Dodaj do ulubionych

Czy można postanowić nie kochać

30.05.15, 17:30
Mężczyzna zaręczony... Spotyka kobietę, w której się zakochuje. Po około roku kiedy ona chce zostawić wszystko dla niego decyduje się wziąć jednak ślub. Rozstanie nie było łatwe dla obojga, cierpiał też on. Po 3 latach spotyka kobietę i sytuacja się powtarza - zakochują się w sobie, uczucie jest bardzo silne ale po 2 latach ona chce decyzji - płacz, ból ale zostaje z żoną, z którą związek nazywa relacją... nie miłością... Stabilizacja finansowa, żona dobrze zarabia... Związek kończy się dużym cierpieniem i jego postanowieniem, że nigdy więcej się nie zakocha.
Rok temu spotyka mnie. Łączy nas wszystko - sposób patrzenia na świat, poglądy religijne (on ateista, żona praktykująca katoliczka), ta sama wrażliwość na detale, zapachy, drobiazgi. Jest chemia niewątpliwie. Nie trzeba sexu żeby było fantastycznie, czas możemy spędzać na czymkolwiek i dążymy do tego. Zawsze powtarzam mu, że to co między nami było i będzie tajne, nigdy nie wspominałam o jakiejkolwiek możliwości bycia oficjalnie razem. Pilnuję tej tajności bardziej niż on. Wszelkie sygnały jakie mi wysyła mówią wkrótce o tym, że to uczucie. Z mojej strony również, o czym mówię mu po roku. Jego dzika radość z tego faktu... i nic. Po kilku kolejnych miesiącach rozterek decyduję się na rozmowę i dowiaduję się, że "nie może mi powiedzieć, że mnie kocha bo ... tak nie jest..." Że czuje coś do mnie, bardzo mu zależy, boli go kiedy wracam do swojego męża (też mam rodzinę...) i jestem tak bardzo idealna dla niego, że gdyby sobie pozwolił na popłynięcie w to w całości byłoby tak samo jak zawsze, czyli rozstanie, ból, łzy i rozpacz a on tego nie chce. Po ostatnim rozstaniu przyrzekł sobie, że nigdy więcej się nie zakocha a to co czuje to nie zwykła przyjaźń ale też nie miłość. Określa, że to coś jak między godziną 18 a 19. Przy czym jego uczucia są za 5 minut 19 -przed wielką miłością...
Na mój argument, że nigdy nie sugerowałam, że chciałabym dla niego zostawić to co mam mówi, że on nie boi się o mnie ale o siebie, że gdyby sobie pozwolił, to on mógłby chcieć odejść od żony bo nie wytrzymałby tego, że jestem z innym mężczyzną, że ma mnie raz w tygodniu a chciałby wtedy cały czas...
Nie proszę o ocenę związku na boku, tego czy to dobrze czy źle... Proszę o opinię- czy wg Was można po prostu postanowić nie kochać...? I nawet spotykając osobę idealną, do której coś się czuje zablokować się na uczucie do końca...? Jak to możliwe być za pięć przed wielkim uczuciem i powstrzymać je...?
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 17:44
      ..mozna, czasami nawet tak trzeba..i powiem ci milosc nawet ta najwieksza nie zwalnia od myslenia i odpwiedzialnosci za siebie, swoje malzenstwo,itd..uff,a to q..wa tak boli,ze chce sie wyc do ksiezyca,no wiec ..bezpieczniej jest sie nie zakochiwac.
      • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 17:53
        Ale jak w takim razie można mówić, że czuje się prawie to coś... że jest się trochę przed... Jakim cudem powstrzymuje się uczucia... Rozumiem jeśli ktoś stwierdza, że nigdy więcej i nie pcha się tym samym w sytuacje, które mogą "zagrażać" uczuciem... ale twierdzić, że jest się tuż przed i zrobić stop...? Jakim cudem jeśli już coś się w człowieku pojawiło, jeśli się mówi, że jest tęsknota, że jest strach że to też się skończy...?? Czy to właśnie nie jest już miłość?
        • dziala_nawalony Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:09
          ..wiesz,a to w takim momencie kiedy sie go pytasz,on jest rozdarty na dwoje,trwa miedzy rozsadkiem wzgledem rodziny, a tym za piec dziewietnasta, jak to nazywasz,..i nic innego nie uslyszysz, zadnych deklaracji zona, czy ty...hi..hi.. mam dla ciebie zla wiadomosc u faceta to moze trwac i trwac miesiacami..bezpieczna rodzina i super seks na boku, ciekawe jak sobie z nim poradzisz, napisz sam jestem ciekaw, czym to sie u ciebie zakonczy.pozdr. Navar..8)
          • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:15
            Widzisz.. właśnie w tym problem, że ja nie oczekiwałam i nie oczekuję żadnej deklaracji i nie chciałam podejmowania jakichkolwiek decyzji. Chciałam wiedzieć, czy odwzajemnia uczucie i tyle. Sex jest super jak mówisz, fakt. Ale to czasem on do niego nie dąży, chce spędzać zwykły czas razem jak mówi, leżeć, gadać, spacerować, jeść razem... A ta zwykła kochanka i miłość romantyczna to podobno to godzina 18...
            • dziala_nawalony Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:24
              tb13 napisała:

              > Widzisz.. właśnie w tym problem, że ja nie oczekiwałam i nie oczekuję żadnej de
              > klaracji i nie chciałam podejmowania jakichkolwiek decyzji. Chciałam wiedzieć,
              > czy odwzajemnia uczucie i tyle. Sex jest super jak mówisz, fakt. Ale to czasem
              > on do niego nie dąży, chce spędzać zwykły czas razem jak mówi, leżeć, gadać, sp
              > acerować, jeść razem... A ta zwykła kochanka i miłość romantyczna to podobno to
              > godzina 18...

              ..??????,,... no to juz nic nie rozumiem,mowisz ze facio wybral sobie ciebie do lezakowania w przydomowym ogrodku i wspolnego rozwiazywania krzyzowek????..sorry , Bejbe, cos z nim nie halo, albo ..ja nie wiem jak wyglada wspolczesna milosc,widac jestem staroswiecki.
              • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:34
                przecież na tym (jakakolwiek) miłość polega - oprócz oczywiście seksu na wspólnym spędzaniu czasu.
              • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:36
                Chodzi o to, że nie sex jest najważniejszy. Że on sam chce spędzać czas na zwykłych rzeczach, które go ze mną cieszą... I sex i rozmowa z innymi sprawami codziennymi, nie sex i do domu...
                • dziala_nawalony Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:42
                  tb13 napisała:

                  > Chodzi o to, że nie sex jest najważniejszy. Że on sam chce spędzać czas na zwyk
                  > łych rzeczach, które go ze mną cieszą... I sex i rozmowa z innymi sprawami codz
                  > iennymi, nie sex i do domu...

                  sama tam piszesz,ze nie dazy do seksu, wiec mnie zmylias. no tak, ale i tak to nic nie zmienia.
                  chce jechac na dwa fronty, a pasuje ci taki obecny stan? ..bo to zasadnicze pytanie.
                  • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:47
                    Pasuje mi brak oczekiwań do zmiany. Z tym, że skoro wyznałam swoje uczucia i widziałam w nim to samo, zastanawia mnie jakim cudem on twierdzi, że utrzymuje się tak za pięć...
                    • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:50
                      Moja rada: facetowi nie warto wyznawac swoich prawdziwych uczuc:)
                      tb13 napisała:

                      > Pasuje mi brak oczekiwań do zmiany. Z tym, że skoro wyznałam swoje uczucia i wi
                      > działam w nim to samo, zastanawia mnie jakim cudem on twierdzi, że utrzymuje si
                      > ę tak za pięć...
                • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:43
                  Ha ha! No no... A czy zdarzylo sie wam spotkac i nie zasekscic?
                  tb13 napisała:

                  > Chodzi o to, że nie sex jest najważniejszy. Że on sam chce spędzać czas na zwyk
                  > łych rzeczach, które go ze mną cieszą... I sex i rozmowa z innymi sprawami codz
                  > iennymi, nie sex i do domu...
                  • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:50
                    Tak, zdarza się ...
                    • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:54
                      Chyba tylko z braku czasu.
                      tb13 napisała:

                      > Tak, zdarza się ...
                      • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:57
                        Dwie wolne godziny, wolne mieszkanie, nikt nigdzie się nie wybiera, nie ma grypy, kataru i innych przypadłości. Po prostu.
          • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:41
            Mnie to intryguje Dzialo, czy Ty to wiesz z autopsji czy madrosc zyciowa?
            • dziala_nawalony Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:47
              molly_wither napisał(a):

              > Mnie to intryguje Dzialo, czy Ty to wiesz z autopsji czy madrosc zyciowa?


              ..Mollenko, w koncu 57 wiosen,wiec sila rzeczy musialo sie w tym czasie cos zobaczyc i cos wydarzyc.
              • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:56
                Jezu! Ty stary grzyb jestes! A ja myslalam ze po 30tce. To tesciowa ile ma?
                Ps. Ja mam 53:)Ale nieskonczone.
                dziala_nawalony napisał:

                > molly_wither napisał(a):
                >
                > > Mnie to intryguje Dzialo, czy Ty to wiesz z autopsji czy madrosc zyciowa?
                >
                >
                > ..Mollenko, w koncu 57 wiosen,wiec sila rzeczy musialo sie w tym czasie cos z
                > obaczyc i cos wydarzyc.
                • koszmarna.baba Re: Czy można postanowić nie kochać 01.06.15, 12:02
                  molly_wither napisał(a):

                  > Jezu! Ty stary grzyb jestes!

                  Stary ale jary lepszy często od młokosa! :P
                  • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 03.06.15, 18:22
                    Wole mlodszych, naukowo dowiedziono,ze kobiety powinny miec mlodszych.
                    koszmarna.baba napisała:

                    > molly_wither napisał(a):
                    >
                    > > Jezu! Ty stary grzyb jestes!
                    >
                    > Stary ale jary lepszy często od młokosa! :P
                    • dziala_nawalony Re: Czy można postanowić nie kochać 04.06.15, 16:09
                      molly_wither napisał(a):

                      > Wole mlodszych, naukowo dowiedziono,ze kobiety powinny miec mlodszych.

                      organista woli ogorki, a ksiadz jego corki, Molly, a ja tam wole Jole
      • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:39
        A ja jednak uawzam,ze fajnie jest sie zakochac i kochac,nawet,jesli mialoby to sie skonczyc rozczarowaniem. Najgorzej jest,kiedy nigdy sie nie kocha,kochanie:)

        dziala_nawalony napisał:

        > ..mozna, czasami nawet tak trzeba..i powiem ci milosc nawet ta najwieksza nie
        > zwalnia od myslenia i odpwiedzialnosci za siebie, swoje malzenstwo,itd..uff,a t
        > o q..wa tak boli,ze chce sie wyc do ksiezyca,no wiec ..bezpieczniej jest sie ni
        > e zakochiwac.
    • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:07
      Nie wiem, czy on po prostu nie szykuje gruntu pod przyszłe rozstanie, opowiadając te ładne rzeczy niestworzone, co tam mu ślina na język przyniesie.
      A uczucia - uczucia jakieś są, skoro jesteś jego kochanką, macie romans, więc jest to miłość romantyczna. ;)
      • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:09
        może być też tak, że on już teraz może kochać, ale nie chce się bardziej angażować.
        • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:18
          tak jak powiedział, właśnie rozstania się boi skoro dwa poprzednie razy szczerych wyznań tak się skończyły ...
          • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:23
            >skoro dwa poprzednie razy szczerych wyznań tak się skończyły ...

            Ale skończyły się płaczem i zgrzytaniem dla niego czy dla jego kochanek?
            • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:40
              Dla obydwu stron. Podejmował decyzję, z którą było mu bardzo ciężko i też to mocno przeżywał więc teraz nie chce takiego rozstania bo podobno mu zależy
              • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:49
                Ale to znaczy, że wtedy też mu zależało, skoro on również płakał.
                Czyżby bał się zakończyć, czyżby jest mu po prostu niewygodnie kończyć, wiedząc, że skończy się to płaczem? Przemyśl, bo może jest też tak, że on po prostu nie lubi (z naciskiem na - nie lubi, jest mu niewygodnie) kończyć.
            • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:52
              Czoki, ty naprawde wierzysz w to,co piszesz? Facet to zwyczajny kurw..rz, a ty jesz ze rad udzielasz!
              czoklitka napisała:

              > >skoro dwa poprzednie razy szczerych wyznań tak się skończyły ...
              >
              > Ale skończyły się płaczem i zgrzytaniem dla niego czy dla jego kochanek?
              • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:08
                wierzę, wierzę, ze można się zwyczajnie zauroczyć na chwile w kimś innym niż żona/mąż. A kto kim jest - zgadzam się - ale wątek nie jest o tym ;)
                • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:22
                  Wątek jest o zyciu.
                  czoklitka napisała:

                  > wierzę, wierzę, ze można się zwyczajnie zauroczyć na chwile w kimś innym niż żo
                  > na/mąż. A kto kim jest - zgadzam się - ale wątek nie jest o tym ;)
                  • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:48
                    ehh, życie. Cóż znaczy jedno życie w obliczu tak zaludnionego świata... bardzo niewiele a naiwny ten kto się łudzi że coś więcej.
                    • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:55
                      To umre naiwna.
                      czoklitka napisała:

                      > ehh, życie. Cóż znaczy jedno życie w obliczu tak zaludnionego świata... bardzo
                      > niewiele a naiwny ten kto się łudzi że coś więcej.
          • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:42
            Jest sobota dziecko, a ty sama, a on z rodzina.
            tb13 napisała:

            > tak jak powiedział, właśnie rozstania się boi skoro dwa poprzednie razy szczery
            > ch wyznań tak się skończyły ...
            • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:46
              Gdzieś nie doczytałaś... Nie oczekuję jego decyzji rozstania- nigdy nie było o tym mowy. Jest sobota, ja jestem z moją rodziną i też się tym cieszę. Zastanawia mnie stan w którym on jest. Co to za uczucie za pięć... I czy to możliwe. Tyle
              • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:49
                Szczerze? Mnie to juz nie zastanawia. Taki typ. Mam to juz za soba od 7 lat. Z tym,ze ja bylam po tamtej stronie.

                tb13 napisała:

                > Gdzieś nie doczytałaś... Nie oczekuję jego decyzji rozstania- nigdy nie było o
                > tym mowy. Jest sobota, ja jestem z moją rodziną i też się tym cieszę. Zastanawi
                > a mnie stan w którym on jest. Co to za uczucie za pięć... I czy to możliwe. Tyl
                > e
              • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 18:51
                >Zastanawia mnie stan w którym on jest. Co to za uczucie za pięć... I czy to możliwe. Tyle

                Tak, możliwe - coś tam czuje ale powstrzymuje się przed głębszym zaangażowaniem. Tyle.
                • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:01
                  Nic nie czuje, ten typ tak ma. Nie szukaj drugiego dna.
                  czoklitka napisała:

                  > >Zastanawia mnie stan w którym on jest. Co to za uczucie za pięć... I czy t
                  > o możliwe. Tyle
                  >
                  > Tak, możliwe - coś tam czuje ale powstrzymuje się przed głębszym zaangażowaniem
                  > . Tyle.
                  • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:11
                    Myślisz? Bo, wg mnie, skoro ma kochankę z którą lubi spędzać czas nie tylko na seksie, to znaczy, ze coś czuje, choćby tak po prostu lubi lub się zauroczył. Zresztą, dla mnie ten człowiek jest niewiarygodny, jako że po prostu zwyczajnie boi się skończyć bynajmniej nie przez uczucia żywione do autorki czy innych jego kochanek a przez zwyczajny strach przed rzewnym zakończeniem.
                    • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:21
                      Nie, to jest facet, ktory kocha przede wszystkim siebie. Wazne jest to,co on czuje i jego szczescie. Zostanie przy tej, przy ktorej mu wygodniej.
                      czoklitka napisała:

                      > Myślisz? Bo, wg mnie, skoro ma kochankę z którą lubi spędzać czas nie tylko na
                      > seksie, to znaczy, ze coś czuje, choćby tak po prostu lubi lub się zauroczył. Z
                      > resztą, dla mnie ten człowiek jest niewiarygodny, jako że po prostu zwyczajnie
                      > boi się skończyć bynajmniej nie przez uczucia żywione do autorki czy innych jeg
                      > o kochanek a przez zwyczajny strach przed rzewnym zakończeniem.
                      • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:24
                        Pewnie tak jest.
                      • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:29
                        Tak, mam nadzieję, że zostanie przy żonie. Ze mną chce być, nie chce rozstania i wszystko to mi pasuje, przecież ja nie rozpaczam, że chciałabym z nim a on woli żonę... Pytanie moje jest takie, czy on zwyczajnie już coś czuje tylko nie chce się przyznać, żeby nie skończyło się tak jak poprzednio
                        • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:46
                          Pytanie jest bez sensu.Meczysz strune od kilku godzin.Jak ci tak dobrze, to po co zakladasz watek na FK?

                          tb13 napisała:

                          > Tak, mam nadzieję, że zostanie przy żonie. Ze mną chce być, nie chce rozstania
                          > i wszystko to mi pasuje, przecież ja nie rozpaczam, że chciałabym z nim a on wo
                          > li żonę... Pytanie moje jest takie, czy on zwyczajnie już coś czuje tylko nie c
                          > hce się przyznać, żeby nie skończyło się tak jak poprzednio
                          • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:47
                            bo ona nie jest pewna, czy on coś czuje w ogóle. A pewnie chciałaby, żeby to było pioruńskie uczucie.
                            • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:56
                              Pewnie by chciała... I to by wystarczyło. Kto chciałby wyznać co czuje i nie usłyszeć nic...
                              • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 20:03
                                przecież usłyszałaś, ze jest za pięć dziesiąta czy tam która. przecież usłyszałaś, że coś tam czuje co nie jest już przyjaźnią. a ty po prostu pragniesz zdeklarowania, że cię kocha...
                              • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 20:04
                                A wiesz co? Ty trollem jestes, bo jakos tak bez emocji piszesz.
                                tb13 napisała:

                                > Pewnie by chciała... I to by wystarczyło. Kto chciałby wyznać co czuje i nie us
                                > łyszeć nic...
                                • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 20:09
                                  Staram się bez emocji, konkretnie faktami. Emocje = Bravo Girl jak ktoś zasugerował... Chciałabym wiedzieć, że coś czuje- tak. Nie jestem w stanie zrozumieć jak można prawie kochać i się powstrzymać więc dla mnie to brak uczucia. Tym samym mój bezuczuciowy wpis równy jest zamyśleniu i smutkowi z tego tytułu, że sama kocham, nie chcę zmian, chcę zostać, on też ale nie usłyszę tego czego chcę
                                  • czoklitka Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 20:13
                                    >chcę zostać, on też ale nie usłyszę tego czego chcę

                                    no to jesteś w czarnej d*. współczuję. dajesz się wrabiać komuś, kto ci się nie zdeklaruje. tak jest im najprościej - mówiąc wiele pobocznych rzeczy ale nigdy nie przechodzić do sedna. jesteś zwykłą kochanką, a nie kimś wyjątkowym. w brednie o "za pięć dziewiąta" bym nie wierzyła na twoim miejscu.
                                    • dziala_nawalony Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 20:17
                                      czoklitka napisała:

                                      > >chcę zostać, on też ale nie usłyszę tego czego chcę
                                      >
                                      > no to jesteś w czarnej d*. współczuję. dajesz się wrabiać komuś, kto ci się ni
                                      > e zdeklaruje. tak jest im najprościej - mówiąc wiele pobocznych rzeczy ale nigd
                                      > y nie przechodzić do sedna. jesteś zwykłą kochanką, a nie kimś wyjątkowym. w br
                                      > ednie o "za pięć dziewiąta" bym nie wierzyła na twoim miejscu.

                                      ..swiete slowa Czoko!! ..jest banalna kochanica na dwie godziny,dla kogos wyjatkowego mozna przebiegunowac oba bieguny ziemi, dokonac czwartego rozbioru polski, albo doprowadzic do kolejnej wojny o piekna Helene, czy dame o innym, slodko brzmiacym imieniu..8)
                                      • molly_wither Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 20:26
                                        Łoł! Ale kochanek tez musi byc niebanalny.
                                        dziala_nawalony napisał:

                                        >
                                        > ..swiete slowa Czoko!! ..jest banalna kochanica na dwie godziny,dla kogos wyj
                                        > atkowego mozna przebiegunowac oba bieguny ziemi, dokonac czwartego rozbioru pol
                                        > ski, albo doprowadzic do kolejnej wojny o piekna Helene, czy dame o innym, slod
                                        > ko brzmiacym imieniu..8)
                              • dziala_nawalony Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 20:04
                                tb13 napisała:

                                > Pewnie by chciała... I to by wystarczyło. Kto chciałby wyznać co czuje i nie us
                                > łyszeć nic...

                                ..o!! i trzeba bylo od tego zaczac,a nie wchodzic tak z przyczajki od zakrystii,..tak to byloby przykre.
                        • cat4 Re: Czy można postanowić nie kochać 03.06.15, 14:10
                          A co go tak kurczowo trzyma przy zonie, z ktora ozenil sie, chociaz "kochal" inna i ktora zdradza od czasow jeszcze sprzed slubu?

                          To ze zona dobrze zarabia?

                          Niezly gad... ;) jesli kogos kocha, to tylko siebie...
    • ptolemeusz28 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 19:41
      Wydaje mi się, ze każdy ma jakaś tam swoja definicje miłości, odczuwa ja na swój sposób i pomimo, ze wszyscy jako ludzie w podobny sposób "czujemy" to jednak intensywność tych odczuć może być różna. Różnice osobnicze w przezywaniu i definiowaniu miłości.
      I np. w mojej definicji miłości nie mieści się odejście od kochanej osoby, aby zostać z zona czy mężem, bo dobrze zarabia (aspekt praktyczny), ale w definicji "miłości" twojego chłopaka już tak (pierwsza część historii, która opisujesz).
      Zatem w jego sposobie odczuwania może mieścić się tez możliwość, by zaprzeć się i nie zakochać>
    • znana.jako.ggigus możesz postanowić pisać romanse? 30.05.15, 20:06
      masz naprawdę fajny, taki duszoszczipatielnyj styl.
      • tb13 Re: możesz postanowić pisać romanse? 30.05.15, 20:13
        Tak mogłabym pisać jeśli o mnie chodzi
        • znana.jako.ggigus no to do dzieła!! 30.05.15, 20:25

    • gyubal_wahazar Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 20:12
      Typ nawciagał się Kohelja, w przerwach poprawiając Mniszkówną. Jak pociśnie jeszcze brazylijskie seriale, będzie miażdżył damskie serduszka, jak traktor glizdy.

      Tylko nie bardzo chwyciłem o co się rozchodzi z tą za 5 19-tą. Jest oficjalnym huliganem uszatka i od średniaków nie przegapił żadnego odcinka, czy biedre z voltem mu o tej godzinie zamykają ?
      • raohszana Re: Czy można postanowić nie kochać 31.05.15, 00:04
        "Miażdżył damskie serduszka jak traktor glizdy" - Wielebny, jakie to piękne a poetyckie!
        • gyubal_wahazar Re: Czy można postanowić nie kochać 31.05.15, 10:43
          Ku chwale ojczyzny, Raoś. Duża rośnij, moje dziecko ;)
          • raohszana Re: Czy można postanowić nie kochać 31.05.15, 11:43
            gyubal_wahazar napisał:

            > Duża rośnij, moje dziecko ;)
            *
            Z chwałą jak chwałą, ale mnie już chyba przyrostu nie potrzeba - chyba, że materialnego, najlepiej w formie VFR800, o to możecie modły wznieść! ;)
    • tb13 Re: Czy można postanowić nie kochać 30.05.15, 20:26
      Dziękuję za Wasze wpisy i ocenę sytuacji. Tak jak mówiłam, nie czekałam na ocenę faktu związku na boku i tego jaki jest... chodziło mi o tytuł wątku - można czy to bujda, że się da biorąc pod uwagę, że wszystko wskazuje, że jest inaczej. Dziękuję w każdym razie. Pozdrawiam
    • coffei.na Sanszajn,Sanszajn reagge... 30.05.15, 20:39
      Chciałoby się zanucić...ale!
      Sorry Bejbe...fagas ewidentnie cie urabia dla swoich potrzeb...
      Z jednym się zgodzę -fajnie mieć 2h bez kataru,chorób i słowa mamooooo..
      Chociaż co to są 2h? Chyba mnie to nie urządza ;)
    • miau.weglowy pan niezle to sobie obmyslil 30.05.15, 21:34
      jak tylko ktoras sie zaczyna jeczec o zaciesnianiu wiezow, deklaracjach itp. - wypad, nastepna!
      a lzawa historyjka (jedna wielka sciema) przynosi pozadane efekty, co widzimy na przykladzie autorki postu. nie dosc, ze panie dostaja kopa, to jeszcze zaluja biedaczka, bo on 'taki wrazliwy i tak wszystko przezywa' :D
      • anula36 Re: pan niezle to sobie obmyslil 31.05.15, 01:02
        Gosc mi wyglada nie tyle na uczuciowego co wyrachowanego, ma zonke,ale regularnie nawiazuje inne rownolegle relacje na boku, laski na boku mami pie...mi, ze jeszcze miesiac, jeszcze dwa a juz sie w nich zakocha na zaboj, a w miedzyczasie niech naiwne cipcie wycisna jeszcze po te 2 godziny z wlasnej rodziny dla niego te 2 czy 3 razy w tygodniu, wzdychajac jak to WSZYSTKO ich laczy.
        jak sam pan stwierdzil nie boi sie o ciebie, tylko siebie czyli swoja dupcie.pewnie ma jeszcze ze dwie czy trzy takie "za piec dziwietnastki" na podoredziu, na wypadek jakbys tych 2 godzin nie wydarla,albo miala jednak grype;)
        • tulsa00 Re: pan niezle to sobie obmyslil 31.05.15, 01:35
          Masz racje. Oboje sa bardzo wyrachowani, szkoda mi ich partnerow,
        • cat4 Re: pan niezle to sobie obmyslil 03.06.15, 14:15
          Dokladnie!
    • rotkaeppchen1 Re: Czy można postanowić nie kochać 31.05.15, 05:19
      Z tego co piszesz, on nigdy nie kochal, wiec nie musi niczego postanawiac. Zakochanie to nie milosc.
    • obrotowy mozna. 31.05.15, 16:31
      mozna, a niekiedy nawet trzeba.
      nie po to miewalem kochanki - by sie w nich zakochiwac i robic sobie problemy z zona.
      • m.a.l.a_syrenka Re: mozna. 31.05.15, 22:15
        Co to dla ciebie jest ta "żona"? Czy to jest jakaś instytucja, coś typu urząd skarbowy albo sąd rejonowy?
        • obrotowy mozna i trzeba 01.06.15, 00:02
          m.a.l.a_syrenka napisała:

          > Co to dla ciebie jest ta "żona"?
          Czy to jest jakaś instytucja, coś typu urząd skarbowy albo sąd rejonowy?

          jak najbardziej + jeszcze matka dzieciom , sprzataczka, kucharka i obronczyni rodzinnych,
          oraz wszelkich innych WYZSZYCH wartosci.
          • tulsa00 Re: mozna i trzeba 01.06.15, 00:14
            A ty dla niej maszynka do robienia kasy i dzieci a orgazmy ma z kumplem z pracy
            • obrotowy Re: mozna i trzeba 01.06.15, 00:51
              tulsa00 napisał(a):
              > A ty dla niej maszynka do robienia kasy i dzieci

              - zgadza sie.

              a orgazmy ma z kumplem z pracy

              - nie zgadza sie.
              jak wiekszosci kobiet seks ja nie interesuje..
              • tulsa00 Re: mozna i trzeba 01.06.15, 03:08
                Seks z mezem ja nie intetesuje :)
              • raohszana Re: mozna i trzeba 01.06.15, 03:34
                obrotowy napisał:
                > jak wiekszosci kobiet seks ja nie interesuje..
                *
                Gdzieś Ty takie kobity wyszukał?
                • obrotowy na konkursie pieknosci 01.06.15, 10:39
                  raohszana napisał:
                  > Gdzieś Ty takie kobity wyszukał?

                  Na lokalnym konkursie pieknosci.
                  - na otarcie lez mam przynajmniej
                  piekny przychowek :)
                  • raohszana Re: na konkursie pieknosci 01.06.15, 19:05
                    obrotowy napisał:
                    > - na otarcie lez mam przynajmniej
                    > piekny przychowek :)
                    *
                    Grunt to nie tracić humoru w trudnej sytuacji ;)
              • koszmarna.baba Re: mozna i trzeba 01.06.15, 12:10
                obrotowy napisał:

                > jak wiekszosci kobiet seks ja nie interesuje..

                Musi trafiła na słabego w "te klocki", gdyby był dobry to ona byłaby BAARDZO zainteresowana.
          • m.a.l.a_syrenka Re: mozna i trzeba 01.06.15, 09:35
            Czyli spółka zoo ;-) jak mawia moja ciotka, która ma chyba podobny zestaw.
            Ja nie dałabym rady w szpagacie na dłuższą metę..
    • ursyda Re: Czy można postanowić nie kochać 03.06.15, 16:27
      Kiedyś myślałam, że nie.
    • joanna9969 Re: Czy można postanowić nie kochać 04.06.15, 12:20
      Facet trzyma sie zony a na boku chce podupczyc , proste ?
      No to po Ch .. dorabiac do tego jakas filozofie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka