Dodaj do ulubionych

mam dość kłamstw

27.03.15, 21:17
Jak żyć po zdradzie Hmm a może to nie była zdrada? Pisanie na firmowym czacie z koleżanką z pracy? Później sporadyczne smsy? Spacer z koleżanką z pracy w tajemnicy przede mną? Rozstaliśmy się. Dla niego to był za duży problem gdy okazało się ze go złapałam na klamstwie. To był (tak mi się wydawalo do 8 marca) szczęśliwy, pełen uczucia związek. Co miesiąc kwiaty, nieustanny kontakt. 8 marca wydał się sms, tydzień później rozmowy i kłamstwo ze o tylko jednak z nia pisał od dużego czasu, a w pon ze się kiedyś z nią spotkał i był a spacerze. Wtedy się przyznał gdy już mu wybaczyłam oszustwa, uwierzyłam, że może być jak dawniej, powiedział ze duzej tak nie może, że powie prawde i powiedział: Wisła, spacer z inną, gdy ja łykałam jego kłamstwa i siedziałam potulnie w domu. Cały tydzien smsy, ze teskni, ze brakuje, ze nie chce nikogo innego. ALE ŻADNEGO DZIAŁANIA, żadnego spotkania, żądnego telefonu. Dziś piątek wieczór...ledwo zyje, plącze. Wczoraj poprosiłam go o nie pisanie skoro nie chce ze mna być, skoro nie jest pewny. Wziął sobie prosbe do serca, milczy. Wolałabym nadal klamstwa i złudną nadzieje.. Kolejny raz porażka.
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: mam dość kłamstw 27.03.15, 22:04
      na pewno wolałabyś kłamstwa?

      mój były kolega z pracy wielokrotnie zdradzał młodą, dość ładną żonę, do tego ona niezależna, dobra praca itd..
      a on co delegacja to bzyknięcie innej, nie to że zakochanie jakieś, kryzys w jego związku i taka alternatywa, no zero jakiegokolwiek "usprawiedliwienia", chuć i tyle. Nawet mi się zwierzał (nie wiedzieć czemu), że musi z tym skończyć blablabla.
      No i ja się nosiłam z tym, żeby tą żonę jednak uświadomić, bo mi jej szkoda było, szczególnie jak widziałam ich laurki na FB czy instagramie ale ostatecznie ona się do mnie kiedyś dopieprzyła, że ja coś z nim i dałam sobie spokój. Teraz są "szczęśliwie" w ciąży, więc nie będę się wtrącać, chociaż czasem mam wielką ochotę, szczególnie że pan miał raczej niewielkie wyrzuty sumienia zarówno wobec niej jak i tych dziewczyn, które bałamucił.

      Naprawdę wolałabyś nie wiedzieć?. Jak na mój gust popłaczesz i Ci przejdzie, głowa do góry.
    • alpepe Re: mam dość kłamstw 27.03.15, 22:40
      Popłacz, obejrzyj w necie jaki dołujący film, niech ci ulży.
      Boli, wiem, ale z ręką na sercu, kto przez to nie przechodził? Nie chodzi o zdradę, a rozstanie, o dorastanie, o uczucia.
      Właśnie kupiłam sobie soundtrack do 50 shades of gray's i wiesz co, wejdź na youtube, tam to przez przypadek dziś znalazłam i przesłuchałam wszystko.
      To jak z raną po operacji, wiesz, że kiedyś się zagoi, ale teraz boli, potem będzie swędzieć, ale kiedyś zapomnisz.
      • samuela_vimes Re: mam dość kłamstw 30.03.15, 01:33
        alpepówna i 50 twarzy geja?

        świat się kończy!
    • arogancka_agrafka Re: mam dość kłamstw 28.03.15, 08:11
      Zawsze najgorsza prawda jest lepsza niż mydlenie maślanych ocząt.
    • sid-15 Re: mam dość kłamstw 28.03.15, 08:30
      Czat, smsy i spacer? Nie, to nie zdrada, nie popadajmy w paranoję.:/ Ale ściemnianie to inna para kaloszy.

      > Wisła, spacer z inną, gdy ja łykałam jego kłamstwa i siedziałam potulnie w domu.

      Ale że zamknął cię w tym domu, czy co?
      • kura_wuja Re: mam dość kłamstw 28.03.15, 10:56
        > Ale że zamknął cię w tym domu, czy co?

        pwnie rzucil haslo: "Kochanie ide po bulki, jak wroce zjemy sniadanko." No i autorka tak siedziala i siedziala i czekala na te bulki jak na zbawienie.
        • sid-15 Re: mam dość kłamstw 28.03.15, 13:26
          Brzmi wiarygodnie.:)
          • back.office Re: mam dość kłamstw 28.03.15, 22:38
            Na bułki to i ja bym poczekała.
            • mendigo Re: mam dość kłamstw 29.03.15, 11:49
              Ja półproduktów nie przyjmuję. Całe śniadanie albo nic.
            • sid-15 Re: mam dość kłamstw 29.03.15, 15:58
              Ale potulnie? No weź!
    • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: mam dość kłamstw 28.03.15, 08:47
      Wywaliła typa, bo niby zdrada, jednak wolałaby aby wrócił, bo woli kłamstwo niż samotność.
      Typ chce wrócić i daje jasne sygnały, ale dla niej sygnały nie są wystarczająco czytelne, bo przecież sms to nie telefon. Wywaliła go, ale w głębi chce spotkania, chociaż propozycji. Do tego ryczy, ledwo żyje, kuciapka swędzi, samotność doskwiera, przywiązanie daje znać, że zależy.

      O co ci, karwasz twarz, chodzi?
    • bebi_nowa Re: mam dość kłamstw 28.03.15, 10:46
      jak dla mnie spacer to nie zdrada
      • jaquline1 Re: mam dość kłamstw 28.03.15, 12:35
        jestem kobietą, ale jak Mamę kocham, nie pojmuję:(
        • znana.jako.ggigus dla jednej zdrada to pójście na sok albo spacer 28.03.15, 12:40
          , a dla innej wieloetni związek na boku.
          Osoby, nie że tylko kobiety.
          Nie ma co rozumieć.
          A dla kogoś graniczy ze zdradą, jak rozmawiasz z jego/jej partnerem dłużej niż 5 min. na imprezce i się często śmiejecie. Zaraz taka prawie że zdradzana osoba przysteruje i doprowadzi do porządku sytuację.
          • sid-15 Re: dla jednej zdrada to pójście na sok albo spac 28.03.15, 13:28
            Tak, a dla jeszcze innej zdrada jest wtedy, kiedy chłop powie "cześć" koleżance, ale może nie rozmawiajmy o histerykach i paranoikach.
            • znana.jako.ggigus dlaczego nie? jeśli jednego dnia ktoś Ci 28.03.15, 14:31
              zarzuci z ww powodu zdradę...
              Czego nie życzę, rzecz jasna.
              • sid-15 Re: dlaczego nie? jeśli jednego dnia ktoś Ci 28.03.15, 14:52
                Dlatego, że subiektywne odczucia to jedno, a rzeczywistość to drugie. Oczywiście, pani może uznawać sobie, że spacer z koleżanką jest zdradą, tak jak inna może uznawać na przykład, że jeśli kolega dał jej czekoladki na imieniny, to znaczy, że kocha namiętnie. Co nie znaczy, że pokrywa się to z rzeczywistością.
                • znana.jako.ggigus nie ma obiektywnej rzeczywistości 28.03.15, 14:55
                  fajne by było, gdyby ktoś mógł określić: to jest zdrada, a to wielka miłość.
                  Dla założycieli wątku spacer nad Wisłą jest zdradą. Współczuję, ale dla niej tak jest.
                  No chyba że ona trolluje:))
                  • sid-15 Re: nie ma obiektywnej rzeczywistości 28.03.15, 15:02
                    Nie ma obiektywnej rzeczywistości - kolejna złota myśl. Sorry, ale ja dzisiaj wymiękam - weekend jest, ludzie miejcie litość.:)))
                    • znana.jako.ggigus skoro piszesz o subiektywnych odczuciach 28.03.15, 15:09
                      tutaj cytat:
                      Dlatego, że subiektywne odczucia to jedno, a rzeczywistość to drugie. Oczywiście, pani może uznawać sobie, że spacer z koleżanką jest zdradą, tak jak inna może uznawać na przykład, że jeśli kolega dał jej czekoladki na imieniny, to znaczy, że kocha namiętnie. Co nie znaczy, że pokrywa się to z rzeczywistością.
                      ja widzę powiązanie z obiektywną rzeczywistością.
                      Subiektywny i obiektywny to dwa przeciwieństwa.
                      Dlaczego więc wymiękasz..?
                      • obrotowy napisz moz cos wiecej ? 28.03.15, 15:56
                        znana.jako.ggigus napisała:
                        ja widzę powiązanie z obiektywną rzeczywistością.


                        napisz cos wiecej o tej zbitce slownej...
                        - co to jest ?
                        i czy istnieje (bo takie jest domniemanie) nieobiektywna rzeczywistosc?
                        • znana.jako.ggigus oczywiście że nie, patrz 28.03.15, 15:57
                          parę postów powyżej i nie grzesz więcej
                        • mendigo Re: napisz moz cos wiecej ? 29.03.15, 11:55
                          Obiektywna rzeczywistość istnieje sobie poza twoim poznaniem, ale w twojej głowie, przefiltrowana przez procesy poznawcze przestaje być obiektywna. Jako jednostka ułomna nie masz do czynienia z obiektywną rzeczywistością, masz do czynienia z tym, co sobie z rzeczywistości odfiltrowałeś; masz do czynienia z interpretacją rzeczywistości i to są twoje dane. Im bardziej odstajesz od normy, tym bardziej "twoja rzeczywistość" odstaje od rzeczywistości normalsów.
                          • znana.jako.ggigus nie ma obiektwnej rzeczywistości, bo niby kto ma 29.03.15, 14:58
                            orzec, kto i co przefiltrował, no bo kto jest obiektywny?Ty powiesz A, ja rozumiem B, Ty reagujesz C i tak dalej.
                            • sid-15 Re: nie ma obiektwnej rzeczywistości, bo niby kto 29.03.15, 15:58
                              A jeśli teraz siedzę na krześle, to to krzesło jest, czy go nie ma?
                              • znana.jako.ggigus to co innego 29.03.15, 16:37
                                nie mowie o rzeczach widzialnych i latwych do stwiedzenia typu na czym siedzisz. W watku nie o tym mowa, a o tym jak ludzie siebie nazwajem odbieraja. Pod tym wzgledem nie ma obiektywizmu. Fajnie by bylo.
                    • obrotowy nie ma obiektywnej rzeczywistości - (do) sid-15... 28.03.15, 23:43
                      to napisz po weekendzie...
                      - jak jest z ta obiektywna rzeczwistoscia?

                      a gingusa przepraszam - nie spostrzeglem, ze cytowala Twoja wypowiedz.
                      • sid-15 Re: nie ma obiektywnej rzeczywistości - (do) sid- 29.03.15, 11:14
                        Czy wy pijecie razem w ten weekend?
                        • znana.jako.ggigus ja nie mogę pić, chyba że bezalkoholowe napoje 29.03.15, 14:59

                          • sid-15 Re: ja nie mogę pić, chyba że bezalkoholowe napoj 29.03.15, 15:59
                            Trochę zazdraszczam, ja muszę coś przyjąć, żeby tak mieć.:)
                            • znana.jako.ggigus musisz przyjac, zeby poscic? 29.03.15, 16:36
                              ale dzis jestem na ostatkach sil.
    • m.a.l.a_syrenka Re: mam dość kłamstw 28.03.15, 13:20
      Nadzieję chcesz mieć. Ale nie masz. Za to efekty odstawienia pana od piersi masz ostre.
      • jaquline1 Re: mam dość kłamstw 28.03.15, 15:30
        Eee, ja tam wiem najlepiej- otóż żaden facet nie wybierze się z kobietą na spacer, jeśli niw będzie jej ciekawy. w tym wzgl. są totalnymi leniami (i dobrze), jeśli byłby tylko sercem całym z założycielką tematu, to z nią najchętniej wybrałby się na tenże spacer. bo tylko o niej myślałby. Nic z tego nie będzie, to albo lowelas, albo poszukiwacz i nie wierzę, ze tak z grzeczności dla towarzystwa polazł w tajemnicy na ten spacer. To prosta konstrukcja chłopska, tylko my dorabiamy jakieś swoje wydumane schematy:-)
        Ja bym olała na zawsze.
    • czoklitka Re: mam dość kłamstw 28.03.15, 15:36
      może on to chował w tajemnicy, bo wiedział, jak ostro i zazdrośnie zareagujesz? Inna sprawa, czy tak sobie tam poszedł i bez podtekstów, czy coś tam jednak do koleżanki czuje.
    • obrotowy wal z tym do mnie - jak w dym... 28.03.15, 15:52
      to Ci wybije z glowy myslenie o zdradzie.

      Zdrada - to zaczyna od pocalunku z JENZYCZKIEM (a nie np. tylko w policzek...)
      - ktory to pocalunek jest zwyczajowo obietnica czegos wiecej...
      • renata1152 Re: wal z tym do mnie - jak w dym... 28.03.15, 22:18

        ''''''Czym jest zdrada ?

        inwestowanie poza związkiem emocji ,uczuć , czasu :
        czyli wcale nie musi dojść do kontaktu
        z genitaliami innej osoby ''''''''''''''''''''
        • obrotowy wypraszam sobie 28.03.15, 23:36
          renata1152 napisał(a):
          > czyli wcale nie musi dojść do kontaktu
          > z genitaliami innej osoby ''''''''''''''''''''

          wypraszam sobie.
          buzia i JENZYCZEK - to nie genitalia...
        • renata1152 Re: wal z tym do mnie - jak w dym... 29.03.15, 15:56
          Przepraszam, może się zapędziłam, ale nawet buzia i '' jenzyczek '' to stanowczo za dużo,
          przynajmniej dla mnie.
          Myślą ,mową , uczynkiem i zaniedbaniem to nawet pasuje do tej sytuacji.
          Najpierw była myśl coś zaintrygowało pana inną panią ,była ciekawsza nowa
          ''nie wiem co tam jeszcze'''''.
          Na tym etapie można przemyśleć sytuację i nie brnąć w to dalej.
          Ale było umawianie się ,spotkanie i zaniedbanie obecnej partnerki.
          Dla typowych romantyczek jest to sytuacja trudna do zaakceptowania i
          ja to doskonale rozumiem.
          Ale ile złego takie zauroczenia potrafią zrobić w małżeństwach gdzie są dzieci
          gdzie rozpadają się związki a po zauroczeniach też pozostają zgliszcza.
          • znana.jako.ggigus ale jeśli jesteś wrażliwa na kogoś innego, to 29.03.15, 16:44
            znaczy to, że związek się sypie.
            Ty wrażliwa albo Twój partner.
            Jak to powiedział Johny Depp - jeśli masz wrażenie, że kochasz dwie osoby, zdecyduj się na tę ostatnią, w której się zakochałaś/eś. Gdybyś naprawdę kochał tę pierwszą, nie byłoby tej drugiej w Twoim życiu.
    • miau.weglowy Re: mam dość kłamstw 29.03.15, 16:56
      jak to zadnego dzialania??? pisze do ciebie co nie? jedni pisza, inni dzwonia, inni serenady pod balkonem graja. ale w sytuacji, gdy ktos nie jest pewien twojej reakcji, pisanie jest bardziej bezpiecznym wyjsciem, i daje ci szanse na zastanowienie sie jak zareagowac. bezposrednia rozmowa to ryzyko (zreszta juz byla i kazalas mu spadac) dla niego teraz, ze u ciebie zle emocje wezma gore.
      a czy to zdrada, sie zastanawiasz, czyli sama nie wiesz. dla mnie jeszcze nie.

      black & blue
    • samuela_vimes Re: mam dość kłamstw 30.03.15, 01:32
      i ot durnych facetów uchroń nas panje bosze. To idiota jakiś, daruj sobie dziewczyno.
    • varia1 Re: mam dość kłamstw 31.03.15, 16:30
      mam dość kłamstw
      ale:
      wolałabym nadal kłamstwa i złudną nadzieję...

      jako kobieta, nie rozumiem
    • mysliciel662 Re: mam dość kłamstw 31.03.15, 18:14
      Po zdradzie nie da się żyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka