Dodaj do ulubionych

wskazowki na lepsze zycie

IP: *.ath.spark.net.gr 17.04.02, 19:22

a. Jedz więcej ryżu integralnego.

b. Dawaj ludziom więcej, niż mogliby się spodziewać i rób to z przyjemnością.

c. Naucz się na pamięć Twojego ulubionego wiersza. Nie wierz we wszystko co
usłyszysz. Nie wydawaj wszystkiego co masz i nie śpij tyle, ile byś pragnął.

d. Kiedy mówisz "kocham" - mów to na serio.

e. Kiedy mówisz "przykro mi" - patrz w oczy rozmówcy.

f. Ożeń się nie wcześniej niż po 6-ciu miesiącach narzeczeństwa.

g. Uwierz w miłość od pierwszego wejrzenia.

h. Nigdy nie żartuj sobie ze snów innych ludzi.

i. Kochaj głęboko i z pasją, możesz zostać zraniony, ale to jedyny sposób na
spełnioną egzystencję.

j. W przypadku nieporozumień bądź lojalny, nie obrażaj.

k. Nie oceniaj innych poprzez pryzmat członków ich rodzin.

l. Mów wolno, ale myśl szybko.

m. Jeżeli ktoś zadaje Ci pytanie, na które nie chcesz odpowiedzieć, uśmiechnij
się i spytaj "Dlaczego chcesz to wiedzieć?".

n. Zapamiętaj, że wielka miłość i największe sukcesy są obłożone dużym
ryzykiem.

o. Zadzwoń do mamy. (jesli jeszcze ja masz, niektorzy juz nigdy tego nie zrobia:
((

p. Powiedz "na zdrowie", kiedy ktoś kichnie.

q. Kiedy ponosisz porażkę, nie zapomnij tej lekcji.

r. Zawsze pamiętaj o szacunku do siebie samego, do innych i odpowiedzialności
za własne czyny.

s. Nie pozwól, by nieistotna sprzeczka popsuła ważną przyjaźń.

t. Jeżeli zorientowałeś się, że popełniłeś błąd - natychmiast go napraw.

u. Uśmiechaj się odbierając telefon. Ten kto do Ciebie dzwoni, usłyszy to w
Twoim głosie.

v. Zwiąż się z kobieta/mężczyzna, z którym lubisz rozmawiać, na starość
umiejętność konwersacji będzie tą najważniejszą.

w. Spędzaj trochę czasu w samotności.

x. Otwórz się na zmiany, ale nie rezygnuj całkowicie z twoich przekonań.

y. Pamiętaj, ze milczenie czasami jest najlepsza odpowiedzią.

z. Więcej czytaj, a mniej oglądaj TV.

Obserwuj wątek
    • Gość: frisky2 Re: wskazowki na lepsze zycie IP: 62.233.139.* 17.04.02, 19:27
      Wszystko pieknie, tylko z tym snem mi sie nie zgadza. Jak spie mniej nizbym
      chcial, to potem caly dzien jestem nie do zycia - w pracy fatalnie, w
      spotkaniach towarzyskich tez.
      • Gość: mirelka2 Re: wskazowki na lepsze zycie IP: *.ath.spark.net.gr 17.04.02, 19:29
        Gość portalu: frisky2 napisał(a):

        > Wszystko pieknie, tylko z tym snem mi sie nie zgadza. Jak spie mniej nizbym
        > chcial, to potem caly dzien jestem nie do zycia - w pracy fatalnie, w
        > spotkaniach towarzyskich tez.

        ja tez uwielbiam spac, ale z odbieraniem telefonu z usmiechem to jest naprawde
        bomba, trzeba sprobowac:)))
      • Gość: mirelka2 i ciag dalszy wskazowek IP: *.ath.spark.net.gr 17.04.02, 19:32
        aa. Żyj dobrze i honorowo. Później, kiedy będziesz starszy, spojrzenie w
        przeszłość pokaże Ci, w jaki sposób możesz cieszyć się nim po raz wtóry.

        ab. Miej wiarę w Boga, ale dobrze zamykaj swój samochód.

        ac. W domu atmosfera miłości jest bardzo ważna. Rób wszystko, by wykreować
        wokół Ciebie harmonię i spokój.

        ad. W przypadku nieporozumień z bliskimi, niech przeważą względy obecnej
        sytuacji.

        ae. Nie grzeb się z rozczarowaniem w przeszłości.

        af. Czytaj między wierszami.

        ag. Dziel się Twoimi znajomościami ze znajomymi. To sposób na nieśmiertelność.

        ah. Bądź dobry dla planety.

        ai. Módl się. W modlitwie jest zamknięta niewyobrażalna moc.

        aj. Pozwól by okazywano Ci sympatię bez ucinania krótko tego tematu.

        ak. Nie wtrącaj się do innych.

        al. Nie wierz kobiecie/mężczyźnie, który całuje Cię nie zamykając oczu.

        am. Raz na rok odwiedź miejsce, którego jeszcze nie znasz.

        an. Jeżeli dużo zarabiasz - pomóż innym dopóki możesz. To jest największa
        satysfakcja z posiadania szczęścia.

        ao. Pamiętaj, że niespełnienie Marzeń bywa czasami łutem szczęścia.

        ap. Naucz się wszystkich reguł, żeby potem którąś pominąć.

        aq. Pamiętaj, że najlepszy jest związek, w którym miłość między dwojgiem ludzi
        przewyższa chęć dominacji.

        ar. Oceniaj swój sukces i pamiętaj, jak wiele wyrzeczeń poniosłeś, żeby go
        odnieść.

        as. Chwytaj miłość i jedzenie bez zachłanności.

    • Gość: anka Re: wskazowki na lepsze zycie IP: 62.161.67.* 17.04.02, 19:45
      szczerze mowiac, po raz pierwszy na tym forum przeczytalam cos co nie jest
      przesmiewcze, nie ma na celu "dowalenie" komus, jest po prostu naturalnie mile w
      odbiorze
      i nawet jezeli osobe, ktora to napisala cechuje skrajny idealzim, szczegolnie gdy
      przy okazji wierzy w to, ze wszystko co powiedziala jest mozliwe do wykonania,
      milo wiedziec ze sa jeszcze ludzie, ktorzy nie mysla od rana do wieczora, a
      czasem i we snie o tym, jak tu komus dokopac, ewentualnie co znowu nie uda mi sie
      dzisiaj i z jakiego powodu bedzie mi zle....
      no nie wiem, taka wlasnie refleksja powstala po tej lekturze...




      Gość portalu: mirelka napisał(a):

      >
      > a. Jedz więcej ryżu integralnego.
      >
      > b. Dawaj ludziom więcej, niż mogliby się spodziewać i rób to z przyjemnością.
      >
      > c. Naucz się na pamięć Twojego ulubionego wiersza. Nie wierz we wszystko co
      > usłyszysz. Nie wydawaj wszystkiego co masz i nie śpij tyle, ile byś pragnął.
      >
      > d. Kiedy mówisz "kocham" - mów to na serio.
      >
      > e. Kiedy mówisz "przykro mi" - patrz w oczy rozmówcy.
      >
      > f. Ożeń się nie wcześniej niż po 6-ciu miesiącach narzeczeństwa.
      >
      > g. Uwierz w miłość od pierwszego wejrzenia.
      >
      > h. Nigdy nie żartuj sobie ze snów innych ludzi.
      >
      > i. Kochaj głęboko i z pasją, możesz zostać zraniony, ale to jedyny sposób na
      > spełnioną egzystencję.
      >
      > j. W przypadku nieporozumień bądź lojalny, nie obrażaj.
      >
      > k. Nie oceniaj innych poprzez pryzmat członków ich rodzin.
      >
      > l. Mów wolno, ale myśl szybko.
      >
      > m. Jeżeli ktoś zadaje Ci pytanie, na które nie chcesz odpowiedzieć, uśmiechnij
      > się i spytaj "Dlaczego chcesz to wiedzieć?".
      >
      > n. Zapamiętaj, że wielka miłość i największe sukcesy są obłożone dużym
      > ryzykiem.
      >
      > o. Zadzwoń do mamy. (jesli jeszcze ja masz, niektorzy juz nigdy tego nie zrobia
      > :
      > ((
      >
      > p. Powiedz "na zdrowie", kiedy ktoś kichnie.
      >
      > q. Kiedy ponosisz porażkę, nie zapomnij tej lekcji.
      >
      > r. Zawsze pamiętaj o szacunku do siebie samego, do innych i odpowiedzialności
      > za własne czyny.
      >
      > s. Nie pozwól, by nieistotna sprzeczka popsuła ważną przyjaźń.
      >
      > t. Jeżeli zorientowałeś się, że popełniłeś błąd - natychmiast go napraw.
      >
      > u. Uśmiechaj się odbierając telefon. Ten kto do Ciebie dzwoni, usłyszy to w
      > Twoim głosie.
      >
      > v. Zwiąż się z kobieta/mężczyzna, z którym lubisz rozmawiać, na starość
      > umiejętność konwersacji będzie tą najważniejszą.
      >
      > w. Spędzaj trochę czasu w samotności.
      >
      > x. Otwórz się na zmiany, ale nie rezygnuj całkowicie z twoich przekonań.
      >
      > y. Pamiętaj, ze milczenie czasami jest najlepsza odpowiedzią.
      >
      > z. Więcej czytaj, a mniej oglądaj TV.
      >

      • Gość: mirelka Re: wskazowki na lepsze zycie IP: *.ath.spark.net.gr 17.04.02, 20:55
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > szczerze mowiac, po raz pierwszy na tym forum przeczytalam cos co nie jest
        > przesmiewcze, nie ma na celu "dowalenie" komus, jest po prostu naturalnie mile
        > w
        > odbiorze
        > i nawet jezeli osobe, ktora to napisala cechuje skrajny idealzim, szczegolnie g
        > dy
        > przy okazji wierzy w to, ze wszystko co powiedziala jest mozliwe do wykonania,
        > milo wiedziec ze sa jeszcze ludzie, ktorzy nie mysla od rana do wieczora, a
        > czasem i we snie o tym, jak tu komus dokopac, ewentualnie co znowu nie uda mi s
        > ie
        > dzisiaj i z jakiego powodu bedzie mi zle....
        > no nie wiem, taka wlasnie refleksja powstala po tej lekturze...
        >
        >
        >
        >
        > dla jasnosci, tekst mi sie bardzo podoba, dlatego sie z Wami nim dziele,
        aczkolwiek nie jest mojego autorstwa, podobno jest to tantra z Indii:)) Mysle, ze
        warto chociaz niektore z tych wskazowek probowac wprowadzac w zycie, a
        przynajmniej pomyslec. pzdrw. wasza mirell
        • kasiulek Re: wskazowki na lepsze zycie 17.04.02, 23:24
          A ja obydwie te listy dostawalam jakis 1-1,5 roku temu ciagle od kogos jako
          lancuszek szczescia.

          I do tej pory zastanawiam sie, co to jest RYZ INTEGRALNY??????
          • Gość: mirelka Re: wskazowki na lepsze zycie IP: *.ath.spark.net.gr 17.04.02, 23:59
            kasiulek napisał(a):

            > A ja obydwie te listy dostawalam jakis 1-1,5 roku temu ciagle od kogos jako
            > lancuszek szczescia.
            >
            > I do tej pory zastanawiam sie, co to jest RYZ INTEGRALNY??????

            a niewazne, wazne zeby tego duzo jesc:))), a tak serio wprowadzilas w zycie
            chociaz jedna z tych wskazowek? Ja planuje na pewno z tym telefonem tylko nie
            mialam jeszcze okazji bo dzisiaj caly dzien siedze w necie na modemie i nikt sie
            nie moze dodzwonic, ale jutro zaczynam:)))
            • lyche1 Re: wskazowki na lepsze zycie 18.04.02, 08:15
              Gość portalu: mirelka napisał(a):

              > a niewazne, wazne zeby tego duzo jesc

              Trzeba raczej wszysko robić z przekonaniem a ja nadal nie wiem co to za ryż
    • agniecha27 Re: wskazowki na lepsze zycie 18.04.02, 08:32
      Mirelko! nie chcę Ci tu nadmiernie kadzić, ale pewnie znajdzie się wiele takich
      osób, jak ja które mogłyby powiedzieć (napisać) to samo, co ja: jesteś
      najbardziej fajową osobą na tym forum, bo niedość, że bije od Ciebie aura
      wielkiego optymizmu, to jeszcze tym optymizmem zarażasz innych. Ja się
      zaraziłam i czekam na więcej... Nawet Mario nie zachwiał Twojej wiary w ludzi.
      Wielkie pozdrowionka
      • Gość: skwarka Re: wskazowki na lepsze zycie IP: *.talnet.pl 18.04.02, 09:02
        Przeczytałam i wypunktowałam: a,k,s,j,u,v - z tym mam problem (co do pkt.a) to
        tak samo, jak inni - nie wiem o co chodzi z tym ryżem, ale myślę, że chodzi tu
        o przenośnię).
        Pięknie by było, gdyby religia chrześcijańska, zamiast nauczać wg 10 przykazań,
        wprowadzała takie normy, jak hindusi. Ale to jest niemożliwe, bo to jest
        zupełnie inna kultura i inna mentalność, też zresztą nie bez wad. Dla mnie są
        zasady, które przekazał mi dom rodzinny i to, czego nauczyłam się od mądrych
        ludzi.
        • Gość: Aton Re: wskazowki na lepsze zycie IP: 195.94.207.* 18.04.02, 09:30
          Gość portalu: skwarka napisał(a):
          > Pięknie by było, gdyby religia chrześcijańska, zamiast
          nauczać wg 10 przykazań,
          > wprowadzała takie normy, jak hindusi. Ale to jest
          niemożliwe, bo to jest
          > zupełnie inna kultura i inna mentalność

          10 przykazań to krótka instrukcja obsługi - kochaj Boga,
          nie bądź skurwysynem.

          A jeśli interesuje Cię trochę inne podejście - proszę bardzo:

          a) Błogosławieni ubodzy duchem albowiem do nich należy
          królestwo niebieskie.

          b) Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem będą
          pocieszeni.

          c) Błogosławieni cisi, albowiem odziedziczą ziemię.

          d) Błogosławieni, którzy cierpią głód i odczuwają
          pragnienie sprawiedliwości, albowiem będą nasyceni.

          e) Błogosławieni miłosierni albowiem dostąpią miłosierdzia.

          f) Błogosławieni czystego serca, albowiem zobaczą Boga.

          g) Błogosławieni, którzy zabiegają o pokój, albowiem będą
          nazwani synami Boga.

          h) Błogosławieni, którzy znoszą prześladowania dla
          sprawiedliwości, do nich bowiem należy królestwo niebieskie.

          i) Błogosławieni jesteście, gdy was znieważają,
          prześladują i obrzucają oszczerstwami z mego powodu.
          Cieszcie się i radujcie, bo już macie wielką zapłatę w
          niebie. To przecież tak właśnie prześladowano proroków,
          poprzedników waszych.

          j) Wy jesteście solą ziemi. Jeśli tedy sól zwietrzeje,
          czym ją samą solić się będzie? Na nic się już więcej nie
          zda, jak tylko by ją wyrzucić na zewnątrz, gdzie zostanie
          podeptana przez ludzi.

          k) Wy jesteście światłem dla całego świata. Nie można
          ukryć miasta położonego na szczycie góry. Nie zapala się
          też lampy po to, by ją schować pod korcem. Przeciwnie,
          umieszcza się ją na świeczniku, aby dawała światło tym
          wszystkim, którzy są w domu. Tak też światło wasze niech
          jaśnieje na oczach wszystkich ludzi po to, żeby widzieli
          wasze dobre uczynki i wielbili za nie Ojca waszego, który
          jest w niebie.

          l) Niech wam się nie wydaje, że przyszedłem, aby znieść
          Prawo i Proroków. Przyszedłem nie po to, by je znosić,
          lecz aby je wypełnić.

          A co do Hindusów, to przyznam, że nie jestem wielkim
          fanem ani systemu kastowego, ani palenia żon po zgonie
          mężów. No, ale to już oczywiście rzecz gustu.
    • ksywa Re: wskazowki na lepsze zycie 18.04.02, 09:10
      Sympatyczne, że mirelka podzieliła się z nami tymi hasłami- serio - ale jak dla
      mnie to one pochodzą - to dokładne cytaty - z takiej serii wydawniczej sprzed
      dobrych paru lat - trzy czy cztery małe książeczki pt. "Mały poradnik zycia",
      które pewien amerykański tatuś spisał synowi na nową drogę życia, kiedy ten
      wyprowadzał się z domu. Rzecz jasna i na indyjskiej mantrze też się mógł
      wzorować, nieprawdaż? Ale jeśli podobają wam się takie hasła, wskazówki,
      spostrzeżenia - to poszukajcie tych książeczek, znajdziecie ich tam tysiące.
      pozdr,
      ksywa
      • viper40 Re: wskazowki na lepsze zycie 18.04.02, 09:16
        ksywa napisał(a):

        > Sympatyczne, że mirelka podzieliła się z nami tymi hasłami- serio - ale jak dla
        >
        > mnie to one pochodzą - to dokładne cytaty - z takiej serii wydawniczej sprzed
        > dobrych paru lat - trzy czy cztery małe książeczki pt. "Mały poradnik zycia",
        > które pewien amerykański tatuś spisał synowi na nową drogę życia, kiedy ten
        > wyprowadzał się z domu. Rzecz jasna i na indyjskiej mantrze też się mógł
        > wzorować, nieprawdaż? Ale jeśli podobają wam się takie hasła, wskazówki,
        > spostrzeżenia - to poszukajcie tych książeczek, znajdziecie ich tam tysiące.
        > pozdr,
        > ksywa

        Ot i przyjemnie mądrzejszego posłuchać. Znaczy się mamy następną na Forum na M.,
        która lubi małpować, a zarzuca to innym. Jednak już lepiej wymyślić coś własnego.
        Będzie ciekawiej.

        • agniecha27 Re: wskazowki na lepsze zycie 18.04.02, 09:32
          No i oczywiście musi się znaleźć też taki, który bez wyraźnego powodu przywali
          i czuje się z tego powodu już do końca dnia lepiej. Artysta - kreator się
          znalazł...
          • ksywa Re: wskazowki na lepsze zycie 18.04.02, 09:56
            Oho, zdaje się, że muszę coś wyjaśnić. Nie było moją intencją zarzucanie
            czegokolwiek mirelce (jak nie wiedziała skąd to jest, to co niby miała
            napisać?), a jedynie odesłanie zainteresowanych do źródła. I proponuję wrócić
            do meritum. Taki życzliwy, sympatyczny i niegłupi wątek - nie psujmy go. Choć
            moze niepotrzebnie wtrąciłam swoje trzy grosze, sorry, wyglądało to na zwykłe
            czepianie się. Kolejna życiowa wskazówka: nie czepiajmy się innych dla
            bezinteresownej złośliwości i dowartościowania się.
            • Gość: Skwarka Re: wskazowki na lepsze zycie IP: *.talnet.pl 18.04.02, 10:11
              ksywa napisał(a):

              > Oho, zdaje się, że muszę coś wyjaśnić. Nie było moją intencją zarzucanie
              > czegokolwiek mirelce (jak nie wiedziała skąd to jest, to co niby miała
              > napisać?), a jedynie odesłanie zainteresowanych do źródła. I proponuję wrócić
              > do meritum. Taki życzliwy, sympatyczny i niegłupi wątek - nie psujmy go. Choć
              > moze niepotrzebnie wtrąciłam swoje trzy grosze, sorry, wyglądało to na zwykłe
              > czepianie się. Kolejna życiowa wskazówka: nie czepiajmy się innych dla
              > bezinteresownej złośliwości i dowartościowania się.


              Nie musisz się usprawiedliwiać. Ja tam lubię wiedzieć, co jest czyje, żeby nie
              wyjść na głupią. Tak więc jeśli ktoś zakłada wątek i cytuje kogoś niech przedtem
              wyraźnie napisze, że to nie jego własne, bo można coś palnąć nie tak do tej osoby.
            • agniecha27 Do Ksywy 18.04.02, 11:27
              Toż ja też nie Ciebie miałam na myśli tylko Vipera. Sorry za pomyłkę.
    • bukowski27 nie odczytajcie tego jako zarzut, ale 18.04.02, 10:08
      dla mnie takie wskazowki na zycie, to takie troche jakby podreczniki w stylu...
      jak zostac dobrym menedzerem w dwa tygodnie... takie cudowne recepty ktore sie
      niajko maja do zycia... pewne reguly czy zasady zyciowe albo sie ma albo si ich
      nie ma... albo sie jest usmiechnietym i zyczliwym dl aludzi albo sie nie
      jest... ale generalnie sympatyczne... wiec czemu nie...
      • Gość: Skwarka Re: nie odczytajcie tego jako zarzut, ale IP: *.talnet.pl 18.04.02, 11:04
        bukowski27 napisał(a):

        > dla mnie takie wskazowki na zycie, to takie troche jakby podreczniki w stylu...
        >
        > jak zostac dobrym menedzerem w dwa tygodnie... takie cudowne recepty ktore sie
        > niajko maja do zycia... pewne reguly czy zasady zyciowe albo sie ma albo si ich
        >
        > nie ma... albo sie jest usmiechnietym i zyczliwym dl aludzi albo sie nie
        > jest... ale generalnie sympatyczne... wiec czemu nie...


        Tyz piknie. Tylko jest mały problem. Nie wszyscy dostają od rodzicieli prawidłowe
        wskazówki, jak żyć i muszą się dowiadywać z innych źródeł o tym, jak żyć w
        harmonii ze światem.
        • bukowski27 skwarka, nie do konca o rodzicow mi chodzilo... 18.04.02, 11:26
          jezeli mowisz kocham to mow to powaznie, usmiechaj sie do ludzi, zadzwon do
          mamy... to nie do konca jest kwestia wychowania... usmiech i zyczliwossc sie ma
          albo sie nie ma... wiesz, sa ludzi nudni i ciekawi, weseli i smutni... i to nie
          sjest (tylko i wylacznie) kwestia wychowania przez dobrych i kochajacych
          rodzicow.
          • agniecha27 Re: skwarka, nie do konca o rodzicow mi chodzilo... 18.04.02, 11:31
            Myslę, że intencja mirelki była jasna i przejżysta: poczytajcie i niech Wam sie
            zrobi miło i przyjemnie, a jak coś u siebie zauważycie, albo jeżeli chcecie coś
            z tego wdrożyć w życie, to powodzenia.
            Ja tak to odczytałam. Nie żadne moralizowanie, dawanie recept na życie, tylko
            uśmiech do ludzi. I już.
            Pozdrowionka
            • bukowski27 agniecha... nie... no jasne... 18.04.02, 11:51
              ja tam nie ma nic przeciwko... zreszta o moralizowaniu nie myslalem...
              natomiast co do recept na zycie... no to wiesz... watek zostal zatytulowany:
              wskazowki na lepsze zycie... wiec samam widzisz;))) ale nic juz nie mowie, bo
              uslysze ze sie czepiam... dodam jeszcze tylko, że do mnie taki elancuszki
              szcesoca nie przemawiaja... moze dlatego ze facetem jestem... troche mnie
              smiesza... ale niech ludziom na zdrowie:)
              • Gość: Aton To nie jest takie głupie IP: 195.94.207.* 18.04.02, 12:05
                Bukowski,
                ja myślę, że życzliwość musi trochę kosztować,
                zwłaszcza jak baniak boli (tak jak w którymś z wątków
                obok). Czasem jak jej w sobie nie masz (a nie musisz
                mieć), to musisz nad tym pracować.
                I życie staje się lepsze. Twoje i Twojego łobtocenia.
            • Gość: Skwarka Re: Agniecha... IP: *.talnet.pl 18.04.02, 12:35
              agniecha27 napisał(a):

              > Myslę, że intencja mirelki była jasna i przejżysta: poczytajcie i niech Wam sie
              >
              > zrobi miło i przyjemnie, a jak coś u siebie zauważycie, albo jeżeli chcecie coś
              >
              > z tego wdrożyć w życie, to powodzenia.
              > Ja tak to odczytałam. Nie żadne moralizowanie, dawanie recept na życie, tylko
              > uśmiech do ludzi. I już.
              > Pozdrowionka

              Ale chyba też liczyła się z reakcją i dyskusją. Temat dobry, bo przynajmniej nie
              prowokujący do kłótni, trochę na wystopowanie ostrych dyskusji na tym forum. Ale,
              niesttey, Ci którzy mają tu zawsze najwięcej do powiedzenia, są tym razem
              nieobecni.

              • agniecha27 Re: Agniecha... 18.04.02, 14:01
                No i chwała im za tę nieobecność, bo jak myślę, dla wszystkich pożytek i
                przyjemność...
          • Gość: Skwarka Re: Bukowski. IP: *.talnet.pl 18.04.02, 12:33
            bukowski27 napisał(a):

            > jezeli mowisz kocham to mow to powaznie, usmiechaj sie do ludzi, zadzwon do
            > mamy... to nie do konca jest kwestia wychowania... usmiech i zyczliwossc sie ma
            >
            > albo sie nie ma... wiesz, sa ludzi nudni i ciekawi, weseli i smutni... i to nie
            >
            > sjest (tylko i wylacznie) kwestia wychowania przez dobrych i kochajacych
            > rodzicow.

            Byłoby zbyt piękne, aby wszystko, czym jesteśmy obdarzeni, pochodziło od Boga.
            Niestety, kształtują nas ludzie, w pierwszym kontakcie - rodzice. To oni właśnie
            nas uczą, jak traktować innych ludzi. A jeżeli nas nauczą źle (bo i tak bywa) to
            musimy się tego nauczyć w późniejszym życiu od innych.
            Dobre wychowanie i dobre życie to nie geny tylko długi proces wychowawczy.
            • bukowski27 nie wiem skwarka czy tylko wychowanie... 18.04.02, 12:47
              czy tylko geny... nie wyksztalconym w tych sprawach... ale na pewnio nie tylko
              wychowanie... jestem wujkiem blizniakow... wychowani sa w tym samym otoczeniu,
              te same doswiadczenia maja, tych samych ludzi widza dookola, ci sami ludzi ich
              wychowuja... a jednak sa rozni. nie mowie ze rozni na zasadzie czarne-biale,
              madre-glupie... ale sa rozni... wiec nie wierze w to ze tylko wychowanie
              determinuje czlowieka... chcociaz w duzej czesci masz racje... jezeli
              dorastalem w kochajacej rodzinie, to i sam jestem zyczliwy dla innych... ale...
              hmmm... chyba jednak to jest uproszczenie... wydaje mi sie ze nie ma takiego
              sposobu jak nagle zostac zyczliwym... i dobrym dla innych... jezeli ktos cie
              zdenerwuje to i atak zapomnisz o tych wszytskich zasadach... wiekszosc powyzej
              rozplynela sie w ochach i achach nd tymi slowami, a czy ktos zadzwonil dzisiaj
              do swoje mamy i powiedzial ze ja kocha? wiem, pewnie uslysze: zadzwonie
              wieczorem... (od jutra rzucam palenie)... tylk oco z tego ze ten ktos zdzwoni
              wieczorem... zazdzowni za tydzien... a potem wroci do stanu "sprzed"...
              natomiast jezlei ktos dzownil do swojej mamy i mowil jej: kocham cie, to bedzie
              to robil nadal... dlatego takie lancuszki, moze i nie sa glupie... ale troche
              naiwne... chociaz sympatyczne... nie przecze... a jezeli juz mowisz ze ktos nie
              mial wlasciwych wzorciow w rodzinie i nie mial skad czerpac zyczliwosci... to
              jakos nie iwdze przelozenia umozliwiajacego zastapienie rodziny przez @lowe
              lancuszki zyczen... jezeli ktos jest swiadomy swoich brakow, to powinn cos z
              nimi zrobic... zaczac pracowac nad soba... natomiats jezeli ktos nie jest
              swiadomy??? no to wlasciwie nie ma pojecia...

              i kurcze, wyszlo jakos tak... ze jestm totalnie w opozycji do tych
              lancuszkow... a nie jestem...
              • Gość: Skwarka Re: Powiem ci tak Bukowski.... IP: *.talnet.pl 18.04.02, 12:59
                Wiele nauczyło mnie życie. To co mi dali rodzice to jest tego połowa. Dopiero
                jak idziesz między ludzi i dostajesz co chwila między oczy widzisz, że robisz w
                życiu coś nie tak. I albo to poprawiasz, a więc szukasz wskazówek już poza
                domem rodzinnym, bo uważasz, że to jednak było złe, albo dalej poełniasz te
                same błędy.
                Moja matka długo była dla mnie autorytetem, ale w wielu sprawach już nie jest,
                bo zmienił się świat, a ona pozostała taka sama, z takimi samymi zasadami.
                To samo z moim dzieckiem. Wpajam mu różne zasady i wzorce, ale ono buntuje się
                czasami, bo te wzorce są już nieaktualne.
                Moja matka wcale tak często nie odwiedzała swojej matki, a ja z nią rozmawiam
                codziennie. Ma też o wiele mniej tolerancji ode mnie.
                • bukowski27 no i git skwarka, tylko , ze 18.04.02, 13:06
                  odchodzimy od tematu. j apowiedzialem ze takie lancuszki, sa dl amnmnie naiwne
                  troche i smieszne (jak podreczniki o fantastycznych menadzerach... zdaje sie ze
                  wszytskie produkcji amerykanskiej... hehe...); ty powiedzialas ze jak ktos nie
                  maial wzorcow w rodzinie, to musi szukac na zewnatrz... w zasadzie sie
                  zgadzamy... znaczy si enie widze sprzecnosci... ale do takich zlotych mysli i
                  tak nikt mnie nie przekona... tym bardziej, ze niczego nowego w moje zycie nie
                  wnosza... jak dostaje cos takiego na skrzynke.. to DELETE i do ognia... nawet
                  nie czytam.tyle. end.
                  • Gość: Skwarka Re: no i git skwarka, tylko , ze IP: *.talnet.pl 18.04.02, 13:56
                    bukowski27 napisał(a):

                    > odchodzimy od tematu. j apowiedzialem ze takie lancuszki, sa dl amnmnie naiwne
                    > troche i smieszne (jak podreczniki o fantastycznych menadzerach... zdaje sie ze
                    >
                    > wszytskie produkcji amerykanskiej... hehe...); ty powiedzialas ze jak ktos nie
                    > maial wzorcow w rodzinie, to musi szukac na zewnatrz... w zasadzie sie
                    > zgadzamy... znaczy si enie widze sprzecnosci... ale do takich zlotych mysli i
                    > tak nikt mnie nie przekona... tym bardziej, ze niczego nowego w moje zycie nie
                    > wnosza... jak dostaje cos takiego na skrzynke.. to DELETE i do ognia... nawet
                    > nie czytam.tyle. end.

                    Robie to samo - do kosza. Ale czasami warto się zastanowić nad sobą i temu,
                    myślę, też służą takie teksty , jak Mireli. Myślę, że jej chodziło o to, żeby
                    parę osób na tym forum się poprawiło, np. ja, Viper, Mario, Lena, (Viki to nie,
                    bo ona jest nie do naprawienia). W stosunku do pozostałych może osiągnie jakiś
                    skutek, ale ja jestem już za stara i swoje wiem. A ona młoda to niech się uczy z
                    łańcuszków.
              • Gość: Aton Nie tyle naiwne, co nie udziwnione IP: 195.94.207.* 18.04.02, 17:24
                bukowski27 napisał(a):
                > wydaje mi sie ze nie ma takiego
                > sposobu jak nagle zostac zyczliwym... i dobrym dla
                innych...

                Co nagle to po diable, nie pękajta. Grunt to zacząć i
                systematycznie ciągnąć.

                > dlatego takie lancuszki, moze i nie sa glupie... ale
                troche naiwne...

                Bo życie nie jest skomplikowane, tylko cholernie trudne.
                Zasady, które nim rządzą są proste, ale niełatwe. Ot,
                cały paradoks.
    • viper40 Re:Do Agniechy 18.04.02, 12:50
      Taki śliczny wątek, a ty jedną wypowiedzią wszystko zburzyłaś.
      Ta kobitka od hare kriszny, czyli Morelka, zarzuciła niejakiej Skwarce, że
      małpuje wątki. A ona co robi? Rzuca wątek podpisując go swoim imieniem, dopiero
      w którejś z wypowiedzi tłumaczy, że to nie jej, jak już ludzie zdążyli jej
      pogratulować weny. Moją intencją nie było jej dowalić, ale coś uzmysłowić
      • agniecha27 Do Agniechy 18.04.02, 14:00
        Mimo wszystko, nie odebrałam tego jej postu, jak podszywanie się pod czyjś
        tekst, tylko chęć przytoczenia jakiegoś ciągu myśli (całkiem niezłych moim
        zdaniem). To jeszcze jeden dowód na to, że kobiety odbierają nie tylko treść
        ale i intencje wypowiadającego się. I wsio. I już.
      • Gość: mirelka2 do vipera i do skwarki IP: *.ath.spark.net.gr 18.04.02, 15:13
        viper40 napisał(a):

        > Taki śliczny wątek, a ty jedną wypowiedzią wszystko zburzyłaś.
        > Ta kobitka od hare kriszny, czyli Morelka, zarzuciła niejakiej Skwarce, że
        > małpuje wątki. A ona co robi? Rzuca wątek podpisując go swoim imieniem, dopiero
        >
        > w którejś z wypowiedzi tłumaczy, że to nie jej, jak już ludzie zdążyli jej
        > pogratulować weny. Moją intencją nie było jej dowalić, ale coś uzmysłowić

        Gosciu ty jestes jakis strasznie bojowo nastawiony do M. Dostalam te mysli w
        mailu, jako lancuszek szczescia czy cos tam, nie wierze w zadne lancuszki,
        natomiast uznalam, ze mysli sa na tyle oki, zeby je pokazac innym. Ani przez
        moment nie bylo moja intencja udawac, ze jestem autorka (naprawde musialabym byc
        niezle stuknieta zeby sadzic, ze skoro ja dostalam to w formie lancuszka w
        zbiorowym mailu to nikt sie nie skapnie ani nikt tego wczesniej nie czytal. Nie
        jestem ani idiotka ani nie przypisuje sobie niczyich zaslug i tym razem bylo tak
        samo. ) Co ty sie tak mnie uczepiles, jakbym ci jakas krzywde zrobila. Napisalam
        ze nie sa to moje mysli wlasnie dla jasnosci, bo z ktoregos tam postu wynikalo ze
        ktos mysli, ze to ja je napisalam, a zakladajac ten watek myslalam, ze bedzie
        oczywiste, ze cytuje cos, daj spokoj facet, czepiasz sie jak rzep psiego ogona,
        nie wiesz o co ci chodzi po prostu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka