28.11.21, 18:36
www.ofeminin.pl/czas-wolny/te-kobiety-wybieraja-role-tradycyjnej-zony-do-ruchu-dolaczaja-tez-polki/y0qqlvn?utm_source=facebook_extra&utm_medium=social&utm_campaign=Facebook_vertical&utm_term=autor_5&fbclid=IwAR2E_HnLxUdmigbj0O3iDIAFAJ3MKjGz45pe3HNhFWg-N4Hjthwr5sP3rC8
temat w Polsce czysto hipotetyczny, w Polsce spokojnie 90% społeczeństwa o utrzymaniu rodziny z 1 pensji może pomarzyć ;)

Jak są szczęśliwi niech tak żyją, pytanie co jak się rozsypie albo związek albo finanse i kto przejmie koszty utrzymania takiej trad?
Obserwuj wątek
    • eriu Re: Tradwife 28.11.21, 19:09
      Każdy ma prawo wybrać jak ich życie wygląda. Te pytania "co jeśli" nie są złośliwe, one są przejawem troski oraz tego jak świat wygląda i teraz i jak realnie wyglądał zawsze. Bo się nie oszukujmy, ale jak król Anglii miał dość żony to się żony po prostu pozbywał w wygodny dla niego sposób, ale nie w sposób wygodny dla żony. Dziś mamy od tego rozwody.

      Mi przychodzi do głowy: co jeśli mąż umrze? Czy zabezpieczy należycie żonę i rodzinę. Bo co ona po śmierci męża zrobi. Albo gorzej: mąż będzie wymagał opieki a utrzymanie rodziny spadnie na żonę. Czy mąż zabezpieczył taką sytuację?

      Natomiast jeśli tej kobiecie odpowiada, że się ustawia niżej od swojego męża to jest jej sprawa. Natomiast pytanie czy ona po prostu potem nie znajdzie kolejnego męża po prostu, bo w końcu ktoś koszty pokrywać musi.
      • obrotowy nizej ? 29.11.21, 14:33
        eriu napisała:
        > Natomiast jeśli tej kobiecie odpowiada, że się ustawia niżej od swojego męża to
        > jest jej sprawa.

        nizej ? calodzienna opieka nad dziecmi to taka sama praca - jak zarabianie pieniedzyw firmie.

        Natomiast pytanie czy ona po prostu potem nie znajdzie kolejnego męża po prostu, bo w końcu ktoś koszty pokrywać musi.

        - wolne zarty.- chetnych na branie sobie na kark kobiety z dziecmi - jest raczej niewielu.
        • stasi1 Re: nizej ? 29.11.21, 16:21
          Niżej bo mniej płatna
        • lumeria Re: nizej ? 29.11.21, 17:44
          >Natomiast pytanie czy ona po prostu potem nie znajdzie kolejnego męża po prostu, bo w końcu ktoś koszty pokrywać musi.

          Sa ludzie, którzy łatwo przechodzą z jednej relacji do następnej, nawet z dziećmi na stanie, dobrze im sie układa tak czy inaczej.

          Inni wcale nie potrafią zawrzeć związku.
        • eriu Re: nizej ? 29.11.21, 19:49
          Tak niżej. Jeśli ktoś ustawia się w roli, gdzie on nie podejmuje decyzji, tylko są one podejmowane za niego i zdaje się całkowicie na czyjś wybór i na taką zależność to jest ustawianie się w pozycji niżej a nie na równi z drugą osobą. Zwróć uwagę, co mówi jedna z bohaterek, że ona ma pulę decyzji, które może podjąć a mąż podejmuje wszystkie inne, z którymi ona się godzi. Czyli w przełożeniu na życie codziennie ona podejmuje decyzje związane z prowadzeniem domu a mąż życiowe decyzje.

          Nikt nie mówi o tym, że zajmowanie się dziećmi nie jest pracą.
          • obrotowy nie nizej ! 30.11.21, 14:40
            eriu napisała:

            > Tak niżej. Jeśli ktoś ustawia się w roli, gdzie on nie podejmuje decyzji, tylko
            > są one podejmowane za niego i zdaje się całkowicie na czyjś wybór i na taką za
            > leżność to jest ustawianie się w pozycji niżej a nie na równi z drugą osobą.

            - Ty tak uwazasz ?

            Zwróć uwagę, co mówi jedna z bohaterek, że ona ma pulę decyzji, które może podjąć
            > a mąż podejmuje wszystkie inne, z którymi ona się godzi. Czyli w przełożeniu n
            > a życie codziennie ona podejmuje decyzje związane z prowadzeniem domu a mąż życ
            > iowe decyzje.

            - normalne. podzial obowiazkow.

            PS. Nigdy nie uwazalem, ze Slubna zajmujaca sie dziecmi stala w hierarchii nizej ode mnie.

            ("stala" - bo pociechy juz dorosle)

            co wiecej, niezwykle jej prace cenilem - bo samego zajmowania sie dziecmi nie lubie...
            (no, gora pol godziny dziennie)


            Decyzje "domowe" podejmowala tylko Slubna - nie wtracalem sie w nie.
            Decyzje "pozadomowe" podejmowalismy wspolnie.

            I znakomicie to funkcjonowalo.


            • eriu Re: nie nizej ! 30.11.21, 16:03
              Przecież piszesz o innej sytuacji: Decyzje "pozadomowe" podejmowalismy wspolnie - tam nie ma wspólnie, tam jest on podejmuje.
    • majab90 Re: Tradwife 30.11.21, 18:56
      Najgorzej, że w takim wypadku pozostaje z niczym..
      Długa przerwa zawodowa i ciężko wrócić na rynek pracy. Jak kto chce ale ja sobie tak nie wyobrażam.

      --
      www.malowaniewwarszawa.pl/
      • stasi1 Re: Tradwife 01.12.21, 08:43
        I wtedy jest tylko na łasce męża
    • obrotowy czyli po polsku: - zona tradycyjna. 01.12.21, 16:01
      wielu mezczyzn i wiele kobiet by tak chcialo

      - tylko ilu z nich stac na utrzymanie rodziny z jednej pensji ?

      10 % ?
      • stasi1 Re: czyli po polsku: - zona tradycyjna. 02.12.21, 16:09
        Zależy co uważasz za utrzymanie rodziny. Mój kolega miał do ręki tak ze średnią krajową niepracującą żonę i dwójkę dzieci. Żona chciała jeszcze jedno on nie bo nie zarobi na nie.
        • obrotowy Re: czyli po polsku: - zona tradycyjna. 02.12.21, 21:07
          stasi1 napisał:

          > Zależy co uważasz za utrzymanie rodziny. Mój kolega miał do ręki tak ze średnią
          > krajową niepracującą żonę i dwójkę dzieci. Żona chciała jeszcze jedno on nie b
          > o nie zarobi na nie.

          dodaj jeszcze, ze mial wlasny dom (po rodzicach) i dzialke przzagrodowa, gdzie zona sadzila warzywa,
          oraz mala zagrodke z krolikami.
          • vivi86 Re: czyli po polsku: - zona tradycyjna. 03.12.21, 05:30
            Tak to od słowa do słowa wygląda....
          • stasi1 Re: czyli po polsku: - zona tradycyjna. 03.12.21, 23:16
            No mniej więcej to tak było. Tylko że dom z rodzicami i siostrą. Ale w końcu na to trzecie się zdecydował.
            • vivi86 Re: czyli po polsku: - zona tradycyjna. 04.12.21, 11:38
              To radyklanie zmienia postać rzeczy. Ciekawe czy by tak produkowali z niepracującą żoną ze świadomością, że żeby mieć gdzie mieszkać to kredyt albo wynajem.
              • stasi1 Re: czyli po polsku: - zona tradycyjna. 04.12.21, 17:40
                Nie, kolega miał świadomość że go nie stać na trójkę to tego nie chciał. Ale jak dwójka mniej więcej już dorosła to mówię mu coby wysłał żonę do pracy, bo o nią łatwo teraz. On na to. Żona zarobi 1200, odejdzie jeden 500plus więc za 700 złotych niech lepiej siedzi w domu. Wtedy to już się starali o to trzecie
                • vivi86 Re: czyli po polsku: - zona tradycyjna. 04.12.21, 17:50
                  Nie odejdzie. Bo 500 opis jest od pierwszego dziecka.
                  • stasi1 Re: czyli po polsku: - zona tradycyjna. 08.12.21, 16:51
                    Teraz, jak wprowadzali było od drugiego chyba że nie przekraczało się limitu, oni nie przekraczali
    • globette Re: Tradwife 19.12.21, 18:03
      Jak ktoś chce to niech tak sobie zyje, tylko niech sie potem nie dziwi że mąz zdradza i albo upokorzona nie moze nic zrobic albo zostaje nagle bez środków do życia.
    • mari614 Re: Tradwife 19.12.21, 23:38
      Czytałam, że w latach 50 w USA facet był w stanie utrzymać całą rodzinę. Potem siła nabywcza pieniądza zaczęła spadać i kobiety chcąc niechcąc musiały stać się drugą osobą pracującą w gospodarstwie domowym. Szkoda, że się pogorszyło, większość kobiet musi pracować i nie może wybrać tego co im bardziej odpowiada.
      • obrotowy jeszcze do polowy lat 60-tych. 19.12.21, 23:46
        mari614 napisał(a):
        Czytałam, że w latach 50 w USA facet był w stanie utrzymać całą rodzinę.


        jeszcze do polowy lat 60-tych, - do czasu rozpoczecia przez USA wietnamskiej zawieruchy.

        wojny kosztuja...
        • allegropajew Re: jeszcze do polowy lat 60-tych. 01.01.22, 18:04
          Jeszcze w połowie lat 70. uczono mnie w szkole, że w USA pracuje tylko 20% kobiet.

          Ale wtedy najwyższy próg pidatkowy był 72% od dochodu powyżej 102 rocznie. Niska pensja żony nie miała żadnego sensu.

          Go
          • allegropajew Re: jeszcze do polowy lat 60-tych. 01.01.22, 18:05
            Od 102 tysie oczywiście. A samych progów było ponad 20.

            Gościula
      • vivi86 Re: Tradwife 20.12.21, 00:36
        Tam o wtedy tak. Sęk w tym, że uogólnianie tego modelu na wszystkich i wszędzie to nadużycie. Większości ludzi taki układ nigdy nie dotyczył i nie będzie dotyczyć.
        • tt-tka Re: Tradwife 26.12.21, 10:29
          tam i wtedy powstalo sporo literatury na temat, np "Miejsce dla kobiet" :P
          pracowac baby nie musialy, ale zeby je takie zycie zachwycalo i zeby im na dobre wychodzilo to niekoniecznie...
          • eriu Re: Tradwife 29.12.21, 08:21
            Dokładnie. Przecież im zapisywano masowo tabletki, które je uzależniały bo były tak wynudzone i sfrustrowane.
    • znana.jako.ggigus Re: Tradwife 26.12.21, 21:51
      Nie ma tradycyjnej roli, żona przy mężu dotyczyła przed wojną nikłego procenta ludzkości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka