karolinaa2015
17.07.15, 21:03
Ostatnio zerwałam z chłopakiem gdy pojechał na wymianę do Korei. W krótkim czasie po tym fakcie pojawiła się w jego życiu niby dziewczyna. Nic mi o niej nie wspominał a ja nieświadoma niczego po jego powrocie wprowadziłam się do niego celem odzyskania go. Relacje między nami były dobre, zachowywaliśmy się jak para, nawet spaliśmy w jednym łóżku. Jedyną różnicą był brak seksu i całowania. Szybko jednak pojawiły się rozmowy telefoniczne które prowadził w kluczowych momentach gdy byliśmy razem w domu. Słyszałam jak flirtował z dziewczyną i tłumaczył że jestem tylko koleżanką. Na Facebooku znalazłam ową koleżankę i miała go oznaczonego że jest on jest z nią w związku, z tym że on tego nie zaakceptował. Tydzień temu pojechał z rodziną do stanów i wtedy właśnie Koreanka szybko zniknęła z Facebooka. Nie znalazłam na jego komputerze ani w telefonie żadnych rozmów z nią, jedynie cztery zdjęcia na których nie ma nic podejrzanego. Wygląda to tak jakby ta Koreanka w ogóle nie istniała. Myślicie że stworzył ten fikcyjny związek tylko po to żeby mnie zranić?