malva.sokolowska
15.04.20, 11:07
Mijaja juz 4 miesiace od naszego rozstania. Bylismy ze soba 2.5 roku. Duzo problemow, problemy z komunikacja, klotnie moja emigracja do innego panstwa, aby ze soba byc, problemy z kasa. Ciezkie to bylo. Wszystko zostalo przerwane w jeden wieczor. Nie wytrzymal. W nerwach, po prostu mnie zostawil i odjechal. Straszne bylo to rozstanie i ukladanie zycia od nowa. Pozostal nam wspolny projekt w pracy, choc nie wiem czy i to sie nie rozpadnie. W zasadzie powinnam go znienawidzidzic po tym, jak mnie potraktowal i w jaki sposob mnie zostawil. Jest niedojrzaly (ja tez oczywiscie nie bylam swieta). Ale miesiace mijaja, nie moge sie dluzej oszukiwac, tesknota wzmaga na sile. Wciaz go kocham, choc dziela nas setki kilometrow, nie widzielismy sie od tamtego czasu i tyle zlego sie wydarzylo.
Jak zapomniec, wiem ze on tez teskni i placze, ale pozostaly tylko zgliszcza i przerwana historia.
Jak pogodzic sie z tym, ze juz nie bedziemy razem i zapomniec o czyms, co nie zostalo dkonczone?