Dodaj do ulubionych

Niechec do singielek

02.04.20, 02:30
Rozmawialam dzis na skypie z kolezanka, milo, wesolo. Rozmowa zeszla na temat naszej znajomej, przy okazji. Dziewczyna jest po 30 i sama od wielu lat. Moja rozmowczyni zszokowala mnie nagle stwierdzeniem 'nikt jej nie chcial'. To byl niby zart, cos probowala tlumaczyc, ale mnie zatkalo. Taka niechec ze strony kobiety, 'wielkomiejskiej', 'postepowej'. Taka pogarda.
A kolezanka singielka to wspaniala dziewczyna, mila, wesola, zawsze mozna na nia liczyc, zyczliwa.
I tak mi sie przypomnialo, ze juz ktorys raz slysze od innych ludzi chamskie komentarze w jej strone, o menopauzie dyszacej za rogiem, gniciu w samotnosci (to od ciotki w starszym wieku), 'cos z nia nie tak' itd.
Dodam, ze kolezanka nie narzeka na swoje zycie, mnie chlipie nikomu w rekaw (przynajmniej publicznie).
Skad taka niechec do singielek?
Obserwuj wątek
    • obrotowy nie tragizuj - to zwykly komentarz w takiej sytuac 02.04.20, 07:06
      poczkodovana napisała:
      nikt jej nie chcial'.


      nie tragizuj - to zwykly komentarz w takiej sytuacji

      taki troche pol zartem, pol serio - a znaczy dokladnie tyle, ze "zaden jej nie chcial z tych, ktorych ona chciala"

      i nie jest to zaden objaw lekcewazenia, tylko cos takie troche moze niezbyt eleganckie, ale mieszczace sie w zakresie rubasznosci..


      Opisze cos bardziej dosadnego: - (zapamietany dialog):

      - pytam kiedys bliska kolezanke (bliska, wiec moglem bez obaw pozwolics obie na to pytanie):

      - dlaczego nie masz, chlopa ? niczego Ci przeciez nie brakuje...

      a ona, a co k...? - mam stanac na srodku ulicy, rozlozyc nogi i krzyknac: - "ktory mnie k.... przeleci" ?! :)
    • horpyna4 Re: Niechec do singielek 02.04.20, 08:39
      Nie tylko do singielek. Sporo ludzi uważa, że ma jedynie słuszną receptę na życie i krytykuje każdego, kto się do niej nie stosuje. Przeważnie zresztą okazuje przy tym pogardę, jak to zwykle bywa u osób prymitywnych (wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy, bo prostactwo to cecha osobowości).

      Czasem zresztą powodem jest głęboko skrywana zawiść - osoba krytykująca nie jest szczęśliwa w małżeństwie, a takiej singielce to dobrze. Zgnoić, niech nie ma lepiej od "normalnych".
      • eriu Re: Niechec do singielek 02.04.20, 20:11
        Zgadzam się. Zauważyłam, że ludzie w związkach lubią tego typu komentarze rzucać w stronę osób bez pary. Albo teksty jak taka osoba zaczyna się z kimś spotykać: "o wreszcie sobie życie układasz" - bardzo jednoznacznie to pokazuje, że taką osobę póki nie ma pary degradują w swoich oczach jako gorszą.
        • j-k to robia tylko kobiety 04.04.20, 01:56
          eriu napisała:
          - bardzo jednoznacznie to pokazuje, że taką osobę póki nie ma pary degradują w swoich oczach jako gorszą.


          to czynia tylko kobiety.

          mezczyzni wola owe singielki :)

          odbijanie kobiety innemu mezczyznie - nie jest przyjemnym zabiegiem

          (doswiadczylem tego raz - i drugi raz nie chcialbym)
    • emmi-nika Re: Niechec do singielek 02.04.20, 11:58
      Czasami ludziom słoma wyłazi z butow.. nawet tym hehe, wielkomiejskim.
    • l.george.l Re: Niechec do singielek 03.04.20, 00:48
      Fakt, że ktoś jest miły, wesoły, życzliwy nie musi oznaczać, że da się z taką osobą wytrzymać pod jednym dachem. A może ona też tego nie pragnie.
      • obrotowy chec do singielek :) 03.04.20, 05:56
        l.george.l napisał:
        > Fakt, że ktoś jest miły, wesoły, życzliwy nie musi oznaczać, że da się z taką
        > osobą wytrzymać pod jednym dachem.

        - istotnie...

        A może ona też tego nie pragnie.

        - bywa gorzej... bo kazda baba tego pragnie...

        gdy taka mila, ladna i inteligentna pragnie byc z Toba...

        ...ale Ty tego nie pragniesz


        tylko k... na stale nie chcesz byc zadna...

        a jak sie ugniesz - to wiezienie.

        viem, bo znam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka