Dodaj do ulubionych

Psychologowie od 7 bolesci

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 08:54
Dlaczego tutaj wszyscy bawia sie w psychologie. Jesli to taki modny temat to
idzcie na studia, a potem otworzycie wlasny gabinet. Ale nie cwiczcie swoich
psychologicznych tez na czesto mlodych i niedoswiadczonych osobach, bo wiecej
szkody im dajecie anizeli pozytku.

Mozna podac wlasny przyklad jak rozwiazalo sie dany problem, ale w zadnym
wypadku nie wolno analizowac psychologicznych aspektow zachowania osob
opisanych w jakimkolwiek zwiazku. Moze do was to nie do konca dociera, ale
psychologia to medycyna. A chyba sami nie wyobrazacie sobie leczenia przez
amatora, bez wymaganych umiejetnosci. To samo tyczy sie wlasnie psychologii i
psychiatrii.


Wielu z was tez, nie widzi roznicy pomiedzy tymi dwoma specjalnosciami, a ci
ktorym wydaje sie, ze wiedza na czym ona polega identyfikuja psychiatrie jako
leczenie "wariatow".

Szkoda mi slow wiecej na tych pseudopsycholgow tutaj. Opanujcie sie bo komus
w domysle "mlodej psychice" wyrzadzicie swoimi czasem "durnymi" tezami duzo
szkody.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Psychologowie od 7 bolesci 15.11.04, 09:02
      no, to ja Ci odpowiem:) Wiadomo, że jak ktoś wymaga specjalistycznej terapii,
      to porady cioci kloci mu nie pomogą. Jednakowóż czasem zdarzaja się tak głupie
      topiki, że tylko takie porady wnoszą w nie jakiś sens.
      Druga rzecz, nie wiem, czy słyszałeś o tym, że na psychologię idą często
      ludzie, którzy mają nadzieję, że pomogą SOBIE, bo sami mają problemy tej
      natury.Więc wcale nie jestem przekonana co to niewłaściwości porad na forum,
      tym bardziej, że często pytający może przeczytać skrajnie różne odpowiedzi sam
      sobie przypasować tę, która, już "w nim siedzi".
      I jeszcze jedno: nie baw się z łaski swojej w dyktatora, który będzie mówił, co
      nickom z forum wolno, co nie.
      • Gość: Red Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 09:26
        Niestety nie slyszalem tezy o tym jak to "zwichniete psychiki" chodza na studia
        psychologiczne. Moze masz jakies zrodla, ktore mi pozwola sie w tej sprawie
        orientowac.

        Co zas do skrajnie roznych wypowiedzi na tym forum, jesli "mloda psychika" nie
        potrafi sobie poradzic z danym problemem, to jak ma bez szkody dla siebie
        wybrac to co jest dla niej/go dobre??

        Nie bawie sie w dyktatora wy natomiast bawicie sie w psychologa. A to jest
        szkodliwe.

        pozdrawiam


        • totempotem Re: Psychologowie od 7 bolesci 15.11.04, 10:22
          Jeżeli ktoś zadaje pytanie na forum, to chyba nie oczekuje, że wypowiedzą się
          tylko wykształceni w danym zagadnieniu profesjonaliści.
          Jeżeli ktoś tutaj pyta, to jest ciekaw OPINII innych na dany temat...
          niekoniecznie trzeba zaraz powoływać się na własne doświadczenie ( pytający
          mógłby nigdy nie uzyskać odpowiedzi).
          • Gość: Red Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 10:39
            Jeżeli ktoś zadaje pytanie na forum, to chyba nie oczekuje, że wypowiedzą się
            tylko wykształceni w danym zagadnieniu profesjonaliści.
            Jeżeli ktoś tutaj pyta, to jest ciekaw OPINII innych na dany temat...

            ----------------------------

            Jak sama przyznalas. OPINII, a nie dywagacje psychologicznych i stawiania tez o
            podlozu psychologicznym. To dosc istotna roznica.

            Mozna powiedziec, wg mnie on jest w stosunku do ciebie nieuczciwy. A nie jak
            wielu tutaj pisze np. Wg. mnie on jest niedojrzaly psychicznie, pewnie ma
            jakies kompleksy badz uprzedzenia, ktore leczy takim a nie innym postepowaniem
            wobec ciebie. Widac roznice?? Bo dla mnie jest ona widoczna.

            W pierwszym zdaniu osoba podaje wlasna opinie na ten temat, w drugiej, nie
            znajac czlowieka rysuje jego profil psychologiczny, tym samym miesza w glowie
            komus kto sam na zywo tego nie zauwazyl. A moze nie zauwazyl tego dlatego, ze
            tak NIE JEST !!

            pozdrawiam
            • totempotem Re: Psychologowie od 7 bolesci 15.11.04, 11:04
              Wg mnie pierwszy przykład nie wyjaśnia tego o co ktoś pyta ( zbyt ogólne),
              i o tym osoba pytająca wie.
              Bardziej inspirujace dla pytającego jest to co przeczyta w Twoim drugim
              przykładzie, dlatego, że przeważnie szuka uzasadnienia na takie a nie inne
              zachowanie, z czego ono wynika.
              Osoba, która udziela odpowiedzi niekoniecznie napisze "wiesz spotkałam się
              kiedyś z takim człowiekiem, miał takie to a takie kompleksy z przeszłości i to
              spowodowało, że zachowywał się tak i tak".
              Bardzo cząsto taka osoba napisze w sposób ogólny, bo bazuje na swoich
              doświadczeniach ( osobistych lub wynikających z obserwacji).
            • szczupaczyca Re: Psychologowie od 7 bolesci 18.11.04, 14:55
              Boj sie Boga, od kiedy psychologiem sie jest po medycynie?????? Psychiatra to lekarz, a psycholog-
              magister. Trzeba sprawdzac znaczenie slow ktorych chcesz uzywac, Red!
    • blanchet i ja też muszę zaprotestować !!!! 15.11.04, 10:29
      nie zgadzam się i stanowczo prostestuje przeciwko:
      -używającym komputera nieinformatykom
      -gotującym nieprofesjonalnym kucharzom
      -mojej babci niekaznodziejki a głoszącej dziwne idee
      -mojemu facetowi nieakupunkturzyście robiącemu mi masaże stóp
      i wielu wielu wielu innym krzywdzącym otoczenie amatorom.
    • Gość: m Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.crowley.pl 15.11.04, 11:15
      Ja jestem psychologiem i nie zgadzam się z Tobą. Ludzie od wieków udzielają
      sobie porad i wskazówek w różnych sprawach - to całkiem normalne i zazwyczaj
      wystarcza. W wielu sprawach naprawdę nie jest konieczna wizyta u psychologa,
      czasem wystarczy poznać odmienny punkt widzenia czy inne sposoby rozwiązania
      problemu a przecież właśnie to robimy na forum internetowym. Owszem, czasem z
      takich internetowych pogaduszek mogą wynikać tylko kolejne problemy ale
      przecież nie rezygnujemy z jazdy samochodem dlatego, że czasem zdarzają się
      wypadki. Uważam, że jeśli zachowa się podstawową zasadę szacunku dla rozmówcy
      oraz odrobinę zdrowego rozsądku i empatii to nic złego w
      tych "pseudopsychologicznych" poradach na forum nie będzie.
      PS. Psychologia to nie jest gałąź medycyny.
      • 1975a2 Re: Psychologowie od 7 bolesci 15.11.04, 13:05
        tak ?? mój facet zrezygnował ze ślubu bo są rozwody więc po co się żenic!!
      • 1975a2 Re: Psychologowie od 7 bolesci 15.11.04, 13:09
        a ja myśle że autor miał na myśli coś innego a jak zwylke został zaatakowany w
        sposób nie dający mu szans wytłumaczenia swoich myśli. To prawda ludzie
        rozmawiając ze sobą popełniają wiele błędów PODŚWIADOMIE ( w dobrej wierze )
        np. oceniają i krytykują , narzucają schemat postępowania itd.
      • Gość: Aniołek Jesteś psychologiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:29
        Znam osobę, która potrzebuje porady psychologa. Czy mogłaby się z Tobą
        skontaktować?
    • losiu4 Re: Psychologowie od 7 bolesci 15.11.04, 13:12
      Gość portalu: Red napisał(a):

      > Moze do was to nie do konca dociera, ale
      > psychologia to medycyna. A chyba sami nie wyobrazacie sobie leczenia przez
      > amatora, bez wymaganych umiejetnosci. To samo tyczy sie wlasnie psychologii i
      > psychiatrii.

      jeśli mam być szczery, to ani sama psychologia (jako "nauka"), ani psycholog
      (jako terapeuta) raczej do mnie nie przemawiają... nie mam do nich zaufania.
      Może dlatego, że znajomego dość nieźle pokancerowało kilka wizyt u
      takich "terapeutów" z tytułami. W końcu co prawda wyszedł z dołka, ale inna
      drogą. Najpierw pogadał z kilkoma życzliwymi ludźmi o dość dużym bagazu
      doświadczeń życiowych (amatorów, jak ich nazwałes), potem - korzystając z rady
      jednego z nich poszedł do "poleconego" psychologa. Starszego człowieka, który
      niejedno w zyciu widział. I to by było na tyle, jeśli chodzi o fachowość
      psychologów.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: Misia Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.bredband.comhem.se 15.11.04, 13:19
        Nie masz racji. Kiedys nie bylo psychologow i wlasnie rozmowy z ludzmi ich
        roznorakie aspekty i rady pomagaly w przetrwaniu.
        Psycholog to sztywny typ ktory swoje madrosci przeczytal w ksiazkach a tu sa
        ludzie ktorzy moze wlasnie przezyli podobny problem i moga dac rade.
        Chodzi o to aby ktos przeczytal, poradzil a pytajacy i tak sam sobie zastosuje
        odpowiednia terapie biorac pod uwage rady roznych forumowiczow.
        Ja przetrwalam swoj "bol" po rostaniu wlasnie dzieki przyjaciolom nawet nie
        myslalam o wizytach u terapetow , mimo ze wylam z bolu. Te rozmowy mi pomogly
        i rozne rady z ktorych korzystalam dopasowujac sobie to co mi odpowiadalo do
        sytuacji.
        • conveyor Re: Psychologowie od 7 bolesci 15.11.04, 15:18
          No bo wiadomo, ze to co przeczytane w ksiazce to niewazne, a zwykly Polak z tzw.zdrowym rozsadkiem na wszystkim zna sie najlepiej...

          ------------------
          Forum bez cenzury
          Prawdziwy Mężczyzna
          • losiu4 Re: Psychologowie od 7 bolesci 15.11.04, 18:29
            widzisz, jesli jedyną "madroscią" człowieka jest wkucie kilku teorii na pamieć,
            to ja dziękuje bardzo za pomoc takiego "specjalisty".

            Pozdrawiam

            Losiu
    • Gość: kohol Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.crowley.pl 15.11.04, 14:07
      Jak to już ktoś napisał - psychologia to nie medycyna.
      Każdy jest po trosze psychologiem - wyrabia sobie zdanie, opinię, wymyśla swoje
      sposoby rozwiązywania problemów, analizuje czyjeś zachowanie, a także często
      stara siępomóc i opisać, jak coś widzi ze swojego punku widzenia. No i wydaje
      mi się, że ludzie piszą tu o swoich problemach własnie po to, by usłyszeć
      zdanie, opinie innych - żeby się otworzyć na inne interpretacje.
    • borsuczyca Re: Psychologowie od 7 bolesci 15.11.04, 19:21
      Gość portalu: Red napisał(a):

      > Dlaczego tutaj wszyscy bawia sie w psychologie. Jesli to taki modny temat to
      > idzcie na studia, a potem otworzycie wlasny gabinet. Ale nie cwiczcie swoich
      > psychologicznych tez na czesto mlodych i niedoswiadczonych osobach, bo wiecej
      > szkody im dajecie anizeli pozytku.
      >
      > Mozna podac wlasny przyklad jak rozwiazalo sie dany problem, ale w zadnym
      > wypadku nie wolno analizowac psychologicznych aspektow zachowania osob
      > opisanych w jakimkolwiek zwiazku. Moze do was to nie do konca dociera, ale
      > psychologia to medycyna
      psychologia zalicza się do nauk humanistycznych studiuje się ją na
      Uniwersytecie, medycyna natomiast do nauk przyrodniczych i studiuje się ją na A
      Medycznej - to tak gwoli ścisłości:)
      . A chyba sami nie wyobrazacie sobie leczenia przez
      > amatora, bez wymaganych umiejetnosci. To samo tyczy sie wlasnie psychologii i
      > psychiatrii.
      >
      >
      > Wielu z was tez, nie widzi roznicy pomiedzy tymi dwoma specjalnosciami, a ci
      > ktorym wydaje sie, ze wiedza na czym ona polega identyfikuja psychiatrie jako
      > leczenie "wariatow".
      >
      > Szkoda mi slow wiecej na tych pseudopsycholgow tutaj. Opanujcie sie bo komus
      > w domysle "mlodej psychice" wyrzadzicie swoimi czasem "durnymi" tezami duzo
      > szkody.
      >
      > pozdrawiam
      • Gość: Red Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 11:27
        Zgoda - blad w zwiazku okresleniem jaka uczelnia tworzy psychologow a jaka
        psychiatrow. Mi jednak chodzilo konkretnie o to, ze chcac byc psychologiem
        musisz skonczyc studia. Tak gwoli scislosci.

        Inna spraw - nie krytykuje wypowiedzi osob, ktore majac "bagaz doswiadczen"
        dziela sie nim, mowiaz jak z dana sytuacja sobie poradzili. To jest w porzadku.
        Gorzej, gdy ktos zaczyna analizowac post, i wyciagac z niego psychologiczne
        tezy na dany temat, czesto mylne. Dorosly czlowiek wie jak czytac aby osiagnac
        korzysc, mlody bedzie stosowal metody podsuniete przez takiego pseudopsychologa.

        Ja mam jedna zasade, zostawiam zawodowcom rozwiazywanie moich problemow, czy to
        jest zepsuty samochod, czy uszkodzony komputer, podobnie rzecz ma sie wlasnie z
        psychologia. Psycholog nie leczy, on pokazuje nasz problem z innej strony, uczy
        spojrzec na to z dystansu. Tu natomiast stosowana jest metoda, analizowania wad
        lub zalet konkretnej osoby, a nawet co gorsza sugestie typu "zostaw
        go", "zemscij sie" itp. To nie jest dobre dla mlodej psychiki. I takie wlasnie
        zachowanie pietnuje tutaj.

        pozdrawiam
        • Gość: vesna Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.torun.mm.pl 17.11.04, 12:22
          Oszustwo i zbrodnia to by było jakby ktoś poszedł do gabinetu psychologa, a tam
          byłabym ja i robiła mu wodę z mózgu. Jak ktoś wchodzi na forum, to wie, że to
          forum - i ktos taki jak ja, ma prawo powiedzieć, co myśli. Jestem szczęśliwą
          posiadaczką lodej psychiki i jak mam problem - rozmawiam z mamą, rozmawiam z
          przyjaciółką, rozmawiam z chłopakiem, piszę posty na forum. Dostaję mnóstwo
          rad, hipotez itd, konfrontuję je z rzeczywistością, przepuszczam przez filtr
          swojego mózgu i podejmuję decyzję. Jeśli ktoś jest pozbawiony tego ostatniego
          filtra, to sobie zaszkodzi niezależnie od rad ludzi na forum. Bo kupi poradnik,
          przeczyta radę w kolorowym pisemku, albo weźmie na poważnie mruknięcie
          kumpla: "a idź się powieś". albo nie poradzi się nikogo, tylko sam zrobi coś
          głupiego.
        • Gość: kohol Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.crowley.pl 17.11.04, 12:31
          Gość portalu: Red napisał(a):

          > Ja mam jedna zasade, zostawiam zawodowcom rozwiazywanie moich problemow, czy
          > to jest zepsuty samochod, czy uszkodzony komputer, podobnie rzecz ma sie
          > wlasnie z psychologia.

          A widzisz, to jest Twoja zasada.
          Ja na przykład zanim zwróce się do fachowca - sprawdze, czy nie poradzę sobie z
          problemem ponoszac mniejsze koszty. Zresztą czasem wystarczy mi, ze ktoś pokiwa
          nade mną głową, opowie, jak on to widzi, podpyta o szczegóły - i już mi lepiej -
          taka jest róznica miedzy problemem z komputerem a ludzkimi smuteczkami.

          > Tu natomiast stosowana jest metoda, analizowania wad
          > lub zalet konkretnej osoby, a nawet co gorsza sugestie typu "zostaw
          > go", "zemscij sie" itp.

          A ja żałuję, że ktos kiedys nie powiedział mi "Dziewczyno, daruj go sobie, tu
          qtas ebany, przeciez widzisz, że chodzi mu o to, o to i o to, że jest taki a
          taki", ze kolezanki starały się akceptować moje durne decyzje :D.
          Czesto mówi się z doświadczenia. Tak jak piszesz - "Psycholog nie leczy, on
          pokazuje nasz problem z innej strony, uczy spojrzec na to z dystansu" - i to
          jest własnie często to.
          Sama sie sobie dziwię, że tak rzadko wyciągam z postów psychologiczne tezy, ale
          po prostu nie chce mi sie tracic czasu na niektóre głupoty :D
          • Gość: Red Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 13:08
            Odchodzac lekko od tematu :

            Odpowiem ci na jedna rzecz - odnosnie mojej zasady, ze kazdy ma swoj fach :).
            Widzisz w krajach wysoko rozwinietych Niemcy itp, ludzie owszem staraja sie
            robic cos sami, ale jest to najczesciej ich hobby, zabawa itp. Jesli zas chodzi
            o rozwiazanie problemow przykladowo z komputerem oddaja sprawy w rece
            fachowcow. Owszem moze ci sie uda naprawic komputer, ale mozesz tez bardziej go
            zepsuc. Nie o to jednak mi chodzi. Mam taka zasade dlatego, ze mam swiadomosc,
            ze kazdy z nas jest fachowcem w jakies dziedzinie i w ten sposob zarabia na
            chlebek. Ja trace gdy ktos we wlasnym zakresie zrobi to co ja umiem, ktos inny
            traci gdy ja cos zrobie we wlasnym zakresie pomijajac np serwis. Moze to
            glupie, ale uwazam, ze wlasnie taka polityka "zlotych raczek" specyficzna dla
            naszego kaju, jest jednym z glownym powodow, dla ktorych niektore firmy,
            specjalisci itd. bankrutuja. Bo amatorzy chcac zaoszczedzic odbieraja im prace.

            Wiem, ze to co pisze jest hmm lekko mowiac naciagane, ale ci amatorzy, ktorzy
            odebrali komus szanse zarobku, sami na dluzsza mete na tym traca, bo ten ktos
            nie zarabiajac nie przyjdzie do nich, gdy bedze mial problem zwiazany z ich
            specjalnoscia, bo go nie bedzie stac i kolko sie zamyka. Troche zagmatwalem ale
            chyba jest jasno o jaki przekaz mi chodzilo teraz :)

            Konkretnie moje stanowisko jest takie, ze w krajach, gdzie kazdy robi swoje to
            co umie, nie ma prowizorki, nie ma takich problemow jak u nas, bo jedna grupa
            zarabiajac napedza druga grupe zarabiajaca.

            pozdrawiam
            • Gość: kohol Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.crowley.pl 17.11.04, 13:32
              A jeśli nie chodzi o naprawe komputera, tylko ludzkich problemów?
              Przykładowo - wydaje Ci się, że Twój partner Cię zdradza / jest maminsynkiem /
              nie ma orgazmu / dowolny temat z FK. Co robisz?
              a) idziesz do psychologa
              b) rozmawiasz z kimś o swoich obawach - albo z dobrym przyjacielem, albo z kimś
              zupelnie niezwiązanym i anonimowym
              Opcja pierwsza jest po pierwsze droższa, po drugie trudniejsza do realizacji.
              Ja wybrałabym drugą. Są problemy, o których swobodnie moge podyskutowac z
              przyjaciółką, sa tez takie, których się wstydzę albo o których wiem, że ona nie
              ma pojęcia. Forum do tego jest super sprawą.
              O ile na komputerze zna się naprawde mało kto, o tyle o ludziach kazdy z nas
              sporo wie. No i nie powiesz mi, że wszystkie te problemy tutaj opisywane nadaja
              się na konsultacje do psychologa :) I ludzie sobie zdają z tego sprawę. To jest
              forum i wiadomo, że sa tu i debile, i siostry miłosierdzia :) Podobnie jak na
              forum Psychologia, z którego wybyłam, bo głupoty tam były ze ojej. A że
              niektórzy odpowiedzą na czyjśc problem "bo jestes gupia ci.." - też się zdarza.
    • niedzwiedzica_sousie Re: Psychologowie od 7 bolesci 17.11.04, 14:05
      > Wielu z was tez, nie widzi roznicy pomiedzy tymi dwoma specjalnosciami

      z przykrością stwierdzam, że autor(ka) wątku do nich należy
      niedźwiedź-psycholog :)))
      • Gość: borsukowa Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.04, 14:48
        niedźwiedź? jesteś psi-cholog?;)
        • niedzwiedzica_sousie Re: Psychologowie od 7 bolesci 17.11.04, 15:04
          no, mam jakiś taki kwitek w szafie...
          ps. przeczytałam lamparta (już dawno, tylko ciągle zapominam złożyć zeznania) -
          bardzo mi się podobał, piękne zdania, poetyckie bardzo, ciekawa perspektywa,
          rozdział o śmierci - majstersztyk
          a wczoraj skończyłam "flet z mandragory" łysiaka i jestem zachwycona,
          polecam, "dobrego" też! że też temu łysiakowi tak odwaliło na stare lata :(
          • Gość: borsuczyca Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.04, 15:15
            czasy mojej fascynacji Łysiakiem już dawno minęły:), z trylogii o Dobrym
            najlepsza jest druga część "konkwista", pozdro:)
            w poniedziałek byla na tv ekranizacja lamparta, podobno świetna, niestety nie
            widziałam:)
            • niedzwiedzica_sousie Re: Psychologowie od 7 bolesci 17.11.04, 15:22
              żeś mię tera sprowadziła do partera....
              dobrego czytałam w podstawówce! :(((
              • Gość: borsukowa Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.04, 15:47
                nie za bardzoś ksobna niedźwiedziu?;)))
                Ps.dwie żółte, jedna czerwona;)
                • niedzwiedzica_sousie Re: Psychologowie od 7 bolesci 17.11.04, 15:54
                  pewnie że za bardzo, głównie psychasteniczna :)
                  biorę jedną żółtą (rutinoscorbin) i jedną białą (kwas foliowy)
                  :)))
                  • Gość: borsukowa :))))))))))))))n/t IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.04, 16:16
          • Gość: Aniołek Please... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:33
            A pomogłabyś pewnej potrzebującej tego osobie?
    • Gość: psycholog amator Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 21:25
      Red, moja diagnoza o tobie: rozdwojenie bojaźni
      • Gość: Red Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 08:16
        czego?? cholera szukam w slowniku i znalezc nie moge - podaj mi prosze opis
        hasla 'bojazn' :)

        pzdrw
      • Gość: kohol Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.crowley.pl 18.11.04, 10:00
        :D
        Oj, amator, amator :D
    • Gość: afro Re: Psychologowie od 7 bolesci IP: *.iweb.pl 18.11.04, 12:35
      po piwerwsze psychologia to nie medycyna tylko psychologia. po drogie jest
      zasadnicza roznica miedzy psychiatra i psycholgiem. po trzecie nie sadze aby tu
      byly jakies poraqdy mogace zniszczyc mloda podswiadomosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka