kobieta_na_pasach
26.11.04, 14:47
wczoraj wyszlam z pracy o godz. 13,50. o godz.13,56 boski zawodowiec,
korzystajac z tego, z mamy podobne adresy IP, zalożył wątek o żalosnych
kobietach podpisujac go moim imieniem. powtala zazarta dyskusja, w ktorej
mnie osmieszono. dzisiaj stalo sie to samo, zawodowiec zalozyl znowu watek
pod moim nickiem. zdementowalam oba watki i wszystkie inne wpisy dokonane
wczoraj po godz. 13,56. mam pyatnie - kogo to tak naprawde obchodzi, ze lżono
i szydzono z bogu diucha winnej osoby? czy macie na tyle cywilnej odwagi by
potępic teraz tutaj Boskiego Zawodowca? nie chce by mnie ktokolwiek
przepraszal, chce tylko by osądzono postępowanie tego czlowieka.