.
                                            • sid-15 Re: Nie zakładaj :) 28.03.15, 09:03
                                              > Podczytuję angielską wersję fragrantiki. Fakt, wiele można się dowiedzieć.

                                              Ale czy podziałała na Ciebie uskramniająco?:P
                                              • razydwa Re: Nie zakładaj :) 28.03.15, 12:13
                                                Mało neologizmów tworzonych ad hoc, dla zabawy i na potrzeby chwili czytałaś chociażby na tym forum? Tobie wolno, mnie nie?
                                                Uskromnij się, powiadam ci :)
                                            • czoklitka Re: Nie zakładaj :) 28.03.15, 12:04
                                              >Podczytuję angielską wersję fragrantiki.

                                              o, dzięki Wam za info. Poczytam sobie w wolnej chwili.
                                          • znana.jako.ggigus bo perfumy to modna rzecz 28.03.15, 11:55
                                            i dlatego trzeba, ale to koniecznie trzeba wyliczyć jedną z licznych, jednozonowych i okrzyczanych wersji. Najlepiej jeszcze hurtem.
                                            Przyznam że mnie irytuje banalizacja zapachów.
                                • fuzja-jadrowa Re: bo Ty (i parę innych osób w tym wątku) 26.03.15, 13:52
                                  > Poza tym ciężko sprawdzać jest coś parę razy, skoro ciągle piszesz o nowych zapachach.

                                  Chyba pomyliłaś mnie z inną użytkowniczką. Zawsze wybieram kilka zapachów, które testuję na sobie więcej niż raz, zanim je kupię. Z drugiej strony, jeżeli ktoś ma ochotę nabyć butelkę na podstawie testu paska, lub nawet bez wąchania, na podstawie opisu - nic mi do tego.


                                  > Z Twojej wypowiedzi nie wynika, że ten łatwo ulatniający się zapach sprawdzałaś
                                  > parę razy.

                                  Ale co ma do rzeczy, co wynika (albo co Ty myślisz, że wynika) z wypowiedzi? Chyba nie sądzisz, że będę Cię przekonywać? Wyjaśniłyśmy sobie kwestię paseczków. W jakim celu ciągniesz tę dyskusję?
                                  • znana.jako.ggigus nikt nie musi nikogo przekonywać 26.03.15, 13:55
                                    i nie jestem jedyną osobą, ciągnącą dyskusję tutaj.
                                    Po prostu opierasz się na metodzie, która - wg mnie - nie daje nic. Co próbowałam udowodnić.
                                    Zawsze można coś kupić na podstawie paska, ba co roku na Boże Narodzenie ludzkość funduje sobie nazwajem perfumy. I nic. Nie zawali się świat od zalewu złych perfum.
                                    • fuzja-jadrowa Re: nikt nie musi nikogo przekonywać 26.03.15, 14:08
                                      > Po prostu opierasz się na metodzie, która - wg mnie - nie daje nic.

                                      Co rozumiesz przez "opierasz się"? Bo ja w ten sposób przeprowadzam wstępną selekcję.

                                      Chcesz powiedzieć, że jak coś mi śmierdzi na pasku, ponieważ nie jest z mojej bajki, to na ciele rzuci mnie na kolana? Jeszcze nigdy się nie zdarzyło. Chociaż oczywiście nie odrzucam takiej możliwości - cóż, moja strata.
                                      • znana.jako.ggigus w Twoim cytacie było o tym, 26.03.15, 14:10
                                        że jakiegoś elementu zapachu nie wyczułaś na papierze.
                                        Jest to selekcja wstępna, rzecz jasna, ale może być myląca.
                                        No i jak pisałam -. możesz testować jak chcesz. Kolorami buteleczek też.
                                        Ale testując na papierze, niewiele się dowiesz.
                                        • fuzja-jadrowa Re: w Twoim cytacie było o tym, 26.03.15, 14:31
                                          > Ale testując na papierze, niewiele się dowiesz.

                                          Dowiem się wystarczająco dużo. Chyba że wg Ciebie nie da rady na podstawie paska wyczuć różnicy między zielonym jabłkiem a kokosem, na przykład.
                                          • znana.jako.ggigus Ważny element zapachu umnkął Twojej uwadze 26.03.15, 14:35
                                            - ku pamięci.
                                            I jabłko i kokos mogą inaczej zareagować na skórze. A potem druga i trzecia nuta zapachu...
                                            Odróżnić je to jedno, a sprawdzić reakcję to drugie.
                                            • czoklitka Re: Ważny element zapachu umnkął Twojej uwadze 26.03.15, 19:41
                                              >I jabłko i kokos mogą inaczej zareagować na skórze.

                                              ale na pasku z grubsza czuć, że ma się do czynienia z jabłkiem czy pomarańczą
                                              • znana.jako.ggigus ale z reguły wiesz. co wolisz 28.03.15, 11:56
                                                Jabłko, pomarańczę czy kokos.
                                                • czoklitka Re: ale z reguły wiesz. co wolisz 28.03.15, 12:02
                                                  jasne, tylko że po samej nazwie, flakoniku i kolorze perfum może być trudno wyczuć czy ma się do czynienia z zielonym jabłkiem czy z jakimś ziołem na przykład. Dopóki nie powąchasz - nie wiesz chyba, jaki zapach skrywa flakonik.
                                                  • znana.jako.ggigus dlatego jak pisałam, można powąchać 28.03.15, 12:05
                                                    zakrętkę czy psikacz. Dawka świeżego zapachu i już wiesz - moja bajka albo nie.
                                                    A na papierku, jeśli ten papierek leży obok innych, podobnych papierków w kieszeni, masz złe dane.
                                                  • czoklitka Re: dlatego jak pisałam, można powąchać 28.03.15, 12:18
                                                    >A na papierku, jeśli ten papierek leży obok innych, podobnych >papierków w kieszeni, masz złe dane.

                                                    na pewno, jeśli zapachy na iluś papierkach zmieszają się w kieszeni. Jednak świeży papierek powie czy zapach ma coś z jabłka czy pomarańczy i daje z grubsza rozeznanie w rodzaju zapachu, tak jak nakrętka.
                          • razydwa Testować najlepiej na własnej skórze :) 27.03.15, 23:14
                            "Si" są perfumami Armaniego. Gucci nie ma z nimi nic wspólnego.
                            Proszę bardzo.
                            • fuzja-jadrowa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 27.03.15, 23:53
                              > "Si" są perfumami Armaniego. Gucci nie ma z nimi nic wspólnego.
                              > Proszę bardzo.

                              Pisane w pośpiechu, bezmyślnie. Uznałam za nieistotne na tyle, że nie siliłam się na korektę. Na szczęście nie to było sednem tej odnogi dyskusji, więc i nikt nie naraził się trud szukania zapachu na niewłaściwej półce.
                              • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 00:06
                                Przepraszam Was Panie, ale wyczuwam w tych perfumowych wątkach jakieś snobowanie, przykry zgrzyt, popisy przed publiką, która wie o perfumach mało, lub jeszcze mniej.

                                Tymczasem wątkownica wcale nie wie wiele więcej, rzuca parę nazw oklepanych i wcale nie najlepszych mainstreamowych produktów oferowanych w D. ,S, czy S-Ph, robi poważne błędy np w opisie nut, a wszystko to w nadętym tonie eksperta.

                                Znam osobiście osoby mające zbiory flakonów, w tym unikatów liczące po kilkadziesiąt/ set! flakonów, mające historię perfumiarstwa w jednym palców, a wypowiadające się skromniej, niż założycielka wątku.

                                Ponieważ widzę zainteresowanie tematem i zieleniejący szczypiorek podlewany wodą sodową to zapraszam w miejsce, gdzie można się pouczyć i poznać ludzi znających się na rzeczy :)
                                • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 08:27
                                  Ok, po kolei i zbiorczo.

                                  > Widzę, że dziewczyna lubi perfumy,

                                  Zgadza się.

                                  > widzę, że zna ich kilkanaście ;)

                                  Ojej, za mało wymieniłam?:)

                                  > czytam, że zagląda czasami do perfumerii,

                                  Owszem.

                                  > panienki przy stoiskach mając ( o zgrozo!) za ekspertki,

                                  Udowodnij lub nie oszukuj.:)

                                  > ale tak serio to bardzo niewiele o perfumach wie.

                                  Wiedza, którą mam w zupełności mi wystarczy. Podkreślam - mi. Nie jesteśmy na forum o perfumach, a ja nie staram się robić za znawcę, ale jeśli coś wiem, to napiszę. Jeżeli gdzieś jest błąd, to zamiast robić wykład tak naprawdę o niczym, po prostu mnie popraw, konkretnie.

                                  > Tymczasem wątkownica wcale nie wie wiele więcej, rzuca parę nazw oklepanych i w
                                  > cale nie najlepszych mainstreamowych produktów oferowanych w D. ,S, czy S-Ph,

                                  Używam głównie tych okropnych, mainstreamowych zapachów i nie potrzebuję snobować się na niszę (co mnie zresztą bawi), żeby popaść w "nadęty ton eksperta", który prezentujesz - spójrz w lusterko.:P Jeśli lubienie mainstreamu to taki straszny grzech, to może pozostań na jakimś niszowym, perfumowych forum, gdzie będziesz mogła zachwycać się np. nutami oudu o zapachu kupy?

                                  > robi poważne błędy np w opisie nut,

                                  Wypadałoby zacytować.

                                  > a wszystko to w nadętym tonie eksperta.

                                  > Przepraszam Was Panie, ale wyczuwam w tych perfumowych wątkach jakieś snobowanie,
                                  > przykry zgrzyt, popisy przed publiką, która wie o perfumach mało, lub jeszcze mniej.

                                  Zawsze śmieszyły mnie forumowe teksty o bólu doopy, ale teraz chyba widzę jego emanację i zrozumiałam w pełni znaczenie tego zwrotu.:P Poza tym staram się omijać ludzi, którzy robią problem z niczego, więc nie zamierzam kopać się z koniem. I powtarzam - to nie jest forum eksperckie o perfumach, możemy sobie pogadać o czym chcemy i w jaki sposób chcemy, także jeśli wszystkie lubimy zapachy Coty, najwyżej dostaniesz palpitacji.
                                  • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 12:46
                                    Napisałam gdzieś, że zapachy maintreamowe " są okropne" i że " lubienie mainstreamu to straszny grzech" ? Bądź w dyskusji uczciwa, nie wkładaj mi w pióro słów i zwrotów, których nie użyłam.
                                    Zarówno wśród mainstreamu, jak i niszy, są zapachy zachwycające i te nieudane. Cenię konkretne pozycje. Zresztą granica jest płynna. Tom Ford, do niedawna nisza, obecnie stoi na półkach stacjonarnych perfumerii i ceny jego produktów lecą w dół, nieprawdaż?

                                    Coty? A czemu nie? Powiem więcej, cenię pozycje o gorszej reputacji niż Coty :D
                                    • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 13:19
                                      > Bądź w dyskusji uczciwa, nie wkładaj mi w pióro słów i zwrotów, których nie użyłam

                                      I kto to pisze.:DDD
                                      Jako rzekłam, kopanie się z koniem.
                                      • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 13:25
                                        Ja to piszę, a bo co? Przypisujesz mi słowa, których nie napisałam i dziwisz się, że ripostuję?
                                        Skup się na temacie :)
                                • fuzja-jadrowa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 08:56
                                  > ale wyczuwam w tych perfumowych wątkach jakieś snobowanie, przykry zgrzyt, popisy przed publiką, która wie o perfumach mało, lub jeszcze mniej.

                                  W takim razie zupełnie inaczej odbieramy ten sam wątek. Trudno mówić o popisach, gdy rozmawia się o ogólnie dostępnych, często niezwykle popularnych zapachach, na poziomie: "podoba mi się", "nie podoba mi się", "śmierdzi", "krótko się trzyma", "pachnie lizakiem i landrynkami".

                                  Podobnych zarzutów pojawiało się na tym forum wiele - od wątków na temat rodzaju czytanych książek, muzykę, filmy, po te na temat wyjazdów.

                                  Dobry wątek eata o komentarzach, które wywołała jego fotka z wakacji wrzucona na fejsia. Skłania do zastanowienia się nad powodem skrajnie różnego odbioru tych samych treści przez różnych ludzi. Grupa, która wszędzie widzi snobowanie jest zastanawiająca.

                                  Sid, z tego co wiem, korzysta z fragrantiki. Nie jestem jej rzeczniczką, niech sama odpowie. Ale po tylu latach forumowania, jest jedną z ostatnich osób które podejrzewałabym o nieskromność czy popisy.

                                  A Ty może zamiast komentować założycielkę, podziel się wiedzą, za znawcę raczej nikt się tu nie uważa. Wątek na pewno zrobiłby się ciekawszy.
                                  • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 12:27
                                    Dzięki za rzeczowe i spokojne zdanie :)

                                    Nie odważyłaby się dzielić tutaj swą wiedzą, bo uważam ją za niewystarczającą, mimo, że mocno siedzę w temacie od ponad 20 lat i coś na ten temat wiem ;). Dlatego z żalem wielkim śledzę popisy ( jednak tak odbieram posty założycielki ), bo doceniając jej widoczne zainteresowanie tematem ubolewam nad niechęcią do poszerzenia swojej wiedzy.

                                    Snobowaniem w tym wypadku nazywam roztaczanie swej niewiedzy w poczuciu misji i niesłusznym samozadowoleniu. Snobowaniem jest rzucanie Diorem, czy Chanel ;) w środowisku laików i powstrzymam się od publicznej analizy mojego odczucia :)

                                    • mendigo Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 14:24
                                      Snobowaniem jest rzucanie Diorem? Powiem ci jako laik absolutny: zarówno Diora, jak i zapachy Polleny Evy odbieram na zasadzie "podoba mi się"/ "nie podoba mi się". A jak mi się podoba, to uwzględniam jeszcze trwałość i cenę. To jest zapatrywanie się na sprawę laika (choć oczywiście nie wykluczam, że inni szczają po nogach, słysząc nazwę tej marki).

                                      Zaś co do twojego jechania po Sidzie, to bardzo brzydko postępujesz. I teraz jako laiczka-czytelniczka wyłuszczę ci powody takiej oceny. Uwaga, skup się! Otóż nie napisałaś nic poza czymś takim mniej więcej: "Sid nie ma pojęcia o temacie i pieprzy, udając eksperta. Ja mam pojęcie o temacie, ale nie wytknę Sidowi konkretnych błędów ani ich nie wyprostuję, ale po prostu obrzucę ją błotem, dając wszystkim do zrozumienia, że JA i tylko JA tak naprawdę znam się na rzeczy".

                                      Czy mam dalej tłumaczyć, dlaczego brzydko to w mojej ocenie wygląda?
                                    • czoklitka Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 14:49
                                      >Snobowaniem w tym wypadku nazywam roztaczanie swej niewiedzy w poczuciu >misji i niesłusznym samozadowoleniu. Snobowaniem jest rzucanie Diorem, czy >Chanel ;)

                                      A dlaczego jest to snobowanie? Opowiedz coś o tym, to jest bardzo ciekawe.
                                    • czoklitka Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 14:52
                                      >Nie odważyłaby się dzielić tutaj swą wiedzą, bo uważam ją za niewystarczającą, >mimo, że mocno siedzę w temacie od ponad 20 lat i coś na ten temat wiem ;)

                                      skoro jednak coś na ten temat wiesz, to czemu się nie podzielisz tutaj wiedzą? Ujeżdżasz tylko autorkę (i inne użytkowniczki chyba też), nie wnosząc dosłowne nic do dyskusji. Trollem jesteś?
                                      • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 17:46
                                        Odpisałam, nad wyraz uprzejmie i wyczerpująco. Także - dlaczego nazywam dzielenie się z innymi niewiedzą na dany temat snobizmem ;) Post został wysłany w niebyt. Kopii nie zrobiłam, dlatego nie zaspokoję twojej ciekawości, całkiem zwyczajnie nie chce mi się pisać rzeczy oczywistych po raz wtóry.
                                        Osoby " pokroju razydwa" ( raczyłaś uprzejmie użyć takiego zwrotu ) tak widać mają.
                                        Mają także " ścisk dupy", że zacytuję opinię autorki wątku o sobie. I też dlatego, a może przede wszystkim :)

                                        Fajne jesteście i dowcipne i bardzo lubicie naparzać się wzajemnie, mnie walki w kisielu nie interesują.
                                        • miss_chief Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 17:52
                                          Z tego wątku nie został usunięty żaden Twój wpis. Gdyby jednak został usunięty, należy pisać na adres opiekuna forum lub adres forum@agora.pl.
                                          Dalsza dyskusja na temat moderacji zostanie usunięta.
                                          • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 18:05
                                            Wprawdzie to nie przyszpilenie, ale czerwony ptaszek też jest spoko.:)
                                        • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 18:02
                                          Nie dość, że nikt cię nie rozumie, to jeszcze usuwają twoje posty (chociaż jak widać, niekoniecznie). Ty to masz pecha, gdzie się nie odwrócisz, to d... z tyłu.:P
                                          • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 30.03.15, 10:50
                                            O! Wybacz, nie zauważyłam twoich starań o uwagę.
                                            Tak, pupę mam z tyłu, ty masz inaczej ?

                                            W wątku o perfumach albo o kupie, albo o pupie, a fe :)
                                            • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 30.03.15, 18:33
                                              To nie słyszałaś, że świat kręci się wokół tylnej części ciała? Czyli większość ludzi podziela twoje obsesje.:) Poza tym nie zmieniaj tematu, kłamczuszko.:P
                                        • czoklitka Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 18:03
                                          >Także - dlaczego nazywam dzielenie się z innymi niewiedzą na dany temat >snobizmem ;)

                                          Jaką niewiedzą? Składu zależnego od rocznika (bo podobno zmiany są w zależności od rocznika produkcji)? Miejsca i procesów przygotowania tych perfum? A może właściwego twórcy? Phi.

                                          >całkiem zwyczajnie nie chce mi się pisać rzeczy oczywistych po raz wtóry.

                                          a mnie się wydaje, że g* tak naprawdę wiesz.
                                          • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 18:05
                                            Tym bardziej, że still - zero konkretów.
                                          • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 30.03.15, 11:05
                                            Zmiany w składzie perum nie zależą od rocznika produkcji w rozumieniu takim, że każdego roku zmienia się zapach. Reformulacje zapachów przeprowadzane są najczęściej po cichutku, firmy o tym nie trąbią, to użytkownik na własnym nosie przekonuje się, że to już " nie ten" zapach. Bywają reformulacje po latach od premiery, bywają częstsze. Bywają masakrujące zapach i nieliczne udane.

                                            Miejsce i proces przygotowania zapachu oraz kto jest kreatorem ( " nosem") ma znaczenie kardynalne. To nie jest " phi " :)

                                            Wiem trochę więcej, niż g*, choć nie tyle ile bym pragnęła.
                                            Słusznie używasz wtrętów " podobno" i " mnie się wydaje", ale po co znów te fekalia ;)? Jakaś dziwna moda ...
                                            • czoklitka Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 30.03.15, 14:34
                                              >Wiem trochę więcej, niż g*, choć nie tyle ile bym pragnęła.

                                              Przekonałaś mnie tą fachowo brzmiącą reformulacją.

                                              >Miejsce i proces przygotowania zapachu oraz
                                              > kto jest kreatorem ( " nosem") ma znaczenie kardynalne.
                                              >To nie jest " phi " :)

                                              No nie. Ale pisanie wprost, że się dzieli niewiedzą nie wiedząc samemu, z czego rozmówca zdaje sobie sprawę i co wie, a czego nie, jest troszkę nieładne.
                                              • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 30.03.15, 21:29
                                                A wiesz, że mnie słowo " reformulacja" także dziwiło i do dzisiaj się nie podoba, ale cóż, jest używane właśnie do określania zmian formuły czyli składu perfum. Nie ja go tworzyłam, ubolewam, że inne określenia się nie przyjęły.
                                        • mendigo Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 18:07
                                          razydwa napisała:
                                          "Fajne jesteście i dowcipne i bardzo lubicie naparzać się wzajemnie, mnie walki w kisielu nie interesują".

                                          Czyli innymi słowy: "przyszłam, zrobiłam kupę i idę". Dzięks, wiele wniosłaś.
                                          • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 13:10
                                            Nie, nie poszłam, jestem, czytam i nadal dobrze się bawię.

                                            Cośtamcośtam wniosłam, chociażby rozkręcenie wątku, przecież i o to ( a może przede wszystkim) chodzi - o bicie piany i nabijanie licznika oraz skonsolidowałam społeczność tego forum, albowiem nic tak tego dobrze nie zrobi, jak prawdziwy, lub, lepiej, wyimaginowany " wróg". Mogłyście się " policzyć" i upewnić w lojalności - to dużo :)

                                            Wskazałam także miejsce, gdzie można się wiele dowiedzieć na temat perfum i znaleźć bardzo przyjazne (!) środowisko do wymiany poglądów, tu dodam jeszcze, że i na portalu GW jest forum O perfumach, tam można znaleźć linki do dobrych blogów tematycznych.

                                            Nie używam w dyskusji inwektyw, nie wydaję także sądów na temat czyjegoś " pokroju" i nie oceniam stopnia " ściśnięcia d...py" u moich interlokutorek, co czyniono wobec mnie.

                                            Nie rzucaj zatem we mnie kupami w imię plemiennej solidarności, po co?
                                            • mendigo Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 13:22
                                              Fakt, że piszesz okrągłymi zdaniami, nie zmniejsza ani o jotę świńskiej natury twojego postępowania. Powiedziałabym, że właśnie jeszcze ją podkreśla.
                                              Faktem pozostaje też, że przyszłaś, zrobiłaś kupę, obrzuciłaś nią parę osób, a teraz kreujesz się nie tylko na ekspertkę, ale jeszcze na Wielką Niezależną.

                                              Rozumiem jednak, że tego nie dostrzegasz. W twojej sytuacji to po prostu niemożliwe.
                                              • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 13:37
                                                Zacytuj tę moją " kupę" i to jeszcze rzuconą w "parę osób". Póki co, to ty mnie obrzucasz z wyżyn swojego forumowego autorytetu, czyniąc takie zarzuty.

                                                Tak dzieje się na tzw " starych" forach, gdzie lokalna społeczność forum tworzy po latach wspólnego przebywania pewien rodzaj silnych więzi, które uniemożliwiają trzeźwą ocenę sytuacji, a już wszelkie słowa krytyki ze strony " obcego" przyjmowane są conajmniej wrogo.

                                                Dotknęłam ciebie czymkolwiek, o zgrozo! obraziłam? Mam ci powiedzieć ( w ślad za twoimi koleżankami, które bezkarnie użyły tego zwrotu wobec mnie) że coś ci się aktualnie ściska? Wtedy będzie OK?
                                                • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 13:41
                                                  Aaaa :)
                                                  Gdzie ja kreuję się " na wielką ekspertkę ", cytata potrzebna dla udowodnienia tej śmiałej tezy.
                                                  Przeciwnie, wspomniałam, że nie ośmieliłabym się robić tutaj za eksperta.
                                                  Ładnie piszesz, także okrągłymi zdaniami, tyle, że nieprawdę :)
                                                  • mendigo Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 13:55
                                                    Piszę prawdę i dobrze o tym wiesz. Kreujesz się na naj naj na forum, skoro ty jedna jesteś w prawie i kompetencji podważać kompetencje wszystkich wokół.

                                                    Zaś co do poprzedniego wpisu - widzę, że forum ci dopiekło i teraz będziesz walczyć ze zuem. Otóż powiem ci, że to normalna reakcja człowieka, który bierze zbyt poważnie to, co tutaj się dzieje. Na FK udzielam się od roku z hakiem i po prostu widzę, kto jest fajny, a kto nie jest. I tak się składa, że w mojej ocenie sid jest fajny.

                                                    Bowiem w moim prostym świecie fajni są ludzie, których nie trzeba się bać i którzy nie depczą po innych, żeby sobie zrobić dobrze. I sid spełnia te warunki jak mało kto na forum. Nie z tego powodu jednak zaangażowałam się w tę gadkę, bo nie pierwszy raz ktoś, kogo lubię, ścina się z innym forumowiczem. Nie jestem rycerzem na białym koniu, a sid to nie bezwolna mimoza wymagająca obrony.

                                                    Narzekasz, że FK jest nieprzyjaznym miejscem do dyskusji? A wiesz, kto na to pracuje? Użytkownicy, którzy wkraczają w wątek ze swoich wyżyn moralnych bądź intelektualnych i zaczynają pomiatać innymi, mniej więcej tak, jak ty to zrobiłaś. Gdybyś była tu dłużej, wiedziałabyś, że nie jesteś jedyna. Znałabyś już wzorzec. Ja go widzę, nie rozjusza mnie, ale wzrusza wystarczająco, żeby reagować. Nie lubię też rżnięcia głupa, które namiętnie tu uprawiasz. Rozumiem jednak, dlaczego idziesz w zaparte.

                                                    To też jest element specyfiki forum, więc głupio się na to obrażać. Regularnie pojawia się i będzie pojawiać jakiś mądrzejszy niż wszyscy tutaj, skrzywdzony samotny wojownik, względnie jedyna sprawiedliwa spoza układu. Selawi.
                                                  • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 16:00
                                                    Dzięki Mendi! :-*
                                                    Zaraz powiedzą, że TWA.
                                                  • mendigo Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 16:11
                                                    10 złotych się należy i nie mówmy o tym więcej.
                                                  • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 16:15
                                                    Spoko, ja tobie przelew, ty mnie perfumy i będzie gites.:)
                                                  • znana.jako.ggigus przykro czytac takie posty 29.03.15, 16:29
                                                    jak Twoj. Niestety.
                                                    Przeczytalabys sobie na glos i odpowiedziala na pytanie, kiedy i czy w ogole kiedykolwiek tak powiedzialas do kogos w realu.
                                                  • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 16:42
                                                    Powtórzę - piszesz nieprawdę i to w recydywie.
                                                    - w którym miejscu "kreuję się na na naj naj na forum" cytat proszę

                                                    - w którym "miejscu podważam kompetencje wszystkich wokół " cytat proszę

                                                    - to forum miało by mi " dopiec" ??? a czymże to forum jest, bym tak reagowała ? No proszę cię, trochę żyję, bym do takich zdarzeń miała zdrowy dystans :)

                                                    - deklarowałam gdzieś, że "będę walczyć ze zuem" ? widzisz gdzieś tu " zuo"? Ja nie :)

                                                    - ja nie oceniam, czy sid jest " fajny", czy nie, całkiem niewykluczone, że jest, czego mu ( jej) życzę. Oceniłam, że jego( tego sida) niekompetencja w temacie, który porusza jest (mnie) irytująca. Mam prawo do swoich ocen? Czy tylko ty do swoich?

                                                    - wyłuszcz zatem powód, dla którego " wdałaś się w tę gadkę" . Jeśli nie z powodu, jak twierdzisz obrony sida przede mną, to, niech zgadnę, z chęci dokopania nieznajomej razydwa?

                                                    - nigdzie nie " narzekałam na to, że FK jest miejscem nieprzyjaznym dla dyskusji", - to nieprawda, ale jeśli dotknęłaś tego tematu to proszę: to miejsce jest przyjazne do dyskusji dla starych bywalców (zresztą z wyjątkami, to temat na odrębną rozmowę) Nie widzicie już, jak lekceważąco i brutalnie potraficie traktować nowicjuszy.

                                                    - przegięłaś mocno - proszę podaj przykład, gdzie "pomiatam innymi", gdzie, w jakiej wypowiedzi i kim ??? Cytaty!

                                                    - nie przykładaj mnie do żadnych " wzorców" , to jest nieuprawniona projekcja twoich wyobrażeń

                                                    - powiadasz " nie lubię też rżnięcia głupa, które namiętnie uprawiasz" :) doprawdy ? Gdzie mianowicie uprawiam tę wyrafinowaną działalność ? Że nie podoba mi się używanie wobec mnie prostackich zwrotów i o tym mówię? Że domagam się pisania prawdy? Że bronię swojego stanowiska, do prezentowania którego jestem tak samo uprawniona, jak ty? A poza tym nie mam zamiaru wpasować się w twoje gusta, bo niby dlaczego?

                                                    - nie wiem, kto tu się będzie pojawiał i z jakimi intencjami, czy "uważający się za mądrzejszego od wszystkich tutaj", czy " skrzywdzony samotny wojownik", czy "względnie jedyna sprawiedliwa spoza układu". Co mnie to, że doprawiasz ludziom gęby? Ja na to wpływu nie mam.Twój problem, oraz tych, którym łatkę przypniesz. Mnie to...jam człek wolny :)

                                                    Problem małych środowisk forumowych znam od podszewki, twój staż na tym forum to zaledwie powijaki, nie zaimponujesz mi rocznym pobytem na tym forum, weź przestań ;)

                                                  • czoklitka Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 17:22
                                                    heh, znowu zero informacji, tylko opiniowanie forum. Nuda i żenada.
                                                  • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 20:32
                                                    Po co informacje, wystarczy "jestę ekspertę". :P
                                                  • czoklitka Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 21:13
                                                    > Po co informacje, wystarczy "jestę ekspertę". :P

                                                    własnie, ekspertem od wiedzy tajemnej niedostępnej byle komu. Kurczę, co za myślenie.
                                                  • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 22:09
                                                    Czoklitko, jeśli drzewko mnie zawiodło na złą gałąź, wybacz, ale sądzę, że to było do mnie:

                                                    > heh, znowu zero informacji, tylko opiniowanie forum.Nuda i żenada.

                                                    Pośrednio z pewnej mojej informacji umieszczonej tutaj skorzystałaś, nawet wyrażając zadowolenie. Tak więc i ja mam satysfakcję, że mogłam ci pomóc. Fanfar nie oczekuję ;)))), bywaj zdrowa i szczęśliwa.
                                            • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 29.03.15, 15:57
                                              > Wskazałam także miejsce, gdzie można się wiele dowiedzieć na temat perfum i znaleźć
                                              > bardzo przyjazne (!) środowisko do wymiany poglądów, tu dodam jeszcze, że i na portalu
                                              > GW jest forum O perfumach, tam można znaleźć linki do dobrych blogów tematycznych.

                                              Ty naprawdę nie kumasz tego, co czytasz? Kilka osób pisało, że zna fragrantike, nie wiem jak inni, ale ja na forum o perfumach czasami wchodzę. Ale tutaj jest forum kobieta, takie ogólne - o wszystkim i o niczym, a nie forum o perfumach. A wątek dotyczy tego, jakich zapachów forumki będą używały wiosną, jakie zapachy lubią, a jakie nie, itp. Nie wiem, czy to jest jakoś szczególnie skomplikowane?
                                  • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 17:27
                                    Dlaczego wycięto moje posty, między innymi odpowiedź na twój post ? Nie łamały zadnego punktu netykiety :), a między innymi były kulturalną odpowiedzią na zarzuty założycielki.

                                    Takie krojenie dyskusji wypacza jej sens, dobrze o tym wiecie, po cóż to robić?
                                    Jeśli brakuje argumentów sięga się po nożyczki? Brzydko.

                                    Do założycielki :
                                    Alien Sunessence Edition Limitee 2011 Or d`Ambre Thierry Muglera jest dostępny, tylko trzeba WIEDZIEĆ gdzie szukać. Sama bym go odstąpiła miłej osobie, gdybym wiedziała, że kocha perfumy i właśnie ich pragnie, ale w takiej sytuacji wyleję go na siebie :))))) Nawiasem, znam lepsze.

                                    • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 17:40
                                      Yyy, ja widzę twoje posty. Co do Alien Ambre, to przecież mam te perfumy, więc bez łaski.:P Poza tym napisałam, że są prawie nieosiągalne, czytanie ze zrozumieniem chyba nie jest twoją mocną stroną... :>
                                      • czoklitka Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 18:06
                                        to wszystko o perfumach to jest wiedza tajemna.
                                • six_a Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 10:11
                                  no, perfumy to takie snobstwo w dzisiejszych czasach, że szok.

                                  > Znam osobiście osoby mające zbiory flakonów, w tym unikatów liczące po kilkadzi
                                  > esiąt/ set! flakonów, mające historię perfumiarstwa w jednym palców, a wypowiad
                                  > ające się skromniej, niż założycielka wątku.

                                  a to jest wątek o jakimś zbieractwie, które właśnie byłoby szczytem snobizmu? czy konsumencki o kupowaniu i woleniu tego albo owego? bo chyba coś ci się pomieszało.

                                  w kategoriach występów, twój akurat jest bardziej spektakularny. offtop, spam i zasmażka. jeszcze żeby to śmieszne było. no ale nie jest.
                                  • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 12:10
                                    Nie musi być śmiesznie, za błaznów z dzwonkami robią tu inni :)
                                    Wiem, że z moim zdaniem potrafisz polemizować spektakularnie i błyskotliwie.

                                    Wiedza o perfumach założycielki tego wątku jest także spektakularnie niska, więc żenującym jest ustawianie się w pozycji eksperta. Przykro się czyta i ogląda taki napompowany balonik.

                                    Zbieractwo ( czegokolwiek, czym człowiek się interesuje i kocha/lubi) i poszerzanie wiedzy na temat swojego hobby to szczyt snobizmu?
                                    Ciekawostka. Mało śmieszna.

                                    • six_a Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 12:23
                                      a ile razy trzeba ci będzie powtórzyć, że to nie jest wątek założony z pozycji eksperta? bo jak dużo, to mi się nie chce. ziew.

                                      fragrantica, poza tym, że są tam dostępne informacje producenta, jest mniej więcej na tym samym poziomie opiniotwórstwa: gruszka słabo wyczuwalna, to nie gruszka tylko banan, jaki banan, kiedy piżmo i w tak dalej w ten deseń albo mniej lub bardziej poetyckie opisy doznań zapachowych. tak że może nie przesadzajmy z jej wartościami naukowymi/eksperckimi i innymi wydumanymi.
                                      • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 12:29
                                        Żartujesz sobie, prawda?

                                        Nie znasz, widzę, portalu. Nie wiedzieć, to takie modne :)
                                        • six_a Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 12:43
                                          > Nie znasz, widzę, portalu.
                                          w jakim sensie nie znam? bo go nie założyłam, albo się tam nie udzielam? no nie. dla mnie to źródło informacji takie same jak każdy inny portal konsumencki. wchodzę, dowiaduję się o produkcie, czytam opinie i na tym koniec. żadna opinia żadnego eksperta nie będzie miała wpływu na to, czy mi się coś spodoba czy nie.

                                          a twoje snobowanie się na eksperta w tym wątku, mimo że jeszcze nic eksperckiego poza reklamą popularnego portalu, nie wniosłaś, zaczyna być męczące.
                                          • znana.jako.ggigus takie samo źrodło:)) 28.03.15, 12:46
                                            takie same źrodło oznacza, że Twoja pani od polskeigo schrzaniła robotę.
                                            Powoływałaś się na fragranticę, o ile się nie mylę.
                                            Czyli raz fragantica jest cacy, a raz be?
                                            • six_a Re: takie samo źrodło:)) 28.03.15, 13:02
                                              ggigus, ty robisz podobny błąd, jak pani razydwa.
                                              ona nie odróżnia perfumiarstwa od klientów tej branży, którzy żadnymi ekspertami być nie muszą, żeby sobie o swoich upodobaniach i ulubionych markach pogadać, ty z kolei masz przykrą umiejętność reagowania jak pies pawłowa, na hasła.

                                              z tego co pamiętam, polecałam ci ten portal, bo twierdziłaś, że zapachy bs nie są w ogóle zapachami, odesłałam cię tam, żebyś sobie sprawdziła, które zapachy mają nutę truskawki i bs był tam jak najbardziej wymieniony.
                                              więc odróżnij te dwie sytuacje i zrozum, że to jest nadal ta sama funkcja użytkowa portalu, a nie ekspercka. dane o nutach pochodzą od producentów. to nie jest żadna wiedza tajemna, wszystkie materiały marketingowe danego zapachu o tym trąbią.

                                              co do meritum, rzucanie diorami i chanel nie jest żadnym snobstwem zwłaszcza dziś, kiedy każdy może sobie to kupić, jak masło w sklepie na rogu.

                                              więc jap. ale dawno śmieszniejszej dyskusji o "snobowaniu się" nie czytałam.

                                              jako nast. temat proponuję dyskusję o mydle, z której wykluczymy laików, bo się nie znają.
                                              • znana.jako.ggigus Najważniejsze - nie rób takich błędów! 28.03.15, 14:37
                                                A Twoje uwagi dot. mojej osoby potraktuję, jak na to zasługują - milczeniem.
                                                Przypominam, że to nie dyskusja o mnie, Tobie i innych, a o perfumach.
                                                Chociaż wiem, że moja osoba to jeden z ulubionych tematów Twych postów. No cóż, nie wiem, czym zasłużyłam na taką uważność z Twej strony.
                                                No i rola psa Pawłowa w tej dykusji i innych jest już dawno obsadzona:))
                                                • six_a Re: Najważniejsze - nie rób takich błędów! 28.03.15, 15:17
                                                  alllle czy chociaż zdajesz sobie sprawę, jak komiczno-pretensjonalno-zkijemwdupne jest mówienie o sobie per "moja osoba"?
                                                  • znana.jako.ggigus na takie posty odpowiadać nie będę 28.03.15, 15:25
                                                    Nie trzeba schodzić poniżej pewnego poziomu.
                                              • znana.jako.ggigus skoro raz się powołujesz na frangranticę, 29.03.15, 16:48
                                                a potem się jej wypierasz, to odprawiasz dziwny taniec. Twoja sprawa, jak sobie tańczysz.
                                                Twoje wycieczki osobiste na mój temat odsyłam, gdzie ich miejsce - do niebytu.
                                          • razydwa Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 12:49
                                            Że się wyrażę, o co tobie się do mnie rozmawia ?

                                            Lubisz naparzanki, a ja nie, takżeten...sik...
                                          • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 13:21
                                            > a twoje snobowanie się na eksperta w tym wątku, mimo że jeszcze nic eksperckiego
                                            > poza reklamą popularnego portalu, nie wniosłaś, zaczyna być męczące.

                                            Ja ciągle czekam na tzw. konkrety, ale chyba na próżno. Widocznie za mali dla samozwańczej ekspertki jesteśmy.:P
                                        • nudzimisie_strasznie Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 12:50
                                          OJP, ten wątek rozwija się w kierunku najgłupszego ever. Nie wiem już czy wolę odnogę rozstrząsającą czy lepiej wąchać z korka czy z papierka, czy tą perfumy level ekspert. Obie rozkoszne i, jak widzę, obiecujące na co najmniej kolejne 100 postów.
                                          • znana.jako.ggigus nie ma obowiązku ani czytania, ani 28.03.15, 12:52
                                            uczestnictwa w forum.
                                            • nudzimisie_strasznie Re: nie ma obowiązku ani czytania, ani 28.03.15, 12:55
                                              Ależ mi się szalenie podoba! Fraza "irytuje mnie banalizacja zapachów" czy jak to tam było, spowodowała u mnie łezkę w oku.
                                              • six_a Re: nie ma obowiązku ani czytania, ani 28.03.15, 13:05
                                                ja bym jeszcze dała 10/10 temu czemuś:

                                                "Snobowaniem jest rzucanie Diorem, czy Chanel ;) w środowisku laików"

                                                lolllllll
                                                • sid-15 Re: nie ma obowiązku ani czytania, ani 28.03.15, 13:25
                                                  Mnie ogólnie urzeka zarzucanie mi snobizmu w wykonaniu snobki, której nie podoba się, że maluczcy rozmawiają na ekspercki temat.:P
                                                • nudzimisie_strasznie Re: nie ma obowiązku ani czytania, ani 28.03.15, 13:53
                                                  Chciałam rzucić Versace i dodać, że nie mam pojęcia czym one właściwie pachną, ale mi się podoba. I o zgrozo, trafiły do mnie nie przez zastosowanie metodologii korka, papierka, skóry, tylko prezentu. Ale już sama nie wiem czy wyjdę na snoba, laika, hipstera, czy jakieg innego fefluna. Jedno pewne, nie eksperta i w kontekście tego wątku, uskromni mnie to wspak.
                                                  • razydwa Re: nie ma obowiązku ani czytania, ani 31.03.15, 14:20
                                                    Wyjdziesz na szczęściarę :), trafić z prezentem perfumowym w gusta obdarowanego jest dość trudno, gratuluję prezentodawcy i tobie. A jaki to produkt Versace?
                                              • znana.jako.ggigus nudzimisie - odczekaj, aż sid rzuci 28.03.15, 14:39
                                                kolejną nazwą. To tylko kwestia paru postów...
                                          • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 13:23
                                            > OJP, ten wątek rozwija się w kierunku najgłupszego ever. Nie wiem już czy wolę odnogę
                                            > rozstrząsającą czy lepiej wąchać z korka czy z papierka, czy tą perfumy level ekspert.
                                            > Obie rozkoszne i, jak widzę, obiecujące na co najmniej kolejne 100 postów.

                                            Cicho, może przebije watek panny, która nie uprawia seksu przed ślubem, ale jednak uprawia.:> Chociaż tam było chyba z 500 postów, więc nie wiem...
                                            • nudzimisie_strasznie Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 14:00
                                              Oj a ile to roboty: napisz fuzji, że jej perfumy są dobre dla dziewic, gigusiowi, że ma gust jak ladacznica, ekspertce, że tylko wiochmenki czytają fragrantice (czy coś tam, pierwszy raz słyszę), do mnie napisz, że tylko psychiczne używają jednych perfum cały rok (taka tylko luźna sugestia, liczę na Twoją inwencję) i przy takim mocnym składzie dociągniemy do 500 jak nic! :D
                                              • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 14:57
                                                Eee tam, bez tego do 300 dociągniemy, z tego co widzę.:P
                                                • nudzimisie_strasznie Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 15:11
                                                  Na to wygląda. Odnoga: metapoziom.
                                                  • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 15:12
                                                    Rzekłabym, że odnoga: dom wariatów.:)
                                                  • znana.jako.ggigus sid-15 i tam się znajdujesz 30.03.15, 11:53

                                                  • sid-15 Re: sid-15 i tam się znajdujesz 30.03.15, 18:37
                                                    Nie dziwota, skoro jesteśmy razem w wątku.:P
                                              • znana.jako.ggigus nudzimisie - to ja sama napisałam, 30.03.15, 11:59
                                                że Red DG pachną jak droga dziwka.
                                                Bo i tak jest.
                                                Wele kobiet reaguje, reagowało niestety, wąhając te perfumy w sklepie jak płachta na byka. Ale rozaczałam Red, to się podobały.
                                                • stokrotka_a Re: nudzimisie - to ja sama napisałam, 30.03.15, 12:06
                                                  znana.jako.ggigus napisała:

                                                  > że Red DG pachną jak droga dziwka.
                                                  > Bo i tak jest.

                                                  Wąchałaś kiedyś drogą dziwkę? Możesz przybliżyć temat?

                                                  > Wele kobiet reaguje, reagowało niestety, wąhając te perfumy w sklepie jak płach
                                                  > ta na byka.

                                                  A jak reaguje płachta na byka? Ucieka, skurkowana?
                                                  • znana.jako.ggigus to oczywiście ironiczna metafora 30.03.15, 12:24
                                                    A płachta powoduje nerwowość u byka. Tak się mówi.
                                                    Mam nadzieję, że nie będziesz rozbierać teraz każdego mojego postu na czynniki pierwsze i dopytywać o rzeczy oczywiste i to, co napisałam ironicznie.
                                                  • stokrotka_a Re: to oczywiście ironiczna metafora 30.03.15, 12:32
                                                    Chciałabym jednak dowiedzieć się, jak zinterpretować tę ironiczną metaforę, bo mi zapach drogiej dziwki z niczym się nie kojarzy. A tobie?

                                                    znana.jako.ggigus napisała:

                                                    > A płachta powoduje nerwowość u byka. Tak się mówi.
                                                    > Mam nadzieję, że nie będziesz rozbierać teraz każdego mojego postu na czynniki
                                                    > pierwsze i dopytywać o rzeczy oczywiste i to, co napisałam ironicznie.

                                                    No wiesz, ja rozumiem, że płachta powoduje podobno jakieś zachowania byka, ale ty napisałaś, że kobiety reagują jak płachta na byka. I przyznam ci się szczerze, że mnie to bardzo zaciekawiło, bo nigdy nie widziałam, ba nawet nie czytałam, o tym, że taka durna płachta jakoś reaguje.
                                                  • znana.jako.ggigus six_a pisała o Red 30.03.15, 12:35
                                                    Dla niej to zapach nie do zniesienia.
                                                    Droga dziwka to generalnie ciężkie, duszące zapachy. Przytłaczające, dominujące, nie na lato.
                                                    Najlepiej jednak spróbować!
                                                    Ale jak dobrze pójdzie, six_a wyśle próbkę mnie:)
                                                  • stokrotka_a Re: six_a pisała o Red 30.03.15, 13:38
                                                    znana.jako.ggigus napisała:

                                                    > Dla niej to zapach nie do zniesienia.

                                                    Ale co ma Red do tego, jak czerwona płaczta reaguje na byka?

                                                    > Droga dziwka to generalnie ciężkie, duszące zapachy. Przytłaczające, dominujące
                                                    > , nie na lato.
                                                    > Najlepiej jednak spróbować!

                                                    Ten opis wrażeń węchowych nie trafia mi do przekonania, więc jak znajdę drogą dziwkę, to sprawdzę za pomocą własnego nosa. A ty gdzie taką znalazłaś?
                                                  • znana.jako.ggigus jak już wspomniałam, droga dziwka 30.03.15, 13:42
                                                    to metafora. Metafory mają to do siebie, że nie trzeba brać ich dosłownie. Najlepiej przyduś Twoją panią od polskiego, bo Cię zaniedbała.
                                                    Tak jak z nutami - żeby dyskutować, tzeba coś wiedzieć, np. co to jest metafora w tym przypadku.
                                                    Co do płachty - nie chce mi się wyjaśniać frazeologizmąw. Po prostu mi się nie chce.
                                                    Ale żeby nie było, że jestem niemiła - powodzenia w szukaniu i wąhaniu drogich dziwek.
                                                    Doskonała autorka niemiecka Karen Duve w jednym ze wczesnych opowiadać pisała, że dziwki rozpoznać po tym, że mają na stole obok siebie w knajpie otwarte torebki. Mam nadzieję, że pomogę tą wskazówką.
                                                  • stokrotka_a Re: jak już wspomniałam, droga dziwka 30.03.15, 13:55
                                                    znana.jako.ggigus napisała:

                                                    > to metafora. Metafory mają to do siebie, że nie trzeba brać ich dosłownie. Najl
                                                    > epiej przyduś Twoją panią od polskiego, bo Cię zaniedbała.

                                                    Ale żeby metaforę zrozumieć to musi się do czegoś odnosić, powodować jakieś skojarzenia. Może się np. z krową skojarzyć, ale czy to włąściwe skojarzenie w tym przypadku?

                                                    > Tak jak z nutami - żeby dyskutować, tzeba coś wiedzieć, np. co to jest metafora
                                                    > w tym przypadku.

                                                    No ni w cholerę nie wiem! Dlatego nie dyskutuję, a się dopytuję.

                                                    > Co do płachty - nie chce mi się wyjaśniać frazeologizmąw. Po prostu mi się nie
                                                    > chce.

                                                    Wyjaśnij, proszę! Bo za cholerę nie wiem jak durna płachta reaguje na byka!

                                                    > Ale żeby nie było, że jestem niemiła - powodzenia w szukaniu i wąhaniu drogich
                                                    > dziwek.

                                                    Dziękuję, że jesteś miła!

                                                    > Doskonała autorka niemiecka Karen Duve w jednym ze wczesnych opowiadać pisała,
                                                    > że dziwki rozpoznać po tym, że mają na stole obok siebie w knajpie otwarte tore
                                                    > bki. Mam nadzieję, że pomogę tą wskazówką.

                                                    To ja też jestem dziwką??? Bo wczoraj zdarzyło mi się, że miałam otwartą... :-(
                                                  • znana.jako.ggigus skojarzenia rzecz indywidualna 30.03.15, 14:02
                                                    Tobie krowa, mnie dziwka i mnie reakcja płachty.
                                                    Niezbadane są głębie ludzkich umysłów.
                                                    Nie wiem, kim jesteś. Tak pisała Karen Duve w opowiadaniu z późnych lat 80 albo wczesnych 90. I tak mi się wydaje, że miało to lekkie znaczenie ironiczne. Ale myślałam, że ta wskazówka pomoże.
                                                  • stokrotka_a Re: skojarzenia rzecz indywidualna 30.03.15, 14:11
                                                    znana.jako.ggigus napisała:

                                                    > Tobie krowa, mnie dziwka i mnie reakcja płachty.
                                                    > Niezbadane są głębie ludzkich umysłów.

                                                    Nie krowa tylko byk! I reakcja płachty na byka. Bezcenne!

                                                    > Nie wiem, kim jesteś.

                                                    Thego nie wiedzą nawet najwięksi filozofowie!

                                                    > Tak pisała Karen Duve w opowiadaniu z późnych lat 80 albo
                                                    > wczesnych 90. I tak mi się wydaje, że miało to lekkie znaczenie ironiczne. Ale
                                                    > myślałam, że ta wskazówka pomoże.

                                                    Wskazówka nie pomogła, bo nie było o drogiej dziwce.
                                                  • stokrotka_a Re: jak już wspomniałam, droga dziwka 30.03.15, 14:02
                                                    znana.jako.ggigus napisała:

                                                    > Doskonała autorka niemiecka Karen Duve w jednym ze wczesnych opowiadać pisała,
                                                    > że dziwki rozpoznać po tym, że mają na stole obok siebie w knajpie otwarte tore
                                                    > bki. Mam nadzieję, że pomogę tą wskazówką.

                                                    No i jeszcze jedno - to o dziwce było (takiej zwyczajnej)? A masz coś tej autorki o tym jak rozpoznać drogą dziwkę?
                                                  • znana.jako.ggigus tam było generalnie o dziwce 30.03.15, 14:07
                                                    Możesz iść tym tropem i spytać tak zobaczoną dziwkę, ile bierze. Musisz mieć wówczas rozpoznanie, czy to drogo i albo pytać o inną dziwkę, albo wąchać.
                                                    Możesz też iść za radą razydwa, możesz też poprosić six-ę, aby zmieniła zdanie i wysłała próbkę Tobie. Możesz też zajrzeć na fragranticę. możesz też iść do pefrumerii i spytać o podobny zapach jak Red.
                                                    Jest wiele możliwości!
                                                  • razydwa Re: six_a pisała o Red 30.03.15, 14:03
                                                    Znajdź flakon, ale wyłącznie ten sprzed reformulacji: Habanitę f-my Molinard,
                                                    a będziesz wiedziała, o czym pisze ggigus. Wytłumaczyć się nie da, trzeba powąchać.
                                                  • sid-15 Re: to oczywiście ironiczna metafora 30.03.15, 18:48
                                                    Ale nie chodzi o to, że napisałaś coś ironicznie, tylko że pomyliłaś się i nawet tego nie widzisz, mimo że już ze trzy razy o tym napisano. Tak jak z tymi "przebubami". Ja chyba przestanę sobie żartować w tym wątku, bo trochę kopanie leżącego się robi.:/
                                                  • znana.jako.ggigus tutaj nikt nie leży, a Twoje metafory o kopaniu 30.03.15, 18:51
                                                    mówią, niestety, same za siebie.
                                                    Ja się nie czepiam Twoich błędów, tak po prostu.
                                                  • sid-15 Re: tutaj nikt nie leży, a Twoje metafory o kopan 30.03.15, 20:53
                                                    To jest chyba ten moment, kiedy przestało być śmiesznie, a zrobiło się nudno.
                                                  • mendigo Re: tutaj nikt nie leży, a Twoje metafory o kopan 30.03.15, 21:12
                                                    Nie trać ducha! Z łatwością dobijesz do 500 postów. Jeszcze ze trzy godzinki wytrzymaj, powiadam ci! To twój wątek! To twój rekord.
                                                  • sid-15 Re: tutaj nikt nie leży, a Twoje metafory o kopan 30.03.15, 21:15
                                                    Zlituj się, jak trzy godzinki? Zmiana czasu, poniedziałek, a ja wczoraj/dzisiaj poszłam spać o pierwszej. Zaraz idę lulu, coby nadrobić.:)
                                                  • mendigo Re: tutaj nikt nie leży, a Twoje metafory o kopan 30.03.15, 21:22
                                                    Słaba, słaba kobieta. No dobrze, coś może jeszcze napiszę, ale jeśli wątek nie dobije do 500, to wiedz, że to w wyniku twojego zaniedbania.
                                                  • sid-15 Re: tutaj nikt nie leży, a Twoje metafory o kopan 31.03.15, 16:48
                                                    Sama nie dobiję, z resztą to byłoby trollowanie, a jak widać w tym wątku są inni od tego.:)
                                                    Z dwóch głównych podbijaczek jedna chyba się obraziła lub znudziła, ale została jeszcze druga. Ta z kolei chyba zaczyna wreszcie nawiązywać jakiś tam kontakt z rzeczywistością, więc nie wiadomo, jak to wszystko się rozwinie.:P
                                                  • mendigo Re: tutaj nikt nie leży, a Twoje metafory o kopan 31.03.15, 16:59
                                                    W przypadku głównej podbijaczki stawiam na bana, bo, powiedzmy szczerze, mogła nadwyrężyć cierpliwość mysczif. Oznaczałoby to jednak, że niebawem powróci, a wtedy rekordzik jak w banku.
                                                  • sid-15 Re: tutaj nikt nie leży, a Twoje metafory o kopan 31.03.15, 17:02
                                                    Może dzięki temu będzie miała czas, żeby przeczytać wątek na głos i pomyśleć, czy z ludźmi w realu też komunikuje się w taki sposób.:)
                                                  • razydwa Re: to oczywiście ironiczna metafora 31.03.15, 14:30
                                                    sid-15 napisała:
                                                    > ja chyba przestanę żartować w tym wątku, bo trochę kopanie leżącego się robi.:/

                                                    O! jest nadzieja na poprawę, potrafisz jednak dojrzeć skutki sekowania koleżanki.
                                                  • sid-15 Re: nudzimisie - to ja sama napisałam, 30.03.15, 18:39
                                                    > A jak reaguje płachta na byka? Ucieka, skurkowana?

                                                    A najlepsze jest, że dawczyni sformułowania ciągle nie jarzy lub świetnie udaje.:)
                                                  • znana.jako.ggigus możesz zwrócić się do mnie 30.03.15, 18:50
                                                    zamiast w mało uprzejmy sposób pisać o mnie.
                                                    Pisałam o tym, może wycięli.
                                                    Tak, to małostkowe czepianie się takich błędów. Rzeczy małostkowe zostawiam maluczkim.
                                                  • mendigo Re: możesz zwrócić się do mnie 30.03.15, 20:52
                                                    Małostkowe? Małostkowe jest czepianie się. A ty się czepiasz fest. Nic ci tak dobrze nie wychodzi jak czepianie się właśnie. Czy może małostkowe jest czepianie się ciebie i twoich notorycznych błędów? Bo jak ty się czepiasz przez 50 postów to jest OK i luz?
                                      • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 13:17
                                        > a ile razy trzeba ci będzie powtórzyć, że to nie jest wątek założony z pozycji
                                        > eksperta? bo jak dużo, to mi się nie chce. ziew.

                                        Grochem o ścianę, pani wie lepiej.:>
                                    • sid-15 Re: Testować najlepiej na własnej skórze :) 28.03.15, 13:16
                                      > Wiedza o perfumach założycielki tego wątku jest także spektakularnie niska, więc
                                      > żenującym jest ustawianie się w pozycji eksperta. Przykro się czyta i ogląda taki
                                      > napompowany balonik.

                                      Oprócz kija w wiadomej części ciała, diagnozuję urojenia. 100 zł się należy.
                                      • znana.jako.ggigus nie ma obowiązku czytania postów 28.03.15, 14:42
                                        , ani pisania tutaj.
                                        Natomiast dobrze by było, aby po skropieniu się wykwitnymi perfumami, kiedy rzucisz nonszalancko nazwą, abyś nadal zachowywała się na poziomie.
                                        • fuzja-jadrowa Re: nie ma obowiązku czytania postów 28.03.15, 14:49
                                          > aby po skropieniu się wykwitnymi perfumami, kiedy rzucisz nonszalancko nazwą,

                                          O! I to jest znakomity pomysł na kolejną odnogę dyskusji: jak rzucać nazwą perfum, żeby nie oskarżono nas o nonszalancję.

                                          • znana.jako.ggigus wg mnie po paru nazwach następuje efekt przesyceni 28.03.15, 14:53
                                            a.
                                            Po paru nazwach kolejnych wersji jakiegoś znanego zapachu np.
                                            Nie opdowiem, czy po 3, 5 czy 7, ale w którym momencie to staje się banalne.
                                            Dla mnie.
                                          • czoklitka Re: nie ma obowiązku czytania postów 28.03.15, 15:00
                                            coś mi się zdaje, że użytkowniczki pokroju razydwa pewnie zawsze o to oskarżą (i o snobizm), bo niebezpiecznie wkracza się na ich teren, na teren, na którym tylko one się znają choć jeszcze nie do końca, bo to jest dziedzina trudna i wymagająca pełnego zaangażowania.
                                            • znana.jako.ggigus i Ty też wolisz pisać o kimś, zamiast na temat? 28.03.15, 15:01
                                              Skąd się to bierze? Taka potrzeba analizy i wypisania się na temat, na który nie ma się pojęcia, chciałabym wiedzieć.
                                              • czoklitka nie tyle o kimś konkretnie 28.03.15, 15:03
                                                ile o problemie jaki stanowią niektórzy użytkownicy
                                                • znana.jako.ggigus Wypowiedzi innych są dla Ciebie problemem? 28.03.15, 15:07
                                                  Nieźle.
                                                  • czoklitka Re: Wypowiedzi innych są dla Ciebie problemem? 28.03.15, 15:09
                                                    są zjawiskiem
                                                  • znana.jako.ggigus można pisać jako ekspert, jako sędzina, 28.03.15, 15:12
                                                    można dowalać komuś, że poczuł się ekspertem, a nie o nim była mowa. Można wszystko.
                                                  • czoklitka Re: można pisać jako ekspert, jako sędzina, 28.03.15, 15:17
                                                    zgadza się - wszystko można. Jednak dyskusyjka dotyczy tego, jak to zrobić, aby przy wymienianiu nazw perfum nie powiało nonszalancją. Ja tylko zwrócilam uwagę, że dla niektórych (na danym przykładzie) zawsze będzie źle, pewnie dlatego, że niektórzy lubią się uważać za ekspertów pełno-niepełnych.
                                                  • znana.jako.ggigus a z kolei inni chętnie dowalają 28.03.15, 15:23
                                                    w stylu: A to napisałam do eksperta, nie do Ciebie!
                                                    (Nie uważam się za eksperta, więc mnie to niespecjalnie dotknęło. Nie lubię tylko kiedy ktoś tak bez powodu jeszcze dowala.)
                                                  • czoklitka Re: a z kolei inni chętnie dowalają 28.03.15, 15:33
                                                    > Nie lubię tylko kiedy ktoś tak bez powodu jeszcze dowala.)

                                                    Giggus, ależ nikt tego nie lubi! Niektórzy tylko o tym czasem zapomną.
                                          • six_a Re: nie ma obowiązku czytania postów 28.03.15, 15:23
                                            pewnie należy napisać de z kropkami. wtedy jest wystarczająco skromnie + wyrażasz szacunek dla laików, którzy mogą nie znać nazwy dior w ogóle, i tak by musieli szukać, a z samym de to se mogą.

                                            ja proponuję odnogę rasistowską: zapachy dla białych snobów.
                                            przedstawicielem czarnych snobów będzie chwilowo pies wardęgi, bo ekspert w temacie czarnych gdzieś poszedł. do kościoła może.
                                            • sid-15 Re: nie ma obowiązku czytania postów 28.03.15, 15:25
                                              Ok Sixa, tym postem wygrałaś internety.:DDD
                                        • sid-15 Re: nie ma obowiązku czytania postów 28.03.15, 14:56
                                          Muszę powiedzieć Twojej osobie, że jest bynajmniej doprawdy odjechana. Osoba znaczy się.:)
                                          • znana.jako.ggigus ...? czy to do mnie? 28.03.15, 14:58
                                            W takiej konstrukcji drzewka ciężko mi się połapać.
                                            No cóż, enty raz z przykrością stwierdzam, że kolejna dyskusja zamienia się w wymianę poglądów na temat osobowości piszących. I nie wiem dlaczego!
                                            • sid-15 Re: ...? czy to do mnie? 28.03.15, 15:00
                                              Do ciebie, do ciebie. W przeciwieństwie do poprzedniego postu, który był do ekspertki, acz chyba pomyślałaś, że do ciebie.
                                              • znana.jako.ggigus nie widzę powodu, abyś pisała do mnie takim 28.03.15, 15:02
                                                tonem:)
                                                Kiedy zabieram głos i jako kto się czuję, to moja sprawa.
                                                • sid-15 Re: nie widzę powodu, abyś pisała do mnie takim 28.03.15, 15:04
                                                  Jak napisałam w sąsiednim wątku - litości, wymiękam.:)
                                                  • znana.jako.ggigus nie widzę powodu, abyś pisała o mnie. 28.03.15, 15:06
                                                    W realu nigdy byś się tak nie zachowała, tak przypuszczam.
                                                    W realu tak ludzie nie rozmawiają.
                                                  • sid-15 Re: nie widzę powodu, abyś pisała o mnie. 28.03.15, 15:22
                                                    A to nie zauważyłaś, że na forum jesteśmy?:)
                                                  • fuzja-jadrowa Re: nie widzę powodu, abyś pisała do mnie takim 28.03.15, 15:16
                                                    A ja czytam ten wątek i się śmieję. Sid, proszę Cię, nie rezygnuj, naprawdę z przyjemnością czytałam perfumianie wątki.
                                                  • sid-15 Re: nie widzę powodu, abyś pisała do mnie takim 28.03.15, 15:22
                                                    Teraz to będę się bała.:)
                                                  • znana.jako.ggigus ...six-y? 28.03.15, 15:24

                                                  • sid-15 Re: ...six-y? 28.03.15, 15:26
                                                    Fora ogółem.:PPP
                                                  • znana.jako.ggigus Nie musisz. Wystarczy pisać 30.03.15, 00:15
                                                    na poziomie.
                                                • znana.jako.ggigus PS poza tym pisanie w tak wielogałęziowym wątku o 28.03.15, 15:05
                                                  ostatnim poście do kogolwiek, gdzie wiele osób pisze równocześnie na różne tematy, jest mało czytelne.
                                                  Ale to Twoja sprawa, jak chcesz, do kogo i jakim tonem pisać.
                                                  • six_a Re: PS poza tym pisanie w tak wielogałęziowym wąt 28.03.15, 15:07
                                                    drzewko dla wszystkich jest takie samo.
                                                    już nie masz się czym zasłaniać tylko gałęziami? co ciekawe, gałęzie przeszkadzają wyłącznie w odbiorze, bo w nadawaniu wogle.
                                                  • znana.jako.ggigus mam prawo źle odczytać drzewko, Ty nie masz prawa 28.03.15, 15:10
                                                    do takiego tonu.
                                                  • znana.jako.ggigus zmień ton 28.03.15, 15:28

                                                  • sid-15 Re: zmień ton 28.03.15, 15:29
                                                    Ale że basem ma mówić?:)
                                                  • znana.jako.ggigus nie. Dyskusja polega na tym, aby 28.03.15, 15:35
                                                    nawet kiedy się podgrzewa atmosfera, zachować przyjemny dla oka/ucha ton.
                                                    Tym bardziej gdy chodzi o tak lifestaljowe produkty jak perfumy.
                                                    Szacunek dla dyskutantka/ntki - rzucę hasło.
                                                    Polecam przeczytanie wypowiedzi six_y na głos i zastanowienie się, kiedy mówiłaś tak do kogoś w realu.
                                                  • mendigo Re: nie. Dyskusja polega na tym, aby 28.03.15, 16:51
                                                    Dzidziuś, czy tobie nikt nigdy nie powiedział przy okazji takiej dyskusji, żebyś może wzięła coś na uspokojenie, odczekała tak ze trzy doby (cały czas na uspokajaczach) i dopiero potem wróciła do rozmowy? Może zrób tak kiedyś.
                                                  • znana.jako.ggigus zmień ton i zrezygnuj z projekcji 28.03.15, 16:53
                                                    pisanie o zdenerwowaniu innych to czysta projekcja.
                                                    O zabawie z nickiem nawet niw wspomnę i nadal nie podam mojej wersji Twojego nicka.
                                                    Wiesz, bo jakiś poziom trzeba trzymać!
                                                  • mendigo Re: zmień ton i zrezygnuj z projekcji 28.03.15, 17:08
                                                    Mhm, tak jest, psze pani.
                                                  • znana.jako.ggigus no widzisz, już jest lepiej 28.03.15, 17:09





                                                  • sid-15 Re: zmień ton i zrezygnuj z projekcji 28.03.15, 17:14
                                                    Ok, jeśli do tego kupisz sztuczną palmę (prawdziwe chyba są drogie) i douczysz się kilku zwrotów (podpowiedź - cześć mówi się hola, a piwo cerveza), to będzie bez różnicy.
                                                  • razydwa Re: zmień ton i zrezygnuj z projekcji 30.03.15, 11:19
                                                    znana.jako.ggigus :)
                                                    Nie wytłumaczysz. Jeśli ktoś chce wyrabiać sobie zdanie na temat perfum na podstawie nasączenia nimi paska papieru, to niech sobie tak testuje, przecież wolno ludziom być zadowolonymi z siebie i szczęśliwymi :D
                                  • znana.jako.ggigus o, six_a w ulubionej roli sędziny 28.03.15, 12:23
                                    (samozwańczej) porozdawała role.
                        • czoklitka Re: paseczek papieru nie daje żadnej informacji 26.03.15, 13:49
                          > Węch to zmysł jednocześnie wrażliwy, a z drugiej strony łatwo przystosowalny
                          >(inaczej byśmy oszaleli) i po paru dniach się przyzwyczajasz.
                          >Nie czujesz perfum, bierzerz więcej, albo w ciągu dnia poprawiasz. Nienawykłe otoczenie >czuje.

                          Dokładnie.
                          • czoklitka Re: paseczek papieru nie daje żadnej informacji 26.03.15, 13:51
                            dałam nawet komuś do powąchania mój obojczyk i nadgarstki i perfumy wyraźnie było czuć, pomimo że sama ich od paru godzin nie czułam.
                          • aqua48 Re: paseczek papieru nie daje żadnej informacji 26.03.15, 18:28
                            Paseczek daje, ale bardzo wstępną czy zapach się podoba czy nie. Ja ostatnio oszalałam na temat męskiego, a właściwie uniseks Pi Givenchy. Bardzo mi się podoba. Na moim facecie jeszcze bardziej, chyba dostanie na imieniny :) Bo Terre Hermesa jest równie piękna, ale nie na lato. A ja na lato ostrzę sobie zęby na la Petite Robe Noire - tę klasyczną, pierwotną, taki fajny letni zapach. Zimą noszę na zmianę Coco i szłonia czyli Kenzo Jungle. latem wracam do ulubionego Burberry The Beat i Eternity.
                            • czoklitka Re: paseczek papieru nie daje żadnej informacji 26.03.15, 19:35
                              >Burberry The Beat i Eternity.

                              ma ładny, prosty flakonik
                            • fuzja-jadrowa Re: paseczek papieru nie daje żadnej informacji 27.03.15, 23:51
                              Aqua, a The Beat wolisz EDT czy EDP?
                              • aqua48 Re: paseczek papieru nie daje żadnej informacji 28.03.15, 11:04
                                fuzja-jadrowa napisał(a):

                                > Aqua, a The Beat wolisz EDT czy EDP?

                                EDP, zdecydowanie.
                      • sid-15 Re: kawa orzeźwia węchu 26.03.15, 18:55
                        fuzja-jadrowa napisał(a):

                        > Paseczki pozwalają na orientacyjne zapoznanie się z rodzajem zapachu, częściowo
                        > także z jego trwałością.

                        Pozwoliłam sobie pogrubić słowa kluczowe. :P
                        • znana.jako.ggigus niestety nie 28.03.15, 12:16
                          perfumy reagują na skórę.
                          A nie na papier.
                          • sid-15 Re: niestety nie 28.03.15, 14:55
                            <ściana>
                          • six_a Re: niestety nie 28.03.15, 15:10
                            nikt normalny nie będzie walił na skórę nieznanego zapachu, który może być fatalny w odbiorze, skazić ubranie i rozboleć łeb!
                            jak myślisz, po co te papierki są w perfumeriach? właśnie po to.
                            wąchanie korków to dopiero jest bezguście totalne i wieś.
                            • znana.jako.ggigus nie wiem, czy dobrze zrozumiałaś 28.03.15, 15:21
                              Ale ja pisałam wiele razy o nadgarstku i tym, jak się zorientować w materii .
                              Chętnie powtórzę kolejny raz, że perfumy reagują na skórę. Używając papierka nie masz takich informacji.
                              Jeśli odsuniesz ubranie (również kurtkę w zimie), aby spryskać nadgarstek, nic złego się nie stanie. Jeśli nieznany zapach okaże się fatalny i skazi ubranie, pomaga położenie odzieży na parapecie na noc (tę metodę stosuję, spędziwszy parę godzin w towarzystwie palaczy. W zimie zapachy znikając bez śladu).
                              Rozumiem, że masz łeb, który w dodatku czasem boli. Współczuję.
                              I możesz używać papierka, droga wolna. W końcu to nie moja sprawa, że chcesz się opierać na niepełnych informacjach.
                              • six_a Re: nie wiem, czy dobrze zrozumiałaś 28.03.15, 15:34
                                mnie głowa w ogóle nie boli, może ze dwa razy na rok. natomiast są osoby wyjątkowo wrażliwe na zapachy albo po prostu takie, które nie chcą nosić na sobie zapachu, który im się nie spodoba, jak ja. bo wyobraź sobie, że niektóre zapachy są po prostu męczące.

                                i doprawdy podziwiam ludzi, którzy dokładają sobie roboty, a innym proponują polewanie nadgarstków i wentylowanie kurtek na parapecie. no ale z trolem nie wygrasz, bo trol się rozkręca. najpierw nadgarstki, potem wtykanie nosa do korków, teraz wietrzenie kurtek. zaproponuj jeszcze remont mieszkania po wizycie w perfumerii, to popływamy w absurdzie.
                                • znana.jako.ggigus nie widzę powodu, abyś mie obrażała 28.03.15, 15:36
                                  więc do tematyki bolącego łba i Twoich innych bolączek odnieść się nie mogę.
                                • fuzja-jadrowa Re: nie wiem, czy dobrze zrozumiałaś 28.03.15, 15:44
                                  > natomiast są osoby wyjątkowo wrażliwe na zapachy albo po prostu takie, które nie chcą nosić na sobie zapachu, który im się nie spodoba, jak ja. bo wyobraź sobie, że niektóre zapachy są po prostu męczące.

                                  Miałam tak z Coco Mademoiselle. Chciałam sprawdzić co to za zapach, o którym tak "wszyscy mówią". Po kilku godzinach zaczęło mnie mdlić, a zapach wżarł się w skórę. Umycie jej, nie do końca pomogło.

                                  (Później zresztą powtórzyłam zabieg, z czystej ciekawości, nigdy wcześniej nie zareagowałam na perfumy tak gwałtownie - zemdliło mnie ponownie.)


                                  > zaproponuj jeszcze remont mieszkania po wizycie w perfumerii, to popływamy w absurdzie.

                                  ahahahaa
                                  • znana.jako.ggigus przecież próbujesz najpierw na papierku! 28.03.15, 15:45
                                    Bo mam dysonans poznawczy.
                                    • fuzja-jadrowa Re: przecież próbujesz najpierw na papierku! 28.03.15, 15:54
                                      Na papierku zaciekawił mnie na tyle, że przy następnej okazji sprawdziłam na sobie.

                                      A co ma piernik do wiatraka?
                                      • znana.jako.ggigus no bo skoro tyle postów piszesz 28.03.15, 15:56
                                        o papierku, a to potem się nagle okazuje, że albo umknął Ci uwadze jakiś ulubiony element zapachu albo potem inny zapach był rozczarowaniem i to jakim, to nie rozumiem pytania o pierniku i wiatraku. No ale ja ekspertką nie jestem:))
                                        • fuzja-jadrowa Re: no bo skoro tyle postów piszesz 28.03.15, 16:02
                                          Mnie się cały czas Coco podoba. Tylko nie mogę go na sobie nosić.

                                          Nadal nie wiem, co próbujesz przekazać. Raczej nie to, że ktoś tu twierdził, że papierek daje tyle samo, co test na skórze, bo nikt tak nie twierdził, więc co?

                                          • znana.jako.ggigus niczego nie przekazuję:) 28.03.15, 16:04
                                            A jeśli dobrze pójdzie, to dostanę paczkę od sixy.
                                            Zastanawiam się i dopytuję. Nie wolno mi dopytać?
                                            • fuzja-jadrowa Re: niczego nie przekazuję:) 28.03.15, 16:05
                                              Wolno, wolno. :)

                                              • znana.jako.ggigus no to nie trzeba tak nerwowo o 28.03.15, 16:06
                                                przekazach, kiedy ja czekam na paczuszkę.
                                                Dyskusja to wymiana poglądów. Niektórzy lubią też wymieniać uwagi na temat innych:)
                                                • fuzja-jadrowa Re: no to nie trzeba tak nerwowo o 28.03.15, 16:40
                                                  Coś Ty, mnie ten wątek w żadnym momencie nie zdenerwował. Jest świetny (choć czuję się lekko winna, że przyczyniłam się do jego rozczochrania).

                                                  Tyle "kłótni" w jednym miejscu. A podobno forum umiera...
                                                  • sid-15 Re: no to nie trzeba tak nerwowo o 28.03.15, 16:46
                                                    Proponuję przyszpilić.:P
                                                  • znana.jako.ggigus może i nie zdenerwował. Ale rekacja na moje 30.03.15, 11:51
                                                    wypowiedzi - co ma piernik i takie tam, była mało przyjemna.
                                                    Nie musisz rzecz jasna z sympatią i uśmiechem reagować na wszystkie nicki:))),
                                                  • razydwa Re: no to nie trzeba tak nerwowo o 31.03.15, 15:00
                                                    fuzja, jest, jak widać recepta na rozkręcenie forów, wpuścić nowego, a " starzy " z mety nabierają wigoru ;)
                            • razydwa Re: niestety nie 30.03.15, 11:44
                              W żadnym zdaniu tego postu nie masz racji, ale rozumiem, że posłużył ci do zaatakowania innego uczestnika forum.

                              Testy na skórze są najlepsze i najbardziej obiektywne, bo o efekcie finalnym, czyli brzmieniu perfum decyduje chemia skóry. Perfumy pachną różnie i inaczej na każdym z nas, także inaczej na kobiecie w zależności od fazy jej cyklu. Testując na skórze oczywiście ryzykuje się pewne niedogodności, jak ból głowy, o którym piszesz, ale nie trzeba zlewać się do pachy ;)

                              Papierki w perfumeriach są, bo są najtańszym sposobem podsunięcia klientowi zapachów. Te testy można traktować jako nagrubszą selekcję, czuć najlepiej nuty głowy, ale i tak złamane zapachem mokrej celulozy, serce i baza perfum nie mogą się rozwinąć w pełni, jak na skórze.
                              Ggigus chciała to cierpliwie wytłumaczyć, ale przecież ggigus racji mieć nie może ...:(

                              Wąchanie korków nie jest żadnym bezguściem, tym bardziej totalnym, ani żadną wsią. Czuły, wyszkolony nos dowie się wąchając zapach z atomizera więcej o nim, niż wąchając mokrą celulozę.


                              • znana.jako.ggigus no właśnie pierwsze wrażenie to korek czy 30.03.15, 11:48
                                atomizer.
                                Oczywiście też bywa mylące.
                                Niestety większość dyskusji tak się kończy - frontalny, często ordynarny atak i dlatego polecam ludziom odczytanie tego na głos, co piszą i wyobrażenie sobie, że tak do kogoś mówią. Wady komunikacji niewerbalnej albo słabości użytkowników tej komunikacji.
                                • razydwa Re: no właśnie pierwsze wrażenie to korek czy 30.03.15, 12:12
                                  Ggigus :)
                                  Masz rację z tym testowaniem, a skakanie po tobie jest karygodne.
                                  Słusznie dopominasz się o traktowanie siebie z szacunkiem.
                                  Nie po raz pierwszy widzę, że robisz tutaj za krzywe drzewo.
                                  Co jest? Inni na tobie leczą kompleksy? Jak widzę - ogromne :)
                                  • znana.jako.ggigus to typowe dla kobiecych grup - 30.03.15, 12:21
                                    wykluczyć.
                                    I chyba czas dać sobie spokój z takimi dyskusjami.
                                    Lepiej być ekspertem live:) jak Ty. Ja się nie zaliczam do ekspertów, za mało perfum znam i kupuję, bo jestem wybredna. Już pisałam, że Rive gauche dwa lata próbowałam systematycznie i pierwszy rok miałam dysonans poznawczy. Bo jak pisałaś - zależnie od dnia cyklu, ja myśle, że i pogody i nie wiem, czego, te perfumy pachniały zupełnie inaczej.
                                    • znana.jako.ggigus wiesz razydwa, kobiety są jeszcze 30.03.15, 12:29
                                      na gorszej pozycji. Po części same siebie tam spychają, ciągną za włosy i wydrapią sobie nazwajem doły. Oczywiście przy okazji pobawią się nickami, napiszą parę złośliwości, bo jakoś tę agresję trzeba z siebie wydobyć.
                              • six_a Re: niestety nie 30.03.15, 12:11
                                > Testy na skórze są najlepsze i najbardziej obiektywne, bo o efekcie finalnym, czyli brzmieniu perfum decyduje chemia skóry.
                                nie obchodzi mnie to w najmniejszym stopniu. nie mam żadnego obowiązku zlewania sobie skóry czymkolwiek, co mi nie odpowiada. a nie odpowiadać mi będzie na papierze. a nie po wetknięciu nosa w korek. a jak czytam o tym, że są ludzie wtykający w korek swój nos, to mi niedobrze. na szczęście większość testerów nie ma korków.

                                >wyszkolony nos dowie się
                                i znowu wylazło ci, że laicy oczywiście nie mają prawa do gustu, bo się nie znają. no to już jest nudne.

                                weź również pod uwagę, że w tych zapędach o testowaniu w każdym dniu cyklu, stopnia czystości skóry i buk wie jakich jeszcze innych uwarunkowaniach środowiskowo-atmosferyczno-edukacyjnych wchodzisz jedynie w kozi róg.
                                w ten sposób każdy zapach jest NIETESTOWALNY, no bo sorki, ale nie da się tego we wszystkich warunkach świata.

                                no i jakaś ty się wyczulona na ataki zrobiła teraz.
                                prawie rozważam, czy się nie wzruszyć.
                                • znana.jako.ggigus Six_o, przeczytaj sobie to na głos 30.03.15, 12:26
                                  odczytaj ulubionej koleżance i powiedz, że Ty takie rzeczy wypisujesz na forum.
                                  Mały eksperyment nie zaszkodzi.
                                  • six_a Re: Six_o, przeczytaj sobie to na głos 30.03.15, 12:29
                                    przestań już nudzić.
                                    • znana.jako.ggigus to też przeczytaj sobie na głos 30.03.15, 12:30
                                      i powiedz do koleżanki.
                                      Jak dobrze pójdzie, będziesz miała o jedną mniej.
                                      • six_a Re: animisieśni 30.03.15, 12:38
                                        ej, a przyszło ci do głowy, że "moje koleżanki" nie przynudzają?
                                        a bęcki dostają przynudzający, za swój własny wkład i udział.
                                        no ale teoria wszyscy mnie atakujo buuuuuu jest bardziej atrakcyjna przecież.
                                        • znana.jako.ggigus nie pisałam o ataku, nie wiem skąd Ty 30.03.15, 12:41
                                          takie rzeczy.
                                          Ty ciągle o jakichś atakach i buuu. Nie płacz, otrzyj łzy.
                                          Pisałam o normalnym zachowaniu kobiet, takich jak Ty. Niektóre mają odwagę i robią tak na żywca, a inne wolą jak Ty forumowo.
                                          I nie napisałam, że Twoje koleżanki nie nudzą.
                                          Tylko że im GRZECZNIEJ to powiesz. Spora różnica.
                                • razydwa Re: niestety nie 30.03.15, 12:30
                                  Ty to umiesz czytać nienapisane !
                                  Napisałaś, że wąchanie " z korka" to wieś, a ja, że przeciwnie, bo wyszkolony nos.....itd

                                  Wyszkolony, nie znaczy mój :), wyszkolony nos nie znaczy, że inni nie mają prawa do gustu, wyszkolony nos nie znaczy, że ci co się nie znają nie mają "prawa do gustu" .
                                  To, że ci się robi niedobrze, jak widzisz takie praktyki, nie oznacza, że ta metoda jest nieprawidłowa :) Jeżu złoty, coś ty nawymyślała, ale ekwilibrystyka intelektualna ?!

                                  Nawiasem, źle, że testery stoją bez korków. Perfumy parują, najszybciej wybywa nuta głowy i zapach szybciej się zmienia.

                                  Zapachy SĄ testowalne- najwłaściwiej na własnej skórze. Jeśli trafisz w " swój" ew. ryzykujesz, że parę dni w miesiącu nie będzie ci pasował, lub w pewnej porze roku wyda ci się mniej ciekawy. Dlatego nie ma zapachu idealnego, skrojonego na każdą okazję i porę roku. Jak żyć?

                                  Wyczulona na ataki jestem od kiedy pamiętam :) Wchodząc tutaj co i rusz potykam się na ataki na ggigus i obserwuję, co tu ukrywać - mobbing. Wiedziesz w tym prym, przykro mi.
                                  • stokrotka_a Re: niestety nie 30.03.15, 12:35
                                    razydwa napisała:

                                    > Perfumy parują, najszybciej wybywa
                                    > nuta głowy i zapach szybciej się zmienia.

                                    "nuta głowy" to jest dopiero hajklas! Podziwiam!
                                    • znana.jako.ggigus nuta głowy to fachowe określenie 30.03.15, 12:37
                                      Wiesz, żeby o czymś pisać, trzeba mieć pojęcie.

                                      www.multiperfumeria.pl/Architektura-perfum-nuty-glowy-nuty-serca-i-glebi-cinfo-pol-80.html
                                      • stokrotka_a Re: nuta głowy to fachowe określenie 30.03.15, 13:34
                                        znana.jako.ggigus napisała:

                                        > Wiesz, żeby o czymś pisać, trzeba mieć pojęcie.

                                        No ale ja przecież przyznaję się bez bicia, że nie mam zielonego pojęcia o nucie głowy. Dlatego to jest dla mnie hajklas. Niestety, daleko mi do siódmego kręgu wtajemniczenia. :-(
                                        • znana.jako.ggigus zależy JAK reagujesz na fachowe terminy 30.03.15, 13:38
                                          jak to słowo kluczowe i nie oznacza miłego zwierzęcia, żebyś nie pytała potem:)
                                          No i czasem nie zaszkodzi zabierając głos, wiedzieć o czym mowa.
                                          • stokrotka_a Re: zależy JAK reagujesz na fachowe terminy 30.03.15, 13:49
                                            znana.jako.ggigus napisała:

                                            > jak to słowo kluczowe i nie oznacza miłego zwierzęcia, żebyś nie pytała potem:)

                                            Ten rebus wykracza poza moje możliwości intelektualne. :-( Chodzi o to, że droga dziwka nie oznacza miłego zwierzęcia? A co oznacza???

                                            > No i czasem nie zaszkodzi zabierając głos, wiedzieć o czym mowa.

                                            Masz 150% racji!!!
                                            • znana.jako.ggigus przeczytaj jeszcze raz post wyjściowy 30.03.15, 13:55
                                              i całe drzewko. Na głos jeszcze raz, jak nie pomoże.
                                              Jak nie pomoże: poproś kogoś z realnego otoczenia o pomoc. Normalny, wykształcony człowiek ze starą maturą powinien dać sobie radę.
                                              • stokrotka_a Re: przeczytaj jeszcze raz post wyjściowy 30.03.15, 14:08
                                                znana.jako.ggigus napisała:

                                                > i całe drzewko. Na głos jeszcze raz, jak nie pomoże.
                                                > Jak nie pomoże: poproś kogoś z realnego otoczenia o pomoc. Normalny, wykształco
                                                > ny człowiek ze starą maturą powinien dać sobie radę.

                                                Nie pomogło. Poprosiłam o pomoc, ale też nie pomogło. :-( Jak żyć? :-( Ale jedno mnie pociesza - ty to masz dobre serce!
                                        • razydwa Re: nuta głowy to fachowe określenie 31.03.15, 15:14
                                          stokrotka-a napisała:
                                          >No ale ja przecież przyznaję się bez bicia, że nie mam zielonego pojęcia o nucie głowy.Dlatego >to jest dla mnie hajklas. Niestety daleko mi do siódmego kręgu wtajemniczenia. :-(

                                          Jak rozmawiać o perfumach, gdy wyłącznie z przyczyn animozji personalnych, kpi się ze wszystkiego :(. Nuty głowy ( otwarcia), nuty serca i nuty bazy to podstawowe, pierwsze określenia, jakich używa się do opisu perfum. Oczywiście nie wierzę, że nie wiesz.
                                          • stokrotka_a Re: nuta głowy to fachowe określenie 01.04.15, 08:44
                                            razydwa napisała:

                                            > Jak rozmawiać o perfumach, gdy wyłącznie z przyczyn animozji personalnych, kpi
                                            > się ze wszystkiego :(.

                                            Nie nadużywaj kwatyfikatorów ogólnych. Twoje twierdzenie jest oczywistym fałszem właśnie z powodu "wszystkiego". ;-)

                                            > Nuty głowy ( otwarcia), nuty serca i nuty bazy to podst
                                            > awowe, pierwsze określenia, jakich używa się do opisu perfum.

                                            O siostro, strażniczko nut zapachowych, pozwól, że oddam ci cześć!

                                            > Oczywiście nie wierzę, że nie wiesz.

                                            A zatem osobą małej wiary jesteś.
                                      • razydwa Re: nuta głowy to fachowe określenie 30.03.15, 13:36
                                        Nuty głowy, lub nuty otwarcia :) określenia równocenne, używane w literaturze fachowej i świecie perfumiarstwa zamiennie.
                                        Cieszę się, że sięgasz do literatury, jakieś ziarno zasiałam :)
                                        • stokrotka_a Re: nuta głowy to fachowe określenie 30.03.15, 13:45
                                          razydwa napisała:

                                          > Nuty głowy, lub nuty otwarcia :) określenia równocenne, używane w literaturze f
                                          > achowej i świecie perfumiarstwa zamiennie.

                                          Jak dla mnie określenia to bezcenne, a właściwie bezwartościowe. O tak! No ale ja do perfumowej hajklas nie należę. Jak żyć, panie premierze? :-(

                                          > Cieszę się, że sięgasz do literatury, jakieś ziarno zasiałam :)

                                          Ziarnko do ziarnka... Nawet hajklas korzysta z mądrości ludowej!
                                  • six_a Re: niestety nie 30.03.15, 12:36
                                    >Jak żyć?
                                    no ja właśnie nie wiem, jak żyją ludzie z obsesją trafionego zapachu, ale tak trafionego do końca, do śmierci najlepiej, a potem wykupują całą partię, żeby im starczyło. opowiedz koniecznie.

                                    >ryzykujesz, że parę dni w miesiącu nie będzie ci pasował,
                                    no popatrz, taki cud mi się jeszcze nie zdarzył. widocznie lepiej trafiam od tych co z nosem w korku śpią dwa lata, żeby dogłębnie przetestować i brońbosz się nie pomylić, bo to by była tragedia.
                                    pierdoły i robienie z igły wideł.

                                    > Wyczulona na ataki jestem od kiedy pamiętam :)
                                    otak, potwierdziłaś to już na wejściu do wątku i nieudolną obroną pt. wszyscy przeciwko mnie, a teraz próbujesz zatuszować jakimiś tam poradami, żeby jednak z twarzą wyjść. no dopsz. powodzenia w takim razie.
                                    • razydwa Re: niestety nie 30.03.15, 13:54
                                      [ jak żyć?] Nie wierzę, że nie czytasz ironii :), ale wszystko być może.

                                      Cud nietrafionego zapachu ci sie nie zdarzył? Niemożliwe, testuj dalej.

                                      Wskaż, gdzie wyraziłam swoje JAKOBY odczucie, że " wszyscy przeciwko mnie". Wcale tak nie czuję. Ci domniemani " wszyscy" , co maja jakieś kąśliwe uwagi to garsteczka trzech, czterech w porywach osób. To mają być " wszyscy" ? Otarłaś się o megalomanię.

                                      Przestałam zwracać uwagę na szarpanie moich nogawek, to i mam czas na pisanie ad rem.
                                      Każdemu, kto nie bawi się w personalia i nie uprawia mobbingu chętnie odpowiem na jego pytania, daleka jestem od nazywania mojego pisania " poradami", ot, " jakieś tam sobie pisanie" przykrojone do ram tego forum.
                                      Nie pasi, wiesz co masz zrobić, jesteś dużą dziewczynką.
                                      • six_a Re: niestety nie 30.03.15, 14:01
                                        > Cud nietrafionego zapachu ci sie nie zdarzył?
                                        a to skąd wytrzasnęłaś? nie zdarzył mi się zapach trafiony, który by mi nie odpowiadał przez dwa trzy dni w miesiącu. stąd jak dla mnie jest to teoria z dupy. bez urazy.
                                        • razydwa Re: niestety nie 30.03.15, 14:10
                                          Słuszna uwaga " jak dla mnie" . Omawiając perfumy często trzeba to podkreślać. Grają na skórze tak indywidualnie i nieprzywidywalnie, że faktycznie można wyłącznie mówić o własnym przypadku.
                                          Więc jest OK, jesteś jednym z wyjątków, na którego skórze perfumy pachną stale tak samo. To odczucie powinien jednak zweryfikować inny nos, bo całkiem możliwe, że ty sama tych bardziej, czy mniej subtelnych zmian nie wyczuwasz.
                                          • six_a Re: niestety nie 30.03.15, 14:20
                                            >na którego skórze perfumy pachną stale tak samo.
                                            a to skąd wzięłaś i skąd wiesz?
                                            nie napisałam, że pachną tak samo, tylko że w moim wykonaniu nie ma takiej opcji, żeby raz pachniały ładnie, a innym razem brzydko. mogą się znudzić po jakimś czasie, ale z takim cudem, żebym kupiony już zapach w zależności od dnia miesiąca, tygodnia albo czegoś tam wydumanego klasyfikowała raz jako piękny, a raz jako beznadziejny, jeszcze się nie spotkałam.
                                            • znana.jako.ggigus ile ludzi, tyle światów 30.03.15, 14:28
                                              i jak widać, tyle nosów.
                                              Ja np. mam słaby odbiór malarstwa. Szczerze pisząc nudzi mnie. A mimo to potrafię zrozumieć, że są ludzie dyskutujący o obrazach i nie obrażam takich ludzi, że mają wydumane problemy, że śpią dwa lata na płótnie z pędzlem w nosie itepe. Oni sobie o obrazach dyskusutją, a ja idę do drogerii.
                                              No ale nie każdy musi być tolerancyjny.
                                            • razydwa Re: niestety nie 30.03.15, 22:13
                                              Ano zdarzają się takie cuda :), serio. Te same perumy inaczej pachną nawet na tym samym człowieku, jak pisałam zależy to u kobiet przede wszystkim od dnia cyklu, także od stanu skóry ( nawilżona, czy przesuszona), diety ( przy bezmięsnej zapach ułoży się inaczej), temperatury powietrza i jego wilgotności, a nawet wiatru.
                                              A z drugiej strony nasz nos, w zależności od kondycji ogólnej, lub miejscowej inaczej zapach odbiera.
                                              Skrajnym przypadkiem, zapewne ci znanym, ale o tym nie pomyślałaś, to odbiór zapachów przez ciężarne. Ciąża potrafi wywrócić ocenę zapachu do góry nogami.To co wydawało się np. pięknym jaśminem nagle odbierane jest przez ciężarną jako zgniła marchew.
                                              I nie przekonasz :)
                                              • six_a Re: niestety nie 30.03.15, 22:25
                                                > zapewne ci znanym, ale o tym nie pomyślałaś,
                                                a skąd wiesz, o czym pomyślałam albo nie pomyślałam. nie umiesz zdaje się trzymać się tematu, a te pożal się buk wykłady jadące belfrem, jak już wspominałam prowadzą tylko do jednego: nie da się żadną metodą, nawet skórną określić, czy zapach będzie komuś odpowiadał, bo cykl, bo ciąża, bo drzewo. albo nos zakatarzony.
                                                a teraz ty to napisz, żeby już nikt nie miał wątpliwości.
                                                • razydwa Re: niestety nie 30.03.15, 23:42
                                                  W tym momencie( w: dniu, tygodniu, miesiącu, roku, tego: popołudnia, wieczora, nocy, w czasie :przypływu, odpływu i uniesienia miłosnego ) się podoba, w którym się podoba :) i tyle.
                                                  Da się ustalić tylko tyle, co w danym momencie...[patrz wyżej] się podoba.
                                                  I z niejasnych niejednokrotnie przyczyn podobać się przestaje.
                                                  Nie poradzę, że tak jest.

                                                  To coś jak z relacjami partnerskimi.Się podoba, się przestaje. Chcesz coś podobającego po wsze czasy wybrać raz a dobrze? Owszem, bywa, w bajkach.
                                                  • six_a Re: niestety nie 30.03.15, 23:59
                                                    >Chcesz coś podobającego po wsze czasy wybrać raz a dobrze? Owszem, bywa, w bajkach.
                                                    nigdy w życiu podobnego życzenia nie wyraziłam i w ogóle nie wiem, z czym/kim ty rozmawiasz, bo na pewno nie ze mną.
                                                    proponuję poszukać pelikana i od razu będzie lżej.
                                                  • razydwa Re: niestety nie 31.03.15, 00:40
                                                    Wyrwałaś z kontekstu i skomentowałaś. W celu?
                                                • razydwa Re: niestety nie 30.03.15, 23:54
                                                  Zauważ także, że pisałam , iż sam zapach i jego odbiór SIĘ ZMIENIA w zależności od wielu czynników, bo tak jest i cóż tu dyskutować z faktami.
                                                  Nie napisałam natomiast, że każda zmiana zapachu jest nie do zaakceptowania, lub po zmianie zapach natychmiast przestaje się podobać. Może podobać się nadal, choć odczuwamy , że jest inny, może także przestać być dla nas atrakcyjny, lub wręcz stać się przykry. Wszystko zdarzyć się może :) i to jest w perfumach fascynujące.

                                                  Owszem, czuję się tutaj belfrem przedszkolnym, bo żadasz wyjaśnień tak prostych przecież rzeczy :)
                                                  • six_a Re: niestety nie 31.03.15, 00:02
                                                    >bo żadasz wyjaśnień tak prostych przecież rzeczy :)

                                                    nienienie, to tobie się wydaje, że wszyscy od ciebie żądają. masz jakieś urojenia. poważnie mówię. możliwe, że od tego wąchania.
                                                  • razydwa Re: niestety nie 31.03.15, 00:38
                                                    A przepraszam, fakt, nie żądałaś, " czekałaś z niecierpliwośicą", fakt, że to brzmi grzeczniej.
                                                    No to ja z cierpliwością odpowiadam.

                                                    Gdzie twierdzę, że " wszyscy ode mnie żądają" ? Kłamiesz, cytat proszę :)
                                                  • six_a Re: niestety nie 31.03.15, 00:42
                                                    nieee, ja nie na to czekałam. czekałam na to, aż powiesz, kto się upierał, że sam papierek wystarcza. no ale nie możesz przecież na to odpowiedzieć, stąd te banały o tym, że jak się ma katar, to zapach inaczej czuć.

                                                    naprawdę, level master. kto by się spodziewał aż takiej wiedzy. nie ja.
                                                  • sid-15 Re: niestety nie 31.03.15, 16:45
                                                    No, pani jest bezbłędna.:) Wchodzi do wątku atakując personalnie, a później płacze o rzekomym mobbingu na forum. Jeśli już jakimś cudem zaczyna chociaż trochę na temat, to nie rozumie tekstu pisanego, sama sobie zaprzecza i odnosi się do czegoś, czego nie było, a ponadto ma manię, ze wszyscy ją o coś pytają (no tak, w końcu EKSPERTKA). Czad.:)
                                                  • mendigo Re: niestety nie 31.03.15, 16:56
                                                    A mnie się tam podoba. Myślę, że realu jest księdzem. Bo taka szlachetna, uduchowiona i potrafi tak zawile się wysławiać.
                                  • sid-15 Re: niestety nie 30.03.15, 18:41
                                    Ale wiesz, że mobbing to może w miejscu pracy występować, a nie na forum? Czy tego też nie wiesz, ale piszesz sobie żeby się pomądrzyć, w myśl tego, że niewiedzą można się chwalić?:P
                                    • mendigo Re: niestety nie 30.03.15, 21:06
                                      Ona nie wie, że do analizy kwestii przemocy werbalnej służy odrębne forum, na którym piszą ludzie, którzy wiedzą, o czym mówią, a nie, jak tu, jakieś gwiazdujące panny kreujące się na specjalistki od psychoterapii i analizy dynamiki grupy. Ja na przykład znam ludzi, którzy od stu lat zajmują się kwestią przemocy, a wypowiadają się na ten temat skromniej.
                                      • razydwa Re: niestety nie 31.03.15, 13:39
                                        mendigo napisał:

                                        > Ona nie wie, że do analizy kwestii przemocy werbalnej służy odrębne forum, na k
                                        > tórym piszą ludzie, którzy wiedzą, o czym mówią, a nie, jak tu, jakieś gwiazduj
                                        > ące panny kreujące się na specjalistki od psychoterapii i analizy dynamiki grup
                                        > y. Ja na przykład znam ludzi, którzy od stu lat zajmują się kwestią przemocy, a
                                        > wypowiadają się na ten temat skromniej.
                                        >

                                        Nie wiedziałm o takim forum, szczęśliwie nie mam powodu poszukiwania, ale ona/on wie, więc jej dziękuję za wskazanie drogi. Ona/on także bezbłędnie rozpoznał/a o co mi chodzi , mianowicie o przemoc werbalną, którą "tu jakieś gwiazdujące panny" z upodobaniem uprawiają.

                                        Ponieważ ona/on, jak twierdzi zna ludzi od stu lat zajmujących się kwestią przemocy i miał/a okazje słuchać ich wypowiedzi na ten temat, dziwi mnie, że chociażby z tego powodu w procederze fali ona/on czynnie uczestniczy.
                                        --------------------------------

                                        W kwestii tematu wątku. Moje ulubione perfumy w tym miesiącu, wątkownica prosi o podanie, się robi :) :
                                        Herba Fresca Guerlain ( są ze mną każdą wiosną), Le Monde Est Beau Kenzo, Truth Calvin Klein, Eau Sensuelle Rochas, Cristalle Eau Verte Chanel, kilka pozycji ze stajni Gres, Pleats Please Issey Miyake, Matsuri oraz Tsukimi Annayake, Premier Jour Nina Ricci, Hanae Mori Hanae Mori, Mitsouko Guerlain, L'Eau D' Issey Absolue i towarzyszące mi w każdą porę roku : signature scent Esprit d' Oscar Oscar de la Renta
                                        Za miesiąc repertuar się zmieni, w cieplejsze dni wolę inne zapachy.
                                        • mendigo Re: niestety nie 31.03.15, 15:04
                                          W domu wszyscy zdrowi? Jak piszę do ciebie, to piszę per ty, nie zauważyłaś? Masz jakąś manię? Teraz się zapewne czujesz prześladowana, bo napisałam o tobie "ona". Stuk, puk, jest tam kto?
                                          • razydwa Re: niestety nie 31.03.15, 15:26
                                            mendigo, nie czuję się prześladowana, lekko nękana zaledwie, ale jak widzisz małoprzejmująca jestem tym targaniem nogawek. A ty czujesz, że prześladujesz? Nie, więc jest jak gdyby OK.

                                            W dyskusjach na forum, jeśli opisuję czyjeś indywidualne zachowania wskazuję nick tej osoby.
                                            Tak jest grzeczniej, niż mówienie o kimś obok per " ona" .Czujesz? Nie czujesz!

                                            A w temacie zaproponowanym przez matkę założycielkę masz coś do powiedzenia, czy tylko stłuczkami się zajmujesz?

                                            • mendigo Re: niestety nie 31.03.15, 15:54
                                              Stłuczkami. W dupie mam perfumy.
                                              • razydwa Re: niestety nie 31.03.15, 18:19
                                                mendigo napisał:
                                                >Stłuczkami. W dupie mam perfumy.

                                                Acha.
                                                • mendigo Re: niestety nie 31.03.15, 18:21
                                                  Niom.
                                            • sid-15 Re: niestety nie 31.03.15, 16:50
                                              > A w temacie zaproponowanym przez matkę założycielkę masz coś do powiedzenia,
                                              > czy tylko stłuczkami się zajmujesz?

                                              :DDDDD
                                              No naprawdę czad! Nie kop pana, bo się spocisz.:P
                                              • mendigo Re: niestety nie 31.03.15, 16:53
                                                Ona nie zajarzy. Nie zakminiła do tej pory, to i teraz nagle nie zakmini.
                                        • sid-15 Re: niestety nie 31.03.15, 16:46
                                          > W kwestii tematu wątku. Moje ulubione perfumy w tym miesiącu, wątkownica prosi
                                          > o podanie, się robi :) :
                                          > Herba Fresca Guerlain ( są ze mną każdą wiosną), Le Monde Est Beau Kenzo, Truth
                                          > Calvin Klein, Eau Sensuelle Rochas, Cristalle Eau Verte Chanel, kilka pozycji
                                          > ze stajni Gres, Pleats Please Issey Miyake, Matsuri oraz Tsukimi Annayake, Prem
                                          > ier Jour Nina Ricci, Hanae Mori Hanae Mori, Mitsouko Guerlain, L'Eau D' Issey A
                                          > bsolue i towarzyszące mi w każdą porę roku : signature scent Esprit d' Oscar O
                                          > scar de la Renta
                                          > Za miesiąc repertuar się zmieni, w cieplejsze dni wolę inne zapachy.

                                          No ślicznie. A nie można było tak od początku?
                                          • razydwa Re: niestety nie 31.03.15, 18:10
                                            A dałaś/ dałyście mi szansę :D? pierwsze trzy dni pilnowałam całości nogawek :)

                                            Moderacja pomachała miotłą i zrobiło się przyjaźniej, mogę zająć się wreszcie rozmową na temat :) Mam nadzieję, że tak pozostanie i pomogę ci dobić do wymarzonej 500-tki, hej
                              • fuzja-jadrowa Re: niestety nie 30.03.15, 12:53
                                > Te testy można traktować jako nagrubszą selekcję, czuć najlepiej nuty głowy, ale i tak złamane zapachem mokrej celulozy, serce i baza perfum nie mogą się rozwinąć w pełni, jak na skórze.

                                > Czuły, wyszkolony nos dowie się wąchając zapach z atomizera więcej o nim, niż wąchając mokrą celulozę.

                                Tak, mokra celuloza niewątpliwie nie pomaga, perfumy na papierku nie rozwiną się tak, jak na skórze - myślę, że to wszyscy wiedzą. Może tylko dodam, że lekko spryskany papier jest najbardziej mokry od razu po pryśnięciu, czyli wtedy, kiedy i tak perfum jeszcze się nie wącha. Ale papier w pewnym stopniu czuć, to fakt. Plus jest taki, że można sobie wyjść i sprawdzać, jak zapach się zmienia po 10, 30 minutach, godzinie.

                                Czyli mamy metodę niedoskonałą nr 1.

                                Co do niedoskonałej metody nr 2... Szczerze mówiąc, mam problem ze zrozumieniem, w czym powąchanie atomizera jest lepsze od powąchania papierka (nie licząc zakłóceń spowodowanych ewentualnym zapachem samego papierka).

                                Jak przeprowadzasz test wąchania zapachu z atomizera?
                                • razydwa Re: niestety nie 30.03.15, 13:32
                                  :)hej, dzięki, że można pogadać o perfumach :)

                                  Metoda papierkowa jest pierwszą selekcją, mocno niedoskonałą, o jej wadach pisałam, czasem jednak pozostaje jedyną dostępną i jej zupełnie nie skreślam. Zapach mokrej celulozy fałszuje nuty otwarcia, ale i te głębsze, bo z kolei wyschnięty pasek nie pozwala się im rozwinąć jak należy, to już wiemy :) Do tego niedogodność i znaczne utrudnienie, gdy chcemy testować kilka zapachów. Paski są wąskie i krótkie, dobre atomizery dają solidną chmurkę płynu, która osiada na blotterze, ale i na palcach, i często na rękawie. Po nazbieraniu kilku pasków, nasze dłonie i rękawy pachną mieszanką, która fałszuje dalsze testy. Niby to jest oczywiste, ale często widzę panie z wachlarzem papierków i zastanawiam się, jakie wnioski są w stanie wyciągnąć z tej mieszanki zapachów.

                                  Jeszcze jedno, zapach przypominający namokniętą tekturę to pierwszy sygnał psujących się perfum, tak więc czując go na blotterze nie mam pewności, czy nie wącham zepsutego już testera. Przy okazji - innym sygnałem psucia się perfum to zapach maggi w otwarciu, lub w tle serca i bazy. Takie perfumy są do kitu, tylko flakon przyda się kolekcjonerowi.

                                  Wąchanie atomizera wyklucza zapach papieru, a to jest dużo w ocenie zapachu, takie zakłócenia naprawdę zniekształcają odbiór. Ten sposób także nie jest bez wad, o czym wspomniałam.
                                  Jak przeprowadzać taki test? Najprościej jak się da - powąchać atomizer, całkiem nadzwyczaj zwyczajnie, najlepiej tuż po podaniu na papier. Ja nie mam tak doskonałego węchu i mega doświadczenia, by rozpoznawać w ten sposób perfumy i opisać nuty z zamkniętymi oczami, ale są tacy, co potrafią.
                                  Jak ze wszystkim, trzeba ćwiczyć, ćwiczenie czyni mistrza. Węch można szkolić i doskonalić całe życie, im więcej doświadczenia, tym większa biblioteka zapachowa w głowie. A jaka przy tym frajda!
                  • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 26.03.15, 12:23
                    > Dobry patent. Następnym razem po wejściu pierwsze co to będę lokalizować położenie kawy, serio.

                    Wystarczy przez dłuższą chwilę powąchać nieperfumowany obszar skóry, wełniany sweter lub szalik, czy choćby czipsy. Albo wyjść na świeże powietrze i wrócić po paru minutach.

                    A paseczki podpisuj po prostu, jeśli perfumy nie mają własnych. :)
                    • znana.jako.ggigus nic nie daje takie powierzchowne 26.03.15, 12:26
                      wrażenie. Ważne jest jak się perfumy rozwijają na skórze, a nie na paseczku papieru.
                      Można też tak z daleka lekko powąchać zakrętkę czy butelkę z psikaczem i jeśli zapach generalnie do nas przemawia, to na skórę.

                      • fuzja-jadrowa Re: nic nie daje takie powierzchowne 26.03.15, 13:00
                        Dlatego mówię, że paseczek umożliwia wstępne zapoznanie się z zapachem. Ja również nie kupiłabym perfum wyłącznie na podstawie zapachu na pasku.
                        • znana.jako.ggigus ale co Ci daje pasek? 26.03.15, 13:04
                          żadnych informacji o tym, jak reaguje Twoja skóra i Twój nos.
                          • fuzja-jadrowa Re: ale co Ci daje pasek? 26.03.15, 13:21
                            Odpowiedziałam wcześniej - rodzaj zapachu. Sprawdzam, czy ogólnie mi się podoba. Chyba wiem, czy gustuję w słodkich owocach, lekkiej herbacie, czy na przykład w opium.
                            • znana.jako.ggigus dlatego wcześniej pisałam o 26.03.15, 13:23
                              wąchaniu nakrętki czy rozpylacza.
                              Wystarczy że się w kwiatowych zapachach rozwinie drugie dno i masz miszmasz poznawczy.
                              • fuzja-jadrowa Re: dlatego wcześniej pisałam o 26.03.15, 13:35
                                > wąchaniu nakrętki czy rozpylacza.

                                Jeżeli ktoś chce wrócić do zapachu 15 minut po wyjściu ze sklepu, musiałby z tą zakrętką wyjść. Nie rozumiem, z czym masz problem. Ty wąchasz zakrętki, ktoś inny paseczki, i git.
                                • znana.jako.ggigus problemów nie mam żadnych 26.03.15, 13:41
                                  po porstu wąchanie paseczka nic nie daje. Zakrętka też w zasadzie może być myląca, ale z uwagi na to, że są ciągle nowe porcje zapachu, jest jednak lepszym źródłem.
                                  Możesz wąchać co chcesz, podpisywać paseczki, psikać się na przegubie, pod, za i w łokciu. Też tak kiedyś robiłam, pewnej nocy nie mogłan mawet zasnąć. Rano i tak nie wiedziała,, jakie perfumy kupić.
                                  Ale robiąc tak, nie uzyskasz żadnych sensownych informacji. Ani o trwałości, ani o reakcji skóry.
                                  • znana.jako.ggigus fuzjo, oto cytat z Ciebie w kwestii paseczków 26.03.15, 13:59
                                    napisałaś tutaj:
                                    La Vie w wersji toaletowej pachnie na mnie obojętnie. To właśnie ten dym tak mi się podoba. Na papierze go nie czułam w ogóle.
                                  • fuzja-jadrowa Re: problemów nie mam żadnych 26.03.15, 14:00
                                    > po porstu wąchanie paseczka nic nie daje.

                                    Nie pisz, że NIC nie daje. Wytłumaczyłam Ci, co daje, prawda?

                                    Gdyby nie dawało nic, to równie dobrze można by kupić perfumy zupełnie w ciemno.

                                    Nikt w wątku nie twierdził, że po teście paseczka wiemy wszystko o trwałości zapachu.

                                    Ale też nie przesadzajmy w drugą stronę. Na dobra sprawę można by testować perfumy na sobie przez cały miesiąc i będziemy w nich odkrywać coś nowego, w zależności od dnia cyklu czy przyjmowanych leków. Nigdy nie będziemy wiedzieć o danym zapachu wszystkiego.
                                    • znana.jako.ggigus sądząc po Twoim powyższym cytacie 26.03.15, 14:03
                                      paseczek niewiele daje. Jest za cienki.
                                      • six_a Re: sądząc po Twoim powyższym cytacie 26.03.15, 14:22
                                        fuzja, leć zmierz ten pasek, to może być koronny dowód w dyskusji.

                                        przebuby kontra godzilla i pasek kontra hedora.
                                        kisielu!
                                        • znana.jako.ggigus cenny komentarz, six_o 26.03.15, 14:31
                                          Taki szczery i z dobroci serca zapewne.
                                        • fuzja-jadrowa Re: sądząc po Twoim powyższym cytacie 26.03.15, 14:41
                                          Haha. Uciekam, wstyd tak sidowi rozwalić wątek.
                                      • fuzja-jadrowa Re: sądząc po Twoim powyższym cytacie 26.03.15, 14:22
                                        Mój cytat nic w kwestii użycia papieru podczas wstępnej selekcji nie zmienia. Po teście paseczka wiedziałam, że rodzaj zapachu trafił w mój gust i w to, czego szukałam (bardzo słodki, TEN rodzaj słodyczy, mocny i długo się na pasku utrzymywał). To zachęciło mnie do dalszego testowania, już na sobie.

                                        Test paseczka traktuję jako wstępny etap pomocniczy. Nie mam ochoty testować na sobie czegoś, co mnie ani trochę nie interesuje.
                                        • znana.jako.ggigus ale ważna część zapachu umknęła Twej 26.03.15, 14:24
                                          uwadze na papierze.
                                          • fuzja-jadrowa Re: ale ważna część zapachu umknęła Twej 26.03.15, 14:38
                                            No i? Po to właśnie testuję na sobie.

                                            Gdyby pasek pachniał zgniłym pomidorem, nie obchodziłoby mnie, czy coś ujdzie mojej uwadze. Zgniłe pomidory nie trafiają w moje obecne potrzeby.
                                      • aqua48 Giggusiu 28.03.15, 16:35
                                        Ja z powodzeniem używam paseczków do orientacji czy dany zapach w ogóle należy do zapachów, którymi chciałabym spryskać skórę. Jestem na wonie wrażliwa i gdybym miała czuć na sobie zapach, który mi się nie podoba dostałabym szału. Lubię też pochodzić sobie z paseczkiem w garści, żeby się rozgrzał od wnętrza dłoni i wąchając go od czasu do czasu. A w perfumeriach polskich testery często (dla ułatwienia psiknięcia?) nie posiadają koreczków.
                                        Nie wiem dlaczego ta metoda miałaby być zła skoro działa? Zdarzyło mi się też kupić perfumy kierując się wyłącznie ich opisem i recenzjami ( i to od razu 100ml) i muszę powiedzieć, że wbrew obawom, był to strzał w dziesiątkę :)
                                        • znana.jako.ggigus entą ilość razy pisałam, co robić 28.03.15, 16:49
                                          i co radzę zamiast paseczków papieru.
                                          i mój nick to ggigus. Giga była zajęta.
                                          • aqua48 Re: entą ilość razy pisałam, co robić 28.03.15, 16:56
                                            znana.jako.ggigus napisała:

                                            > i co radzę zamiast paseczków papieru.
                                            > i mój nick to ggigus. Giga była zajęta.

                                            A nie można mówić do Ciebie zdrobniale Gigusiu? W języku polskim podwójne spółgłoski wymawia się jak pojedyncze. Mmammutt będzie zatem mamutem.

                                            I po co zmieniać dobrą metodę z paseczkami jeśli doskonale zdaje egzamin?
                                            • znana.jako.ggigus jesteś pewna? jak wymiasz słowo 28.03.15, 17:01
                                              Anna albo wanna?
                                              Po polsku mamut to mamut, tak zwyczajnie.
                                              Poza tym ggigusiu to wg mnie słowo ggiguś w mianowniku. No i to to zupełnie inna rzecz.
                                              Mniejsza.
                                              Jak tutaj już wyczytałam w paru postach, albo ktoś dzięki paseczkowie przegapił element zapachu, albo też na papierku pachniało, na skórze irytowało.
                                              Więcej pisać nie muszę.
                                              Jeśli Tobie się podobają paseczki, stosuj je.
                                              • aqua48 Re: jesteś pewna? jak wymiasz słowo 28.03.15, 17:15
                                                znana.jako.ggigus napisała:

                                                > Jak tutaj już wyczytałam w paru postach, albo ktoś dzięki paseczkowie przegapił
                                                > element zapachu, albo też na papierku pachniało, na skórze irytowało.

                                                I tak być może..

                                                > Jeśli Tobie się podobają paseczki, stosuj je.

                                                Dzięki. Gigusiu.
                                              • aqua48 Re: jesteś pewna? jak wymiasz słowo 28.03.15, 17:16
                                                znana.jako.ggigus napisała:

                                                > Anna albo wanna?

                                                Mówię Ania, albo Hanka i mam jedynie prysznic.
                                                • znana.jako.ggigus to nie jest odpowiedź na pytanie 28.03.15, 17:18
                                                  I niegrzecznym jest przekręcać czyjeś imię/nicka, kiedy zainteresowany prosił o zostawienie tej formy w spokoju.
                                    • razydwa Re: problemów nie mam żadnych 31.03.15, 15:36
                                      fuzja-jadrowa napisał(a):

                                      > Na dobra sprawę można by testować perf
                                      > umy na sobie przez cały miesiąc i będziemy w nich odkrywać coś nowego, w zależn
                                      > ości od dnia cyklu czy przyjmowanych leków. Nigdy nie będziemy wiedzieć o danym
                                      > zapachu wszystkiego.

                                      Miesiąc, rok, lata :), dokładnie tak. Wspominasz o lekach, oczywiście.Nie wymieniłam ich w poście o wpływie różnych czynników zewnętrznych i wewnętrznych na rozwijanie się i odbiór zapachów, a jest to czynnik istotny. Stan zdrowia także, np wahający się poziom cukru u cukrzyka obiektywnie zmienia zapach na jego skórze, ale przede wszystkim jego odbiór przez noszącego.
    • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 21:29
      Lancôme - La vie est belle

      Podobno popularny i przereklamowany, a ja go nawet nie znałam. Pierwszy raz w życiu nie odmówiłam pomocy i pozwoliłam panu z obsługi zaciągnąc się do półek Lancôme (po tym, jak mu powiedziałam, że La Panthere Cartiera pachnie na mnie za słabo).

      Na mojej skórze pachnie cudnie. Nie nazwałabym go wiosenno-letnim, lubię dość mocne, trwałe zapachy. Ten, na pierwszy rzut jest bardzo słodki, ale na skórze czuję coś dymowego. Słodko dogasające ognisko. Jestem bardzo zadowolona, myślałam, że nic nowego dla siebie nie znajdę.

      Następne w kolejce: Guerlain La Petite Robe Noire. Najpierw kilka starych muszę zużyć. :)
      • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 21:42
        Wiesz co, jak lubię słodziaki jadalne (ale raczej na zimę), tak już mam przesyt tymi wszystkimi La Vie Est Belle, Si, La Petite Robe Noir, Manifesto, a ostatnie Black Opium dopełniło czary goryczy. Acz Pradę Candy czy Innocent mimo wszystko ciągle lubię, a jeśli chodzi o Twoje LVEB, to preferuję wodę toaletową.:)
        • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.03.15, 22:10
          O nie, Black Opium nie jest na moją skórę.

          La Vie w wersji toaletowej pachnie na mnie obojętnie. To właśnie ten dym tak mi się podoba. Na papierze go nie czułam w ogóle.

          Próbowałam na sobie męskie Cartiera - Declaration Essence. Wydawały mi się dość delikatne (jak na męskie). Ale za bardzo dają po nosie jednak.

          Wąchałaś kiedyś Chanel No. 5 na chłopie? Nie są złe! :)
          • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 26.03.15, 18:44
            > O nie, Black Opium nie jest na moją skórę.
            >
            > La Vie w wersji toaletowej pachnie na mnie obojętnie. To właśnie ten dym tak mi
            > się podoba. Na papierze go nie czułam w ogóle.

            Na mnie słodziaki pachną ok, ale chyba mam przesyt.:)

            > Wąchałaś kiedyś Chanel No. 5 na chłopie? Nie są złe! :)

            Nie, ale moja Mama lubi ten zapach i na niej pachną ładnie. Na mnie okropnie i ogólnie nie przepadam.:)
        • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 10.04.15, 11:35
          > Wiesz co, jak lubię słodziaki jadalne (ale raczej na zimę), tak już mam przesyt
          > tymi wszystkimi La Vie Est Belle, Si, La Petite Robe Noir, Manifesto

          Po kilku testach La Petite, postanowiłam wykreślić je z listy. Kompot z czereśni mnie nie porywa. Zauważyłam też, że dziwnie reaguję na migdały. Z jednej strony jest w nich coś drażniącego, z drugiej - hmm, coś pociągającego. W LPRN raczej drażniącego (choć wrażenie szybko znika).

          Bardziej przemawia do mnie LPRN Couture (długa sukienka na flakonie). Czereśnie zastąpiono maliną, z tym że nie wyjątkowo słodką, a całość jest lżejsza, w sam raz na wiosnę. Niestety pozostawia wiele do życzenia pod względem trwałości. Podsumowując, uważam, że zapach nie jest wart swojej ceny, tak że pass.
          • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 11.04.15, 19:23
            A mnie odnoga z serii Lolity Lempickiej też zaczęła drażnić, czyli wygląda na to, że ja także nie lubię się z owocami czereśniopodobnymi (bo tam z kolei jest wiśnia).
    • wez_sie tylko tom ford 26.03.15, 11:14
      tylko tom ford wiadomo
    • 7doti Re: Perfumy (wiosna i lato) 26.03.15, 15:02
      Ja używam różnych perfum w zależnosci od pory roku, tzn, inne wiosną, latem, a inne zimą. Czy te zapachy są rzeczywiście takie "letnie"?
      • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 26.03.15, 19:00
        Te dwa zapachy akurat są lekkie, nowe Anais Anais są słodkawo-owocowo-kwiatowe, a nowy Hermes zielono-cytrusowy.
      • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 15:50
        7doti napisał(a):
        >Ja używam różnych perfum w zależności od pory roku, tzn. inne wiosną, latem, a inne zimą.

        Spróbuj je pozamieniać. Można uzyskać nawet lepszy dla nas efekt nie trzymając się wypracowanych schematów.Może cię zaskoczyć fajny efekt po zastosowaniu dotychczas " letnich" perfum zimą i odwrotnie. Uznawany za ciężki, zimowy, gęsty zapach podany wieczorem upalnego lata może być zachwycający :) poeksperymentuj, powodzenia :)
    • sandriks Re: Perfumy (wiosna i lato) 26.03.15, 18:49
      ja na lato uwielbiam: Pure DKNY, Crystal Bright Versace, Hermes Un Jardin Sur Le Nil i to chyba takie główne :)
      • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 26.03.15, 19:01
        Tak, ten nilowy Hermes też jest ciekawy.:)
        • aqua48 Re: Perfumy (wiosna i lato) 27.03.15, 09:47
          Muszę go zatem gdzieś dołapać, bo Hermesy bardzo mi się podobają.
          • sandriks Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 16:39
            ooo i jeszcze sobie przypomniałam, że używałam Prady Infusion D'iris - też świetny na lato, muszę zakupić, bo mi się skończył :)
        • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 15:55
          Niestey, moja skóra nie lubi się z Hermesami, a to takie piękne zapachy są!

          Ogródek Nilowy to dla mnie nać marchewy ( ten irys!) porzucona w błocie w towarzystwie zdeptanego geranium i gnijącego grapefruita :( nieciekawie, inne ogródki też nie pokazują swojego uroku, szkoda.
          • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 16:56
            No widzisz, a na mnie Herba Fresca pachnie jakbym wytarzała się na trawniku, za to nilowy układa się bardzo fajnie.
            • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 17:50
              No i tak bywa, i to jest fajne w perfumach, że zaskakują. Pisałam z żalem, że Hermesy się nie układają na mnie dobrze.
              Wiem, że Ogródek Nilowy na innych pachnie pięknie i sama go wtedy wącham z przyjemnością, ale sama nie mam do niego szczęścia.
              Herba Fresca, to trawsko z ziołami, można go tak w skrócie opisać, przychylam się :), ale ja akurat uwielbiam zapach trawska z ziołami, więc Herbę cenię :)
              • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 19:24
                Ja nie lubię ziołowych, trawiastych zapachów, tak jak zielonej herbaty. Za to w Ogródku Nilowym ładnie wychodzą na mnie warzywa - jest pomidorowo i marchewkowo, z nut zielonych są takie bardziej trzcinowo-bambusowe, a nie trawiaste, poza tym dochodzą owoce (coś jak melon, brzoskwinia) i wyczuwam na sobie jeszcze nuty zbliżone do drzewnych. Zusammen do kupy - poezja.:)
                • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 20:46
                  No to masz farta :)
                  Tak właśnie czuję te perumy od tych, na których się dobrze układają. Dobrze oddać pomidora, by się nie kisił, to sztuka. Miałaś/masz Le Monde Est Beau Kenzo? Tam wprawdzie nie same pomidory, ale ich liście są dobrze oddane, ciekawie połączone z cierpką porzeczką i jej liśćmi.
                  W sumie taki warzywniak w lipcu po burzy, uwielbiam :)

                  Masz 460 ! Zrobić ci, oczywiście jak najbardziej na temat, 500 ? ;)
                  • znana.jako.ggigus porzeczkowy Kenzo!! 12.04.15, 18:36
                    to były czasy, razydwa, to były pyszne czasy!
    • molly_wither Wszystko smierdzace. 27.03.15, 18:49
      Ja jestem wierna "florabotanica" Balenciagi.

      sid-15 napisała:


      > Nawiązując:
      > forum.gazeta.pl/forum/w,16,155483417,,Perfumy_jesien_i_zima_.html?s=0
      > Z nowości podobają mi się Cacharel Anais Anais Premier Delice i Hermes Le Jardi
      > n De Monsieur Li.
      > Poza tym cięgle posiadam już prawie nieosiągalny Alien Sunessence Or d'Ambre, a
      > le kusi mnie też zeszłoroczny Alien Eau Extraordinaire. W oszczędniejszej wersj
      > i, lecz utrzymując potrzebę posiadania zapachu z nutą herbaty, na dniach pójdę
      > obczaić nową zieloną herbatę z Yves Rocher.
      >
      > Dawajcie wasze typy.:)
    • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 08:42
      Szare mydło.
      • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 08:52
        Biały Jeleń byłby bardziej trendy.
        • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 08:56
          Ostatnio znaleziono na Półwyspie Helski białego daniela. Co ty na to?
          • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 09:01
            A to nie był pies Wardęgi?
            • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 09:09
              Pies Wardęgi jest chyba czarny. No właśnie, bym zapomniał...

              :)
      • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 09:03
        szabla.towarzysza.kiszczaka napisał:

        > Szare mydło.

        Hipster.
        • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 09:04
          :D
          • aqua48 Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 11:09
            Psa Wardęgi mogę wąchać, uwielbiam zapach psa, zwłaszcza pachnącego wiatrem po spacerze. Monsieur Li i jego ogródek mnie rozczarował, banalny nijaki zapach. Un jardin sur le Nil o wiele ciekawszy, lepiej się rozwijający. Generalnie z Hermesa preferuję jednak męską Terre.
    • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 15:23
      Mam do oddania ok. 40ml Touch of Pink (butelka 90ml). Flakon stoi nieużywany... chcę powiedzieć rok, ale nie wiem, czy nie dłużej. Nie będę ich używać.

      Chętnie oddam (mogą być laickie ręce ;)).
    • znana.jako.ggigus sid-15 i mendigo 28.03.15, 15:31
      Może się umówicie na degustację Wody prastarej?
      To przecież wiedza jest - tradycyjny zapach.
      Metodą papierkową, korkową czy przegubową. Jedną kropelkę mendigo może i poświęci.
      • sid-15 Re: sid-15 i mendigo 28.03.15, 15:33
        Może, jako że nie jestem ekspertem, to pierwsze słyszę o tym zapachu.:)
        • znana.jako.ggigus Może jesteś po prostu za młoda...? 28.03.15, 15:37
          Bo Twojej wiedzy kwestionować nie mam zamiaru.
          • sid-15 Re: Może jesteś po prostu za młoda...? 28.03.15, 15:39
            Według forumowych standardów jestem stara, bo trójka z przodu, ale dzięki!
            • znana.jako.ggigus no to może po trójce jest zero i tylko 28.03.15, 15:47
              dlatego nie słyszałaś o tej wodzie kolońskiej.
              Ja też usłyszałam o niej koło zaawansowanej dwudziestki.
      • mendigo Re: sid-15 i mendigo 28.03.15, 16:57
        No, Sidowi to w sumie mogę i cały naparstek odstąpić. O ile się przywlecze do moich ruin, bo ja nigdzie nie jadę.
        • sid-15 Re: sid-15 i mendigo 28.03.15, 17:01
          Jeśli te ruiny są w Europie Południowej, ewentualnie w Rio De Janeiro, na Kanarach lub na Karaibach, to zadzieram kiecę i lecę!
          • znana.jako.ggigus to świetnie. Nieznajomość Wody 28.03.15, 17:02
            prastarej nie uchodzi.
          • mendigo Re: sid-15 i mendigo 28.03.15, 17:06
            No nie, nie są. Ale umiem powiedzieć "Dzień dobry" po hiszpańsku. Zawsze to jakaś namiastka. A jak chcesz słońca, to mam naprawdę mocne żarówki ledowe.
            • sid-15 Re: sid-15 i mendigo 28.03.15, 17:15
              Źle się wpisałam, gubienie się w drzewku jest zaraźliwe:
              forum.gazeta.pl/forum/w,16,157088485,157122349,Re_zmien_ton_i_zrezygnuj_z_projekcji.html?wv.x=2
              • znana.jako.ggigus gubienie zaraźliwe? źle dopisałaś odp. 28.03.15, 17:20
                To co innego.
                Ale ja rolę samozwańczych sędzin zostawiam psom Pawłowa.
    • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 17:22
      A wracając do zapachów (hahaha) to zielona herbata z Yves Rocher nie podoba mi się (uprzedzając - przetestowana na pasku i na nadgarstku). W ogóle żadna zielona herbata nie podoba mi się, stwierdziłam. Ale mam kupon rabatowy, więc chyba kupię bez lub konwalię za cztery dychy. Na lato jak znalazł.
      • znana.jako.ggigus skoro nie gustujesz w zielonej herbacie, mało mnie 28.03.15, 17:24
        dziwi:)
        • sid-15 Re: skoro nie gustujesz w zielonej herbacie, mało 28.03.15, 17:25
          Nie zrozumiałam, ale już prawie się przyzwyczaiłam.:)
          • znana.jako.ggigus skoro w ogóle nie przedasz za zapachem 28.03.15, 17:28
            zielnej herbaty (cokolwiek ma to oznaczać), nie dziwi mnie, że wypróbowawszy na papierku i skórze, nie przekonałaś się do tego zapachu.
            Na oczywistości odpowiadam oczywistościami.
            • sid-15 Re: skoro w ogóle nie przedasz za zapachem 28.03.15, 17:40
              Spoko loko.:)
      • kitek_maly Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 18:08
        Z Yves Rocher piękna jest wanilia. :P
        I jestem zaskoczona trwałoscią.

        Kowalia też może być niezła, muszę wachnąć. ;)
        • kitek_maly Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 18:10
          Btw, gratuluję niezwykle popularnego wątku. :P
          Kto by się spodziewał. ;)
          • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 18:13
            Prawda? Chociaż gdyby było na temat, to pewnie ledwo by do setki dobił.:)
        • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 18:12
          Ale która wanilia? Tańsza w przezroczystym czy droższa w ciemnobrązowym?
          • kitek_maly Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 18:30
            szafa.pl/c8579697-yves-rocher-wanilia-woda-toaletowa.html

            O ta, dostępna w co najmniej dwóch pojemnościach.
            Jest super trwała i wydajna.
            Mój mężczyzna mówi, że to strasznie zmysłowy zapach. A inni ludzie mówią, zw pachnę ciastkami. :D
            • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 18:43
              Fakt, bardzo trwały zapach jak za taką cenę i rzeczywiście ciastkowy. Dla mnie jednak za słodki.:)
          • czoklitka Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 19:33
            o, zapomniałam, mnie podobała się kiedyś ta w ciemnobrązowym
            • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 29.03.15, 11:05
              A dla mnie większość zapachów Yves Rocher ma jakieś takie dziwne mydlane nuty lub po prostu nie podoba mi się. Z kolei ta seria z wanilią, oprócz wanilii, kokosa i niektórych limitowanych (ostatnio była gruszka z karmelem, ładna) zazwyczaj pachnie chemicznie (sztuczne truskawki czy maliny, bo tam są głównie owocowe zapachy). Ale lubię już wymienione bzy i konwalie z innej serii oraz nieodżałowaną Neonaturę Cocoon.
        • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 18:18
          A konwalia YR jest bardzo konwaliowa i nie staromodnie-ciężka, jak inne perfumy z ową nuta dominującą, takie drogie, ekskluzywne, snobistyczne i na De.:) Dobry, niezobowiązujący zapach na lato, tylko bardzo nietrwały.
          • kitek_maly Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 18:32
            Hmmm szkoda, bo sam zapach pewnie piękny. Miałam też od nich z tej serii kokos i zupełnie się nie sprawdził. Taki nieco chemiczny był i kompletnie nietrwały.
            • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 28.03.15, 18:42
              Konwalia jest z innej serii niż wanilia, z tej samej co bez:
              www.yves-rocher.pl/tag/f/10,gama,63,un-matin-au-jardin,,30,przeznaczenie,251,woda-toaletowa
              Swoją drogą kilka lat temu mieli inny bez i ten był naprawdę piękny i "bzowy". Tak jak fajny zapach Neonatura Cocoon, chyba najlepszy tej firmy, niestety wycofany.
              • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 10:26
                Neonatura Cocoon to zapach dość trudny i odbierany kontrowersyjnie, ale rzeczywiście, przyklasnę, najlepszy ze stajni YR. Tyle, że trzeba " mieć skórę do paczuli" tzn taką, która nie wybija jej piwniczno ziemistego charakteru, bo jeśli tak, to pachnie się mroczną piwnicą z gnijącymi ziemniakami, brrrr. Przy szczęściu do paczuli można dowąchać się czekolady, a Neonatura Cocoon stanie się miłym przytulakiem :)
                I, jak to ostatnio w zwyczaju firm perfumiarskich, co dobre i znajdujące uznanie u konsumenta, znika z rynku. Kokon jest jeszcze z trudem dostępny, ale już po wyrafinowanych ;) cenach, raczej nieadekwatnych do zawartości.
          • aqua48 Re: Perfumy (wiosna i lato) 29.03.15, 14:33
            Dla mnie obecne zapachy YR są kompletna pomyłką, kilka razy się przymierzałam i..klapa. Po prostu mnie drażnią.
            Natomiast dawno temu mieli męską wodę toaletową "Samarkande", używałam jej jako perfum i wszyscy się pytali czym tak ładnie pachnę, była tajemnicza, wetiwerowa, elegancka i ciepła. Niestety zapach został wycofany.
            • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 29.03.15, 16:01
              No właśnie, dla mnie większość zapachów YR ma jakąś taką niefajną nutę wspólną, szczególnie te niesłodkie.
            • miau.weglowy Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 00:27
              kiedys tez mieli Ode à la Vie, ech...jak swieza, zgnieciona trawa na lace, piekne, niestety szybko odeszly W niebyt ;)
              www.fragrantica.com/perfume/Yves-Rocher/Ode-a-la-Vie-9888.html
              mieli tez Nature:
              www.fragrantica.com/perfume/Yves-Rocher/Nature-7901.html
              tylko te dwa mi sie YR podobaly
              • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 10:33
                Uwielbiam zapach łąk, zgniecionej trawy z chłodkiem strumienia i zapachem poszycia lasu. Jeśli lubisz te klimaty i tolerujesz dodatek słodyczy proponuję spróbować łatwo dostępną Herba Fresca Guerlain'a z serii Agua Allegoria. Oferowana kiedyś jako woda damska , obecnie uniseks,zresztą ja akurat od lat nie uznaję tego podziału i grzebię śmiało po tzw męskiej stronie, do czego zachęcam :)
                Mam nadzieję, że żadna reformulacja tych perfum nie dotknęła.
                • stokrotka_a Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 10:38
                  razydwa napisała:

                  > Uwielbiam zapach łąk, zgniecionej trawy z chłodkiem strumienia (...)

                  A ja uwielbiam zapach siana zmieszany z wonią księżyca w pełni o świcie...
                  • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 10:43
                    Gratuluję, masz dobry gust :)
                  • mendigo Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 10:58
                    I pianiem pierwszego koguta skropionego poranną rosą.
                    • stokrotka_a Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 11:02
                      Skąd wiesz??!! Przyznaj się, podglądałaś mnie o poranku, gdy rozkoszowałam się tą wonią!
                      • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 11:06
                        Wierzę ci :)
                        • stokrotka_a Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 11:07
                          razydwa napisała:

                          > Wierzę ci :)

                          Nie ryzykuj! Ja sama sobie nie wierzę.
                      • mendigo Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 11:08
                        Co nieco bym dała, żeby móc cię podglądać, zwłaszcza z żoną, ale muszę ze smutkiem wyznać, że nie, nie podglądałam. Zresztą takiego koguta należałoby wycisnąć, żeby wydobyć z niego całe bogactwo zapachu. Podrapałby twoją alabastrową cerę - czy tam z lastryko, pies ją jevał - cerę w każdym razie.
                        • stokrotka_a Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 11:13
                          Ja koguta wyciskam po uprzednim zaordynowaniu mu znieczulenia ogólnego. Dzięki temu moje lastryko nie cierpi a woń mile łaskocze moje zakończenia nerwowe.
                          • mendigo Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 11:21
                            Ty zboczeńcu, nie opowiadaj mi o łaskotaniu swoich zakończeń nerwowych na publicznym forum!
                            Zwłaszcza, że tutaj hajklas bywa i może się obruszyć.
                            • stokrotka_a Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 11:27
                              W opowiadaniu o łaskotaniu zakończeń nerwowych nie ma nic zdrożnego, pod warunkiem że czyni się to z klasą, moja droga. Niechaj hajklas weźmie to pod swoją szanowną uwagę.
                              • mendigo Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 11:54
                                stokrotka_a napisała:

                                > W opowiadaniu o łaskotaniu zakończeń nerwowych nie ma nic zdrożnego, pod warunk
                                > iem że czyni się to z klasą, moja droga.

                                No właśnie. A przecież to my rozmawiamy. Mówię o konkretach, a nie o jakichś abstrakcjach z Miodkiem i Hartwig w roli głównej. Stokrota, odstaw tego koguta i zejdź na ziemię.
                                • stokrotka_a Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 12:03
                                  Nie mogę na ziemię zstąpić, ponieważ azaliż snująca się tu nuta zapachowa unosi mię wciąż wyżej i wyżej. Aspirowanie do hajklasy, moja droga, wymaga poświęceń!
                                  • mendigo Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 12:08
                                    Wiem. Ja się niestety nie mogę na to zdobyć. Za dużo, rozumisz, samozwańczego hrabiostwa mam w otoczeniu. Postanowiłam zatem wstąpić do proletariatu. Jakoś tak swobodniej, może mniej ekskluzywnie, ale przynajmniej nie zrujnuję się na szmaty z metką. A perfumy wybieram tak czy siak na podstawie smaku, a nie nazwy.
                                    • stokrotka_a Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 12:18
                                      mendigo napisał:

                                      > A perfumy wybieram tak czy siak na podstawie smaku, a nie nazwy.

                                      Smakowanie perfum to ciekawy pomysł. Nie jestem pewna, czy eksperci z hajklas już go odkryli. Może opatentujesz? Tylko weź pod uwagę, że wynik smakowania zależy od fazy twojego miesięcznego cyklu. Niestety, ten pieprzony okres zawsze nam robi zamieszanie i to nie tylko w okolicach majtek!
                                      • mendigo Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 21:20
                                        A co ja im będę mówić o tej metodzie, jak oni nawet wino wypluwają, a co dopiero mocne perfumy. Szkoda dobrego towaru na taką dzicz.
                                  • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 23:03
                                    stokrotka_a napisała:
                                    >Nie mogę na ziemię zstąpić, ponieważ azaliż snująca się tu nuta zapachowa unosi mię wciąż >wyżej i wyżej. Aspirowanie do hajklasy, moja droga, wymaga poświęceń!

                                    Omatkojedyna! Ty się tak nie męcz! Albowiem tymczasem jednakowoż ktoś cie nabrał, wąchanie perfum nie zaprowadzi cię do hajklasy z pewnością. Inna droga.
                                    Ale jeśli nuta zapachowa ciekawa ( heliotrop? gardenia z papryczką chili? róża damasceńska? drewno sandałowe, ambra, oud?......?) to masz chwilę frajdy. Smakuj i sieniemartw.
                                    • stokrotka_a Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 08:38
                                      razydwa napisała:

                                      > Omatkojedyna! Ty się tak nie męcz!

                                      Och, dziękuję za troskę, siostro!

                                      > Albowiem tymczasem jednakowoż ktoś cie nabra
                                      > ł, wąchanie perfum nie zaprowadzi cię do hajklasy z pewnością. Inna droga.

                                      Naprawdę??? A tak przekonująco mówili! Nabrali mnie??!!

                                      > Ale jeśli nuta zapachowa ciekawa ( heliotrop? gardenia z papryczką chili? róża
                                      > damasceńska? drewno sandałowe, ambra, oud?......?) to masz chwilę frajdy. Smaku
                                      > j i sieniemartw.

                                      Już zjadłam. Smak niezbyt mi przypadł do gustu. Może nie przyprawiłam?
                                      • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 15:10
                                        Ano :) czytam twoją "polemikę" i widzę, że nabrali :) cbdo
                                        Proponuję inną drogę - uporczywe czytelnictwo.
                                        ----
                                        Smakowanie to czynność służąca dokładnemu poznaniu jakiegoś przedmiotu, rozpoznaniu możliwie wielu jego cech, jak również rozpoznanie naszych wewnętrznych odczuć jakie towarzyszą nam w kontakcie z nim, właściwie wszystko może stać się obiektem smakowania
                                        Smacznego popołudnia :)
                                        • stokrotka_a Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 15:32
                                          razydwa napisała:

                                          > Ano :) czytam twoją "polemikę" i widzę, że nabrali :) cbdo

                                          Naprawdę bdo to "c"? I lepiej nie czytaj mojej "polemiki", bo się nabierasz (cwnbdu(?)). ;-)

                                          > Proponuję inną drogę - uporczywe czytelnictwo.

                                          A jak bardzo uporczywe?

                                          > Smakowanie to czynność służąca dokładnemu poznaniu jakiegoś przedmiotu, rozpozn
                                          > aniu możliwie wielu jego cech, jak również rozpoznanie naszych wewnętrznych odc
                                          > zuć jakie towarzyszą nam w kontakcie z nim, właściwie wszystko może stać się ob
                                          > iektem smakowania
                                          > Smacznego popołudnia :)

                                          Moja droga, co prawda nie ma prawnego zakazu nadawania znaczeń słowom, ale źródło językoznawcze mówi, że przenośne znaczenie słowa "smakować" niezbyt pasuje do twojego językowego wywodu. Ale ty zapewne jesteś z hajklas, a tam to się nie takie rzeczy "uprawia"! ;-)
                                          • mendigo Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 16:00
                                            Nie szarp jej za nogawki, bo się zamknie w sobie. Choć wiem, że trudno się oprzeć, bo dama długo bez prowokacji nie wytrzymuje, jak widać. Cbdp.
                                            • stokrotka_a Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 16:16
                                              Odrobina złośliwości dobrze mi robi na cerę, więc trochę ją za te nogawki poszarpię. A przy okazji pomogę sid w dobijaniu do pięćsetki.
                                              • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 17:04
                                                stokrotka_a napisała:

                                                > Odrobina złośliwości dobrze mi robi na cerę, więc trochę ją za te nogawki
                                                > poszarpię. A przy okazji pomogę sid w dobijaniu do pięćsetki.

                                                Jestem wzruszona waszą postawą, chlip chlip...
                                                • mendigo Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 18:39
                                                  Twoim wzruszeniem się nie najem. Dasz jeszcze piątala, to się poczuję doceniona i zmotywowana.
                • miau.weglowy Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 14:13
                  razydwa napisała:

                  > Uwielbiam zapach łąk, zgniecionej trawy z chłodkiem strumienia i zapachem poszy
                  > cia lasu. Jeśli lubisz te klimaty i tolerujesz dodatek słodyczy proponuję sprób
                  > ować łatwo dostępną Herba Fresca Guerlain'a z serii Agua Allegoria. Oferowana k
                  > iedyś jako woda damska , obecnie uniseks,zresztą ja akurat od lat nie uznaję te
                  > go podziału i grzebię śmiało po tzw męskiej stronie, do czego zachęcam :)
                  > Mam nadzieję, że żadna reformulacja tych perfum nie dotknęła.

                  a dzieki za wskazowke
                  i tez jestem za brakiem podzialu :)
                  • znana.jako.ggigus podziały są głupie 30.03.15, 14:19
                    moja koleżankla używała męskiej wody i dawało to doskonały efekt!
                    • miau.weglowy Re: podziały są głupie 30.03.15, 14:32
                      wiem, tez uzywalam
                      tego:
                      www.fragrantica.com/perfume/Guy-Laroche/Drakkar-Noir-2069.html
          • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 30.03.15, 10:43
            Trwałość jest problemem firmy YR, niestety. Miewa zapachy całkiem udane, można dowąchać się w nich wprawdzie syntetyczności, ale niech tam, można wybaczyć. Niemniej niska trwałość i mała projekcja jest dyskwalifikująca.
            I cóż , że np taki Fraicheur Vegetale Bambou, całkiem udany, znikał ze mnie w drodze pomiędzy półką w sklepie, a drzwiami wyjściowymi :(
            ( jedyny wyjątek Neonatura Cocoon- bardzo trwały i o sporej sile rażenia został wycofany z produkcji)
        • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 16:03
          kitek
          Jeśli lubisz wanilię, to piękna jest, puchata, miękka i podana na słodko w Pi Givenchy, zakwalifikowanym na męską stronę mocy, ale z upodobaniem podbieranym przez kobiety i słusznie :) Mówię o pierwszym wydaniu Pi , tym żółtym. Pojawiają się przebąkiwania o rychłym wycofaniu zapachu, więc, kto lubi niech ma na uwadze, że mogą zniknąć z rynku.
    • razydwa Wyrabiać zdanie :) 30.03.15, 21:57
      Rozumiesz różnicę pomiędzy
      - wyrabianiem sobie zdania na temat perfum ( do tego służą testy naskórne)
      a
      - najgrubszą selekcją zapachów ? ( tu może posłużyć pasek, ale nigdy na jego podstawie nie można wyrobić sobie zdania na temat perfum, bo np odrzucony w grubej selekcji papierkowej zapach, na skórze może okazać się rewelacyjny :)

      Ggigus miała rację pisząc, że najważniejszym jest test naskórny. O wadach testów papierkowych pisałam dokładnie w innym miejscu.
      Już wiesz? :)
      • six_a Re: Wyrabiać zdanie :) 30.03.15, 22:12
        >ale nigdy na jego podstawie nie można wyrobić sobie zdania na temat perfum

        ahaś, a konkretnie to z którymi wiatrakami teraz walczysz, bo ja nie pamiętam, żeby ktoś w tej dyskusji twierdził, że WYŁĄCZNIE na podstawie papieru można wyrobić sobie zdanie.
        ale jak powtórzysz to jeszcze z piętnaście razy to pewnie ktoś uwierzy.
        • razydwa Re: Wyrabiać zdanie :) 30.03.15, 22:22
          Staram się wytłumaczyć ci dokładnie coś, o co pytasz i tyle :)
          Piszesz w necie już trochę, więc wiesz, że komunikacja za pośrednictwem tego medium jest utrudniona, czasem odczytanie intencji mylne, zwłaszcza osoby, którą się mało zna.
          Zatem najpoważniej ci powiadam- nie " walczę" :)
          • six_a Re: Wyrabiać zdanie :) 30.03.15, 22:28
            > Staram się wytłumaczyć ci dokładnie coś, o co pytasz i tyle :)

            ja pytałam, czy z papierka się nie da? czy ja twierdziłam, że z papierka się da?
            możesz też zacytować, kto twierdził, że papier jest supermetodą i że wyłącznie papier należy stosować. czekam z niecierpliwością.
    • lled Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 15:32
      a moze mi drogie Panie poleca cos nowego? uzywam versace eros i creed aventus, teraz chcial bym zmienic na inny zapach bo te dwa mi sie juz znudzily. co proponujecie?
      • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 16:56
        Ja na męskich słabo się znam, ale pani ekspertka zapewne coś doradzi.:P
        Osobiście (jako moja osoba:) lubię trzy męskie zapachy banalnego Calvina Kleina (Euphoria, Free i One Summer niebieski - tylko ten ostatni to chyba uniseks), podoba mi się także Egoiste i The Beat. Co do Eros, to niedawno poznałam damską wersję i oj, nie. No ale męskiej nie znam.
        • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 17:03
          Egoiste to Chanel,a The Beat to Burberry. Dla formalności i żeby nie było, że przyjdzie wiadomo kto i będzie: źle, źle, źle. ;)
          • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 21:13
            Egoiste bardzo lubię, jego flankery także, ale te jednak wyłącznie na mężczyznach, próby założenia na siebie bez powodzenia. Wypusty Burberry są przyjazne i bardzo bezpieczne w okolicznościach oficjalnych, do pracy, wszędzie tam, gdzie wskazanym jest pachnieć dyskretnie, elegancko i nieinwazyjnie. Klasyczna Burberry Woman ma ładne tony brzoskwiniowe, kto lubi owoce w perfumach klasycznych będzie zadowolony. Generalnie stara Anglia w butelkach.
            ------
            dla zmęczonych zdaniami złożonymi bryk poniżej:

            Egoiste dla mensów, kobitki niech se dadzo siana.
            Burberry całkiem ruchable som, niom.
        • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 18:05
          Te męskie zapachy lubisz na sobie, czy na mężczyźnie? Jeśli używasz dla siebie to fajnie.
          Także nie respektuję tego podziału na damskie/męskie.

          Pierwsze tzw męskie, które używałam z przyjemnością wielką to były Basala Shiseido, nietety już nie produkowane.To był zapach polskiej, złotej jesieni w butelce, cudo! Następny to wspomniane już w tym wątku otulające, słodkie, waniliowe Pi Givenchy, potem Vetiver Guerlain w wersji przedreformulacyjnej, rześkie, pieprzowe L'Eau d'Issey Pour Homme Issey Miyake i poszło! Jeszcze trochę tych męskich było i jest :)
          • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 19:27
            Na sobie używałam tylko tego uniseksa CK One Summer, bardzo fajny, chłodzący zapach na lato.
            Ja dzielę zapachy na letnie zimowe, bo latem lobie się ochłodzić, orzeźwić, "uowocowić", nosić coś lżejszego, a zimą wolę ciężej, czasami słodko lub bardzo słodko. Chociaż w letnie wieczory zdarza mi się użyć zapachów, które uznaję za zimowe (Angel, Candy), a dzisiaj, przy pogodzie typu "co to ma k... być" zastosowałam mojego ambrowego Aliena.
            • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 19:29
              Autokorekta:

              > Ja dzielę zapachy na letnie i zimowe, bo latem lubię się ochłodzić, orzeźwić
            • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 21:33
              Kurcze, tym ambrowym Alienem można porazić na wietrze hektar miasta, projekcję ma bardzo dużą. Pisałam, bywa męcący, kiedyś byłam pod jego urokiem, powoli mi mija, dobrze, że synchronicznie z zaprzestaniem jego produkcji.
      • czoklitka Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 12:22
        mnie się kiedyś podobał Gucci Pour Homme II - delikatny i nienachalny zapach, z tego co pamiętam
        • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 14:52
          czoklitka napisała:
          >mnie się kiedyś podobał Gucci Pour Homme II - delikatny i nienachalny zapach, z tego co pamiętam

          I owszem, piękny zapach, nawet go poleciłam koledze z forum, który pytał o typy.
          Niestety coraz trudniej dostępny, ale przy dużym uporze można go jeszcze wyhaczyć.

          Jakoś tak jest, że piękne zapachy, które zdobędą serca konsumentów, znikają z produkcji najszybciej :(. Podobnie, jak nieodżałowane damskie Opium ( te nowe wypusty są w najlepszym wypadku żałosnymi popłuczynami po oryginale) lub Dolce Vita. Nowa, owszem, niebrzydka, ale gdzie jej tam do pierwowzoru.Ta pierwsza to było Dolce Vita !
          • czoklitka Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 16:53
            Z Dolce Vitą zetknęłam się po raz pierwszy, gdy byłam mała i wtedy wiedziałam, że ten zapach będzie dla mnie. Co do kiepskich zapachów poreformulacyjnych - a może to jest tak, że najbardziej podobają nam się rzeczy, które po raz pierwszy wąchniemy. Wówczas podróbki czy zmiany oryginału już nie wywierają takiego wrażenia. To tak jak z muzyką - rzadko kiedy jakieś przeróbki dorównują oryginałowi. Ale, czy w rzeczywistości, tak obiektywnie, one są gorsze...
            • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.04.15, 00:52
              Owszem, te poreformulacyjne produkty obiektywnie rzecz biorąc bywają w części przypadków nie gorsze, niż protoplaści, niemniej, tam, gdzie sentymenty, tam obiektywizm się kruszy.
              Pamięc zapachów jest bardzo silna i, jeśli wiążą się z ważnymi dla nas wydarzeniami, emocjami, to trudno zaakceptować nawet korzystne w nich zmiany.

              Najczęściej jednak reformulacja rzeczywiście nie służy dobremu zapachowi bo polega na zastąpieniu np naturalnego składnika jakąś chemią parapodobną ;), lub na znacznym zubożeniu składu pod płaszczykiem ochrony konsumenta przed alergiami.
              To oczywiście zaledwie szkic problemu, którego omówienie przerasta ramy tego wątku, ale kogo interesuje, wie gdzie szukać.
              Czytałam, że Dolce Vita, to twój ulubiony zapach, mój także, ale ciągle chlipię za pierwszą wersją.Może dlatego, że poznałam ją w bardzo sympatycznych okolicznościach.
              • czoklitka Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.04.15, 14:18
                >tam, gdzie sentymenty, tam obiektywizm się kruszy.

                Świetnie to ujęłaś.

                Dolce Vita wydaje mi się obecnie nieco słodsza niż kiedyś, ale i tak w mojej opinii przebija większość zapachów dla kobiet. Co do zastąpienia np naturalnego składnika jakąś chemią parapodobną, to tutaj powiem tylko tyle, ze jeśli podmieniają składniki na inne, to to już powinien być inny perfum o innej nazwie. Samo zastąpienie chemii tej ekstrahowanej ze składników pochodzenia naturalnego identyczną chemią otrzymaną syntetycznie nie zmieni perfum. One będą nadal tak samo pachnieć.
                • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.04.15, 16:33
                  > to już powinien być inny perfum o innej nazwie.

                  Ok, zrobię za Metresę.
                  Nie perfum, tylko perfumy, proooooszę!!!
                  • czoklitka Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.04.15, 16:49
                    no racja, coś mi tu nie grało.
          • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 17:03
            Klasyczne Opium jest dla mnie nieprzyswajalnie (acz przyznaję ,ze ostatnio wwąchiwałam się w nie jakieś 2 lata temu, a jak wiadomo gusta się zmieniają), za to kocham nielubiane przez tzw. znawców Belle d'Opium - miałam kiedyś 30 ml i używałam na tzw. okazje.:) Za to najnowszy wynalazek w czerni jest moim zdaniem kiepski. Jakbym miała fazę na nieprzytłaczającego słodziaka, to naprawdę wolę Candy Prady, moim zdaniem to jedna z lepszych propozycji w tym temacie.
            • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.04.15, 01:01
              Candy Prady to sympatyczny słodziak :), dla mnie zbyt słodki jednak. Stare Opium ma moc rażenia, którą współcześnie trudno zaakceptować, ale po minimalnej dawce i pozytywnym nastawieniu można delektować się starą dobrą szkołą perfumiarstwa. To w końcu klasyk klasyków. Z tym, że najpierw tę stara wersję trzeba zdobyć i to nie zepsutą.
              Najnowszy wynalazek w czerni owszem i dla mnie kiepski, tylko flakon ładny, lubię kobaltowe i czarne flakony.
              • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.04.15, 16:34
                Kiedyś miałam równocześnie Candy i L de lolita, podczas ostrej fazy na słodkości.:) I jak dla mnie dało się wyczuć, które z nich pachną wyższą półką.:)
      • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 14:39
        lled napisał:
        a moze mi drogie Panie poleca cos nowego? uzywam versace eros i creed aventus, teraz chcial bym zmienic na inny zapach bo te dwa mi sie juz znudzily. co proponujecie?

        Trochę mało danych :) Czy to mają być perfumy do pracy, tu ważne jaki jest jej charakter ( personel szpitala raczej nie powinien pachnieć, jak model na wybiegu :) ), czy takie ogólnie niezobowiązujące na dzień, czy wieczorowe na szczególne okoliczności.
        Podaję więc poniżej parę typów " na codzień", które nie powinny zabić otoczenia, a tobie sprawić przyjemność z ich noszenia:
        YSL La Nuit d' Homme
        Hugo Boss Boss Selection
        Chanel Allure Sport
        Loeve Loeve 7 Natural
        Hugo Boss Boss In Motion
        Hugo Boss Hugo Energise
        Gucci Gucci Pour Homme II
        Hermes Terre d'Hermes
        Kenzo Kenzo pour Homme
        Carolina Herrera 212 Men
        Lanvin Lanvin L'Homme
        Givenchy Gentelmen Only
        Prada Luna Rossa
        Chanel Egoiste Platinum
        Dior Dior Homme Cologne 2013
        Thierry Mugler Mugler Cologne
        Christian Dior Dior Homme Sport 2012
        Calvin Klein CK One Shock For Him
        Giorgio Armani Acqua di Gio
        Burberry Burberry Men
        Paco Rabanne Ultraviolet
        Cacharel Cacharel pour Homme
        ...... :)

        Na okazje wieczorowo wyjściowe spróbuj:
        Chanel Egoiste
        Azzaro Azzaro pour Homme
        Azzaro Azzaro Visit for Men
        Jean Paul Gaultier Le Male
        Calvin Klein Obsession for Men
        Lalique Encre Noire
        Givenchy Pi
        Gucci Envy for Men
        ....:)

        Wybrałam pozycje dość łatwo dostępne, większość do przetestowania w perfumeriach stacjonarnych ( koniecznie w testach naskórnych) i w cenach nie wywołujących szczękościsku.
        Żadne porady nie zastąpią cierpliwych testów na własnej skórze i własnym nosem,
        powodzenia :)
        • miau.weglowy przy egoiste platinum ktos majstrowal 02.04.15, 18:08
          bo je uwielbialam jak sie pojawily, a pare lat temu przezylam przykry szok wachajac je
      • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 17:19
        > uzywam versace eros i creed aventus,
        > teraz chcial bym zmienic na inny zapach bo te dwa mi sie juz znudzily.

        Nuda, Panie. Spróbuj Pasha de Cartier na ten przykład czy coś, wstrząśnij swoim zapachowym światem, a nie tam takie tam te... :)

        Armani Code jest ze zbliżonej półki nudów, ALE podobno przyciąga kobiety.
        • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.04.15, 01:05
          Nieno :) jak chłopak Aventusa używa, to ma fantazję :)
          Jeśli wstrząsać to Charle Blue Revlona polecam, wstrząśnie, jak się patrzy :)
          ( serio, to nawet nie próbuj)
    • mysliciel662 Re: Perfumy (wiosna i lato) 31.03.15, 18:09
      Ja lubię z Avonu, takie słodkie :)
      • czoklitka Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.04.15, 17:08
        z Avonu kiedyś miałam białą Perceive
    • razydwa Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.04.15, 01:21
      I tak dobijasz do wymarzonej 500-tki, gratuluję:)
      Te kilka brakujących postów pomogą ci nabić merytorycznie koleżanki.
      Zgłoszę się przy jesienno/ zimowej edycji tematu ;)

      Spokojnych, radosnych, rodzinnych Świąt życzę wszystkim tu spotkanym.
      Hej
      • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.04.15, 16:34
        Dzięki! Co za emocje!:P
    • nudzimisie_strasznie Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.04.15, 18:15
      pińcet!
      • miau.weglowy nie na temat ;P/nt 02.04.15, 18:31

      • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.04.15, 18:43
        Brawo, otrzymujesz medal z kartofla! :)
    • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 12.04.15, 18:31
      Zatęskniłam z The Beat, chyba muszę przetestować, jak teraz na mnie leżą. :)
      • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 12.04.15, 19:43
        > Zatęskniłam z The Beat, chyba muszę przetestować, jak teraz na mnie leżą. :)

        Testuj, testuj. Mnie się obie wersje, EDP i EDT, całkiem podobają... na innych. Na własnej skórze nadal odbieram je obojętnie. Ale wierzę, że któregoś dnia mój gust zatoczy koło. :)

        Właśnie zamówiłam L'Eau Bleue d'Issey Pour Homme. Piękny! Odkąd obiecałam sobie, że nie kupię nic nowego dla siebie, dopóki nie wykończę paru starych zapachów, wyżywam się na dziale męskim.

        Testowałaś kiedyś Eau de Rochas?
        • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 12.04.15, 22:28
          Nie znam, muszę zapisać w kajeciku. :)
          • sid-15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 13.04.15, 17:06
            A teraz jeszcze Lancome O de Orangerie za mną chodzą. Nie ma lekko...
            • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 13.04.15, 20:18
              > A teraz jeszcze Lancome O de Orangerie za mną chodzą.

              Nigdy nie wąchałam. Czytam, że głownie cytrusy i jaśmin, kilka osób porównało zapach do Miss Dior Cherie L`Eau. Słusznie?

              Mnie ostatnio pani na lotnisku poczęstowała;) L'Eau d'Issey City Blossom. Opinie ma bardzo przeciętne, a na mnie rozwinęły się w coś naprawdę ciekawego (choć wstęp niepozorny, szczerze mówiąc). Ale jeszcze posprawdzam, może miałam wyjątkowo dobry dzień, teraz czuję się dennie i nie wiem, czy zapach ponownie by mi podszedł.
            • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 10.05.15, 17:18
              Dodałam tę Twoją oranżerię do listy, i ciągle coś na jej miejsce wskakuje. A jak już, już decyduję się zapach przetestować, to nie ma go na półce.

              Flanker Anais Anais Premier Delice właściwie nie ma nic wspólnego z oryginalnym Anais Anais. Ładny. Poprawny. ;) Za to testowałam Anais Anais L'Original - spać mi nie daje. :) Z tym że nie jest to zapach dla każdego (choć "łatwiejszy" od starego Anais Anais).

              Ogródek Pana Li - wreszcie przetestowałam na sobie, dwukrotnie. Nie wiem, czy to, co czuję, porównałabym do chińskiego ogrodu, ale ten "ogródek" układa się na mojej skórze najlepiej ze wszystkich.

              Z innych nowości, warto moim zdaniem przetestować Knot Bottega Veneta i B. Balenciaga. I może jeszcze Narciso Narciso Rodriguez.

              Ze starych, kórych nigdy wcześniej nie testowałam na ciele, spodobały mi się Kenzo Jungle L'Elaphant (na lato ryzykowny, ale chłodną wiosną - czemu nie), O de Lancôme i Bois d'Iris Van Cleef & Arpels.
              • sid_15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 10.05.15, 17:27
                Mnie ta Orangeria trochę przeszła, na Anais Anais Premier Delice coś ciężko mi się natknąć w celu ponownego przetestowania. Nie pamiętam, czy już o tym pisałam, ale Reveal Calvina Kleina za mną chodzi i spokoju nie daje.:)
                • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 25.08.15, 12:50
                  > Mnie ta Orangeria trochę przeszła, (...). Nie pamiętam, czy już o tym pisałam, ale Reveal Calvina Kleina za mną chodzi i spokoju nie daje.:)

                  O de l'Orangerie - dla mnie nuda.

                  Ogólnie zuważyłam, że nie podchodzą mi zapachy, w których pierwsze skrzypce gra kwiat pomarańczy. Nosiłam przez pewien czas Knot (Bottega Veneta). Neroli, kwiat pomarańczy... na dłuższą metę mnie zabiły. Choć są takie, które mnie nie drażnią, np. YSL Opium Vapeurs de Parfum.

                  Acqua di Gioia Jasmine - nuda.

                  CK Reveal - chyba jeden z najciekawszych z tych, które wymieniłaś. Obiło mi się o uszy, że to jeden z najczęściej zwracanych perfumowych prezentów świątecznych zeszłego roku. :) Nie dziwię się. Zapach nie krzyczy, ale też nie jest łatwy, słodki i przystępny.

                  Z nowych Flower By Kenzo L'Eau Originelle (z białym makiem na flakonie) całkiem przypadł mi do gustu. Powąchałam z nudów, nie spodziewałam się, że mi się spodoba (nuty wodne nie zachęcają mnie do testowania zazwyczaj). Do oryginału niepodobny, nie wiem, dlaczego niektórzy uważają zapach za męskawy (bo nie jest słodki?).

                  Theirry Mugler Cologne oraz Chanel Eau de Cologne też mi się podobają. Pomyślę w przyszłym roku.
                  • sid_15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 26.08.15, 17:05
                    Mnie się ostatnio nic nie podoba, przynajmniej z nowości czy takich zapachów, których wcześniej nie znałam. A przecież trzeba coś znaleźć na nadchodzącą jesień i zimę (nowy wątek? :P). Kiedyś miałam Custo Barcelona Glam Star, krytykowane prawie tak jak Reveal, może strzelę sobie te dwa i będę w niszy. :>
          • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 13.04.15, 20:25
            W takim razie daj znać, co myślisz po przetestowaniu. Ja też dopisałam sobie O de L'Orangerie, plus kilka innych z wątku.

            Tylko że zazwyczaj nie wącham więcej niż 2, góra 3, za jednym podejściem, więc może to trochę potrwać. :)
    • sid_15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 03.06.15, 21:01
      Teraz podoba mi się nowa Acqua di Gioia Jasmine.
      • sid_15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.07.15, 22:03
        A teraz chodzi za mną Estee Lauder Sensuous, tylko że to takie bardziej na jesień.
        • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 01.07.15, 22:30
          > A teraz chodzi za mną Estee Lauder Sensuous, tylko że to takie bardziej na jesień.

          Ha, ale się wstrzeliłaś. W niedzielę zostało mi trochę miejsca na skórze na jeden zapach i stwierdziłam, że EL znam chyba najsłabiej (White Linen, Pure White Linen + klony i to chyba wszystko), więc sobie coś przetestuję. Wahałam się między Sensuous a Modern Muse. Stanęło na tym drugim, czego żałuję - nic szczególnego. Później, w domu, dokładnie sprawdziłam nuty w Sensuous i na pewno następnym razem zostawię miejsce na teścik, zaciekawiły mnie.

          Mnie jakiś czas temu urzekły Baiser Vole (EDP) i Baiser Vole Lys Rose Cartiera. Szczególnie różowa lilia. Wow. Aż sobie podskoczyłam przy półce. :)
          • sid_15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 02.07.15, 17:10
            Ja coś do Cartiera nie mam ciągot, poza nielicznymi wyjątkami.
            A przypomniało mi się, bo chyba o tym było, że jeśli chodzi o zieloną herbatę, to jest coś, co lubię - Funny! Moschino.
            • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 03.07.15, 13:07
              > Ja coś do Cartiera nie mam ciągot, poza nielicznymi wyjątkami.

              Damskie, poza ostatnio wymienionymi, nie wywołują u mnie większych emocji, męskie bardzo lubię.
        • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 05.07.15, 14:05
          > A teraz chodzi za mną Estee Lauder Sensuous

          O rany, jakie one lekkie, bliskoskórne i grzeczniutkie. Spodziewałam się czego innego. Nuty drzewne, to takie bardziej drewienka. ;) Nie są brzydkie, w sam raz do pracy wczesną jesienią. Dla mnie gdzieś pomiędzy ładne a bez emocji.

          Ale za to Sensuous Noir bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Mają więcej charakteru. To naprawdę dobry zapach. Dodaję do listy perfum do dalszych testów. Wrócę do nich, gdy zrobi się chłodniej.
          • sid_15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 05.07.15, 18:37
            Dla mnie to trochę drewno, trochę miód, a przede wszystkim zapach kojarzący mi się z pasieką.:) Dla mnie za słodkie na teraz. Sensous Noir rzeczywiście ładne i intrygujące, ale jeszcze bardziej nie na upały. Btw. dzisiaj minęłam panią spryskaną Angelem - ja bym umarła. Z resztą było blisko, kiedy ją mijałam.:)
            • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 05.07.15, 23:34
              > Btw. dzisiaj minęłam panią sp
              > ryskaną Angelem - ja bym umarła. Z resztą było blisko, kiedy ją mijałam.:)

              Na szczęście Ty tylko minęłaś, współczuję tym, którzy musieli przebywać z nią w jednym pomieszczeniu... A może nikt nie musiał i użyła Angela latem dla frajdy (szkoda, że wyłącznie jej własnej haha)?

              Bo w sumie kto powiedział, że powinniśmy dzielić perfumy na letnie i zimowe? Podejrzewam, że przede wszystkim spece od marketingu. Na letniaczkach i limitowankach nieźle się zarabia.

              Mnie od mojego poprawiacza nastroju La vie est belle od 15 stopni wzwyż po prostu odrzuca. Rozwija się inaczej, słodkość z rozpogadzającej, robi się potworna. Miałaś rację, słodziaki mają urok głównie zimą. Nawet Born in Paradise nie mogę w tym roku zdzierżyć, oddałam koleżance.

              Teraz jadę trochę na cytrusach, trochę na aromatycznych, niesłodkich cytrusach i trochę na perfumach bardziej gorzko-cierpkich niż słodkich.
              • sid_15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 06.07.15, 21:35
                Niby tak, ale ja jakoś dzielę, a w takie upały ratuję się konwaliową i bzową (na zmianę) wodą toaletową z Yves Rocher.:) Mają też dwie fajne mgiełki zapachowe (szczególnie jedną, cytrusową), ale stwierdziłam, że za dużo tego szczęścia.:)
                • kombinerki_pinocheta00 Re: Perfumy (wiosna i lato) 06.07.15, 21:52
                  Ile ty masz sztuk perfum?
                  Jak najlepiej i najtaniej sprawdzić kilka zapachów? Próbki z allegro?
                  Szukam czegoś dla siebie. Co powiesz o Gucci - Pour Homme II i Issey Miyake - L'eau d'Issey Pour Homme?
                  • sid_15 Re: Perfumy (wiosna i lato) 07.07.15, 16:53
                    Teraz sztuk cztery.
                    Ja chodzę po perfumeriach i wącham, czasami zamawiam jakieś próbki lub odlewki. Perfumeria na S robi próbki - dadzą ci jakąś, jeśli poprosisz, perfumeria na D już nie.
                    Na męskich słabo się znam. Lubię The Beat Burberry, Free i Euphorie Calvina Kleina, fajny jest uniseks CK One Summer bodajże z zeszłego roku, w niebieskiej butelce - super na upały. Z droższych i bardziej klasycznych Egoiste Chanel. Tych dwóch, które wymieniłeś, nie znam.
                  • fuzja-jadrowa Re: Perfumy (wiosna i lato) 08.07.15, 12:24
                    kombinerki_pinocheta00 napisał(a) (...)

                    Hej, Giorgio Majdani, @

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka