Dodaj do ulubionych

ale mi wstyd..

11.10.04, 12:05
wybrałam się z teciową w sobotę na zakupy do supermarketu. zeżarła 3
cukierki, obskubała winogrona i jeszcze popiła soczkiem. myslałam, że się
zapadnę ze wstydu pod podłogę... a mnie jak byłam mała to mama kazała
zapłacić za ukradziony cukierek:(
Obserwuj wątek
    • Gość: Cygnus Re: ale mi wstyd.. IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 11.10.04, 17:38
      Uuu...
      Nie dziwię Ci się, mi też by było BARDZO wstyd...I następnym razem
      podziękowałabym za wspólne zakupy...
    • ruda_szczurka Re: ale mi wstyd.. 11.10.04, 18:42
      skad sie biora takie nawyki...???
    • alpepe Re: ale mi wstyd.. 11.10.04, 19:39
      a wiesz, co jest najgorze, że Twój mąż jest JEJ synem :(
    • losiu4 Re: ale mi wstyd.. 11.10.04, 20:02
      widziałem lepszy obrazek. Rzecz działa sie w Krakówku, w hipermarkecie. Pani,
      cała w lisach, podeszła z dzieckiem do stoiska z suszonymi owocami i innymi
      orzeszkami i teatralnym szeptem zachęcała: jedz, dziecko, jedz... nikt nie
      widzi. Jakos nie było jej wstyd.

      Pozdraiwma

      Losiu
      • Gość: mara Re: ale mi wstyd.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.10.04, 20:36
        No i dlatego ta kobieta z lisem ma futro z lisa. a ty nie. Oszczędza jak może,
        bierz przyklad.Może i ty będziesz miała tego lisa czy inną fretkę na grzbiecie.
        • mayessa Re: ale mi wstyd.. 11.10.04, 21:20
          Ludie się objadają w marketach- to fakt.Najlepiej schodzą winogrona i drobne
          pieczywo.Sasiedzi chodzili ze swoim wnuczkiem do reala b.b. często po to aby
          napił sie darmowego soczku.
          • Gość: B. Re: ale mi wstyd.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 00:14
            No cóż, ja też kiedyś podjadałam, jak studiowałam i nie miałam kasy. Snułam się
            głodna po supermarkecie i, niestety, podżerałam orzeszki :-(
          • uasiczka Re: ale mi wstyd.. 12.10.04, 10:44
            ja ZAWSZE próbuję winogrona przed kupnem - fakt, jest ich zazwyczaj 2-3
            (próbuję z każdej gałęzi bo kiedyś się nacięłam że sprawdziłam z jednej i były
            okej ale kupiłam kilka gałęzi i pozostałe były ochydne)

            ale zawsze mam stracha że sraczki dostanę nawet po jednym nieumytym i
            obmacanym...
        • Gość: nebbia Re: ale mi wstyd.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 13:11
          jak "miała" ??? przeciez Losiu to facet....
      • Gość: Cygnus Re: ale mi wstyd.. IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 12.10.04, 12:57
        Ja widziałam też w hipermarkecie, jak wytworna pani z równie wytworną córką
        (dorosłą)otworzyła sobie pojemniczek z pytsiami, wyjęła jednego, obejrzała,
        niemal obwąchała (mało brakowało, żeby jeszcze polizała) i stwierdziła, że są
        jakieś nierówne, brzydkie i że ich nie kupi, otwierała tak wszystkie, aż
        znalazła w końcu ptysie idealne. Reszta została taka obmacana ;P
    • odett Re: ale mi wstyd.. 12.10.04, 00:29
      pierwsze slysze o czyms takim. rozumiem zjesc bulke czy batona i potem za to
      zaplacic, pokazujac papierek po batonie czy torebke, na ktorej napisane jest
      ile tych bulek bylo. ale takie 'darmowe' jedzenie? moze jaksa nowa moda?
      • miawalles Re: ale mi wstyd.. 12.10.04, 13:17
        a może bieda, a nie moda?
        widziałam kiedyś takiego dzieciaka, wyglądaŁ BARDZO BIEDNIE, MIAŁ BRUDNĄ
        KURTKĘ, PODZIURAWIONE SPODNIE. WPADŁ DO MARKETU I (cholerny caps lock!!!!)
        wpychał, dosłownie wpychał sobie do buzi suche bułki.
    • Gość: Artur Re: ale mi wstyd.. IP: *.ss.shawcable.net 12.10.04, 06:11
      A tak w ogole to kto jest bez grzechu to niech pierwszy rzuci kamieniem.
      • kryzolia Re: ale mi wstyd.. 12.10.04, 07:38
        Ja jestem, tzn. nigdy czegoś takiego bym nie zrobiła. Ale widziałam w TV film
        na ten temat, kręcony z pozycji osób mających za zadanie wyłapywanie takich
        osób. Zainstalowane były kamery niewidoczne dla klientów, którzy byli w ten
        sposób nie tylko obserwowali ale też filmowani. Osoby które cos tam zwineły, a
        nawet wypiły z butelki stojącej an półce były przepytywane na ta okolixczność i
        naprawde najadły sie wstydu. Dotyczyło to tylko hiper marketów, których stać na
        takie kontrolowanie...
    • edmundzia Re: ale mi wstyd.. 12.10.04, 10:03
      pewnie daltego, że nie podkradam w supermarketach zawsze bede biedna;) ale
      szlag mnie po prostu trafia jak widzę coś takiego. wczoraj kupiłam paczkę
      kostki rosołowej z której ktoś pozyczył sobie jedną sztukę. zupełnie odruchowo
      wrzuciłam ją do koszyka. i co, każdy towar który kupuje mam dokładnie oglądać?
      ale temat tak mnie wczoraj natknął, że poprzyglądałam się trochę, co się dzieje
      w takim supermarkecie. na półkach stały: napoczęte delicje, kefir wypity do
      połowy, znalzłam 2 opakowania po chipsach (na półce). ludzie to chyba wstydu
      nie mają. moja tesciowa zagadnięta w temacie powiedział, że przecież
      supermarkety wyzyskują ludzi więc to taka kara. a poza tym to przecież mają
      tego tyle, że jak ona zje 2 winogronka to nic im się nie stanie. a może te
      supermarkety tak wyzyskują pracowników bo musza jakoś powetować sobie straty z
      kradziezy?
      • Gość: tete Re: ale mi wstyd.. IP: w3cache.* / *.2-0.pl 12.10.04, 10:11
        Sceny z byłego HIT-u
        Lipiec, podkoszulki leżą w koszu. Młodzian z mama stoją przy koszu, on
        przymierza te T-sherty na gołe ciało...
        Popularny jest tez szybki skok na piwo. Kolega wchodzi na halę otwiera puszkę,
        wypija przechadzając się , zostawia gdzieś na półce i wychodzi.
        Autobus HIT-u: panią swędzi ręka (z daleka widzę, że ma jakby grzybicę) i pani
        ociera sie o poręcze. Rząd dalej jedzie pani z pieskiem. To , że żre kurczaka
        to całkiem normalne w tym autobusie. No ale pani rzuca pieskowi na podłoge
        nieobgryzione kości...
        Zawsze mówię: odp..cie sie od polityków - przejdźcie się do supermarketu.
        • ruda_80 Re: ale mi wstyd.. 12.10.04, 10:24
          Gość portalu: tete napisał(a):

          > Sceny z byłego HIT-u
          > Lipiec, podkoszulki leżą w koszu. Młodzian z mama stoją przy koszu, on
          > przymierza te T-sherty na gołe ciało...

          No a niby na co ma przymierzyć, na kurtkę, czy na inną bluzkę?? Nie widze w tym
          nic dziwnego. A Ty jak przymierzasz ciuchy w sklepach?
        • niedzwiedzica_sousie Re: ale mi wstyd.. 12.10.04, 11:56
          ło kurde!!
          • Gość: tete Re: ale mi wstyd za rudą_80... IP: w3cache.* / *.2-0.pl 12.10.04, 12:35
            ruda_80 napisała:
            > nic dziwnego. A Ty jak przymierzasz ciuchy w sklepach?

            Przykładam do tułowia nie zdejmując T-sherta, w którym jestem.
            Osłabiasz mnie ruda. Chociaż pamiętam taką karteczkę w koedukacyjnej ubikacji
            akademika:
            "Dziewczęta, które mają problemy z kulturą osobistą proszone sa o nie wrzucanie
            podpasek do sedesu". Dedykuję Ci ruda tą sentencję
            • edmundzia Re: ale mi wstyd za rudą_80... 12.10.04, 12:45
              kiedys widziałam, jak panienka brała majtki do przymierzalni. ciekawe jak je
              mierzyła.. na ciałko?
              • Gość: tete Re: ale mi wstyd za rudą_80... IP: w3cache.* / *.2-0.pl 12.10.04, 12:51
                z tym przymierzaniem to niby detal i tak sie pierze przed użyciem tak tylko
                jakoś. To samo jak znajoma Niemka prała szmaty do podłogi ze swoimi
                biustonoszami, "Henkel to taki nasz dobry proszek i wszystko wypierze". Może i
                racja?
                • Gość: tete Re: IP: w3cache.* / *.2-0.pl 12.10.04, 13:00
                  P.S. Nie obraż się ruda, sorry. Za mocno napisałem.Ty pewnie utrzymujesz
                  czystość i dlatego nie widzisz problemu. Nie myśł, że jestem jakimś
                  patologicznym czyściochem. Ale w lipcu było gorąco, chłopak błyszczał potem. Po
                  paru godzinach te podkoszulki były naprawdę nieświeże.
            • ruda_80 Wstydz się sama za siebie, za mnie nie musisz 12.10.04, 13:01
              Wstydzić się za mnie nie musisz, a dedykację chyba zapamiętałaś bo wziełaś ją
              bardzo do siebie, tak trzymać - musisz tą sentencje zapamiętać do końca życia,
              nie ma to jak kultura osobista. Nie widzę tylko tu nic wspólnego z moją
              wypowiedzią. Powodzenia w przymierzaniu ubrań przykładając je do tułowia.
              Przyłożyć do tułowia to mogę szalik, żeby sprawdzić czy mi dobre w takim
              kolorze. A potem lata taka i odnosi obranko, bo tu coś odstaje, a tam się nie
              mieści. Po to są chyba przebieralnie w sklepach, żeby ubrania mierzyć tak jak
              się później nosi (nie mówię tu o bieliźnie osobistej). Jeśli mierzenie ubrań
              polegało by na "przykładaniu do tułowia" to by przymierzalni w sklepach nie
              było, bo jaki był by ich sens.
              • Gość: tete Re: Wstydz się sama za siebie, za mnie nie musisz IP: w3cache.* / *.2-0.pl 12.10.04, 13:22
                nie, nie - chodzi tylko o podkoszulki nakładane na brudne spocone ciało nie o
                przymierzanie jako takie.
                • ruda_80 Re: Wstydz się sama za siebie, za mnie nie musisz 12.10.04, 13:36
                  No to to wszystko wyjaśnia, a w pierwszym Twoim poście tego nie było :-) Więc
                  troche luzu zanim zacznie się obrażać innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka