1madlena
13.09.15, 22:23
Od dłuzszego czasu spedza mi to sen z powiek, nie mam pojecia dlaczego tak sie zachawał.
Znamy sie od prawie roku, ale zaczylismy sie spotykać od 4 miesięcy, ja mieszkam na stałe za granicą, on tu jest na kontrakcie i za klika miesięcy wraca do Pl.
Wiedziałam od poczatku że muszę to traktowac jako romans, nic więcej...ale zaczęłam sie w to angażować. Wiem, że wyjedzie i będę tesknić, więc postanowiłam to uciąć.
Jednak rozmawialiśmy i powiedziałam, że będziemy nadal przyjaciółmi. Zaznaczył, że jeżeli będę czegoś potrzebowała zawsze mi pomoże.
Planowałam remont kuchni, powiedział że nie ma sprawy.
Za kilka tygodni mam zabieg w szpitalu, sam powiedział że mnie zawiezie i będzie tam ze mną.
Nagle wczoraj dostaje od niego smsa, że jednak za bardzo mnie kocha, chce zapomnieć i już nie może sie za mną spotykać, w związku z tym niestety nie może mi pomóc.
hmmm, sama nie wiem co o tym myśleć.