Dodaj do ulubionych

Wątpliwości.

02.01.19, 12:35
Witam. Mam pytania prośbę o podpowiedź - postępuję zapewne nieco desperacko, ale chyba potrzebuję wstrząsu emocjonalnego lub też otrzeźwienia oceny sytuacji. Otóż spotykam się z Kimś od trzech miesięcy. Nie jestem nastawiona na to, aby kogokolwiek usidlać. Jednak lubię proste i jasne sytuacje. Ktoś to mężczyzna, podobnie jak ja, dojrzały, rozwiedziony i samotny jakiś już czas. Wydaje się być zamkniętym w sobie, sam podkreśla fakt iż jest introwertykiem. Wiele na to wskazuje. Nasza relacja na początku zaprzeczała temu faktowi, tak to widziałam. Widywaliśmy się często, lecz nigdy spontanicznie i zazwyczaj u któregoś z nas. Wspólne spędzanie czasu na dyskusjach o sztuce, literaturze, oglądanie filmów czy muzyki. To niewątpliwie wspólne zainteresowania sprawiły, że zaczęliśmy się spotykać. Co ważne spotkaliśmy się na portalu dla samotnych. Przy czym oboje krótko po nawiązaniu naszej znajomości, zamknęliśmy te konta. Z czasem nasza relacja ograniczyła się do spotkania raz w tygodniu, emaili, smsów i rozmów telefonicznych, przy czym to On zaczął nadawać ton, czyli o czym, jak często i jak długo. Zaczęło mnie to zastanawiać ; do minionego sylwestra nie miałam za wiele obiekcji, poza faktem, że uwzględnianie tylko jego potrzeb w zakresie kontaktu, szczególnie spotykania się, a także zminimalizowanie jego częstotliwości, nawet do milczenia przez dwa dni, miałam tylko kilka refleksji, a także wyraziłam kilka razy delikatnie swoją opinię na ten temat. Moje wnioski były następujące, choć możliwe, że nieprawdziwe: w momencie kiedy odniosłam wrażenie, że mu zaczyna zależeć, On zaczął zmniejszać intensywność kontaktów; jest nastawiony na swoje potrzeby i nie interesują go moje. To trudne i niemiłe wnioski, które wzięły się także z faktu, iż unikał tematu wspólnego sylwestra, a dzień przed nim napisał, że ma inne sprawy ważne do załatwienia i że nie da się tego odwołać. Wykręcił się dzieckiem, przy czym było to z logicznego punktu widzenia niemożliwe ( znam jego sytuację rodzinną). Być może postanowił spędzić ten czas sam albo z kimś innym. Byłoby dla mnie prościej, gdybym wiedziała na czym stoję. Postanowiłam zapytać go wprost, ale nie wiem jak rozmawiać z kimś, kto w każdym temacie unika trudnych pytań. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 12:50
      Droga Aniu,
      Kobiety zawsze chcą wiedzieć na czym stoją. Faceci - Ci doświadczeni - podchodzą do kobiet jak dupa do jeża i słusznie.
      Myślę, że ma on w dupie wasze dyskusje o sztuce, literaturze, oglądanie filmów czy muzyki. Ja bym się zanudził na śmierć powielając schemat po raz enty tylko po to, żeby skończyć jak poprzednio albo jeszcze gorzej.

      Nie nastawiaj się na trwały związek. Po prostu luźna relacja bez napinki, seks dorywczy i cześć. Jak wyjdzie to git a jak nie to chxj. Mało jest facetów na świecie?
      • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 13:15
        Mariusz, być może tak, sam zabiegał, od razu też powiedziałam co mnie interesuje i dlaczego. Masz jednak rację, że mężczyźni wolą wszystko na zasadzie tu i teraz. Choć nie wszyscy. Ten deklarował że należy do tej drugiej grupy. Schemat spotkania to jego pomysł, ja lubię atrakcje innego rodzaju, wiele razy nawet wyciągnęłam go na jakiś spektakl czy koncert, a także na spacer czy gdziekolwiek. On twierdzi że mu wystarcza kino domowe, , doskonałej klasy sprzęt i własne towarzystwo. Ten ostatni argument powinien być mu najbliższy i rzutujący zanim zawracał mi..... Tym bardziej, że kwestie intymności też nie stały się od początku takie oczywiste, raczej jak u konserwatystów.
        Myślę, że faktycznie to może być tylko dorywcza znajomość, póki nie pojawi się ktoś, kto będzie chciał....żyć . Tyle że boję się zaangażowania, mojego. Dlatego chciałam zapytać go wprost jaki ma plan.
        • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 13:37
          to zmora kobiet! Lęk!
          W sumie nie wiadomo przed czym.
          Nie myśl o tym, że się zaangażujesz. Spróbuj - choć wiem, że to nie łatwe - zdystansować się od tej myśli. Wiem, że to nie łatwe ale bez faceta da się żyć.
          Jeśli musisz się już w coś pakować to zakochaj się w sobie, zadbaj o siebie, rób sobie przyjemności, nie bój się być sobą...zachęcam do dobrze rozumianego "egoizmu"... zabij księżniczkę w sobie, która musi mieć księcia. Księżniczki są puste, próżne, nadęte i zniewolone swoim chorym ego.
          Wartościowemu facetowi łatwiej będzie Cię odnaleźć jeśli odkryjesz to co masz w sobie najlepszego. Faceci mają radar wrażliwszy niż ten u nietoperzy i na hektar namierzają kobiety "zalęknione", "zdesperowane". Z miejsca wrzucają je do jednego z worków: "z braku laku", "ostateczne ruchadło", "siostra miłosierdzia". Nigdy nie traktują takich kobiet serio i zawsze starają się minimalizować straty wchodząc w relacje z nimi zamiast realizować się przy nich, dla nich i z nimi.
          • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 13:50
            Masz rację. Nie jestem co prawda kimś zdesperowanym. Bo to nie był jedyny facet, który chciał się spotykać. Było ich wielu, a ja wybrałam tego. Ponieważ umiał powiedzieć coś więcej niż tani komplement czy głupi żart. Dyskusje o sztuce, którą zajmuję się też zawodowo, nie są prostymi. To chyba zaważyło i być może było dla niego atrakcją. Tyle, że na dłuższą metę zbyt wymagającą. Albo za mało wymagającą?!
            Lubię siebie. Nie jestem z tych kobiet, które muszą być z kimś. Raczej lubię. Tylko forma siedząca i łożkowa to za mało.
            Czy powinnam mu to zakomunikować wprost, jak uważasz?
            • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 14:36
              Nie wiem.
              Mnie osobiście imponują kobiety wrażliwe artystycznie i znające się na sztuce. Wręcz mnie fascynują. Pewnie dlatego, że kompletnie nie mam o tym pojęcia. Dla niego być może jesteś zbyt miałka i nudna. Uważam, że środowiska miłośników sztuki nie są zbyt liczne. Ludzie obracający się w nich nie powinni moim zdaniem wchodzić na płaszczyzny relacji osobistych. Ułuda tzw. "wspólnych" zainteresowań prowadzi na manowce i raczej nie rokuje na rozwój związku. Związkom potrzebna jest iskra, moc i namiętność. Nic tak nie podnieca jak odkrywanie czegoś nowego i pięknego w partnerze.
              Pracowałem kiedyś w firmie gdzie małżonkowie piastowali główne stanowiska zarządcze w niej. Żal było patrzeć na ich związek a i firma na tym traciła bo liczył się wygodny układ a nie pasja.
              • kalllka Re: Wątpliwości. 02.01.19, 14:49
                O Maniek! Weź no.. mi odpowiedzcie co ty masz z ta pasja.. ?
                Nic tylko pasja i pasja, choć wiadomo, ze robota czy miłość to hobby, po prostu.
                Poco dorabiać gębie wizażystów?
                • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 15:04
                  Bo wizerunek
                  (jak ten z polskim hydraulikiem :
                  www.pinkwart.pl/recenzje/komentarze/hydraulik.jpg)

                  wyzwala emocje a emocje to pasja a pasja to miłość a miłość to coś ekstra...ekstradycja... czyli jak ktoś porwie Ci serce to musi Ci oddać samolot... na zasadzie ekstradycji...to stara tradycja...jeszcze z początków lotnictwa.

                  Ech... rozmarzyłem się...
                  Ileż Francuzek chciało swego czasu spać z polskim hydraulikiem...dlaczego? bo jego wizerunek wyzwalał w nich emocje...romantyczny, szarmancki, silny, przystojny, z konkretnymi umiejętnościami i ten klucz w ręku... klucz do serc niewieścich...atrybut wyzwalacz...
                  • kalllka Re: Wątpliwości. 02.01.19, 15:23
                    A to sorry winetou, nie wiedziałam, ze jesteś jedna z Francuzek, które marzac o polskim Januszu* dostawały klucz /którym nie umiały posługiwać, jak zwykle Francuzki../
                    U nas sprawę się załatwia licencja na emocje, która rzeczywiście kosztowna.. stad najpierw odgruzowuje się z emocji, drogie ewakuacyjne.
                    Ale oczywiście rozumiem, ze pasjami można pozabijać każda inicjatywę. Umęczony pasja człowiek, śpi gdzie popadnie.
                    Pasje szczególnie opłacalne w okresie noworocznym. No to wesołego Alleluja, maniolo..
                    • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:24
                      Licencja na emocje w służbie jej królewskiej mości? Owszem kosztowne... w tej służbie można liczyć tylko na pożogę i zgliszcza bez żadnego wyjścia... nawet uzyskanie tytułu Sir oraz posiadanie wielu akrów w licznych hrabstwach oraz nobliwego herbu z postacią bogato obdarzonego porożem Łosia nie zastąpi morderczej i męczącej pasji. Wierząc lub nie każda pasja prowadzi do życia wiecznego w pełni szczęścia bardziej niż doczesna status quo chwilowej kohabitacji
                      • kalllka Re: Wątpliwości. 02.01.19, 22:18
                        No ty jak nie pokomplikuiesz to nie będziesz sobą- mania.
                        Chodzi mi o niejasne reguły proponowanej przez cię pasji., dziwaczne=niejasne finansowanie układu wzajemności.
                        Albowiem względy ekonomiczne są szalenie ważne w związku ze związkiem; sztuka kosztuje tyle na ile zostanie oceniona przez cenionego marszanda /mecenasa/
                        Art dealer idiotycznie brzmi., przyznaje,
                        ale mecenas /w szewskiej pasji.. to już buty o dwa numery za duże.
                        Dlatego najpierw licencja, a dopiero później pogadamy o projekcie.

                        • katalonja Re: Wątpliwości. 03.01.19, 00:50
                          Kalllka, nie wiem kim jesteś, ale świetnie piszesz. Jestem pod wrażeniem! Serio
                        • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 11:31
                          Pasja nie ma reguł. Uregulowana pasja staje się rutyną lub ekonomicznie uzasadnionym wkładem w rzeczony układ wzajemności. Jak rozumiem Ania zalicza się w poczet oddanych pasji pasjonistek i złożywszy śluby oddania Komuś odpływa na spienionych grzbietach uczuć w siną dal. Nasz kapitan wydaje się mieć takową lecz wyraźnie zetknął się z wilkiem morskim korsarstwa, któremu bliższe portowe dziewki i syreny gotowe śpiewem omotać po atolach wszelakich. Wobec tego myślę, że naszą bohaterkę porwał zbyt silny prąd i dryfuje na czyhające ostrogi, wraki i skały pośród szalejącego sztormu... Jedyna nadzieja w cofce. Jak więc widzisz licencja jest a projekt nazywa się Cichy Port. Odbiór
                          • kalllka Re: Wątpliwości. 03.01.19, 18:03
                            No ok. Teraz wiem o co chodzi z ta pasja, ale nie bardzo rozumiem po co wam pasja, w ogóle? Zwłaszcza w tym momencie:
                            ...”nasz Kapitan, wydaje się mieć takowa lecz wyraźnie zetknął się z wilkiem morskim korsarstwa...” widać, ze twoja pasja pisania jest ważniejsza niż wojcik Ania.
                            Ale może to moja osobnicza cecha i po latach służenia w królewskich barwach nie akceptuje takiej.. manii polskiej pasji?
                            Chciałabym abyś z mlawska sygnaturka mi to wyjaśnił, jeśli mogłabym sprecyzować moje komunikacyjne życzenie.

                            Co do cofki- cofkę rozumiem, zwłaszcza po obejrzeniu wiadomości -sztormu w Ustce; wiem czym grozi gdy kto się zapomni i popłynie za daleko. .
                            Także bałagan w uczuciach= pasja w emocjach to zaślepienie zwłaszcza na potrzeby innych i katastrofa ekologiczna gotowa!
                            Żnow uściślę, ze wolałbym aby w/w słowa nigdy z Ustki nie wyszły / nie musiały wracać/..
                            Meteorolodzy podają, ze czas na uporzadkowanie i i przygotowanie porządnego planu uczyć /bez pasji/ mamy do soboty, allora -over.
                            • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 22:36
                              tak naturalnie..jak zawsze bardzo precyzyjnie i jasno określiłaś komunikacyjne życzenie i w uznaniu zasług w służbie w królewskich barwach wyrażam zrozumienie dla braku akceptacji jakie z pasją bez oznak manii po polsku napisałaś.

                              Wybacz przydługi wstęp. Jak słusznie osobniczo nacechowałaś - Wójcika Ania do wagi pisania nakłania.
                              Do rzeczy zatem.
                              Konstatuję naszego Kapitana sterem i okrętem vel Anna Wójcik obecność we flaucie życia na bezkresie spokojnych wód oceanu przeznaczenia. My baczni obserwatorzy losów forumowych możemy jedynie zgadywać po co, jakie prądy lub wiatry zastały okręt Captain Anny na tej właśnie szerokości i długości geograficznej. Odpowiedź być może zna matka chrzestna okrętu lub właściciel bandery.Wiele wskazuje na to, że kurs był przypadkowy i okręt poddał się prądom bezwiednie...Pięknie lecz niebezpiecznie...i to są własnie emocje, zaślepienie, o którym piszesz. A pasja to wiatr, który przychodzi niespodziewanie, nie wiadomo skąd i porusza żagle, nadaje ruch, pobudza załogę, daje nadzieję . I tu dochodzimy do roli kapitan Anny. Wybiega na forpik oddając wiatrowi włosy, rozchyla pierś zamykając oczy chwyta w nozdrza piracką woń. Ogarnia ją lek gdyż wie, że w ładowni okrętu znajduje się skarb pełen dzieł sztuki.
                              Pozwólmy Annie spokojnie zrobić plan, przejrzeć mapy i podjąć decyzję ... żagle w górę i cała naprzód...
                              ku przygodzie i nieznanym portom...(nie wykluczając Ustki).
                              Mława jest Ok.
                              PS. ja też mam cofkę z Ustki po obejrzeniu wiadomości i katastrofę ekologiczną.
                              • kalllka Re: Wątpliwości. 04.01.19, 11:50
                                Ejze manio, znowu dajesz się wodzić za róg swojej pasji..
                                zażyczyłem sobie Mławy, jako, ze mało wypasionych banialuk opowiada. A mało bo z prowincji, która lubi, jak i ja swoją prowincje lubię, stad poczucie ze szybciej z mławskim mankiem dogadaliby się..
                                No i jeszcze jedno, przecież nie ty- wielosygnaturowy-uznajesz moje zasługi w służbie? I nie wiesz, a nawet nie wyobrażasz sobie nawet, ile razy ci się przysluzylam...
                                Bądźze więc czciwym, zawsze i dla wszystkich
                                Nie pozycjonuj tego co w tobie najlepsze na niedostępnej wyobraźni Polce

                                • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 04.01.19, 14:37
                                  Pozwólże o Pani wdzięczne pokłony zanosić i pieśnią wielbić matczyne twe przymioty. Skądże mi to, o opiekunko moja w skrytości umiłowana, żem godności królewskiej dostąpić raczył?. Gdzież królestwo, gdzież poddani, pałace i rącze rumaki?... cichnie bitewny tumult, zbroję rdzą czas okrywa...pozwólże o Pani choć lice twe obaczyć zanim umęczone skronie ułożę na błogosławionym łonie Wieczności... Nagrody nijakiej nie żądasz acz godne to i sprawiedliwe...
                                  Przyjmij choć zatem moje śluby wierności i czystości Tobie o Pani! czego świadkami czynię obecnych tu.
                                  Tak mi dopomóżcie Panie i Panowie na wieki wieków Amen.
                                  • kalllka Re: Wątpliwości. 04.01.19, 14:50
                                    Super, zobaczę co się da zrobić w Mławie w wiadomej sprawie.
                                    a teraz poproszę o wytłumaczenie pasji wg sw. Jana Chrzaciciela.
                                    Jeśli mogłabym wymyślać termin to na wczoraj... ok 17.
                                    • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 04.01.19, 15:37
                                      "Jeśli mogłabym wymyślać termin to na wczoraj... ok 17. "
                                      Rzeczy niemożliwe wykonuję od ręki. Więc tak:

                                      Jan Chrzciciel to było ciacho. Poruszał wyobraźnię wielu ówczesnych kobiet. Żywił się szarańczą, mieszkał na pustyni, chodził skąpo przepasany skórami i taplał się z przygodnymi grzesznikami w Jordanie. Jego osobowość zaintrygowała żonę Heroda, ówczesnego władcy wiecznego Jerusalem.
                                      Zniewolił jej umysł i serce swoimi przepowiedniami o Facecie z wiejadłem w dłoni i jego sandałach.
                                      Jakżesz mocne jej było rozczarowanie kiedy okazało się, że to porządny facet i nie stuka mężatek nawet tych z najwyższej półki.
                                      W szale i rozpaczy doznanego zawodu miłosnego zaaranżowała imprezę, na której spoiła Heroda winem i kazała swojej córce wykonać striptease z tańcem brzucha włącznie przed władcą.
                                      Tak to ubawiło Heroda, że ten zadeklarował spełnić każde życzenie Herodiady w nagrodę. Za namową matki ta poprosiła o głowę Jana.
                                      Tak oto mąż prawy oddał życie przez zranione uczucia kobiety.

                                      Ale to jeszcze nic... Najlepsza jest historia innego Jana - Ewangelisty... To była jazda...ale o tym może przy innej okazji...
                                      • kalllka Re: Wątpliwości. 05.01.19, 11:54
                                        O jacie ale fajne stadło. Ustne herodiada.. straszna baba., ale powiedzze mi maniu, zanim przejdziemy do listy,
                                        jak tej szyi od glowy, primovoto było i z kim puściła/miała córkę/?
                                        • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 06.01.19, 16:27
                                          błędy młodości
              • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 15:50
                On tylko się sztuką interesuje, nie ma nic wspólnego z nią w innym wymiarze . I to ja mogę go zakasować na każdy temat dotyczący sztuki. Fascynacja , feromony - to było na pewno, tyle tylko że czytając Twoje wypowiedzi mam nieodparte wrażenie, że on chce więcej i więcej czegoś nierealnego. Może dlatego w ciągu 7 lat miał tylko dwa krótkie epizody z kobietami. Żadna nie była dość dobra. I żadna nie będzie.
                • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:05
                  Po pierwsze nie personalizuj mnie z nim. Każdy facet jest inny choć mamy cechy wspólne... np. lubimy kochać kobiety ze wzajemnością. I to jest realne. Być może kolega jest marzycielem idealistą... jak większość facetów...
                  podpowiem, że lubimy jak kobiety sprowadzają nas na ziemię. Sztukę sprowadzania na ziemię wg mnie kobiety mają opanowane perfekcyjnie. Być może problem jest w tym czy sprowadzenie będzie bolesne czy też nie...
                  i może tego się boisz, że jak zaboli to stracisz go pozostając w punkcie wyjścia tyle, że później a jak nie to sama nie wiesz czy to dla Ciebie będzie dobre... Jak Ci na nim zależy to zaryzykuj... najwyżej "będziesz wiedziała na czym stoisz" a jak nie za bardzo to jak mówi Mariolka "zamawia wieśmaka zmieniam chłopaka".

                  Rozumiem, że inteligencja mężczyzn jest jak afrodyzjak dla kobiety niemniej warto sobie poddać krytycznej ocenie wg kryteriów kobiecej inteligencji na jakim rodzaju inteligencji Ci zależy... może być tak, że pomimo tego rodzaju inteligencji kolega ma braki gdzie indziej i ważniejsze okaże się dla Ciebie np. umiejętność rzeźby w drewnie przez bacę, który strzyże owce, ma brud pod paznokciami i kładzie się niemyty do wyra w kalesonach...
                  • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:22
                    Eh, żeby to wszystko było proste. Musi być inteligent i elegancki. To wiem na pewno. Ten to ma. Plus inne atuty, nie tylko te, których po tych słowach wszyscy myślą. Ale ma sporo wad. I bilans.....No właśnie. Ryzyko!
                    • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:25
                      No risk No fun
                      • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 09:33
                        poniekąd...
              • obrotowy bez Wątpliwości. 26.01.19, 16:52
                mariuszg2 napisał:
                > Mnie osobiście imponują kobiety wrażliwe artystycznie i znające się na sztuce.


                to chetnie Ci moja Slubna odsprzedam.
                ilekroc przejezdzam kolo Drezna (a jest to k... trasa po drodze do domu)
                - to zawsze mnie meczy bysmy wpadli do galerii obrazow ZWINGER
                - gdyz DZIESIATY raz chce popatrzec na ten obraz jRafaello...
                jakby w nim cos szczegolnego bylo...
                allegro.pl/oferta/madonna-z-dzieciatkiem-piekny-obraz-rafaello-santi-7113314531
            • evolventa Re: Wątpliwości. 26.01.19, 17:27
              no cóż, trochę jestem starsza niż Ty (tak myślę wnioskując z Twojego nicku) i powiem szczerze: ja bym go kopnęła w tyłek. Po co Ci taki ktoś, z kim relacja jest płytka jak kałuża? Seks z kimś niezaangażowanym też jest kijowy, a na rozmowy o sztuce i inne, bardziej nadają się przyjaciółki. Nie zawracaj sobie gościem głowy, jeżeli widać, że nie jest zainteresowany niczym głębszym, szkoda czasu. Chyba, ze taki brak zaangażowania Ci odpowiada, ale skoro masz wątpliwości, to raczej jednak nie. Aaaa, jak bardzo czujesz w sobie potrzebę wyartykułowania co Ci na wątrobie leży to mu napisz długiego maila z wyjaśnieniami. A na kolejną randkę umów się z kimś innym.
          • katalonja Re: Wątpliwości. 02.01.19, 15:59
            Jakiż konkret!
            Podoba mi się, naprawdę!
            • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:06
              A jaki ma być inny? W zasadzie chcesz grać w otwarte karty, a ktoś idzie do przodu i zaraz się cofa, potem znów, jakby prowadził grę. Zapytany o cokolwiek unika tematu albo wymyśla pretekst z kapelusza. Może trzeba robić tak samo?
              • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:11
                Boi się... bidulek... a spróbuj zagrać ofiarę, nieporadną blondynkę, och taka jestem...zagubiona ciporadka... ciekawe czy obudzi się w nim samiec zdobywca... pod warunkiem, że Ci na nim zależy...
                • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:19
                  To chyba nie zadziała.
                  • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:26
                    a próbowałaś?
                    • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 19:55
                      Owszem.
                      • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 21:04
                        a to oporna bestia... cóż skoro gra jest warta świeczki to nie pozostaje nic jak zagrać vabank.
                        • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 09:34
                          Hm. Vabank....
                          • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 14:42
                            oświadcz mu się.
                            • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 20:33
                              jasne, zaraz lecę po pierscionek :-)
                              • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 21:31
                                a wiesz...tak sobie myślę...taki pierścionek z kolekcji biżuterii erotycznej. Idealny na zaręczyny z egoistą. Uszczęśliwi go to zapewne, doda splendoru, zacnej oprawy jak również...eee..podniesie...tak to dobre określenie ...jeszcze bardziej podniesie jego ego... nie zapomnij ust umalować przed złożeniem pocałunku uwielbienia i oddania ... i skosztuj jak smakuje zaobrączkowane męskie ego. Smacznego i na zdrowie...
                                • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 04.01.19, 09:48
                                  hahaha, to bym musiała mieć chyba duzo alkoholu we krwi, a raczej za duzo
            • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:12
              ke?
          • anika145 Re: Wątpliwości. 04.11.19, 11:34
            Kobiety tez maja ten radar np. facet desperat:)
    • kalllka Re: Wątpliwości. 02.01.19, 14:41
      Mnie wydaje, po przeczytaniu twoich watkliwisci, ze zaaranzowalas siebie zapominając o ergonomii.
      Może to cię zainteresuje /albo nie/ ale
      uczestniczylam w podobnym do twojego monologu, w sylwestrowy wieczór....

      Super inteligentna z wrażliwością
      prowadzisz wewnętrzna rozmowę ze sobą.
      • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 15:06
        no a z kim ma rozmawiać? Mnie też się najlepiej rozmawia z samym sobą. To jedyna osoba jaką znam na moim poziomie. ;)
        Trochę to nudne...
        • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 15:45
          Nie rozmawiałam sama ze sobą w sylwestrowy wieczór, ponieważ spędziłam go u przyjaciół. Nie widziałam sensu rwać włosy z głowy, że ktoś nie chce, nie lubi, ma inne priorytety. Jeżeli już, to wczoraj postanowiłam że szkoda mi czasu na znajomość, która nie daje radości. To bardzo inteligentny człowiek, ale.....w jakimś sensie zabiera mi czas. Jeśli mamy tylko dyskutować o sztuce, z czasem i seks nie będzie już ekscytujący.
          • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 15:51
            Znaczy wiesz... asekuracyjnie możesz go pobajerzyć że tak, owszem, czemu nie i jak najbardziej być może... a na boku możesz rozwijać inne znajomości...czas działa na Twoją korzyść...
            • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 15:56
              OK. Chyba to jedyna rozsądna opcja. Cóż. W tej sytuacji....Nie będę poruszała tematyki relacji ani innych trudnych tematów, za to przyjrzę się jego konkurencji ....
              • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:07
                otototot.... tylko nie zapomnij regularnych relacji na forum jak Ci idzie. ;)
                • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:20
                  Aż taka ekshibicjonistka to nie jestem :)
                  • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 16:29
                    o! to już coś...aura tajemniczości... zgrywanie niedostępnej... faktycznie to może zadziałać... zagraj jak on...wejdź i wyjdź (do przodu, do tyłu) takie ruchy frekcyjne... dla instruktarzu obejrzyj sobie Paranienormalnych (Dr Prozak i Jacek Balcerzak ) :)
                    • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 19:52
                      ;-)
                  • katalonja Re: Wątpliwości. 02.01.19, 19:32
                    Może właśnie szkoda, że nie postępujesz z nim tak bardziej "wprost". Mam swoją teorię, która mówi, że kiedy spotka się dwoje inteligentnych ludzi, to oni to po prostu wiedzą i wyczuwają zaraz po kilku wymienionych zdaniach. I wtedy najlepiej byłoby zacząć od razu od seksu, który w tym przypadku mógłby ich oboje powalić na kolana czyli sobie przeznaczyć, albo odwrotnie - obnażyć mnóstwo mankamentów partnera (i nie chodzi tu wyłącznie o fizyczność). A rozmowy o sztuce zostawiłabym na "pomiędzy". Może szybciej uzyskałabyś odpowiedzi na różne pytania.
                    • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 19:54
                      Pomyślę :-) Iskrzenie jest fenomenalne i to nas trzyma razem na pewno, tyle tylko że to raczej ktoś, kto bycie z kimś uznaje za kaganiec. Sam seks, sama sztuka, same gierki - bez sensu; albo wszystko albo nic.
                      • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 21:02
                        eeee.. widzę, że Ci mocno zależy... dla chcącego nic trudnego i jak to mówią na PKP nie ma takiego wagonu co się do składu przyczepić nie da.
                        • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 09:29
                          Niestety, zależy ....
                    • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 02.01.19, 21:00
                      katalonja napisała:

                      > I wtedy najle
                      > piej byłoby zacząć od razu od seksu,

                      jak to tak? od razu?

                      > Może szybciej uzyskałabyś odpowiedzi na różne pytania.

                      w miejsce może dałbym z pewnością
                      • katalonja Re: Wątpliwości. 03.01.19, 00:43
                        mariuszg2 napisał:

                        > jak to tak? od razu?

                        Od razu, od razu. Ten seks potrafi powiedzieć więcej o partnerze niż długie godziny przeglądane o sztuce. Szybko można się zorientować czy masz do czynienia z oddanym uczuciowcem czy, na przykład, z biernym egoistą, tudzież parszywym dewiantem. Oczywiście wariantów jest dużo więcej, takie tylko klasyki mi się narzuciły.

                        > w miejsce może dałbym z pewnością
                        Masz rację, z pewnością.

                        Seks na początku znajomości, jako pierwszy w kolejce, jest jak najbardziej dobrą rzeczą. Pod warunkiem delektowania się nim krok po kroku i pewnej dojrzałości kochanków. A potem dopiero ewentualnie są rozmowy i kolacyjki. Odwrotna kolejność bywa bardzo złudna w skutkach.

                      • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 09:31
                        Seks się dzieje i to fantastyczny - opinia obu stron.
          • baba67 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 08:41
            No i tego się trzymaj.Wszystko masz poukładane jak należy. Kiedyś uwielbiałam grać w majonga i przeczytałam że on tak ludzi uzależnia bo jest jak życie-robiąc jakiś ruch-zamykasz sobie inne. Najcenniejsze co masz to nie jest kasa tylko czas i energia.Po co tracić na coś co nam nic nie przynosi?
            • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 20:17
              Tyle ze kasa to ni wszystko :-)
    • proost Re: Wątpliwości. 03.01.19, 09:15
      Sądząc po jego zachowaniu, również nie widzi sensu tego związku (nie wiem, czy widzi sens jakiegokolwiek związku)
      Na początku mu się podobało, z czasem już trochę mniej, nie chce Cię ranić, nie wie, jak podejdzie do tego tematu za dzień czy miesiąc, więc minimalizuje kontakt, nie paląc za sobą mostów. Na czym stoisz? Masz znajomego, z którym związku nie będzie. Nie mam złudzeń/
      • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 09:30
        Niestety, widzę to podobnie.
    • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 09:33
      A po co mi ten link?
    • creazy_frog Re: Wątpliwości. 03.01.19, 13:19
      Myślę, że ktoś komu zależy, w życiu nie wymigał by się od wspólnego Sylwestra niezależnie od swojej sytuacji osobistej. poruszyłby niebo i ziemię by z Tobą być, szczególnie na początku znajomości... Niestety większość z nich nudzi się kobietami nawet gdy są idealne gdyż większość sama nie wie czego chce i czego szuka. Oni są dziwni, wbrew pozoru bardziej skomplikowani od kobiet i bardziej nie wiedzą czego chcą od kobiet i związków, szczególnie taki facet po przejściach i po rozwodzie. Z nimi to niestety trzeba umiejętnie grać tak żeby nie zorientował się że to jest gra - nieprawdą jest, że faceci lubią gdy kobieta jest naturalna i jest sobą bo często wtedy się okazuje, że i tak kobieta grała żeby zainteresować sobą faceta....Może zaczęłaś mu pokazywać, że za bardzo Ci zależy i angażujesz się w tę znajomość - niestety z własnego doświadczenia facetów to trzeba trzymać w niepewności gdyż są bardzo niewdzięcznymi istotami, które nie doceniają kobiecych starań. Niestety moim zdaniem jest już za późno - nawet jeśli zaczniesz go delikatnie trzymać na dystans, to i tak już wg mnie niczego nie zmieni. Facet po prostu stracił zainteresowanie - może jest z tych, których trzeba cały czas czymś nowym zaskakiwać i umiejętnie trzymać na dystans żeby nie czuł się pewnie, ale jeśli tak to szczerze współczuję bo tacy zwykle nie nadają się do stałych związków bo mają duże wymagania wobec kobiet, a małe wobec siebie. Myślą, że kobieta służy tylko do niezaspokajania ich potrzeb. Niestety takich jest bardzo wielu na świecie. Zdecydowanie mniej jest tych, którym zależy na tym, co myśli i czego potrzebuje kobieta. Ci zapewne dawno są już zajęci
      W grę może też wchodzić sfera seksualna, jeśli już do tego doszło między Wami - często po seksie facetom przechodzi zainteresowanie, niestety tak już są skonstruowani, że muszą się mocno zakochać by starać się o kobietę, ale i to nie jest gwarancją stałego sukcesu bo oni szybko się odkochują szczególnie gdy zauważą w pobliżu nowy, ciekawszy(bo świeży) obiekt zainteresowania...
      Tak to niestety jest z tymi facetami, wg mnie większość kompletnie nie nadaje się do stałych związków ze względu na swoje wrodzone egoistyczne podejście do kobiet więc nie warto za nimi gonić, no chyba że bardzo zależy Ci na posiadaniu dzieci i liczyć się z tym, że możesz zostać samotna w tym rodzicielstwie...
      • creazy_frog Re: Wątpliwości. 03.01.19, 13:27
        PS. Jeśli od lat nie wychodzi Ci z facetami, to może czas najwyższy przejrzeć na oczy i ich całkiem olać i (tu nie żartuję) przerzucić się na kobiety (podobno to tylko kwestia zmiany myślenia). Nie jestem lesbijką ani też skrajną feministką, ale znam kilka takich par i mam wrażenie, ze tylko inna kobieta potrafi zaspokoić emocjonalne potrzeby drugiej kobiety i bardziej się stara we wszystkim od faceta. Lepsze to wg mnie niż związek z urodzonym egoistą, jeśli aż tak bardzo nie zależy Ci na zaspokojeniu seksualnym (ale lesbijki też podobno dają radę w tym temacie)
        • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 14:40
          hehehe... rozumiem, że na seks dalej będzie się umawiać z Kimś :)

          Zaiste związek doskonały.
          • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 20:21
            Zawsze z kims :))))))
            • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 21:38
              może spróbuj dla odmiany ze sobą? Niby nic lecz być może łatwiej Ci będzie pojąć źródło egoizmu Kim(ś)a i zawładnąć nim i jego snami... Pomyśl: Kim-Si-Sen i Ty w podróży poślubnej do Pjongjang... rozmarzyłem się...
              • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 22:03
                hahaha , dobre :-)
        • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 20:20
          Ja nie powiedziała, że mi od lat nie wychodzi. Byłam w związku długo, rozeszliśmy się po nastu latach i tyle. Faceci są fajnie, lubię ich obecność, lubię bliskość fizyczną. Nie uważam że są złem :-) Raczej teraz zakochałam się w egoiście.
      • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 03.01.19, 13:28
        Crazy - czytając Twoją wypowiedź, we fragmencie: "może jest z tych, których trzeba cały czas czymś nowym zaskakiwać i umiejętnie trzymać na dystans żeby nie czuł się pewnie, ale jeśli tak to szczerze współczuję bo tacy zwykle nie nadają się do stałych związków bo mają duże wymagania wobec kobiet, a małe wobec siebie. Myślą, że kobieta służy tylko do niezaspokajania ich potrzeb. " jest chyba puentą....To na pewno człowiek dbający bardzo o sobie pod każdym względem i wymagający. Nasze gry intelektualne są naprawdę specyficzne, ale też na dłuższą metę męczące. Świetnie jest pograć w grę logiczną, świetnie przekomarzać cytatami z literatury, ale .....jest coś więcej. Także coś więcej niż idealna figura, idealny wygląd i idealny porządek wokół. Jest zmarszczka, jest mała fałdka, jest sierść ukochanego psa. Wszystko jest tak samo cenne. Tak teraz zastanawiam się i dochodzę do wniosku, że to ktoś, kto nigdy nie znajdzie ideały. Był wiele lat sam, niebezpodstawnie - jest bardzo przystojny, z pozycją, inteligentny i tak dalej. Ideał. Ale każdy ideał ma skazę. Ten też. Tacy mężczyźni pociągają. Jestem ładna, ustawiona zawodowo, wykształcona, inteligentna - znowu ideał , prawie. Moja skaza to mężczyźni. Chyba zawsze wybieram tych najdziwniejszych...
      • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 15.01.19, 22:11
        Kto mówił że gnojek i oszust miał rację. Przypadki są na świecie takie, że okrywają cudze nędzne gry. Na szczęście....
    • znana.jako.ggigus Re: Wątpliwości. 03.01.19, 22:32
      wiesz, jeśli w przeddzień sylwestra się wyjaśniło, że on nie da rady, to może jednak zapytaj wprost. Spytaj, na czym on stoi, jak on to widzi.
      bo to bardzo nie fair, plus inne rzeczy, jak piszesz - masz wrażenie, że on ogranicza spędzany wspólnie czas
      • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 04.01.19, 09:52
        Nie lubię nacisków, dopytywań (powodują często odwrotny skutek ) ani kiedy ktoś to robi ani komuś robić, ale czasem, jak widać, chyba nie ma innego wyjścia. Jesteśmy dorośli i po przejściach, więc w moim odczuciu wygodniej choćby jest grać fair. Spotykałam się po rozwodzie z kimś, kto jednak jasno stwierdził, że razem jesteśmy na zasadach jakie ustalimy, ale on nie chce się wiązać w żaden konkubinat ani małżeństwo. To było uczciwe i nie mam w żadnym stopniu do niego pretensji, do dziś się lubimy, tyle że po czasie uznałam, że mnie interesuje coś innego.
    • science75 Re: Wątpliwości. 04.01.19, 21:50
      Byłam w bardzo podobnej sytuacji kilka lat temu. Okazało się, że miał inną panią, dla której po prostu musiał znaleźć czas. Czasami był blliżej z nią, czasami ze mną. Obie zastanawiałyśmy się, co jest grane aż któregoś dnia go zaskoczyłam i odkryłam jej istnienie. Po prostu grał na dwa fronty. Sądząc z opisu, tutaj sprawa jest bardzo podobna. Nie ma co "dorabiać" filozofii do tego zachowania. To jest przykre, ale im prędzej się otrząśniesz tym lepiej.
      • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 07.01.19, 09:06
        Nie wiem, czy masz rację, być może....Jest pewna rzecz, która mnie zastanawia, choć to ty;ko poszlaki. Ale reakcja na mój luźny tekst , zupełnie bez jakiegoś celu aczkolwiek działający na zasadzie " uderz w stół, a...." , faktycznie wzbudziła dopiero moje podejrzenia....
      • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 15.01.19, 22:12
        Miałaś rację, ale pań było....więcej niż jedna.
        • science75 Re: Wątpliwości. 23.01.19, 23:47
          Typ kolekcjonera. Ja też miałam z takim do czynienia. Takie osoby są niezdolne do stworzenia więzi.
          • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 24.01.19, 19:06
            Całkiem możliwe. Jest zapatrzony w siebie i nie widzi w swoim zachowaniu nic niestosownego. To akurat jest przerażąjące.
    • firlefanz Re: Wątpliwości. 04.01.19, 22:33
      sytuacja z Sylwestrem moim zdaniem pokazuje, że jemu nie zależy...
      Sylwester to nie jest "normalna" impreza, tylko jednak w jakiś sposób wyjątkowa i pary spędzają go razem -chyba że jest naprawdę super ważny powód - np. związek na odległość i brak możliwości wzięcia urlopu.
      Tym bardziej gdy ktoś informuje dzień przed! To by było usprawiedliwione gydby np. rozchorował się, był wypadek w jego bliskiej rodzinie itp. - sytuacje naprawdę kryzysowe.

      Moim zdaniem powinnaś odpuścić tego pana, bo mu na Tobie nie zależy.



      • znana.jako.ggigus Re: Wątpliwości. 04.01.19, 23:19
        W ogóle umówieni ludzie nie wystawiają nikogo na dzień przed. Ludzie, którym zależy czy to jako para czy to jako kochanek. Tak się nie robi.
        • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 07.01.19, 09:03
          To prawda. Ostatnie dni wskazują, że nie warto marnować czasu. To ktoś tak zajęty sobą, że nie ma miejsca dla nikogo innego.
    • table38 Re: Wątpliwości. 24.01.19, 21:37
      Myślę że on się po prostu boi ... ! Nie wiem jak długo był samotny .. pewnie przywykł do swojej rutyny do samotnego trybu życia i kiedy kontakty między wami zaczęły się zciasniac pewnie się przestraszył. Możliwe też jest że chowa przed Tobą coś co go chamuje przed całkowitym otworzeniem się na Ciebie przy ewentualnym związkiem z Tobą. Tu koniecznie potrzebna jest szczera rozmowa.. a fakt że on jej unika nie jest przeszkodą .. trzeba postawić sprawę jesno zapytać o co chodzi i że Cię to dręczy i chcesz wiedzieć na czym stoi jeśli zacznie się wykręcać proponuje powiedzieć .. to tyle - poczekam aż wyjaśnisz mi co się dzieje w przeciwnym razie to nie ma sensu.
      • evolventa Re: Wątpliwości. 26.01.19, 20:06
        eee tam, dorosły facet, który się boi? dajże kobieto spokój, to niech się boi dalej ale już bez niej. Gołym okiem widać, że z tej mąki chleba nie będzie. Wystawienie kogoś na dzień przed sylwestrem bo się boi? Jak dla mnie to już na dzień dobry dyskwalifikacja, zwykłemu znajomemu czegoś takiego nie zrobiłabym, a co dopiero osobie z którą uprawiam namiętny seks i mówię o związku.
        • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 29.01.19, 16:00
          Dokładnie. Poniżej napisałam, okazał się samolubny i cwany a przede wszystkim nieuczciwy.
          • table38 Re: Wątpliwości. 29.01.19, 18:38
            Przykro mi . Ale lepiej że okazało się to teraz niż po większym zaangażowaniu. Życzę powodzenia
      • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 29.01.19, 15:59
        Niestety, przyczyna prosta - za duża chęć bycia singlem po to, by mieć ich kilka na raz. Przypadek zrządził że pojawił się........na profilu randkowym i trafił na moją koleżankę, która oczywiście wszystko mi powiedziała. Jak on się zachował gdy mu o tym powiedziałam? Miło nie było, choć to ja powinnam być wściekła.
        • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 29.01.19, 21:37
          o widzę grubsza rozkminka...to lubię...
          • table38 Re: Wątpliwości. 29.01.19, 22:59
            Dobry cytat!! ..hmm prawdziwy
            • mariuszg2 Re: Wątpliwości. 30.01.19, 08:25
              mocne
              • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 30.01.19, 15:22
                Faceci to egoistyczni tchórze w sporej większości.
                To jest smutne. Mocne powinno być chlapnięcie takiego w twarz. Nistetety
                • katalonja Re: Wątpliwości. 30.01.19, 19:18
                  Przy takim stwierdzeniu pojawia się pytanie o sposób wychowywania chłopców, tych późniejszych mężczyzn bez honoru i odwagi. Gdzie tkwi błąd? Może za mało wymaga się od nich w dzieciństwie, za bardzo im pobłaża. Potem w dorosłym życiu niewiele z siebie dają. Na szczęście nie wszyscy. Ufffff...
                  • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 31.01.19, 08:13
                    Na szczęście nie wszyscy.... Myślę, że wychowanie i pobłażanie to jedno ale my kobiety same dajemy meżczyznom powody do tego, by czuli się bezkarni w niewłaściwym zachowaniu. Nie raz widzę, jak kobiety tak zabiegają o faceta, że to jest aż przykre, że tak potrafimy postępować. A przede wszystkim nie bywamy fair wobec innych kobiet. Bo jak miałam się czuć, kiedy osoba wiedziała, że mój eks mąż ma żonę a z nim się spotykała. Pewnie za kilka lat on zrobi jej to samo co mnie, ale póki co to mimo 3 lat po rozwodzie, ja jestem ta zła i ona to rozpowiada, choć zna mnie tylko z opowieści eks i zdjęcia. Ale wie lepiej jaka zła ludzia jestem. No własnie. Po co to robi?
                    A tym samym pozwala tez mojemu eks a swojemu partnerowi zle traktowac inne kobiety.
                    • katalonja Re: Wątpliwości. 31.01.19, 09:38
                      Masz rację, to my tych mężczyzn często budujemy, wyznaczamy ich linię postępowania, posuwamy się do paskudnych manipulacji. W gruncie rzeczy ci rokujący panowie potrzebują mądrych kobiet jako żon czy partnerek. Wtedy jest szansa na świetny związek. W dużym skrócie i uproszczeniu ona wyznacza sensowne cele, a on, jako zadaniowiec, cudownie i z lubością je realizuje.
                      • annawojcik76 Re: Wątpliwości. 31.01.19, 20:19
                        Niestety, ja wiem, gdzie robię błąd - jestem z tych dawaczek, dobrych kobiet, które za mało żądają i nie są wrednymi zołzami. A niestety, nie można być zawsze tylko ta wybaczjaącą, tą zawsze wyrozumiałą i zawsze będącą do dyspozycji.... Mój feler.
                      • obrotowy osz Bosche... 31.01.19, 20:39
                        katalonja napisała:
                        W dużym skrócie i uproszczeniu ona wyznacza sensowne cele, a on, jako zadaniowiec, cudownie i z lubością je realizuje.


                        osz Boshe - uciekalbym od takiej "kobiecej idylli" dotad - gdzie pieprz rosnie...


                        nie , Droga pani. w partnerstwie obie strony przedstawiaja swoje cele i potrzeby
                        i ustalaja, ktore z nich uda sie wspolnie zrealizowac,

                        nastepnie ustalaja - ktore cele mozna realizowac osobno

                        a na koniec ustalaja te - z ktorych dla dobra partnera trzeba zrezygnowac.

                        • manka50 Re: osz Bosche... 01.02.19, 09:51
                          Dokładnie tak.
                        • katalonja Re: osz Bosche... 01.02.19, 23:02
                          Jasne, że masz rację, patrząc na sprawy szczegółowo. Oczywiście, że istnieją jej plany, jego plany, wspólne i rozdzielne. Ale mówiąc w dużym uproszczeniu, ona mówi CO, a on wie JAK :) Takie super uzupełnianie się wzajemne.
                          Pozdrowienia od "kobiecej idylli"
    • 101lulilaj90 Re: Wątpliwości. 05.11.19, 10:45
      Zgodzę się z przedmówcami, że ten związek raczej nie ma szans. Jesteście totalnie z różnych światów i nadajecie na innych falach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka