Dodaj do ulubionych

fajni faceci w Warszawie

29.09.04, 10:38
Macie jakieś blade pojęcie, gdzie w Warszawie można spotkać fajnych facetów?
Otóz postanowiłam wczoraj wieczorem wyjsc sobie do knajpy i zaczelam sie
zastanawiac, gdzie by tu pojsc, zeby mozna bylo poderwac faceta. Naradzialam
sie nawet z kolezanka i doszlysmy do smutnego wniosku, że primo: jestemy
narodem ponuraków, którzy nie są otwarci na poznawanie ludzi w miejscach
publicznych, secundo: w w-wie w dzien powszedni niewiele się dzieje.

Stad moje pytanie o takie miejsca. Nie chodzi o poznawanie faceta na cale
zycie, czy tylko na przygodny seks, ale w ogole poznanie kogos, z kim można
będzie miło pogawędzić i moze np. kiedys umówić się do kina, albo na wystawe.
Obserwuj wątek
    • mario2 Re: fajni faceci w Warszawie 29.09.04, 10:39
      Najfajniejsi Warszawiacy sa przyjezdni :)

      No i Kopov :)
      • wenecka Re: fajni faceci w Warszawie 29.09.04, 10:41
        Trudno się nie zgodzić, ani z tym, że przyjezdni, ani z tym że Kopov :-)
        • mario2 Re: fajni faceci w Warszawie 29.09.04, 10:43
          Bo ja wiem co mówie :)
        • Gość: tete Re: fajni faceci w Warszawie IP: w3cache.* / *.2-0.pl 29.09.04, 10:44
          Nie no, najlepsi są w Krakowie. Też przyjezdni, bo nie centusie :-)
        • kopov Re: fajni faceci w Warszawie 29.09.04, 10:44
          nawet z psem na wystawę mozemy pójść:))))))
          • wenecka a jakiego masz psa? 29.09.04, 10:54
            • mario2 Re: a jakiego masz psa? 29.09.04, 10:56
              jajnika, tzn. takiego dupelka :)
              • wenecka z jajnikiem to ja nie chce 29.09.04, 10:59
                • mario2 Re: z jajnikiem to ja nie chce 29.09.04, 11:02
                  może byc ew. łyżew :)
                  • losiu4 Re: z jajnikiem to ja nie chce 29.09.04, 11:59
                    a sweter może być? ;)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • wenecka każdy inny byle nie jamnik! :-) 29.09.04, 12:12
                      • losiu4 Re: każdy inny byle nie jamnik! :-) 29.09.04, 12:39
                        czemu? Jajnik to bardzo dobry pies obronny ;)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
              • wenecka wolę z Kopovem ;-) 29.09.04, 11:05
                • mario2 Re: wolę z Kopovem ;-) 29.09.04, 11:10
                  na sznurku go bedziesz prowadzic? :)
                  • kopov Re: wolę z Kopovem ;-) 29.09.04, 11:11
                    :) priv
                    • Gość: Asik Re: wolę z Kopovem ;-) IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 11:40
                      kopov napisała:

                      > :) priv

                      Miałam rację:-) Kopov też w necie szuka, gdzie rozsiać swoje nasienie:-))))
                      Ale, miałabym wątpliwości jakiej orientacji seksualnej jest Kopov.
                      • kopov Re: wolę z Kopovem ;-) 29.09.04, 11:44
                        oj asik asik:))))))))
                        • mario2 Re: wolę z Kopovem ;-) 29.09.04, 11:48
                          Widzisz, ona tez reflektuje :)
                          • kopov Re: wolę z Kopovem ;-) 29.09.04, 11:50
                            dostałeś 19kę?
                            • mario2 Re: wolę z Kopovem ;-) 29.09.04, 11:58
                              Niczego nie dostalem :(
                              • kopov Re: wolę z Kopovem ;-) 29.09.04, 13:39
                                wysłałem na adres z którego dostałem pocztę od Ciebie:( puszczę na mario2
                            • Gość: Asik Re: wolę z Kopovem ;-) IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 12:07
                              kopov napisała:

                              > dostałeś 19kę?


                              A, Wy w starszych kobietach robicie? Kopov ma dopiero 12 lat i jest jeszcze
                              nieletni:-)
                              Można mieć sprawę o molestowanie nieletniego:-))))
                              • wenecka ulalala, to ja już nie wolę z Kopovem 29.09.04, 12:11
                                po co mi ta sprawa z molestowaniem...
                                :-)))))
                                • mario2 Re: ulalala, to ja już nie wolę z Kopovem 29.09.04, 12:16
                                  Na starszej pi...y mlody sie cwiczy :)
            • kopov Re: a jakiego masz psa? 29.09.04, 11:06
              :)))kopov-a
        • Gość: Asik Re: fajni faceci w Warszawie IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 11:05
          wenecka napisała:

          > Trudno się nie zgodzić, ani z tym, że przyjezdni, ani z tym że Kopov :-)


          I tutaj wiemy, dlaczego zamieściłaś ten wątek. Do Kopova smalisz:-)
          Niektóre dziewczyny to mają chcicę. Może masz akurat dni płodne. Sprawdziłaś?:-)
          • wenecka do Asik 29.09.04, 11:06
            żadna chcica, jeśli już to na drinki. mam okres. :-)
            • Gość: Asik Re: do Asik IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 11:33
              Czasami jajeczko później dojrzewa:-)
              Przed samym okresem i wtedy jest duża ilość hormonów żeńskich w organiźmie.
              Chcica pozostaje:-)
              A, najpierw drinki, a potem po okresie...
    • Gość: librarian Re: fajni faceci w Warszawie IP: *.dawid.uni.wroc.pl 29.09.04, 10:48
      Fajni faceci sa we Wrocławiu:) Porzuc stolice i oddaj sie Wroclawiowi;)
      • wenecka do Librariana 29.09.04, 10:52
        ależ jak ja tu mieszkam na stałe, to w nagłym przypływie potrzeb spędzenia
        miłego wieczoru mam gnać do Wrocławia? zanim dojadę, to mi przejdzie... Ale
        będąc tamże nie omieszkam Was, Wrocławian uważnie zlustrować. :-)
        • Gość: librarian do Wenecka IP: *.dawid.uni.wroc.pl 29.09.04, 10:57
          Moze i przejdzie ale zawsze przyjdzie z powrotem:)No to zapraszam, ale nie bede
          bede przesadzal i nie napisze, ze bede czekal;) hehe
    • boski.zawodowiec jestes strasznie zdesperowana ze az robisz takie 29.09.04, 10:52
      wypady w celu poderwania mezczyzny.
      Dla prawdziwego mezczyzny liczy sie co innego , kobieta to tylko osoba ktora
      jest potrzebna do reprodukcji, rozmowy, miłego spedzania oraz do tego aby sie
      nam nie nudziło i bynajmniej nie uwazam ze kobiety sa do kuchni i garow i
      rodzenia stworzone, one tez powinny miec takie samo prawo jak i my.
      • wenecka Re: jestes strasznie zdesperowana ze az robisz ta 29.09.04, 10:53
        nie jestem zdesperowana, ale po ostatnim romansie wakacyjnym uznałam, że chcę
        mieć ich więcej.
        • boski.zawodowiec Re: jestes strasznie zdesperowana ze az robisz ta 29.09.04, 10:55
          romans wakacyjny :) a jakiej narodowosci był ten romansowy men? napisz i opisz
          go mnie wiecej a powiem ci wszystko o tobie!
          • wenecka Re: jestes strasznie zdesperowana ze az robisz ta 29.09.04, 10:57
            był Polakiem, ale hm, chodzi o jego zawód bardziej niż narodowość. wolałam go
            od Szwajcarów i Czechów. hmm, uroczy i utalentowany chłopiec. więcej nie
            napiszę.
            • boski.zawodowiec Re: jestes strasznie zdesperowana ze az robisz ta 29.09.04, 11:06
              No wiec szukasz pod wzgledem materialnym lub szukasz kogos z pozycja(finansową
              lub społeczną) a wg. mnie to nic wstydliwego.
              Wiec juz wiem ze nie jestes osoba totalnie głupia i jestes odporna na oszustow
              z południa europy lub muzułamnow a to plus.
              Wiec jesli szukasz takich mezczyzn wszelkie puby,dyskoteki i knajpy odpadają bo
              mezczyzni przesiebiorczy raczej wieczory poswiecaja na odpoczynek ,w pubach bez
              partnerek to siedza co najwyzej znudzei poszukiwacze przygod dla ktorych po
              kilku razach stajesz sie nudna, siedza tez pseudo ludzie sukcesu ktorych lepiej
              unikac.
              Jesli chcesz znalesc(ale wszystko tez zalezy od wygladu bo jesli go nie masz i
              jesli brak ci poprostu atutow reprezentacyjnej damy a takich jest niestety
              wiele to nie ma sie co łudzic) to polecam imprezy typu przyjecia na ktrore aby
              wejsc trzeba zapłacic lub tez zmieniac co chwila miejsce pracy, wybierac duze
              firmy a moze akurat jakis prezes sie tobą zainteresuje.
              • wenecka Re: jestes strasznie zdesperowana ze az robisz ta 29.09.04, 11:12
                akurat jego zawód nie jest dobrze płatny. wiąże się z włóczykijowskim stylem
                życia. ale w tym co piszesz masz sporo racji. poza jednym: w duzych
                korporacjach nie ma fajnych facetów. wiem, bo od dawna w takich pracuje i
                często zmieniam prace.
                zreszta chodzi o poznanie kogos wieczorem, przypadkiem, w barze, knajpie, a nie
                robienie podchodów przez dłuższy czas, po to, żeby przez 2 tygodnie zgrywać
                terminarz spotkań, żeby wreszcie udało się wyjść. takie coś jest nudne i
                nieskuteczne. no i nie poznaje się wtedy osób z innego środowiska, w jakim się
                na codzień człowiek porusza. chodzi o coś nowego, mały miły epizod lub trochę
                większą przygodę.
                • boski.zawodowiec Re: jestes strasznie zdesperowana ze az robisz ta 29.09.04, 11:26
                  Bynajmniej nie chodzi mi o duze zagraniczne korporacje!!!!! tam parcuja tylko
                  zwykłe szczory zyjace przewaznie na kredyt:))( i nie pisze tego aby cie urazic
                  tylko tak jak to widze) dobra napisze mam znajomą ktora kupiła sobie gazete z
                  500 najwiekszymi polskimi firmami prywatnymi ,a ze wyglada ta dziewczyna
                  swietnie ma 30 latwiec juz głupią nastolatka nie jest wiec zmieniła bodaj 3
                  razy miejsce pracy i dzis jej mezem jest bardzo zamozny i spokojny pan, polskie
                  przedstawicielstwa wielkich gigantow zdecydowanie odradzam.

                  Szansa ze poznasz kogos fajnego bez podchodow jest prawie zerowa, a jesli juz
                  ci wpadnie nawet w oko to po godzinie ci sie odnieche, rozumiem ze raz za czas
                  sie uda.

                  Pozatym co moze pociagac kobiete w włoczykiju?
                  • wenecka włóczykije 29.09.04, 12:03
                    Niezależność, odwaga, pewność siebie, żar a ciepło (czy ciepełko) bijące od
                    takich osób. i gwarancja tego, że nigdy nie będzie nudno.
                    mam takie samo zdanie o korporacjach, nie czuję się urażona, bo tylko w nich
                    bywam niekiedy, najdłużej wysiedziałam w 1 miejscu rok i 10 miesięcy. i nigdy
                    jeszcze nie wzięłam żadnego kredytu, a mam własne mieszkanie i samochód. :-))

                    W barze nigdy w życiu nie chcialabym poznać przyszłego męża. W ogóle nie jestem
                    pewna, czy chcę mieć męża. Aczkolwiek to co napisałeś, to może być recepta dla
                    tych, które go szukają.
                    Powtarzam: szukam miejsc w w-wie, gdzie można kogoś poznać, żeby miło spędzić
                    wieczór. I niekoniecznie kontunować tę znajomość, oraz niekoniecznie spędzając
                    potem czas z takim jegomościem w łóżku.
                    • boski.zawodowiec Re: włóczykije 29.09.04, 12:15
                      Jak mozna nie chciec miec meza? przeciez to takie nie kobiece, rozumiem stary
                      playboy ale stara ninfomanka to juz nie ciekawie brzmi:)))

                      Nie lubisz seksu?
                      • wenecka Re: włóczykije 29.09.04, 12:18
                        jaka nimfomanka, wypraszam sobie. można żyć z włóczykijem. a jak się kierunki
                        nie zgrają, to rozejść się w swoje strony i dołączyć do nowego włóczykija.

                        Lubię seks, ale żeby mieć dobry seks nie jest mi potrzebny mąż.
                        • boski.zawodowiec Re: włóczykije 29.09.04, 12:23
                          ninfomanka w sensie ze przeciez nie zawsze bediesz młoda a starszym damą trudno
                          juz o kochanka wiec gdy nie ma meza to bardzo ciezko o seks:)))
                          • wenecka Re: włóczykije 29.09.04, 12:37
                            ulalala, zdziwiłbys się, że jak się chce to łatwo o seks w każdym wieku. tylko
                            nie w Polsce niestety. :-)))
                            i dodam, że nie jestem starszą damą. w grudniu skończę 30 lat. a czuję się tak,
                            jakbym dopiero zaczynała żyć.
                            • boski.zawodowiec Re: włóczykije 29.09.04, 12:42
                              no własnie ja pisze ze zapewne jeszcze nie masz 60 tki wiec uwazasz ze maz ci
                              nie potrzebny:)

                              Mysle ze jednak nawet zagranica wcale tak łatwo nie jest o bezinteresowny seks
                              w kazdym wieku bo przeciez chyba nie uwazasz nocy z dziwką meską za cos
                              przyjmnego prawda?

                              o skoro masz 30 to juz szanse na nasz zwiazek spadaja do minimum, bo jednak
                              majac 24 lata to bym wygladał conajmniej zabawnie przy tobie i tez nie pisze
                              tego aby cie urazic tylko patrze na chłodno.
                              • wenecka Re: włóczykije 29.09.04, 12:45
                                > o skoro masz 30 to juz szanse na nasz zwiazek spadaja do minimum, bo jednak
                                > majac 24 lata to bym wygladał conajmniej zabawnie przy tobie i tez nie pisze
                                > tego aby cie urazic tylko patrze na chłodno.

                                Boski, wyhamuj ja Cię uprzejmie proszę!!! Jaki "NASZ ZWIĄZEK"?!?!?! :-))))))))
                                My tu sobie niezobowiązujące dyskusyjki ucianamy. :-)
                                no i owszem, ja gustują w trochę starszych, tak od 27 lat.
                                • boski.zawodowiec Re: włóczykije 29.09.04, 12:48
                                  no to ja tez pisze zwiazek tylko tak na niby:)
                                  czujesz sie podrywana widzac te litery?
                                  • wenecka Re: włóczykije 29.09.04, 12:56
                                    > czujesz sie podrywana widzac te litery?

                                    nie. niestety. :-)
                                    • boski.zawodowiec Re: włóczykije 29.09.04, 12:59
                                      no to prawidłowo czytasz bo ja nie podrywam:)
                                      a dlaczego niestety? chciałbys byc podrywana?
                                      • wenecka Re: włóczykije 29.09.04, 13:00
                                        pewnie, bo to jest niekiedy miłe.
                                        • boski.zawodowiec Re: włóczykije 29.09.04, 13:02
                                          ja tam lubie byc podziwiany to lepsze niz podryw:) z podrwu musi cos zawsze
                                          wysjsc a z podziu nie i to jest fajne
                          • wenecka gdy ma się męża też czasem trudno o seks 29.09.04, 12:43
                            zwłaszcza, gdy małżeństwo się rozpada. a seks w dobrym małżeństwie bywa też
                            czasem wątpliwej jakości. przed ślubem trzeba przetestować. :-)))
                            • boski.zawodowiec Re: gdy ma się męża też czasem trudno o seks 29.09.04, 12:50
                              A no gdy sie rozpada to nie ma seksu wcale, seks w dobrym mauzenstwie gdy jest
                              kiepski oznacza ze ktos nie potrafi sie kochac i trzeba go nauczyc tego, powoli
                              bez złosci i powinno byc ok. a testy przed slubne moz nie tyle sa konieczne co
                              sa pozadane.
      • Gość: Asik Re: jestes strasznie zdesperowana ze az robisz ta IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 11:07
        Czyli to co napisałam powyżej:-)Jak jajeczko dojrzeje to potrzebny jest
        plemnik, aby je zapłodnić:-)
        • wenecka e tam, żadne jajeczko, żaden plemnik 29.09.04, 11:20
          • Gość: Asik Re: e tam, żadne jajeczko, żaden plemnik IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 11:37
            Nie da się zaprzeczyć, że jesteśmy ssakami i rządzi nami też natura.
            Oczywiście rozum mamy od tego, aby nie ponosić później konsekwencji nie
            przemyślanych decyzji:-)
    • Gość: wrex Re: fajni faceci w Warszawie IP: *.crowley.pl 29.09.04, 11:48
      idź sobie do Hybryd np-efekt murowany;)
      • wenecka Re: fajni faceci w Warszawie 29.09.04, 11:53
        hm, jakoś to miejsce mnie nie przekonuje. ale dzieki za odpowiedź ;-)
    • wenecka reasumując... 29.09.04, 11:57
      nie jest najlepiej: na razie padła jedna tylko konkretna propozycja takiego
      miejsca (pomijam, że za hybrydami nie przepadam). co oznacza, że forumowicze
      też takiego bladego pojęcia nie mają.
      tematem zastępczym okazała się prokreacja.

      a konkretnych miejsc jak nie było tak nie ma. ;-(
      • boski.zawodowiec Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 11:59
        nowych lokali albo pozostaje internet:)))))))


        ps. ładna jestes:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • wenecka Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:05
          boski.zawodowiec napisał:

          > nowych lokali albo pozostaje internet:)))))))

          Internet jest do bani - sami desperaci, frustraci, nudziarze i erotmani
          >
          >
          > ps. ładna jestes:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

          o matko, a skąd Ty masz taką wiedzę???

          • boski.zawodowiec Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:10
            Uwazasz mnie za frustrata, desperata i nudziarza?
            W sumie unikam jak ognia takich znajomosci ale czasami gdzies przez przypadek
            moze i trafia sie na ciekawe osoby.

            Z tego co sie czyta to ponoc co 7 internetowa randka jest udana, czyli trafiasz
            na 6 nudziarzy, erotomanow, frustratow i desperatow a 7 powinien byc ciekawy.

            Nie mam wiedzy tylko pytam czy ładna jestes?
            • wenecka to jest myśl - chodzenie na co 7 randkę 29.09.04, 12:16
              Boski, oczy mi otwarłeś. teraz będę się umawiać na randki i chodzić wyłącznie
              na co 7.
              Czy Ty jesteś frustratem, desperatem i nudziarzem tego nie wiem. ale na pewno
              lubisz się mądralić. :-) w pozytywnym tego słowa znaczeniu. :-)

              czemu nie zapytałeś, czy uważam Cię za erotomana? To już aksjomat??? :-))))))
              • boski.zawodowiec Re: to jest myśl - chodzenie na co 7 randkę 29.09.04, 12:26
                Gdybym był desperatem to bym ci podał juz maila, opisywał bym juz siebie,
                zachwalał spotkania z netu, pisałbym tez ze nie rozumiem jak to jest ze jestem
                ponoc przystojny a ciagle sam:)

                erotomanem jestem ale nie takim jak ci ze stron typu randki.interia.pl
                poporstu jak seks to w kazdej pozycji.
            • Gość: Asik Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 12:20
              boski.zawodowiec napisał:


              Z tego co sie czyta to ponoc co 7 internetowa randka jest udana, czyli trafiasz
              na 6 nudziarzy, erotomanow, frustratow i desperatow a 7 powinien byc ciekawy.


              ----------------
              A, Ty który jesteś z kolei:-))))))
              W internecie to chyba sami są tacy. Jeśli nie jacyś tam to przynajmniej
              desperaci. Desperados:-))))
              • wenecka Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:24
                > W internecie to chyba sami są tacy. Jeśli nie jacyś tam to przynajmniej
                > desperaci.

                nie czujesz jak rymujesz...
              • boski.zawodowiec Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:28
                sami desperaci? to czy sadzisz ze ja jestem desperatem bo siedze na tym forum?
                Ja nie wiem ktory jestem z kolei bo sie nie umawiam na takie randki , wydaje mi
                sie tez ze bym chyba szybko uciekł gdyby mi cokolwiek tylko nie grało.
                • Gość: Asik Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 12:32
                  Powinieneś wiedzieć, który jesteś:-)

                  • boski.zawodowiec Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:34
                    7
                    • Gość: Asik Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 12:37
                      Ten szczęśliwy.
                      Siódemka szczęśliwa liczba:-)
                      • boski.zawodowiec Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:39
                        no ale było by tak gdybym chodził na takie randeczki:) tak to chyba jestem
                        nieklasyfikowany:)
                        • Gość: Asik Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 12:42
                          Jeśli ktoś wten sposób szuka kogoś, to jest to za duże ryzyko, aby w końcu
                          trafić na szczęśliwą 7:-)
                          • boski.zawodowiec Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:43
                            przy 3 mozna sie pewnie juz zalamac ale gdy kobieta jest twarda i nadal probuje
                            to pewnie dojdzie do tego 7:)
                            • wenecka Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:47
                              > przy 3 mozna sie pewnie juz zalamac ale gdy kobieta jest twarda i nadal
                              probuje
                              >
                              > to pewnie dojdzie do tego 7:)

                              to zdanie pasuje do opisania prób osiągnięcia orgazmu :-)))))
                              • boski.zawodowiec Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:51
                                ale jesli sie nie podda to w koncu nauczy sie tego orgazmu i juz jej ubedzie
                                jeden z problemow zycia codziennego:)
                                • wenecka Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:56
                                  codziennego jak codziennego - vide wątek o małżeństwie :-))))


                                  boski.zawodowiec napisał:

                                  > ale jesli sie nie podda to w koncu nauczy sie tego orgazmu i juz jej ubedzie
                                  > jeden z problemow zycia codziennego:)
                                  • boski.zawodowiec Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 13:01
                                    ale ktory o mauzenstwie bo ich tu tyle ze ciezko sie połapac:)
                      • wenecka Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:40
                        OK, ale tylko dla niektórych jesteś 7, nie zapominaj, że gusta są rózne. ja np.
                        przepadam za włóczykijami.
                        z moim uroczym chłopcem z wakacyjnego romansu niewiele osób mogłoby konkurować.
                        i na dodatek był erotomanem w takim znaczeniu, w jakim Ty je pojmujesz. :-)
                        • boski.zawodowiec Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:47
                          ale zapewniam cie ze to nie ja jestem tym włóczykijem:) taki styl zycia wg.
                          mnie jest okropny.
                          No ja własnie pisze ze raczej mnie nie mozna sklasyfikowac bo nie koryzstam z
                          takich spotkan, w sumie jednak patrzac na to co mnie otacza to te gusta jednak
                          w moim przypadku sa podobne bo jakos jeszcze nie widziałem abym sie komus nie
                          spodobał:)

                          ile te "chlopiec" miał lat ze nazywasz go chłopcem?
                          • Gość: Asik Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 12:51
                            Włóczykije może są na początku fascynujący, ale na dłuższą metę to
                            nieodpowiedzialni ludzie. Oni żyją w innym świecie:-)
                            • boski.zawodowiec Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:54
                              w swiecie fantazji, niestety taka prawda.
                            • wenecka Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:55
                              Gość portalu: Asik napisał(a):

                              > Włóczykije może są na początku fascynujący, ale na dłuższą metę to
                              > nieodpowiedzialni ludzie. Oni żyją w innym świecie:-)

                              Asik, a co jeśli TEN świat mi się nie podoba i tez chcę żyć w INNYM? :-)
                              • Gość: Asik Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 13:53
                                To nici z mieszkania i samochodu. Gdybyś taka była to nie miałabyś tego:-)
                                To nie jest świat materialny. O mocnych podstawach. Ja uważam, że trzeba umieć
                                w sobie zachować trochę z tamtego świata. Umieć do niego czasami udać się, ale
                                też i myśleć o przyszłości.
                          • wenecka Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:53


                            > ale zapewniam cie ze to nie ja jestem tym włóczykijem:) taki styl zycia wg.
                            > mnie jest okropny.

                            co kto lubi.

                            > jeszcze nie widziałem abym sie komus nie spodobał:)

                            skromność... ech, zamierają pewne cechy w ludziach...
                            >
                            > ile te "chlopiec" miał lat ze nazywasz go chłopcem?

                            mieścił się w dolnej dopuszczalnej granicy. zresztą używam tego słowa z
                            premedytacją, nie chodziło o wiek, ale o zachowanie. przychodził niewyspany na
                            moją łódkę rano powiedzieć mi dzien dobry. to było takie słodkie. we wszystkim
                            co robił, tak słodko się zachowywał.
                            • Gość: Asik Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 12:58
                              A, i jeszcze żeglarz:-)
                              Jeziora, żagle tak romantycznie nastrajają. I jeszcze to piwo pobudzające
                              żadzę:-)
                              Ale, z innej beczki żagle i jeziora to jest cudowna sprawa. Nie ma lepszego
                              relaksu. Uwielbiam wszystko co na nie składa się:-)
                              • wenecka Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 13:00
                                a no widzisz! i to nie były żadne tam jeziora, tylko morze.
                                • Gość: Asik Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 13:58
                                  To gorzej. Bo tacy to rzadko na ląd schodzą i wracają do świata realnego.
                            • boski.zawodowiec Re: reasumując to trzeba chodzic na otwarcia 29.09.04, 12:58
                              Na twoją łodke? a masz 100% ze to nie ta łodka go podniecała:)))) Wiesz obecnie
                              jest sporo naciagaczy ktorzy chca sie szybko dorobic przez łozko, ja tam wole
                              powiedziec wprost: "podoba mi sie twoj samochod" lub "ale fajna łodka kupisz mi
                              taką?"

                              po co udawac na siłe skromnego czy nie lepsza prawda prosto w oczy?
                              • wenecka sprostowanie: na nie moją łódkę, którą pływałam 29.09.04, 13:02
    • wenecka odbiegliśmy od tematu! gdzie fajnych chłopów można 29.09.04, 13:03
      spotakać w w-wie?
    • boski.zawodowiec wenecka i asik odpisze wam wieczorem bo musze isc 29.09.04, 13:03
      od komputera.
      • wenecka Re: wenecka i asik odpisze wam wieczorem bo musze 29.09.04, 13:05
        Boski,
        skoro sobie idziesz i masz do wieczora, to może do tego czasu pomyśl nad tymi
        miejscami w w-wie.

        boski.zawodowiec napisał:

        > od komputera.
        • justa28 Nie zrozumieliście?:) 29.09.04, 14:06
          Chyba nikt z tu obecnych i z wypowiadających się nie zrozumiał tematu...Czytać
          nie potraficie czy jak?
          • Gość: wrex Re: Nie zrozumieliście?:) IP: *.crowley.pl 29.09.04, 14:29
            Autorce watku polecam rowniez Enklawe.
            • wenecka enklawa 29.09.04, 14:37
              czasem bywam. na salsie.
              wcale nie ma fajnych. ale może to zły dzień?
          • wenecka tak, pojechaliśmy ostro o i nie na temat. 29.09.04, 14:38
            po częsci to również mea culpa :-)
            • kopov Re: tak, pojechaliśmy ostro o i nie na temat. 29.09.04, 14:41
              a wystawa psów mysliwskich juz za tydzień:)))))))))))))0
              • wenecka i znów brak konkretnego miejsca... 29.09.04, 14:45
                • kopov no jak wszawa;)nt 29.09.04, 14:58

                • Gość: Asik Re: i znów brak konkretnego miejsca... IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 15:00
                  Beznadziejna ta Warszawa, że nie ma fajnego miejsca, aby spotkać fajnych ludzi.
                  Ale, też Warszawiacy, z którymi kiedyś byłam na Mazurach i inni(lubię gadać z
                  różnymi ludzmi)mówią, że Warszawa to jest miejsce, gdzie tylko pracuje się. Nie
                  zabawisz się tam fajnie:-)Ty masz inne podejście do życia. Bo, ludzie którzy
                  tylko widzą robienie kariery i zarabianie pieniędzy też mają inne podejście do
                  niego. Są sztywni i nie potrafią dobrze korzystać z życia.
                  • amor_latino Re: i znów brak konkretnego miejsca... 29.09.04, 15:28
                    bzdury. w warszawie sie mozna bawic we wszystko, trzeba tylko chciec i troche
                    miec. fajnych facetow jest sporo, zlaszcza w piatkowe noce (np. takich trzech
                    wiszacych przy barze w klubie apsters), tyle, ze takie bydlaki mysla tylko o
                    krotkich i niepowaznych zabawach. na powazne zabawy to moze lepiej jechac do
                    ladka zdroju albo do ciechocinka?
                    • wenecka amor latino - podaj miejsca, gdzie jest sporo... 29.09.04, 15:38
                      facetów... na to czekamy i po to zaostał założony ten wątek.
                      • amor_latino Re: amor latino - podaj miejsca, gdzie jest sporo 29.09.04, 15:49
                        szczerze powiedziawszy to na facetow zwaracam uwage tylko w kontekscie analizy
                        konkurencji na rynku ale zdaje sie, ze dosc kolorowe osobniki mozna spotkac w
                        wielu miejscach, np. jezioro labedzie (snobistycznozanudzajace - osobiscie nie
                        lubie ale sporo tam znajdziesz mecizny), utopia (lansernia, piekni i bogaci
                        tyle, ze ta orientacja cie chyba nie interesuje), enklawa (lowcy - zdobywcy
                        okolo 30 letni, niegodni zaufania ale zabawni), na przeciwko "labo" (mlodsi,
                        ladniejsi, biedniejsi) i "zoo" (dopiero otwarte wiec trudno powiedziec - poki
                        co rytmy techno wiec raczej mlodziency). pelno jest miejsc tylko trzeba
                        otwierac drzwi a nie marudzic. acha. bardzo duzo facetow - a prawie zero kobiet
                        jest w sofii:) bardzo latwi:))))
                  • wenecka tez chcę kariery i pieniędzy, ale po to zarabiam 29.09.04, 15:35
                    żeby wydawać i czerpać z życia radość. z moich obserwacji wynika, że
                    najczęściej mówią o tym, że tu sie tylko pracuje ci, którzy przyjeżdżają tu za
                    pracą. bo skoro przyjechali tu pracować, to własnie na to się głównie
                    nastwiają. i faktycznie to robią.
                    Przykład: poznałam bardzo fajnego chłopaka, który przyjechał do W-wy w grudniu
                    własnie za pracą. Narzeka, że taki sam siedzi w domu, że nie ma gdzie wyjść, że
                    nie ma znoamych i tęskni za Wrocławiem, bo tam ma kumpli. Ale jak mu mówię:
                    skoczmy dziś na imprezkę, to się wymiguje brakiem czasu, bo taki zapracowany i
                    zmęczony i niewyspany. a ja to co? nie pracuję, nie śpię, tylko mi figle w
                    głowie? otóż nie, też chodze do pracy, jak normalny człowiek chce się wyspać,
                    zająć swoimi sprawami. Ale uwielbiam się też bawić w różnorodny sposób (dlatego
                    lubię poznawać różnorodnych ludzi o różnorodnych pasjach). Myśle, że chłopakowi
                    brak luzu, albo że się boi, że go nie daj boże w jakiś związek ze sobą chcę
                    wkręcić. Na związku z tym człowiekiem mi nie zależy (chemia nie gra), ale na
                    znajomości tak - jest ciekawy.

                    Mieszkam w w-wie od 6 roku życia... jak widać luz lub jego brak nie wiąże się z
                    miejscem zamieszkania, ale z wychowaniem i świtopoglądem.
          • Gość: Asik Re: Nie zrozumieliście?:) IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 29.09.04, 14:55
            A, czy Ty zrozumiałaś? Nie piszesz też na temat:-)
            My jaja sobie robimy. A, auorka w ten sam ton udeżyła:-)Ma poczucie humoru.
            Przyda się jej na jesienno-zimową porę. Jeśli masz ochotę napisać na temat to
            proszę napisz. Wytykasz innym, a sama nawet nie jesteś adresatem tematu:-))))
        • boski.zawodowiec Re: wenecka i asik odpisze wam wieczorem bo musze 30.09.04, 13:10
          Nie mieszkam w warszawie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka