Dodaj do ulubionych

Alimenty... ale czemu???

15.08.25, 07:37
Sytuacja:
Malzenstwo rozwodzi sie.
ON dla swietego spokoju, bo tak najczesciej robia mezyczzni, wyprowadza sie ze wspolnego mieszkania i wynajmuje mniejsze niedaleko.
ONA zostaje w mieszkaniu.
Maja corke - lat 8. SPrawuja opieke oboje. Corka mieszka 2 tyg u mamy, 2 tyg u taty.
A tu nagle mama wyskakuje z pomyslem, ze ojciec ma alimenty placic! Bo przeciez ojcowie placa alimenty.
On i ona zarabiaja podobnie. On ciut wiecej. Ale placi za wynajmowane mieszkanie. Ona nie musi placic bo mieszkanie jest wlasnosciowe.
On sie nie zgadza na alimenty, bo sprawuja nad corke opieke po rwno. Ona grozi sadem..
Kuzwa..serio????
Czy on w takim razie tez powinen zarzadac alimentow, skoro po oplaceniu mieszkania zostaje mu mniej niz jej?
Obserwuj wątek
    • eagle.eagle Re: Alimenty... ale czemu??? 15.08.25, 07:44
      Pan powinien wnieść do sądu o podział majątku, na co czekać?

      A że pani chce alimentów nie oznacza że je dostanie.
    • mav.2000 Re: Alimenty... ale czemu??? 15.08.25, 18:14
      Jakiej treści jest wyrok rozwodowy, o ile jest, czy było zabezpieczenie tymczasowe, na jakiej podstawie jest opieka naprzemienna?
    • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 16.08.25, 19:41
      Jak brzmi postanowienie sadu ? co do opieki, platnosci ?

      Tak, przy naprzemiennej tez moga byc zasadzone alimenty. Ja np. wystapilabym, bo dziecko poza tym, ze je i spi potrzebuje kurtki, butow, materialow plastycznych do szkoly, wyjazdu wakacyjnego, czasem okularow czy aparatu ortodontycznego itp, a nie zawsze da sie to dogadac z eksem po dobroci, zas praktyka wychodzi jeszcze gorzej niz dogadywanie sie.
      Ba, znane mi sa przypadki, gdy w trwajacym i nie rozwodzacym sie malzenstwie ktoras strona wystepowala o sadowne zabezpieczenie potrzeb rodziny, bo np. wspolmalzonek kwestionowal wydatki na leczenie czy rehabilitacje dziecka,
      • okruchlodu Re: Alimenty... ale czemu??? 19.08.25, 15:56
        tt-tka napisała:

        > Jak brzmi postanowienie sadu ? co do opieki, platnosci ?
        >
        > Tak, przy naprzemiennej tez moga byc zasadzone alimenty. Ja np. wystapilabym, b
        > o dziecko poza tym, ze je i spi potrzebuje kurtki, butow, materialow plastyczny
        > ch do szkoly, wyjazdu wakacyjnego, czasem okularow czy aparatu ortodontycznego
        > itp, a nie zawsze da sie to dogadac z eksem po dobroci, zas praktyka wychodzi j
        > eszcze gorzej niz dogadywanie sie.
        > Ba, znane mi sa przypadki, gdy w trwajacym i nie rozwodzacym sie malzenstwie kt
        > oras strona wystepowala o sadowne zabezpieczenie potrzeb rodziny, bo np. wspolm
        > alzonek kwestionowal wydatki na leczenie czy rehabilitacje dziecka,

        W pełni się zgadzam. W przypadku braku porozumienia w kwestii wydatków wystąpienie o alimenty może być jedyną możliwością uniknięcia użerania się z eks żoną czy mężem.

        Kolejny powód to duże różnice w możliwościach zarobkowych. Miałam okazję poznać pana, który po rozwodzie płacił alimenty pomimo opieki naprzemiennej. Pani była innej narodowości, słabo znała język polski, nie miała wykształcenia, mieszkania, w trakcie małżeństwa nie pracowała. Sąd przyznał jej całkiem spore alimenty.
        • stasi1 Re: Alimenty... ale czemu??? 19.08.25, 20:36
          Akurat w tym przypadku zarobki sa podobne. Na razie nie ma braku porozumienia a zresztą facet odszedł ze wspólnego mieszkania. Więc on na starcie więcej stracił
          • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 20.08.25, 09:40
            stasi1 napisał:

            > Akurat w tym przypadku zarobki sa podobne. Na razie nie ma braku porozumienia
            > a zresztą facet odszedł ze wspólnego mieszkania. Więc on na starcie więcej stra
            > cił

            Alimenty NIE SA wyrownaniem strat rodzica, tylko sluza zaspokojeniu potrzeb dziecka.
            • stasi1 Re: Alimenty... ale czemu??? 21.08.25, 17:37
              To jakie konkretnie w tym przypadku nie są zaspakajane potrzeby dziecka? Więc w tym przypadku ojciec i matka powinny płacić po równo po przypuśćmy 1500 złotych. I sprawa będzie zakończona
              • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 21.08.25, 19:50
                stasi1 napisał:

                > To jakie konkretnie w tym przypadku nie są zaspakajane potrzeby dziecka?

                My tego nie wiemy. Pytaj matke, ktora zamierza wystapic o alimenty.

                >Więc w
                > tym przypadku ojciec i matka powinny płacić po równo po przypuśćmy 1500 złotyc
                > h. I sprawa będzie zakończona

                Wiec wlasnie sad okresli, jakie poza miejscem do spania i wyzywieniem dziecko ma potrzeby i w jakim stopniu przez ktore z rodzicow one sa lub nie sa zaspokajane. Po czym okresli wysokosc alimentow i z czyich do czyich rak bedzie platnosc.
                • stasi1 Re: Alimenty... ale czemu??? 23.08.25, 15:52
                  Znajomy ma taką opiekę nad bliźniakami, spytam się jego siostry jak te inne koszty rozkładają
                  • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 23.08.25, 18:22
                    Pytaj zony, matki blizniakow lepiej :P
                    a jeszcze lepiej sedzi, a chocby protokolantki w sprawach o ustalenie czy podwyzszenie alimentow
                    • stasi1 Re: Alimenty... ale czemu??? 24.08.25, 17:32
                      Z nia nie mam do czynienia, więc trudno
            • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 02.09.25, 08:10

              > Alimenty NIE SA wyrownaniem strat rodzica, tylko sluza zaspokojeniu potrzeb d
              > ziecka.

              No tak, ale te potrzeby ma zaspokoich chyba osoba, ktora ma wiecej pieniedzy, i do tego pobiera 800+ prawda? Czyli czysto teoretycznie matka powinna oddac ojcu minimum 400 PLN bo tak samo dziela sie kosztami.
              • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 02.09.25, 08:38
                camel_3d2 napisał:

                >
                > > Alimenty NIE SA wyrownaniem strat rodzica, tylko sluza zaspokojeniu pot
                > rzeb d
                > > ziecka.
                >
                > No tak, ale te potrzeby ma zaspokoich chyba osoba, ktora ma wiecej pieniedzy, i
                > do tego pobiera 800+ prawda?

                Nie.

                >Czyli czysto teoretycznie matka powinna oddac ojc
                > u minimum 400 PLN bo tak samo dziela sie kosztami.

                Najwyrazniej nie dziela sie tak samo, skoro matka wystapila o alimenty.
                • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 08.09.25, 07:54
                  Moze on tak tradycjynie? "bo mi sie nalezy"..
                  a. dostaje 800 plus
                  b. nie placi za wynajme mieszkania, bo zostala we wspolnym.

                  On nie dostaje 800 plus
                  wynjajmuje mieszkanie. Czyli ma duzo mniejsze dochody.. i w zasadzie to on powinen domagac sie albo alimentow, albo np polowy wynajmu mieszkania.
      • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 02.09.25, 08:07
        tt-tka napisała:

        > Jak brzmi postanowienie sadu ? co do opieki, platnosci ?
        >
        > Tak, przy naprzemiennej tez moga byc zasadzone alimenty. Ja np. wystapilabym, b
        > o dziecko poza tym, ze je i spi potrzebuje kurtki, butow, materialow plastyczny

        Ok, czyli ojciec ma teza prawo wystapic do sadu o alimenty od matki, bo skoro musi pokryc te wszytskie koszta. A do tego ma mniej mpieniedzy miesiecznie. Zdaje sie, ze to matka pobiera 800+.
        • eagle.eagle Re: Alimenty... ale czemu??? 02.09.25, 08:17
          Dlatego więc najlepiej pójść do sądu i niech on to wszystko rozstrzygnie.
        • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 02.09.25, 08:40
          camel_3d2 napisał:

          > tt-tka napisała:
          >
          > > Jak brzmi postanowienie sadu ? co do opieki, platnosci ?
          > >
          > > Tak, przy naprzemiennej tez moga byc zasadzone alimenty. Ja np. wystapila
          > bym, b
          > > o dziecko poza tym, ze je i spi potrzebuje kurtki, butow, materialow plas
          > tyczny
          >
          > Ok, czyli ojciec ma teza prawo wystapic do sadu o alimenty od matki, bo skoro m
          > usi pokryc te wszytskie koszta. A do tego ma mniej mpieniedzy miesiecznie. Zd
          > aje sie, ze to matka pobiera 800+.

          Ma prawo wystapic. A sad oceni, czy to roszczenie jest zasadne. Bo byc moze tatus uwaza, ze jak zapewnia dziecku jedzenie i paste do zebow, to wystarczy.
          Do twojej wiadomosci - nie, nie wystarczy.
          • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 08.09.25, 07:55
            a moze mamusia uwaza, ze jej sie po prostu alimenty naleza bo jest mamusia i taka tradycja?
            • okruchlodu Re: Alimenty... ale czemu??? 08.09.25, 08:45
              Jeśli oczekiwania kobiety są bezzasadne to sąd jej wniosek odrzuci. Proste. Nie wiem dlaczego tak się podniecasz.

              • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 08.09.25, 09:15
                Jego czesto bardzo bola cudze pieniadze...
                • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 08.09.25, 10:32
                  tt-tka napisała:

                  > Jego czesto bardzo bola cudze pieniadze...
                  >
                  bardziej interesuja mnie niezbadane sciezki kobiecego myslenia...
                  • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 08.09.25, 12:17
                    Nieprawda, ty w ogole nie zastanawiasz sie nad tym, co pani mysli, tylko z gory zakladasz, ze nie mysli.

                    Takich tatusiow, co naprzemienna chcieli potraktowac - lub uwazali - za sposob na redukcje kosztow widuje 4-5 tygodniowo. wszyscy bardzo zdziwieni, a dodatkowo bardzo pokrzywdzeni, gdy sad jednak im te alimenty zasadzal

                    Ale ok, jesli chcesz mnie przekonac, ze masz pojecie , o czym piszesz, zrob symulacje - koszt utrzymania dziecka osmioletniego. Dla ulatwienia zakladamy, ze dziecko jest przecietnie zdrowe i nie potrzebuje kosztownych lekow ani rehabilitacji, ze jest przecietnie zdolne i nie potrzebuje douczania, ze nie ma zaburzen wymagajacych specjalnego odzywiania czy pomocy psychologicznej. To coraz rzadsze, ale zalozmy.
                    A teraz prosze zapodac, jakie wydatki generuje takie dziecko uwzgledniajac jego potrzeby zyciowe, zdrowotne, edukacyjne, spoleczne.
                    • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 08.09.25, 12:21
                      A, no i oczywiscie wymien te potrzeby :D
                    • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 11.09.25, 06:34
                      no ale ty zakladasz dokladnie w druga strone, ze ona wydaje zdecydowanei wiecej na dzeicko.
                      Ja nie zakladam nic. Informacja jest taka, ze dziela sie po polowie kosztami. Wiec nie mozesz wymyslac, ze ona ma wiecej kosztow, bo kupuje majtkii kurtke, ale nawet jezeli to ma na to 800+ i dodatkowo nie placi za mieszkanie. WIec Roznica starczy na kupienie majtek i kurtki, prawda?
                      • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 11.09.25, 09:39
                        camel_3d2 napisał:

                        > no ale ty zakladasz dokladnie w druga strone, ze ona wydaje zdecydowanei wiecej
                        > na dzeicko.
                        > Ja nie zakladam nic. Informacja jest taka, ze dziela sie po polowie kosztami.

                        Informacja czyja, tatusia ?
                        no wiec pytam i odpowiedz mi, co to sa te koszty i jakie one sa. Poza tym, ze przez dwa tygodnie w miesiacu tatus dziecko karmi i dostarcza mu mydlo.


                        > Wiec nie mozesz wymyslac, ze ona ma wiecej kosztow, bo kupuje majtkii kurtke,
                        > ale nawet jezeli to ma na to 800+ i dodatkowo nie placi za mieszkanie. WIec R
                        > oznica starczy na kupienie majtek i kurtki, prawda?

                        Odpowiedz - jakie sa te koszty. RZECZYWISTE. Czego poza jedzeniem, butami i kurtka dziecko potrzebuje i co dostaje. I czy miesci sie to w kwocie 800 zeta, czy jednak nie.

                        Mieszkanie nie ma nic do rzeczy w kwestii alimentow - jesli pan czuje sie pokrzywdzony, niech wystapi o podzial majatku i splate z tego mieszkania. Wynajem NIE ZWALNIA go z obowiazku utrzymywania dziecka.
    • atenette Re: Alimenty... ale czemu??? 20.08.25, 07:47
      Oczywiście, że alimenty tak czy inaczej muszą być, bo nie ma szans, przynajmniej nigdy w życiu tego nie widziałam, żeby rodzice byli w stanie dogadać się kto utrzymuje dziecko, oprócz oczywiście wyżywienia dziecka podczas pobytu u rodzica. Utrzymanie dziecka, to nie tylko kupienie jedzenia, ale ubrania, kosmetyki, wyjazdy szkolne, kolonie i obozy, wydatki na leki, na np. aparat ortodontyczny, korepetycje, szkoły językowe itd. Rzadko rodzice są w stanie dogadać się w tym zakresie, więc alimenty są jak najbardziej dobrym rozwiązaniem - to, które otrzymuje alimenty pokrywa wszystkie te koszty.
      • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 02.09.25, 08:08
        Czyli to ojciec powinen zarzadac alimentow? SKoro matka pobiera juz 800 plus, on ma mniej pieniedzy, ze wzgledu ba to, ze wynajmuje mieszkanie i finansuje tez corkr 50/50... ?
        Bo chyba to doesc nielogiczne, ze kobieta chce alimety mimo ze nie wydaje wiecej niz on na corke, do tego pobiera 800+ i nie musi placic za wynajem mieszkania?
        +
        • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 02.09.25, 08:45
          camel_3d2 napisał:

          > Czyli to ojciec powinen zarzadac alimentow? SKoro matka pobiera juz 800 plus,
          > on ma mniej pieniedzy, ze wzgledu ba to, ze wynajmuje mieszkanie i finansuje te
          > z corkr 50/50... ?

          A finansuje 50 na 50 ? kupuje majtki i zeszyty, doladowuje telefon, daje kieszonkowe, oplaca wizyty dziecka u lekarzy po polowie, zajecia pozalekcyjne po polowie, zaopatruje w odziez stosowna do pory roku i tak dalej ?
          wynajmowanie mieszkania nie ma nic do rzeczy, pisalam, alimenty nie sa wyrownaniem dochodow rodzica


          > Bo chyba to doesc nielogiczne, ze kobieta chce alimety mimo ze nie wydaje wiece
          > j niz on na corke, do tego pobiera 800+ i nie musi placic za wynajem mieszkania
          > ?
          > +

          Widziales rachunki obojga i wiesz, ze ona nie wydaje na corke wiecej niz on czy tylko tak zakladasz albo tak ci sie wydaje ?
          Zasadnosc roszczenia alimentacyjnego ocenia sad.
          • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 08.09.25, 07:52
            ty tez nie widzialas, ale wychodzisz z zalozenia, ze to matka wszytsko finansuje.
            Ja zakladam, ze finansuja 50/50. Tak bylo napisaane w tekscie. Amoze to on kupuja majtki i ubrania?

            a Nawet gdyby bylo inaczej, to ona nie musi placic za wynajem mieszkania, plus pobiera 800 ...czyli ma na lekarzy i majtki. Prawda?
            • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 08.09.25, 09:13
              camel_3d2 napisał:

              > ty tez nie widzialas, ale wychodzisz z zalozenia, ze to matka wszytsko finansuj
              > e.
              > Ja zakladam, ze finansuja 50/50. Tak bylo napisaane w tekscie. Amoze to on kup
              > uja majtki i ubrania?

              A moze nie kupuje. A moze uwaza, ze jak oplacil basen po polowie, to kostium i klapki na basen to juz nie jego sprawa i przy innych wydatkach ma tak samo. Alimentow sie nie przyznaje na "ja zakladam", tylko na wniosek, uwaga, UZASADNIONY. Znasz uzasadnienie ? Nie znasz ? to nie zakladaj.


              >
              > a Nawet gdyby bylo inaczej, to ona nie musi placic za wynajem mieszkania, plus
              > pobiera 800 ...czyli ma na lekarzy i majtki. Prawda?

              Nieprawda, 800 jest na dziecko, a kto pobiera przy naprzemiennej ? czy wydatki ponad polowe mieszcza sie w tych 800, czy jednak nie ?

              o mieszkanie pan moze wystapic do podzialu - przy rozwodzie dzielili dorobek, lub przynajmniej powinni - albo o splate
              nie moze domagac sie dokladania mu do mieszkania z kosztow utrzymania dziecka
      • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 11.09.25, 06:37
        no tak, czyli tu matka musi placic alimenty ojcu poniewaz:

        on placi za wynaje mieszkania
        ona pobiera 800+

        wiec sie rzeczy on ma mniej pieniedzy do dyspozycji miesiecznie. A skoro opiekuja sie dzieckiem 50/ 50 to powini miec podobna sume. Szczegolnie, ze mieszkanie jest wspolne i czysto teoretycznie moze zarzadac pieniedzy za wynajmen polowy mieszkania. Tak wiec faktycznie matka tu powinna placic alimenty ojcu, a nie odwrotnie
        • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 11.09.25, 09:42
          camel_3d2 napisał:

          > no tak, czyli tu matka musi placic alimenty ojcu poniewaz:
          >
          > on placi za wynaje mieszkania
          > ona pobiera 800+
          >
          > wiec sie rzeczy on ma mniej pieniedzy do dyspozycji miesiecznie. A skoro opieku
          > ja sie dzieckiem 50/ 50 to powini miec podobna sume. Szczegolnie, ze mieszkanie
          > jest wspolne i czysto teoretycznie moze zarzadac pieniedzy za wynajmen polowy
          > mieszkania. Tak wiec faktycznie matka tu powinna placic alimenty ojcu, a nie
          > odwrotnie

          Nie. Nie. Nie.

          Osobiste wydatki pana nie wplywaja na koszty utrzymania dziecka. Mieszasz, co zrezsta jest nagminne, rozne systemy walutowe.
          Pani nie ma obowiazku wspolutrzymywania pana, np. doplacajac do jego mieszkania, natomiast oboje i po rowno maja obowiazek utrzymywac dziecko. Pan moze zamieszkac w palacu albo w noclegowni i na platnosci na dziecko nie ma to wplywu.
        • eli161990 Re: Alimenty... ale czemu??? 11.09.25, 10:08
          Czy Pan wystąpił o podział majątku? Niech się lepiej tym zajmie najpierw, a wniosek o alimenty prawdopodobnie sąd odrzuci więc tu nie ma się czym przejmować. 800+ też powinno byc na pół. Niech żąda od byłej 400 zł miesięcznie z 800 plus. Ale spłata mieszkania przede wszystkim!!! Jeśli mieszkanie było w części finansowane z majątku osobistego któregoś z małżonków też trzeba to wziąć po uwagę (zwrot wydatków z majątku osobisetgo na majątek współny).
          • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 11.09.25, 14:01
            eli161990 napisała:

            > Czy Pan wystąpił o podział majątku? Niech się lepiej tym zajmie najpierw, a wni
            > osek o alimenty prawdopodobnie sąd odrzuci

            A tak twierdzisz, bo ?
            Sady nader czesto zasadzaja alimenty przy opiece naprzemiennej. Bo tez nader czesto spotyka sie tatusiow z typoszeregu "mam dziecko przez pol miesiaca w miesiacu, wiec placic nie bede" . I wielkie zdziwko i bol odwloka, ze jednak bedzie.

            Podzial majatku powinien byc dokonany, to bezwzgednie.
    • astrologiacompl Re: Alimenty... ale czemu??? 13.09.25, 17:40
      Przy opiece naprzemiennej, gdzie dziecko spędza tyle samo czasu z każdym rodzicem, alimenty zazwyczaj nie są zasądzane – chyba że istnieje duża różnica w zarobkach i standardzie życia. Skoro zarabiacie podobnie, a wręcz ojcu zostaje mniej po opłaceniu mieszkania, to jej żądanie wygląda raczej na próbę „bo tak się przyjęło”, a nie realną potrzebę dziecka. Sąd patrzy przede wszystkim na dobro córki i faktyczne koszty utrzymania, a nie na schemat. Jeśli ona pójdzie do sądu, to warto przedstawić realne wyliczenia – ile kto wydaje na dziecko i ile ma po opłaceniu wszystkich rachunków. Wtedy sprawa stanie się bardziej przejrzysta.
      Horoskop na 2026 rok
      • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 13.09.25, 22:46
        astrologiacompl napisała:

        > Przy opiece naprzemiennej, gdzie dziecko spędza tyle samo czasu z każdym rodzic
        > em, alimenty zazwyczaj nie są zasądzane

        przeciwnie, sa zasadzane.

        – chyba że istnieje duża różnica w zaro
        > bkach i standardzie życia.

        Nie to decyduje. Decyduja potrzeby dziecka i jesli jedno z rodzicow miksuje sie z platnosci takich jak komitet rodzicielski, dentysta, okulary i tym podobne, drugie z reguly wystepuje o alimenty i dostaje je.
        przykladowo "Wysoki Sadzie, ona chce, zebym oddal jej polowe za buty naszej corki, a przeciez piec par to naprawde za duzo, ja tyle nie mam!" - po czym sad po obejrzeniu paragonow stwierdza, ze te piec par to adidaski (z jesiennych dziecko juz wyroslo), kapcie do szkoly, klapki na basen, sandaly i kaloszki i rabie alimenty, jakby byl calkiem bez sumienia.

        >Jeśli ona pójdzie do sądu
        > , to warto przedstawić realne wyliczenia – ile kto wydaje na dziecko i ile ma p
        > o opłaceniu wszystkich rachunków.

        Ile ma po oplaceniu wszystkich rachunkow, to sadu nie interesuje i nie ma znaczenia.



        I nie spamuj
        • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 15.09.25, 13:32

          > Ile ma po oplaceniu wszystkich rachunkow, to sadu nie interesuje i nie ma znacz
          > enia.
          >
          czyli matka moze miec wiecej na koniec miesiaca niz ojciec i i tak dosac alimenty? Dziwne by to bylo...
          • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 15.09.25, 16:02
            Nie, nie dziwne. Moze matka oszczedniej gospodaruje swoimi pieniedzmi, moze lepiej zarabia - powtarzam (ktory raz ?) ze alimenty sa przeznaczone DLA DZIECKA, nie dla rodzica. Matka czy ojciec moze jesc suchy chleb/donaszac siodmy rok znoszona jesionke/jezdzic rowerem dla oszczednosci/dowolne inne - na platnosci na dziecko to nie ma wplywu.
    • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 13.10.25, 12:00
      Sledzilem troche te historie. SPrawa skoczyla sie w sadzie. Niestety niekorzystnie dla kobiety. Poniewaz bylo to ich wspolne meiszkanie, i maz z niego sie wyprowadzil, ponoszac dodatkowe koszta na wynajmem mieszkania.
      Sad zdecydoeal, ze poniewaz sprawuja opieka nad dzieckiem po polowie, to kobieta musie mezowi placic alimenty jako wyrownanie za poniesione na wynajem mieszkana koszty. No i sie doigrala....
      • stasi1 Re: Alimenty... ale czemu??? 13.10.25, 13:27
        Jeśli tak to nie które kobiety będą zawieszone że to nie kobieta je dostała
      • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 13.10.25, 16:17
        camel_3d2 napisał:

        > Sledzilem troche te historie. SPrawa skoczyla sie w sadzie. Niestety niekorzyst
        > nie dla kobiety. Poniewaz bylo to ich wspolne meiszkanie, i maz z niego sie wy
        > prowadzil, ponoszac dodatkowe koszta na wynajmem mieszkania.
        > Sad zdecydoeal, ze poniewaz sprawuja opieka nad dzieckiem po polowie, to kobiet
        > a musie mezowi placic alimenty jako wyrownanie za poniesione na wynajem mieszka
        > na koszty. No i sie doigrala....

        A czemus nie wierze. Dawaj, gdzie i kiedy to bylo. Bo w polskim prawie alimenty na eksmalzonka, gdy rozwod byl bez orzekania o winie, placi sie TYLKO wtedy, gdy owze znalazl sie w skrajnym niedostatku i na POTRZEBY, a nie jako wyrownanie ponoszonych kosztow.
        • eagle.eagle Re: Alimenty... ale czemu??? 13.10.25, 16:27
          Te alimenty miały być na dziecko nie na małżonka.
          • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 13.10.25, 18:28
            Ni chusteczki - dlaczego, wyjasnie, kiedy camel odpowie. Nie bede mu podpowiadac, bo on, widze, w prawie rodzinnym rownie oblatany jak i ty.
            • eagle.eagle Re: Alimenty... ale czemu??? 13.10.25, 18:32
              Oki, doczytałam, wcześniej poleciałam szablonowo.
        • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 16.10.25, 17:10

          > A czemus nie wierze. Dawaj, gdzie i kiedy to bylo. Bo w polskim prawie alimenty
          > na eksmalzonka, gdy rozwod byl bez orzekania o winie, placi sie TYLKO wtedy,
          > gdy owze znalazl sie w skrajnym niedostatku i na POTRZEBY, a nie jako wyrownani
          > e ponoszonych kosztow.

          W Niemczech.
          • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 20.10.25, 09:09
            Nadal nie wierze. Albowiem w Niemczech takze sprawa zalozona przez jedna strone (tu - pania) jest rozpatrywana i albo alimenty JEJ zostaja przyznane, albo wniosek zostaje oddalony. Ale nie da sie na sprawie wniesionej przez pania przyznania alimentow panu, ktory o to nie wnioskowal. Musialby on wystapic z pozwem i czekac drugiej rozprawy.
            I w Niemczech takze alimenty nie sa wyrownaniem kosztow zadnego z rodzicow.
            Zmyslasz, az sie kurzy.
            • camel_3d2 Re: Alimenty... ale czemu??? 31.10.25, 06:54
              nie bylo w tkesicie nic dokladniejszczego. Moze on tez ze swojej strony zalozyl sprawe jednoczesnie... A moze koljenym cklickbitowy artykul. Tego sa teraz miliony
              • tt-tka Re: Alimenty... ale czemu??? 22.11.25, 17:12
                Dawaj tekkst, sprawdzimy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka