kukuryku123456
05.03.22, 18:28
Hej, mam 24 lata,jestem w zwiazku z dziewczyna prawie 4 lata, to moj 1 powazny zwiazek, poznalismy sie, zaczelismy sie spotykac i jakos dalej sie potoczylo, bylem szczesliwy przez dlugi czas, wiem ze ona tez bardzo mnie kocha, od 1-2lat zauwzylem ze ewidentnie to przygaslo, juz tak bardzo sie nia nie interesuje, nie rozmawiamy za wiele mimo ze mieszkamy ze soba od pol roku, jestesmy do siebie przyzwyczajeni i jest OK, ona jest pewna, ze to na zawsze. Miesiac temu poznalem inna dziewczyne w pracy, po 2 tygodniach kontaktu zaczalem odczuwac od niej pozytywne wibracje i sygnaly, to sie po prostu czuje, a i sam zauwazylem, ze coraz czesciej o niej mysle, wzialem ja wiec na szczera rozmowe i dostalem odpowiedz, ze moj instynkt mnie nie oszukal, niedlugo potem przyznala mi, ze „kolana jej sie przy mnie uginaja a serce topnieje”, natomiast we mnie pojawily sie silne uczucia ktorych nigdy wczesniej nie czulem do innej dziewczyny w tym mojej obecnej partnerki, calosc trwa okolo miesiac. Nie chcem zranic mojej dziewczyny, bardzo mnie kocha, natomiast odnosze wrazenie, ze popadne w frustracje bo nie moge przestac myslec o tamtej i przez to strace je obydwie. Madrzy ludzie prosze doradzcie, szczegolnie interesuja mnie opinie osob ktore przezyly taka sytuacje. Dzieki, pozdrawiam