Dodaj do ulubionych

urok drobnych gestów

10.12.04, 15:12
dostałam od męża prezent - niespodziankę, bez okazji. wchodzę a na środku
stołu stoi: piękna, nowiutka i lśniąca, czerwona gaśnica. bo ja nie mam w
samochodzie i kompletnie to olałam, a on niedawno to odkrył i teraz kupił...
mi to zupełnie wyleciało z głowy.
super romantic i w ogóle.
mój mąż jest taki boski, że sama go sobie zazdroszczę! :)))
Obserwuj wątek
    • kopov Re: urok drobnych gestów 10.12.04, 15:15
      wódka będzie na weekend, znaczy się i trzeba szybko schłodzić:)
      PS grubaska nie wierzy mi, ze lubie piegowate:)
      • niedzwiedzica_sousie Re: urok drobnych gestów 10.12.04, 15:18
        wódka nie... po pierwsze niedawno sama ją wypiłam i niewiele zostało :)))
        a po drugie... na wszelki wypadek nie piję na razie :)))
        a co do grubaski: zaprzeczenie to bardzo popularny mechanizm obronny. ona na
        pewno piegów nie posiada i w związku z tym nie przyjmuje do wiadomości, że ty
        lubisz piegowate laski, czyli TAKIE JAK JA :)))))
        • kopov Re: urok drobnych gestów 10.12.04, 15:20
          n to mnie pocieszyłaś, cieszę się że nie będę miał smutnego weekendu:)
          • niedzwiedzica_sousie Re: urok drobnych gestów 10.12.04, 15:26
            a czym konkretnie cie pocieszyłam? chcę wiedzieć na przyszłość :))
            • kopov Re: urok drobnych gestów 10.12.04, 15:42
              no utwierdzeniem w przekonaniu, ze jednak lubie piegowate:)))
        • grubaska20 Re: urok drobnych gestów 10.12.04, 15:21
          hehe:) no way! przecież nie powiedziałam słowa na temat czy kopov lubi
          piegowate, czy nie!:)) hehe, a piegów słonecznyhc latem noszę kilka na swym
          nosku ze swoistym wdziekiem heheh:)
          • niedzwiedzica_sousie Re: urok drobnych gestów 10.12.04, 15:24
            a to z kolei demonstracja klasycznego oporu pojawiającego się w obliczu
            zdemaskowania jądra problemu :PPPPPPPPPP
            • grubaska20 Re: urok drobnych gestów 10.12.04, 15:25
              hehe:)
              • niedzwiedzica_sousie Re: urok drobnych gestów 10.12.04, 15:28
                a te umizgi to zapewne początki przeniesienia
                yh, życie terapeuty jest ciężkie!!!!!
                • grubaska20 Re: urok drobnych gestów 10.12.04, 15:31
                  :))) jakie umizgi..????:)))
          • kopov Re: urok drobnych gestów 10.12.04, 15:43
            napisałaś sarkastycznie - na pewno:)
    • Gość: xy2 Re: urok drobnych gestów IP: .48.213.* / 80.51.176.* 10.12.04, 15:20
      fajny pomysł z ta gasnica:))
      • Gość: Truskawka Re: urok drobnych piegów IP: *.kki.krakow.pl 10.12.04, 15:26
        Ja tam uwielbiam rude i piegowate i wierzę Kopovowi (o Matko, co za dziwny
        celownik). A pomysł z gaśnicą superancki. Ja się wczoraj z małżem pokłóciłam. I
        trochę jestem wkurzona na siebie a trochę na niego. Taki lajf. Dzisiaj się będę
        godzić. Zapomniałam dopisać do planów na weekend.
        • niedzwiedzica_sousie Re: urok drobnych piegów 10.12.04, 15:27
          profilaktyka przede wszystkim, lepiej się ugryźć w język zawczasu niż potem
          przeżywać schizy
          • Gość: xy2 Re: urok drobnych piegów IP: .48.213.* / 80.51.176.* 10.12.04, 15:30
            swiete slowa:))))))
            • Gość: Truskawka Re: urok drobnych piegów IP: *.kki.krakow.pl 10.12.04, 15:36
              Eeee, ja tam uważam, że czasem dobrze się pokłócić. A potem oczywiście się
              pogodzić. Jak ja bym się miała nie kłócić w ogóle to by mnie wrzody zżarły. A
              tak se nawrzucamy,nawrzucamy, potem się przytulimy i jest OKI. Tylko nie lubię
              jak zostaje na drugi dzień, a wczoraj już jakoś nie było klimatu i zasnęliśmy
              tacy naburmuszeni.
              • Gość: xy2 Re: urok drobnych piegów IP: .48.213.* / 80.51.176.* 10.12.04, 15:38
                czasami drobne spięcia są OK troche adrenaliny nikomu jeszcze nie
                zaszkodziło:)))))
        • tomasdyg Re: urok drobnych piegów -Mojej M. 11.12.04, 13:27
          -też lubię, uwielbiam, zwłaszcza te drobne, delikatne piegi Mojej Ukochanej,
          śliczne.
          Niestety, kiedy gdzieś wychodzimy, ona te śliczności pokrywa makijażem,
          ja i cały świat traci na tym :-(((
          Pozdrawiam
          • glonik Re: urok drobnych piegów -Mojej M. 11.12.04, 14:00
            Tomas, ale ja jako glonik mam to samo. Mój Uzurpator (chwała ci, o Panie) :P.
            takze życzy sobie mnie sautee, ale widzę, że zauważa urodę - niewątpliwą - ale
            podkreśloną delikatnym makijażem. Ja się nie tapetuję!!!!! Podkład, puder,
            kreski, tusz do rzęs i pomadka. I wszystko stonowane. Naprawdę. A jakbym
            Tomasdyga słyszała...wrrrrrr.....
            • tomasdyg Re: Glonik -urok drobnych piegów -Mojej M. 11.12.04, 14:58
              Widocznie Gloniku, jest nas, co najmniej dwóch. Podkreślenie urody to jedno,
              jestem za i wcale np. szminka nie musi być delikatna, mało wyrazista....

              glonik napisała:
              Podkład, puder, kreski, tusz do rzęs i pomadka. I wszystko stonowane

              -ja napisałem o ukryciu cudownych atutów, przy ślicznej cerze mojej Ukochanej
              (nieraz sam jej -Ukochanej- sobie zazdroszczę, że... taka jest) te bardzo
              delikatne piegi dają niesamowity efekt, zwalają z nóg.
              Tymczasem ona ja chowa, jak piszesz ty też "tonujesz", czyli zakrywacie własne
              atuty to, co piękne naturalne i bardzo, bardzo powabne.

              Pozdrawiam

              • glonik Re: Glonik -urok drobnych piegów -Mojej M. 11.12.04, 15:27
                Odpowiem raz jeszcze, ale patrzycie na te, niby bez makijażu, z pożądaniem :P.
                Zmniejszę...nie, nie zmniejszę, bo prawie BEZ makijażu bym chodziła ;-)
                • tomasdyg Re: Glonik -urok drobnych piegów -Mojej M. 11.12.04, 15:51
                  glonik napisała:

                  > Odpowiem raz jeszcze, ale patrzycie na te, niby bez makijażu, z pożądaniem :P.
                  > Zmniejszę...nie, nie zmniejszę, bo prawie BEZ makijażu bym chodziła ;-)

                  -żaden, podkreślam żaden makijaż nie jest wart ułamka procenta tej naturalnej
                  urody Mojej Ukochanej. On –makijaż- potrzebny, ma podkreślić usta, oczy, ale
                  urok tych drobnych,delikatnych piegów tylko podkreśla urodę, wspaniałość cery.
                  Podkład ją zabija, to "zbrodnia majestatu".
                  PRECZ Z PODKŁADEM i PUDREM !!!
    • Gość: mm Re: urok drobnych gestów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 15:31
      fakt ze maja swój urok właśnie dlatego ze sa drobne i w nieprzewidzianym
      momencie :-)
      • Gość: Truskawka Re: urok drobnych gestów IP: *.kki.krakow.pl 10.12.04, 15:44
        Bo mój chłop to strasznie nie lubi się kłócić. W sensie: zmilczy, ale w oczach
        widać, że się wkurza. I nic nie mówi. I ja wtedy zawsze wychodzę z tak zwaną
        inicjatywą sekutnicy, bo ja nie znoszę niedokończonych spraw. No i jeszcze
        bardzo często się kłócimy o to, czy się pokłócić czy nie i kto się w lepszym
        stylu kłóci. Czyli suma sumarum wychodzi na moje, bo jednak się kłócimy. Niezła
        szopka, nie? A dziś muszę się streszczać z tym godzeniem, bo wychodzimy do
        znajomych, a niczego tak nie lubię jak poobrażanych par w towarzystwie.
    • glonik List miłosny... 11.12.04, 12:08
      Ja przed chwilą odebrałam paczkę, wiedziałam,co zawiera, ale nie spodziewałam
      się listu,... dla mnie najpiękniejszego. Przytoczę fragment.

      Paczka wiertakę i wiertła zawiera.
      A list, jego część, brzmi tak: "a jeśli chciałabyś wiercić otwory to, tam są
      wiertła do metalu i betonu.Jeśli chcesz wiercić w ścianie, użyj widiowych (tyle
      to wiem, i rozróżniam) i wciśnij przełącznik wiertarki na symbol z młotkiem -
      zadziała udar.Jeśli wiercisz w czymś innym - użyj przełącznik na
      symbolu "śruba" - i uważajpatrz, bo co jakiś czas sam się przełącza.
      Przede wszystkimuważaj, bo choć wiem, że sporo potrafisz, to prozę, zachowaj
      ostrożność."

      No i jak GO nie kochać? :-))))))
      • tomasdyg Re: Glonik -List miłosny... 12.12.04, 11:58
        Przede wszystkimuważaj, bo choć wiem, że sporo potrafisz, to prozę, zachowaj
        > ostrożność."
        > No i jak GO nie kochać? :-))))))

        -hihi... no kochaj go i wierszem, nie tylko prozą, a swoją droga Glonik,
        Glonik z wiertarką, ten świat zadziwia hmmm...... :-))))
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka