maja01
19.08.18, 17:55
Moja koleżanka z pracy jest wielką kobietą. Myślę, że taką przynajmniej 200kg. Praktycznie nie mieści się na krześle, a ma takie specjalne. No i ta koleżanka ma dziecko około 10letnie, które wygląda jak spasiony warchlaczek. Tragedia. Ale to nie koniec. Ta koleżanka... jest w ciąży! 2 miesiąc. No nie mogę sobie wyobrazić jak jej mąż (też podpasiony) w ogóle mógł ją zapłodnić. Jak patrzę na nią to tego nie widzę. Fuj.