25.11.09, 08:05
Poddaje się..
Przez cały listopad niemal non stop kołacze mi się taka myśl, nie
mam pojęcia jakie powziąść środki zaradcze aby się nie poddać.
Obserwuj wątek
    • 17lipiec1976 Re: Ranek. 25.11.09, 08:34
      ale czemu się chcesz poddać?
      ranek....
      pocieszę Cię: ja wstaję codziennie około 5.30 ale juz tak mniej
      więcej o 5 się budzę i nie śpię. i wiesz.. naprawdę nie jest źle
      mimo egipskich ciemności za oknem. potem po południu wystarczy
      (jeśli się ma taką możliwość) zdrzemnąć się z godzinkę lub dwie.
      I jeszcze: za miesiąc zacznie przybywać dniasmile za miesiąc są świętasmile

      miłej środy Listopadziesmile
    • salsa13only Re: Ranek. 25.11.09, 08:36
      Spojrzeć pozytywnie na świat i powiedzieć sobie głośno i wyraźnie

      -
    • salsa13only Re: Ranek. 25.11.09, 08:43
      Wszystko, co pojawia się w Twoim życiu, sam je do niego przyciągasz. A
      czynisz to za sprawą obrazów, jakie pojawiają się w Twoim umyśle. To jest
      to, co myślisz. Cokolwiek rozważasz w swoim umyśle, przyciągasz do
      siebie.

      „Każda Twoja myśl jest czymś realnym -jest siłą".


      Zasadę tę można wyrazić w trzech prostych słowach.
      Myśli się urzeczywistniają!
      Za sprawą tego najpotężniejszego prawa Twoje myśli zamieniają się w
      konkretne rzeczy w Twoim życiu. Urzeczywistniają się! Powtarzaj to sobie i
      pozwól, by przeniknęło do Twojej świadomości.
      Twoje myśli się urzeczywistniają!

      Sekret Rhonda Byrne
    • magl-owa Re: Ranek. 25.11.09, 08:48
      Wstaję codziennie o 4.30 :0
      ciesz się że ty później smile

      na pocieszenie wink
      www.youtube.com/watch?v=DjSbTUXfzX0
    • dona_76 Re: Ranek. 25.11.09, 09:07
      Nie poddawaj się tylko walcz. Nie dopuszczaj nawet do siebie takich
      myśli. Pozdrawiam
      • t.drk Re: Ranek. 25.11.09, 09:29
        hmm... nie masz pomysłu na ciag dalszy, więc co, jesli się
        poddasz??? jak wówczas siebie widzisz?
    • robert.83 Re: Ranek. 25.11.09, 09:51

      Wiesz, miałem tak. Wiem jakie to uczucie.

      Wiesz jakie przyjąłem podejście? Ok, coś się nie udało, przyznałem to sam przed sobą. Zdecydowałem się odkreślić to i rozpocząć nową rundę. Kiedy krążysz wokół poddania się to zauważ, jak odporny się robisz na ciosy. No bo co jeszcze mogłoby się stać, skoro jesteś poddany? A jeśli już jesteś, jeśli przegrałeś rundę i punktacja jest podsumowana... co teraz Cię ogranicza? Nic. Teraz już żyjesz dla siebie.

      Czasem można poddać rundę, po to, żeby rozegrać nową.

      I jeszcze jedno. Nie wiem jak Ty, ale ja wpadłem wtedy w pewną spiralę. W pułapkę myślenia jak mi ogólnie źle. "Źle mi jest" to tak ogólny koncept, z którym ciężko cokolwiek konstruktywnego zrobić. Może zastanów się nad tym co chciałbyś zmienić. Chodzi tylko o bycie solo? Im więcej konkretów tym lepiej. Ja mam "zaleczoną"(smile) skłonność do myślenia ogólnikami, które nie pozwalają się ruszyć z miejsca. Ogólniki nie istnieją. Istnieją fakty.

      W życiu liczy się to co facet może zrobić i to czego nie może.

      Kiedy jest źle skup się na tym co TY chcesz... zawsze możesz pracować nad tymi kawałkami, na które masz wpływ. A tymi na które nie masz... nie przejmuj się bo nie warto. Po kawałku, jeden krok na raz... jeden dzień na raz...


      Wybacz jeśli napisałem nieskładnie. Dokładnie wiem co chcę powiedzieć. Ja to WIEM, nie domyślam się tylko jestem pewien. Ale ciężko mi idzie to przekazać porządniesmile.

      Pozdrawiam.
      • listopad02 Re: Ranek. 25.11.09, 17:20
        Własnie wlak tak/nie, to jest trudne.
        Próbuje.
        • listopad02 Re: Ranek. 25.11.09, 17:20
          walkasmile
          • robert.83 Re: Ranek. 25.11.09, 18:34
            Obawiam się, że trzeba to polubićsmile.
            Cieszyć nie zwycięstwo, ale walka. To że walczysz zasługuje na
            szacunek. To, że upadasz, to że się podnosisz.
      • kajmi Re: Ranek. 26.11.09, 11:15
        mądrze napisałeś, ale napisz jak najpierw pokonać totalną inercję?
        nie ma rzeczy, które cieszą,nie ma chęci na jakiekolwiek plany,
        czas się dłuży i mógły płynąć szybciej ale w zasadzie po co skoro
        żadna godzina nie cieszy.... jest tak bardzo smutno i oczy często
        robią sią mokre..... jak to zmienić, by nie zapaść się głębiej....?
        • listopad02 Re: Ranek. 26.11.09, 12:12
          Na początek, porozmawiać, przeczytać, coś drobnego zrobić.
          Później pójść za ciosem.
          Podejmujesz jakieś próby, które nie wychodzą, lub masz je tylko w
          sferze konceptu, czy nie wiesz co rozbić?
    • aglajaaa Re: Ranek. 25.11.09, 10:50
      Poddaje się..
      Taaaa... i ten listopad paskudny... po raz pierwszy przygnębia, zabija marzenia. Marzenia(?)... zabija jakiekolwiek myśli o przyszłości...
      Beznadziejnie jest...

      Czegoś Ci z pewnością brakuje, czegoś nie dostrzegasz a może zwyczajnie tego nie ma.. nie ma tu, w znanych przestrzeniach... ale nie znaczy, że nie ma gdzieś tam... A to Tam wszak jest na wyciągnięcie ręki, kiedyś stanie się Twoją codziennością... no bo co stoi temu na przeszkodzie(?)

      Ale się nie poddajemy, Panie Listopadzie...
      Spójrz... inni mają zdecydowanie gorzej (nie, to nie jest licytowanie się, i marne pocieszenie, ale nie o pocieszenie tu chodzi) a jednak chcą, potrafią... a czasami nie chcą, ale wiedzą iż poddając się (za)tracą siebie...

      Czuję, że wiesz co zrobić, by się nie poddać...
      Ja... poszukałam pomocy... Nie odeszło wszystko z dnia na dzień, nie jest łatwiej (w pewnym momencie było zdecydowanie gorzej, właściwie jest gorzej) ale wiem, że to krok naprzód... Że mimo wszystko właśnie dlatego jestem (jeszcze jestem)...
      Ale przecież Ty to wszystko wiesz...

      Nie możesz się poddać.. nie możesz(!)
      Działaj Chłopak(!)


      /Dlaczego tak pozytywni, wartościowi i wrażliwi ludzie tak się tłuką, odbijają od ścian marzeń, pragnień i ścian ograniczeń i dotykają... pustki(?)
      Noooooo dlaczego(?)/
      • ane-tal Re: Ranek. 25.11.09, 11:16
        Dlaczego tak pozytywni, wartościowi i wrażliwi ludzie tak się
        tłuką, odbijają od ścian marzeń, pragnień i ścian ograniczeń i
        dotykają... pustki(?)
        Noooooo dlaczego(?)/


        Nie mam pojęcia dlaczego .. i co oni tu robią.sad
        • t.drk Re: Ranek. 25.11.09, 13:16
          ane-tal napisała:
          > Nie mam pojęcia dlaczego .. i co oni tu robią.sad

          moze poprostu więcej wymagają od siebie, od innych, od życia...i nie
          zadawalają się byle czym, tylką dążą do tego CZEGOŚ...
          • ane-tal Re: Ranek. 25.11.09, 13:28
            t.drk napisał:

            > ane-tal napisała:
            > > Nie mam pojęcia dlaczego .. i co oni tu robią.sad
            >
            > moze poprostu więcej wymagają od siebie, od innych, od życia...i
            nie
            > zadawalają się byle czym, tylką dążą do tego CZEGOŚ...


            Ale nadal sa samotni, smutni...
        • lenkas78 Re: Ranek. 25.11.09, 14:04
          za karę?
          • ane-tal Re: Ranek. 25.11.09, 14:06
            nie mam pojęcia za co?
            • ane-tal Re: Ranek. 25.11.09, 14:07
              bez pytajnika.
    • claire.ampres Re: Ranek. 25.11.09, 15:10
      Ech Listek...
      Dużo by można mówić. Ja powiem tak: gdy jest mi źle, to z całej siły myślę, że
      to jest tymczasowe, że to minie. Ja kiedyś musiałam wpaść w bardzo czarną i
      głęboką dziurę, żeby mieć od czego się odbić i zacząć się cieszyć życiem i
      odczuwać autentyczną radochę z każdego dnia. Oswoiłam się z najgorszym, więc
      mogę zacząć się realizować i marzyć o najlepszym.
      Również Ci tego życzę. Naprawdę trzymam kciuki.

      PS. Szukaj dobrych i ciepłych ludzi.
    • kawamija Re: Ranek. 25.11.09, 15:24
      listopad02 napisał:

      > Poddaje się..

      > Przez cały listopad niemal non stop kołacze mi się taka myśl, nie
      > mam pojęcia jakie powziąść środki zaradcze aby się nie poddać.

      po pierwsze jeśli Ci zle z tym poddaje się , to.....zrób
      tyle
      ile możesz by sie nie poddać....nic więcej
      nie napisze....trzymaj się smile
    • listopad02 Re: Ranek. 25.11.09, 17:21
      Najważniejsze, złapac rytm.
      • t.drk Re: Ranek. 25.11.09, 17:31
        czyli musisz...znaleźc jakąś motywację, albo dostać z lekka kopa, który nastawi
        Cię na odpowiedni rytm
        • aglajaaa Re: Ranek. 25.11.09, 17:36
          Taaaa... ale gdzie szukać tej motywacji lub kopa (nie musi być nawet z lekka,
          byleby nastawił..)


          Sorki, Listopad że Ci wątek psuję znów swoją osobą... ale ciekawa jestem, bo nie
          wiem gdzie znaleźć, naprawdę...
          • kawamija Re: Ranek. 27.11.09, 15:56
            aglajaaa napisała:

            > Taaaa... ale gdzie szukać tej motywacji lub kopa (nie musi być
            nawet z lekka,
            > byleby nastawił..)
            >

            aglajaaa wiem ze znasz odpowiedz.....wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka