Dodaj do ulubionych

Jestem grzeczna.

06.11.04, 18:52
Nie pije, nie pale, jestem kulturalna, mila, codziennie sie usmiecham, jestem
wierna idealom i ludziom, dbam o otoczenie i o to aby ludzie w mojej
obecnosci czuli sie dobrze, staram sie byc pomocna, zyczliwa, zawsze ustepuje
miejsca w tramwaju/busie, nigdy sie nie pcham w kolejkach, nie przepycham w
wejsciach/przejsciach i robie mase innych rzeczy dzieki ktorym moge nazwac
sie osoba grzeczna. Tylko czy warto ? Mam wrazenie, ze to jedze zdobywaja
swiat :)) Jest zreszta takie powiedzenie "grzeczne dziewczynki ida do nieba,
niegrzeczne tam gdzie chca".
Lepiej byc grzeczna czy nie-grzeczna ? A jaka Ty jestes i dlaczego ?

Obserwuj wątek
    • wietka Re: Jestem grzeczna. 06.11.04, 18:58
      wątek o dziewczynkach niegrzecznych i grzecznych już był!
      a co do ciebie - jesteś ideałem, a z takimi trudno wytrzymac. Współczuję Ci!
      • balbinia Re: Jestem grzeczna. 06.11.04, 19:05
        wietka napisała:

        > a co do ciebie - jesteś ideałem, a z takimi trudno wytrzymac. Współczuję Ci!

        Do idealu mi stety badz niestety daleko :)) A czy ze mna trudno wytrzymac,
        hmm.. to musieliby ocenic inni, ci ktorzy mnie znaja.

        Moja teza; bycie grzecznym jest dzisiaj nudne i nieatrakcyjne. Jakby wiekszosci
        kobiet sprawic komplement "jestes poczciwa kobieta" - chyba by sie obrazily :)))
        • wietka Re: Jestem grzeczna. 06.11.04, 19:12
          moze jesteś inna, ale w swym poście przedstawiłas sie jako nieciekawa, nudna,
          zbyt ugrzeczniona...
          ale bycie uczciwym, dobrym, spolegliwym to zawsze cechy pożądane, nie nudne.
    • alpepe nie jesteś wcale tak grzeczna :) 06.11.04, 19:18
      w końcu jesteś wierna ideałom, a taka wierność powoduje, że czasem grzeczna
      być nie mozesz :).
      Ja nie jestem grzeczna, bo nie słucham mojego meża, ale wcale tego nie żałuję.
      No i jeszcze czasem ostro żartuję na FK, ale niektórzy mają inne poczucie
      humoru :(.
    • caprice83 Re: Jestem grzeczna. 06.11.04, 21:51
      Ja postępuje podobnie, no może oprócz ustępowania miejsc w busie;) ale nie
      uważam się za grzeczną osóbkę:D Masz rację 'chodze tam gdzie chcę' ale na mój
      sposób:)
      Postępuje tak bo mi to odpowiada, ale gdy ktoś mi zalezie za skórę, to kiepsko
      z nim;)
      Na pewno jestem 'grzeczna' wobec chłopaka bo jest dla mnie jedną z
      najważniejszych osób w życiu.
      Myślę że można zdobyć swiat będąc milym i kulturalnym, a nie isć po trupach,
      choć to nieco trudniejsze i wymagające więcej cierpliwości.
    • l0vely Re: Jestem grzeczna. 06.11.04, 22:03
      balbinia napisała:

      > dbam o otoczenie i o to aby ludzie w mojej
      > obecnosci czuli sie dobrze,

      Gdy czytam takie coś, zawsze zastanawiam sie, czy ludzie odpłacają Komuś takimu
      jak Ty tym samym. Czy ludzie robią wszystko, abyś Ty czuła się dobrze i miło?

      > robie mase innych rzeczy dzieki ktorym moge nazwac
      > sie osoba grzeczna.

      Kolejna sprawa, która mnie zastanawia. Robisz to wszystko tylko po to, aby móc
      sobie powiedzieć, że jestes grzeczna? Ja nie palę, nie piję, nie przeklinam,
      mówię "dziękuję", "prosze", "do widzenia", starszym ustępuję miejsca w
      autobusie, ale... mam dwa tatuaże, farbuje regularnie włosy na dziwne kolory,
      lubie styl "na wampa" lub "ta wariatka" no i uwielbiam tańczyć - całe noce
      spędzam w klubach, paznokcie maluję na czerwono i bardziej zależy mi na tym,
      aby to mi było dobrze z ludźmi, niż ludziom ze mną. Dobieramy się tak, aby
      dobrze było nam ze sobą.
      Mogę powiedzieć o sobie, że jestem grzeczna? Kulturalna tak, uprzejma,
      zazwyczaj, ale nie ustępliwa, nie kompromisowa i nie wiele jeszcze innych
      różnych dziwnych spraw...

      > Tylko czy warto ?

      Moja mama mówiła zawsze i chyba nigdy nie przestanie mówić, że... warto żyć
      tak, aby mi było dobrze i abym ja nie żałowała mojego życia...

      > Jest zreszta takie powiedzenie "grzeczne dziewczynki ida do nieba,
      > niegrzeczne tam gdzie chca".

      Ja idę tam gdzie chcę, swoją drogą... a tam, gdzie idę jest dla mnie jak w
      niebie...
      Mam nadzieję, że rozumiesz.


    • Gość: Lena Re: Jestem grzeczna. IP: 83.136.224.* 06.11.04, 23:21
      Myślę, że taka "grzeczność" to raczej typ wychowania, w jakimś stopniu
      charakteru kierunkujący sposób funkcjonowania wśród innych. Sama należę do osób
      grzecznych w taki sposób w jaki to opisałaś. Jednocześnie ta grzeczniść nie
      ogranicza mnie w byciu asertywną, nie ogranicza posiadania własnego zdania i
      bycia zdecydowaną a nawet zdeterminowaną w działaniach /o obligatowryjnym
      nakazie "słuchania męża" nawet nie ma mowy:-)))), nawet o bezkrytycznym
      słuchaniu szefa nie ma mowy :-)))/. Jednak wszystko co robię - nawet jesli "idę
      pod prąd" - robię na "grzeczny" sposób i z uśmiechem starając się nie podeptać
      innych bo lepiej mieć wokół przyjaciół a nie wrogów. I z tym uśmiechem "chadzam
      gdzie chcę" ....
      • Gość: .................. Re: Jestem grzeczna. IP: *.dialup.sprint-canada.net 07.11.04, 00:09
        Grzeczna to ta, ktora nie odmawia. No to jak jest naprawde z ta
        twoja grzecznoscia?
        • Gość: Załamany Re: Jestem grzeczna. IP: *.chello.pl 07.11.04, 01:14
          Balbinka vel Kropeczka vel Balbi vel 10 000 innych nicków, wróciła !!!

          To teraz grzeczna dziewczynko napisz jak nałogowo korzystałaś z portalów
          randkowych i jakie miałaś wrażenia z obmacywanek i seksów z nieznajomymi.
        • Gość: Lena Re: Jestem grzeczna. IP: 80.48.96.* 07.11.04, 20:24
          Nie odmawia posłuszna i mało asertywna :))) Grzeczna odmawia ale grzecznie :)
          • Gość: .................. Re: Jestem grzeczna. IP: *.dialup.sprint-canada.net 08.11.04, 00:43
            Dobrze ze chociaz w tej swojej odmowie troche grzecznosci pozostawia
            na pocieszenie. Jednak o wiele grzeczniejsze sa te, ktore nie
            odmawiaja. Z nich dopiero dobroc uczynku pala, ktora ugrzecznia nie
            tylko kobiete, ale tez faceta obok niej.
            • Gość: Lena Re: Jestem grzeczna. IP: 83.136.224.* 08.11.04, 10:54
              Obawiam się, że jest odwrotnie niż piszesz. Zachowania które mogą wpływać na
              innych nie mogą być pasywane a wręcz przeciwnie. A faceta nic tak nie
              ugrzecznia jak właśnie grzeczna odmowa bo taka nie odbiera mu nadzieji :-)))
              • Gość: .................. Re: Jestem grzeczna. IP: *.dialup.sprint-canada.net 09.11.04, 01:35
                Kobieta nigdy facetowi nie odbieta nadziei. Czasem facet sam ja
                poprostu traci i..........odchodzi zasmucony, zawiedziony troszke, taki
                biedaczek jakoby, ale z nowa nadzieja, ze ta kolejna inna bedzie
                poprostu grzeczna. A czy grzecznemu (no, powiedzmy
                najgrzeczniejszemu) facetowi jest grzecznie kobiecie odmawiac?
    • Gość: ciekawska Re: Jestem grzeczna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 01:00
      > Nie pije, nie pale

      Nie widze zwiazku pomiedzy piciem i paleniem a byciem grzeczna. Moglabys mi to
      wytlumaczyc?
    • Gość: mm Re: Jestem grzeczna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 10:59
      A nie męczy cię to..bo mnie zmęczyło czytanie o twojej grzeczności...wyluzuj
      trochę ;-)))
    • trzydziecha1 Re: Jestem grzeczna. 08.11.04, 11:01
      To nie tyle powiedzenie, co tytuł książki. Czytałam dośc dawno, zapomniałam
      nazwiska niemieckiej autorki, jak ci zależy, poszukam w biblioteczce i ci
      podam. Warto przeczytac, nawet jeśli wiele tam przejaskrawiono.
      • Gość: kohol Re: Jestem grzeczna. IP: *.crowley.pl 08.11.04, 12:11
        Raczej powiedzenie, są nawet co najmniej trzy wersje
        - grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne dobrze się bawią
        - grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
        - grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne jadą do Amsterdamu
        :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka