Gość: Paskuda
IP: *.galaxy / *.eastlink.ca
16.10.04, 05:00
Pierwsze wrazenie nie najlesze, niedosyt, wywiad moglby byc jakos glebszy,
ale jako, ze Pani Profesor jest moja bohaterka i chyba jednak w ogromnym
stopniu mistrzynia, wiec jasna rzecz mam zawsze wielka
przyjemnosc "spotkania".
Podziwiam wytrwalosc i klase "wspomagania" kultury masowej, ja wybralam
wyspe. Na pare lat, potem zobaczymy. Zaciekawil mnie niebywale "smrod
wielkich wartosci" i i rownie silnie zainteresowanie Pani Profesor feminzmem.
Dobrze byloby moze to polaczyc i niechby powstala nowa ksiazka , otwierajaca
oczy i umysly polskojezycznych czytelnikow. To jest, jak mysle, bardzo
potrzebne teraz.
Absolutnie zgadzam sie z Pani rozumieniem postmodernizmu, to nie jest
ideologia rozkladu i rozpadu, ale jeszcze jeden wysilek 'usprawiedliwiania"
sie swiata.
Jest to dla mnie dekonstrucja standardow kulturowych poprzez
pokazywanie "urokow" podjescia relatywistecznego, a w swoich daszych
konsekwencjach uwrazliwianie na ulomnosci myslenia "absolutystow", czy w
ogole logiki myslenia hierachicznego, logiki "elitarnej" prawdy (konsekwencji
myslenia paradymatem logiki klasycznej).
W konsekwencji analiz (postruktralistycznych)dekonstrukcjonizm staje sie
narzedziem "usprawiedliwiania" swiata, otwierania nas na niebezpieczenstwa
rozumowania w kategorach "wysokie-niskie" , kulturalne(kulturowe)--
prymitywne...; uczulaniem na rozmiary swoich zniewolen --standardow
kulturowych.
To pokazywanie mozliwosci i potrzeby poddania wszystkiego sceptycznemu
ogladowi. Jest w tym wlasnie kontynuacja wlasnie mysli krytycznej,
sceptycznej, wiec kontynuacja w jakims sensie racjonalizmu, choc jednoczesnie
walka z nim, bo przeciez jest to pokazywanie absurdalnych rozmiarow do jakich
dochodzi zgodnie ze swoja logika mysl racjonalna.
W wielkim skrocie mozna powiedziec ze postmodernizm okazal sie relatywizmem
i jeszcze jednym konwencjonalizmem (technika gier) , ale jednoczesnie
otworzyl nas na sekrety "poprawnosci" i konsekwencje podejscia swoich
przeciwnikow. Sam jednak tez nie uniknal paradoksow.
Tak naprawde to zawdzieczamy wlasnie postmodernizmowi nowe podejscie do
wielu (wiekszosci?) bolaczek wspolczesnego zycia np. do europocentryzmu i
jego ideologii kolonializmu... W krytyce literackiej to jeszcze inne odcienie
medalu.
Pozwalam sobie na tak dlugo, bo widze przestrzen do wypelnienia.
Serdecznie pozdrawiam obie Panie, Pania Profesor sciskam.
ps.
Doskonale rozumiem strate bliskich, i jednak "rozmowy" z nimi, mimo muru z
Tamta Ich Strona. I nie wiem co mnie napadlo, ze tak sie rozpisalam.