15.08.15, 19:56
Witam. Mam 32 lata i poza kontaktem z prostytutkami nie miałem nigdy żadnej dziewczyny. Zresztą trudno się dziwić, że nie podobam się dziewczynom - mam krzywe zęby, rude włosy, lekką nadwagę. To ostatnie da się zrobię i już nad tym pracuję, ale dwa pierwsze już nie. Dodatkowo jest jeszcze jeden problem zdrowotny, którego nie można rozwiązać. Czasami myślę o samobójstwie, ale raczej tego nie zrobię. Pozostanie mi resztę życia spędzić w samotności, bo patrzycie tylko na wygląd i jakiego rozmiaru mężczyzna ma penisa.
Obserwuj wątek
    • czoklitka Re: Brzydki 15.08.15, 20:02
      no popatrz, ty jesteś brzydki, ale to my jesteśmy winne. nie no, pięknie. tak trzymaj.
    • eat.clitoristwood Ukojenie znajdziesz w Panu. 15.08.15, 20:07
    • taki-sobie-nick Re: Brzydki 15.08.15, 20:07
      adi233 napisał:

      > Witam. Mam 32 lata i poza kontaktem z prostytutkami nie miałem nigdy żadnej dzi
      > ewczyny. Zresztą trudno się dziwić, że nie podobam się dziewczynom - mam krzywe
      > zęby, rude włosy, lekką nadwagę. To ostatnie da się zrobię i już nad tym pracu
      > ję

      Dopiero w 33. roku życia?

      Zęby można wyprostować, a rudość to nie problem.
      • liisa.valo Re: Brzydki 15.08.15, 20:48
        Ja kiedyś chciałam rude dziecko, ale potem uznałam, że rudość nie pasuje do imienia, które mu wybrałam.
    • zeberdee28 Re: Brzydki 15.08.15, 20:31
      A co mają powiedzieć ci których nie stać na prostytutki ?
      • rekreativa Re: Brzydki 15.08.15, 20:33
        A kogo nie stać?
        • kalllka Re: Brzydki 15.08.15, 20:38
          Ci
        • obrotowy nie boj zaby. 15.08.15, 20:40
          zrzucic brzuchola da sie zrobic
          - poprawienie zebow - rowniez.
          nie mowiac juz o farbowaniu wlosow.

          PS. A po co Ci ciagle te baby ?
          - to przereklamowana przyjemnosc.

          od czasu do czasu jakas - wystarcza
        • zeberdee28 Re: Brzydki 15.08.15, 20:43
          Tych którzy mają mało pieniędzy.
    • liisa.valo Re: Brzydki 15.08.15, 20:47
      Odrażająca to nie jest twoja fizjonomia, tylko latanie po dziwkach.
      • wheels.of.steel Re: Brzydki 23.08.15, 12:27
        A co tym dziwnego, że facet po 30tce, który nigdy nie miał kobiety w końcu poszedł do prostytutki?
    • tibarngirl Re: Brzydki 15.08.15, 20:47
      Zęby da się wyprostować, nadwagę zrzucić. Nic z tego nie brzmi jako nierozwiązywalny problem, z którym nie można się uporać. No chyba, że masz przeciwwskazania zdrowotne, ale to inna kwestia.

      Dobrze i tak, że *możesz* korzystać z prostytutek, bo żigolacy bywa, że odmawiają kobietom, więc jeśli jakiejś brzydkiej zostaje tylko płatna opcja, to może w ogóle nie mieć żadnych szans na realizację.
      Faceci TAK samo patrzą na wygląd, jeśli nawet nie bardziej. Nie wmówisz mi, że Tobie byłoby obojętne, jaką dziewczynę bierzesz. Masz 2 wyjścia, albo spróbować naprawić to, co zawaliła natura, albo korzystać z płatnego seksu i pogodzić się z tym. Są ludzie, którzy nigdy nie wejdą w związek, tak samo, jak są tacy, którzy od pokwitania stale w jakimś tkwią i nigdy nie byli sami.

      A nie, czekaj, jest jeszcze trzecia opcja, wzbogacić się albo stać się celebrytą.
      • liisa.valo Re: Brzydki 15.08.15, 21:16
        Włosy też od biedy można farbnąć.
        • adi233 Re: Brzydki 15.08.15, 21:25
          Wiem,, że można i już to robię. Ale i tak najgorsze są te wieczory, do nikogo nie można się przytulić. Wy macie i tego nie zrozumiecie....
          • liisa.valo Re: Brzydki 15.08.15, 21:32
            Rozumiemy, bo też przerobiliśmy. Znaczy ja przerobiłam.
            • adi233 Re: Brzydki 15.08.15, 21:36
              Ale chyba nie tak długo, do 32 roku życia...
              • kalllka Re: Brzydki 15.08.15, 21:40
                Jeszcze dłużej....
                Wytrzymaj, warto
                • adi233 Re: Brzydki 15.08.15, 21:45
                  Jeszcze wkruzający jest fakt, że widzę moich urodziwych sąsiadów/dziewczynt w wieku 16-17 lat, już mają swoich chłopaków. 20 lat do przodu....
                  • kalllka Re: Brzydki 15.08.15, 21:51
                    No rzeczywiście to wkurzające
                    Ale wytrzymaj. Warto
                  • czoklitka Re: Brzydki 15.08.15, 21:56
                    no wiesz, nie wszyscy rodzą się atrakcyjni i się z tym pogódź.
                    • kalllka Re: Brzydki 15.08.15, 22:03
                      Najlepiej niech pokaże fotki.
                      Sprawdzimy czy wart
                      • adi233 Re: Brzydki 15.08.15, 22:06
                        to napiszcie na mój mail - adi233@gazeta.pl, to Wam wyśle
                        • kalllka Re: Brzydki 15.08.15, 22:12
                          Wszystkie razem mamy napisać ?
                          Nie wiem czy warto angażować czas
                          • czoklitka Re: Brzydki 15.08.15, 22:24
                            :D
                            • kalllka Re: Brzydki 15.08.15, 22:27
                              Ano tak, De
                              • czoklitka Re: Brzydki 16.08.15, 21:06
                                no de jak nic.
              • liisa.valo Re: Brzydki 15.08.15, 23:02
                do 30. Dwa lata krócej ;)
    • kombinerki_pinocheta00 Re: Brzydki 15.08.15, 23:11
      Zapamiętaj sobie jedno rudy, brzydki, zaniedbany i wredny (bo rudy) grubasie - zawsze mogło byś gorzej i mogłeś urodzić się czarny.
      • sundry Re: Brzydki 16.08.15, 08:08
        Gdyby był czarny, to przecież powodzenie u kobiet miałby zapewnione, zgodnie z twoją logiką :)
        • six_a Re: Brzydki 16.08.15, 11:59
          nie wymagaj od niego, żeby pamiętał, co pisał trzy minuty temu.
          już nie te lata.
          :)
        • kombinerki_pinocheta00 Re: Brzydki 16.08.15, 21:56
          Zgadza się, ale ciągle byłby czarny. Rozumiesz? :)

          Zakończmy ten temat. :))
    • ina_nova Re: Brzydki 16.08.15, 20:08
      Zęby wyprostuj, schudnij, rudzi są fajnie. I nie maż się.
    • tulsa00 Re: Brzydki 16.08.15, 22:19
      Zapomniales o grubosci portfela, jak sie dorobisz $$$ to same za toba beda lazic I mowic zes najpiekniejszy
      • ponis1990 Re: Brzydki 17.08.15, 08:03
        Przykro mi, ale obstawiam że masz nieciekawą osobowość raczej. Schudnąć można, a rudych znam i jakoś ,,panienka za panienką" , lub stałe związki, więc to nie to.
    • charlotte-york Re: Brzydki 17.08.15, 09:25
      Philip Seymour Hoffman też był brzydki a dał radę. Wszystko jest w twojej głowie.
    • tonik777 Re: Brzydki 17.08.15, 10:27
      > mam krzywe zęby,
      Idź do dentysty - może coś poradzi.

      > rude włosy,
      Przefarbuj.

      > lekką nadwagę.
      Trochę poćwicz.

      > Czasami myślę o samobójstwie,
      To nie jest rozwiązanie.

      > bo patrzycie tylko na wygląd i jakiego rozmiaru mężczyzna ma penisa.
      To ciekawe. Szczególnie z tym penisem. Moim zdaniem kobiety lubą dowcipnych mężczyzn. A czy jest coś bardziej zabawnego niż miliony na koncie?
    • coffei.na Re: Brzydki 17.08.15, 11:10
      adi233 napisał:

      > Witam. Mam 32 lata i poza kontaktem z prostytutkami nie miałem nigdy żadnej dzi
      > ewczyny.

      spox.nie jest źle...to znaczy,że masz JAKIŚ kontakt,zawsze to profesjonalny taki dosyć,zauważ,że nawet w regularnych związkach nie ma seksu,także nie martw się-nie masz najgorzej,najgorzej to jest wtedy jak masz chcice,kładziesz się obok kobiety/faceta,a ten/ta odwraca się i zasypia
      to jest tak zwana xujnia po całości nomen omen "bez odwrotu" hahaha


      Zresztą trudno się dziwić, że nie podobam się dziewczynom - mam krzywe
      > zęby, rude włosy, lekką nadwagę.

      no i tutaj zaczynają się schody...a to zawsze miałeś krzywe czy dopiero po 30 tce ci się skrzywiły? pliska...miej litość! zadbaj o to! sorry ale chciałbyś mieć kobietę która straszy uśmiechem/ubytkami/czarnymi zębiszczami?? aj dont finksoł
      także skończ jazgolić i po aparat !
      rude włosy to nic strasznego -fajna fryzurka i da się wiele uratować
      nadwaga-kurdeee sam jesteś,siłka! dieta! umiejętny dobór stroju i będzie gitez majonez
      poza tym kobiety lubią lekki brzuszek,nawet większo lekki :)


      To ostatnie da się zrobię i już nad tym pracu
      > ję, ale dwa pierwsze już nie.
      patrz wyżej me wypociny czyli sugestie

      Dodatkowo jest jeszcze jeden problem zdrowotny, k
      > tórego nie można rozwiązać.

      ???

      Czasami myślę o samobójstwie, ale raczej tego nie z
      > robię. Pozostanie mi resztę życia spędzić w samotności,

      nie piernicz !
      nie gadaj tylko w kółko o swoich wadach,przypadłościach...chłopie jestes niezależny,wolny,masz czas....2 lata życia za takie udogodnieniaaaaa


      bo patrzycie tylko na w
      > ygląd i jakiego rozmiaru mężczyzna ma penisa.

      no cóż...penis to dosyć ważny..hmm instrument!
      ale ważniejsze abyś potrafił się nim posługiwać
    • tibarngirl Re: Brzydki 17.08.15, 11:20
      jak już cała reszta mężczyzny ujdzie, to pen musiałaby być mikroskopijnie mały aby zablokował transfer tego faceta do sfery "partner."
    • lled Re: Brzydki 21.08.15, 14:45
      zamiast slizgac sie po dziwkach odkladaj pieniadze i je przeznacz na dentyste.
      gdyby kolor wlosow byl problemem to polowa wielkiej brytanii jezdzila by na recznym
    • kk55aa Re: Brzydki 22.08.15, 17:47
      Przesadzasz. Dziś rudość jest modna, gorzej z nadwagą.
      Bierz się do roboty, chudnij, ćwicz, a nie jakieś bzdury piszesz o samobójstwie. Masz dwie nogi . dwie ręce - a niektórzy nie maja i sobie świetnie radzą. Stąd uważam że twój problem jest wydumany.
      Umów się z dobrym dentystą- pełno klinik dentystycznych, którzy tylko czekają.

      Jak mawiał mój kolega: "facet piękny być nie musi, byle zgrabny miał chód..."
      • czoklitka Re: Brzydki 22.08.15, 17:55
        rudość jest modna? Ale u faceta też?
        • kk55aa Re: rude jest piękne 22.08.15, 18:54
          A czemu nie?

          Mój ortopeda jest rudy, ale nigdy bym nie powiedziała że coś jest nie tak.
          Michał Bajor jest rudy.
          Kompleksy to stan umysłu, a nie wygląd.
          A jeden kompleks to nie kompleks, lecz zaleta.

          Znam osoby które mogłyby coś dla siebie zrobić, ale nie robią nic bo uważają że są super.
          Kompleks można przełożyć w atut, i tak robi wielu ludzi.

          Od dzisiaj Czoklitko: rude jest piękne? tak?
          • czoklitka Re: rude jest piękne 22.08.15, 20:38
            >A czemu nie?

            pytałam czy jest modny, a nie - czy czemu tak.

            >Od dzisiaj Czoklitko: rude jest piękne? tak?

            niech Ci będzie, ale tylko za ten pozytywny ton twoich wypowiedzi, który powinien napawać autora optymizmem i go zmotywować. :)
        • kk55aa Re: Brzydki 22.08.15, 18:59
          jeszcze jedno: wyobraźmy sobie faceta rudego, ubranego modnie i atrakcyjnie, nawet w sposób podkreślający rudość, wysportowanego, mającego w głowie trochę oleju, czy znajdzie się ktoś kto powie że taki facet jest brzydki? a może powie że ten facet jest rudy? nie, każdy powie ze to atrakcyjny facet. Liczy się cały człowiek a nie tylko włosy.
          • mendiga Re: Brzydki 22.08.15, 19:01
            No nie wiem. Dla mnie to przede wszystkim włosy. A potem penis. Więc tego - nie uogólniajmy.
            • obrotowy exact 23.08.15, 06:27
              mendiga napisał(a):
              Dla mnie to przede wszystkim włosy. A potem penis.

              exact.
              jestem dokladnie tego samego zdania.
              milo sie czasem moc z kims zgodzic.
              • mendiga Re: exact 23.08.15, 10:32
                Móc to zawsze możesz. Ale nie chcesz. Tyle prawd życiowych i złotych myśli, ile tu natrzaskałam, a ty się zgadzasz raz na ruski rok. No to o czym my mówimy? O jakim porozumieniu?
                Wszystko to jak krew w piach...
            • kk55aa Re: Brzydki 23.08.15, 10:53
              ja nie pisałam o penisie;)
              • mendiga Re: Brzydki 23.08.15, 10:56
                Niezbity fakt życiowy jest taki, że każdy pisze o penisie, tylko nie każdy jest w stanie spojrzeć mu prosto w oczy. Temu faktowi znaczy.
    • akle2 Re: Brzydki 22.08.15, 18:09
      I dobrze Ci tak. Zamiast na prostytutki, mogłeś wydać na dentystę; dzisiejsza medycyna estetyczna i stomatologia potrafi zdziałać cuda. Jasne, że to nie za darmo, ale skoro stać Cię na prostytutki to i stać cię na raty kredytu. Rude włosy nie maja nic do rzeczy, liczy się ogólne wrażenie. Faceci też się gapią na cycki, więc uwaga z penisem nie na miejscu.
      • mateusz.wroclaw Re: Brzydki 22.08.15, 18:38
        Poziom empatii na tym forum jest po prostu... niesamowity.

        Żadna z tych rzeczy, które opisałeś - autorze, nie jest czymś, co absolutnie wyklucza znalezienie partnerki. Rudzi z nadwagą i krzywymi zębami też znajdują sobie parę, fakt, jest im ciężej, ale da się. Duże znaczenie ma tutaj to jak sam Ty do tego podchodzisz - jeżeli boisz się kobiet, zachowujesz się jak ofiara losu i już od pierwszego kontaktu dajesz odczuć, że sam się siebie wstydzisz... to przykro mi, ale nic dziwnego, że się kobietom nie podobasz. Podejrzewam, że sam swoim zachowaniem oraz zapewne desperacją eksponujesz jeszcze swoje wady. Oczywiście, jeżeli masz taką możliwość to popracuj nad sobą - postaraj się trochę schudnąć, może zacznij robić coś z tymi zębami... Tylko - popracuj też nad swoim podejściem, naprawdę, bo moim zdaniem to nie Twoje zęby, włosy czy tusza są tutaj największym problemem, ale to, że brakuje Ci swobody oraz pogodności w kontaktach z kobietami.
      • wheels.of.steel Re: Brzydki 23.08.15, 12:30
        Miał sobie po 30tce odmawiać seksu?
    • jurassic201 Re: Brzydki 23.08.15, 12:46
      Jakbyś miał takie piękne ciało, to każda by na ciebie poleciała: s24.postimg.org/vwez4zdp1/Duda0.jpg
    • firlefanz Re: od czego są aparaty? 24.08.15, 20:44
      przecież zęby można wyprostować! Nie tylko w młodym wieku.
      Znam kilka osób około 30, które się na to zdecydowały, więc naprawdę w Twoim wieku nie jest za późno.

      Osobiście nigdy nie słyszałam od żadnej kobiety, żeby rozmiar penisa był wśród najważniejszych cech faceta. Może trochę takich kobiet jest, ale niewiele.

      Nie przeczę, że wygląd jest ważny, ale przede wszystkim, gdy chodzi o szybki podryw, np. na imprezie. Tu rzeczywiście nieatrakcyjnemu facetowi jest trudno.
      jednak znam całkiem sporo mało atrakcyjnych facetów, którzy są w stałych związkach, bo tu braki wyglądu można nadrobić fajnym charakterem.
      • czoklitka Re: od czego są aparaty? 24.08.15, 20:58
        >bo tu braki wyglądu można nadrobić fajnym charakterem.

        Oczywiście, o ile się ma ten charakter. Autor raczej go nie ma co widać poprzez ocenianie z góry, że kobitki lecą na wygląd i penisa. Więc, nie ma powodzenia, nie wiadomo jeszcze czy sam cokolwiek robi w kierunku poderwania niewiast. Bo może i nic i myśli, że one powinny się za niego zabierać a nie on za nie. :)
        • wheels.of.steel "Fajny" charakter jest przereklamowany 24.08.15, 22:41
          Bo są ludzie z fajnym charakterem i niezłym wyglądem. Do tego fajny charakter niewiele u faceta da, jak brakuje zaradności i innych praktycznych cech. Facet o fajnym charakterze, ale bez zaradności, za to zagłębiony w swoje pasje może sprawiać wrażenie ekscentryka i dziwaka.
          • czoklitka Re: "Fajny" charakter jest przereklamowany 24.08.15, 23:41
            Racja, choć wg mojej definicji "fajny charakter" już skrywa w sobie też zaradność.
            • wheels.of.steel Re: "Fajny" charakter jest przereklamowan 25.08.15, 00:24
              Coś w tym jest, bo sztuka dla sztuki dla mnie jest nudna. Niemniej jednak, jak np. się jest prostym magazynierem który nie stroni od alkoholu i w sobotę uwielbia dać w palnik, to trudno mieć duże powodzenie bez niezłego wyglądu i dobrej bajery. Nie oszukujmy się, większość społeczeństwa to nie lekarze, kapłani-intelektualiści czy gwiazdorzy rocka o charyzmatycznych osobowościach, ale szarzy, zwykli, przeciętni ludzie. A wtedy warto się wyróżniać atrakcyjnym wyglądem albo chęcią do roboty i osiągnięcia czegoś tam w życiu. Bo nawet taki magazynier może postanowić wykonywać swój fach w Danii, żeby odłożyć na budowę domu, a drugiemu starczą święty spokój i tyranie za 1800 zł, byleby mieć na browar i spłatę alimentów, co by nie pójść siedzieć do więzienia. ;)
              • czoklitka Re: "Fajny" charakter jest przereklamowan 25.08.15, 12:22
                > Niemniej jednak, jak np. się jest prostym magazynierem który nie stroni od
                >alkoholu i w sobotę uwielbia dać w palnik, to trudno mieć duże powodzenie
                > bez niezłego wyglądu i dobrej bajery

                wg mnie trudno, ale dopiero na dłuższą metę, sam wygląd nie wystarczy tylko do parokrotnego pukanka i paru imprezek jeśli się jest leserem. Na długa metę to nie powinno przejść.
                • czoklitka Re: "Fajny" charakter jest przereklamowan 25.08.15, 12:22
                  >sam wygląd nie wystarczy

                  sam wygląd wystarczy, miało być :)
                  • kalllka Re: "Fajny" charakter jest przereklamowan 25.08.15, 12:26
                    A nie, nie,.mialas racje, czekolatko.
                    Sam wygląd nie wystarczy- dzisiaj liczy się zawartość kieszeni- czyli smartfon.
                    • czoklitka Re: "Fajny" charakter jest przereklamowan 25.08.15, 12:32
                      smartfęfę, sama nie posiadam tego dobra.
                • wheels.of.steel Re: "Fajny" charakter jest przereklamowan 26.08.15, 07:50
                  Kobieta, ktora radosnie sobie swawoli reakracyjnie z jakims niezbyt glebokim typkiem to zdecydowanie nie moj target ;] jakos malo uduchowione mi sie to wydaje ;)
                  • czoklitka Re: "Fajny" charakter jest przereklamowan 26.08.15, 10:26
                    seks seksem, duch duchem :)
                    • mendiga Re: "Fajny" charakter jest przereklamowan 26.08.15, 11:07
                      A w połączeniu wychodzi sukkub, względnie inkub. I to też jest moja opcja i postulat.

                      Inkub dla każdego!
                      • czoklitka Re: "Fajny" charakter jest przereklamowan 26.08.15, 11:19
                        Tak jest!
                        Ale masz fajowe pomysły, tylko pozazdrościć :)
                        • mendiga Re: "Fajny" charakter jest przereklamowan 26.08.15, 13:04
                          Nie, nie, nie. Tylko realizować.

                          (Jak jest na sali jakiś inkub, to niech się zgłasza).
                    • wheels.of.steel Re: "Fajny" charakter jest przereklamowan 26.08.15, 17:52
                      czoklitka napisała:

                      > seks seksem, duch duchem :)

                      Dla mnie kobieta, która idzie sobie dla sportu z przystojnym pustakiem nie jest uosobieniem wrażliwości. :) A już zwłaszcza jak jest inteligentna, wykształcona i intelektualnie ogarnięta to taki mezalians aż chudnie tandetą i niskim poziomem wyrafinowania.
          • taki-sobie-nick Re: "Fajny" charakter jest przereklamowany 25.08.15, 19:00

            > rawiać wrażenie ekscentryka i dziwaka.

            Straszne!

            Któż by zechciał ekscentryka i dziwaka, prawda. Musi być zgodny z bardzo ścisłą Normą Normalności, obowiązującą w Polsce. :-PPP
          • firlefanz Re: "zaradność" to też charakter :) 25.08.15, 19:06
            jeśli przez "zaradność" rozumiesz ogólne ogarnięcie życiowe to podpada to pod kategorię charakter. Ale nie uważam, że wszystkie kobiety lubią facetów dobrze zorganizowanych i poukładanych, bo niektóre ciągnie raczej do szalonego typu "artysty".
        • tibarngirl Re: od czego są aparaty? 24.08.15, 23:11
          Może autor odwołuje się do własnych przejść? Ciężko wierzyć, że nie lecą te kobiety na coś innego, jeśli np. założyciel wątku był, dajmy na to, notorycznie za wygląd skreślany i to w taki sposób, żeby było dlań jasnym, że właśnie o ten wygląd chodzi. Któryś z rzędu komunikat typu "jesteś bardzo fajny, miło się z Tobą gada, no i w ogóle, ale.... nie podobasz mi się/ nie jesteś w moi typie" może u odbiorcy wywołać myśl, że sama "fajność" BEZ wyglądu jest niczym, i że z wyglądem mógłby być i bucem a i tak wiodłoby mu się lepiej niż obecnie - kiedy nie jest przystojny. Co do własnej inicjatywy, to pamiętam z innych wpisów tej osoby, że owszem, była.
          • czoklitka Re: od czego są aparaty? 24.08.15, 23:46
            >Ciężko wierzyć, że nie lecą te kobiety na coś innego,

            on pisał też o problemie zdrowotnym, może ma dużego garba, może jest np. inwalidą... Związałabyś się z np. inwalidą? Bo ja nie.

            >Co do własnej inicjatywy, to pamiętam z innych wpisów tej osoby, że owszem, była.

            to tego ja już nie pamiętam. :)

            A wg mnie on ma coś nie tak z charakterem i ze zdroworozsądkowym podejściem względem samego siebie - mu coś dolega, ale opiniuje kobiety, że to one są złe (bo taki wydźwięk może jego post właśnie mieć) i się foszy na bogu ducha winne kobiety. I właśnie ten charakter...
            • tibarngirl Re: od czego są aparaty? 24.08.15, 23:58
              Związałabym się.
              Zależy, z jakim inwalidą. Mnie samej niewiele brakuje aby wyrabiać grupę. Jest masa schorzeń, które - mimo że jakoś tam ograniczają - nie czynią z nikogo zależnego weggie, będąc raczej "problemem" rangi estetycznej niż jakimkolwiek innym, na przykład.

              • tibarngirl Re: od czego są aparaty? 25.08.15, 00:01
                Charakteru nie oceniam, strzelam, jakie są przyczyny obecnego nastawienia. Ale każdy kto ma na koncie odrzucenia ze strony płci przeciwnej takie bardziej masowe, będzie zgorzkniały i właśnie taki.
                Obojętne, czy obwini za to siebie, czy otoczenie. Z czymś takim nie da się być radosnym jak skowronek. Potrzeba akceptacji jest dość nisko (czyli: wysoko :) ) w piramidzie Maslowa, potrzeba kopulacji zresztą też :).
                • czoklitka Re: od czego są aparaty? 25.08.15, 12:17
                  Kto wie, może masz rację.
                  Choć, jeśli było masowe odrzucanie autora, to to powinno dać mu do myślenia, co on robi nie tak, czy tu aby na pewno o wygląd chodzi czy jednak o coś innego. No ale najprościej zwalić wszystko na złe kobiety, wygląd i penisa. Czyli znów - jego charakter, coś z nim nie tak.

                  W dodatku, dochodzi jeszcze taka kwestia, kogo on szuka i do kogo staruje. Bo jeśli do atrakcyjnych, no to się nie dziwię. Niech sam się zastanowi, czy chciałby mieć maszkarę.

                • triismegistos Re: od czego są aparaty? 25.08.15, 13:10
                  Tibarngirl. Sporo twoich wypowiedzi czytałam, ale jeszcze nie widziałam, żebyś jęczała jacy to faceci są fe, że na ciebie nie lecą.
                  • tibarngirl Re: od czego są aparaty? 26.08.15, 08:52
                    Ponieważ ciężko, abym miała pretensję do kogoś, że go nie pociągam - choć jest mi przykro, że nikogo nie znajdę i nie powinno to dziwić. Sama nie chciałabym być zmuszana do związku z kimś, kto mi się nie podoba, ani obwiniana o to, że nie czuję do kogoś mięty. Tym się nie da sterować (choć wiele można sobie wmówić. Są jednak jakieś granice).
                    Jednak ogólnie zauważyłam, że facetom trudniej jest zaakceptować to, że nie mają szans na partnerkę i się z tym pogodzić, wycofać. Niektórym z nich trudno jest nawet poszukać winy za ten stan rzeczy w sobie i zawsze będą obwiniać innych (patrz: ruch zwany "incels").
                    • czoklitka Re: od czego są aparaty? 26.08.15, 09:55
                      > choć jest
                      > mi przykro, że nikogo nie znajdę i nie powinno to dziwić.

                      a może jeszcze znajdziesz, kto tam wie
                      • tibarngirl Re: od czego są aparaty? 26.08.15, 10:14
                        Już się nie łudzę i nie tracę na to czasu :)
                        • czoklitka Re: od czego są aparaty? 26.08.15, 11:20
                          Ale i tak ci życzę, żebyś jakoś tak zupełnie przypadkiem, bez starań, kogoś fajnego znalazła! :)
                          • tibarngirl Re: od czego są aparaty? 26.08.15, 11:29
                            Miło tak żart usłyszeć z samego... południa :) Będę się zaśmiewać w drodze do roboty. :) thx,
                            • czoklitka Re: od czego są aparaty? 26.08.15, 13:44
                              a proszę bardzo! :)
    • molly_wither Re: Brzydki 24.08.15, 22:16
      Adi pewnie juz zmienil forum i nicka,ale co tam. Moim zdaniem najwazniejsza u faceta jest kasa. Jesli bedziesz ja mial to nie musisz schudnac, wyprostowac zeby i zafarbowac wlosy.N,chyba ze dla siebie.
      • dziala_nawalony Re: Brzydki 25.08.15, 01:33
        molly_wither napisał(a):

        > /../. Moim zdaniem najwazniejsza u f
        > aceta jest kasa.

        Molly, wierzysz w to co piszesz? i niedyskretne pytanie ~ dla Ciebie tez??
      • czoklitka Re: Brzydki 25.08.15, 12:18
        >Moim zdaniem najwazniejsza u faceta jest kasa.

        to się nie nazywa kasa, to się nazywa zaradność życiowa.
        • dziala_nawalony Re: Brzydki 25.08.15, 17:26
          czoklitka napisała:

          > >Moim zdaniem najwazniejsza u faceta jest kasa.
          >
          > to się nie nazywa kasa, to się nazywa zaradność życiowa.

          jak zwal tak zwal, na jedno wychodzi..liczy sie mamona.
          • czoklitka Re: Brzydki 25.08.15, 17:31
            nie, liczy się zaradność życiowa, która daje poczucie bezpieczeństwa kobiecie, że nawet wtedy, gdy mająteczek pójdzie się paść gdzie pieprz rośnie, to menszczysna i tak coś wymyśli. O, i takoś jakoś na to patrz.
    • wersja_robocza Re: Brzydki 25.08.15, 18:21
      Z takim podejściem to obyś miał sakwę bez dna, bo nawet prostytutki na ciebie nie spojrzą.
    • firlefanz próbowałeś umawiania sie z brzydkimi? 25.08.15, 19:11
      przyszło mi też na myśl inne możliwe wyjaśnienie sytuacji: próbujesz poderwać tylko dziewczyny o wiele bardziej atrakcyjne niż Ty.
      Może spróbuj umówić się na próbę z dziewczyną, która też ma problem ze znalezieniem chłopaka ze względu an wygląd?
      • tibarngirl Re: próbowałeś umawiania sie z brzydkimi? 25.08.15, 22:48
        Przecież by się męczył z nieatrakcyjną, weeeeś ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka