Dodaj do ulubionych

miłość francuska

IP: *.core.hp.com 13.09.04, 11:04
jak mam się do tego przekonać?
Obserwuj wątek
    • niedzwiedzica_sousie Re: miłość francuska 13.09.04, 11:04
      a dlaczego musisz się do tego "przekonywać"? co ci nie odpowiada?
    • mario2 Re: miłość francuska 13.09.04, 11:12
      najlepiej metoda organoleptyczna :)
    • Gość: margie Re: miłość francuska IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 13.09.04, 11:13
      do tego sie nie mozna przekonac. Mozna sie tego nauczyc albo pozbyc zahamowan.
      Podtawa to milosc do partnera, otwartosc, musisz mu powiedziec co ci
      pzreszkadza. Co cie odstrecza? Tu nalezy szukac powodu. Moze wizyta u
      seksuologa? Moja kolezanka ma z tym problem, jest mezatka od 10 lat i nie moze
      sie pzremoc, mimo, z e bardzo chce. Ale wychowanie zrobilo swoje....
      • niedzwiedzica_sousie Re: miłość francuska 13.09.04, 11:17
        a ja śmiem twierdzić, że miłość nie jest do tego potrzebna :))
        higiena - na pewno!
        • mario2 Re: miłość francuska 13.09.04, 11:20
          podpisuje sie obydwiema rekami...:)
          • niedzwiedzica_sousie :)) n/t 13.09.04, 11:27

            • mario2 Re: 13.09.04, 11:29
              co w tym smiesznego?
              • niedzwiedzica_sousie Re: 13.09.04, 12:03
                nic
                to był mój wyraz radości, że podzielasz mój pogląd
                co w tym złego?
                • mario2 Re: 13.09.04, 12:04
                  To chyba poglad wiekszosci "francuzow"? :))))
                  • niedzwiedzica_sousie Re: 13.09.04, 12:09
                    chyba poglądy wszystkich nie są takie same, bo mój post był polemiką do
                    poprzedniego
                    • mario2 Re: 13.09.04, 12:11
                      praktykujacy "francuzi" sa jak jeden maz za higiena. Co do uczucia, to juz
                      kwestia indywidualna :)
                      • niedzwiedzica_sousie Re: 13.09.04, 12:13
                        nie gadałam z wszystkimi a znając życie i różnorodność upodobań seksualnych,
                        może z tym być różnie
                        Napoleon życzył sobie by jego kochanka nie myła się przynajmniej tydzień przed
                        spotkaniem
                        • mario2 Re: 13.09.04, 12:27
                          stad perfumy- Pani Walewska? :)))))
                        • blanchet Re: 13.09.04, 12:32
                          czytając ksiązkę bądź oglądając film (szczególnie historyczny- kiedy to nie
                          było bidetów) zastanawia mnie zawsze seks znienacka bohaterów-myślę sobie "do
                          cholery przecież nie było żadnej sceny o tym że są wykąpani...facet wraca z
                          wojny, padają sobie w ramiona i do wyra itp.
                          • mario2 Re: 13.09.04, 12:37
                            To oni juz wtedy robili "po francusku"? :)
        • Gość: margie Re: miłość francuska IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 13.09.04, 11:29
          no dobra, zagalopowalam sie:) pozadanie, podniecenie, ok? O higienie nie
          napisalam, bo to dla mnie oczywiste....
    • maretina Re: miłość francuska 13.09.04, 12:09
      zapomnieliscie o namietnych ustach i jzyku;)))
    • oxygen100 Re: miłość francuska 13.09.04, 20:40
      ale z czym masz problem czy ze zrobieniem swemu panu loda czy z udostepnieniem
      sie?? bo to roznica??
    • grogreg Re: miłość francuska 13.09.04, 21:34
      A w czym jest problem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka