10.07.23, 23:48
Mężczyzna o którym myślałam, że jest porządny właśnie umawia się na trójkąt z mężatką i innym wolnym facetem. Umawia się chociaż sam jest żonaty. Robi to w ramach kary na żonie, której nigdy nie zdradził, a która chciała się z nim rozwieźć. Trójkąt bo w ten sposób kobieta się nie wyda. Mi tez proponował, tylko że ja akurat się zakochałam, a trójkąt to dla mnie jak świat zwierząt. Zabolało.
Obserwuj wątek
    • akle2 Re: Zabolało 11.07.23, 09:50
      Ale w kim się zakochałaś, przepraszam? Bo chyba nie w tym żonatym? W przeciwnym razie nie jesteś lepsza od nich (sorry). Jeśli kogoś coś miałoby zaboleć, to tą żonę właśnie, a nie Ciebie. Czy zdradzając żonę tylko z Tobą byłby porządny? Chyba też nie.
      Bez obrazy.
      • mircja Re: Zabolało 11.07.23, 13:44
        akle2 napisała:

        > Ale w kim się zakochałaś, przepraszam? Bo chyba nie w tym żonatym? W przeciwnym
        > razie nie jesteś lepsza od nich (sorry).

        Nie, zakochanie się w żonatym nie jest żadną winą, o ile nie towarzyszą temu żadne działania, żeby nawiązać z nim romans. To czyny mogą być naganne, a nie same uczucia. Człowiek nie rozkazuje swojemu sercu.
      • stasi1 Re: Zabolało 11.07.23, 14:33
        A czemu żonę? Ona podobno chciała się rozwieść
      • wieczoremrozmyslam Re: Zabolało 15.07.23, 15:33
        Zakochałam się w kimś kto wyprowadził się i mówił, że rozstał się z żoną. To nie jest takie łatwe na gwizdek się odkochać.
    • friend_of_women Re: Zabolało 11.07.23, 12:28
      A mówią, że w grupie raźniej ;)
    • okruchlodu Re: Zabolało 11.07.23, 16:28
      Może on jest porządny od pożądania a nie porządku?
      • wieczoremrozmyslam Re: Zabolało 15.07.23, 15:35
        Na to wygląda, pomyliłam się. Znam dalszy ciąg i to mnie tak obrzydza, że nie wiem jak mam teraz patrzeć na mężczyzn, on zbiera kolejnych chętnych do tej kobiety.
        • mircja Re: Zabolało 15.07.23, 15:55
          Mężczyźni są różni, tak samo jak kobiety, nie ma co od razu posądzać wszystkich innych z powodu zachowania konkretnej osoby. Najlepiej jednak postarać się kogoś lepiej poznać, jaki ma charakter, zanim się zaangażujesz uczuciowo, i nie tylko na podstawie tego, co on mówi, ale też biorąc pod uwagę jego postępowanie, to jak oceniają go inni, zebrać to wszystko razem i wyciągnąć własne wnioski. Swoją drogą, może żona miała jakieś istotne powody, że chciała się z nim rozwieść, może nie był dobrym mężem. A niezależnie od tego, rozsądniej nie zaczynać niczego poważnego, kiedy rozwód jest tylko w deklaracjach, a nie stał się faktem dokonanym.
          • wieczoremrozmyslam Re: Zabolało 15.07.23, 16:06
            Jest bardzo dużo par, które rozstają się, ale pozostają w związkach małżenskich, formalności często odkładają aż dzieci dorosną. Wiem, że ludzie są różni i że takie zachowania dla niektórych nie są niewłaściwe. Ten mężczyzna jednak gardził łatwymi kobietami, to co teraz robi to są działania z chorej zemsty, że żona go wystawiła. Zawsze miałam ograniczone zaufanie, a tu taka pomyłka. Masz racje co do żony, na pewno nie wystawiła go bez powodu, teraz myślę, że tam było jakieś znęcanie psychiczne.
            • wieczoremrozmyslam Re: Zabolało 15.07.23, 16:19
              W każdym razie plusem tej historii jest to, że pomimo takiego zaangażowanie uczuciowego do niczego nie doszło, długo to trwało więc chwilę pocierpię i idę dalej, mogę patrzeć w lustro.
              • obrotowy a gdyby do czegos doszlo... 15.07.23, 16:42
                wieczoremrozmyslam napisała:

                > W każdym razie plusem tej historii jest to, że pomimo takiego zaangażowanie ucz
                > uciowego do niczego nie doszło, długo to trwało więc chwilę pocierpię i idę dal
                > ej, mogę patrzeć w lustro.


                a gdyby do czegos doszlo - to nie moglabys patrzec w lustro ? - skoro nie ma tu krzty Twojej winy ?
                • wieczoremrozmyslam Re: a gdyby do czegos doszlo... 15.07.23, 18:17
                  Gdybym zwariowała i poszła w trójkąt to kiepsko, przynajmniej z mojej perspektywy.
                  • obrotowy sorry... 15.07.23, 18:38
                    wieczoremrozmyslam napisała:
                    > Gdybym zwariowała i poszła w trójkąt to kiepsko, przynajmniej z mojej perspektywy.


                    sorry, zle zrozumialem...
                    mialem na mysli Twoje glebsze osobiste relacje intymne z tym panem.
                  • taniarada Re: a gdyby do czegos doszlo... 15.07.23, 18:46
                    Jak nie było seksu to co to za zakochanie .A jeśli był to mała strata .Poznalaś i dowidzenia .Tu niektóre panie się nieużalały z w związkach z żonatymi facetami ,którym żona nie daje i nie ma zamiaru się rozwieść .Wejdź na forum kochanki .Na portalach jest pełno takich co żona siedzi w kuchni przy garach ,a on romansuje .Lepiej by wyglądało dwie ,a on sam .Taki mały sprawdzian ,ciekawe ile by pohulał 🤣
                    • wieczoremrozmyslam Re: a gdyby do czegos doszlo... 15.07.23, 20:28
                      Wiem, że ludzie tworzą chore akcje i nie maja z tym większych problemów. Ja akurat nie. Zaangażowałam się uczuciowo, dałam sobie zabrać mnóstwo czasu, stąd ten żal. Ten Pan mógłby z łatwością znaleźć kochankę nawet 20 lat młodszą, trójkąt to z jego strony obrzydliwość w kierunku żony. Ale... Cóż, człowiek różnych ludzi i różne historie poznaje.
                    • mircja Re: a gdyby do czegos doszlo... 15.07.23, 21:06
                      taniarada napisał:

                      > Jak nie było seksu to co to za zakochanie

                      Nie wszyscy są do Ciebie podobni. Są tacy co się mocno zakochują na lata,
                      chociaż nie było seksu, i ma to ogromny wpływ na ich życie osobiste.
                      Oczywiście, łatwiej się odkochać, jeśli się o obiekcie swoich uczuć utraciło dobre mniemanie.
                      • taniarada Re: a gdyby do czegos doszlo... 15.07.23, 21:38
                        mircja napisała:

                        > taniarada napisał:
                        >
                        > > Jak nie było seksu to co to za zakochanie
                        >
                        > Nie wszyscy są do Ciebie podobni. Są tacy co się mocno zakochują na lata,
                        > chociaż nie było seksu, i ma to ogromny wpływ na ich życie osobiste.
                        > Oczywiście, łatwiej się odkochać, jeśli się o obiekcie swoich uczuć utraciło do
                        > bre mniemanie.
                        Akurat Ty mnie znasz .Byłabyś mocno zdziwiona jaki jestem wierny .Długo żyłem w wierności i samotnością , bo tak trzeba dla dobra dzieci ,co największą moją głupotą było .Aż wszyscy moi kumple się śmiali . A moje kochane "bachory -nic się nie martw mamusię też pilnujemy .
                        • mircja Re: a gdyby do czegos doszlo... 15.07.23, 22:14
                          Ale ja w ogóle nie piszę o wierności, tylko o tym, co sam napisałeś "Jak nie było seksu to co to za zakochanie". Nie zmieniaj tematu, z Twoją żoną w końcu miałeś kiedyś jakiś seks, więc co to ma wspólnego z tą wypowiedzią, którą cytuję. To co napisałeś brzmiało, jakbyś lekceważył czyjeś zakochanie, tylko dlatego że do seksu nie doszło, a ktoś to może mocno i długo przeżywać.
        • okruchlodu Re: Zabolało 16.07.23, 07:09
          wieczoremrozmyslam napisała:

          > Na to wygląda, pomyliłam się. Znam dalszy ciąg i to mnie tak obrzydza, że nie w
          > iem jak mam teraz patrzeć na mężczyzn, on zbiera kolejnych chętnych do tej kobi
          > ety.

          Ciekawe co na to sama zainteresowana? Potrzebuje alfonsa?

          Swoją drogą zastanawia mnie Twój tok myślenia. Byłaś zazdrosna o przygodny seks z mężatką a nie o żonę?
          • wieczoremrozmyslam Re: Zabolało 16.07.23, 12:21
            O nic nie byłam zazdrosna, po prostu mnie zabolało, że tak się pomyliłam i że ktoś do kogo coś czułam okazał się kimś takim. Pomijając już ten temat to chyba mało która kochanka jest zazdrosna o żonę, to żona jest zdradzana, mąż łamie przysięgę złożoną żonie na rzecz kochanki, no chyba że później jest jakieś podwójne życie to pewnie wtedy są takie kobiety zazdrosne, że dla nich jest mnie czasu, tfu.
            • taniarada Re: Zabolało 16.07.23, 12:30
              A wcześniej nie wiedziałaś że jest żonaty ? Dopiero później jak zaproponował trójkąt .Ludzie się powinni dobierać w pary o podobnym statusie i tyle .
            • okruchlodu Re: Zabolało 16.07.23, 23:09
              Okazał się kimś jakim? Kolesiem zdradzającym żonę? Czy kolesiem wykorzystującym okazję na seks bez zobowiązań w trójkącie? Mnie to pierwsze wydaje się bardziej wątpliwe moralnie niż to drugie.
              • taniarada Re: Zabolało 17.07.23, 01:02
                Zdrady zawsze były . Niewiadomo jak się układa w małżeństwach..Coś się wypala .Seks w trójkącie ? Zależy kto co lubi. To drugie bardzo nie hallo .
                • eagle.eagle Re: Zabolało 17.07.23, 03:57
                  taniarada napisał:

                  > Zdrady zawsze były . Niewiadomo jak się układa w małżeństwach..Coś się wypala .
                  > Seks w trójkącie ? Zależy kto co lubi. To drugie bardzo nie hallo .


                  Co jest nie halo?

                  Nie hallo jest coś na co wszyscy się zgadzają i czego wszyscy chcą?
                  To jest gorsze od oszukiwania i zdrady ?!!!
                  • taniarada Re: Zabolało 17.07.23, 06:26
                    Znasz to
                    "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Życie jest za krótkie na takie rozterki .
                    • eagle.eagle Re: Zabolało 17.07.23, 08:41
                      Nie odpowiedziałeś mi na pytanie.

                    • hana2 Re: Zabolało 17.07.23, 09:11
                      "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem"

                      I zazwyczaj nikogo nie interesuje cudze życie i cudze prowadzenie się. Chyba, że chodzi o hipokrytę. Czyli o kogoś, kto mówi innym jak mają żyć, a sam nie prowadzi się najlepiej. To częsta usterka prawicowców.



                      • taniarada Re: Zabolało 17.07.23, 10:58
                        hana2 napisała:

                        > "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem"
                        >
                        > I zazwyczaj nikogo nie interesuje cudze życie i cudze prowadzenie się. Chyba, ż
                        > e chodzi o hipokrytę. Czyli o kogoś, kto mówi innym jak mają żyć, a sam nie pro
                        > wadzi się najlepiej. To częsta usterka prawicowców.
                        >
                        > Aneczko znowu wróciłaś do polityki lewicowa dziewczyno .Choć zawsze masz dylemat z kościołem bo byłaś wierząca .Ja nikomu nie mówię jak się ma prowadzić .Dobrze wiesz że celibat jest mi przepisany 😊
                        >
                  • taniarada Re: Zabolało 17.07.23, 10:54
                    eagle.eagle napisała:

                    > taniarada napisał:
                    >
                    > > Zdrady zawsze były . Niewiadomo jak się układa w małżeństwach..Coś się wy
                    > pala .
                    > > Seks w trójkącie ? Zależy kto co lubi. To drugie bardzo nie hallo .
                    >
                    >
                    > Co jest nie halo?
                    >
                    > Nie hallo jest coś na co wszyscy się zgadzają i czego wszyscy chcą?
                    > To jest gorsze od oszukiwania i zdrady ?!!!
                    Czyli co ? Też byłaś w podobnej sytuacji i się godziłaś i wcale nie szukałaś wolnego .Ja byłem w takich gdzie panie były mocno rozgoryczone ,że nie do końca mam uregulowany status małżeński .I pierwsze pytania były o to na początku .Wiec się dziwię dlaczego pani zreflektowała po jakimś czasie lub trójkąt nie spasował .
                • wieczoremrozmyslam Re: Zabolało 17.07.23, 09:50
                  No dla mnie zdrada w taki sposób, że to mechaniczny seks z dwójką ludzi to jest bardziej nie halo niż zauroczenie inna kobietą i wylądowanie w łóżku. Znaczna różnica, zdrady po prostu się zdarzają a zezwierzęcenie trudno tłumaczyć, ale to moja perspektywa i nie jestem hipokrytką.
                  • eagle.eagle Re: Zabolało 17.07.23, 10:48
                    Powiedz mi które zwierzęta kochają się w trójkątach ?
                    Z tego co wiem to domena ludzi. Więc twoje nazywanie tego zezwierzęceniem jest błędne.

                    • horpyna4 Re: Zabolało 17.07.23, 11:48
                      Koty. I jest to ze względów praktycznych, ma na celu ochronę życia kociąt.

                      Otóż samce kotowatych często zabijają kocięta, które nie są ich, żeby móc wkrótce zapłodnić samicę, przekazując własne geny. Jak widzą kocięta, które mogą być ich (i często są, przynajmniej niektóre), to kocięta są bezpieczne. Dlatego dzikie kotki w rui zwabiają do siebie jak najwięcej kocurów z najbliższej okolicy.
                      • eagle.eagle Re: Zabolało 17.07.23, 12:09
                        Tylko że zwierzęta robią to wszystko aby przetrwały ich geny , ludzi aby zaspokoić swoje żądze.
                    • wieczoremrozmyslam Re: Zabolało 17.07.23, 15:33
                      Domena degeneratów, czyli pomyłka z tymi zwierzętami.
                    • obrotowy wolisz duety naprzemienne ? 17.07.23, 17:54
                      eagle.eagle napisała:
                      > Powiedz mi które zwierzęta kochają się w trójkątach ?


                      wolisz duety naprzemienne ?

                      suka - gdy ma ruje - to nadstawi kazdemu psu - ktory sie trafi.

                      nawet kilka razy dziennie.

                      • taniarada Re: wolisz duety naprzemienne ? 17.07.23, 18:25
                        obrotowy napisał:

                        > eagle.eagle napisała:
                        > > Powiedz mi które zwierzęta kochają się w trójkątach ?
                        >
                        >
                        > wolisz duety naprzemienne ?
                        >
                        > suka - gdy ma ruje - to nadstawi kazdemu psu - ktory sie trafi.
                        >
                        > nawet kilka razy dziennie.
                        >
                        Bardzo drastycznie piszesz . Michalina Wisłocka uwielbiała trójkąty .Zapłaciła za to drogo . www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://plejada.pl/newsy/michalina-wislocka-skonczylaby-100-lat-zyla-w-milosnym-trojkacie/enz5em9&ved=2ahUKEwitv5uMk5aAAxXQnf0HHSNyCQs4ChAWegQIExAB&usg=AOvVaw0WvU_Uwb8k0qpk-dMAtXB0
                  • horpyna4 Re: Zabolało 17.07.23, 11:51
                    Mechaniczny seks to jak z gumową lalką, więc jest w mniejszym stopniu zdradą, niż zauroczenie inną osobą i wylądowanie z nią w łóżku. Zdrada tak naprawdę dotyczy głównie sfery emocjonalnej.
                    • eagle.eagle Re: Zabolało 17.07.23, 12:13
                      horpyna4 napisała:

                      > Mechaniczny seks to jak z gumową lalką, więc jest w mniejszym stopniu zdradą, n
                      > iż zauroczenie inną osobą i wylądowanie z nią w łóżku. Zdrada tak naprawdę doty
                      > czy głównie sfery emocjonalnej.


                      To dlaczego nie kupują lalki ? Chociaż są kobiety które i to uważałyby za zdradę. Płatny seks też przecież jest niedopuszczalny a on najmniej zagraża małżeństwu.
                      Zdrada nie jedno ma imię.
                      • taniarada Re: Zabolało 17.07.23, 14:11
                        Jak pracowałem w Hamburgu to woziłem na weekend kolesi do St. Pauli dzielnicy czerwonych latarni .Ojciec z synem tam chodził .Zdrada nie jedno ma imię racja .
                      • horpyna4 Re: Zabolało 17.07.23, 15:08
                        Czy użycie przez kobietę wibratora też jest zdradą?
                        • taniarada Re: Zabolało 17.07.23, 18:27
                          horpyna4 napisała:

                          > Czy użycie przez kobietę wibratora też jest zdradą?
                          Masturbacja u faceta chyba tak .
                    • wieczoremrozmyslam Re: Zabolało 17.07.23, 15:20
                      W tym wypadku była to zdrada wartości co do których byliśmy zgodni, dlatego mi pasował i się zauroczyłam.
                      • horpyna4 Re: Zabolało 17.07.23, 20:58
                        Uważasz, że bzykanie pozamałżeńskie stanowi wartość? A może "wartości" gość miał tylko w gębie, do bajerowania głupiutkich gąsek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka