Gość: Nati
IP: *.gorzow.mm.pl
17.11.04, 14:21
zawirowania, pretensje, fochy....zalezy nam na sobie,ale ja- wrazliwa i
ciepla a on-zamkniety w sobie,nienauczony czulosci,mowienia o uczuciach...
Czy to można pokonać? Czy warto walczyc? Czy ucieczka jest rozwiazaniem?
Mysle,ze trzeba walczyc,poki jest to możliwe, a gdy wszystko zawiedzie -
stwierdzić,ze chociaż sie probowało...Tak boję sie dzisiejszego spotkania....