Dodaj do ulubionych

pytanie etyczne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 19:52
jakieś 3 miesiące temu poznałam faceta. Mamy wiele wspólnych zainteresowań,
podobne cele życiowe, podoba mi się w nim wiele jego cech. Z jego zachowania
wynika, że się mną zauroczył, ale ponieważ wiem, że jest żonaty - utrzymuję
rozsądny dystans i podkreślam na każdym kroku, że możliwa jest między nami
tylko przyjaźń. Nie muszę chyba dodawać, że nie poszłam z nim do łóżka, nie
całowaliśmy się i nie mam zamiaru dopuścić do jakichkolwiek pieszczot.

i teraz pytanie: czy wg Was jest moralne utrzymywanie przyjaźni z żonatym facetem?
A jeśli nie to dlaczego.
Obserwuj wątek
    • Gość: azzie Re: pytanie etyczne IP: *.c153.petrotel.pl 29.10.04, 20:03
      a dlaczegóż żonaty facet ma się nie przyjaźnić z różnynymi osobami?
    • odett Re: pytanie etyczne 29.10.04, 20:07
      jesli nie bylo zadnych 'kontaktow cielesnych' i oboje macie 'czyste' intencje
      to w czym problem?
      • Gość: ona Re: pytanie etyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:10
        a jesli on chce czegos wiecej, to swiadczy to o tym, ze nie ma juz milosci
        miedzy nim a zona, wiec daruj sobie skrupoly i badz z nim nie tylko
        platonicznie, szkoda zycia, nigdy nie wiadomo, czy jest raz poznasz tego
        odpowiedniego.....
        • odett Re: pytanie etyczne 29.10.04, 20:17
          niekoniecznie, milosc do zony moze byc jako taka, ale facet szuka wrazen,
          kochanki. nie warto takim sobie zawracac glowy, bo nie wiadomo, czy bedzie
          chcial odejsc od rzony i bedzie karmil zludzeniami, a Ty bedziesz ta trzecia.

          Gość portalu: ona napisał(a):

          > a jesli on chce czegos wiecej, to swiadczy to o tym, ze nie ma juz milosci
          > miedzy nim a zona, wiec daruj sobie skrupoly i badz z nim nie tylko
          > platonicznie, szkoda zycia, nigdy nie wiadomo, czy jest raz poznasz tego
          > odpowiedniego.....
          • Gość: Karolina Re: pytanie etyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:26
            No właśnie nie mam zamiaru karmić się złudzeniami. Ale zastanawiam się czy nawet
            wolno mi się z nim przyjaźnić. Może to także jest nie fair wobec jego żony?
            To, że poświęca mi czas itd.
            • grzecznagrzeszna Re: pytanie etyczne 29.10.04, 20:37
              Ja to widzę tak:
              Jezeli czujesz, że to cos więcej niż tylko platoniczna przyjaźń, zwłaszcza z
              jego strony, ozięb kontakty - niekoniecznie zerwij. Zrób sobie "analizę uczuć",
              zastanów się, jakie emocje ten facet w Tobie wzbudz - tylko nie próbuj
              oszukiwać samej siebie. Sama musisz ocenić jak daleko posuwa się Wasza
              znajomość i o ile moze się jeszcze rozwinąć, by nadal "było bezpiecznie" dla
              wszystkiech - Ciebie, jego, jego żony.

              I nie słuchaj przypadkiem komentarzy typu: on zony nie kocha, bierz się za
              nigo. Na rozbijaniu związków nikt tak naprawdę nie zyska - na dłuższą metę
              tracą wszyscy.
            • odett Re: pytanie etyczne 29.10.04, 20:38
              jak nie Tobie to czas moze poswiecac kolegom, zainteresowaniom itp. nie jest
              wiezniem swojej zony, kazdy ma prawo do innych znajomosci, niz tylko partner.
              • Gość: Karolina Re: pytanie etyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 21:09
                Wiem doskonale, że jeśli byłabym tą trzecią - po pierwsze: czułabym wstręt do
                siebie, po drugie: byłabym targana wątpliwościami, a tego nie chcę.
                poza tym głęboko wierzę, że gdy ktoś czyni zło - ono wraca do niego zwielokrotnione.

                Nie widzę w nim kandydata na partnera, nie tylko dlatego, że jest żonaty, ale
                przede wszystkim dlatego, że swojej frustracji w związku nie umiał zamienić na
                działanie. Znacznie bardziej niż tzw. moralność powstrzymuje mnie przed zbyt
                dużym zbliżeniem się do niego obawa, że ze mną potem postąpiłby podobnie - tzn.
                dążyłby do zdrady.
                • grzecznagrzeszna Re: pytanie etyczne 29.10.04, 21:16
                  W takim razie trzymaj dystans dalej, nie pozwalaj sobie na
                  zbytnie "przymilanie" i "świergolenie" i bacznie obserwuj rozwój wypadków.
                  Jeśli zauwazysz niepokojące zmiany w jego zachowaniu, bądź poczujesz motylki w
                  zołądku, uciekaj gdzie pieprz rośnie.
                  • Gość: Karolina Re: pytanie etyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 22:13
                    To smutne, ale Wasze odpowiedzi przekonują mnie, że powinnam z nim zerwać.
                    Niestety wyznał mi przed chwilą miłość.
                    To absurdalne wiem, że myślałam, że on da sobie spokój.
                    • Gość: live Re: pytanie etyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 22:24
                      A czy przpadkiem te twoje wszystkie wątpiwości to nie jest taka "etyczna" gra
                      wstępna przed wskoczeniem facetowi do łóżka?
                      • Gość: Karolina Re: pytanie etyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 22:47
                        Prawdę mówiąc - nie zamierzam ani jemu, ani nikomu innemu "wskakiwać do łóżka".
                        To czego ja chcę to miłość, a nie jakiś seks bez zobowiązań. Nie wierzę w miłość
                        z żonatym facetem, uważam, że oni szukają wrażeń i naiwnych kobiet, które
                        bezinteresownie ofiarują im swoje serca i ciała...
                        Nie jestem naiwna.
                        Właściwie to pytanie brzmi: zerwać z nim teraz nagłym cięciem, czy też pozwolić
                        mu się przekonać powoli, że naprawde tylko przyjaźń mogła wchodzić w grę.
                        • Gość: live Re: pytanie etyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 22:56
                          Zerwij teraz nagłym cięciem, chyba, że:
                          - jednak łóżko wchodzi w grę
                          - podnieca cię sytuacja gdy zakochanego w tobie faceta będziesz dręczyć
                          opowiadając mu o przyjaźni
    • reniatoja Re: pytanie etyczne 29.10.04, 23:07
      Nie wiem, moze to ze mna jest cos nie teges, ale nie wyobrazam sobie
      platonicznej przyjazni mojej z jakims zonatym (zreszta niezonatym tez)
      meżczyzna. Takiej prawdziwej przyjazni. Wczesniej czy pozniej skonczyloby sie w
      łóżku, a na pewno byloby nie fair wobec naszych małżonków. Jedyny przypadek, w
      którym dopuszczałabym taką opcje to "wybiorcza" przyjazn, np dotycząca
      wspolnego hobby, powiedzmy fotografii, i faktycznie opata tylko na dzieleniu
      sie doswiadczeniem, refleksjami w temacie. Wszelkie wkraczanie na osobisty
      grunt jest ... z gruntu niebezpieczne.
    • Gość: beta Re: pytanie etyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 23:10
      jestem w trochę innej sytuacji mam męża, poznałam ciekawego faceta (on też
      kogoś ma), z jednej strony mam ochotę (on zresztą też), ale..... wiadomo. tylko
      to korci, nie wiecie nawet jak bardzo!!!!!!
    • grogreg Re: pytanie etyczne 29.10.04, 23:39
      Nie widze w tym nic niemoralnego.
      • teklat Re: pytanie etyczne 30.10.04, 00:08
        A ja widzę... Na co właściwie jeszcze czekasz? Facet już powiedział dokładnie
        wszystko... Co chcesz jeszcze usłyszeć? Obietnice, że się rozwiedzie?
        Dziewczyno, balansujesz na cienkiej linie. To już nie jest wnikliwość badacza z
        Twojej strony, tylko czekanie na dalsze ekscytujące wrażenia. Uciekaj z tej
        znajomości, bo w tym wszystkim największa krzywda może spotkac Ciebie.

    • Gość: sammarina Re: pytanie etyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 01:10
      i po co ciagle z nim tak sie bawisz? Sama dobrze wiesz, ze to nie w porządku,
      inaczej bys nie zadawala pytan o etyce. Lubisz z nim flirtowac, choc pewnie
      zaprzesz sie, ze nic takiego nie robisz, ale "flirciarskie" zachowanie jest w
      naturze kobiety i czasem mimowolnie samo wychodzi na wierzch. Jezeli on jest
      żonaty, a Ty rzekomo nie chcesz z nim romansowac to po kiego ciagle go
      zwodzisz?????? Daj mu spokoj, postaw sprawe jasno i trzymaj sie z daleka.
      Inaczej kiedys ta cienka dzielaca was linia peknie iiiiiiii niestety bedziesz
      wspol winna rozbicia malzenstwa.
      A to, że Cie kocha???
      a swoją zone tez tak kocha? To ja dziekuje za taka milosc !!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka