Dodaj do ulubionych

Katolicka rodzina:)))

10.04.02, 21:42
Rodzina według kościoła katolickiego jak ma wyglądać czy tak czy może
inaczej:)))

Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się w
łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy. Potem, gdy całuje mnie w
czoło i wychodzi, budzę naszą piątkę dzieciaczków, jedno po drugim, robię im
zdrowe śniadanie i głaszcząc po główkach żegnam w progu, gdy idą do szkoły.
Zaczynam sprzątanie. Odkurzam, podlewam kwiatki, nucąc wesołe piosenki. Piorę
skarpetki i gatki mojego męża w najlepszym proszku, na który nas stać dzięki
pracy mojego męża i rozwieszam je na sznurku, na balkonie. W międzyczasie
dzwoni często mamusia mojego męża i pyta o zdrowie swojego dziubdziusia.
Teściowa jest kobietą pobożną i katoliczką, znalazłyśmy więc wspólny punkt
widzenia. Po miłej rozmowie, jeśli już skończyłam pranie i sprzątanie, które
daje mi tyle radości i poczucie spełnienia się w obowiązkach, idę do kuchni i
przygotowuję smaczny obiad dla naszego pracującego męża i ojca, który jest
podporą naszej rodziny i dla naszych pięciu pociech. Kiedy już garnki wesoło
pyrkoczą na gazie, a mieszkanie jest czyste, pozwalam sobie na chwilę relaksu
przy płycie z Ojcem Świętym i robię na drutach sweterki i śpioszki dla naszej
szóstej pociechy, która jest już w drodze, a którą Pan Bóg pobłogosławił nas
mimo przestrzeganego kalendarzyka, co jest jawnym znakiem Jego woli. Nie
włączam telewizji, ponieważ płynący z niej jad i bezeceństwo mogłyby zatruć
wspaniałą atmosferę naszej katolickiej rodziny. Czasami haftuję, tak, jak
nauczyłam się z kolorowego pisma dla katolickich pań domu, albowiem kobieta nie
umiejąca haftować nie może się w pełni spełnić życiowo. Kiedy moje dzieci
wracają ze szkoły radośnie świergocząc, wysłuchuję z uśmiechem, czego dziś
nauczyły się w szkole. Opowiadają mi o lekcjach przygotowania do życia w
rodzinie, których udziela im bardzo miła pani z przykościelnego kółka
różańcowego. Córeczki proszą, abym nauczyła je szyć, ponieważ chcą być
prawdziwymi kobietami, nie zaś wynaturzonymi grzesznicami z okładek magazynów,
chłopcy natomiast szepczą na ucho, że na pewno nigdy nie popełnią tego
strasznego grzechu, który polega na dotykaniu samych siebie, ani nie będą
oglądać zdjęć podsuniętych przez samego Szatana. Karcę ich lekko za wspominanie
o rzeczach obrzydliwych, lecz jestem szczęśliwa, że wczesne ostrzeżenie uchroni
moich dzielnych chłopców przed zboczeniem i abominacją. Mój mąż wraca z pracy
po południu. Witamy go wszyscy u progu, po czym myje on ręce i zasiada do
posiłku, a ja podsuwam mu najlepsze kąski, aby zachował siłę do pracy. Potem
mój mąż włącza telewizor i zasiada przed nim w poszukiwaniu relaksu, a ja
zmywam talerze i garnki i zabieram jego skarpetki do cerowania, słuchając z
uśmiechem odgłosów meczu sportowego w telewizji. Wieczorem kąpię nasze pociechy
i kładę je spać. Kiedy wykąpiemy się wszyscy, mój mąż szybko spełnia obowiązek
małżeński, ja zaś przeczekuję to w milczeniu, ze spokojem i godnością
prawdziwej katoliczki, modląc się w myśli o zbawienie tych nieszczęsnych istot,
które urodziły się kobietami, ale którym lubieżność Szatana rzuciła się na mózg
i które w obowiązku szukają wstrętnych i grzesznych przyjemności. Zasypiam po
długiej modlitwie i tak mija kolejny szczęśliwy dzień mojego życia. :))))))))))

Obserwuj wątek
    • Gość: Kaśka Re: Katolicka rodzina:))) IP: *.acn.waw.pl 10.04.02, 21:58
      Urocze. Swego czasu wisiało na tablicy u mnie w szkole i wszyscy mieli ubaw.
    • maly.ksiaze A gdzie poranna modlitwa? 10.04.02, 22:01
      Bardziej musisz sie starac, niewiasto!

      Pozdrawiam,

      mk.

      PS. Po co te ":)))"?
      • kitek1 nie rozumiesz, ze lena porzadna katoliczka........ 10.04.02, 22:11
        jest po prostu szczesliwa:)))))
        • lena8 Re: nie rozumiesz, ze lena porzadna katoliczka........ 10.04.02, 22:13
          kitek1 napisał(a):

          > jest po prostu szczesliwa:)))))

          Ty jeden mnie rozumiesz;))))))


          • kitek1 Re: nie rozumiesz, ze lena porzadna katoliczka........ 10.04.02, 22:22
            bo Cie lubie:)
            • lena8 Re: nie rozumiesz, ze lena porzadna katoliczka........ 10.04.02, 22:33
              kitek1 napisał(a):

              > bo Cie lubie:)

              widać, że prawdziwy z Ciebie katolik:)))) niechaj łaska Boża spadnie na Twoją już
              i tak pobożną głowę:))) a ja jutro będę musiała wypełnić mój małżeński obowiązek
              więc trzymajcie za mnie kciuki:))))

              • kitek1 Re: nie rozumiesz, ze lena porzadna katoliczka........ 10.04.02, 22:39
                nie extazuj sie tylko za bardzo,
                modlitwa bedziemy z Toba:)
                • lena8 Re: nie rozumiesz, ze lena porzadna katoliczka........ 10.04.02, 22:49
                  kitek1 napisał(a):

                  > nie extazuj sie tylko za bardzo,
                  > modlitwa bedziemy z Toba:)


                  Tak wiem żadnej exstazy, będę leżeć jak kamień z kamiennym wyrazem twarzy i będę
                  modlić się, żeby mój pan szybko osiągnął zaspokojenie. Wasza modlitwa przyda się
                  z pewnością bo ostatnio On zaczął dziwne i podejrzane rzeczy robić mi między
                  nogami i to nie tą częścią ciała co do tego służy:(( nie wiem co mam o tym
                  myśleć, On chyba zszedł na drogę grzechu:(((
    • Gość: Sas Re: Katolicka rodzina:))) IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 22:12
      to piekne ;-)
    • mario2 Re: Katolicka rodzina:))) w/g Maria 10.04.02, 22:53
      Niedziela
      jest godzina 8 rano w niedziele. wstaje skacowany i zagladam do lodowki. Widok
      ktory sie mnie pokazuja doprowadza mnie do kurwicy! Kto do cholery wyciagnal
      moje wczoraj wstawione piwo i wsadzil na jego miejsce jakies durne sloiki i
      kretynskie mieso. Budze wiec zone i spuszczam jej pierwszy tego dnia wpierdol.
      Nastepnie omijajac wstretne cieple piwo wyciagniete przez zone z lodowki
      ubieram sie napredce i podazam do pobliskiego baru. Na chybcika wypijam 2
      chlodne i zakanszam setka. Przybiegoa zona i robi wymowki. Spuszczam jej drugi
      tego dnia wpierdol. Tym razem delikatny, bo trza sie udac na sume. W czasie gdy
      ja sie kurowalem w barze zona nastawila na obiad i wyporzadzila dzieci. Godz 11
      jestesmy w kosciele. Strasznie mnie suszy, wiec wypijam z chrzcielnicy wode.
      Smakuje tak jak woda z mojego akwarium. Podaje sasiadom znak pokoju rzucajac
      wsciekle spojrzenie na zone, ktora juz patrzy, czy po komunii nie urwe sie z
      kosciola i nie pojde na piwo. Ma racje. Gledzenie klechy mnie dobija, wiec
      udaje sie przed ogloszeniami parafialnymi na piwo. Wypijam jedno i przykladnie
      ide do domu na obiad. Tam spuszczam babie wpierdol po raz trzeci, bo zupa zdala
      mi sie byc przesolona. teraz chwila relaksu! Po poludniu przychodza tesciowie.
      Dobrze, ze tesc nie jest absynentem, to mozemy sobie flaszeczke pod ogora
      golnac. Ale co to flaszeczka na takich 2 chlopow jak my. Zona- by uniknac 4
      wpierdolu sama leci do nocnego. O godz. 20 jestesy z zona wreszcie sami. Teraz
      tylko maly sex i zgranie oka z poducha. Zony juz nie pierdolne- jutro przeciez
      tez jest dzien!
      • lena8 Re: Katolicka rodzina:))) w/g Maria 10.04.02, 22:58
        Mario jaki Ty prawdziwy katolik jesteś:)))i baba dostała tylko 3 razy wpierdol,
        litościwy człowiek jesteś:)))
        • Gość: VIka Re: Katolicka rodzina:))) w/g Maria IP: *.ewave.at 10.04.02, 23:20
          Miejmy nadzieje ,nasz bracie w Panu,ze uczeszczasz do spowiedzi i komunii a
          ksiedzu dajesz na tace w milosierdziu swoim-on tez potrzebuje na piwo z
          seta!Nie zapominaj tez ,ze syn Twoj bardzo sie ojcu proboszczowi podoba.Niechze
          dziecie jak najczesciej na nauki do niego uczeszcza.
          • Gość: A Re: Katolicka rodzina:))) w/g Maria IP: *.proxy.aol.com 11.04.02, 02:12
            katolicyzm maria2 bardziej mi odpowiada.
            Moj katolicki dzien zaczyna sie o 7;30. Wstaje, sikam, waze sie. Tutaj cisnie
            sie na usta przeklenstwo. Potem robie mezowi kanapki do pracy, a jakze. Na
            stole klade mu witaminke i soczek. Potem budze go masazem z moich mlodych
            piersi, wzglednie pieszcze jego meskosc. Jako zona robie to z ochata i
            utwierdzam trwalosc naszego malzenstwa. On otwiera jedno oka i pragnie
            zobaczyc moja katolicka dupe, bo podobno bardziej interesujaca niz geba.
            Czasem jak sie wyrobimy to i numerek strzelimy, tylko potem on sie spoznia do
            pracy. Ja sie nie spozniam, bo prace mam blizutko.
            Po pracy grzecznie czekam na meza, bo koncze wczesniej. Gdy wraca to ja juz
            pojadlam jakichs swinstw w oczekiwaniu na wspolna kolacje. Wspolnek kolacji
            nie ma. On wraca. Wcina ktomke z salcesonem i znowu idziemy sie bzykac. W
            ten spsoob utwierdzamy sens naszego zwiazku. Uzywamy 3 rodzajow srodkow
            antykoncepcyjnych, bo jestesmy biedni.
            Oboje wierzymy w Boga i ja uwazam sie za goraca, uczuciowa katoliczke, co mowie
            bez ironii. Tak czuje...
    • Gość: skwarka Re: Katolicka rodzina:))) IP: *.talnet.pl 11.04.02, 08:44
      Czy wy naprawdę nie macie już o czym pisać tylko w kółko to samo.
      Średni raz w miesiącu czytam ten sam tekst, tylko, że za kązdym razem sygnowany
      przez kogoś innego. Można umrzeć z nudów!
      • mario2 Re: Katolicka rodzina:))) 11.04.02, 08:48
        Gość portalu: skwarka napisał(a):

        > Średni raz w miesiącu czytam ten sam tekst....

        *** co to jest sredni raz???
        • Gość: skwarka Re: Katolicka rodzina:))) IP: *.talnet.pl 11.04.02, 08:56
          Najpierw się pisze: Dzień dobry!

          Dzień dobry Mario!
          Liczyłam na twoją inteligencję, ale trudno. Dopisz sobie "o" na końcu
          wyrazu "średni" i jaki wyraz otrzymamy, no jaki? ŚREDNIO! Brawo!
          Piszę na koomputerze, jak burza, stąd moje "zjadanie" liter.
          • mario2 Re: Katolicka rodzina:))) 11.04.02, 11:05
            na prawde nie domyslilem sie :o((
            Zwracam honor, bo tez bez korektorki pisze i czasem flaki z olejem z tego
            wychodza :o))
    • Gość: JoP Re: Katolicka rodzina:))) IP: 213.134.133.* 11.04.02, 10:53
      lena8 napisał(a):

      > Rodzina według kościoła katolickiego jak ma wyglądać czy tak czy może
      > inaczej:)))

      Wiem, że jest to tekst powszechnie krążący w Internecie, a nawet przedrukowany
      przez Playboya, niemniej jednak nie jest on tekstem anonimowym i
      rozpowszechnianie go podania autorki jest nieco nieładne - więc dla porządku
      podam, że autorką jest Małgorzata "Saddie" Lewicka.

      JoP
      • Gość: skwara Re: Katolicka rodzina:))) IP: *.talnet.pl 11.04.02, 11:27
        Gość portalu: JoP napisał(a):

        > lena8 napisał(a):
        >
        > > Rodzina według kościoła katolickiego jak ma wyglądać czy tak czy może
        > > inaczej:)))
        >
        > Wiem, że jest to tekst powszechnie krążący w Internecie, a nawet przedrukowany
        > przez Playboya, niemniej jednak nie jest on tekstem anonimowym i
        > rozpowszechnianie go podania autorki jest nieco nieładne - więc dla porządku
        > podam, że autorką jest Małgorzata "Saddie" Lewicka.
        >
        > JoP

        Jak miło mądrego posłuchać.
        Pan Mario bardzo lubi posługiwać się cudzymi tekstami, bo nie stać go na własne.
        A naiwna publiczka łyka to i jeszcze nagradza, w swej naiwności, autora (czytaj:
        Mario), za udaną "tfurczość".Tfu!

        • Gość: skwara Re: Katolicka rodzina:))) IP: *.talnet.pl 11.04.02, 11:29
          Gość portalu: skwara napisał(a):

          > Gość portalu: JoP napisał(a):
          >
          > > lena8 napisał(a):
          > >
          > > > Rodzina według kościoła katolickiego jak ma wyglądać czy tak czy może
          >
          > > > inaczej:)))
          > >
          > > Wiem, że jest to tekst powszechnie krążący w Internecie, a nawet przedruko
          > wany
          > > przez Playboya, niemniej jednak nie jest on tekstem anonimowym i
          > > rozpowszechnianie go podania autorki jest nieco nieładne - więc dla porząd
          > ku
          > > podam, że autorką jest Małgorzata "Saddie" Lewicka.
          > >
          > > JoP
          >
          > Jak miło mądrego posłuchać.
          > Pan Mario bardzo lubi posługiwać się cudzymi tekstami, bo nie stać go na własne
          > .
          > A naiwna publiczka łyka to i jeszcze nagradza, w swej naiwności, autora (czytaj
          > :
          > Mario), za udaną "tfurczość".Tfu!
          >

          O, kurczę, ale mi się teraz oberwie od Mario. To napisała Lena, a nie on. Ale oni
          trzymają razem więc zmieniam tylko imię autora.
    • Gość: detoxx Re: Katolicka rodzina:))) IP: *.rivnet / 10.1.50.* 11.04.02, 11:05
      Mi to przypomina zycie w niemieckiej rodzinie w roku 1937. Ojciec poszedl do
      pracy - jest urzednikiem w kancelarii Rzeszy, a dzieci to zdrowe samce o
      aryjskich rysach, przyszli wojownicy i samice o aryjskich rysach, przyszle
      pielegniarki i matki jeszcze wiekszej ilosci blond pociech.
      Ajtla!
    • lena8 gorąca prośba 11.04.02, 11:56
      Zwracam się z uprzejmą prośbą do wszystkich, którzy czytali już ten tekst i
      wyrażają tutaj swoją dezaprobatę, ze już go mieli przyjemność czytać aby
      podarowali sobie te jałowe komentarze. Czytałaś(eś) to już? jeżeli tak to
      bardzo się cieszę ale nie potrzebujesz mi o tym komunikować ani tym bardziej
      posądzać mnie o autorstwo tego tekstu, chyba jesteś rozumnym człowiekiem.
      Ludzie wyluzujcie trochę!!!!!
      • Gość: detoxx Re: gorąca prośba IP: *.rivnet / 10.1.50.* 11.04.02, 12:01
        Mam do Ciebie goraca prosbe.
        Skoro pozwolilas sobie podzielic sie z nami tym tekstem, pozwol nam podzielic
        sie z innymi naszymi komentarzami, chocby nie wiem jak jalowe wedlug Ciebie
        byly.
      • Gość: skwara Re: Lena IP: *.talnet.pl 11.04.02, 12:09
        lena8 napisał(a):

        > Zwracam się z uprzejmą prośbą do wszystkich, którzy czytali już ten tekst i
        > wyrażają tutaj swoją dezaprobatę, ze już go mieli przyjemność czytać aby
        > podarowali sobie te jałowe komentarze. Czytałaś(eś) to już? jeżeli tak to
        > bardzo się cieszę ale nie potrzebujesz mi o tym komunikować ani tym bardziej
        > posądzać mnie o autorstwo tego tekstu, chyba jesteś rozumnym człowiekiem.
        > Ludzie wyluzujcie trochę!!!!!

        Kochana, jak jesteś taka wrażliwa to nie zakładaj wątków. Nie będziesz
        przynajmniej narażona na wyśmiewanie. Ja też to od czasu do czasu mam, ale nie
        proszę nikogo, żeby nie pisali, kiedy wiedomo, że jak "rzucam" jakiś temat to
        nożyce się odezwą. Ciekawe, co na to Mario, z którym tak fajnie się rozumiecie i
        nadajecie na tej samej fali.

        • lena8 Skwara 11.04.02, 12:30
          Gość portalu: skwara napisał(a):

          > lena8 napisał(a):
          >
          > > Zwracam się z uprzejmą prośbą do wszystkich, którzy czytali już ten tekst
          > i
          > > wyrażają tutaj swoją dezaprobatę, ze już go mieli przyjemność czytać aby
          > > podarowali sobie te jałowe komentarze. Czytałaś(eś) to już? jeżeli tak to
          > > bardzo się cieszę ale nie potrzebujesz mi o tym komunikować ani tym bardzi
          > ej
          > > posądzać mnie o autorstwo tego tekstu, chyba jesteś rozumnym człowiekiem.
          > > Ludzie wyluzujcie trochę!!!!!
          >
          > Kochana, jak jesteś taka wrażliwa to nie zakładaj wątków. Nie będziesz
          > przynajmniej narażona na wyśmiewanie. Ja też to od czasu do czasu mam, ale nie
          > proszę nikogo, żeby nie pisali, kiedy wiedomo, że jak "rzucam" jakiś temat to
          > nożyce się odezwą. Ciekawe, co na to Mario, z którym tak fajnie się rozumiecie
          > i
          > nadajecie na tej samej fali.

          Jeszcze raz zwracam się z bardzo uprzejma prośbą abyś dokładnie czytała moje
          prośby w których nie proszę o nie wyśmiewanie się, czy brak komentarzy tylko
          proszę o zaprzestanie komunikowania mi, że to już czytałaś i to już jest nudne
          itd, bo mnie to absolutnie nie obchodzi. Jeżeli to ma być Twój jedyny komentarz,
          to lepiej go sobie podaruj. I tak na marginesie nie poczułam się wyśmiana tylko
          szczerze rozbawiona waszym zdawaniem raportu z tego co kto czytał a co nie.
          Oczywiście prośba nie bedzie wysłuchana więc zapewne nadal będziecie się zwierzać
          czy to już czytaliście czy nie i że was to nudzi. Pozdrawiam wszystkich nie
          zgryźliwychL:))))
          >

          • Gość: skwara Re: Lena IP: *.talnet.pl 11.04.02, 12:39
            lena8 napisał(a):

            > Gość portalu: skwara napisał(a):
            >
            > > lena8 napisał(a):
            > >
            > > > Zwracam się z uprzejmą prośbą do wszystkich, którzy czytali już ten
            > tekst
            > > i
            > > > wyrażają tutaj swoją dezaprobatę, ze już go mieli przyjemność czytać
            > aby
            > > > podarowali sobie te jałowe komentarze. Czytałaś(eś) to już? jeżeli ta
            > k to
            > > > bardzo się cieszę ale nie potrzebujesz mi o tym komunikować ani tym b
            > ardzi
            > > ej
            > > > posądzać mnie o autorstwo tego tekstu, chyba jesteś rozumnym człowiek
            > iem.
            > > > Ludzie wyluzujcie trochę!!!!!
            > >
            > > Kochana, jak jesteś taka wrażliwa to nie zakładaj wątków. Nie będziesz
            > > przynajmniej narażona na wyśmiewanie. Ja też to od czasu do czasu mam, ale
            > nie
            > > proszę nikogo, żeby nie pisali, kiedy wiedomo, że jak "rzucam" jakiś temat
            > to
            > > nożyce się odezwą. Ciekawe, co na to Mario, z którym tak fajnie się rozumi
            > ecie
            > > i
            > > nadajecie na tej samej fali.
            >
            > Jeszcze raz zwracam się z bardzo uprzejma prośbą abyś dokładnie czytała moje
            > prośby w których nie proszę o nie wyśmiewanie się, czy brak komentarzy tylko
            > proszę o zaprzestanie komunikowania mi, że to już czytałaś i to już jest nudne
            > itd, bo mnie to absolutnie nie obchodzi. Jeżeli to ma być Twój jedyny komentarz
            > ,
            > to lepiej go sobie podaruj. I tak na marginesie nie poczułam się wyśmiana tylko
            >
            > szczerze rozbawiona waszym zdawaniem raportu z tego co kto czytał a co nie.
            > Oczywiście prośba nie bedzie wysłuchana więc zapewne nadal będziecie się zwierz
            > ać
            > czy to już czytaliście czy nie i że was to nudzi. Pozdrawiam wszystkich nie
            > zgryźliwychL:))))
            > >
            >

            Dzięki za pozdrowienia!
    • Gość: Aga Re: Katolicka rodzina:))) IP: 2.2.STABLE* 11.04.02, 11:58
      A wiecie co....
      czy napisalibyście coś podobnego o buddystach, Żydach czy muzułmanach?
      Nie, prawda?
      Bo to byłoby politycznie niepoprawne.
      A katolikom wolno dowalać publicznie i spotyka się to z takim entuzjazmem....
      Śmieszne to to owszem, trochę jest, ale czemu akurat o katolikach?
      No spróbujcie zrobić taki eksperyment - ponabijajcie się publicznie z innej
      wiary. Ciekawe jakie będą reakcje.
      • mario2 Re: Katolicka rodzina:))) 11.04.02, 12:06
        To proste.
        Nigdzie na swiecie nie znajdziesz wiary z ktorej wyznawcow mozna sie tak
        nabijac, poniewaz nie dostarczaja oni pretekstow do takiego ich traktowania! KK
        nie tylko w Polsce to kabaret odgrywany przez "Wielka Kremowke" jego "Czerwone
        Berety" i " Czarne suknie" kosztem maluczkich wpatrzonych bezkrytycznie w
        swoich bylo, nie bylo pasterz. Tym samym siebie samych klasyfikujac jako bydlo!
        • Gość: Aga Re: Katolicka rodzina:))) IP: 2.2.STABLE* 11.04.02, 12:12
          Nieprawda, jak ktoś chce, to wszędzie znajdzie śmieszność.
          Zresztą ja nie pytałam, czemu katolicy wydają Ci się śmieszni, tylko pytałam,
          czemu z katolików wolno, a z innych nie? Nie żebym się chciała ponabijać z
          czyjejś religii, ale tak się zastanawiam...Spójrzcie trochę szerzej...
          • mario2 Re: Katolicka rodzina:))) 11.04.02, 12:29
            nie nabijam sie z religii, nabijam sie z administracji robiacej swoje owieczki
            w bambuka. Dojacych szmal gdzie tylko sie da. Nabijam sie z tych bezkrytycznie
            przyjmujacych wszystko bezmozgow, ktorzy lykaja wszystko co im sie wmowi!

            Jesli jednak taka jest Twoja wola i masz ku temu uzasadnione przeslanki- dawaj-
            nabijaj sie z innych!
            • Gość: skwara Re: Aga IP: *.talnet.pl 11.04.02, 12:43
              Wejdź na forum ŚWIAT. Tam dopiero się naczytasz, co myślą ludzie o innych
              wiarach. Nie zostawiają suchej nitki na żadnym wyznaniu. A najbardziej tępią
              Żydów i Arabów.
          • anndelumester Re: Aga!! 11.04.02, 12:57
            Gość portalu: Aga napisał(a):

            tylko pytałam,
            > czemu z katolików wolno, a z innych nie?

            jak to nie ? wolno rozejrzyj się ...nie ma tylko chyba kawałków o protestantach -
            bo o prawosławnych już by się coś znalazło. o zydach i muzułmanach nie mówiąc..
            A dlaczego o katolikach...skoro nasze państwo jest tak arcykatolickie i ma ponad
            95% katolików to oznacza że umiemy się śmiać sami z siebie. Poza tym najłatwiej
            zauważa się paranoje u rzeczy znanych.
            Oczywiście jeżeli napiszę coś śmiesznego o religijnej rodzinie chasydzkiej to ile
            osób w inteligenty sposób zaripostuje???? ile osób będzie wiedziało do czego się
            odwołuje...?? Żeby napisać coś takiego trezba po prostu poruszaźć się w
            realiach...a u nas są realia właśnie katolickie...
            A teksty posłanek Ligii az się proszą o komentarz....


            • agniecha27 Re: Aga!! 11.04.02, 14:57
              anndelumester napisał(a):

              > Gość portalu: Aga napisał(a):
              >
              > tylko pytałam,
              > > czemu z katolików wolno, a z innych nie?
              >
              > jak to nie ? wolno rozejrzyj się ...nie ma tylko chyba kawałków o protestantac
              > h -
              > bo o prawosławnych już by się coś znalazło. o zydach i muzułmanach nie mówiąc.
              > .
              > A dlaczego o katolikach...skoro nasze państwo jest tak arcykatolickie i ma pona
              > d
              > 95% katolików to oznacza że umiemy się śmiać sami z siebie. Poza tym najłatwiej
              >
              > zauważa się paranoje u rzeczy znanych.
              > Oczywiście jeżeli napiszę coś śmiesznego o religijnej rodzinie chasydzkiej to i
              > le
              > osób w inteligenty sposób zaripostuje???? ile osób będzie wiedziało do czego si
              > ę
              > odwołuje...?? Żeby napisać coś takiego trezba po prostu poruszaźć się w
              > realiach...a u nas są realia właśnie katolickie...
              > A teksty posłanek Ligii az się proszą o komentarz....
              >
              >

              Zgadzam się, że z katolików sie łatwij smiać, bo to takie znane i na każdym
              kroku. Tak samo jak niektórych nie śmieszy angielski Monty Pyton, ale za to boki
              zrywają na "Samych Swoich".
              A to, że niektórych stać na dystans do samych siebie, swojej kultury i tradycji,
              to jeszcze nic złego, a wręcz przeciwnie, oznacza, że sie trochę, my Polacy,
              wyrabiamy i nie jesteśmy tacy sztywni i nadęci... troche chumoru jeszcze nikomu
              nie zaszkodziło :o)))
        • Gość: skwara Re: Katolicka rodzina:))) IP: *.talnet.pl 11.04.02, 12:41
          Mario, ty byś się jednak nadawał na muzułmanina z tymi swoimi poglądami na
          wiarę stosunek do kobiet.
          • mario2 Re: Katolicka rodzina:))) 11.04.02, 15:26
            po raz kolejny Ci pisze, ze do wiary nic nie mam- tylko do kretynkow
            uzadzajacych z wiary prywatny folwark zmierzajac do osiagniecia kosztem
            wiernych korzysci stricte przyziemnych!
            Ale to za trudne do zrozumienia jak na Twoj maly i pusty lepek!
            • Gość: skwarka Re: Do Mario IP: *.talnet.pl 11.04.02, 15:40
              mario2 napisał(a):

              > po raz kolejny Ci pisze, ze do wiary nic nie mam- tylko do kretynkow
              > uzadzajacych z wiary prywatny folwark zmierzajac do osiagniecia kosztem
              > wiernych korzysci stricte przyziemnych!
              > Ale to za trudne do zrozumienia jak na Twoj maly i pusty lepek!

              Za to twój łepek jest pełny więc ulżyj sobie, bo to podobno dla mężczyzny
              niezdrowo, tak długo wstrzymywać.

              • mario2 Re: Do Mario 11.04.02, 15:52
                o to sie martwic nie musisz!
                Nie mam kompleksu Edypa, widze jednak, ze Tobie on strasznie dokucza!
      • goga.74 Re: Katolicka rodzina:))) 11.04.02, 13:46
        Aga, kazdy zartuje na taki temat tematb jaki go
        smieszy. A jesli katolicy smiesza wiele ludzi, to czyja
        to "zasluga"?
        Zreszta kawaly sa o wszystkich.
    • Gość: Jasiek Re: Katolicka rodzina:))) IP: *.abo.wanadoo.fr 11.04.02, 15:57
      lena8 napisał(a):

      > Rodzina według kościoła katolickiego jak ma wyglądać czy tak czy może
      > inaczej:)))
      >
      > Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się w
      > łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy. Potem, gdy całuje mnie w
      > czoło i wychodzi, budzę naszą piątkę dzieciaczków, jedno po drugim, robię im
      > zdrowe śniadanie i głaszcząc po główkach żegnam w progu, gdy idą do szkoły.
      > Zaczynam sprzątanie. Odkurzam, podlewam kwiatki, nucąc wesołe piosenki. Piorę
      > skarpetki i gatki mojego męża w najlepszym proszku, na który nas stać dzięki
      > pracy mojego męża i rozwieszam je na sznurku, na balkonie. W międzyczasie
      > dzwoni często mamusia mojego męża i pyta o zdrowie swojego dziubdziusia.
      > Teściowa jest kobietą pobożną i katoliczką, znalazłyśmy więc wspólny punkt
      > widzenia. Po miłej rozmowie, jeśli już skończyłam pranie i sprzątanie, które
      > daje mi tyle radości i poczucie spełnienia się w obowiązkach, idę do kuchni i
      > przygotowuję smaczny obiad dla naszego pracującego męża i ojca, który jest
      > podporą naszej rodziny i dla naszych pięciu pociech. Kiedy już garnki wesoło
      > pyrkoczą na gazie, a mieszkanie jest czyste, pozwalam sobie na chwilę relaksu
      > przy płycie z Ojcem Świętym i robię na drutach sweterki i śpioszki dla naszej
      > szóstej pociechy, która jest już w drodze, a którą Pan Bóg pobłogosławił nas
      > mimo przestrzeganego kalendarzyka, co jest jawnym znakiem Jego woli. Nie
      > włączam telewizji, ponieważ płynący z niej jad i bezeceństwo mogłyby zatruć
      > wspaniałą atmosferę naszej katolickiej rodziny. Czasami haftuję, tak, jak
      > nauczyłam się z kolorowego pisma dla katolickich pań domu, albowiem kobieta nie
      >
      > umiejąca haftować nie może się w pełni spełnić życiowo. Kiedy moje dzieci
      > wracają ze szkoły radośnie świergocząc, wysłuchuję z uśmiechem, czego dziś
      > nauczyły się w szkole. Opowiadają mi o lekcjach przygotowania do życia w
      > rodzinie, których udziela im bardzo miła pani z przykościelnego kółka
      > różańcowego. Córeczki proszą, abym nauczyła je szyć, ponieważ chcą być
      > prawdziwymi kobietami, nie zaś wynaturzonymi grzesznicami z okładek magazynów,
      > chłopcy natomiast szepczą na ucho, że na pewno nigdy nie popełnią tego
      > strasznego grzechu, który polega na dotykaniu samych siebie, ani nie będą
      > oglądać zdjęć podsuniętych przez samego Szatana. Karcę ich lekko za wspominanie
      >
      > o rzeczach obrzydliwych, lecz jestem szczęśliwa, że wczesne ostrzeżenie uchroni
      >
      > moich dzielnych chłopców przed zboczeniem i abominacją. Mój mąż wraca z pracy
      > po południu. Witamy go wszyscy u progu, po czym myje on ręce i zasiada do
      > posiłku, a ja podsuwam mu najlepsze kąski, aby zachował siłę do pracy. Potem
      > mój mąż włącza telewizor i zasiada przed nim w poszukiwaniu relaksu, a ja
      > zmywam talerze i garnki i zabieram jego skarpetki do cerowania, słuchając z
      > uśmiechem odgłosów meczu sportowego w telewizji. Wieczorem kąpię nasze pociechy
      >
      > i kładę je spać. Kiedy wykąpiemy się wszyscy, mój mąż szybko spełnia obowiązek
      > małżeński, ja zaś przeczekuję to w milczeniu, ze spokojem i godnością
      > prawdziwej katoliczki, modląc się w myśli o zbawienie tych nieszczęsnych istot,
      >
      > które urodziły się kobietami, ale którym lubieżność Szatana rzuciła się na mózg
      >
      > i które w obowiązku szukają wstrętnych i grzesznych przyjemności. Zasypiam po
      > długiej modlitwie i tak mija kolejny szczęśliwy dzień mojego życia. :))))))))))
      >

      A ja bede 'na powaznie'
      Moim zdaniem, to nie jest karykaturalna wizja katolickiej rodziny,
      tylko polskiej rodziny, takiej tradycyjnej, ktora marsz do kosciolka
      tez interpretuje jako element tradycji, tak samo, jak elementem
      tej tradycji jest zimne piwko - wszystko jedno: w domciu czy z kumplami
      w barze, czy seteczka, czy uczyniony zonie elegancki 'wpierdol'.
      A na te 'polska' tradycje maja wplyw nie tylko katolickie korzenie...
      Pozdrawiam i zycze dobrej zabawy
      • Gość: miśka Re: Katolicka rodzina:))) IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.04.02, 20:23
        To wcale nie jest śmieszne. To jest boleśnie prawdziwe. Mieszkam w małym
        miasteczku i w kazda niedzielę widzę odwalone mamuśki tupiace karnie w wiadomą
        stronę. Wcale niczego nie poprawia fakt, że przemawiającego ze swadą gościa nie
        słuchają. Ile bab w strachu przez lata zyje w zakłamaniu? Posyłają dzieci do
        kościoła, by nie obgadały ich sąsiadki, dają co laska za spełnienie czyjegoś
        obowiązku... Za wieli robimy dla tzw. śiętego spokoju . Mój syn jako jedyny w
        swojej klasie nie chodzi na lekcje religii, katechetka wypytywała nie nas, lecz
        dziecko kilka razy, a moje kolezanki zapytały, czy sie nie boję... Tylko czego
        mam się bać?
        • Gość: Jasiek Brawo Miska IP: *.abo.wanadoo.fr 11.04.02, 22:47
          Gość portalu: miśka napisał(a):

          > To wcale nie jest śmieszne. To jest boleśnie prawdziwe. Mieszkam w małym
          > miasteczku i w kazda niedzielę widzę odwalone mamuśki tupiace karnie w wiadomą
          > stronę. Wcale niczego nie poprawia fakt, że przemawiającego ze swadą gościa nie
          >
          > słuchają. Ile bab w strachu przez lata zyje w zakłamaniu? Posyłają dzieci do
          > kościoła, by nie obgadały ich sąsiadki, dają co laska za spełnienie czyjegoś
          > obowiązku... Za wieli robimy dla tzw. śiętego spokoju . Mój syn jako jedyny w
          > swojej klasie nie chodzi na lekcje religii, katechetka wypytywała nie nas, lecz
          >
          > dziecko kilka razy, a moje kolezanki zapytały, czy sie nie boję... Tylko czego
          > mam się bać?

          No pewnie, czego?
          Napisane jest, ze trzeba byc goracym lub zimnym - nigdy letnim.
          Wynika z tego, Misko, ze jestes 'zimna'. Nie wierzysz, zatem nie bawisz sie
          w ciuciubabke.
          To jest 'po katolicku' (wbrew pozorom), ale nie jest 'po naszemu'.
          Bo 'My' to wlasnie te baby, co to sie boja...
          Pozdrawiam
          Jasiek
    • Gość: Evva Re: Katolicka rodzina:))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 23:19
      lena8 napisał(a):

      > Rodzina według kościoła katolickiego jak ma wyglądać czy tak czy może
      > inaczej:)))
      >
      > Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się w
      > łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy (...)

      Hmm, a może by tak personalia autorki podać przy cytowaniu, albo choć napisać coś
      w stylu "nie moje, znalezione w sieci"? Szczerze rozczula mnie wiara co
      poniektórych w to, że wszystko, co w Internecie krąży i tkwi, to już jest swojego
      rodzaju public domain i tak można bez ograniczeń i w ogóle. O tempoła...

      Pozdrawiam,

      Evva

      PS. A autorką jest Małgorzata "Saddie" Lewicka.
      PPS. No chyba że lena8 to Saddie inne sieciowe wcielenie, ale, nie wiedzieć
      czemu, nie sądzę.
      • lena8 Re: Katolicka rodzina:))) 11.04.02, 23:28
        Gość portalu: Evva napisał(a):

        > lena8 napisał(a):
        >
        > > Rodzina według kościoła katolickiego jak ma wyglądać czy tak czy może
        > > inaczej:)))
        > >
        > > Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli si
        > ę w
        > > łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy (...)
        >
        > Hmm, a może by tak personalia autorki podać przy cytowaniu, albo choć napisać c
        > oś
        > w stylu "nie moje, znalezione w sieci"? Szczerze rozczula mnie wiara co
        > poniektórych w to, że wszystko, co w Internecie krąży i tkwi, to już jest swoje
        > go
        > rodzaju public domain i tak można bez ograniczeń i w ogóle. O tempoła...
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > Evva
        >
        > PS. A autorką jest Małgorzata "Saddie" Lewicka.
        > PPS. No chyba że lena8 to Saddie inne sieciowe wcielenie, ale, nie wiedzieć
        > czemu, nie sądzę.

        Tekst ten krąży po sieci od pewnego czasu. Nie znałam personali autorki a
        wydawało mi się każdy rozumny człowiek nie posądzi mnie o to, że to napisałam.
        Ale specjalne dla Ciebie piszę "nie moje, znalezione w sieci" czy teraz oki? czy
        może jeszcze zadasz mi jakąś pokutę?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka