garssonka
21.11.15, 04:58
Pracuje w Nowej Zelandii z mezczyzna, ktoremu sie podobalam i wiele razy mi to mowil.
Od czasu do czasu on sie obraza na pare miesiecy i przestaje sie komunikowac ze mna.
Nawet nie mowi Dzien Dobrey. Zachowuje sie tez tak w stosnuku do innych (ale zawsze to sa kobiety).
Obecnie nie odzywa sie do 2 kobiet. Kiedys mi powiedzial, ze jest bardzo wrazliwy
i dlatego sie obraza; ze najbardziej cierpi jak ja spowoduje jego obraze.
Ktorys z kolei raz znowu o cos sie obrazil i mnie ignoruje
mimo ze umowilismy sie, ze jak ja go obraze, to mi powie o co.
Gdy wejde do stolowki i usiade przy stole (nieduzy okragly stol) on gwaltownie
wstaje zabiera swoj posilek i osentacyjnie wychodzi. Ludzie siedzacy przy stole pytaja co sie stalo, ze on mnie unika. Gdy wejde do pomieszczenia w ktorym on jest to on wstaje is odwraca sie do mnie tylem. Gdy wejde do windy w ktorej jest, to on wychodzi (i czeka na inna winde)
Pracy mi juz nie utrudnia, gdyz pare dni temu przeniosl sie na drugi koniec pokoju i ze mna nie pracuje. Sytuacja jest nie przyjemna bo czuje wrogosc z jego strony.
Tyle razy to sie zdarzylo, ze nie mam zamiaru z nim nic wyjasniac. Mam tego dosyc.
Moje pytanie to jak ja mam sie zachowac w tej sytuacji – jak reagowac na jego zachowanie?