Dodaj do ulubionych

intercyza - prosze o opinie

26.03.20, 18:24
Zostalam poproszona , nawet zmuszona w bardzo nie mily sposob do podpisania intercyzy.
Dla obojga nas bedzie to drugie malzenstwo, ja jestem osoba zarabiajaca znacznie mniej niz moj przyszly maz.
Zaraz po oswiadczynach ,powiedzial mi niezbyt milo,najpierw intercyza i dopiero jak podpiszesz potem slub.
Jestem uczciwa kobieta , nie kieruja mna zadne korzysci materialne , jestem z nim z milosci.
Jest mi bardzo przykro przede wszystkim w jaki sposob mi o tym powiedzial a takze o ta intercyze.
Jako osoba mniej zarabiajaca czuje sie z tym bardzo zle, czuje sie ponizona, juz teraz czuje sie jak zona drugiej kategorii.
Z drugiej strony rozumiem jego obawy , bo rozwodzil sie i zona zabrala duza czesc majatku, robi to bo powiedzial , ze spotkalo go bardzo zle z strony bylej.
Ale teraz ja za to place za to co ona zrobila, kocha ale nie ufa.
Bardzo bolesne jest tez , ze jego rodzina mu mowi caly czas , ze musi miec intercyze on z duma im odpowiada , ze nie musza sie martwic , ze on bez intercyzy sie nie ozeni.
Przez caly ten bol nie jestem w stanie nosic piersciona zareczynowego , mam niesamowity bol w sercu
Obserwuj wątek
    • eriu Re: intercyza - prosze o opinie 26.03.20, 18:55
      A czemu Cię tak serce boli jak chcesz z nim być z miłości a nie dla pieniędzy? Miłości Ci ta intercyza nie zabierze a ja doskonale rozumiem, że druga osoba chce mieć intercyzę. Sama bym chciała gdybym się miała hajtać mieć spisaną i podpisaną intercyzę. Nie jest fajne jak zarabiasz na coś latami, ktoś człowieka nie wspiera a potem się bogaci na tym związku. Nie dość, że człowiek ma złamane serce to i plany idą w diabły, bo kasa jest niby wspólna.

      Jak w tej chwili wyglądają Wasze finanse w związku? Składacie się na wydatki po równo/ proporcjonalnie wg zarobków itp? Porozmawiaj z partnerem o kwestiach wydatków bieżących, jak sobie to wyobraża w małżeństwie, dlaczego czuje że potrzebna mu intercyza.
    • tt-tka Re: intercyza - prosze o opinie 26.03.20, 19:47
      Prosta sprawa, nie wychodz za tego pana. Wtedy on swoja intercyze bedzie mogl zuzytkowac w toalecie.

      I radze to NIE z powodu intercyzy. Jezeli juz teraz czujesz sie w tym zwiazku jak osoba drugiej kategorii, pan jest niemily i nie liczy sie z twoim samopoczuciem oraz toba zamierza sobie rekompensowac krzywdy, ktore mu wyrzadzila eksia, to rokuje bardzo zle.
      • 3-mamuska Re: intercyza - prosze o opinie 26.03.20, 22:04
        Nie podpisuj i nie bierz ślubu.
        Zatrzymaj swój odrębny majtek.
        Facet jest chamem i świnią nie bierze ślubu z miłości. Skoro nie umiał tego powiedzieć nieładnie, skoro ty masz płacić za błędy jakiś baby, i ze odczuwasz to tak ciężko.

        Jeśli bardzo chcesz ślubu to zmień intercyzę tak aby majątek który pan wypracuje po ślubie był wspólny. Tylko ten przed został jego odrębnym majątkiem.
        I ze po 10 latach intercyza traci ważność.
    • horpyna4 Re: intercyza - prosze o opinie 27.03.20, 08:42
      Nie rozumiem, dlaczego nie kopnęłaś gościa, tylko przyjęłaś pierścionek. Nie chodzi o intercyzę, tylko o sposób, w jaki facet to powiedział i o moment, który na to wybrał.

      Przecież mógł powiedzieć znacznie wcześniej, na początkowym etapie znajomości, że jeżeli ponownie się kiedyś ożeni, to tylko z intercyzą, bo ma na tym tle uraz. Prawdopodobnie zrozumiałabyś jego obawy i nie byłoby to dla Ciebie problemem.

      Dla mnie gość jest do skreślenia nie za żądanie intercyzy, tylko za chamsko-pyszałkowate potraktowanie kandydatki na żonę.
    • li_lah Re: intercyza - prosze o opinie 06.04.20, 12:24
      Z tą intercyzą to jest zawsze przykra sprawa.
      Czy on jest skąpy w tej relacji?
      Wylicza Ci pieniądze? Zmusza do placenia w knajpach? Rozlicza wszystko 50/50?
      Zastanów się, bo możesz mieć do czynienia nie tylko z jakimś urażonym panem, który musiał się podzielić majatkiem z byłą żoną, ale i chorobliwym skąpcem.
      (i nie wierz w jednostronną winę. małżenstwa nei rozlatują się tylko z powodu bledów jednej strony, zazwyczaj jest to wina obydwu)

        • horpyna4 Re: intercyza - prosze o opinie 08.04.20, 08:29
          Niezależnie od tego, czy chciała wyjść za niego dla kasy, czy nie, on zachował się po chamsku. Mógł przecież wcześniej powiedzieć, że interesuje go ślub wyłącznie z intercyzą. Wybrał najgorszy moment, nic więc dziwnego, że dziewczyna poczuła się upokorzona.
          • eriu Re: intercyza - prosze o opinie 09.04.20, 19:13
            A nie uważasz, że to jest bardzo dziwne, że jest dwoje dorosłych ludzi w stałymzwiązku i nie znają swoich poglądów na małżeństwo? Bo dla mnie to jest szokujące, że nagle wielką niespodzianka on chce intercyzę. Tym bardziej skoro wiadomo, że rozwód był bardzo bolesny dla jego kieszeni i go wiele złego że strony byłej żony spotkalo. I co? I ona nie wie, że on w razie czego by chciał intercyzę? Dla mnie to jest dziwna sytuacja.

            Może też być tak, że autorka żyła nadzieją na miłość, która pokona wszystko i się zawiodła, bo pan się rozsądnie zabezpiecza a pani ma zranione uczucia ze względu na swoje nierealne oczekiwania.
            • horpyna4 Re: intercyza - prosze o opinie 09.04.20, 22:11
              Pewnie, że dziwne. Nie rozumiem, jak można być w związku bez uprzedniego wzajemnego poznania swoich poglądów na sprawy zasadnicze. Dlaczego dwoje dorosłych ludzi nie potrafiło normalnie z sobą porozmawiać? Pan się rozsądnie zabezpiecza (nic dziwnego po doświadczeniach z poprzedniego małżeństwa). ale pani powinna się dowiedzieć o tym na znacznie wcześniejszym etapie znajomości.

              I jeszcze te wypowiedzi rodziny pana w kwestii konieczności intercyzy... jeżeli wygłaszali te teksty w obecności jego partnerki, to do taktownych nie należą.
    • seare Re: intercyza - prosze o opinie 09.04.20, 16:42
      minnkof napisała:

      > Zostalam poproszona , nawet zmuszona w bardzo nie mily sposob do podpisania int
      > ercyzy.
      > Dla obojga nas bedzie to drugie malzenstwo, ja jestem osoba zarabiajaca znaczni
      > e mniej niz moj przyszly maz.


      MĄDRY POLAK PRZED SZKODĄ w tym przypadku idealnie pasuje do tej propozycji.
      On dodatkowo wcześniej był białorycerzem i w myśl tego pewnie myślał, że jego
      kochana puśka będzie go kochała zawsze i nie zależy jej na niczym innym tylko
      na jego miłości ;) Jaki interes ma mężczyzna w braniu ślubu? Żaden. I tak to na jego
      barkach spada dostarczanie dóbr. W przypadku choroby lub utraty pracy najpewniej
      jego kochana żonka wykopie ze swojego życia. Nawet gdy poważnie będzie chory,
      praktycznie nie ma szans na alimenty od niej, a niemal stuprocentowe płacenie
      alimentów na dzieciątka - oczywiście wedle wcześniejszych zarobków, choć obecne
      w chorobie/utraty pracy mogą być zerowe. W przypadku rozwodu do tego traci co
      najmniej połowę przez siebie wypracowanego majątku, bo często połowica albo
      nie pracuje albo zarabia wiele razy mniej niż on. Z jego strony widzę głupotę, że w ogóle
      chce brać ślub. Jak baba go zaobrączkuje, i nawet podpisze intercyzę, to potem będzie
      wierciła mu dziurę w brzuchu, by tę intercyzę znieść - bo kochasz przecież, co, misiu?
    • miriam_73 Re: intercyza - prosze o opinie 23.04.20, 16:30
      Szczerze? Pier...nie o Szopenie. Nie widzę nic złego w tym, że facet, zwłaszcza po przejściach, oczekuje podpisania intercyzy. Szczególnie jeśli są między wami dysproporcje majątkowego. Facet się już w życiu sparzył i dmucha na zimne. To zdrowy i normalny objaw.

      Mam podpisaną intercyzę z moim mężem, podpisaliśmy kwity u notariusza przed ślubem. W sumie jest to dla nas bezpieczne bo każde z nas odpowiada za siebie.

      A i w jakimś sensie potwierdza, że intencje obu stron są czyste.
      • horpyna4 Re: intercyza - prosze o opinie 24.04.20, 09:12
        Miriam, ja też uważam, że podpisanie intercyzy jest w tym przypadku słuszne (w wielu innych też). Ale okoliczności i sposób oznajmienia o tym drugiej stronie pozostawiają wiele do życzenia, delikatnie mówiąc.
      • 3-mamuska Re: intercyza - prosze o opinie 24.04.20, 11:28
        miriam_73 napisała:

        > Szczerze? Pier...nie o Szopenie. Nie widzę nic złego w tym, że facet, zwłaszcza
        > po przejściach, oczekuje podpisania intercyzy. Szczególnie jeśli są między wam
        > i dysproporcje majątkowego. Facet się już w życiu sparzył i dmucha na zimne. To
        > zdrowy i normalny objaw.


        Dlaczego ona ma płacić za błędy jego 1 żony?
        Niech facet idzie an terapie skoro nie umie spanie poradzić z problemami z przeszłości.
        Poza tym jak się jest razem to majątek tez jest wspólny.

        > Mam podpisaną intercyzę z moim mężem, podpisaliśmy kwity u notariusza przed ślu
        > bem. W sumie jest to dla nas bezpieczne bo każde z nas odpowiada za siebie.
        >
        > A i w jakimś sensie potwierdza, że intencje obu stron są czyste.

        Po co jesteś z mężem z koro mu nie ufasz a on nie ufa tobie?
        To już bez intercyzy nie możesz powiedzieć ze mąż chce być z tobą z czystych intencji czy z miłości? Wszędzie węszysz podstęp?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka