Dodaj do ulubionych

JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC??

    • Gość: Kangoor Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 213.25.179.* 20.09.04, 16:03
      To teraz my. Ja 30 lat ( 5 rok studiów 1200 za semestr ), żona 27 lat( lekarz
      medycyny ). Dwa lata po ślubie , synek 10 miesięcy.
      Pracuję jako recepcjonista w hotely mam 1400 Brutto ( żadnych premii, ostatnia
      trzynastka wyniosła 120 PLN , nieźle ??? ), do tego dochodzą nieraz napiwki od
      gości, rzadko jakieś 100-150 miesięcznie , jak jestem w pracy to mam wyzywienie.
      Zona zarabia netto 1037 PLN. razem mamy około 2000-2200 na miesiac dla trzech
      osób, na razie mieszkamy z teściami ( pokoik dla nas 12 m2 ), płacimy 600 PLn (
      teściowa robi i kupuje jedzenie, srodki czystości i reszte kupjemy sami ). Mamy
      samochód ( 5 letni Matiz , zakupiony za pieniądze , które zona zarobiła w
      USA ). 28 dostajemy mieszkanie w TBS-ach, mamy jeszce 5 tysięcy na koncie za
      które musimy urządzić mieszkani.
      Nawięcej pieniędzy wydajemy na synka pieluchy, zupki itd.
      Nie kupujemy od ponad roku, żadnych ciuchów , raz na miesiąc kono lub teatr,
      internet w pracy. cięzko jest się wyrobić, najgorsze jest to, że pozbedziemy
      się pieniędzy, które były zabezpieczeniem na zycie.
      Ale synek zdrowiutki i zadowolony.
      P.S. Zazdroszczę nieraz tym, którzy zarabiaja po kilka tysięcy, tez bym tak
      chciał, ale nie zamieniłbym tego za moje małżeństwo i Syna.
      P.S. 2 a za kilka lat ( 2-4 i tak chcemy mieć jeszcze jedno dziecko ), a jak
      nas będzie stać ( bo w końcu będzie normalnie, ze dwójka wykształconych osób
      pracujacych, na pełnych etatach będzie mogła pozwolić sobię na trójkę dzieci)
      Prawda??????
      • Gość: tete Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 20.09.04, 17:28
        Prawda
        O ile ludzie zagłosują na PO ew. PIS a nie Samoobronę, LPR czy SLD. Czego tu
        obecnym bardzo życzę.Zawsze jest to wybór mniejszego zła ale przypominam ile
        było porodowego i macierzyńskiego za AWS a ile jest teraz...
        Po tym co zrobiło SLD zacząłem się bardziej przejmować wyborami - trzeba się
        interesować polityką bo polityka tak czy inaczej zainteresuje się nami...
      • Gość: tygrysek Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 213.25.11.* 20.09.04, 18:18
        Pozdrawiam ! Dobrze wam idzie oszczędzanie i chyba Tak wam zostanie. My
        jestesmy obydwoje lekarzami,teraz nie po trzydziestce, tylko w okolicach
        czterdziestki. Było gorzej,jak byłam na wychowawczym,z jedną pensją męża (
        dwoje dzieci,prawie rok po roku ).Jeśli człowiek nie wchodzi poniżej minimum
        socjalnego, to można przetrwać, można też cokolwiek zaoszczedzić, trzeba mieć
        tylko trochę rozumu, żeby nie popadać we frustrację z powodu wiszącego w
        sklepie ubrania. Moim zdaniem nie jest ważne gdzie się jedzie na urlop - tyko z
        kim.
        Bawią mnie okreslenia przedmówcow " EKSTRACIUCH " czy to już normalnego ubrania
        nie można kupić ? chyba, że komuś się wydaje, że ten bez EKSRACIUCHA to nie
        człowiek. Polecam dwójkę dzieci,zaraz potem zaczniecie oszczedzać na ich studia
        ( Hi , Hi !! )Teraz oczywiscie wydajemy głównie na dzieci: lekcje języków,
        wakacje, ich ubrania i skromna odrobinka na "starych".
        • Gość: marta Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.proxy.aol.com 20.09.04, 18:30
          ja rowniez mam dziecko ale nie widze powodu aby wszystkie wydatki w rodzinie
          podporzadkowac dziecku.
          okreslenie extraciuch pochodzi chyba z mojego postu.
          wychodze z zalozenia, ze fakt iz mam dziecko nie oznacza, ze powinnam sobie
          wszystkiego odmawiac. chce jak najlepiej dla dziecka i jak najlepiej dla
          siebie. oczywsicie wobec tzw konfliktu interesow liczy sie dobro dziecka nad
          moim.
          nie po to chyba zyjemy, zeby zatracac sie w oszczedzaniu i odmawianiu sobie
          wszytskiego, bo to nie jest zycie tylko jakas marna egzystencja.
          oczywsiscie ze kobieta bez tego mojego nieszczesnego extraciucha dalej jest
          czlowiekiem, ale czy domawiajac sobie za kazdym razem, kiedy widze super kiecke
          w nieprzyzwoitej cenie bede za kazdym razem tlumaczyc sobie ze tak juz musi byc.
          zycie sklada sie nie tylko z wielkich dlugoteminowych planow ale rowniez z
          malych spontanicznie podejmowanych decyzji.
          wlasnie fakt, iz chce od czasu do czasu wybrac sie do fryzjera, albo kupic
          kozaki za 800 zl mogac jednoczesnie zapewnic mojej corce prywatne lekcje
          jezyka, jazde konna i wspaniale wakacje dla calej rodziny, nie pozwala mi stac
          w miejscu tylko ciagle szukam sposobow na polepszanie swojej sytuacji
          finansowej.
          pozdrawiam
          • Gość: Tygrysek Do Martusi IP: 213.25.11.* 21.09.04, 07:28
            Martusiu śliczna, po prostu piszemy o INNYCH pieniądzach. Ja nie oszczędzam dla
            fantazji.Ja w ogóle nie oszczędzam,ja po prostu rozsądnie wydaję .Dla ciebie
            buty za osiemset mają inną wartość niż dla mnie. Zastanów sie jak ich cena ma
            się do pensji lekarza specjalisty w szpitalu miejskim - netto ok. 1200zł.
            Hasło "jestes tego warta" w tym wypadku odpada( a jestem !).
            Jesli stac Cię na wszystko, to nie masz powodu do ograniczeńw wydatkach. Nie
            zazdroszce, gratuluję, zwłaszcza,że i Twojemu dziecku tez bedzie łatwiej.Pa.
            • Gość: marta Re: Do Martusi IP: *.proxy.aol.com 21.09.04, 20:42
              Drogi Tygrysku
              Fakt ze dysponuje wiekszymi funduszami, niz Twoje nie oznacza ze swoje
              pieniadze wydaje nierozsadnie, a jedynie zgodnie z teoria "apetyt rosnie w
              miare jedzenia"
              Bardzo ubolewam nad faktem ze tak szacowna profesja (mowie tutaj o lekarzach)
              jest tak smiesznie nisko wynagradzana.
              nie mam na to wplywu, choc rzeczywiscie mialabym wiekszy komfort psychiczny
              korzystajac z porad lekarskich.
              To fakt kazda z nas jest warta drobnych szalenstw i przyjemnosci w zyciu ale i
              kazda z nas musi postrzegac te sprawy przez pryzmat wlasnych zarobkow.
              Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: Kant Zupa Ja mimo wszystko uważam, że kozaki za 800 zł IP: *.echostar.pl 21.09.04, 16:36
            kupowane nawet ,,co jakiś czas'' (???) to przegięcie. Jest jakaś granica, po za
            którą przestaje się płacić za jakość (również jakość estetyczną), a zaczyna
            bezmyślna konsumpcja. Myślę że w przypadku butów to 400 złotych. I nie jestem
            eremitą. Po prostu to nie fair wobec ludzi którzy tyle zarabiają przez miesiąc.
            Dlatego chciałbym dojść do pieniędzy własną pracą, i móc wydawać je rozsądnie.
            To znaczy m.in. nie wikłać się w różnej maści środowiska ,,chic/passe''.
            • Gość: marta Re: Ja mimo wszystko uważam, że kozaki za 800 zł IP: *.proxy.aol.com 21.09.04, 20:31
              a jakim cudem to jest nie fair w stosunku do ludzi ktorzy zarabiaja 1000 zl.
              mam sie czuc winna ze oni zarabiaja 1000 zl czy ma msie czuc winna ze ja
              zarabiam 8000 ???
              nie ma na swiecie sprawiedliwosci i bylo jest i bedzie spoleczenstwo podzielone
              na biednych i bogatych.
              blagam nie probujmy rozpowszechniac komunistycznych tresci bo dojdziemy do
              paranoidalnego wniosku ze tzw urawnilowka ( kazdemu po rowno - kazdemu gowno )
              to najlpesza zyciowa zasada.
              nikt mi tych pieniedzy nie dal. zarabiam je, bo bardzo ciezko pracuje i nie
              czuje sie z tego powodu winna.
      • Gość: Wuj sknerus Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.uw.lublin.pl / *.lublin.uw.gov.pl 22.09.04, 08:30
        Tez mysle tak jak Ty. Mamy po 28 lat. Oboje pracujemy. Ja z zona mamy razem
        ok. 3000 i dwóch synów. Finanse domowe prowadze ja, ponieważ jestem
        patologicznie oszczedny. Zona studiuje zaocznie (1400 za semestr). Na
        mieszkanie wydajemy (czynsz, gaz prad telefon) 800. Jak dostaje nagrode to
        odkładam.Robie wszystko by miec odpisy podatkowe. W ten sposób przy naszych
        dochodach odkładam 10 tys rocznie. Ale prawda jest ze dzieci kosztują. Po
        prostu nie sposób na nich oszczędzać. Ale jaka radość/
    • safrane1 Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? 20.09.04, 19:11
      Zarabiam 800 zł. Nie mieszkam sama, mieszkam z matką. 650 złotych wydaje na
      opłaty( opłacam telefon, czynsz, prąd ) i życie ( żywność i środki czystości ).
      Zostaje mi na własne wydatki typu kino, wyjazd, książki, prasa, ubrania 150
      złotych. Na razie brak widoków na zwiększenie dochodów i usamodzielnienie się -
      czytaj: wyprowadzka z domu rodzinnego.
      Pozdrawiam
    • Gość: anna Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 21:25
      Ja nie pracuję obecnie ale mam nadzieję ,ze już niedługo będe kontynuować
      pracę, a mój mąz zarabia dośc dobrze, bo około 4 tysięcy na miesiac,z tego ko
      sęk w tym ,ze jego pensja nie zawsze jest płynna i regularna , bo ostatnio
      wypłata "spóźniła" się ponad trzy tygodnie:( mamy swoje mieszkanie,a wszelkie
      opłaty łącznie z dwoma tel. kom. , tel stacjonarnym, internetem i opłatami za
      przejazdy MPK(dopiero zamierzamy kupić jakieś kilkuletnie auto)wynoszą koło
      1200 zł, to co zostaje wydajemy na jedzenie(koło 300 zł na miesiąc, z czego raz
      w tygodniu większe zakupy w hipermarkecie,mało jemy mięsa i wędlin, za to
      więcej serów) urządzanie mieszkania, w tym miesiącu musimy kupić meble do
      drugiego pokoju , a w przyszłości pralkę , bo nie daję już rady prać juz pół
      roku wszystkiego w rękach:( aha co do ubrań to nowy łaszek kupowałam dwa
      miesiace temu, kosmetyki używam polskie,bo tańsze a w kinie jesteśmy raz na 3
      miesiące :( dopóki się nie urządzimy niewiele nam zostaje z jednej ,
      nieregularnej pensji , ale nie narzekam, bo przynajmniej jesteśmy zdrowi i mamy
      swój kąt na ziemi:)))
      • malena_b Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? 20.09.04, 21:37
        4,5 tys na 2 osoby, z czego niestety 1,5 tys idzie na wynajem mieszkania:/ Na
        szczęście już niedługo przeprowadzamy się do własnego:)
    • Gość: iza Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 20.09.04, 21:37
      1000 zl:
      *200 żłobek synka
      *200 kredyt
      *100 spłata kartY kredytowej < z czasu kiedy jeszcze taką miałam>
      *200 komórka+stałe łącze

      zostaje 300 i za to musze zyc ,kupic ubrania i reszte
      iza

    • Gość: obserwator2 Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 21:39
      Dzieci samodzielne. Nas dwoje ma 6000pln. Z tego 1000 jedzenie + środki
      czystości, 1000pln (około) czynsz, samochód, internet, 2000 pln "na rozkurz"
      (alkohol pana domu, papierosy pani domu, prezenty , np. dla wnuków, ciuchy,
      przyjęcia itp.), 2000 "się odkłada".
      • Gość: zik policzmy IP: *.pec.bytom.pl 21.09.04, 14:53
        2 + 2, mieszkanie, samochód oraz:
        opłaty 1200
        jedzenie 1000
        samochód, komórki 1000
        siłownia, basen, używki - 700
        jakieś nieprzewidziane - 500
        razem około 4400. Z pensji nie wystarcza więc dokładamy z tego co dorobimy i
        udaje nam się odłożyć około 4000 miesięcznie.
        Uwazam, iż jest nieźle ale w aspekcie innych wypowiedzi idę dalej.
    • Gość: Zdzisia Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 22:40
      No tak. My z Mezem czasem mamy 5000, a czasem (rzadko) 1500 na 2 os. W sumie
      srednio ok. 4000 na miesiac. Jest tak: sa pieniadze, sie wydaje, nie ma
      pieniedzy - i wtedy jakos nie trzeba kupowac butow za 400zl (jak pojawi sie
      Dziecko, to i tak nie bedzie mozna szalec, wiec na razie sobie pozwalamy). I
      tez jest dobrze. Najgorzej, jak nie ma na stale oplaty 300 czynsz, 350 telefon
      plus net, plus prad (ok. 400zl na pol roku. 1000 zl supermarket (jedzenie i
      chemia). Nie wiem, jak mozna ejsc za 300 zl/m-c. Nie jemy miesa, w chudych
      miesiacach nie jemy np. mozarelli. CZasem dobre winko, kino 2-3 razy na m-c,
      ksiazki ze 3, 120 silownia, 100 kosmetyczka. Zawsze tez ok. 80-100 zl na
      prezent dla kogos z rodziny/przyjaciol. Typowe miejskie malzenstwo po studiach.
      Jakos starcza, w razie co, rodzice pomoga. TRZEBA BYC CHORYM PSYCHICZNIE, ZEBY
      TWIERDZIC, ZE 10 000 TO MALO.
      • lesia27 Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? 20.09.04, 22:56
        my mamy około 3000 zł miesięcznie, może moglibyśmy z tego całkiem przyzwoicie
        żyć gdyby nie czynsz 650 zł (bez elektryczności i gazu, a to dodatkowe 100
        zł); później dochodzi rata za samochód, rata za mieszkanie, benzyna,
        ubezpieczenia i na jedzenie zostaje bardzo mało, nie mówiąc już o innych
        przyjemnościach (a człowiek jest młody i chciałby coś z życia mieć,
        przynajmniej z przyjaciółmi się zobaczyć); więc nasze życie kulturalne,
        towarzyskie i rozrywkowe ograniczone prawie do zera; teraz marzymy o dzidzisiu,
        ale jak będę na macieżyńskim to odejdzie jeszcze co najmniej z 500zł; i jak tu
        mieć rodzinkę i żyć w miare przyjemnie? przecież człowiekowi potrzeba trochę
        więcej do szcześcia niż tylko pełmny brzuch i ukochany u boku (choć to bardzo
        ważne); ludzie jak radzicie sobie za pare stuwek na rodzinkę (napiszcie o
        szczegółach, bo to przerasta moją percepcję)? Pozdrawiam
        • Gość: tosia Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.04, 00:38
          Ja mam 1000 – 1200 (zależy ile nadgodzin). Mieszkam 5 dni z chłopem ;o) a 2 dni
          w tygodniu z rodzicami. Opłaty stałe: bilet miesięczny +sieciówka=160 zł,
          komórka 50-100 zł, studia podyplomowe 3000 na rok. Wydaję prawie wszystko co
          zarabiam. Z czego mogłabym zrezygnować?
          1. za słodyczy (pewnie ze 100 zł)
          2. z kupowania kosmetyków dla poprawy nastroju (w końcu nie muszę mieć
          kilku balsamów do ciała)
          3. prasę mogłabym przeglądać w necie (ok. 40 zł)
          Misiek ma swoją forsę – ok. 1600 na miesiąc + rocznie ok. 5 – 15000 ekstra.
          Ja mam zawsze na koncie 2-3 pensje z on ... nic. Na wakacje wydaliśmy po ok.
          3000 na głowę – w sumie cztery tygodnie wojaży w prymitywnych warunkach.
          Ciuchy: wyprzedaże i... lumpeksy. Tęsknię za czasami studenckimi – chodziłam we
          wranglerach :o( a teraz mam spodnie z targu za 70 zł.
          Kino 1- 3 razy w miesiącu. Na książki mnie nie stać – ok. jedna na miesiąc.
          • Gość: M Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.union01.nj.comcast.net 21.09.04, 04:52
            Hmmm...dam inny punkt widzenia.

            Mieszkam w USA, pensja jest $6000 na miesiac po podatkach i po zaplaceniu
            ubezpieczenia, przedplaty na emeryture itd. Samochod jest bardzo stara Toyota,
            bo na nowy szkoda (minimum $300 na miesiac przez piec lat). Dzieki temu ze
            samochod jest stary to ubezpieczenie jest niskie. Za dom place $2000 na
            miesiac zeby splacac porzyczke. Telefonu komurkowego nie mam bo szkoda wydawac
            pieniedzy ($40+), zawsze mozna zostawic wiadomosc na maszynie. Internet,
            telewizja kablowa, telefon, woda, gaz, prad to kolo $250 na miesiac. Do kina
            nie chodze bo szkoda pieniedzy ($9 od glowy), lepiej pozyczyc kasete video
            ($4). Jedzenie kolo $250 na miesiac. Alkohol itd. kolo $200 na miesiac i tyle
            tego. Do restauracji nie chodzimy czesto bo szkoda pieniedzy (dobry obiad dla
            dwoch osob plus butelka wina to $100). Ciuchy i buty kupuje raz do roku na
            wyprzedazy za jakies $400. Ksiazki, CD itd. kupuje prze internet za najnizsza
            cene jaka sie da znalezc. Zona kupuje kosmetyki dosc zadko, bardzo dobrej
            jakosci, ale konserwatywnie jezeli chodzi o ilosc. Jak zona pracuje to cala
            pensja idzie w oszczednosci.

            Wydaje mi sie ze rzeczy ktore wszyscy wymieniaja np. telefon komorkowy czy
            chodzenie do restauracji, czy telewizja kablowa itd. to sa rzeczy ktore mozna z
            budzetu wyciac. Juz nie tak dawno nie bylo telefonow komorkowych i telewizji
            kablowej i wszyscy jakos zyli.
    • Gość: Valhala Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.net 21.09.04, 07:00
      1200-1400+800=2000-2200 na cztery osoby. No i dostałem obniżkę ( z całym
      zespołem ), ma to jakoby wzmóc naszą efektywność. Pierwsza wypłata na nowych
      zasadach w październiku. Jakoś nie widzę entuzjazmu u reszty pracowników, wręcz
      odwrotnie.
      Wegetacja,zrezygnowałem już dawno z kablówki, a miałem ją od 1990 roku i
      papierosów. Z piwa i netu nie potrafię.
      • Gość: michalllll Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 19:11
        3000+300=3300 na dwie osoby. po opłaceniu mieszkania, rachunków, rat zostaje
        około 1000 na życie.
    • Gość: Lucyna My sobie radzimy IP: 82.177.73.* 21.09.04, 09:18
      Nasz budżet (tzn. mój i męża) wynosi 1500 PLN na miesiąc i tylko mąż pracuje bo
      ja jestem bezrobotnym mgr,co miesiąc mamy na rachunki (w tym raty za meble,
      łóżko bo zaczynaliśmy od podstaw) 1100 PLN więc zostaje nam około 400 zł. to
      musi starczyć na cały miesiąc i starcza. Trzeba pieniążki dobrze rozdzielić
      żeby starczyło do następnego pierwszego.
      • Gość: ja Re: My sobie radzimy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 10:25
        nie wierzę
        • Gość: Gusia Re: My sobie radzimy IP: *.local.pl / *.zigzag.pl 21.09.04, 18:06
          Można, my żyjemy , zdarza się za 300 zł na miesiąc(na 2 osoby) plus 600 zł na
          czynsz.Więc ja WIEM że można, a jak ktoś nie wierzy, jego sprawa.
          • Gość: Małgoś "Piniądze to nie wszystko...." :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 19:03
            Pracuję jako n-l i zarabiam 1666 brutto, mąż ma najniższą krajową i studiuje,
            co miesiąc wydaje na szkołę 310 zł.
            Nie narzekam , bo wiem , że tym nic nie zdziałam.
            Mamy mieszkanie i opłacamy jak każdy: wodę , prąd, telefony itd.
            Jedynym plusem jest to, że jem w szkole obiady i wykupuję dla męża , jest
            taniej. Dla jednej osoby nie warto gotować - nie opłaca się.
            Nie robię również zakupów (spożywcze artykuły) w hipermarketach(chemia owszem)-
            kupuję, to co faktycznie jemy lub to co jest potrzebne.
            Co roku wyjeżdzamy na 14 dniowy urlop , chodzimy do pubu, kupujemy prezenty
            dla bliskich na urodziny czy Święta. Nie ma problemu. Nie mamy jeszcze
            samochodu :-) , ale rowery też są ok.
            Na wakacje "oszczędzam" odkładając od 50 zł do 80 zł co miesiac,reszte
            dokąłdamy z pensji. Powiedziałam, nowy mebel może poczekać czy kino domowe, ale
            nie odpoczynek po całym roku pracy. Pozdrawiam wszystkich i życzę wygranej
            w Toto Lotka.

            "Piniądze to nie wszystko...." :-)
    • Gość: Zycietoniebajka Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.cku.tu.kielce.pl 21.09.04, 09:54
      Witam.
      Moja pensja, to 850,00 +600,00 alimentów. Mam 2 dzieci, mieszkanie i malucha.
      Dzieci są w przedszkolu, za które uiszczam regulagnie oplaty. Daję sobie radę.
      Może ja kosmitka jestem? :-)
      Pozdrawiam i nie żyj ponad stan!
    • Gość: asdads Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.acn.waw.pl 21.09.04, 10:04
      Mieszkam z moja dziewczyną. Jesteśmy oboje na studiach i mamy ok. 5000PLN netto
      na miesiąc. Nie mamy pojęcia co robić z kasą, bo wydać więcej niż 2000PLN jest
      nam strasznie ciężko. Reszta ląduje na koncie.
    • Gość: m Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 10:15
      Mąż 1500, ja 1000, nie mamy dzieci, odkladamy - od nidwana po 2000 miesięcznie,
      na konto, jemy tylko to co da mama
    • Gość: marrtusia@wp.pl Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.09.04, 10:57
      1500 + 500 = 2000 (okolo) na 7 osobowa rodzine (3 studentow dziennych + 1 zaoczny + 1 uczennica szkoly sredniej). Nie ma ze sie nie da. Ale o jakimkolwiek oszczedzaniu nie ma mowy... Pozdrowionka.
      • motxxx Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? 21.09.04, 11:12
        Podziwiam wszystkich którzy sa w stanie przeżyc miesiąc za 2000 lub mniej, my z
        moim narzeczonym mam razem cos ponad 4000 netto na miesiąć ale dla mnie to jest
        bardzo średnio. Wiem,że zaraz mnie tu wszyscy skrytykuja ale chociaz mamy swoje
        spore mieszkanie i niezły samochód to robimy wszystko żeby więcej zarabiać.Z
        arok planujemy ślub, z dzieckim poczekamy z 3-4 lata. Może to kwestia
        wychowania, obydwoje pochodzimy z dość zamożnych rodzin.Teraz staramy sie byc
        samodzielni, staramy sie oszczędzać, sami wyposażyć mieszkanie itp. Na koniec
        chciałam tylko powiedzieć,że pieniądze nigdy nie zastapią zdrowia i
        najblizszych osób ale to nieprawda ,że szczęścia nie dają, dają i to
        jakie!!!!!!!Sami powiedzcie skąd te wszystkie kłótnie w związkach,
        rozwody ,itp. pieniadze to jeden z powodów niestety:(
        Pozdarawiam wszystkich i życze jak najlepszej pracy i jeszcze lepszy zarobków
        albo wygreanej w totka.


        • jsolt Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? 21.09.04, 11:47
          motxxx napisała:

          > Podziwiam wszystkich którzy sa w stanie przeżyc miesiąc za 2000 lub mniej, my
          z
          >
          > moim narzeczonym mam razem cos ponad 4000 netto na miesiąć ale dla mnie to
          jest
          >
          > bardzo średnio. Wiem,że zaraz mnie tu wszyscy skrytykuja ale chociaz mamy
          swoje
          >
          > spore mieszkanie i niezły samochód to robimy wszystko żeby więcej zarabiać.Z
          > arok planujemy ślub, z dzieckim poczekamy z 3-4 lata. Może to kwestia
          > wychowania, obydwoje pochodzimy z dość zamożnych rodzin.Teraz staramy sie byc
          > samodzielni, staramy sie oszczędzać, sami wyposażyć mieszkanie itp. Na koniec
          > chciałam tylko powiedzieć,że pieniądze nigdy nie zastapią zdrowia i
          > najblizszych osób ale to nieprawda ,że szczęścia nie dają, dają i to
          > jakie!!!!!!!Sami powiedzcie skąd te wszystkie kłótnie w związkach,
          > rozwody ,itp. pieniadze to jeden z powodów niestety:(
          > Pozdarawiam wszystkich i życze jak najlepszej pracy i jeszcze lepszy zarobków
          > albo wygreanej w totka.

          mam podobnie jak Ty, ok. 4 tys. na mnie + dziecko, i daleka jestem od
          twierdzenia, że to są jakieś kokosy, połowa schodzi mi z konta już 1-go każdego
          miesiąca na opłaty (+ niestety długi po byłym:(( bywało różnie, często dużo
          gorzej; ale od pewnego czasu przyzwyczaiłam się do jako takiego poziomu,
          sprawia mi ogromną przyjemność wydawanie pieniędzy szczególnie na córcię, nie
          jestem w stanie odmówić jej niczego, i nie ukrywam, że gdybym miała trochę
          więcej to dobrze wiedziałabym co z tym zrobić:))
          >
          >
        • Gość: gunio Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 12:53
          sorki motxxx, ale nie zgadzam sie z toba. pieniadze nie daja szczescia, a tylko
          pomagaja spelnic nam rozne marzenia i zachcianki. ale szczescie wcale nie
          zalezy od pieniedzy. przyklad: brat mojego meza zarabia 15.000 miesiecznie i sa
          z zona bardzo nieszczesliwi. ciagle sie kloca i chyba w koncu sie rozwioda ...

          ja z moim kochanym mieszkalam przez cale studia i ledwo wiazalismy koniec z
          konce, a bylismy baaaardzo szczesliwi. teraz mamy stale prace i mamy 2500 na
          miesiac (w Lodzi) na dwie osoby. i zamierzmy niedlugo miec dziecko :)
      • monikarutowska Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? 22.09.04, 16:01
        ok, na pewno jestb.pocieszjace, ze ja i moja rodzinka to takie 70 % naszego
        spoleczenstwa, mam 25 lat i 2-letnia corke, skonczone studia, miala byc super
        praca, ale nie ma. 2000 zl na rozpoczecie zabawy w dom, problem jest taki: nie
        mam mozliwosci awansu i podwyzki, malenka firma, przez lato smigalalm na
        rowerze do pracy (12 km w jedna strone), widze swoje dziecko 40 minut wieczorem
        (ja wracam 0 19, ona idzie spac o 19:45), mam zajete soboty, i tak sobie mysle
        jak w polowie miesiaca nie mam na jedzenie, gdzie popelnilam blad, na co
        wydalam, a nie powinnam?, i czy nie wyjechac..... mysleliscie o tym (acha i
        popieram ze jak brakuje kasy to wiecej sie klocimy z mezem- normalne, czlowiek
        jest zmartwiony, zdenerwowany - jak bomba atomowa i nie ma sily na seks)
    • Gość: grafo3 Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.a.jawnet.pl 21.09.04, 11:17
      Ja mam troche mniej i mosze sobie radzić
      • barythedog mam 10 tys. na życie 21.09.04, 12:33
        A my mamy te osławione 10 tys. zł ( w zasadzie 13) i chcemy mieć więcej (jest
        to bardzo realne). Ja dysponuję kwotą około 3 i pół tysiąca, a mąż ma 6-10 tys.
        miesięcznie (na dwie osoby). Chude czasy były jak mieliśmy 4 tys. wspólnie.
        Wtedy nic nie mogliśmy odłożyć, ale też ni szczypaliśmy się. Mąż zawsze dużo
        jeździł samochodem i opłaty za mieszkanie też są duże.

        Wtedy mieliśmy jeden samochód na gaz, wakacje na wsi u rodziny (ale dało by się
        pewnie coś wykombinować, widać za mało nam zależało). Budżet był taki:
        1000 zł na opłaty, czynsz itp. (w tym telefony)
        500 zł na benzynę.
        Reszta (2 i pół tys.) była przejadana i przehulana. Faktem jest, że nawet wtedy
        kupowaliśmy buty za 300, 400 zł, kostium do pracy to też było 800 zł, torebka
        400 zł. Nigdy też nie zastanawiałam się czy kupić dobry alkohol i drogi
        francuski ser, książkę w księgarni czy płytę CD. Po prostu pochodzę z dość
        zamożnego domu i kupowałam w tych samych sklepach co jak jeszcze mieszkałam z
        rodzicami. Niby nie było źle, ale miałam ciągle pretensje do męża, że to ja
        muszę za wszystko płacić. Zawsze wydawało mi się, że jestem niemal feministką,
        a tu proszę, aż mi wstyd, przestałam go w pewnym sensie szanować.

        Dziś jest tak.
        Dwa nowe samochody, jeden segment D a drugi segment B.
        700 opłaty, czynsz (bez telefonów)
        2000 telefony ( w tym firmowe, mąż musi dużo rozmawiać, choć też czasami gada
        po prostu z kolegami)
        3,5 tys. raty za samochody
        2 tys. benzyna męża (musi jeździć po Polsce)
        300-500 zł moja benzyna
        400 fitness, basen
        200 zł karma dla psa Royal Canin
        Zostaje ze 3 tys. na ubrania, taksówki, wyjścia, wyjazdy (np. wynajęliśmy
        ogrodzony dom na Mazurach na dwa tygodnie, żeby zabrać psa i nie mieć stresów).

        Skończyły się kłótnie. Jestem z materialnej strony życia dość zadowolona. W
        zasadzie to, że mojemu mężowi tak się akurat powiodło jest w pewnym sensie
        wygraną w lotto. Ja też kiedyś byłam bez pracy. Jest też duża szansa, że moja
        pensja wzrośnie za dwa, trzy lata do jakiś 4 lub 5 tys. (taka jest w mojej
        firmie siatka płac). U męża też powinno być lepiej, a przynajmniej wszystko
        idzie w tym kierunku.

        Jedyne czego mi materialnie jeszcze potrzeba to fajnego mieszkania, bo mieszkam
        w wielkiej płycie i jeżeli mam zmieniać mieszkanie to na duże i fajne, a to
        wydatek rzędu kilkuset tysięcy zł.

        Ale też na pewno nie jest to w życiu najważniejsze. Zawsze byłam optymistką, a
        teraz jak się mi polepszyło to się autentycznie boję, żeby tfu.. tfu.. coś się
        w równie magiczny sposób nie „odstało”. Chcę mieć za jakiś czas dziecko i po
        prostu chciałabym najbardziej żeby się urodziło zdrowe i żeby wszystko było tak
        jak jest.
    • Gość: werwolf Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.leczyca.sdi.tpnet.pl 21.09.04, 12:45
      mój około 6000 zł netto na 3 osoby i tez nie możemy zaoszczędzić
      • mrssilk Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? 21.09.04, 13:13
        u mnie na dwie osoby 2150 średnio w tym 1200średnio on ja 450 miesięcznie ze
        stażu + 500 miesięcznie od rodziców, i ciągle mam wrażenie, ze żyję
        nieoszczędni i że z wielu rzeczy muszę w przyszłym miesiącu zrezygnować...
        dodam, jeszcze, że kredyt za mieszkanie ok700 miesięcznie spłacają rodzice.
        i jaka perspektwa na dalsze godne życie? a gdzie myśli o potomstwie? jak w domu
        już rok trwa remont? w mieszkaniu 46 m2? gdzie szansa?
        • Gość: gunio Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 14:14
          to chyba nie jest tak zle, jak od roku macie remont??? na to jakos pieniazkiu
          sie znalazly. no i nie oslabiaj mnie z tym 46m2 ... ja mam 37 i w przyszlym
          roku chce miec dziecko. a godne zycie nie jest zwiazane ze strona materialna,
          tylko z moralna!!!
    • Gość: mumma Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 81.210.116.* 21.09.04, 12:51
      ja mam 2.500- po dwóch fakultetach, 30latka, mąż 2.000 i cały czas nam nie
      starcza na wszystko...bo to ta nieszczesna w-wa, mamy własne mieszkanie (nowe)i
      samochod, obydwoje komorki...ostanio nosze sie z zamiarem sprzedania
      samochodu...po co nam on...tylko kase zżera..kupie rowery...do pracy blisko...
      • Gość: ania Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.gdynia.mm.pl 21.09.04, 13:31
        911 zł netto na dwie osoby.
        290 zł czynsz, 200 pozostałe (energia, gaz, internet, telefon) razem opłaty
        stałe ok. 500zł. Pozostaje 411 zł na miesięc. Nie korzystam z komunikacji
        miejskiej, chodze na piechotę, ciuchy tylko w ciucholandach i na wyprzedażach
        dwa razy do roku. Żywnośc w Lidlu i Tesco. Żyjemy już tak 2 lata.
        • Gość: motxxx Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 62.233.200.* 21.09.04, 13:36
          Aniu podziwiam,że jakos dajecie rade ale czy jesteście szczęśliwi?! i czy macie
          jakieś perspektywy na poprawę sytiacji w waszym miejscu zamieszkania. Wybacz ja
          w atakiej sytuacji nigdy nie zdecydowałabym sie na małżeństwo a tym bardziej na
          dziecko!!!!
          • Gość: gunio Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:50
            a ja mysle, ze wszytsko zalezy od tego, czego naprawde chcemy. jesli dziecko
            jest wazne, to pieniadze nie sa istotne. a poza tym dla jednych 4000 to za
            malo, zeby miec dziecko, ainni za 2000 wychowuja dwojke. moi rodzice zawsze
            zarabiali malo, a mimo to mialam super dziecinstwo i do dzis jestesmy kochajaca
            sie rodzinka :)

            • Gość: Kaśka Sposoby na oszczędzanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 14:14
              Jeszcze 1.5 roku temu mieliśmy kredyt, debet i raty (remont i wyposażenie
              mieszkania); wtedy wydawało mi się niemożliwe posiadanie jakichkolwiek
              oszczęności, marzyłam o pozbyciu się obciążeń.
              Wg mnie wystarczy trochę samozaparcia, by zaoszczędzić/ lub po prostu nie
              trwonić pieniędzy (oczywiście nie piszę o osobach, które mają np. 500 zł na
              miesiąc, bo im na pewno jest bardzo ciężko):

              1. Nauczyłam się kupować to, co jest mi naprawdę potrzebne (niezbędne). Nie
              ulegam żadnym promocjom, reklamom itp.
              2. Zakupy robię raz w tygodniu.
              3. Kupuję tylko i wyłącznie produkty z listy przygotowanej w domu
              4. Nie kupuję na zapas
              5. Nie kuszą mnie np. nowe kosmetyki - trzymam się żelaznej zasady, że np. krem
              kupuję dopiero, gdy skończę poprzedni, tak samo tusz do rzęs i inne - co z
              tego, że coś jest nowe, śliczne itp.
              6. Nie kupuję " dupereli" - w stylu drożdżówki, soczki, kawki - do pracy
              zabieram śniadanie z domu
              7. gdy coś mi się podoba, zawsze " mówię" sobie w duchu - a po co ci to
              potrzebne? I skutkuje. To nie znaczy, że oszczędzam jak szalona lub żyję jak
              mniszka - wręcz przeciwnie, " uzbieram" sobie na potrzebną, porządną rzecz.
              8. Odkładam pewną kwotę z każdej wypłaty, i to jest święte - nie do ruszenia.
              9. po wypłacie płacę wszystkie rachunki, by mieć jasność, ile mam i na co.
              10. nie korzystam z karty kredytowej.
              • Gość: Maga Re: Sposoby na oszczędzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 14:51
                Jedzenie:
                -kupujemy raz w tygodniu w hipermarkecie (a potem ladujemy plecakow ze stelazem
                i do metra), marze w malych sklepikach sa niestety ogromne, choc oczywiscie
                czasem sie nie da tego uniknac
                - tego co szybko sie psuje (nabial itp) kupowac tylko tyle ile trzeba, choc
                czasem trudno przewidziec
                - na spore oszczednosci pozwala zamrazarka. nie tylko pieniedzy, takze czasu.
                jesli jest pormocja jakiegos miesa , mozna zamrozic. mozna zamrozic chleb czy
                bulki (w duzym sklepie 19 gr.- w malym 35), pierogi, itd itd
                -woda mineralna najtansza kosztuje 1,59 za 5 litrow, a sredniej klasy (nie
                mowie o perrierach) 1,50-2 zl za 1,5 litra!!! teraz zamawiamy przez internet z
                dostawa do domu 22 litry za 15 zl, troszke drozej ale nie trzeba samemu nosic
                - im cos mniej przetworzone, tym tansze, bardziej ekologiczne i zdrowsze.
                oczywiscie tez wymaga wiecej czasu. no wiec prawie wszystko robie sama (ale bez
                pzrzesady- np. makaron kupuje gotowy:))
                - okropnie drogie sa soki, a w dodatku blyskawicznie sie koncza. poczatkowo
                wiec kupowalismy te najtansze za 1,50, ale zauwazylam, ze one z kolei prawie
                nie schodza bo sa po prostu niedobre. no wiec pijemy glownie wode, herbate,
                syropy malinowe i inne, a takze sama robie soki w sokowirowce (to wcale nie
                musi byc zadna oszczednosc- zalezy od ceny owocow. ale robie je tez stosunkowo
                rzadko bo to troche roboty. za to sa pyszne)
                - zero alkoholu i papierosow, ale dla nas to zaden wysilek, bo nie mamy tego
                rodzaju potrzeb. narzeczony czasem musi sie napic coli, ja czasem musze zjesc
                cos slodkiego. oboje walczymy z naszymi nalogami i robimy okresowe postepy:))
                tyle o uzywkach.
                - drogiego jedzenia prawie w ogole nie kupujemy typu mozarella (gouda za 15,90
                jets prawie rownie dobra do pizzy:)), drogie przyprawy czy dodatki. wyjatkiem
                jest oliwa, ale tez nie kupuje tej najdrozszej, a czesto podbieram mamie kiedy
                jestem w domu.
                - nie jemy duzo miesa, z wedlin tylko troche szynki (ale tej drozszej, bo
                tansze nie wygladaja mi za dobrze...)

                Z innych rzeczy: paradokslanie na neostradzie zaoszczedzilismy, wczesniej
                trzeba bylo wiecej placic za sam internet (narzeoczny gra na gieldzie i ma
                prawie non stop wlaczany podlgad notowan)
                Wymienilismy czesc zarowek na swietlowki. Zamiast sie kapac bierzemy prysznic.
                Nigdy nie jadamy poza domem, nie mamy potrzeby chodzic do knajp czy pubow, bo
                jak pisalam nie pijemy alkoholu, robie nam na zajecia kanapki zamiast kupowac
                bulki czy soczki po kioskach.

                Ale przy tym wszystkim wcale nie mam poczucie ze jakos bardzo zaciskamy pasa.
                Co miesiac udaje nam sie nieco odlozyc (roznie to bywa, w zaleznosci od
                niespodziewanych wdyatkow, 500 zl, czasem moze wiecej, czasem mniej). Kupuje
                sobie czasem ciuchy, kupujemy sporo ksiazek (ale raczje po tanich skladach czy
                przez interent- duzo taniej). Z kosmetykow musze miec krem (polecam Iwostin,
                dosc tani i dobry, dostepny w aptece), podklad i odzywke do wlosow, a Michal
                pianke do golenia, plus szamopny, dezodoranty. Nie wychodzi to tak duzo.
                Za to proporcjonalnie sporo kasy wydaje na tabletki antykocepcyjne i soczewki
                kontaktowe, na miesiac to bedzie pewnie 50-60 zl.
                Aha, mamy w sumie 2200, a jak dostane stypendium to troche wiecej, z czego 350
                czynsz, 140 telefon plus neostrada, rachunki pozostale pewnie 100 (nie sa
                rozlicznae miesiecznie), komorki to grosze (mamy na karte i prawie nie dzwonimy)
                To,co zaoszczedzimy, Michal lokuje w funuduszach inwestycyjnych i na gieldzie i
                jakos to tam sobie rosnie.
              • Gość: anka Studenci IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 22.09.04, 11:28
                A wiesz, że sobie to wydrukuje!Ja też staram się oszczędzać. Niedawno się
                obroniłam i 2 m-ce po dostałam pracę za 800 zł i jestem dumna (oczywiście z
                siebie). Podobno istnieją przypadki, gdzie po studiach zarabia się więcej -
                hmm..nie w mojej ( i moich znajomych z roku - informatyka!-uniwersytet +
                dodaktkowe certyfikaty:Cisco,Java) bajce, a może przede wszystkim nie w tych
                czasach. No i tu się pewnie posypią głosy sprzeciwu, ale proszę mi wierzyć -
                wiem co mówię.
                Ciężko jest zaczynać , ale zaczynam razem z chłopakiem , który też ma 800 zł,
                tyle że nie wiemy jak długo będzie pracował. Nic nie wiemy, nie mamy pojęcia jak
                będzie. Boimy się, ja się boję, bo za chwilę możemy nie mieć pracy. Ale chcemy
                razem być - nie wszystko da się przekalkulować.
          • Gość: patrywi Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.09.04, 14:03
            oslabily mnie twoj posty, napisalas ze oboje z mezem pochodzicie z zamoznych
            domow, zaloze sie ze mnostwo dostaliscie od rodzicow i nie musieliscie dorabiac
            sie wspolnie wielu rzeczy i teraz masz tupet sugerowac ze Ci ktorzy musza SAMI
            na wszystko zapracowac i maja malo kasy moga byc nieszczesliwi? Znam takich
            ludzi jak ty i nie mam do nich za grosz szacunku,to zazwyczaj zalosne bufony. i
            najczesciej kloca sie wlasnie takie pary ktore poszly na gotowe: od rodzicow
            mercedesik od tesciow mieszkanko a obydwoje nie pracuja i rodzice oczywiscie
            beda musieli prezenty utrzymywac - to tylko przyklad ostatnio zaslyszany.
            Pieniadze moja droga sa tylko srodkiem a nie czyms co daje szczescie i ludzie
            ktorze maja malo pieniedzy moga byc bardzo szczesliwi.
            ja osobiscie mam z mezem spore dochody, po odliczeniu rachunkow zostaje ok
            18.000, ale bardzo zblizylo nas to za sami sobie nasz dom stworzylismy i na
            niego zapracowalismy wlasnymi rekami.
            • barythedog Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? 21.09.04, 15:10
              Nie wiem czy to do mnie, ale jeżeli tak to trafiłaś jak kulą w płot. Ja owszem
              pochodzę z dość zamożnego domu, moja mama jest dyrektorem w prywatnej firmie, a
              mój Tata dobrze opłacanym specjalistą. Mają nowy dom pod Warszawą, warty milion
              złotych i dwa samochody. I bardzo dobrze, że się dorobili po pięćdziesiątce. Mi
              jedynie zostawili niewyremontowane mieszkanie w wielkiej płycie i natychmiast
              musiałam je opłacać mimo ,iż nie jest moją własnością. Nie chcieli go na mnie
              przepisać. Tyle dostałam i jestem za to wdzięczna, że mam gdzie mieszkać, choć
              może im się zawsze odwidzieć jak dorośnie moja siostra i też będzie się chciała
              wyprowadzić. Mój mąż nie jest z bogatego domu, ale jego mama zawsze potrafiła
              dobrze gospodarować pieniędzmi i kupili mu samochód, ale nie mercedesa tylko
              fiata, za którego też musiał od razu sam płacić, (a psuł się i to często). Do
              Carringtonów czy Kulczyków jest nam więc dość daleko. Ja mam niezłą pracę, choć
              3 i pół tysiąca to jak na Warszawę nie jest aż tak niesamowicie. Mąż rozkręcił
              własną firmę z kolegą i chyba ma prawo się cieszyć z owoców własnej pracy. Nie
              twierdzę, że ludzie którzy nie mają pieniędzy nie mogą być szczęśliwi. Ja też
              nie byłam jakaś bardzo nieszczęśliwa gdy mieliśmy 4 tys. Wiem tylko, że więcej
              się kłóciliśmy i że teraz się czuję znacznie lepiej i jestem bardziej
              zadowolona z życia. Po prostu przyjemnie jest skoczyć sobie na week-end w góry,
              odpocząć w saunie, wypić piwko w pubie i wrócić do domu taksówką, ale na pewno
              nie jest to treścią życia. Na pewno najgorzej jest mieć coś, a potem to
              utracić. Przez długi czas jeździłam wszędzie autobusami i twierdziłam, że mi
              nie jest potrzebny samochód, bo wolę mieć więcej pieniędzy w kieszeni. Teraz
              kiedy się do tego przyzwyczaiłam, jak jestem przez kilka dni pozbawiona
              samochodu to się czuję „uziemiona”, jakby mi ktoś odebrał wolność. Bo
              zauważyłam, że jak mam samochód to mi się więcej rzeczy chce zrobić, kogoś
              odwiedzić, gdzieś pójść i to bez względu na pogodę. A przez Ciebie chyba
              przemawia zawiść, chyba nieuzasadniona skoro zostaje Ci osiemnaście tysięcy
              miesięcznie po opłaceniu rachunków.


              • Gość: patrywi to bylo do motxxa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.09.04, 18:30
                nie to nie bylo do Ciebie tylko do motxxa. Nie przemawia przeze mnie zawisc,
                zreszta bylaby kompletnie nieuzasadniona,tylko baardzo wkurza mnie fakt, iz
                niektorzy przeceniaja znaczenie pieniedzy w zyciu.
          • facecja Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? 21.09.04, 23:10
            Gość portalu: motxxx napisał(a):


            > w atakiej sytuacji nigdy nie zdecydowałabym sie na małżeństwo a tym bardziej
            na
            >
            > dziecko!!!!

            na dzieckiem jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale dla czego na małzeństwo byś
            się nie zdecydowała??

    • Gość: e... Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.poczta.wroclaw.pl / 195.205.145.* 21.09.04, 14:10
      Wiesz a ja mam 2500 PLN na 4 osoby w tym dwoje dzieci uczących się w szkole
      średniej i na studiach. Jak zaoszczędzić ? Po prostu trzeba się do pewnych
      rzeczy przyzwyczaić. Minimum wydatków i tyle. Nie jest łatwo ale aż tak bardzo
      nie narzekam. Jeden ma dużo a drugi mniej, takie życie. Oszczędzam tam gdzie
      się da. Masz małe dziecko więc tym bardziej możesz zaoszczędzić bo przy duzych
      dzieciach nie da się.
      • Gość: jacek ze wsi Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 14:47
        renta 470,- netto.
        Z tego zapłacić trzeba za węgiel (2 tony na rok po 450,- zł)
        Drewno opałowe (ok 3 m kub.na rok po 150,- zł za 1 metr)
        Telefon - najtańszy abonament 28, - zł
        Lekarstwa - powinno byc ok 200,- zł na m-c ale nie jest(jestem chory na ZSKK)
        Prąd
        Wodę
        Gaz do kuchenki na lato (butla 11 kg - 27 zł)
        Opłata za działkę i domek (bez wygód)plus Ubezpieczenie OC
        Na jedzenie, ubranie, środki czystości itp. zostaje bardzo niewiele.
        A jeszcze niedawno płaciłem z tego alimenty w wysokosci 95 zł.
        I co Wy na to?


      • Gość: To ja tez Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 212.160.172.* 21.09.04, 15:07
        7000 netto
        400-czynsz
        800- opiekunka
        1900-kredyt mieszkaniowy i samochodowy
        500- utrzymanie samochodu
        1500-zycie i wydatki zwiazane z domem, ubraniem, szkola
        500- pomagam mamie
        400- obiady w szkole i pracy
        400-angielski dla mnie i dzieci
        reszta zostaje na wakacje (na razie w Polsce), kino, rozrywke, knajpki itp.

        Zaczynalam od 1400 w wynajetym mieszkaniu za 1000, bez meza, alimentow i z 2
        malenkich dzieci. To co teraz mam jest ok.
    • Gość: myszowata Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.04, 14:55
      nas jest dwoje i mamy 715zł z tego 300 mieszkanie i 300 rata kredytu to dopiero
      można poszaleć aha jest jeszcze pies
    • Gość: marion Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 212.244.180.* 21.09.04, 14:57
      13400/miesiąc+trzynastka+nagrody.Jestem sama,wynajmuje mieszkanie w Warszawie.
      Stać mnie na kino (tanie wtorki),teatr (wejściówki),knajpy (nienajdroższe),
      ciuchy (wyprzedaże,lempeksy i inne defekty), papierosy, duże ilości czerwonego
      wina i na komputer dla chrześnicy na komunię. Na koncie mam 20.000.Teraz mi sie
      polepszyło,bo dostałam druga pracę za 900 (jeden dzień w miesiącu-niezła fucha;-
      ) i zamierzam kupić mieszkanie. Mam znajomych, którzy we dwoje mają ponad 7.000
      a i tak pożyczają ode mnie na rachunej za telefon... Nie wiem o co chodzi, ale
      pieniądze zawsze się mnie trzymały. Może niewielkie, ale zawsze....
      • Gość: marion Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 212.244.180.* 21.09.04, 14:59
        Qrcze - oczywiście 1340/miesiąc ;-)
      • Gość: elbe Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 15:00
        13400 czy 1340? Bo czegoś tu nie rozumiem.
        • Gość: marion Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 212.244.180.* 21.09.04, 15:03
          1340/miesiąc oczywiście. Gdyby to było 13400 to żadna sztuka ;-)
      • Gość: mumma Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 81.210.116.* 21.09.04, 15:11
        "ciekawe" co to za praca raz w m-cu za 900, oj oj cos tu brzydko pachnie....
        • Gość: marion Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 212.244.180.* 21.09.04, 15:17
          Zupełnie legalna i z mocy prawa!!Po prostu w końcu doceniono moją wiedzę ;-)
          Sama się śmieję z tych dysproporcji w moich własnych zarobkach.1340 za miesiąc
          i 900 za jeden dzień (a właściwie to jakieś 3-4 godziny).... Moja pierwsza
          pensja (5 lat temu) wynosiła 850 zł. Wystarczy po prostu przeczekać chude
          lata ;-)
    • Gość: elbe Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 14:58
      Jest nas troje (dziecko małe, ale jak podrośnie...) 2 tysiące miesięcznie przy
      opłatach za mieszkanie ok.400, szkoła 300, do tego telefony, samochód pożyczony
      używany kilka razy na m-c. Musi starczyć. Z rozrzewnieniem wspominam czasy,
      kiedy było 800 zł więcej, a nam się wydawało, że za mniej nie wyżyjemy.
      • Gość: nonkonformista Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.et.put.poznan.pl 21.09.04, 15:47
        Musze przyznac, ze dopiero w tym roku udalo nam sie z zona wyjsc na prosta. Nie
        zarabiamy oboje zbyt wiele, ale starcza nam do pierwszego. Czytajac posty
        pocieszylem sie, ze nie tylko ja jestem w takiej sytuacji. Jest nas wielu,
        ktorzy maja nadzieje, ze kiedys bedzie lepiej. Jak wiekszosc obywateli, zyjemy
        z kredytow, superkonta, rory to jakos pozwala nam sie pozbierac. Czasami
        rodzice pomagaja (nie materialnie) zapraszaja na obiady, kolacje. Mogloby byc
        gorzej, ale staramy sie nie narzekac tylko wlasnymi silami probujemy wygramolic
        sie z tego dolka. I takie posty jak Wasze pozwalaja na chwile zapomniec o
        swoich problemach. Widac, ze w takiej sytuacji jest wielu. Co robic, wygadac
        sie komus ?
        • Gość: tete Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 21.09.04, 16:12
          Odezwało się dużo ludzi z III-go progu podatkowego (powyżej 5 tys netto/mc). I
          bardzo mi się to podoba. Miło widzieć, ze są ludzie, którym się udało. Życzę
          wszystkim równania w górę, zakładania własnych firm czy wyjazdów za granicę.
          Prawda jest taka , że bogactwo kraju tworzy się gdy ludzie nie tylko dużo
          zarabiają ale też dużo wydają. Pamiętacie co powiedział Bush po 11 IX 2001?
          Żeby kupować kupować kupować. Wtedy gospodarka się kręci.
          • Gość: marta Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.proxy.aol.com 21.09.04, 21:17
            no nareszcie jakas madra odpowiedz.
            dlacego ludzie zarabiajacy maja sie tego wstydzic, albo miec wyrzuty sumienia
            ze inni zarabiaja 1000zl??????
            wzrost konsumpcji u bogatych pozytwnie wplywa rowniez na tych malo
            zarabiajacych.
            pozdrawiam
          • Gość: Dagny Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 12:14
            Kupowanie,żarcie i fakanie...jakie to prostackie...jak Bush, który tez jest
            prostakiem.
    • capa_negra Nie wiem 21.09.04, 18:58
      1000 zł na piwo, papierosy i żacie dla psów
      2000 zł kredyt + 700/900 rachunków bieżacych
      utrzymanie samochodów, jedzenie, budowa domu - duzo
      poprostu nie wiem
      • Gość: michalllll Re: Nie wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 19:12
        3000+300=3300 na dwie osoby. po opłaceniu mieszkania, rachunków, rat zostaje
        około 1000 na życie.
    • Gość: OLINEK Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 80.51.199.* 21.09.04, 19:47
      Dlaczego w Polsce podatek naliczany jest od dochodu pracownika a nie od dochodu
      na osobę w rodzinie. Przecież w rodzinie gdzie jest troje dzieci w
      przeliczeniu na osobę dochód jest o wiele niższy, niż w domu gdzie wszyscy
      pracują. Wychowanie, kształcenie dzieci to przecież inwestycja w przyszłość
      naszego kraju. To one będą wypracowywać dochód narodowy, płacić podatki,
      konkurować na rynku w UE. A przecież ich konkurencyjność będzie zależała od tego
      ile w te dzieci dziś zainwestujemy. Nie jest więc to tylko problem ich rodziców.
      Mówmy o tym, nagłaśniajmy to w mediach, apelujmy do naszych posłów.
    • Gość: Piotr Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: 195.252.14.* 21.09.04, 20:20
      Nasz budzet jest spory ale pieniedzy wciaz za malo po zaoszczedzeniu pewnej
      kwoty inwestujemy wszystko tak ze nic nie mamy a wlasciwe wkolko nic nie mamy
      przez te inwestycje wiec zyjemy za max trzy tys zlotych albo nawet na sporych
      minusach.Jak tak dalej pojdzie to i tak z pieniedzy sie nienacieszymy a czasu
      brak dla rodziny.
      • Gość: kolin Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 23.09.04, 10:59
        moja zona jest wyjatkiem jak widzę, zarabai ponad 30000, ja trochę mniej
    • Gość: a1978 Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 21:11
      Razem z żoną mamy ok 4000-4500(pół roku po ślubie, oboje 2 lata po studiach,
      zycie w mieście wojewódzkim sporo tańszym od Warszawy, żona praca od 1 roku
      studiów, ja praca od 3 roku studiów). Z tego jakies 2000 odkładamy, a resztę
      przejadamy: na życie, opłaty, wyjazdy krajoznawcze i zachcianki, specjalnie się
      przy tym nie licząc z wydatkami. Zaczynaliśmy od 700 zł na głowę, a potem
      potoczyło się jak się potoczyło. Cieszymy się, że tak nam się ułożyło i uważam,
      że obecnej wysokości dochody z powodzeniem wystarczą do normalnego życia i
      myślenia bez obaw o przyszłości (powoli myślimy o dzidziusiu..).
      Wszystkim (a w szczególności młodym małżeństwom) życzymy powodzenia! Głowy do
      góry, pamiętajcie, że nawet jak teraz macie nie za dobrze, to w przeciągu kilku
      lat Wasza systuacja może się diametralnie zmienić!
    • Gość: Warszawianka Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? IP: *.chello.pl 21.09.04, 22:02
      U nas jest taka tendencja = jak nic nie planujemy, ,tylko wydajemt to co mamay -
      zawsze nam się uda spłukac do końca. A jak jest cel to łatwo cos odłożyć. Cel
      mobilizuje. Teraz - na 3 osoby wydajemy 3 tys. pln. Połowa z tego to opłaty
      stałe - w tym przedszkole+zajęcia dodatkowe dla małej. 1500 pln to jedzenie,
      chemia , kosmetyki+ coś ekstra. W jednym miesiącu to będzie nowa pościel, w
      innym weselicho i nowa sukienka. Oszczędzam - gdzie się da. Czasem mąż śmieje
      się, że "ze 5 złotych ganiam sukę do Berlina" ale prawdą jest, ze "grosz do
      grosza i będzie kokosza". Czyli: kupuję tam gdzie najtaniej, (nie mylić z "byle
      czym"), posiłki jadamy w domu; ubrania w ciucholandzie - ja zawsze cos znajdę.
      Podsumowując post autora - 2000 tys. dla 3 osób - to suma za którą potrafiła
      bym utrzymać rodzinę, wykarmić męża i jeszcze odłożyć. Trzeba nauczyć się
      szanowac pieniędze, liczyć je dokładnie i mądrze wydawać. Pozdrawiam.
    • supermadziek Re: JAKI JEST WASZ BUDZET DOMOWY NA MIESIAC?? 21.09.04, 22:12
      ja mam 9000 moj maz ma 5000 z czego - razem 14000
      500 eksploatacja mieszkania ( wlasnosc hipoteczna wiec place naparwde
      niewiele )
      1500 kredyt samochodowy + ekspoloatacja
      2000 budowa domu
      1500 alimenty meza
      1500 telefony ( komorki, internet, stacjonarny, kabel )
      1000 jedzenie ( wliczam w to tzw extra zakupy wino, owoce morza itd )
      1000 tzw zycie nocne ( kino, restauracje, puby, taksowki )
      1000 ubrania
      1000 dziecko meza ( ubrania, basen, jazda konna )

      kazda grupe wydatkow mam wyraznie oznaczona i jesli w danym miesiacu przekrocze
      kwote w nastepnym miesiacu wydajemy mniej ( np. mniej wychodzimy, nie kupujemy
      tyle ubran, ograniczamy rozmowy telefoniczne - nie oszczedzamy jedynie na
      budowe domu ani na wydatki zwiazane z dzieckiem )
      ok 3000 miesiecznie udaje nam sie odlozyc na poczet wakacji zimowych i letnich


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka